Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sława. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sława. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 listopada 2020

Megan McDonald - "Hania Humorek zostaje gwiazdą"; "Hania Humorek ratuje świat!"


Autor: Megan McDonald
Ilustrator: Peter H. Reynolds
Tytuł: Hania Humorek zostaje gwiazdą; Hania Humorek ratuje świat!
Wydawnictwo: HarperCollins 
Data wydania: 16.09.2020
Liczba stron: 136; 154
Ocena: 9/10
Wiek: 8+
 
Opis:
 
 Hania ma humorek w sam raz na sławę! 
Dobre humorki, złe humorki, humorki, których powodem jest Julka Wróbel – Hania ma humorek na każdą okazję! Tym razem Hania Humorek zazdrości Julce Wróbel zdjęcia na pierwszej stronie gazety. Próbuje więc na różne sposoby także zdobyć sławę. Ale wszystkie jej wysiłki kończą się tym, że staje się jeszcze bardziej „niesławna”.  

Najnowsze przygody Hani Humorek na pewno wprawią cię w bardzo haniowy humorek!
*** 
Na lekcji o środowisku Hania z przerażeniem dowiaduje się o niszczeniu lasów równikowych i o zagrożonych gatunkach zwierząt, które żyją również na jej podwórku – nie wspominając już o okropnych zwyczajach własnej rodziny, która nie zbiera surowców wtórnych. Hania Humorek nie zasypia gruszek w popiele, tylko bierze się do dzieła! 
 
Recenzja:
 
Popularność i ratowanie świata to tematy poruszone w kolejnych dwóch książkach z serii przygód znanej już w literaturze dziecięcej Hani Humorek. Czytając o szkolnej rywalizacji tej bohaterki z Julką Wróbel oraz organizowaniu przez nią akcji ekologicznych, dzieci mogą wiele zrozumieć w tych obu kwestiach, jednocześnie z zaciekawieniem przysłuchując się czytanemu tekstowi. Oczywiście wskazane jest, by same zaczęły czytać te opowieści, gdyż to seria dla nieco starszych pociech, które powinny mieć bardzo dobrze opanowaną tą umiejętność. Wiadomo, że niełatwo jest stać się kimś sławnym, dlatego Hania Humorek będzie próbowała różnych sposobów, by dopiąć swego. Czy jej się to uda? Poza tym stanie się doskonałym przykładem na to, że trzeba wspierać nasze środowisko. Warto sięgnąć po te książki, gdyż zarówno bawią, jak i uczą.


Pamiętam ze swoich szkolnych lat, jakie nieprzyjemne jest uczucie, gdy ktoś jest lepszy od nas samych. Pamiętam też swoje starania i dumę, gdy udało mi się osiągnąć coś wielkiego, na przykład wygrać konkurs recytatorski. To były wspaniałe doznania. Obecnie dzieci mają wielkie ambicje i ciąży na nich ogromna presja, by byli doskonali w tym, co robią. Jednak są uczniowie, którzy sami chcą coś osiągnąć, niestety niekiedy wyłącznie z zazdrości. Czy jednak warto za wszelką cenę dążyć do popularności i chwili sławy? Raczej nie. Warto natomiast troszczyć się o środowisko i podejmować działania proekologiczne. Jeśli wasze dzieci jeszcze nie znają Hani Humorek koniecznie to zmieńcie, a jeśli już o niej słyszeli, te przygody na pewno ich znowu nie rozczarują.
Czytając Hanię Humorek zostaje gwiazdą będziemy świadkami starań bohaterki mających na celu uczynienie z niej sławnej osoby. Niestety okazuje się, że to wcale nie takie proste zadanie. Dziewczynka będzie chwytała się różnych możliwości, by napisano o niej w gazecie. Czy rzeczywiście tak się stanie? Te zabawne perypetie wprawiają w doskonały nastrój i pokazują dzieciom, że warto pracować i rejestrować swoje osiągnięcia, bo to niezapomniane uczucie, gdy ktoś nas podziwia. Najważniejszy w tym wszystkim jest jednak zdrowy rozsądek. Być może wasze dzieci także zapragną zaistnieć i zachwycić wszystkim swoimi dokonaniami. Niekoniecznie od razu przynoszącymi im sławę, ale sprawiającymi, że poczują się wyjątkowo, dzięki temu, że zobaczą naszą dumę i usłyszą słowa uznania i pochwały.

Natomiast Hania Humorek ratuje świat! to historia, w której dziewczynka staje się mocno zakręcona na działaniach proekologicznych. Będzie próbowała wprowadzić w swoją codzienność wiele drastycznych zmian mających na celu ochronę środowiska. Czy jej się to uda i czy na pewno trzeba podejmować aż tak radykalne kroki, by pomóc naszej planecie? Okazuje się, że popadnie w skrajności jest niezbyt dobrym rozwiązaniem, a czasami nie potrzeba zbyt wiele, by zrobić dobry uczynek i uratować, w tym przypadku lasy równikowe. Tym razem będziemy mogli podziwiać bohaterkę za jej determinację w dążeniu do ochrony środowiska poprzez codzienne, a czasem niecodzienne działania, których się podejmuje. Zrozumiemy także, że razem możemy więcej! 
 
 
Obie książki są napisane bardzo ciekawie, przystępnym dla dzieci stylem. Obie także ukazują wartościowe wątki na dane tematy oraz przedstawiają w zabawny sposób przygody młodej Hani. Ponadto w tekście zawarte są informacje, o których zwykły uczeń może nie wiedzieć, są to na przykład wzmianki naukowe z biologii, czy innych dziedzin nauki. To ciekawe rozwiązanie w swobodny sposób przemycające wiedzę do świadomości naszych dzieci. Ogólnie pisząc: zarówno jedna, jak i druga historyjka jest fajna i warta przeczytania. Poza tym książki zostały wydane w niewielkim formacie, a tekst zapisano nieco większą czcionką, ułatwiającą czytanie. Ilustracje nie mają kolorów, ale w interesujący sposób przedstawiają wybrane sceny. Książki z Hanią Humorek w roli głównej po raz kolejny nie zawodzą.
 

 
Hania Humorek zostaje gwiazdą i Hania Humorek ratuje świat! to pełne niespodziewanych wydarzeń historie, które dziwią, bawią i edukują. Są to drugi i trzeci tom najnowszej serii przygód tej bohaterki, jednak bez problemu można je czytać jako odrębne opowieści, nie tracąc nic z ich niezwykłości. Przygotujcie się na moc wrażeń, wprawiających w doskonały humor.
 
Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperCollins Polska.

niedziela, 6 października 2019

Ludivine Irolla - "Adela. Jednorożec mimo wszystko"

Autor: Ludivine Irolla
Ilustracje: Marie De Monti
Tytuł: Adela. Jednorożec mimo wszystko
Wydawnictwo: RM
Data wydania: 2 października 2019
Liczba stron: 192
Ocena: 8/10

Opis: 

Adela jest przemiłą klaczą, która urodziła się z rogiem na głowie. Mimo tego rzucającego się w oczy defektu wiedzie spokojne życie w pełnym dziwnych zwierząt gospodarstwie Norberta Dobromiłego. Między nami mówiąc, On i jego córka są szczęściarzami jakich mało – wygrali nawet główną nagrodę na loterii!
Wkrótce wszyscy zaczynają podejrzewać, że to Adela jest sprawczynią wszystkich szczęśliwych wypadków w gospodarstwie Dobromiłych. Ale czy to możliwe? Przecież jest tylko zwykłym koniem, który nawet nie wierzy w magię!

Recenzja:

Mamy ogromną słabość do opowieści o magii i jednorożcach. Zresztą – kto nie ma? Takie historie są zawsze pozytywnie zakręcone, wywołuję uśmiech na twarzy, napełniają energią. Tak jest i w przypadku książeczki Adela. Jednorożec mimo wszystko, która jest po prostu… PRZEBAJECZNA

Narratorką całości jest tytułowa bohaterka. To przebojowa jednorożec, która… uważa się za konia z rogiem. Mieszka w nietuzinkowym gospodarstwie, w którym nie brakuje równie niebanalnych postaci – gospodarza Norberta, jego muzykalnej córki Julki i plejady zwierząt – często o przykrej przeszłości. Jednakże, oryginalni bohaterowie to niejedyna anormalność wspomnianego miejsca – ziemia jest niezwykle żyzna, rodzina znajduje mnóstwo cudowności i wygrywa nagrody, a polana jest pełna… czterolistnych kończyn! Coś tu jest na rzeczy prawda? Tak też zaczynają sądzić mieszkańcy i pewien wścibski dziennikarz… 

(…) co ma na rogu wisieć, nie utonie, ja wam to mówię! 

Adela – jak wspominałam wcześniej – to doprawdy fantastyczna bohaterka i jej opowieść jest przecudacznie-urocza. Czuje się inna, ale nie czuje się źle ze swoją innością. Zabawnie przemienia rozmaite przysłowia na bardziej jednorożcowe (choć jest koniem) – zdaje się nie uważać nawet za niekońską różową-brokatową grzywę i fakt, że pachnie watą cukrową. W zasadzie Adela powiela wszystkie najsłodsze stereotypy o jednorożcach z bajek, ale… jest to przedstawione w tak humorystyczny i ciepły sposób, że nie można oderwać się od cukierkowatości! Co więcej, bohaterka poszukuje odpowiedzi na istotne pytania – m.in. co tak naprawdę znaczy szczęście, bycie szczęściarzem? Czy to to samo? 

