sobota, 20 października 2018

Zwariowane Magnesy IO CREO

Zabawki pobudzające wyobraźnię, kreatywność oraz zdolności manualne pełnią nietuzinkową rolę w rozwoju dziecka. Od najmłodszych lat zachęcamy maluchy do tworzenia rozmaitych prac plastycznych – podsuwamy im kredki, farbki, wycinanki, plasteliny itp. Zestaw Zwariowane Magnesy IO CREO to oryginalna zabawka, która nie tylko rozbudowuje artystyczną stronę dziecka, ale również zachęca je do eksperymentowania i są bez wątpienia ciekawym i oryginalnym doświadczeniem. 

Zwariowane Magnesy IO CREO zamówiłam z myślą o siostrzeńcach, którzy z uwielbieniem zbierają magnesy z różnych promocji oraz wycieczek. Uznałam, że zrobienie własnej ozdoby na lodówkę będzie dla nich nie lada przyjemnością i miałam rację – zabawkę przyjęli z ogromną radością. I – prawdę mówiąc – tworzenie rozmaitych istot rozpoczęli od razu (szczęśliwie – i łaskawie - pozwolili mi najpierw sfotografować zawartość pudełka). W pudełeczku znaleźliśmy dwa kubeczki z masą (białą, czerwoną, żółtą, niebieską), tekturkę z elementami do wykorzystania (oczami, kończynami, napisami), magnetyczną podkładkę, torebeczkę ze świecącymi w ciemności koralikami oraz – naturalnie – instrukcję obsługi. Z początku miałam pewne obawy odnośnie masy, bałam się, że będzie w jakiś inny sposób szkodliwa, ale zagłębienie się w informatorze znacząco mnie uspokoiło (nie jest trująca). Jest w nim także ostrzeżenie, że plastelina może plamić odzież oraz inne tkaniny, jednakże podczas naszej zabawy nic się nie pobrudziło.

 
Masa ma zaskakującą konsystencje. Są to przyjemne w dotyku maleńkie kuleczki, które bez trudu można łączyć ze sobą i tworzyć nowe kolory. Jej zapach także nie jest drażniący – pachnie jak… plastelina, ale masą tą zdecydowanie lepiej się lepi. Doskonale łączyła się z pozostałymi elementami zestawu – koralikami i tekturowymi dodatkami, z magnesem również doskonale się połączyła. Przy tym ostatnim elemencie dzieci potrzebowały mojej pomocy – wycięcie właściwego kształtu dla ich tworu było dla nich nieco za trudne i wymagało ostrzejszych nożyczek. Dlatego też ważnym jest, aby rodzic był przy dziecku w trakcie zabawy z tym zestawem. 


Moi siostrzeńcy od razu po wykonaniu swoich dzieł przyczepili je do lodówki i – o dziwo – nie odpadły. Trzymały się dzielnie i nienagannie prezentowały. Po dobie ich wygląd się nie zmienił – jedynie masa zgodnie z instrukcją stwardniała. I tutaj pojawia się kolejna ważna wskazówka: po zabawie koniecznie należy dokładnie zabezpieczyć masę, bowiem w innym wypadku wyschnie. Szczęśliwie – dla moich siostrzeńców i dla mnie, bo nie dopilnowałam tego – można odratować masę wodą. 

Przygoda ze Zwariowanymi Magnesami IO CREO okazała się dla nas niezwykle udana. Zabawka ta jest zaskakująca, przemyślana, oryginalna i naprawdę warta zakupu. Dzięki temu zestawowi moi siostrzeńcy stworzyli wiele magnesów z zabawnymi stworkami, które teraz dumnie zdobią lodówkę. Zresztą – ciężko, aby było inaczej – chwalą się nimi każdemu gościowi (nawet po kilka razy). Polecam tę zabawkę z całego serca dla dzieci powyżej szóstego roku życia, ponieważ małe elementy (masa, koraliki) są łatwe do połknięcia. Szkoda tylko, że zestaw nie jest większy.


Zwariowane Magnesy IO CREO kupicie ->TUTAJ<-

Zabawkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości sklepu alemaluch.pl :)

6 komentarzy:

  1. O to zdecydowanie coś dla mojego synka. Taka kreatywna zabawa da nam wiele przyjemności i radości ze wspólnie spędzonego czasu. Już jestem ciekawa, jakie zwariowane wyglądem magnesy stworzymy i jak dumnie będą się prezentowały na naszej lodówce.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapowiada się świetna zabawa:) Choć mam wrażenie, że moja Panna jest jeszcze za mała na tą zabawkę, to w przyszłości bardzo chętnie się w nią zaopatrzymy:) Tym bardziej, że Ona uwielbia wszelkie magnesy lodówkowe:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje dzieci jeszcze zdecydowanie są do tego za małe. Poza tym wizje potworów je przerażają raczej lepsze były by zwierzątka czy kwiatuszki.

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie przeraża wizja poprzyklejanych, wdeptanych kolorowych kuleczek w dywan, firany, tapicerkę itp. Wiem jestem wyrodną matką. :) Co nie zmienia faktu że pewnie wypróbujemy magnesy.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mega. Jak Karol porośnie to mu to napewno kupię. Jesteśmy na etapie ściagania i zakładania magnesów na lodówkę, ale wkrótce nadejdzie czas na ich kreatywne tworzenie. Póki co mógłby zjeść małe koraliki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne, kreatywne zabawki. Dzieci chyba miały sporo frajdy? Idealnie :)

    OdpowiedzUsuń