Pokazywanie postów oznaczonych etykietą atlas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą atlas. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 lipca 2021

Emily Hawkins, Lucy Letherland - "Atlas oceanicznych przygód"

Autor: Emily Hawkins
Ilustracje: Lucy Letherland
Tytuł: Atlas oceanicznych przygód
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 2 czerwca 2021
Liczba stron: 88
Ocena: 10/10

Opis:

Dzięki temu przepięknie ilustrowanemu przewodnikowi poznasz najbardziej fantastyczne istoty mieszkające w morzach!

Przygotuj się do zanurkowania w oceanach i odkryj różnorodność życia w morskich głębinach. Powędruj przez Ocean Spokojny z żółwiami skórzastymi, zdrzemnij się z wydrami morskimi i wykąp w lodowatej wodzie z morsami – przeżyj masę fantastycznych przygód wśród spienionych fal i na dnie oceanu.

Dzięki każdej z ponad trzydziestu przedstawionych scen młodzi miłośnicy przyrody poznają mnóstwo ciekawych faktów.

Recenzja:

Podmorska przygoda? Oj, takiej propozycji odmówić nie można! Wydawnictwo Nasza Księgarnia po raz kolejny zaskakuje czytelników pięknym atlasem przygód autorstwa Emily Hawkins i Lucy Letherland – tym razem o tematyce oceanicznej. I – jak zapewne się domyślacie – prezentuje się on fenomenalnie pod każdym względem!

Mój siostrzeniec od razu ukradł tę książkę do swojego pokoju – co już samo w sobie jest bardzo dobrą rekomendacją tej serii. Nie ma się czemu dziwić – duży format, barwne i zabawne ilustracje, niesamowite stworzenia i ciekawostki, mapki i przystępna treść – tak w skrócie można opisać atuty Atlasu oceanicznych przygód. Musicie jednak wiedzieć, że Emily Hawkins jest naprawdę fantastyczną opowiadaczką faktów morskich (i nie tylko), dzięki czemu każdy znajdzie tutaj coś, o czym dotychczas nie wiedział. Czytałam tę książkę równie zafascynowała, co dziesięciolatek i oboje świetnie się przy niej bawiliśmy – bo i zabawa jest tu wskazana, gdyż na ostatnich stronach znajdują się wycięte kadry, fragmenty scen, do odnalezienia na ilustracjach!


Ciekawostki tu przedstawioną dotyczą całego świata i skupiają się nie tylko na świecie podwodnym, ale i okołowodnym. Każdy rozdział poprzedza mapka, która informuje czytelnika, o jakim regionie świata będzie mowa – i gdzie dane stworzenia spotkać można. A i same sceny – że tak powiem – mają niezwykle pocieszne nazwy - m.in. - nurkowanie w głębinach z nurzykami polarnymi, szybowanie z burzykami, robienie przedstawienia z mątwą. Oj – krótko mówiąc – jest o czym czytać! Mojego siostrzeńca najbardziej zaintrygowała kolosalna kałamarnica, wręcz nie dowierzał w jej istnienie. Aż musieliśmy poszukać informacji i zdjęć prawdziwych w sieci! I – skoro jesteśmy przy treści – warto zwrócić uwagę, że ostatni rozdział poświęcony jest ekologii, gdyż oceany zdecydowanie są w niebezpieczeństwie. Cieszę się, że poza ciekawostkami, znalazło się tutaj także miejsce na poruszenie tak ważnego tematu.


Atlas oceanicznych przygód to pozycja idealna dla każdego miłośnika morskich wojaży. Z tej książki można dowiedzieć się naprawdę wielu interesujących rzeczy, a przy tym wyśmienicie spędzić czas z dzieckiem. Jeśli szukacie czegoś fascynującego, od czego oderwać się nie sposób – polecam z całego serca! Jestem przekonana, że tak jak my będziecie namiętnie studiować ilustracje, odnajdując w nich niesamowite detale!

środa, 9 września 2020

Kateryna Michalicyna, Oksana Buła - "Co rośnie w parku"; "Co rośnie w sadzie"

Autor: Kateryna Michalicyna
Ilustracje: Oksana Buła
Tytuł: Co rośnie w parku; Co rośnie w sadzie
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania: 2020; 2020
Liczba stron: 44; 44
Ocena: 10/10
Wiek: 4-5 lat

Opis:

W miejskim parku rośnie wiele potężnych drzew… a także jeden malutki, zielony pęd, który dopiero co wykiełkował. Kim jest? Co z niego wyrośnie? Mały pęd chce dowiedzieć się, kim jest, słucha więc, jak parkowe drzewa opowiadają o sobie, a my słuchamy razem z nim…
„Co rośnie w parku” to poetycka opowieść o poszukiwaniu tożsamości, a jednocześnie książka przyrodnicza, dzięki której dziecko może poznać drzewa rosnące w parku.

***

Powracający z dalekiej Afryki słowik szuka idealnego miejsca, by uwić gniazdo. Trafia do sielankowego sadu i postanawia, że to właśnie tam będzie jego dom. Ale w sadzie rośnie tyle drzew… Które z nich wybrać na siedzibę? Jabłoń czy gruszę? A może śliwę rodzącą pachnące owoce… Słowik słucha, jak poszczególne drzewa opowiadają o sobie…
„Co rośnie w sadzie” to ciepła opowieść o poszukiwaniu swojego miejsca w świecie, a jednocześnie książka przyrodnicza, dzięki której dziecko może poznać drzewa i krzewy rosnące w sadzie.

Recenzja: 
 
Nieczęsto zdarza mi się nazywać książki „perełkami”, ale dzisiaj chciałabym Wam pokazać coś naprawdę wyjątkowego. „Co rośnie w parku” i „Co rośnie w sadzie to wyjątkowy pomysł na encyklopedie drzew, bo składa się przede wszystkim z opisów drzew - zarówno owocowych, jak i tych rosnących w parku. Jak wyglądają ich liście, owoce, odmiany i do czego się je wykorzystuje. Wyróżnia je jednak sposób narracji, bowiem drzewa… przedstawiają się same i opowiadają o sobie, oraz fabuła osadzająca w sadzie i parku bohatera, który jest tu nowy i dopiero poznaje otaczającą go rzeczywistość. A przy okazji są to książki poruszające uniwersalną tematykę – o samotności, śmierci, potrzebie przynależności i poszukiwaniu swojego miejsca w świecie.

„Co rośnie w parku” to historia maleńkiego pędu, który wyrósł w parku i z ciekawością rozgląda się wokół. Szybko zauważa, że dzieci są podobne do dorosłych, a małe zwierzęta do dojrzałych osobników swojego gatunku. Zastanawia się więc na kogo on sam wyrośnie i z nasionka którego z drzew powstał. Prosi zatem rosnące wokół drzewa, by powiedziały mu coś o sobie, i porównując się do nich, stara się dociec swojego pochodzenia. 
 



„Co rośnie w sadzie” jest natomiast opowieścią o słowiku, który po powrocie z Afryki szuka idealnego miejsca na uwicie gniazda i założenie rodziny. Ma on mgliste wspomnienia z dzieciństwa i gniazda rodziców, nie pamięta jednak na jakim drzewie mieszkał. Odwiedza więc każde z drzew rosnących w sadzie i w ten sposób poznaje jego mieszkańców. Dowiaduje się też sporo o właścicielach sadu i jego nie żyjącym już założycielu, co składa się w nostalgiczną opowieść nie tylko o przemijaniu, ale i o całym cyklu natury. 




 
Nie tylko pomysł na książki jest wyjątkowy, ale również jego wykonanie. Bo choć znajdziemy w nich mnóstwo informacji, to są to w dużej mierze picturebooki, a przepiękne, delikatne, pastelowe ilustracje budują niepowtarzalny klimat.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.  

poniedziałek, 27 stycznia 2020

Ben Handicott, Lucy Letherland - "Atlas cudów świata"

Autor: Ben Handicott 
Ilustracje: Lucy Letherland 
Tytuł: Atlas cudów świata 
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia 
Premiera: 29 stycznia 2010 
Liczba stron: 88 
Ocena: 9/10 

Opis: 

Uruchom wyobraźnię i wyrusz w pełną przygód podróż dookoła świata. 

Na każdym kontynencie zobaczysz oszałamiające cuda przyrody bądź wytwory ludzkiego geniuszu. Poznasz 31 niezwykłych miejsc na Ziemi. Zdobędziesz Mount Everest, opuścisz się na dno Rowu Mariańskiego, przemierzysz Dolinę Śmierci i zwiedzisz Zakazane Miasto – wystarczy, że pozwolisz tej książce pobudzić twoją fantazję. 

"Atlas cudów świata" jest bogato ilustrowany i zawiera setki faktów oraz ciekawostek. 

Recenzja: 

Uwielbiam edukacyjne książki obrazkowe, które ilustrować miała przyjemność Lucy Letherland. Zakochałam się w Atlasie przygód zwierząt i w Atlasie przygód dinozaurów – nic dziwnego, że i Atlas cudów świata ogromnie przypadł mi do gustu. Co tu dużo mówić, tytuł nie kłamie - ta pozycja po prostu przepełniona jest najprawdziwszymi cudami

Podobnie jak inne książki z tej serii, tak i ta jest ogromnych rozmiarów. Chociaż już niejedną pozycję tego formatu goszczę na swojej półce, tak wciąż robi on na mnie duże wrażenie! Uwielbiam się z nimi kłaść na podłodze i powoli zapoznawać z ich treścią oraz zagłębiać się w ilustracje, bowiem Lucy Letherland naprawdę dba o szczegóły – w Atlasie cudów świata można to zauważyć szczególnie! 


Krajobrazy, budowle, mapy – wszystko tutaj jest dopracowane w detalach. Rysunki są barwne, przyjemne dla oka i prezentują się doprawdy profesjonalne, co czyni tę pozycję atlasem z prawdziwego zdarzenia. Największą uwagę pragnę zwrócić tutaj właśnie na mapę, która pozwala lepiej zorientować się dziecku, gdzie cuda zabytki się znajdują. Bardzo się cieszę, że tak zostały one przedstawione! 

Oczywiście, nie można zapomnieć i o treści oraz jej wartości edukacyjnej. Ben Handicott zasypuje czytelnika wiedzą i ciekawostkami, które dla malucha mogą być nieco zbyt trudne, ale dla nieco starszego dziecka okażą się fascynujące. Szczególnie, że są doprawdy różnorodne – podróżujemy na wszystkie kontynenty, do wielu państw i poznajemy ich kulturę, cuda rodzimej natury oraz ludzkich rąk. Jak sam autor podsumowuje – w książce przedstawionych jest 31 najbardziej oszałamiających miejsc i zjawisk na Ziemi


To wciąż nie wszystko! W Atlasie cudów świata jest również miejsce na zabawę w wyszukiwanie poszczególnych elementów. Na ostatnich stronach mamy ukazane rozmaitości, a naszym zadaniem jest znalezienie ich na rysunkach Lucy Letherland. Świetnie się przy tym z siostrzenicą bawiłam i jestem przekonana, że każde dziecko doceni ten rozrywkowy element książki! 

Atlas cudów świata to kolejna fenomenalna propozycja edukacyjna od Naszej Księgarni. Budzi w dziecku ciekawość poznawania świata, zachwyca różnorodnością i bawi. Jestem absolutnie zachwycona tą pozycją – aż brakuje mi słów, aby swój zachwyt opisać! To książka idealna dla małych podróżników i miłośników przygód. Polecam z całego serducha!

sobota, 30 listopada 2019

Atlas ciała człowieka z naklejkami i plakatem

Autor: praca zbiorowa
Tytuł: Atlas ciała człowieka z naklejkami i plakatem
Wydawnictwo: Wilga
Data wydania: 03.10.2018
Liczba stron: 24
Ocena: 8/10

Opis: 

Książka aktywnościowa z naklejkami, dzięki której dzieci dowiedzą się, jak zbudowane jest ludzkie ciało, jak działają poszczególne organy, np. serce, dlaczego oddychamy, skąd się biorą dzieci i wielu innych, równie ciekawych rzeczy.

A wszystko to przekazane w bardzo przystępny sposób, dostosowany do wieku dziecka. Ćwiczenia, quizzy i naklejki pomogą utrwalić wiedzę. Na każde dziecko czeka również dyplom za wypełnienie całej książki. Dodatkowym walorem jest plakat, na którym znajduje się schemat ludzkiego ciała z zaznaczonymi kośćmi i głównymi organami. 

Recenzja:

Ciało człowieka to niezwykle skonstruowana maszyna. Niezmiennie zachwyca mnie swoją anatomią i procesami, które w nim zachodzą. Oddychanie, rozmnażanie i inne czynności przypisane gatunkowi ludzkiemu są naprawdę fascynujące a możliwość odkrywania ich uwarunkowań i przebiegu to bardzo ciekawa przygoda naukowa. W szkole do programu nauczania te zagadnienia są wprowadzane małymi kroczkami w drugiej klasie. Mój ośmiolatek zatem przerabiał kilka małych epizodów o układzie pokarmowym a raczej o żywności oraz kilka faktów o budowie szkieletu. Do pewnych kwestii bowiem trzeba oczywiście dorosnąć, ale i tak stwierdziłam, że jest on na etapie, w którym powinien lepiej poznać swoje ciało. Z pomocą miał przyjść nam Atlas ciała człowieka z naklejkami i plakatem od wydawnictwa Wilga. Czy wywiązuje się on ze swoich funkcji prezentowanych w opisie? Oczywiście, gdyż jest w nim zawartych wiele ważnych i interesujących informacji. Poza tym swoją formą przekazu zachęca dziecko do aktywności i pogłębiania wiedzy.


Nie jest tajemnicą, że nie zawsze łatwo nam mówić o swoim ciele, zwłaszcza o jego intymnych częściach. Jednakże nawet dzieci powinny być ich świadome i w końcu przychodzi też taki moment, w którym zaczynają zadawać pytania rodzicom. Niektórzy opiekunowie nie wiedzą, jak się zachować w takiej sytuacji i jak odpowiedzieć. Oczywiście pytania mogą także dotyczyć mniej wstydliwych sfer jak proces jedzenia czy oddychania. Niezależnie od tematycznego zakresu stawianych pytań, warto poznać lub przypomnieć sobie zasady funkcjonowania naszego organizmu i przekazać je swoim pociechom. Może z tego wyjść nawet całkiem fajna zabawa. Cieszę się więc,  że mamy do pomocy takie fajne publikacje jak właśnie ta, która w prosty i interesujący sposób dostarcza nam najważniejszych faktów o nas samych.

Atlas ciała człowieka z naklejkami i plakatem to książka składająca się z czternastu części. Pierwsze jedenaście rozdziałów poświęcone jest budowie ciała człowieka i funkcjom, jakie pełnią jego poszczególne układy i organy. Najpierw dzieci zostają ogólnie wprowadzone w temat, by z czasem dokładniej poznać swoją anatomię. Nic nie jest tu pominięte. Wszystko przedstawiono w przystępny i przejrzysty sposób, wzbogacając treść ciekawymi ilustracjami i ciekawostkami. Oczywiście nie jest to wiedza, którą dziecku należy przekazać od razu w całości. Publikacja zatem zapewnia wiele godzin fascynującej przygody, jaką jest poznawanie tajników własnego ciała. Przeczytamy w niej o faktach, o których nawet my jako dorośli nie zdawaliśmy sobie sprawy. 

"Kiedy jest nam zimno, przechodzą nas dreszcze. To mięśnie,  kurcząc się, próbują nas w ten sposób ogrzać."

"Każdy z nas ma inny odcisk języka, tak jak mamy różne odciski palców."

Książka została wydana w formacie A4 i wcale nie jest obszerna. Zawarto tu bowiem najważniejsze informacje, które i tak w wyczerpujący sposób rozwijają jej tytuł. Na stronach jest wiele schematów obrazujących części ciała, nazwy kości i mięśni, funkcjonowanie układów i wiele innych anatomicznych kwestii. Na dziecko czeka także wiele zadań do wykonania, ich rozwiązanie uatrakcyjniają dołączone do publikacji naklejki. Na koniec możemy sprawdzić zdobytą wiedzę za pomocą quizzu a w nagrodę dziecko dostanie "dyplom badacza i odkrywcy". Takie wyróżnienie z pewnością zmotywuje je do dalszej nauki i sprawi mu wiele radości. Oczywiście nie chodzi tu o to, aby uczyło się ono wszystkich tych faktów na pamięć, ale aby zrozumiało, jak nasz organizm jest zbudowany i że jego poznawanie jest nam potrzebne. Małymi krokami poprzez zabawę dostarczymy mu zatem cennej wiedzy, która zachęci je do dalszego odkrywania tajemnic nauki. Ta książka przyda się także starszym dzieciom. Będzie doskonałą pomocą na lekcje przyrody lub biologii.



Atlas ciała człowieka z naklejkami i plakatem to przewodnik po ludzkim organizmie aktywujący dziecko do poznawania swojej anatomii. W przystępny sposób prezentuje najważniejsze informacje o ludzkim ciele. Zachęca do nauki poprzez wykonywanie ciekawych zadań. Dołączony plakat może być pomocny przy utrwalaniu wiedzy. Publikacja dla dzieci, które są ciekawe siebie oraz dla tych, u których tę ciekawość trzeba rozbudzić. Będzie ona ku temu doskonałym środkiem.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Wilga.

środa, 24 lipca 2019

Anna Rudak, Anna Garbal - "Atlas Miast Polski"


Autor: Anna Rudak
Tytuł: Atlas Miast Polski
 Ilustracje: Anna Garbal
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 64
Wiek: 0-10 lat
Ocena: 9/10

Opis:

Zwiedzaj Polskę z tym ilustrowanym atlasem 30 miast z różnych regionów naszego kraju!

Poznaj słynnych ludzi, znane budynki, ośrodki kultury oraz miejsca przyjazne dzieciom dzięki szczegółowemu przewodnikowi, który zapewni wiele godzin dobrej zabawy zarówno dzieciom, jak i dorosłym.

Odwiedź z książką wszystkie miasta wojewódzkie, a także wybierz się do innych uroczych miejscowości. Niech ten album stanie się inspiracją do samodzielnego odkrywania pięknych zakątków Polski, również tych, które się w nim nie zmieściły!

Recenzja:

Tym, co przyciąga wzrok do „Atlasu Miast Polski” jest jego genialne wydanie – bardzo duży format, świetne kolory i rewelacyjna szata graficzna (ten pomysł ze znaczkami pocztowymi z każdego miasta na okładce i w spisie treści jest przefantastyczny!). Książka składa się z 30 rozkładówek – każda z nich poświęcona innemu miastu. Poza króciutkim opisem, dana miejscowość została przedstawiona za pomocą miniaturek atrakcji z podpisami. A wybór owych wspaniałości skomponowany został w taki sposób, aby zainteresować dzieci. Kiedy między muzeami narodowymi, sławnymi postaciami i pomnikami znajdują się lokalne przysmaki (to coś dla mnie!), najlepsze lodziarnie, pijalnie czekolady, aquaparki, parki trampolin, teatry lalek, instytucje organizujące warsztaty dla dzieci, ogrody zoologiczne, parki, dinozaury w różnych formach i muzea zabawek i zabawy, dziecko nie ma możliwości nudzić się podczas rodzinnej wyprawy. 







Najłatwiej wypowiedzieć mi się na temat miasta, które znam, opisując cały atlas posłużę się więc przykładem mojego kochanego Gdańska. Przede wszystkim nie da się ukryć, że szczególną uwagę poświęcono architekturze i to ona zdecydowanie dominuje wśród ilustracji. Na pewno jest to pomocne w samym zwiedzaniu – to właśnie zabudowania pomagają nam orientować się w przestrzeni – ale osobiście wolałabym, żeby przy wspominaniu „Sądu Ostatecznego” Hansa Memlinga znajdowała się miniaturka obrazu, nie wyłącznie gmachu muzeum, który, choć oczywiście imponujący, nie ma w tym przypadku wielkiego znaczenia. Co ciekawe, w Krakowie, Cecylia Gallerani dostąpiła tego zaszczytu i jej portret dominuje nad budynkiem muzeum. W opisie Gdańska, czy Malborka zabrakło mi również bursztynu (!), choć występuje Muzeum Bursztynu, znów przedstawione jako zabytkowy gmach Katowni. No i nie ma mojego ukochanego kościoła św. Jana, ale to jestem w stanie wybaczyć – to unikatowe miejsce wciąż jest jeszcze mało znane. 

Niemniej jednak książka jest warta uwagi, wręcz obowiązkowa na półce małego podróżnika. Koncentracja autorki na potrzebach dziecka będzie nieocenioną pomocą w planowaniu rodzinnego wyjazdu. Wzbudzi w maluchu ciekawość świata i chęć odkrywania, a także pozwoli odkryć i trafić do wielu miejsc i atrakcji, których sami byśmy nie wyszperali i, być może, przegapili je mijając nieświadomie. 

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia. 

poniedziałek, 3 czerwca 2019

Dieter Braun - "Galeria Dzikich Zwierząt. Południe"

Autor: Dieter Braun 
Ilustracje: Dieter Braun 
Tytuł: Galeria Dzikich Zwierząt. Południe 
Wydawnictwo: EGMONT 
Data wydania: październik 2016 
Liczba stron: 144 
Ocena: 8/10 

Opis: 

ZAPRASZAMY DO WYJĄTKOWEJ GALERII DZIKICH ZWIERZĄT! 
Zobaczycie wspaniałe zwierzęta żyjące na półkuli południowej: oryksa pręgobokiego i nosorożca białego z Afryki, wąsatego tamaryna z Ameryki Południowej czy krokodyla różańcowego i diabła tasmańskiego mieszkających w Australii. Dowiecie się też, jak szybko biega gepard grzywiasty, czy to prawda, że szympansy potrafią się śmiać, i kto nosi przydomek „buszmeńskiego zegarka”. Dieter Braun, który przemierzył cały świat, by móc obserwować z bliska dzikie zwierzęta, uchwycił je na pięknych kolorowych ilustracjach. Do tej galerii nie trzeba mieć biletu! 

Recenzja: 

Świat zwierząt od zawsze fascynuje zarówno młodych, jak i dorosłych. Sama, mimo ćwierćwiecza na karku, chętnie sięgam po pozycje na ten temat, a najbardziej lubię te, które są przeznaczone dla dzieci. Zazwyczaj są one przepięknie wydane i nie brakuje w nich ciekawostek na temat fauny, które budzą w czytelnikach rozmaite emocje – od śmiechu, do szczerego zdumienia (a nawet niekiedy przerażenia!). Galeria Dzikich Zwierząt. Południe to artystyczna podróż przez dolną półkulę Ziemi, w której mamy szansę poznać stworzenia zamieszkujące Afrykę, Amerykę Południową, Australię i część Azji. 


Książka zaskoczyła mnie pozytywnie od razu – jej obwoluta okazała się plakatem z rozmaitymi żabkami i jaszczurką chwytającą ważkę. Moja siostrzenica niemal od razu przyozdobiła sobie nim pokój i muszę przyznać, że doprawdy prezentuje się on niebanalnie. To zasługa niesamowitej kreski autora, Dietera Brauna, który fenomenalnie operuje barwami. Dawno nie spotkałam się z tak odważnym doborem kolorów i sposobem tworzenia kontrastów, które – choć brzmi to niedorzecznie – prezentują się niezwykle spójnie i wręcz subtelnie. Wiele z jego rysunków również zdaje się opierać na geometrycznych wzorach, jednak mimo tego zaprezentowane przez niego gatunki wyglądają całkiem realnie. To bez wątpienia zasługa jego podróży oraz obserwacji zobrazowanych zwierząt na żywo – stąd ich niebanalna realność! 


W Galerii Dzikich Zwierząt. Południe nie zabrakło również odrobiny treści, jednak jest jej niewiele – to artystyczne ujęcia grają w książce pierwsze skrzypce. Każde stworzenie opisane jest w zaledwie kilku zdaniach i – choć pełno tutaj niesamowitych ciekawostek – ma to pewno wadę. C Zdarza się, że z jednej strony mamy zjawiskową ilustrację zwierzęcia, a z drugiej jedynie kilka zdań dość małą czcionką oraz mnóstwo pustej przestrzeni. Według mnie, warto byłoby to jakoś dodatkowo zagospodarować – w pozycji o faunie, gdzie często występują zagrożone gatunki, spodziewałam się więcej ekologicznego myślenia. 


Galeria Dzikich Zwierząt. Południe to kolejna fenomenalna pozycja z serii ART EGMONT. Od książeczki nie sposób oderwać wzroku i jestem przekonana, że każdy zakocha się w niej od pierwszego wejrzenia. Duży format, twarda oprawa, bardzo kolorowa oprawa graficzna (w tym boski plakat!) oraz wiele fascynujących ciekawostek ze świata zwierząt – to wszystko sprawia, że jest to jedna z najatrakcyjniejszych książek tego typu na rynku. To także tytuł idealny na prezent dla miłośnika stworzeń wszelakich. Polecam z całego serca! 

P.S. Na rynku dostępna jest również Galeria Dzikich Zwierząt. Północ!

Książkę do recenzji otrzymałam od serwisu Jakkupowac.pl! :)

poniedziałek, 27 maja 2019

Kathy Willis, Katie Scott - "Botanicum"

Autor: Kathy Willis 
Ilustracje: Katie Scott 
Tytuł: Botanicum 
Wydawnictwo: Dwie Siostry 
Data wydania: 30 września 2016 
Liczba stron: 104 
Ocena: 10/10 
Wiek: 9+ 

Opis: 

Rośliny są wszędzie. W najwyższych górach i najgłębszych dolinach, na biegunach i na równiku, na lądzie i w wodzie. Najmniejsze z nich są sto razy mniejsze od ziarenka soli, największe – wyższe niż 20-piętrowy budynek. Bez nich by nas nie było. Rośliny wytwarzają tlen, którym oddychamy. Dają nam jedzenie i lekarstwa, tkaniny, z których szyjemy ubrania, i materiał do budowy domów. 
Skąd się wzięły? Jak wyglądały pierwsze z nich? Kiedy urósł pierwszy las? Kiedy pojawiły się pierwsze kwiaty? Które rośliny są największe, najrzadsze, najdziwniejsze, najbrzydsze, najbardziej długowieczne? Dlaczego niektóre paskudnie śmierdzą? 
Wejdźcie do Botanicum, a wszystkiego się dowiecie. 

Recenzja: 

Kilka miesięcy temu zakochałam się bez opamiętania w Animalium. Nic więc dziwnego, że i kolejna książka z tego cyklu skradła moje serce. Botanicum to kolejny przepiękny atlas, tym razem przepełniony niesamowitymi roślinami oraz licznymi ciekawostkami na ich temat. Ilustracje Katie Scott ponownie zrobiły na mnie ogromne wrażenia, tak samo jak pozostałe aspekty wydania. Wydawnictwo Dwóch Sióstr wie po prostu, co najlepsze… 

Botanicum to nietuzinkowe Muzeum Roślin. Podobnie jak w przypadku Animalium, wstęp jest nazwany tutaj wejściem, rozdziały salami, nie zabrakło również biblioteki, zawierającej indeksowanie oraz informacje o kuratorach (autorkach). Taka nietypowa forma, choć już mi znana, po raz kolejny mnie urzekła i z zapałem zaglądałam do kolejnych pomieszczeń, chłonąc informacje i ciesząc oczy przepięknymi rysunkami. 

W Botanicum znajduje się siedem sal, w których mamy szansę zdobyć wiedzę o pierwszych roślinach (m.in. glonach i porostach), o drzewach (m.in. iglastych i tropikalnych), o palmach i sagowcach, o roślinach zielnych (m.in. dzikich i cebulowych), o trawach i roślinach trawopodobnych, o storczykach i bromeliach oraz o przystosowaniach. W każdym rozdziale znajduje się charakterystyka kilkunastu okazów, wraz z opisem gatunków. We wszystkich salach uraczymy również informacje o środowiskach naturalnych (m.in. lesie karbońskim i lasach deszczowych). Teksty Kathy Willis są doprawdy ciekawe i jestem przekonana, że wciągną nie tylko dzieci, ale i dorosłych. 


