Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biblioteka filmowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biblioteka filmowa. Pokaż wszystkie posty

środa, 12 lipca 2017

Opracowanie zbiorowe - "Gru, Dru i minionki. Agnes kocha jednorożce"



Autor: Opracowanie zbiorowe
Tytuł: Gru, Dru i minionki. Agnes kocha jednorożce
Wydawnictwo: EGMONT
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 29
Ocena: 10/10
Wiek: 3-7 lat

Opis:

Minionki powracają, a wraz z nimi Gru i jego córki. Agnes całe życie marzyła, aby zaadoptowała ją kochająca rodzina (i tę już znalazła) oraz o jednorożcu. Dowiedz się więcej o Agnes i jej miłości do tych magicznych stworzeń. Razem z dziewczynką przeżyj jej największą przygodę w pogoni za jednorożcem.

Recenzja:

Agnieszki kochają jednorożce i jest to niezaprzeczalny fakt (jako Agnieszka z już niemal dwudziestopięcioletnim stażem mogę Was o tym z czystym sumieniem zapewnić). Podejrzewam, że niejedna mała dziewczynka marzy o posiadaniu, lub chociaż spotkaniu na swojej drodze właśnie jednorożca. Ta książeczka jest o jednej z nich.

To historia najmłodszej z adoptowanych córek Gru – Agnes, która w wyścigu popularności staje w szeregu z samymi minionkami. Choć to książka związana z minionkowym uniwersum, same minionki występują w niej sporadycznie, zaledwie – dwa lub trzy razy. To Agnes i miłość do pewnych magicznych zwierzątek są głównymi bohaterkami tej pozycji. W końcu urocza, słodka i przy tym absolutnie bezkompromisowa w spełnianiu marzeń czarnowłosa dziewczynka jest spoiwem tej cudacznej, patchworkowej rodzinki.
Książeczka jest streszczeniem losów Agnes i jej sióstr znanych ze wszystkich minionkowych filmów. Towarzyszymy jej w momentach najważniejszych dla małej dziewczynki, gdzie adopcja i wygranie pluszowego jednorożca są traktowane na równi. To podróż w kierunku spełniania marzeń, opowieść o przyjaźni dziecka i przytulanki oraz o poświęceniu, jakiego Agnes jest w stanie się podjąć dla swojej rodziny (kiedy mama z tatą popadają w finansowe kłopoty, ona sprzedaje wszystkie swoje zabawki wraz z jednorożcem Pusiem). To również duża dawka wiary w baśnie i legendy, wgląd do świata widzianego oczami dziecka i podróż w poszukiwaniu mitycznego stworzenia.
Historia otrzymała przesympatyczną oprawę graficzną – liczne kadry z filmów umieszczono na kolorowych, pstrokatych tłach i opatrzono cudnymi rysunkowymi detalami jak jednorożce, serduszka i inne zawijaski gwarantujące porządną dawkę dziewczyńskich słodkości.
"Agnes kocha jednorożce" nie zawiera w sobie dużej ilości treści, zaledwie po kilka zdań na każdej stronie i to w zupełności wystarczy najmłodszym czytelnikom. Myślę, że fajnie sprawdzi się podczas pierwszych prób samodzielnego składania literek, bo czcionka jest duża i ciekawa wizualnie. Opowieść jest budowana zarówno przy pomocy tekstu, jak i komentarzy w dymkach i podpisach pod zdjęciami. Całość stylizowana jest na pamiętnik małej dziewczynki – pełen odręcznych rysunkowych bazgrołków, z powklejanymi fotografiami i tekstem piosenki o jednorożcach. To uwiecznienie pozornie błahych momentów, które dla Agnes są najważniejszymi w całym jej niedługim życiu.






Jestem bardzo mile zaskoczona jakością wydania tej pozycji – książka jest szyta i mimo niewielkiej objętości stron opatrzona twardą oprawą – wyszła zwycięsko ze starcia z moją małą Destrukcją. O dziwo nawet papierowe strony nie dają się wcale tak łatwo pognieść i wymiętolić. Warto jednak uważać na zewnętrzne rogi, które są dość ostre i mogą boleśnie dziabnąć przy nadmiarze entuzjazmu.

Krótkie partie tekstu, piękne kolory i urzekające szczegóły sprawiają, że to wymarzona lektura dla młodszych dzieci. I chociaż sugerowany przedział wiekowy odbiorcy to 3-7 lat, moja półtoraroczna córka przynosi ją do czytania kilka razy dziennie. I bez wstydu przyznaję, że czytam jej z przyjemnością, bo jak już pisałam na początku – sama mam wielką słabość do jednorożców.  

Przygody Agnes w poszukiwaniu wymarzonego jednorożca zrecenzowałam dla Was dzięki uprzejmości wydawnictwa EGMONT.

sobota, 8 lipca 2017

Cinco Paul, Ken Daurio (scenariusz) - "Gru, Dru i minionki. Biblioteka filmowa"


Autor: Cinco Paul, Ken Daurio (scenariusz)
Tytuł: Gru, Dru i minionki. Biblioteka filmowa
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 132
Ocena: 10/10

Opis:

Po nieudanej próbie schwytania Balthazara Bratta - byłego gwiazdora telewizyjnego, a obecnie superzłoczyńcy - Gru i jego ukochana Lucy zostają wyrzuceni z Ligi Antyprzestępczej. Co gorsza, gdy tylko minionki dowiadują się, że Gru nie zamierza wrócić na drogę przestępstwa, postanawiają opuścić swojego pracodawcę! Prawdziwie nikczemna przygoda zaczyna się jednak dopiero, gdy Gru, Lucy i dziewczynki udają się w podróż do dalekiej Freedonii, To właśnie tam poznają Dru...

Recenzja:

Był taki okres, kiedy poziom bajek dla dzieci pozostawiał wiele do życzenia i zastanawiałam się, czy kiedyś jeszcze powróci w tej sferze normalność. Oglądając lub czytając bajki dla najmłodszych, odnosiłam wrażenie, że stawiano na źle pojmowany minimalizm - zrobić coś, byle było, jakość i przesłanie, czyli to, co tak bardzo ceniłam w utworach sprzed lat, nie były już priorytetami. Na szczęście to zaczęło się zmieniać. Coraz częściej spotykam się z bajkami, które nie tylko bawią, ale także poprzez zabawę uczą, pokazują pewne prawidłowości rządzące światem i przekazują uniwersalne wartości. Jedną z takich bajek są właśnie "Minionki", które nasze przedszkolne dzieciaki wręcz uwielbiają.
Gru był kiedyś światowej sławy przestępcą, na którego widok drżała policja, a koledzy z branży podziwiali jego spryt i talent do czynienia złych rzeczy. Ludzie powinni przecież rozwijać swoje umiejętności i robić w życiu to, w czym są naprawdę dobrzy. A Gru był najlepszy w robieniu zła. Nadszedł jednak czas, kiedy postanowił ten etap zostawić za sobą. Żona, dzieci - trudno pogodzić rolę biegłego przestępcy i świecącego przykładem ojca, głowy rodziny. Dlatego też nasz bohater postanawia zmienić swoje życie o 180 stopni, zostając tajnym agentem Ligi Antyprzestępczej. Przestępczy półświatek zna w końcu od podszewki. Kiedy jednak w instytucji zmieniają się rządy, a Gru zostaje zwolniony, będzie musiał zastanowić się, co zrobić dalej ze swoim życiem.
"Gru, Dru i minionki. Biblioteka filmowa" to okraszona humorem w najlepszym wydaniu opowieść o trudnych życiowych wyborach. Po stracie pracy nasz bohater musi wybrać jedną z dróg - albo zechce udowodnić, że jest godzien zaufania i zwolnienie go było błędem, albo... wróci na ścieżkę zła, gdzie w świetle jupiterów znów będzie uciekał przed stróżami prawa. Pokusa jest silna, zwłaszcza gdy okazuje się, że bycie przestępcą to w jego rodzinie tradycja, a nowo odnaleziony członek rodziny podziwia go właśnie za jego dokonania w służbie zła i marzy, by być takim jak on.
Jestem szczerze zachwycona sposobem narracji w książce. Cała historia opisana jest tak dokładnie, plastycznie, że obrazy same powstają w naszej głowie. Czytając, czujemy się, jakbyśmy oglądali film. A to w książkach dla dzieci rzecz szalenie istotna. W środku znajdziemy kilkustronicową wkładkę z kolorowymi ilustracjami i opisem stanowiącym jakby zapowiedź wszystkiego, co spotkamy w książce.


Szczerze polecam "Gru, Dru i Minionki. Biblioteka filmowa". To opowieść, która dzięki spotykanemu na każdym kroku humorowi oraz szybkim, niespodziewanym zwrotom akcji zdobędzie uznanie młodych Czytelników.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa EGMONT.