poniedziałek, 11 czerwca 2018

BUG

Autor: Anna Sobich-Kamińska
Ilustrator: Dobrosława Rurańska
Tytuł: BUG
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania: 2018
Liczba graczy: 2-5
Czas rozgrywki: 15-20min
Ocena: 9/10
Wiek: 6+

Opis:

Spróbuj zapamiętać wszystkie owady i kolory zmieniające się na kartach jak w kalejdoskopie i pokonaj swoich przeciwników w pasjonującym pojedynku! Wygra osoba, która wykaże się najlepszą pamięcią i spostrzegawczością. 

Recenzja:

Każdy małe dziecko przechodzi przez okres fascynacji owadami. Bywa, że trwa ona zaledwie kilka tygodni, innym razem miesięcy, czasem nawet lat. Mój chrześniak - odkąd pamiętam - wielbił wszelkiego rodzaju żuczki i chrabąszcze, dlatego też, widząc grę BUG od razu pomyślałam o nim - szczególnie, że bardzo lubi grać we wszelkiego rodzaju memo, a ta polega właśnie na ćwiczeniu pamięci i spostrzegawczości. 


Gra jest wydana przepięknie - jednocześnie kolorowo, estetycznie i... prosto. Brak tutaj skomplikowanych grafik, są za to barwne owady i łatwe zasady, które bez problemu przyswoi nawet dziecko. Pudełko zawiera instrukcję, planszę do zaznaczania odpowiedzi, 33 dwustronne karty (awers z owadami i rewers z pytaniami) oraz 28 tytułowych bugów (żetonów z modliszkami). Warto dodać, że na górnej części pudełka, wewnątrz, znajdują się pełne nazwy danych owadów (np. jelonek rogacz- chrząszcz). Ujmując bardzo w  skrócie - gra polega na zapamiętywaniu owadów i kolorów, które pojawiają się na kartach. Ma także kilka wariantów. 

Zacznę jednak od kart, które są cudowne. Na awersie są owady w różnych kolorach i kształtach, a na rewersie mamy różnorodne pytania, ich dotyczące. Pytania dotyczą zarówno danego rodzaju owadów i kolorów, jak i trafiają się bardziej ogólne - np. ile było owadów z widocznymi skrzydłami, ile było kolorów, itp. A jest tu naprawdę sporo owadów - pszczoły, ćmy, muchy, chrząszcze. Warto przed rozpoczęciem gry pokazać dziecku, jak dany owad wygląda (jak wspominałam wcześniej - na pudełku jest ściągawka). My sobie nawet dodatkowo wygooglowaliśmy i poczytaliśmy nieco o występujących w grze robaczkach. Oficjalnie dzięki temu zostaliśmy specjalistami od Zmierzchnicy Trupiej Czaszki, bo ogromnie spodobała się mojemu chrześniakami - nie tylko z wyglądu, ale i z nazwy (to nie tylko entomolog, ale i pirat). 

Planszy do gry i żetonów również raczej nie trzeba z bardzo wyjaśniać. Znajdują się na niej numery od 0 do 24 - położenie żetonu na daną liczbę służy do odpowiadania na pytania. 

W grę można grać w maksymalnie 5 osób. Rozgrywka w kilka osób trwa osiem rund - chyba, że wcześniej odpadną i pozostaje jedynie jeden gracz na placu boju - wtedy automatycznie on wygrywa. Odpada się po 3 pomyłkach, o które muszę przyznać, że w tej grze naprawdę nietrudno. W zasadach wykłada się 3 karty, a następnie jedną zasłania pytaniem, my jednak zmodyfikowaliśmy je nieco - w grze z dorosłymi utrudniliśmy je (zasłaniami wszystkie karty - wykładamy je po kolei na siebie), a w grze z dziećmi ułatwiliśmy - w grze brała udział jedynie jedna karta, którą po 10-20 sekundach zakrywaliśmy. W BUG niesamowite jest to, że zasady można zmieniać według własnego upodobania. Instrukcja podaje również propozycję pojedynku, ja jednak - niestety - nie miałam jeszcze sposobności w nią zagrać - zawsze do gry miałam 3-4 graczy.  


BUG to fantastyczna, barwna gra, która bez wątpienia zachwyci nie tylko dziecko, ale i wciągnie dorosłego. Pozycja ta oferuje przyjemną, zdrową rywalizację, uczy skupienia i spostrzegawczości, pozwala ćwiczyć pamięć. Zakochałam się w niej całkowicie i jestem pewna, że często będziemy w nią grywać (już nie ma dnia, bez choćby jednej-dwóch rozgrywek). Polecam z całego serducha!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz