Autor: Isabelle Filliozat, France Marie Perreault
Tytuł: Prawa dziecka. Akceptuję, co czuję
Wydawnictwo: Harper Kids
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 112
Wiek: 3-7 lat
Ocena: 10/10
Opis:
PRAWA DZIECKA? A CO TO TAKIEGO?
To konkretne prawa, które pozwalają chronić dzieci na całym świecie. Ich celem jest zapewnienie im bezpieczeństwa, wolności i szacunku. W tej książce dzieci znajdą gry i zadania, dzięki którym lepiej zrozumieją, jakie są ich prawa. Wśród nich prawo wyrażania siebie, prawo do czystego środowiska, prawo do rodziny, która się troszczy o dziecko, prawo do brania udziału w podejmowaniu decyzji, które dotyczą dziecka czy prawo do szkolnictwa.
W środku znajduje się poradnik dla rodziców.
Książka napisana przez France Marie Perreault, sofrolożkę i trenerkę świadomego rodzicielstwa, specjalizującą się w empatycznych relacjach, wychowankę Isabelle Filliozat.
Recenzja:
Prawa dziecka to temat coraz chętniej i częściej podejmowany w książkach skierowanych do młodszych czytelników. Ale to też temat, który - podobnie jak dziecięce emocje - nigdy mi się nie znudzi. Im więcej takich publikacji, tym lepiej, bo zwiększa to szanse, że każdy znajdzie coś dla siebie i że ta tematyka dotrze do szerokiego grona odbiorców.
Serię "Akceptuję, co czuję" znam, odkąd tylko pojawiła się na rynku i z niecierpliwością wypatruję wszelkich jej nowości. Uwielbiam te książki za to, że ważne treści przekazują w sposób niestandardowy, bo stawiając na aktywność czytelnika. Dziecko nie jest jedynie biernym słuchaczem, wykonuje ono mnóstwo różnorodnych zadań, a wszystkie one dotykają motywu przewodniego książki - w tym przepadku praw dziecka. Publikacja ma ponad sto stron i duży format, więc sięgając po nią, długo nie będziecie się nudzić.
Bardzo podoba mi się tak duża różnorodność zadań - będą labirynty, łączenie puzzli, przygotowanie paszportu, naklejki, pojawi się nawet nawiązanie do Janusza Korczaka. Na końcu, poza naklejkami, znajdziemy także poradnik dla rodziców, bo ta książka jest nie tylko dla dzieci, ale także dla nas - rodziców, opiekunów, nauczycieli, abyśmy nigdy nie zapomnieli, że prawa dziecka to coś, co powinno być oczywiste i naturalne, bo czasy, gdy dzieci i ryby głosu nie miały, przeminęły (a przynajmniej wierzę, że zmierza to ku lepszemu).
Czy polecam? Po stokroć tak! To moja ulubiona publikacja w tematyce praw dzieci, jestem zachwycona jej formą i już przebieram nogami na myśl, że wkrótce pewnie będziemy już z córą ją uzupełniać.
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Harper Kids.



