czwartek, 10 grudnia 2015

Natalia Usenko, Jola Richter-Magnuszewska - "Kot, który patrzył na księżyc"

Autor: Natalia Usenko, Jola Richter-Magnuszewska
Tytuł: Kot, który patrzył na księżyc
Wydawnictwo: Literatura
Rok wydania: 2012
Liczba stron: 56
Ocena: 10/10

Opis:

Ciepły i zarazem zabawny tomik wierszy, którego bohaterami są między innymi zapracowany księżyc, węgorz, który uwielbiał słoną wodę, rodzinka na majówce, gawron w żółtych spodniach czy olbrzymka, która chciała pożreć dwie słodkie dziewczynki. A wszyscy w doskonałych humorach, gotowi rozbawić największego ponuraka!

Recenzja:

Dziwiły się gwiazdozbiory,

komety fruwały wokół,

gdy kocie oczy
jak gwiazdy jaśniały w mroku.
Księżyc zaś patrzył na kota.
Srebrzystą pochylał głowę,
do kocich puszystych uszu
bajeczki plótł księżycowe.*

Ostatnio bardzo dużo czasu spędzam z dziećmi, więc nie sposób, w ich towarzystwie, nie sięgnąć po jakąś bajeczkę. Traf padł na zbiór zabawnych wierszyków Kot, który patrzył na księżyc młodej pisarki Natalii Usenko, w którym zakochałam się już od pierwszych stron.

Książka jest bogata w przezabawne, kolorowe ilustracje Joli Ritcher-Magnuszewskiej, które bez wątpienia przykują uwagę nie tylko dzieci, ale i dorosłych. Przedstawiają one w groteskowy sposób postacie i wydarzenia zawarte w wierszykach, dzięki czemu przerzucenie każdej strony to czysta przyjemność. Moi podopieczni zarzucali mi wręcz mordercze tępo czytania, aby tylko wysłuchać kolejnej bajeczki i - oczywiście - ujrzeć więcej barwnych ilustracji. Mimo prawie dwudziestu lat na karku, słuchałam ich życzeń potulnie, bo i sama byłam ciekawa tego, co ujrzę na kolejnej stronie. Wszystkie wierszyki czyta się wyjątkowo płynnie (o ile oczywiście nie napada czytelnika atak chichotu - mnie spotkało to dwukrotnie), każdy ma w sobie urok, baśniowość, a do tego wszystkiego autorka dodała to, co wszyscy kochamy - koty!

Warto również dodać, że w Kocie, który patrzył na księżyc młody czytelnik ma szansę wymyślić sam nazwy dziwacznych potraw, dorysować mieszkańców jednego z wierszykowych domków, a także nadać imiona bajkowym kotom. Jestem naprawdę zachwycona tą książeczką i na pewno niebawem uzbroję się w swój egzemplarz.

Polecam z całego serca, zarówno małym dzieciom, jak i tym większym. Ta ciepła książeczka bez wątpienia umili Wam nie jeden wieczór. Ja z przyjemnością będę do niej wracać!


*fragment tytułowego wierszyka Kot, który patrzył na księżyc

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz