Autor: Aleksandra Górecka , Anna Natasza Górecka
Tytuł: Moje ciało jest okej! Książka o ciele, emocjach i samoakceptacji. Do czytania, odkrywania i bazgrania
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 256
Wiek: 9-12 lat
Ocena: 10/10
Opis:
Jak polubić swoje ciało i poczuć się w nim dobrze?
Kiedy ma się 9 czy 12 lat, nie jest łatwo dogadać się z ciałem. Może nogi wydają się za długie? Włosy są mysim kolorze lub zbyt kręcone? Uśmiech nie tak ładny jak u innych? Dopadają nas kompleksy, możemy doświadczyć hejtu czy poczucia inności.
Jak zaakceptować siebie i poczuć się dobrze w swoim ciele?
Jak ogarnąć wszystkie emocje, które pojawiają się, gdy o nim myślę?
Co zrobić z tym, czego w sobie nie lubię?
Twoje ciało jest jedyne w swoim rodzaju. Właśnie dlatego, że jest twoje. I jest naprawdę okej!
PS. Nie bój się bazgrać, pisać, mazać po tej książce, dzięki temu możesz odkryć w sobie mnóstwo absolutnie wyjątkowych rzeczy. Do lubienia!
"Czemu napisałyśmy tę książkę?
Znasz to uczucie, kiedy masz jakąś super informację – na przykład dowiedziałaś/dowiedziałeś się o spotkaniu z ulubionym youtuberem albo właśnie zobaczyłaś/zobaczyłeś świetny filmik – i nie możesz się doczekać, aż pokażesz go przyjaciołom i przyjaciółkom? Kiedy wiesz coś, co jest według ciebie naprawdę fajne, często nie chcesz tego trzymać tylko dla siebie, ale dzielić się tym z innymi. Właśnie tak czujemy się, kiedy myślimy o sprawach związanych z ciałem i z pozytywnym podejściem do niego.
Kiedy miałyśmy tyle lat co ty, nie było książek na ten temat. Żeby nauczyć się, jak akceptować swoje ciało, odbyłyśmy mnóstwo rozmów, chodziłyśmy na różne warsztaty, spotykałyśmy się z terapeutami, odkrywałyśmy pewne rzeczy razem ze znajomymi albo poznawałyśmy je z zagranicznych filmów. Zajęło nam to wiele lat. Dlatego teraz chcemy się zdobytą wiedzą i umiejętnościami podzielić jak skarbem z innymi – tak, żebyście ty i twoi znajomi wiedzieli to już dziś, a nie dopiero, kiedy będziecie dorośli!".
Recenzja:
Ciałopozytywność to wciąż temat stosunkowo nowy w naszym społeczeństwie, natomiast bardzo cieszy mnie fakt, że staje się on coraz bardziej popularny. Powodem do radości jest dla mnie również to, że na rynku pojawiają się książki takie jak ta - o polubieniu i zaakceptowaniu swojego ciała.
Spotkałam się z opinią, że ciałopozytywność nie jest niczym dobrym, bo "usprawiedliwia" otyłość. Nic bardziej mylnego. W ciałopozytywności w moim odczuciu chodzi przede wszystkim o to, by ciało traktować jak swojego przyjaciela, a nie wroga. By je polubić, pokochać, otoczyć troską, dać akceptację. A łatwiej dbać o coś, co się lubi, prawda?
W tej książce dostrzegam właśnie taką definicję ciałopozytywności - jest tu o tym, że różnimy się od siebie i że to różnienie się jest piękne. Autorki pokazują i tłumaczą, że dobre, ciepłe myślenie o swoim ciele tak naprawdę sprzyja dbaniu o nie. Ale wskazują też, że nie na wszystko mamy wpływ, ale każdy z tych detali - mniej lub bardziej przez nas lubianych - sprawia, że jesteśmy sobą, jest cząstką nas.
Znalazło się tutaj także miejsce na wypowiedzi osób, których ciała nie wyglądają tak, jak propagowany w mediach ideał piękna - to jeden z moich ulubionych fragmentów tej książki.
Warto dodać, że w tej publikacji można też pisać, bazgrać, rysować - ona jest w pełni nasza, pełna wartościowych treści i angażujących czytelnika zadań.
Co ważne, wszystko zostało napisane językiem zrozumiałym i prostym, dostosowanym do potrzeb i możliwości młodszej młodzieży, bo to główna grupa docelowa odbiorców.
Naprawdę warto sięgnąć po tę książkę, młodzi ludzie mogą z niej wziąć dużo dobrego dla siebie. Ci starsi zresztą też.
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak Emotikon.






