poniedziałek, 30 stycznia 2017

Nikola Kucharska - "Opowiem Ci, mamo, co robią koty"

Autor: Nikola Kucharska
Tytuł: Opowiem Ci, mamo, co robią koty
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 28
Ocena: 9/10
Wiek: 3+

Opis:

Życie grubego Gbura jest poukładane i spokojne - toczy się (dosłownie!) od miski do kanapy i z powrotem. Jego ludzie stwierdzają jednak, że Gburowi potrzebny jest ktoś, kto go rozrusza... i tak rodzina powiększa się o przygarniętą ze schroniska rudą kotkę Żabkę.

"Opowiem ci, mamo, co robią koty" to przezabawna historia obrazkowa, a jednocześnie pierwsza kocia encyklopedia dla małego czytelnika, który nie będzie mógł się oderwać od przygód Żabki, Gbura, a także ich licznych przyjaciół. W tej książce czeka was jednak nie tylko czytanie i oglądanie rysunków, lecz również rozwiązywanie zadań i ćwiczenie spostrzegawczości poprzez wyszukiwanie poukrywanych przez autorkę szczegółów.

Już wkrótce wy także się przekonacie, że co dwa koty, to nie jeden. Tylko czy Gbur uważa tak samo?

Recenzja:

Od dzieciństwa jestem straszną kociarą. W młodych latach po moim pokoju walały się gadżety związane z kotami, a nawet teraz, już w dorosłym życiu, w mojej szafie nie brakuje koszulek z podobiznami tych zwierząt. Równą mi miłośniczką kotów jest jedynie moja siostrzenica, z którą to przestudiowałam od deski do deski książeczkę Opowiem Ci mamo, co robią koty.

Nie ulega wątpliwości, że ta publikacja przeznaczona jest dla młodszej grupy czytelników. Grube tekturowe kartki sprawiają, że książka jest znacznie trudniejsza do uszkodzenia, a więc idealna dla małych łobuzów, którzy charakterem przypominają tytułowych bohaterów. Mimo dużego rozmiaru jest ona nadzwyczaj lekka, co potwierdziła moja mała podopieczna, podstępnie kradnąc publikację z kanapy i uciekając z nią przez całe mieszkanie. Bardzo spodobało się nam takie wydanie książki o niezależnych zwierzakach, ponieważ po wielu perypetiach z małą, wciąż prezentuje się niemal nieskazitelnie (niestety, zęby moja siostrzenica ma niczym drapieżnik). Dodatkowo jest niezwykle barwna i pełna kotów, a to dla młodych kociarzy ogromne atuty.


Opowiem Ci mamo, co robią koty mają formę edukacyjno-rozrywkową. Na tekturowych stronach nie brakuje zadań, w których poszukujemy poszczególnych bohaterów, najprostszej drogi do domu czy też różnic pomiędzy dwiema ilustracjami. Są tutaj także ciekawostki odnośnie zajmowania się kotami, swoją drogą bardzo cenne, które idealnie przygotują młodego człowieka na posiadanie futrzaka. Mnie bardzo spodobały się strony o kociej anatomii, która poza ciekawymi informacjami zawierała także żartobliwe dopiski, np. o uszach jako wykrywaczach otwieranych puszek z karmą. Mojej siostrzenicy za to spodobał się test, z którego wynikało, że powinna adoptować kota, co nie ucieszyło jej mamy, mają w domu już dwa dachowce i raczej wolałaby uniknąć przygarnięcia kolejnego.

Całej wcześniej wspomnianej wiedzy i zabawie towarzyszą sympatyczni bohaterowie, przede wszystkim w postaci kotów. Jest tutaj także rodzina ośmioletniego Maćka, którzy razem z nim opowiadają o tych zwierzętach, a także dają czytelnikowi rady, zagadki i zadania. Zabawne perypetie Gbura i Żabki dopełniają w całości tę obrazkową książeczkę, czyniąc ją prawdziwym arcydziełem dla małych kociarzy. Moja siostrzenica, mimo doskonałej znajomości treści tej książki, nie rozstaje się z nią ani na krok, wyszukując to coraz więcej detali!


Opowiem Ci mamo, co robią koty to fantastyczna publikacja nie tylko ze względu na obecność uwielbianych przez większość dzieci futrzaków, ale także wartości edukacyjne. Poza wesołą historią z życia kotów i ich rodzin zapoznaje młodych czytelników z najważniejszymi elementami opieki nad zwierzętami oraz niesamowicie ćwiczy spostrzegawczość. Nawet jeśli nie przepadacie za kotami, ta lektura sprawi, że je pokochacie! Polecam z całego serca nie tylko jako kociara, ale także jako opiekunka maluchów. Ta książka dała mi już niejedną chwilę wytchnienia i jestem pewna, że sięgnę także po inne twory Nikoli Kucharskiej. Jeszcze raz polecam.

Ta książeczka została zrecenzowana dla portalu Papierowy Pies. :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz