sobota, 18 lutego 2017

Susie Hodge - "Dlaczego sztuka pełna jest golasów?"


Tytuł: Dlaczego sztuka pełna jest golasów?
Autor: Susie Hodge
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 96
Ocena: 8/10
Wiek: 5+

Opis:
Przyjazne, a jednocześnie ambitne wprowadzenie do historii sztuki dla dzieci, już od wczesnych klas szkoły podstawowej. Odpowiada na najważniejsze, podstawowe, często zaskakujące i podchwytliwe, ale zawsze prawdziwe pytania dzieci dotyczące praw, którymi rządzi się sztuka. Przedstawia rozmaite zagadnienia z nimi związane, tłumaczy, czym jest malarstwo jaskiniowe, kubizm, malarstwo odrodzenia czy sztuka współczesna. Objaśnia terminy z historii sztuki w sposób niezwykle przystępny, a zarazem merytoryczny. Prezentuje sztukę w ujęciu problemowym: od malowideł naskalnych do kubizmu, od renesansu do sztuki współczesnej.

Recenzja:
Książka Dlaczego sztuka pełna jest golasów? została napisana językiem dzieci, o czym świadczy już tytuł. Znalazło się w niej kilkanaście pytań, które mogłoby zadać dziecko, patrząc na dzieła sztuki: czemu tyle golasów? ale co to jest? czy aby na pewno to już skończone? – i wiele innych. Odpowiedzi utrzymane są w podobnym stylu, jak pytania. Są proste, by trafiły do maluchów, ale jednocześnie niezbyt rozwinięte, prowokujące do dyskusji, wymiany spostrzeżeń. Można powiedzieć, że ta książka odpowiada na sporo pytań, ale rodzi ich równie wiele, więc jeśli chcecie zainteresować swoje dziecko sztuką, sprawić, by zastanawiało się nad tym, co widzi, to idealna pozycja.
Książka ma duży format i grubą oprawę, a w środku znajduje się niemal sto reprodukcji najbardziej znanych obrazów. Reprodukcje są bardzo dobrej jakości, kompozycja książki przejrzysta. Tekstu na stronach jest niewiele, akurat tyle, żeby utrzymać zainteresowanie mniejszego dziecka. Dodatkowo przez całą książkę towarzyszy nam dwójka uroczych postaci, chłopczyk i dziewczynka, którzy w zależności od poruszonego tematu są przedstawiani w odpowiedni sposób (można ich też dostrzec na okładce).

Autorka prezentuje cały przekrój dzieł – od malowideł naskalnych, przez takich klasyków, jak van Gogh czy Vermeer, po pop art i prowokacyjne instalacje artystyczne. Nie zabrakło odpowiedzi na pytania o sztukę abstrakcyjną czy wyjaśniania w przystępny sposób terminów z zakresu historii literatury (ale nie tylko). Autorka nie skupiła się jednak na samym przybliżeniu zagadnień ściśle związanych ze sztuką – pojawiły się też pytania i odpowiedzi dotyczące kwestii odbioru dzieł, typu: czy aby oglądać obrazy trzeba być mądrym i dlaczego w galerii powinno się być cicho. Książka będzie też zatem doskonałym przygotowaniem do wizyty w muzeum – nie tylko wzbudzi w dziecku zainteresowanie sztuką, lecz także uświadomi mu, że najlepiej podziwia się ją w ciszy.

Polecam wszystkich rodzicom, którzy chcieliby obudzić w swoich pociechach wrażliwość na sztukę. Starsze dzieci mogą czytać tę książkę samodzielnie, młodsze – z rodzicami. Znajduje się tu sporo ciekawostek, które przykują zainteresowanie zarówno rodzica, jak i dziecka, więc nuda nie grozi w trakcie lektury żadnemu z nich. Przeczytajcie!

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Naukowemu PWN


czwartek, 16 lutego 2017

MATA DO ZABAWY: Tomek i przyjaciele. Wielka podróż Tomka

Tytuł: Tomek i przyjaciele. Wielka podróż Tomka
Wydawnictwo: EGMONT
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 24
Wiek: 3+

Opis:

Tomek wyrusza w wielką podróż po wyspie Sodor! Czy masz ochotę przeżyć tę przygodę razem z małym parowozikiem? Jeśli tak, to wystarczy, że rozłożysz tę niesamowitą matę do zabawy! Możesz też odwrócić ją i cieszyć się historiami o swoich ulubionych bohaterach. Tak to to! Tak to to! Czy słyszysz ten dźwięk? Tak, to Tomek już mknie!

Recenzja:

Tomek i przyjaciele to jeden z najpopularniejszych seriali animowanych dla dzieci. Powstają nowe jej wersje i cała masa zabawek i najróżniejszych gadżetów z bohaterami filmu – od ubrań i zastawy stołowej po breloczki do kluczy. Wydawnictwo EGMONT wydaje co jakiś czas różnego typu książeczki dla małych fanów serii, które cieszą się dużą popularnością. Ostatnio wydawnictwo wydało coś całkiem wyjątkowego: prawdziwą Wyspę Sodor w formie bardzo nietypowej książki pod tytułem Wielka podróż Tomka.


Ten ciekawy wynalazek zamknięty jest w pudełeczku wyglądem przypominającym książkę. Wewnątrz znajduje się zrobiona z grubej tektury mata, z której po rozłożeniu wyłaniają się trójwymiarowe elementy – na takiej samej zasadzie jak w książeczkach dla maluchów z wycinankami. Te elementy to budynki, dźwig, mostek i inne. Na macie wyznaczono drogi dla aut i tory dla pociągów. Na odwrocie maty znajduje się ilustrowana opowieść o wyspie Sodor.


Ale to nie wszystko: pudełko ma wewnątrz kieszonkę, w której mieszczą dodatkowe elementy do zabawy. Są to pociągi,wagony, szlabany. Zrobione z gładkiej błyszczącej tektury na stopkach umożliwiających pionowe umieszczenie ich na macie.

Jest to naprawdę świetny prezent dla małego fana bajki Tomek i przyjaciele. Sama po otrzymaniu paczki długo bawiłam się matą, mój chłopak też był zachwycony. Kiedy już się wybawiliśmy, oddałam matę mojemu czteroletniemu chrześniakowi, który z radości urwał dźwig – całkiem niechcący, po prostu tak się cieszył nową zabawką, że emocjonująca zabawa wymknęła mu się z rąk. Na szczęście tekturka jest na tyle mocna i sztywna, że z łatwością naprawiliśmy nieszczęsny element. Polecam serdecznie. :)

Tę matę zrecenzowałam dla Was dzięki Wydawnictwu EGMONT. :)

wtorek, 14 lutego 2017

Ewa Kozyra-Pawlak - "Szopięta"

Autor: Ewa Kozyra-Pawlak
Tytuł: Szopięta
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 32
Ocena: 7/10
Wiek: 3+

Opis:

Nowa książka-wyszywanka autorki "Liczypiesków" oraz "Ja, Bobik!".

Pan i pani szop są czyściochami. Bez wytchnienia piorą i sprzątają, ale mają też wielkie zmartwienie: ich dzieci okropnie się brudzą! Co rodzice upiorą, małe szopy natychmiast ubłocą, zatłuszczą i zaplamią, robiąc przy okazji straszliwy bałagan. Czy jest coś, co sprawi, że te dwa światy się połączą? Że dzieci zaczną sprzątać (przynajmniej od czasu do czasu), a rodzice pozwolą sobie na odrobinę szaleństwa?

To urocza, pełna ciepła historia o rodzinie, o praniu (białym, ale i kolorowym), a także o tym, że na wszystko jest miejsce i pora pod słońcem.

Recenzja:

Mój chrześniak oszalał na punkcie bajeczki Liczypieski Ewy Kozyry-Pawlak, dlatego bez wahania postanowiliśmy sięgnąć po kolejną książeczkę tej autorki. Tym razem pisarka skupiła się na rodzince szopów praczy oraz - jak sama nazwa bohaterów wskazuje - praniu. 

Książka już od pierwszych stron ogromnie mnie zaskoczyła. Spodziewałam się zwyczajnych rysunków, a ilustracje zawarte w niej zdają się być zdjęciami barwnego, tekstyliowego świata. Z materiału są tu postacie, z materiału rośliny, nawet pralka jest tutaj z materiału! Jest to bardzo oryginalny pomysł, dotychczas przez nas niespotkany, dzięki któremu od razu powitaliśmy rodzinkę szopów z uśmiechem na ustach, choć za praniem żadne z nas nie przepada. 



Szopięta to króciutka, kilkunastozdaniowa opowiastka o niesfornych, małych brudasach (mój chrześniak zdecydowanie się z nimi identyfikuje) oraz ich zapracowanych rodzicach, którzy nie mają za wiele czasu na zabawę ze swoimi pociechami. Wpływają na to dwa czynniki: brak pomocy ze strony dzieci oraz talent maluchów do czynienia brudu naprawdę brudnym. Pewne wydarzenie sprawia jednak, że szopięta zmieniają swoje zachowanie, dzięki czemu Pani Szop i Pan Szop znajdują czas nie tylko na figle z maluchami, ale i na... brudzenie! 

Ewa Kozyry-Pawlak stworzyła kolejną świetną bajeczkę. Historia rodziny szopów jest ciepłą i zabawną opowieścią, zawierającą zarówno przestrogę, jak i życzliwe przesłanie - na wszystko jest miejsce i pora. Książeczka zachęca maluchy do pomocy rodzicom, ponieważ nawet dzięki najmniejszym gestom opiekunowie mają szansę na zyskanie odrobiny więcej czasu, który mogą poświęcić swoim ukochanym rozrabiakom. 



Zdecydowanie warto z tą pozycją zapoznać dziecko. Może pomóc mu zrozumieć zapracowanie rodziców oraz niematerialne korzyści, które może przynieść nawet najdrobniejsza pomoc. Atutem są tutaj również niebanalne ilustracje, o których wcześniej wspominałam. Materiałowy świat nie tylko cieszy oczy, ale pobudza także wyobraźnię malucha i może być pomysłem na stworzenie własnego świata ze starych ubrań i guzików. Nam udało się stworzyć już pieska i... szopo-pieska. Mój chrześniak zwyczajnie kocha szczekające czworonogi.

Szopięta polecam osobom, które w swej rodzinie posiadają niewyrastające ponad stół łobuziaki. Podarujcie tym huncwotom tę książeczkę, a kto wie, może nieco zmienią swoje zachowanie? Mój chrześniak do pomocy się nie kwapi, ale po tej lekturze mniej rozrabia. A to też sukces, prawda?

Ta książeczka została zrecenzowana dla portalu Papierowy Pies. :) 

niedziela, 12 lutego 2017

Daniel de Latour, Izabela Mikrut - "Opowiem Ci, mamo, co robią narzędzia"

Autorzy: Daniel de Latour, Izabela Mikrut
Tytuł: Opowiem Ci mamo, co robią narzędzia
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 28
Ocena: 9/10
Wiek: 3+

Opis:

Narzędzia w garażu okropnie się nudzą. Niektóre po prostu marzą o ucieczce w świat, inne mają bardziej ambitne plany - pragną zbudować rakietę kosmiczną. A gdy zdobędą prawdziwy krążownik szos ? taczkę ogrodową ? ta przygoda nabierze doprawdy szalonego tempa. W swojej niezwykłej podróży odwiedzą warsztat samochodowy, pracownię lutnika, zakład rzeźbiarski, tartak i wiele innych miejsc, w których ich pomoc okaże się niezbędna.

Poznajcie obcęgi, kombinerki, wiertarkę, śrubokręty, klucze, lutownicę, a także licznych przyjaciół naszych bohaterów (w tym dwa tajemnicze jamniki). Dzięki jedynym w swoim rodzaju ilustracjom Daniela de Latoura i zabawnym rymowanym zagadkom Izabeli Mikrut mały czytelnik nauczy się rozpoznawać najważniejszych mieszkańców skrzynki narzędziowej, przy okazji rozwijając spostrzegawczość i umiejętność logicznego myślenia.

Recenzja:

Często czytam książki dla dzieci i młodzieży. Po taką literaturę sięgam głównie ze względu na moich siostrzeńców i bratanków, ale i tak dobieram książki według własnego gustu. Są też takie serie wydawnicze, które zamawiam w ciemno, gdy jedna lub dwie części zainteresują mnie nie tylko treścią ale i formą wydania. Taka jest właśnie seria Opowiem Ci mamo wydawnictwa Nasza Księgarnia, którą pokochałam szczególnie za tom o kotach i od tamtej pory wiernie sięgam po kolejne części i często obdarowuję nimi dzieciaki z mojego otoczenia.

Najnowsza część z serii nosi tytuł Opowiem Ci mamo, co robią narzędzia. Gdy tylko ją zobaczyłam, od razu wyobraziłam sobie uradowaną twarzyczkę mojego prawie czteroletniego chrześniaka. Książka jak zwykle duża, z bardzo grubymi kartkami, odpornymi na dziecięce pomysłowe łapki. Rysunki autorstwa Daniela de Latour zajmują całe stronice i są naprawdę świetne: w pięknych, niecukierkowych kolorach, zabawne. To, co bawi, to personifikacja narzędzi, które są głównymi bohaterami książeczki, mają więc one oczy i miny, które wyrażają różne emocje, zgodnie z fabułą zawartą w treści.



Tekstu w książeczce jest niewiele: na każdej niemal stronie zaledwie czterowersowa zwrotka wiersza. Treść książeczki stanowi wierszowana opowieść o przygodach różnych narzędzi, autorstwa Izabeli Mikrut. Dzieciaki mogą się z niej dowiedzieć, do czego służą różne rodzaje pił, co robi sekator albo jak inaczej można nazwać śrubokręt. Jednak nie jest to opowieść jedynie o narzędziach mechanika, pojawiają się tu bowiem również motyka, łopatka, wałek do malowania ścian, kielnia i wiele innych. Pracują w lesie, warsztacie, mieszkaniu. Wszystkie te przedmioty mają oprócz swojej pracy również plany i marzenia. Na przykład lot w kosmos. To bardzo sympatyczny wierszyk, zabawny i pogodny.

W książeczce znalazło się też kilka zadań na spostrzegawczość. Jednym z takich zadań jest bardzo pokręcony labirynt podziemnych korytarzy, przez którą należy przeprowadzić łopatkę. Inne to porównanie dwóch pozornie identycznych rysunków walizki z narzędziami, pomiędzy którymi jest dwadzieścia różnic. Z tym sama miałam problem: znalazłam tylko dziewiętnaście i będzie mi bardzo wstyd, jeśli okaże się, że mój mały chrześniak znalazł wszystkie.



Cała seria Opowiem Ci mamo jest świetnie zaplanowana i dostosowana do preferencji maluchów. Świetne są rozbudowane rysunki, w których dzieci odnajdują coraz to nowe szczegóły. Treść jest pogodna i prosta. Dla mnie najciekawsze są pomysły na tematykę kolejnych części serii: koty, mrówki, pojazdy, samoloty, żaby. Wszystko, co ciekawi dzieciaki. A co równie ważne: książki są dość lekkie ale niemal niezniszczalne, dziecko musiałoby się uprzeć, by taką księgę porwać. A przede wszystkim to piękne i ciekawe tomy, które budzą w maluchach ciekawość i miłość do książek.

Ta recenzja została napisana dla portalu Papierowy Pies. :)

czwartek, 9 lutego 2017

Cristóbal Joannon - "Uwaga wilk! I inne bajki Ezopa"

Autor: Cristóbal Joannon
Tytuł: Uwaga, wilk! I inne bajki Ezopa
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 64
Ocena: 6/10
Wiek: 6+ 

Opis:

Któregoś ranka spotkały się na gałęzi jaskółka z wroną.
Jaskółka zmierzyła wronę wzrokiem i rzekła:
– Natura obdarzyła mnie urodą, której tobie poskąpiła.
Wrona, szykując się do odlotu, odparła:
– Może i jesteś ładniejsza, ja za to lepiej znoszę zimowe chłody.

Bajki Ezopa, żyjącego w VI wieku p.n.e. greckiego niewolnika, należą do najsłynniejszych w historii literatury światowej. Tym razem klasyczni bohaterowie bajkopisarza – tacy jak konik polny i mrówka, żółw i zając, orzeł i kruk – powracają do nas w wersji opowiedzianej przez Cristóbala Joannona, znanego chilijskiego poetę. Niektóre historyjki są wiernym odbiciem Ezopowych oryginałów, inne nieco się od nich różnią, a wszystkie z ogromnym humorem i wdziękiem skomentowała obrazem Agata Raczyńska – polska ilustratorka znana między innymi z serii "Zosia z ulicy Kociej".

Recenzja:

Ezop to grecki bajkopisarz, który sławę zawdzięcza moralizującym opowieściom. Głównymi bohaterami jego utworów są zwierzęta, za pomocą których wyśmiewa ludzkie wady, zalety i postawy. Jestem pewna, że wielu z Was o nim słyszało i zna choć fragment jego twórczości. Uwaga, wilk! I inne bajki Ezopa to zbiór dwudziestu czterech utworów jego autorstwa, opowiedzianych na nowo przez Cristóbala Joannona, chilijskiego poetę. W książce znajduje się również nieco o życiu samego Ezopa.

Zbiór ten utrzymany jest w konwencji rozrywkowo-pouczającej. Dla każdej bajki przeznaczono dwie strony, a tekstu jest tu raczej niewiele. Znajdują się tu opowieści znane niemal wszystkim, których ponadczasowość i wydźwięk pozwoliły zdobyć przydomek klasyków oraz historie ciężej dostępne, o znacznie mniejszej popularności. Dzięki tej mini antologii ubogaciłam swoją znajomość twórczości Ezopa o kilka fantastycznych bajek, m.in. Uwaga, studnia! oraz Złudzenie.

Większość książki pochłaniają przezabawne ilustracje polskiej ilustratorki, Agaty Raczyńskiej, której wesołą twórczość znam już z serii Zosia z ulicy kociej. Prosta kreska rysunków, ich nietypowość i smaczna barwność zdecydowanie przykuwa wzrok i są one największą zaletą tej książeczki. Wspaniale oddają klimat bajek Ezopa i nadają im nowoczesnej odsłony, czego niestety nie mogę powiedzieć o tekście (a przynajmniej większości tekstów). Czytając odniosłam wrażenie, że Cristóbal Joannon niektóre opowieści chciał umieścić w owym zbiorze na siłę. Wydały mi się nieco sztuczne i nie do końca przemyślane, być może pisarzowi zabrakło nieco pomysłów. Miejscami również nieco przekombinował i choć bardzo cenię sobie twórczość Ezopa, nie spodobała mi się awangardowość i nowe spojrzenie na wiele bajek z tego zbioru. Przypadły mi do gustu za to wyjaśnienia co trudniejszych do wyłapania morałów, młodsi czytelnicy bez wątpienia to docenią. Kilka ostatnich stron, które zostały przeznaczone życiu Ezopa, również mogę z czystym sumieniem zaliczyć do udanych. Zostało one przedstawione krótko i na temat, z humorem. 

Uwaga, wilk! I inne bajki Ezopa to pocieszne i nowatorskie wydanie bajek greckiego bajkopisarza. Choć mam nieco do zarzucenia tekstowi, traktuję tę książkę jako ciekawe doświadczenie i nie mogę doczekać się kolejnych tego typu projektów. Jestem pewna, że każdy doceni tę książeczkę, ponieważ w przyjemny i figlarny sposób nawołuje do przemyśleń. Polecam jako podarek zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych.

Recenzja została napisana dla portalu Papierowy Pies. :)

poniedziałek, 6 lutego 2017

Alicja Żarowska-Mazur, Dawid Mazur - "Piksele, wektory i inne stwory"


Tytuł: Piksele, wektory i inne stwory. Grafika komputerowa dla dzieci
Autorzy: Alicja Żarowska-Mazur, Dawid Mazur
Wydawnictwo: Wydawnictwo Naukowe PWN
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 226
Ocena: 9/10
Wiek: 10+

Opis:
Grafika komputerowa zazwyczaj kojarzy się z wyretuszowanymi zdjęciami modeli i modelek. W rzeczywistości daje nam o wiele większe możliwości.
Książka jest wprowadzeniem do grafiki komputerowej dla dzieci i nie tylko. Dowiesz się, czym są tryby kolorów, na czym polega różnica między grafiką rastrową a grafiką wektorową, a także zobaczysz, na co należy zwrócić uwagę, przygotowując plik do publikacji w internecie oraz do druku.
Poznasz programy do grafiki rastrowej: Photoshop Online Tools, Adobe Photoshop CC . Pierwsza z tych aplikacji jest bezpłatna i dostępna w wersji webowej. Zawiera wszystkie podstawowe i najbardziej niezbędne narzędzia, które znajdziesz też w drugim, komercyjnym, programie. Dzięki Photoshop Online Tools nauczysz się korygować fotografie, stosować różne ciekawe efekty, zmieniać ustawienia obrazu, np. balans bieli, nasycenie kolorów lub kontrast. Photoshop CC natomiast ułatwi Ci zrozumienie istoty warstw i ich stosowania.
Jeśli chcesz zaprojektować ulotkę, logo, wizytówkę, powinny Cię zainteresować aplikacje do grafiki wektorowej: Inkscape (bezpłatny) i CorelDRAW X8. Nauczysz się używać linii pomocniczych, korzystać z mechanizmów pozwalających na powielanie elementów, a także ich jednoczesne przekształcanie. Zobaczysz, że grafika wektorowa może być tak samo ciekawa, jak grafika rastrowa.

Recenzja:
Grafika komputerowa daje ogromne możliwości i chociaż sporo osób kojarzy ją głównie z retuszowaniem zdjęć, nie tylko o to chodzi. Dzięki programom takim jak Adobe Photoshop czy Corel możemy zrobić niemal wszystko – począwszy od wykadrowania zdjęcia, przez projektowanie wszelkiego rodzaju plakatów, wizytówek czy okładek do książek, a skończywszy na zaprojektowaniu logo. Przycięcie zdjęcia raczej nie nastręcza wielu trudności, jednak bardziej zaawansowane przeróbki mogą wydać się skomplikowane. Ta książka udowadnia, że zabawa grafiką może być prosta i przyjemna!
W początkowych rozdziałach autorzy w bardzo przystępny sposób wyjaśniają, czym są piksele i wektory, a także charakteryzują podstawowe typy grafiki, do których należą grafika rastrowa (oparta na pikselach) oraz grafika wektorowa (oparta na wektorach). Przybliżają też cztery podstawowe typy prezentacji kolorów (tryb czarno-biały, skala szarości, RGB i CMYK) oraz piszą o formatach plików. Z tymi podstawami przechodzą do dwóch głównych rozdziałów tej książki, czyli do grafiki rastrowej i wektorowej.
W rozdziale o grafice rastrowej autorzy przybliżają działanie dwóch programów – darmowego, dostępnego online Photoshopa Online Tools, który ma niestety tę wadę, że funkcjonuje jedynie w czterech językach i polski się do nich nie zalicza. Znacznie więcej miejsca poświęcono jednak programowi Adobe Photoshop CC, czym byłam naprawdę zachwycona, bo zawsze było mi z nim nie po drodze, gdyż nie jest on najprostszy w obsłudze. Autorzy krok po kroku opisali jego funkcje, poczynając od zapoznania czytelników z interfejsem. Później przybliżyli działania na warstwach, opcje przydatne do retuszowania, a także własnoręcznego tworzenia grafik.
W rozdziale o grafice wektorowej również przybliżono działanie dwóch programów – darmowego Inkscape’a, który w przeciwieństwie do Photoshopa Online Tools wymaga zainstalowania, oraz komercyjnego CorelDRAW X8. Rozdział ten był nawet ciekawszy od poprzedniego, bo grafika wektorowa jest mniej popularna od rastrowej. Właśnie z wykorzystaniem tej pierwszej grafiki można projektować loga i różnego rodzaju kształty.
Autorzy przedstawili też przykłady konkretnych zadań i krok po kroku opisywali poszczególne etapy ich wykonania. Jest do doskonały sposób na przećwiczenie poznanych funkcji i możliwości, a dzięki temu, że wszystko jest krok po kroku opisane, można na bieżąco sprawdzać swoje postępy.

To naprawdę świetna książka, nie tylko dla dzieci. W zasadzie autorom nie udało się uniknąć kilku wpadek, takich jak używanie niewyjaśnionych wcześniej terminów, których dziecko raczej nie zrozumie, zresztą nie mający większego pojęcia o grafice dorosły również. To chyba jedyny minus, jakiego się dopatrzyłam. Poza tym nie mam się do czego przyczepić, książka jest bogato ilustrowana, a ilustracje faktycznie oddają to, o czym piszą autorzy. Przygotowanie grafik do druku nie jest proste, często okazuje się, że kolory są inne, niż miały być, pewnych rzeczy nie widać – tutaj autorzy (a może składacz?) postarali się, by wszystkie subtelne różnice między ilustracjami były widoczne. Obrazki są w dobrej jakości (chyba, że nie mają takie być) i ilustrują niemal wszystko, o czym autorzy nam piszą.  
Książka doskonale sprawdzi się zarówno dla dziecka, jak i dla rodzica. Z jej pomocą możecie stworzyć naprawdę ciekawe rzeczy. Gorąco polecam!

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Naukowemu PWN

środa, 1 lutego 2017

Arabella Carter-Johnson - "Niezwykły talent Iris Grace. Opowieść o małej dziewczynce i jej wyjątkowej kotce"

Autor: Arabella Carter-Johnson
Tytuł: Niezwykły talent Iris Grace. Opowieść o małej dziewczynce i jej wyjątkowej kotce
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

Opis:

Iris ma sześć lat i cierpi na autyzm głęboki - przez pierwszych pięć lat niemal nie nawiązywała kontaktów z otoczeniem, rzadko śmiała się i mówiła. Jej matka była w rozpaczy - wszystko wskazywało na to, że dziewczynka nigdy nie opuści świata ciszy. 

Cudem, który odmienił życie Iris, był jej odkryty przypadkiem talent malarski. Niezwykłymi obrazami dziecka, porównywanego do Renoira i Moneta, zachwycają się dziś kolekcjonerzy, właściciele największych domów aukcyjnych i krytycy sztuki. 

A jednak najważniejszy wyłom w milczącym świecie Iris uczyniła Thula - kotka, z którą dziewczynkę połączyła jedyna w swoim rodzaju więź. Rodzice patrzyli ze zdumieniem, jak Iris "rozmawia" z ufną i cierpliwą Thulą, jak zaczyna śmiać się, wychodzić do ogrodu, otwierać się na innych ludzi, a także w jej towarzystwie - malować.

