Pokazywanie postów oznaczonych etykietą encyklopedia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą encyklopedia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 lipca 2021

Agnieszka Żelewska - "W domu. Moja pierwsza encyklopedia polsko-angielska z okienkami"


Autor: Agnieszka Żelewska 
Tytuł: W domu. Moja pierwsza encyklopedia polsko-angielska z okienkami
Wydawnictwo: Nasza Ksiegarnia
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 12
Ocena: 10/10
Wiek: 0-6 lat

Opis:

"W domu. Moja pierwsza encyklopedia polsko-angielska z okienkami" to książka edukacyjna, dzięki której najmłodsi poznają świat i uczą się angielskich słówek. Pojawia się tu słownictwo związane z domem i rodziną: nazwy pomieszczeń i sprzętów, zabawek i ubrań, członków rodziny, części ciała i wielu drobiazgów, w sumie ponad 200 słówek. Na każdej rozkładówce można odszukać i otworzyć okienka (w całej książce jest ich ponad 50), co pozwala odkrywać kolejne szczegóły i słowa.

Recenzja:

Z pewnością już nie raz słyszeliście o tym, że języków obcych najlepiej zacząć uczyć się jak najwcześniej, gdyż małe dzieci szybciej i sprawniej zapamiętują dane słowa. Nic nie stoi na przeszkodzie ku temu, by nawet podczas zabawy z trzylatkami wprowadzać nazewnictwo angielskich liczebników, kolorów czy też zwierząt. Na rynku wydawniczym całkiem niedawno pojawiła się książka z okienkami od wydawnictwa Nasza Księgarnia zatytułowana W domu. Moja pierwsza encyklopedia polsko-angielska z okienkami. Co oferuje swoim odbiorcom? Pomoc w nauce angielskich słówek oraz dobrą zabawę. Autorka zebrała i przecudnie zilustrowała najważniejsze wyrazy, które określają nasze najbliższe otoczenie. Z taką publikacją nauka jest o wiele przyjemniejsza. Starsze dzieci z pewnością też z niej wiele skorzystają, bowiem mogą utrwalać sobie poznane określenia lub traktować tę encyklopedię jako słownik i pomoc dydaktyczną. Jest to zatem dobra alternatywa dla tradycyjnego słownika dla dzieci, które wolą pracować z nietypowymi pomocami naukowymi. Oczywiście zawiera okrojoną liczbę słówek, ale na tyle wystarczającą, by poznać w nawet ponadpodstawowym stopniu znajomość angielskich wyrazów. 

 
Mój trzyletni syn zna już nazwy niektórych kolorów i cyfr po angielsku. Starszy zaś niebawem pójdzie do czwartej klasy i dlatego ta encyklopedia na pewno bardzo mu się przyda, gdyż z nauką języka angielskiego ma nieco trudności. Zebranie w jednym miejscu tylu, przydatnych w mowie, angielskich wyrazów, jest zatem świetnym rozwiązaniem, z którego nie raz skorzysta. Młodszy zaś oczywiście zafascynował się otwieranymi okienkami i przecudnymi ilustracjami, które są wręcz zachwycające. Książka ta nie tylko uczy angielskiego, ale także pięknie obrazuje świat wokół nas, którym zwłaszcza maluchy są bardzo zainteresowane. Niewątpliwie publikacja ta jest odpowiednia zarówno dla przedszkolaków, jak i dzieci w wieku szkolnym, zatem te umowne sześć lat podane przez wydawcę jako górna granica wieku odbiorców z powodzeniem można przekroczyć i sprezentować ją nawet siedmio- czy ośmiolatkom. Na pewno ucieszą się z takiej niespodzianki, która okaże się dla ich bardzo przydatna.

House and garden 
Dom i ogród

chimney 
komin

wall
ściana

W domu. Moja pierwsza encyklopedia polsko-angielska z okienkami składa się z sześciu tematycznych rozkładówek, dzięki którym dzieci mogą poznać lub utrwalić sobie słowa w języku angielskim, związane, między innymi z domem i ogrodem, pokojem, kuchnią czy też z rodziną. Na każdej stronie wasze pociechy znajdą kilka okienek, gdzie ukryły się kolejne wyrazy. Jak po angielsku piszemy drzwi, a jak: rodzina, gniazdo, pisklę, ciężarówka, lalka i tak dalej? Słówek jest mnóstwo, w każdej grupie nie mniej niż dwadzieścia. Jak czytamy w opisie, który z pewnością nie kłamie, w całej książce jest ich ponad dwieście. Muszę przyznać, że zebranie w jednym miejscu na sześciu ślicznych obrazkach tylu słów jest bardzo przydatne podczas nauki, a dla młodszych dzieci ciekawe poprzez dodatek w postaci otwieranych okienek. I mały i duży uczeń znajdzie więc tu coś interesującego dla siebie.



My room
Mój pokój
 
wardrobe
szafa
 
clock
zegar
 
Książka ma kartonowe strony i format nieco mniejszy niż A4. Dodatkowo dla bezpieczeństwa najmłodszych użytkowników posiada zaokrąglone rogi. Takie rozwiązanie wpływa także na jej wytrzymałość, gdyż kartki nie ulegają rozdwajaniu. Ogólnie publikacja prezentuje się pięknie. Angielskie słówka zapisano większą czcionką, a polskie znaczenie pod nimi nieco mniejszą. Dzięki wyraźnym i przejrzystym ilustracjom z łatwością można odnaleźć interesujące nas słowo. Ciekawe i jednocześnie uporządkowanie rozmieszczenie wszystkich rzeczy na danej rozkładówce zachęca do zwrócenia uwagi na organizację przestrzeni w otoczeniu, w którym przebywają maluchy. Można zatem z pełnym przekonaniem wywnioskować, że ta książka jest bardzo wartościowa dla małych i starszych dzieci.



W domu. Moja pierwsza encyklopedia polsko-angielska z okienkami to świetna propozycja dla dzieci rozpoczynających i chcących utrwalić znajomość słówek w języku angielskim. Zachwyca ilustracjami, otwieranymi okienkami i jakością wydania. Nauka z nią jest przyjemna, zabawna i co najważniejsze efektowna. Polecam jako tytuł obowiązkowy w każdej domowej dziecięcej biblioteczce. 
 
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Nasza Księgarnia

niedziela, 25 października 2020

Mathilda Masters, Louize Perdieus - "321 intrygujących faktów o zwierzętach"

Autor: Mathilda Masters 
Ilustracje: Louize Perdieus 
Tytuł: 321 intrygujących faktów o zwierzętach 
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia 
Data wydania: 16 września 2020 
Liczba stron: 312 
Ocena: 9/10 

Opis: 

Fenomenalna encyklopedia wiedzy o zwierzętach! 

Czy wiesz, że: 
  • mamy wydry trzymają swoje dzieci za rękę w czasie snu?
  • zielona żaba w czerwone kropki świeci w ciemności?
  • kruki rozpoznają okrzyki swoich przyjaciół?
  • węże wąchają językiem, a nie nosem?
  • rekiny żarłacze mają 3000 zębów?

W tej intrygującej książce znajdziesz 321 ciekawostek o ssakach, ptakach, rybach, owadach, płazach i gadach. 

Recenzja: 

W moim otoczeniu chyba wszyscy kochają zwierzęta – i mali, i duzi czytelnicy. Gdy tylko zobaczyłam w zapowiedziach Wydawnictwa Nasza Księgarnia 321 intrygujących faktów o zwierzętach, od razu wiedziałam, że jest to książka wprost stworzona dla mnie, mojej rodziny i bliskich. A kiedy tylko do mnie dotarła… no cóż, musiałam ją dzielić z siostrzeńcami, chłopakiem i przyjaciółką – i każde z nas było tą pozycją zachwycone! :) 

Książka jest przepięknie wydana. Ma duży format, twardą oprawę oraz mocny papier, co z pewnością zadowoli rodziców czytających takie ciekawostki z maluchami. Ilustracje wewnątrz, autorstwa Louize Perdieus, może nie są super piękne i nie powalają, ale doskonale pełnią swoją funkcję, dopełniając tą swoistą encyklopedię ciekawymi grafikami. Mi osobiście bardzo przypadła do gustu taka forma, młodym nieco mniej, jednak – o ile tutaj byli raczej neutralni – tak ciekawostki wciągnęły wszystkich – bez wyjątku – bez reszty! 

Mathilda Masters w tej książce maluje przed czytelnikiem ogromne bogactwo świata zwierząt, w którym nie brakuje niesamowitości. Choć wiele z tych faktów znałam, tak równie wiele mnie zadziwiło, zaskoczyło, a nawet… obrzydziło czy rozbawiło. Brzmi to zabawnie, ale takie ciekawostki ze świata zwierząt doprawdy potrafią wzbudzić w czytelniku wiele emocji! A autorka dodaje zdaje się wszystkich dziedzin życia fauny – m.in. rozmnażania, dziwnych zwyczajów, sposobów porozumiewania się czy domów. Znalazły się tutaj ciekawostki o kawiach domowych (świnkach morskich) oraz innych domowych zwierzątkach, bo – jak się okazuje – i te pozornie zwyczajne stworzonka kryją w sobie wiele fascynujących tajemnic! Dodam tutaj również, że każdy fakt nie jest suchy, a ładnie rozpisany – szkoda tylko, że to zaowocowało dość niewielkim drukiem, przez co lekturę ograniczyliśmy do kilku-kilkunastu stron dziennie. 


321 intrygujących faktów o zwierzętach to książka przepełniona informacjami na temat różnorodnych istot. Wszystkie ciekawostki przedstawione są w przystępny sposób, również dla młodego czytelnika, a proste ilustracje urozmaicają ich treść (często też obrazują dany fakt). Co istotne, książka jest nie tylko interesującym kompendium wiedzy, ale i ciekawym sposobem na zwrócenie uwagi na temat ochrony natury – m.in. wymierające gatunki zwierząt. Krótko podsumowując, jest to fantastyczna pozycja popularnonaukowa dla młodszych czytelników oraz ich rodziców, która z pewnością zachwyci każdego przyrodnika. Polecam z całego serducha! 

wtorek, 15 września 2020

Patrycja Fabicka - "Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa"


 Autor: Patrycja Fabicka

Tytuł: Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa

Wydawnictwo: Zielona Sowa

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 32

Wiek: 4-5 lat

Ocena: 9/10

Opis:

Bogato ilustrowana encyklopedia dla przedszkolaków. Wspólnie z dzieckiem odkrywajcie otaczający go świat! Strona po stronie maluch pozna kolejne hasła związane z domem, przedszkolem, przyrodą, miastem i wsią! Kolorowe i urocze obrazki ułatwią dziecku poznawanie nowego słownictwa. Książka zawiera ponad 500 haseł z różnych dziedzin!

Recenzja:

Czasem zdarza się tak, że trafia się na daną książkę i od razu pojawia się myśl - dlaczego nie trafiłam/em na nią wcześniej, gdy moje dziecię było trochę młodsze? Znacie to? Jeśli tak, to wiecie też, że w pierwszym momencie bywa to frustrujące. Ja tak właśnie pomyślałam, gdy ta publikacja trafiła w moje ręce. Nie żeby córa już wyrosła z takich książek, niemniej był czas, gdy mocno interesowały ją encyklopedie obrazkowe, a ta jest naprawdę świetna!

"Moja pierwsza encyklopedia obrazkowa" to prawdziwa kopalnia wiedzy i nowych słów dla młodszych dzieci. Jak to bywa w przypadku publikacji tego rodzaju, pod każdym obrazkiem mamy podpis. Dużą zaletą jest różnorodność tematyczna - znajdziemy tu słownictwo związane z domem, z ciałem, zmysłami, emocjami, zdrowiem, kształtami i kolorami, ubraniami, jedzenie, liczbami, pogodą, porami dnia i roku, rodziną i przyjaciółmi, przedszkolem, pojazdami i miastem, roślinami, zwierzętami, zawodami, hobby i na pewno o czymś jeszcze zapomniałam. W każdym razie już po powyższych przykładach widać, jak szeroki jest przekrój tematyczny.



Bardzo podobają mi się ilustracje, są kolorowe, reprezentatywne i przyjemne wizualnie, a w przypadku  encyklopedii obrazkowej to bardzo istotne. Każda kategoria tematyczna jest rozbudowana, co sprawia, że książka będzie wartościowa nie tylko dla maluchów, ale też dla nieco starszych dzieci, które poznają nowe słowa, co być może zainspiruje je do poszukiwań informacji na przykład o ciekawych gatunkach zwierząt. Z młodszymi dziećmi można także wyszukiwać odpowiedniki rzeczy widzianych w publikacji (na przykład te z kategorii dom lub rodzina), które znajdują się wokół was. Młody człowiek zobaczy wtedy, że choć niektóre rzeczy są podobne i pełnią te same funkcje, to jednak mogą wyglądać nieco inaczej, nie muszą być identyczne.

Lubię takie książki, tę polecam szczególnie, bo jest też pięknie wydana i obszerna tematycznie.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

środa, 9 września 2020

Kateryna Michalicyna, Oksana Buła - "Co rośnie w parku"; "Co rośnie w sadzie"

Autor: Kateryna Michalicyna
Ilustracje: Oksana Buła
Tytuł: Co rośnie w parku; Co rośnie w sadzie
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania: 2020; 2020
Liczba stron: 44; 44
Ocena: 10/10
Wiek: 4-5 lat

Opis:

W miejskim parku rośnie wiele potężnych drzew… a także jeden malutki, zielony pęd, który dopiero co wykiełkował. Kim jest? Co z niego wyrośnie? Mały pęd chce dowiedzieć się, kim jest, słucha więc, jak parkowe drzewa opowiadają o sobie, a my słuchamy razem z nim…
„Co rośnie w parku” to poetycka opowieść o poszukiwaniu tożsamości, a jednocześnie książka przyrodnicza, dzięki której dziecko może poznać drzewa rosnące w parku.

***

Powracający z dalekiej Afryki słowik szuka idealnego miejsca, by uwić gniazdo. Trafia do sielankowego sadu i postanawia, że to właśnie tam będzie jego dom. Ale w sadzie rośnie tyle drzew… Które z nich wybrać na siedzibę? Jabłoń czy gruszę? A może śliwę rodzącą pachnące owoce… Słowik słucha, jak poszczególne drzewa opowiadają o sobie…
„Co rośnie w sadzie” to ciepła opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca w świecie, a jednocześnie książka przyrodnicza, dzięki której dziecko może poznać drzewa i krzewy rosnące w sadzie.

Recenzja: 
 
Nieczęsto zdarza mi się nazywać książki „perełkami”, ale dzisiaj chciałabym Wam pokazać coś naprawdę wyjątkowego. „Co rośnie w parku” i „Co rośnie w sadzie to wyjątkowy pomysł na encyklopedie drzew, bo składa się przede wszystkim z opisów drzew - zarówno owocowych, jak i tych rosnących w parku. Jak wyglądają ich liście, owoce, odmiany i do czego się je wykorzystuje. Wyróżnia je jednak sposób narracji, bowiem drzewa… przedstawiają się same i opowiadają o sobie, oraz fabuła osadzająca w sadzie i parku bohatera, który jest tu nowy i dopiero poznaje otaczającą go rzeczywistość. A przy okazji są to książki poruszające uniwersalną tematykę – o samotności, śmierci, potrzebie przynależności i poszukiwaniu swojego miejsca w świecie.

„Co rośnie w parku” to historia maleńkiego pędu, który wyrósł w parku i z ciekawością rozgląda się wokół. Szybko zauważa, że dzieci są podobne do dorosłych, a małe zwierzęta do dojrzałych osobników swojego gatunku. Zastanawia się więc na kogo on sam wyrośnie i z nasionka którego z drzew powstał. Prosi zatem rosnące wokół drzewa, by powiedziały mu coś o sobie, i porównując się do nich, stara się dociec swojego pochodzenia. 
 



„Co rośnie w sadzie” jest natomiast opowieścią o słowiku, który po powrocie z Afryki szuka idealnego miejsca na uwicie gniazda i założenie rodziny. Ma on mgliste wspomnienia z dzieciństwa i gniazda rodziców, nie pamięta jednak na jakim drzewie mieszkał. Odwiedza więc każde z drzew rosnących w sadzie i w ten sposób poznaje jego mieszkańców. Dowiaduje się też sporo o właścicielach sadu i jego nie żyjącym już założycielu, co składa się w nostalgiczną opowieść nie tylko o przemijaniu, ale i o całym cyklu natury. 




 
Nie tylko pomysł na książki jest wyjątkowy, ale również jego wykonanie. Bo choć znajdziemy w nich mnóstwo informacji, to są to w dużej mierze picturebooki, a przepiękne, delikatne, pastelowe ilustracje budują niepowtarzalny klimat.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.  

wtorek, 20 sierpnia 2019

Encyklopedie: "Niebo" i "Świat wokół nas"



Autor: Opracowanie zbiorowe
Tytuł: Niebo + Świat wokół nas
Wydawnictwo: Wilga
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 144 + 160
Ocena: 9/10

Opis:

Encyklopedia to świetne źródło wiedzy dla małych, ciekawych świata czytelników, którzy koniecznie chcą wiedzieć, co mają nad głowami. Chmury, gwiazdy, zjawiska atmosferyczne - w encyklopedii znajdziecie odpowiedzi na pytania, które zawsze chcieliście zadać, patrząc w niebo. 

Jak to działa? Dlaczego tak się dzieje? Dzieci zadają niezliczoną ilość pytania, na które dorośli nie zawsze znają odpowiedź. Z pomocą przychodzi encyklopedia Świat wokół nas, która w przystępny, dopasowywany do wieku dzieci sposób tłumaczy funkcjonowanie świata.

Recenzja:

Wiem, że nie każdy lubi pozyskiwać wiedzę przy pomocy encyklopedii. Mnie osobiście kojarzą się one z odtwórczym przepisywaniem definicji w ramach prac domowych za dzieciaka. Myślę, że wiele osób z mojego pokolenia może mieć takie doświadczenia. Ale trzeba też przyznać, że za "naszych czasów" encyklopedie wyglądały zupełnie inaczej. O obrazkach czy zdjęciach można było pomarzyć, podobnie jak o ciekawostkach - hasło, jego wyjaśnienie, koniec i kropka. Dziś pokażę wam dwie książki, które dowidzą, że można lepiej, ciekawiej.

Wydawnictwo Wilga wydało w ostatnim czasie encyklopedie przeznaczone dla dzieci. "Niebo" to prawdziwa kopalnia wiedzy o ciałach niebieskich, o wszystkim tym, co poza Ziemią. Znajdziemy tu informacje o gwiazdozbiorach, układzie słonecznym, o człowieku na Księżycu - o wszystkim, co tylko przyjdzie nam na myśl w tej tematyce. Ilustracje i zdjęcia w publikacji są naprawdę świetnej jakości, w dodatku duże, więc na młodym człowieku najprawdopodobniej zrobią duże wrażenie - zresztą nie tylko na nim, dorosły też znajdzie tu wiele wiadomości, które stanowić będą dla niego nowość. Ze względu na ilość tekstu, jest to raczej publikacja dla starszych dzieci.



