środa, 22 czerwca 2016

Zofia Stanecka - "Gdy pada deszcz. Przejście"

Autor: Zofia Stanecka
Tytuł: Gdy pada deszcz. Przejście
Wydawnictwo: EGMONT
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 48
Ocena: 7/10
Wiek: 3-7 lat

Opis:

Pewnego deszczowego wieczoru w życie Gai wkracza tajemnica. Zwyczajny brunatny kamień i pewna starsza pani sprawiają, że dziewczynka trafia do niezwykłego świata fantastycznych stworzeń. To początek wielkiej przygody….

Recenzja:

Poczytaj ze mną to zaproszenie do magicznego świata literatury.

Zofia Stanecka jest jedną z moich ulubionych pisarek książeczek dla dzieci. Dotychczas wszystkie jej twory ogromnie przypadły mi i moim podopiecznym do gustu, najbardziej Basia, w której jesteśmy wręcz zakochani. Nie boję się w ciemno brać kolejnych bajeczek jej autorstwa, niezależnie od tematyki. Tym razem Zofię Stanecką poznałam w roli iście fantastycznej. 

- Pani Smith mówi, że kiedy pada deszcz, wszystko pięknie rośnie - powiedziała Gaja.
Mama rozejrzała się po pokoju.
- Bałagan na pewno - zauważyła.
- Ale kiedy zasadziłam naleśnik, nie urósł ani trochę.
- Naleśniki najlepiej rosną na patelni - powiedziała mama. - A teraz nie kombinuj już, tylko sprzątaj.

Gdy pada deszcz. Przejście opowiada historię Gai, która nienawidzi sprzątania i deszczu. Dziewczynka uważa go za nudny i głupi, jak pewnie większość dzieci, Na domiar złego rodzice Gai nie pozwalają jej na psa, o którym marzy. Jednakże, to właśnie w okropną deszczową noc, wydarza się coś niespodziewanego, co częściowo wywraca świat dziewczynki do góry nogami oraz... odrobinkę spełnia jej marzenie. Gaja trafia do fantastycznego świata, w którym poza niesamowitymi widokami i towarzyszami, czekają na nią również niebezpieczne przygody.


W książeczce dużo się dzieje, akcja goni akcję, nie ma miejsca na nudę, a więc jest to idealna lektura dla dzieci kochających przygodę. Nie brakuje tutaj również momentów grozy, jednak nie są one rodem z horrorów - porównałabym je raczej do przyjemnego dreszczyku emocji. Moja siostrzenica ogromnie wciągnęła się w tę powieść i gdy tylko przestawałam czytać na moment, aby zaczerpnąć oddechu lub przerzucić stronę - poganiała mnie straszliwie! Bardzo spodobały nam się również zabawne dialogi oraz minimalistyczne opisy, które sprzyjały ciągowi akcji. Mam jedynie uwagę do zagranicznych nazw, między innymi imienia Feandan - dla dziecka są one ciężkie do przeczytania i bardziej polskie odpowiedniki byłyby dla dziecka atrakcyjniejsze. Podobnie nazwisko Smith - Nowak brzmiałoby równie interesujące. W Gdy pada deszcz. Przejście znajdują się również nawiązania do historii, są one jednak dla dziecka ciężkie do wyłapania - traktują je raczej jako kolejny skrawek fikcji, tło opowieści. 

A potem opowiedziała Gai o wielkim pożarze i bombardowaniu miasta, o czasach pokoju i o swojej miłości do teatru. Snuła historie o ludzkim okrucieństwie, ale też dobroci i odwadze.

Powiastkę Zofii Staneckiej urozmaicają przepiękne ilustracje Aleksandry Krzanowskiej, od których ciężko oderwać wzrok. Wspaniale oddają one klimat książeczki - są tajemnicze, dynamiczne, w jednym miejscu mroczne, w innym - barwne i ciepłe. Poświęciłyśmy im więcej czasu dopiero przy drugim czytaniu, ponieważ moja siostrzenica tak ogromnie martwiła się o Gaję i innych bohaterów (poniekąd również o naleśniki!), że przeczytałyśmy tę książeczkę w moment. Zachwyciła nas przede wszystkim ilustracja, na której Gaja siedzi z towarzyszami przy wielkim drzewie (zdjęcie po prawej). Mała wymarzyła sobie plakat z tym rysunkiem na ścianie i muszę przyznać, że sama również chętnie powiesiłabym go w swoim pokoju. Jest doprawdy przepiękny, wręcz baśniowy.

Gdy pada deszcz. Przejście jest wspaniałą opowieścią fantasy dla dzieci. Książeczka porywa do magicznego świata, gdzie na malucha czekają nie tylko przygody, ale i fantastyczne postaci oraz stwory. Jest to jednocześnie bajka z serdecznym przesłaniem i nieprzeciętnym klimatem. Jestem pewna, że każdy kilkulatek zakocha się w tej historii i zaprzyjaźni z nieco niepokorną Gają. Polecam z całego serca.

Tę książeczkę zrecenzowałam dla Was dzięki Wydawnictwu EGMONT. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz