Strony

piątek, 25 września 2020

Katy Hudson - "Za doskonały tort urodzinowy"


Autor: Katy Hudson

Tytuł: Za doskonały tort urodzinowy

Wydawnictwo: Amberek

Rok wydania: 2020

Liczba elementów: 40

Wiek: 3-5

Ocena: 9/10

PATRONAT BAJKOWIRU

Opis:

Bóbr zawsze CHCE BYĆ PERFEKCYJNY!

Wszystko robi starannie, uważnie i rozważnie.

Teraz ma doskonały przepis na doskonały tort urodzinowy.

Przyjaciele chcą mu pomóc i podzielić się radością wspólnego przygotowywania święta.

Bóbr nie jest tym pomysłem zachwycony.

A będzie jeszcze mniej zachwycony, kiedy zabiorą się do pracy...

Oj, wiele się będzie działo! Jak zawsze w pięknych, uroczych i zabawnych książeczkach Katy Hudson.

Czy Bóbr przekona się, że dzieło nawet mniej doskonałe, ale wspólne, dzielone z przyjaciółmi, jest lepsze niż dzieło doskonałe, stworzone samemu?

Recenzja:

Jeśliby zapytać kogoś, czy chciałby być w czymś perfekcyjny, pewnie całkiem sporo osób odpowiedziałoby twierdząco, w końcu perfekcyjnie znaczy idealnie, a kto nie chciałby być idealny lub idealnie robić tego, czym się zajmuje? Tymczasem w tej publikacji, skierowanej przecież do dzieci, perfekcjonizm ukazano inaczej - jako wadę, a mnie to podejście bardzo się spodobało!

Dlaczego? Przede wszystkim perfekcjonizm boli - i samego perfekcjonistę, i ludzi wokół. Jeśli jest się perfekcjonistą, każda pomyłka, nawet ta najmniejsza, boli podwójnie, a przecież każdy może się pomylić, jesteśmy ludźmi i popełniamy błędy, ważne, by po prostu wyciągać z nich wnioski na przyszłość. A dlaczego ta "przypadłość" boli otoczenie? Bo to, co odbiega od wyobrażeń perfekcjonisty, może stać się obiektem krytyki, nie dlatego, że jest złe, po prostu inne niż idealne.

No dobrze, a co proponują w tej książce? Coś bardzo ważnego - pokazanie, że droga do celu bywa ważniejsza niż samo jego osiągnięcie.



Bóbr, bohater tej opowieści, ma świętować z przyjaciółmi swoje urodziny. Wymarzył sobie doskonały tort urodzinowy, stworzył własny przepis, a przyjaciele postanowili mu pomóc. Bawili się przy tym całkiem nieźle, ale cóż... niekoniecznie stosowali się do receptury bobra. Ten wpadł we wściekłość i postanowił zrobić wszystko od nowa, sam. I rzeczywiście - tort był doskonały, za doskonały, ale jedzenie go w samotności to średnia przyjemność. Na szczęście w przyjaźni tak to już bywa, że wiele rzeczy się wybacza, więc i ta historia ma happy end.

Znamy z tej serii książkę "Za dużo marchewek", podobała nam się, był czas, że sięgałyśmy po nią dość często, ale ta podoba nam się (jesteśmy zgodne - ja i córa) o wiele bardziej, więc zdecydowanie polecamy!

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Amberek.

5 komentarzy:

  1. Tą książeczkę nlbierzeny w ciemno jak i inne książki Amberka które synek uwielbia czy to Wyścig po złotego żołędzia czy Mops Klops aż wreszcie seria Tulisia 😍 książki Amberka uczą ale i bawią są święty m prezentem dla dziecka. My z synkiem czytamy je co wieczór. Polecamy bardzo a z tą książeczka i bobrem musimy się zapoznać koniecznie

    OdpowiedzUsuń
  2. To jest książka na którą bardzo czekamy :) Znamy poprzednie części „Za dużo marchewek”, „Wyścig po złotego żołędzia” oraz „Za dużo zimowych zabaw” i wszystkie z nich są bardzo lubiane przez moje córki.
    Seria książek w bardzo fajny sposób uczy dzieci. Pokazuje, jak radzić sobie ze swoimi emocjami, jak rozwiązywać problemy, pokazuje inny punkt widzenia niż nasz. Te książki są świetną bazą do rozmów z dziećmi na temat tego, co tak naprawdę spotyka je na co dzień. Książki są napisane w taki sposób, iż bawią nie tylko dzieci, ale i dorosłych - to ważne, gdyż czytając tą samą książkę po raz 274 można stracić zapał, jednak w tej serii się to nie zdarza.
    Do tego ilustracje w książkach Pani Hudson są po prostu urocze. Dużo się na nich dzieje, jednak nie są „przećpane”. Piękna kolorystyka i cudowna kreska.
    Osobiście jestem po prostu zauroczona :)
    Zasadniczo wszystkie książki z Wydawnictwa Amberek są strzałem w dziesiątkę, a przeczytałyśmy ich sporo. Zdażyło się nam również wypożyczyć kilka książek z biblioteki, które tak bardzo pokochały moje dzieci, że musieliśmy zakupić te tytuły do naszej domowej biblioteczki.
    Dlatego na wieść o kolejnej książce Pani Katy Hudson bardzo się ucieszyłam. Wiem, że będzie ona idealnym prezentem dla moich pociech :)

    Karolina K.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak zawsze Amberek wypuściło piękną książeczkę. Lubimy bardzo ich publikację. Książeczka ma ciekawy opis. Zgadzam się z tą recenzją. Pani Aneta ujęła to Pani wręcz cudownie.
    My chętnie po nią sięgniemy, bo uwielbiamy czytać. Dziękuję za recenzję.

    OdpowiedzUsuń
  4. Znamy tę serię i bardzo nam się podoba. Mimo ze przedział wiekowy do 5 lat, myślę że jeszcze nieco starsze dzieci mogą po nią sięgnąć tym bardziej że ta książka niesie ze sobą przesłanie.

    Recenzja podoba mi się, tak jak książka, która coś wnosi i daje dobry przykład. Już sam fakt, że że bycie doskonałym i perfekcyjnym nie jest czymś dobrym. My dorośli niestety zmierzamy do tego by być doskonałym a przy tym pchamy w tę stronę swoje dzieci. To jest wyrządzanie krzywdy swojemu dziecku.
    Świetna książeczka, jak i cała seria. Znamy ZA DUŻO MARCHEWEK, ZA DUŻO ZIMIWYCH ZABAW. Wypożyczyliśmy w bibliotece i przedłużaliśmy czas zwrotu. Naprawdę to świetna seria, który uczy, pokazuje jak rozwiązywać problemy, jak dać sobie radę z emocjami. Wydawnictwo Amber ma świetne publikacje. Mamy ich sporo, które wciągają nie tylko dzieci ale i dorosłych.

    Zgadzam się z recenzją. Perfekcjonizm boli nie tylko perfekcjoniste ale i najbliższych i otoczenie. Wyrządzamy krzywdę bliskim, gdy jesteśmy załamani jakimś niepowodzeniem. Dzieci nas obserwują i naśladują. Potem takie dziecko cierpi, chce być doskonale i popada w skrajne emocje przy niepowodzeniu. Przecież nie jest ważne osiągnięcie celu a droga, która się przebyło by go osiągnąć. Sam fakt że podjęło się próbę powinien być powodem do dumy. Niestety jest coraz więcej ambitnych rodziców, znam osobiście, którzy dążą by ich dziecko było najlepsze wszędzie, potem chwalą się w towarzystwie jakie to genialne mają dziecko. Bardzo smutne ale prawdziwe,dlategi myślę że tę książkę powinni przeczytać także i dorośli, by nie robić krzywdy bliskim.

    Ilustracje... Wow, przepiękne. Zawsze szczególną uwagę zwracam uwagę na okładki i ilustracje. A te są cudowne. Autor ilustracji postarał się jak zawsze. Pani Hudson w swoich ilustracjach nie przesadza, ale zachwyca. Ja jestem nimi oczarowana

    Basia P.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękna książeczka, myślę że mojej chrześnicy by się spodobała. :)

    OdpowiedzUsuń