Strony

niedziela, 17 stycznia 2021

Elżbieta i Witold Szwajkowscy - "Idą mrówki po brzuszku. Wierszyki do zabaw dla maluszków"


 
Autorzy: Elżbieta i Witold Szwajkowscy 
Ilustracje: Agnieszka Ulatowska
Tytuł: Idą mrówki po brzuszku. Wierszyki do zabaw dla maluszków 
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 14.10.2020 
Liczba stron: 96
Wiek: 1-3 lat
Ocena: 9/10 

Opis: 
 
 Każdy zna rymowanki: Idzie rak nieborak…, Tu sroczka kaszkę warzyła czy Idzie kominiarz po drabinie.

Takie zabawy przygotowują dziecko do komunikacji werbalnej i słuchania ze zrozumieniem, kształtują poczucie rytmu i rymu, przybliżają dziecku nazwy części ciała i budują świadomość jego schematu. Wdrażają do liczenia i poznawania liczebników, czasowników i innych części mowy.

Z uwagi na walory i wartość edukacyjną takich zabaw, w książce znajdują się nowe zabawy i wierszyki, które powiększą istniejący już kanon. Wzbogacą one proces budowania więzi i relacji z dzieckiem oraz przysporzą wiele radości dzieciom i rodzicom.
 
Recenzja:
 
Wierszyki i rymowanki, które znają wszyscy i przekazują je sobie z pokolenia na pokolenie to fantastyczna sprawa. Dzieci uwielbiają te króciutkie wersy i wykonywanie gestów z nimi związanych. Idzie rak nieborak zawsze wywołuje u nich mnóstwo śmiechu. Przyszła pora poznać nowe tego typu teksty. Idą mrówki po brzuszku... to zbiór wielu wierszyków, które umożliwiają wspaniałą zabawę z maluchami. Czy wśród nich znajdzie się taki, który przyjmie się równie dobrze, jak te znane nam od lat? Ja nie miałabym nic przeciwko temu. Już pierwszy z nich zawładnął moje myśli i ciągle rozśmieszam nim mojego synka. Reszta też otwiera przed nami mnóstwo możliwości i ponadto przyczynia się do zacieśniania więzi rodzinnych poprzez wspólne spędzanie czasu. Jeśli brakuje wam pomysłów, w jaki sposób zabawić swojego malucha, w tej książce znajdziecie mnóstwo inspiracji, a korzystając z nich pozytywnie przyczynicie się do jego rozwoju.


Uwielbiam te wspólne chwile z moim maluszkiem, gdy razem śmiejemy się podczas zabawy. Na poprawę humoru wystarczy zrobić mu rowerek z nóżek lub wyrecytować jakiś wierszyk, wykonując przy tym odpowiednie gesty. Tak niewiele potrzeb, by sprawić radość dwulatkowi. Dlatego też byłam bardzo ciekawa tej książki, a raczej jej zawartości. Nie mogłam się doczekać, kiedy przetestujemy znajdujące się w niej wierszyki. Tyle dobroci w jednym miejscu, tyle nowych możliwości i tyle okazji do radosnego śmiechu. Pomimo tego, że takie aktywności przeznaczone są z założenia dla tych najmłodszych pociech, to jeśli chcecie nic nie stoi na przeszkodzie, by wypróbować je także na tych starszych i... śmiać się razem z nimi do rozpuku. Mając te wierszyki pod ręką można szybko zabawić nimi dzieci i z radością patrzeć, jak ogromną radość im to sprawia.

BOBASEK W PASKI
 
Leży sobie mój bobasek - 
namaluję na nim pasek!
teraz drugi, trzeci, czwarty,
jeszcze piąty - to nie żarty!
W paski nóżki, rączki obie
i z bobaska zebrę zrobię.
Pod paskami widać żebra!
To bobasek mój czy zebra?
 
Publikacja składa się z dwóch części. W jednej znajdziemy wierszyki do zabaw kontaktowych, a w drugiej - do zabaw ruchowych. Po krótkim wstępie od autorów, w którym tłumaczą cel i korzyści z owych aktywności, możemy przejść do zapoznawania się z rymowankami. Są wśród nich i takie kilkuwersowe oraz znacznie dłuższe. Niemal wszystkie szybko wpadają w ucho i są łatwe do zapamiętania. Ich treść nawiązuje między innymi do części ciała i codziennych rytuałów, jak na przykład kąpiel. Ponadto są pełne różnych zwierzątek i przedmiotów, które uwielbia każde dziecko. Czy ta mnogość wierszy zachwyci malucha i sprawi, że pokocha on zabawy z nimi związane? Oczywiście, tak z pewnością się stanie, aż w końcu rodzice będą znali niektóre z nich na pamięć. Wtedy można będzie je użyć w każdej awaryjnej sytuacji, gdy chcemy rozweselić ogarniętą smutkiem dziecięcą twarzyczkę. Wierszyki te ułatwiają rodzicom także przekazywanie wiedzy i pomagają sprawić, by nawet ubieranie się, czy wizyta u lekarza, nabrało innego, zabawniejszego wymiaru.
  
Książka ma nieco większy format niż zeszyt A5 i została wydana w twardej oprawie. Przy każdym z wierszyków znajdziemy opis i wskazówki, w jaki sposób wykorzystać go do zabawy z dziećmi. Został on napisany mniejszą czcionką. Ilustracje mają niezwykle staranny styl i ciekawe zestawienie kolorystyczne. Nawiązują kolejno do każdego wiersza z osobna. Jeśli lubicie rymowanki a zarazem wierszyki, które urozmaicą wasze zabawy ruchowe i kontaktowe, ta publikacja na pewno was nie zawiedzie. Warto dodać, że taki sposób spędzania czasu wpływa korzystnie na samopoczucie maluchów, ale także na ich rozwój, między innymi przygotowują je do komunikacji słownej i umiejętności słuchania ze zrozumieniem. Szereg korzyści płynących z tych wierszy i frajda, którą dają sprawia, że są one wyjątkowe i wnoszą radość w naszą codzienność, jednocześnie wspierając rozwój dzieci. 



Idą mrówki po brzuszku. Wierszyki do zabaw dla maluszków to zbiór niezwykłych rymowanek, które pokochają wszystkie dzieci, a także ich rodzice. Szybko wpadają w ucho, są łatwe do zapamiętają i umożliwiają świetną zabawę. Na pewno się w nich zakochacie!

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa

niedziela, 10 stycznia 2021

Ilaria Capua - "Dlaczego nosimy maseczki?"

 


Autor: Ilaria Capua
Ilustracje: Ilaria Faccioli
Tytuł: Dlaczego nosimy maseczki
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 09.12.2020 
Liczba stron: 18 
Wiek: 2-6 lat
Ocena: 9/10 

Opis:

Książeczka, w której autorka tłumaczy najmłodszym, co to jest wirus i jak się z nim zmagać. To opowieść pełna fantazji: mała dziewczynka Kaja dzięki sile wyobraźni spotyka się z maleńkim stworzonkiem - wirusem który tłumaczy jej jak podróżuje po całym świecie i jak przenosi się na różnych ludzi. 
To kolorowa książeczka z okienkami zawierającymi naukowe informacje, żeby uczyć się bawiąc, żeby rozumieć bez strachu, żeby umieć rozpoznać niebezpieczeństwo i móc zapobiegać sytuacjom kryzysowym w przyszłości. Tłumaczy dzieciom: co to jest wirus, jak przed nim się bronić, po co są mydła i rękawiczki i czemu należy w szczególności dbać o dziadków. 
 
Recenzja:
 
Oto propozycja literacka dla dzieci na miarę współczesnych, zwariowanych i dość niebezpiecznych czasów. Na naszym blogu pojawiały się już recenzje publikacji, których treść ma związek z epidemią wywołaną przez koronawirusa, jednak kolejna książka poruszająca ten temat, wyróżnia się spośród pozostałych. Zatem, co ma ona w sobie takiego, czego nie mają inne? Przede wszystkim zadowoleni z niej będą miłośnicy otwieranych okienek. Najważniejsze jest jednak to, że Dlaczego nosimy maseczki? to opowieść w ciekawy sposób dostarczająca dzieciom merytorycznej wiedzy o ówczesnej sytuacji na świece, a zwłaszcza o zarazkach i sposobie chronienia się przed nimi. Natomiast forma wydania książki sprawia, że nawet dwulatki są nią zainteresowane i z zapałem poznają każdy jej ukryty szczegół. Autorką publikacji jest włoska badaczka, więc mamy pewność, że przekazana wiedza jest wartościowa, rzetelna i warta, a wręcz konieczna do przyswojenia

 
Wszystkim dają już się we znaki ograniczenia związane z próbami zatrzymania pandemii koronawirusa. Dzieci pozbawione kontaktu z rówieśnikami i normalnego trybu nauczania, zadają mnóstwo pytań o to, dlaczego właśnie tak się dzieje. Jak dobrze, że w wytłumaczeniu im tych wszystkich problemów, pomagają tego typu publikacje. O ile starsze pociechy są zaniepokojone i próbują zrozumieć zaistniałą sytuację, o tyle maluchy nie zdają sobie jeszcze sprawy z jej powagi. Jednakże książkę tę polecam nie tylko tym pierwszym, ale wszystkich, chcącym zarówno dowiedzieć się czegoś więcej o wirusach, a zarazem poznać ciekawą opowieść i miło spędzić czas podczas czytania. Nie jest to zatem publikacja typowo naukowa, ale przystosowana do preferencji młodych czytelników, którzy uwielbiają bajki i niezwykłe historie. Ta, którą poznają dzięki tej książce, ma wiele wspólnego z rzeczywistością.


"Cześć, Kaju, chciałaś mnie spotkać? Przybyłem, żeby opowiedzieć ci swoją historię. To prawda, ja i wszystkie inne wirusy jesteśmy mali, a nawet malusieńcy ale istniejemy i żyjemy w tym samym świecie co wy!"

Bohaterką tej opowieści jest dziewczynka o imieniu Kaja, która dziwi się, że wszyscy ludzie wyglądają tak samo, ponieważ noszą maseczki na twarzy. Mama próbuje jej wytłumaczyć, że to z powodu niewidzialnego, groźnego dla ludzi wirusa. Kiedy Kaja zapada w sen, śni o nim - o tym, jak się on przemieszcza, jakie są sposoby jego przenoszenia oraz konsekwencje dla zdrowia, po zetknięciu z nim. Bardzo spodobał mi się taki sposób na przekazanie najważniejszych informacji młodym czytelnikom. Czy dziewczynka oraz wszyscy, którzy poznają jej sen będą w stanie zrozumieć, jak ważne jest prawidłowe postępowanie i unikanie zagrożeń? Cała historia prowadzi do odpowiedzi na tytułowe pytanie. Poza tym wszystko zostało przekazane w oryginalny i przejrzysty sposób, dlatego dzieci już nie będą miały żadnych wątpliwości, że maseczki są niezbędne, jak i inne działania mające na celu ustrzeżenie się przed chorobą, w tym dbanie o higienę, czy unikanie bliskiego kontaktu z innymi. Razem z Kają będzie im łatwiej zaakceptować to wszystko i zrozumieć, jak ważne jest prawidłowe zachowanie. 

Książka ma kartonowe strony i nieco większy format, by wygodnie się ją czytało. Na okładce znajdziemy ruchomy elementy, co muszę przyznać było dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. W ogóle zamawiając ją nie byłam świadoma, że ma ona otwierane okienka, a jak wiadomo małe dzieci je uwielbiają. Otwierają się one niezbyt łatwo, dlatego wskazana jest tu pomoc rodzica. Pod nimi oprócz ilustracji, znajduje się tekst, idealnie wkomponowany w całą opowieść. Ilustracje są ciekawe, charakteryzuje je staranny styl i mnogość kolorów. Historyjka wcale nie jest taka krótka, zawiera wszystkie najważniejsze informacje o "sławnym" wirusie. Wyjaśnia konieczność związanych z epidemią ograniczeń, skupia się na zasadach higieny i pozwala odnaleźć się w tych trudnych czasach.



Dlaczego nosimy maseczki? to książka dla najmłodszych wydana w ciekawy sposób. Zawiera opowieść poruszającą ważny temat koronawirusa i wyczerpujący sposób dostarcza dzieciom informacji na jego temat. Niezastąpiona do przekazywania wiedzy i radzenia sobie w czasach pandemii. Wspiera, edukuje i bawi.
 
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.