Po "Świat wokół nas" z powodzeniem sięgnąć mogą już rodzice z młodszymi dziećmi. Tematyka jest tak zróżnicowana, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Jest o świecie, o ciele, kosmosie i konkretniej - naszej planecie, o ludziach, zwierzętach, roślinach czy kulturze. O prehistorii też. Inny jest też tutaj układ treści - tekstu jest mniej, za to ułożono go w niewielkie porcje, często ciekawostki, ramki i tym podobne. Dzięki temu jest i przejrzyście, i ciekawie. Można czytać wybiórczo lub cały temat od razu. Można się skupić na tym, co w otoczeniu dziecka, można spróbować je zainteresować czymś, czego jeszcze nie zna. Ta publikacja jest w moim odczuciu jeszcze lepsza od "Nieba", choć pewnie na moją ocenę wpływa fakt, że jestem mamą malucha, więc do tej książki nam po prostu bliżej. Duża ilość zdjęć i realistycznych ilustracji wpływa na atrakcyjność i dużą wartość poznawczą.



Takie publikacje warto mieć w domu i sięgać do nich nie tylko wtedy, gdy wymaga tego praca domowa. Zdecydowanie polecam!

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Wilga.

niedziela, 11 sierpnia 2019

Mathilda Masters, Louize Perdieus - "321 superciekawych faktów, które trzeba poznać, zanim skończy się 13 lat"

Autor: Mathilda Masters 
Ilustracje: Louize Perdieus 
Tytuł: 321 superciekawych faktów, które trzeba poznać, zanim skończy się 13 lat 
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia 
Rok wydania: 2019 
Liczba stron: 288 
Ocena: 8/10 

Opis: 

NAJFAJNIEJSZA ENCYKLOPEDIA CIEKAWOSTEK NA ŚWIECIE! 

Czy wiesz, że: 
- żyrafa może sobie wylizać uszy? 
- zęby czyścimy już od tysięcy lat? 
- możesz zważyć swoją głowę, wsadzając ją do wiadra z wodą? 
- bambus czasem rośnie ponad metr dziennie? 
- astronauci sikają do odkurzacza? 

W tej niesamowitej książce znajdziesz 321 zaskakujących ciekawostek z biologii, historii, geografii i wielu innych dziedzin. 

Recenzja: 

Od dziecka bardzo lubię zgłębiać ciekawostki na rozmaite tematy. Wciąż chętnie sięgam po rozmaite lektury i programy edukacyjne, często w międzyczasie oglądam również teleturnieje. Nic więc dziwnego, że pozycja 321 superciekawych faktów, które trzeba poznać, zanim skończy się 13 lat ogromnie mnie zaintrygowała i choć wiek ten mam już dawno za sobą, tak z przyjemnością zasiadłam do lektury. 


Pozycja zaskoczyła mnie niezwykle pozytywnie pod względem jakości treści oraz grafik. Ciekawostki przedstawione są w sposób interesujący, miejscami wręcz naukowy, jednakże nawet trudniejsze niuanse będą raczej łatwe do przyswojenia dla nastolatka. Tematyka książki jest przebogata – przed czytelnikiem otworem staje świat roślin i zwierząt, ludzkie ciało, sławy, historia, nauka, sport oraz znacznie więcej. Jestem przekonana, że niejednego młodego czytelnika porwie ta książka (miejscami jest niezwykle zabawna!), jednakże nie jestem pewna, czy faktycznie znajdują się tutaj ciekawostki, które warto znać przed ukończeniem trzynastki. O wielu rzeczach sama nie słyszałam i wiele z nich wydało mi się mało interesujących, jak choćby o pewnej kiepskiej śpiewaczce, której znajomi wmawiali, że pięknie śpiewa, bo… była bogata. Jest tutaj wiele takich wpadek, jednakże mam nadzieję, że zostały one tutaj ze względu na funkcję pouczającą – wszak poruszenie tematów moralności jest szczególnie ważne w pozycjach dla młodych. Tylko czy jest to właściwe dla encyklopedii? 


Książka – jak wspominałam wcześniej – konstrukcją i szatą graficzną przywodzi na myśl najprawdziwsze encyklopedie wiedzy. Ilustracje są bardzo poważne i rzeczowe, przez co niekoniecznie pozycja może zainteresować dzieci. Według mnie to lektura bardziej dla dzieci w wieku dziesięć i więcej lat (wydawca podaje przedział wiekowy 6-14). Ba! Sprawdzi się również wyśmienicie dla dorosłych, bo naprawdę zawiera niecodzienne ciekawostki i fakty. Jestem przekonana, że jeśli macie w rodzinach starszego miłośnika dziwów świata, to zachwyci się tym zbiorem. 

321 superciekawych faktów... to różnorodna, humorystyczna i pełna ciekawostek książka, która zachwyci czytelnika w każdym wieku. Jestem przekonana, że zachwyci i rozbawi niejednego nastolatka oraz jego rodzica – a nawet dziadków! Polecam z całego serca, fantastyczna pozycja naukowo-edukacyjna. :) 

środa, 19 czerwca 2019

Mike Jolley, Amanda Wood - "Świat przyrody"


Autor: Mike Jolley, Amanda Wood
Tytuł: Świat przyrody
Ilustracje: Owen Davey
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 112
Ocena: 10/10
Wiek: 6-14 lat

Opis:

Wyrusz na wędrówkę przez świat dzikiej przyrody z tym wyjątkowym przewodnikiem, pokazującym niesamowite zdolności adaptacyjne roślin i zwierząt, które pozwalają im przetrwać nawet w najtrudniejszych warunkach.
Dowiesz się, dlaczego organizmy żywe wyglądają i zachowują się tak a nie inaczej, oraz w jaki sposób wszystko w przyrodzie jest ze sobą powiązane. Kolorowe strzałki na marginesach poprowadzą cię do odpowiednich tablic i tematów.

Recenzja:

To jest już naprawdę poważna encyklopedia. Tutaj nie ma już miejsce na „zwierzątka”, na przejrzystych, czytelnych planszach przeczytamy o przeróżnych organizmach, ich klasyfikacji (typy, gromady, rzędy… pamiętacie jeszcze co nieco ze szkoły?) i ciekawostkach na temat gatunku. Dowiemy się czym jest środowisko, jak zbudowane są określone stworzenia, w jaki sposób się rozmnażają, gdzie i jak żyją. Każda strona to nowa przygoda. Od cyklu życia pszczoły miodnej, przez części ciała świerszcza, rodzaje jaj, mieszkańców morskich głębin aż po tańczące ptaki. Jaskrawe barwy ostrzegawcze i sztuka kamuflażu, budowa liścia i rodzaje nasion. Pustynie, lasy tropikalne, morza i górskie szczyty. Nie ma co ukrywać – ta książka w bezpośredni sposób uświadamia różnorodność natury. 

Ile skórożarłoczków skrytych zmieści się w gramie kurzu? Jakie mikrostworzenie zamieszkuje mieszki włosowe naszych rzęs? Jak wygląda lampart morski? Jak nazywamy ssaki składające jaja, a jak górną wargę owada? Nie mówiąc już o tak podstawowych informacjach, jak prawidłowa nazwa „konika morskiego”. Te i inne zagadki ze świata przyrody pozwalają zatopić się w lekturze bez reszty.





 


A ilustracje… ilustracje to prawdziwy majstersztyk! Chociaż schematyczne i zgeometryzowane, to doskonale czytelne i bardzo klimatyczne. A zgaszona, choć bardzo szeroka gama kolorystyczna dodaje im elegancji i ponadczasowości.