Choć z powieści Adela. Jednorożec mimo wszystko humor wylewa się tęczami (upss, udzielił mi się dowcip Adeli!), tak poza rozważaniami o szczęściu, znaleźć tutaj możemy wiele o rodzinie. Wszak Norbert wszystkie swoje zwierzęta kocha jak własne dzieci, niezależnie od ich wad. To dobry człowiek, który – można by rzec – rozdaje szczęście dla tych niechcianych lub skrzywdzonych. Bo dla tych istotek największą radością zdaje się być właśnie bezpieczny kąt. Wyraźnie to widać na przykładzie Paprotki, kozy po przejściach, która z początku skrajnie nieznośna, stopniowo się otwiera. Czy więc i ona, mimo choroby i braku jednego rogu, może być nazwana szczęściarą? 

Adela. Jednorożec mimo wszystko to naprawdę fenomenalna pozycja. Można znaleźć w niej wiele życiowych niuansów – nie wszystkie wymieniłam powyżej, to zaledwie fragment – Adela na kartach książeczki poznaje również kulisy sławy, istotę bycia sobą i… nie zdradzę Wam więcej! Powiem jedynie, że to książeczka, która bawi, słodzi i uczy, a także zachęca do refleksji na tematy bardziej lub mniej ważne, a z pewnością budzi w czytelniku mnóstwo empatii. Humorystyczne czarno-białe ilustracje dopełniają całości, przyprawiając opowieść dodatkową szczyptą magii. Cóż mogę powiedzieć więcej? Chyba tylko to, że autorka pisząca na jednorożcu, ilustratorka kochająca nad życie psiaki i muzyka POP to połączenie nad wyraz udane! Polecam z całego serducha!

poniedziałek, 15 lipca 2019

David Litchfield - "Niedźwiedź i pianino"

Autor: David Litchfield 
Ilustracje: David Litchfield 
Tytuł: Niedźwiedź i pianino 
Wydawnictwo: Zielona Sowa 
Rok wydania: 2019 
Liczba stron: 40 
Ocena: 10/10 
Wiek czytelnika: 4-6 

Opis: 

Pewnego dnia młody niedźwiedź znajduje w lesie coś, czego nigdy wcześniej nie widział. Czas mija, a zwierzę powoli uczy się gry na przedziwnym instrumencie. Wreszcie piękne dźwięki dochodzące z głębi lasu słyszą ojciec i syn, którzy właśnie wybrali się na piknik. Zabierają niedźwiedzia ze sobą w niesamowitą podróż do Nowego Jorku, gdzie gra na pianinie zmienia zwierzę w prawdziwą gwiazdę. Niedźwiedź ma sławę, fortunę i może grać z najbardziej znanymi muzykami na całym świecie, jednak bardzo tęskni za swoją rodziną i przyjaciółmi, których zostawił w lesie. 

Recenzja: 

Książeczka Niedźwiedź i pianino to moja miłość od pierwszego wejrzenia. Wystarczyło, że zobaczyłam jej okładkę w zapowiedziach wydawnictwa Zielona Sowa i już wiedziałam, że będzie to piękna opowiastka, w której zakocham się bez pamięci. I wiecie co? Intuicja mnie nie zawiodła, bowiem twór Davida Litchfielda to najprawdziwsze cudo! 

Opowieść o niedźwiedziu, który znalazł w lesie pianino i dzięki swej muzyce zyskał sławę na całym świecie, jest przepełniona ciepłem i magią w każdym calu. Treść, ilustracje, zakończenie – wszystko w tej książce jest piękne baśniowe i aż brakuje mi słów, aby oddać urok całości. To historia o marzeniach, pokonywaniu lęków, tęsknocie za domem i prawdziwej przyjaźni. Znajdziecie tutaj wszystko, co w opowieściach dla młodych czytelników najważniejsze – ciekawą opowieść, zrozumiały dla dziecka język i mądre przesłanie… 


Nie mogę zapomnieć i o zjawiskowej szacie graficznej, która zapiera dech w piersiach. Rysunki Davida Litchfielda są przepełnione właściwie stonowanymi barwami, emocjami, a jego kreska jest niezwykle przyjemna dla oka. Postaci, wydarzenia, rozwój kariery misia – wszystko przedstawione jest niezwykle pomysłowo i niezwykle oddziałuje na wyobraźnię czytelnika. Jestem przekonana, że każdy kto sięgnie po tę książkę, zakocha się w niej w trymiga! 


Niedźwiedź i pianino to nadzwyczajna książeczka dla dzieci, która nie bez powodu została nagrodzona w 2016 roku Waterstone’s Children’s Book Prize w kategorii najlepsze ilustracje. Pozycja ta powinna znaleźć się na półce każdego małego mola książkowego – w prostych słowach pokazuje, że najważniejsze miejsce w naszym sercu należy do bliskich. Jak wspominałam wcześniej – to najprawdziwsze cudo! Polecam z całego serducha!