niedziela, 6 grudnia 2015

Konkurs #39


1. Organizatorem konkursu są recenzentki Naszego Książkowiru, a sponsorem jest Wydawnictwo Zakamarki.
2. Niniejszy konkurs trwa 06.12.2015 br. do północy. Zgłoszenia, które zostaną nadesłane po wyznaczonym terminie, nie będą brane pod uwagę.
3. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone do 7 dni po zakończeniu konkursu. 
4. Zasady udziału:
a) Każdy komentarz musi zawierać: chęć zgłoszenia, nick pod jakim obserwuje bloga oraz e-mail,a także odpowiedź na zadanie konkursowe.
b) Zwycięzcy zostaną wybrani przez recenzentki.
c) Po wyłonieniu zwycięzcy, czekamy 2 dni na adres kontaktowy, który proszę wysłać na e-mail: nasz.ksiazkowir@onet.pl. Jeśli zwycięzca nie odezwie się w ustalonym terminie nagroda przepada na rzecz innej osoby. 
d) Każdy uczestnik powinien mieszkać na terenie Polski - jednocześnie jest to zgoda na przetwarzanie danych osobowych w celu wysyłki książek. 
e) W konkursie mogą brać udział osoby, które posiadają bloga oraz osoby, które bloga nie posiadają, jednak w zgłoszeniach anonimowych bardzo proszę o podanie imienia i nazwiska.
f) Proszę o dodanie banerka konkursowego podanego powyżej na swojego bloga/fanpage'a - nie jest to jednak wymóg konieczny! :)
g) Będzie nam miło, jeśli dodacie nas do obserwowanych, G+, polubicie fanpage Nasz Książkowir na Facebooku, naszego Twittera, Snapa: bookshelfie oraz yt - oraz na innych portalach społecznościowych (zakładka na blogu Nasz Książkowir po prawej stronie).
h) Zastrzegamy sobie prawo do zmiany regulaminu.

Zadanie konkursowe:


Oto przed Wami kącik wspomnień! Napiszcie coś o swojej ukochanej zabawce z dzieciństwa. ;)


12 komentarzy:

  1. Zgłaszam się.
    Obserwuję jako Martyna K.
    recenzjekiti@gmail.com
    Moja ukochana zabawka z dzieciństwa ma już 11 lat. Jest ze mną przez pół życia, wiele razem przeszłyśmy, dlatego nie wygląda już tak okazyjnie, jak na początku. Kicia jest moją prawdziwą przyjaciółką i cieszę się, że ją mam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako: Ania K
    E-mail: ania0134@o2.pl
    Moja ulubiona zabawka z dzieciństwa to gumowy nietoperz. Naprawdę niech nikt mnie nie pyta czemu spośród tylu pięknych lalek, pluszowych misiów i innych porządnych zabawek, ja wybrałam gumowego nietoperza, który miał już wtedy około 15 lat... Mój ukochany nietoperz towarzyszył mi między innymi pierwszego dnia szkoły, który był dla mnie bardzo ważny. Zabawka do tej pory zdobi moje biurko. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako kozung, mail : a.b.slawinska@wp.pl
    Woreczek a w nim multum plastikowych zwierzątek. Były leśne, egzotyczne i domowe. Wystarczyło je wysypać na dywan i znikałam na kilka godzin. Byłam złym wilkiem i wystraszoną sarenką. Cudownym koniem ratującym przyjaciół z opresji i mądrą sową. Mam je do dziś :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zgłaszam się ! Obserwuję jako Agnieszka N, mail: agnieszka.nojszewska1@gmail.com

    Moją ulubioną zabawką z dzieciństwa była lalka o imieniu Maria. Nie pamiętam czy dostałam ją od mamy czy kupiłam za zarobione pieniądze. To była moja wymarzona lalka barbie, z długimi brązowymi włosami i niebieskimi oczami. Nie była droga (nie była gumowa i nie miała wyginanych nóg) ale i tak ją uwielbiałam. Uwielbiałam zaplatać jej włosy w warkocze. Szyłam dla niej ubranka- miała całą garderobę sukienek, spódnic i bluzek. Na regale z książek różnej wielkości zbudowałam jej domek dwupoziomowy. Potrafiłam bawić się nią całymi godzinami. Maria (imię dostała na cześć bohaterki telenoweli;)) miała ukochanego, tę rolę grał miś którego mam do dziś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zgłaszam się :)
    Obserwuję jako kasia tkasia
    e-mail kasiolek09@wp.pl

    Najlepszą zabawką była moja Lalka którą dostałam na drugie moje święta Bożego Narodzenia. Uwielbiałam ją bo mówiła była mięciutka na brzuszku miała bajeczne rzęski :) i oczywiście bajery smoczek gdy sie wkładało przestawała plakać butelke itp. ;) długo długo nia sie bawiłam wkońcu z czasem zrobiła się już dośc zużyta więc przestała mówić itp ale nie przeszkodziło mi to dalej była zabawa tylko Tata powybierał jej 'wnętrzności ' ;p a tak że powiem mam 24 lata i córkę która ma 5 lat i nadal bawi się moją lalą tylko jedynie co się stało ma trochę wcisniete oczko i jest poczochrana ale córka ją kocha tak jak ja ją kochałam wiec serce się raduje ze nie tylko mi przyniosła tyle radości ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgłaszam się
    Obserwuję jako Paulina Łakoma
    antoniak24@wp.pl
    udost na fb

    Wychowałam się między chłopakami :) Z nimi najlepiej bawiło się na drodze w palanta, kolory, 2 ognie i podchody :) (zaznaczę, że były to czasy gdy samochód na wsi był 1, a dziennie przez wieś przejeżdżało ich może 20) ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako: Grażyna Wróbel
    E-mail: wróbel.g89@gmail.com

    Moja ukochana zabawka z dzieciństwa ma już z dobre 24 lata i jest nią lalka, którą w dzieciństwie nazwałam Asią. Ma blond włoski (chyba, że się troszkę przykurzyły) oraz jasne body. Mam do niej sentyment i podejrzewam, że jeszcze moje dzieci będą się nią bawiły ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Biorę udział :)
    Obserwuje jako: Kinga S.
    e-mail: kinga.suder@onet.pl

    Moja ukochana zabawka z dzieciństwa to misiu z jednym uszkiem, bo na drugim miał różową czapeczkę. Ubrany też był w różową bluzeczkę. I chrapał! Tak, chrapał.. Pamiętam jak zawsze gdy byłam mała zasypiałam, przy chrapiącym misiu. Bardzo go kochałam, a nawet nadal kocham. Dzięki niemu dowiedziałam się też co to znaczy mieć koszmary.. Mimo tego, że ochraniał mnie to pewnej nocy miałam koszmar z nim w roli głównej.. Leżał on wtedy na stole operacyjnym i czekał na amputacje rąk.. To było straszne, ale mimo tego nigdy nie dopuściłam do tego, aby go za to winić czy znienawidzić. Towarzyszył mi w każdej chwili mojego życia, był ze mną. Jednocześnie obdarzał mnie miłością całym swoim serduchem! Odwzajemniałam to uczucie za każdym razem gdy przykrywałam go kocykiem, całowałam w czółko, przytulałam czy zabierałam w daleką podróż zwiedzając z nim cały świat! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. zgłaszam się
    Obserwuję jako Patrycja Zygmunt
    zygus5@onet.eu
    Moją ulubioną zabawką był miś który mieszkał w woreczku. Bardzo go uwielbiałam i wszędzie ze mną był. Podczas pobytu w szpitalu dzielnie mnie pilnował. Nie brakowało go także na zabawach w szkole. Byliśmy nierozłączni

    OdpowiedzUsuń
  11. Zgłaszam chęć udziału,
    Obserwuję jako Mama-AsiaLM (yt, twitter, insta, g+, pinterest, fb plus profil prywatny na fb).
    Email: mama.asialm@gmail.com
    Odp:

    Moja ulubiona zabawka z dzieciństwa - to miś,
    średniej wielkości, cały brązowy, jest ze mną do dziś.
    I chociaż ma dzisiaj już mnóstwo latek,
    to nadal jest z niego mały wariatek.

    Teraz już córka go pielęgnuje, karmi, usypia,
    kocha, przytula i z nim zasypia.
    I chociaż nie jest jakiś najnowszy,
    to jednak wygląda jakby był zdrowszy:

    Codziennie gada wprost jak najęty,
    i nigdy nie jest niczym zajęty,
    bo zawsze dla córki swój czas cenny znajdzie,
    nawet gdy słonko już dawno zajdzie.

    Przytuli malucha, obejmie ramieniem,
    i taki też obraz jest mym wspomnieniem,
    Także się cieszę, że teraz ma córka,
    ma przyjaciela z mojego podwórka.

    OdpowiedzUsuń
  12. Zgłaszam się!
    Obserwuję jako Musza K.
    domino1994domino@o2.pl

    Moją ukochaną zabawką z dzieciństwa był ogromy miś od mojego dziadka. Był wypełniony steropianem, tak śmiesznie skrzypiał ;) Był położony na szafie, lubiłam na niego patrzeć, a także zdejmować go i wtulać się w niego... Każde dziecko powinno mieć misia większego od siebie, to naprawdę wygodna, praktyczna i przeurocza maskotka :)

    OdpowiedzUsuń