Poza intuicyjnym i łatwym w obsłudze rozplanowaniem wiedzy w książce – poza samymi tablicami mamy tu również do czynienia z kolorystycznym podziałem na trzy główne kategorie informacji – i przystępnym językiem przekazywanej nauki (czyż to nie oksymoron?) „Świat przyrody” imponuje starannością wydania. Duży format, twarda oprawa, gruby, matowy papier i fantastyczna szata graficzna sprawiają, że to wymarzony prezent dla prymusa. Chociaż nie tylko prymus będzie czytał z przyjemnością.

Piękna, interesująca i wciągająca pozycja. Kompendium wiedzy, zostawiające czytelnika z jeszcze większym głodem wiedzy i koniecznością poświecenia czasu na refleksję odnoście naszego podejścia do świata przyrody.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

środa, 5 czerwca 2019

Wojciech Grajkowski - "Zęby"


Autor: Wojciech Grajkowski
Ilustracje: Wojciech Stachyra
Tytuł: Zęby
Wydawnictwo: Dwukropek
Rok wydania: 2019
Strony: 32
Ocena: 10/10
Wiek: 3+

Opis:

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o zębach, ale boicie się zapytać: skąd się te biorą zęby dlaczego dzieci nie mają zębów od urodzenia jak myć zęby i dlaczego to takie ważne poznajemy szczotkę i pastę dlaczego słodycze i bakterie są groźne dla naszych zębów jak wygląda pierwsza wizyta u dentysty dlaczego tracimy mleczne zęby wszystko o zębach stałych jak się leczy ubytki jak i dlaczego używamy nici kiedy potrzebny jest aparat i jak działa.

Recenzja:

Już na samym wstępie muszę napisać, ze ta książeczka jest naszym odkryciem. Od dawna już nie trafiliśmy na pozycję, która aż na tydzień zastąpiłaby opowiadania o Basi podczas wieczornych czytanek. O jednak Poli się to udało. A może bardziej udało się to jej zębom? Bo to właśnie historię zębów moja córka pokochała od pierwszego wejrzenia i o zębach właśnie czytamy ostatnio każdego wieczora.

Ta niewielka, kwadratowa pozycja jest tak naprawdę kompendium wiedzy na temat uzębienia. Mały ciekawski czytelnik znajdzie tu odpowiedź chyba na wszystkie swoje pytania – nie tylko te dotyczące higieny i bakterii robiących w zębach dziury, czy wypadania mleczaków, ale także skąd się biorą zęby, dlaczego maluszki wykładają wszystko do buzi, do czego służy nitka dentystyczna, jak wygląda budowa zęba, gdzie się podziewają korzenie mleczaków, co to właściwie jest to „borowanie” i, najbardziej popularne w naszym domu – dlaczego mama ma na ząbkach aparat?

W role przewodników bo zębowym świecie wcielają się dwaj przesympatyczni bohaterowie – Lusterko i Zgłębnik, co przy okazji genialnie ociepla wizerunek podstawowych narzędzi dentystycznych. Główną bohaterką jest natomiast Pola, córka dentystki, którą znamy od maleńkości do dorosłości i mamy szansę obserwować jak dba o swoje ząbki w różnym wieku i na różnych etapach rozwoju. Pola jest ciekawska i rozczochrana, Lusterko i Zgłębnik poszukują odpowiedzi na przeróżne pytania i są zupełnie niestraszni, fantastyczne, bajecznie kolorowe ilustracje zachęcają do zgłębiania tajemnic jamy ustnej, a sama książka jest prawdziwą kopalnią wiedzy. 






Tekstu jest całkiem sporo, ale chyba z powodu dopracowanych ilustracji wypełniających całe strony, jak i ze względu na ciekawy temat, zupełnie się tego nie odczuwa podczas czytania. 

Idealna propozycja dla małych ciekawskich i dla każdego malucha będącego na bakier z dbaniem o higienę jamy ustnej. Ładna, mądra i zabawna – taka lektura to sama przyjemność.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Dwukropek.