Ta niezwykła, bardzo intymna książka, pełna poruszających zdjęć dziewczynki i jej kotki, została napisana przez matkę Iris, Arabellę. To opowieść o wspólnym życiu Iris i Thuli, a także o tym, że za sprawą przyjaźni i sztuki można zburzyć nawet najgrubszy mur.

Recenzja:

Iris Grace to dziewczynka chora na autyzm głęboki, która ma niesamowity talent malarski, a dzieła spod jej rączki porównywane są m.in. do Moneta. Ową postać znam z facebookowej strony Iris Grace Painting, którą śledzę już od kwietnia bieżącego roku i z przyjemnością podziwiam obrazy stworzone przez zaledwie kilkuletnią dziewczynkę. Bardzo ucieszyłam się na wieść, że Nasza Księgarnia postanowiła wydać książkę o tej niesamowitej osobistości oraz jej towarzyszce, kotce Thuli, ponieważ mogłam w końcu lepiej poznać podziwianą przeze mnie od wielu miesięcy artystkę.

Niezwykły talent Iris Grace został napisany przez mamę dziewczynki, Arabellę. Rozpoczyna się w momencie, w którym rodzice Iris się poznają i ciągnie aż do czasów teraźniejszych. Na kartach książki obserwujemy ciężkie początki rodziny chorej dziewczynki, która dopóki nie poznała puszystej Thuli, rzadko się uśmiechała i niewiele mówiła. To dzięki kociej przyjaciółce Iris otworzyła się i wypowiedziała pierwsze słowo, choć lekarze nie dawali na to szansy. Z przyjemnością czytałam o kolejnych sukcesach dziewczynki i o jej wspólnych figlach z kotką, wielokrotnie uśmiechałam się do książki. Arabella opisała niezwykle ciepło historię swojej rodziny, w której nie brakuje smutków, strachów, wzruszeń i ogromnej radości, gdy w życiu Iris nastąpił pierwszy przełom. Nie brakuje tutaj przepięknych zdjęć, głównie autorstwa mamy dziewczynki (jest z zawodu fotografem), przepięknych szkiców Alice Tait i fantastycznych obrazów małej artystki, od których ciężko oderwać wzrok. Ich tytuły są równie niezwykłe jak talent Iris, np. Historia tajemniczego konika morskiego, Muzyka o wschodzie słońca, Dziecko wtorku

Poza niezwykłą historią o wyjątkowej dziewczynce i równie wspaniałej kotce, książka serwuje czytelnikowi wiele prawd na temat choroby, która dotyka tytułową bohaterkę. Jest to bardzo cenna wiedza, ponieważ nie jest przekazywana w sposób naukowy, a z pierwszej ręki od osoby, która ma do czynienia z autyzmem każdego dnia. Arabella przedstawia fascynujące metody wychowawcze oraz pomaga zrozumieć nie tylko osobę dotkniętą chorobą, ale także jej bliskich. Książka ta uświadamia również, że społeczeństwo w większości przypadków woli oceniać niż próbować zrozumieć, co jest przykre. 

Niezwykły talent Iris Grace jest dla mnie jednym z najpiękniejszych świadectw miłości do dziecka. Choć Iris jest naprawdę utalentowaną dziewczynką, a jej kotka prawdziwą bohaterką, to największym herosem tutaj jest dla mnie jej mama. Arabella wiele poświęciła dla swojej córki, a jej dobroć i radość z najdrobniejszego sukcesu córki porusza. To jedna z najcudowniejszych historii, która nie tylko podnosi na duchu, ale zostaje z człowiekiem na długo. Udowadnia, że miłość, przyjaźń i sztuka pomaga pokonać wszystkie przeciwności. Polecam z całego serca.

Ta książka została zrecenzowana dla portalu Papierowy Pies. :)