I – choć jak napisałam powyżej – treściowo jest bardzo dobrze, tak całą uwagę i wszystkie fanfary zdają się skradać zjawiskowe ilustracje Katie Scott. Rośliny spod jej ręki są rzeczywiste i na dużym formacie prezentują się po prostu NIEZIEMSKO. Dodajcie do tego piękne kolory i duży format książki – ten atlas to po prostu kolejny majstersztyk! 

Botanicum to piękna wyprawa do świata roślin, w którą powinien wybrać się każdy miłośnik przyrody. Książka ta nie tylko zaspokaja ciekawość, ale i cieszy oczy zachwycającą oprawą graficzną, od której nie sposób odwrócić wzrok. Mam nadzieję, że niebawem uda mi się zdobyć bilet do kolejnego muzeum – poza Animalium istnieją jeszcze Planetarium i Dinozaurium. Polecam z całego serca! 

Książkę do recenzji otrzymałam od serwisu Jakkupowac.pl! :)

sobota, 30 marca 2019

Emily Hawkins - „Atlas przygód dinozaurów”

Autor: Emily Hawkins
Ilustrator: Lucy Letherland
Tytuł: Atlas przygód dinozaurów
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 13 marca 2019
Liczba stron: 88 
Ocena: 10/10

Opis:

Wkrocz do prehistorycznej krainy, gdzie czeka cię wspaniała przygoda!
Dzięki tej przepięknie ilustrowanej opowieści o utraconym świecie powrócisz do epoki dinozaurów. Wędruj przez trias, jurę i kredę, by spotkać zwierzęta, które się ukrywają, polują, walczą i zjadają... często siebie nawzajem!
Ta książka to prawdziwy skarbiec dla każdego młodego miłośnika dinozaurów i innych prehistorycznych zwierząt – zawiera 30 szczegółowo przedstawionych scen oraz mapy zmieniających się kontynentów i wykopalisk.

Recenzja:

Dinozaury są super! Jestem przekonana, że każde dziecko jest tego samego zdania, co ja i równie mocno uwielbia wspomniane gady. Już za małego uwielbiałam chłonąć wszystko o tych stworach i i im podobnych, zresztą – wciąż sięgam po tego typu pozycje i czytam je z nieco mniejszym – ale jednak – zapałem. Zdecydowanie bardziej zafascynowany jest mój chrześniak, w którym każda forma spotkania z dinozaurami budzi wieeelką ekscytację. Nie inaczej było w przypadku Atlasu przygód dinozaurów, najnowszej - i bez wątpienia jednej z największych pod względem formatu – pozycji Wydawnictwa Nasza Księgarnia

Myślę, że jedną z najlepszych recenzji tej pozycji będą słowa mojego podopiecznego, który oglądając książkę wyznał: Ciociu, jesteś taka dobra, że zaraz zemdleję! Jestem przekonana, że miał również na myśli tutaj Atlas przygód dinozaurów, bowiem to swoiste kompendium prezentuje się doprawdy fenomenalnie. Ilustracje Lucy Letherland są barwne i fantastycznie odwzorowują wiedzę na temat wyglądu wymarłych gadów, a same postaci stworów są niezwykle… pocieszne. Naprawdę, kreska tej rysowniczki nie tylko zachwyca, ale i bawi. Małemu również przypadła do gustu, znacznie bardziej niż realistyczne odwzorowania w książkach. Uważam, że każdy atlas dla dzieci powinien charakteryzować się właśnie niezwykle barwnymi i uroczymi obrazkami! 


Szata graficzna to nie jedyna zaleta pozycji. Jest nią również naturalnie treść, do której zarzutu mieć nie mogę. Roi się tutaj od ciekawostek, a wybór dinozaurów jest doprawdy szeroki i nie tylko. Znajdują się tutaj również pterozaury władające niebem i zabójcze morskie gady, od których włos się jeży na karku! Emily Hawkins opowiada tutaj również o zdobywaniu posiłku przez dinozaury, opiekę nad młodymi, współpracy w stadzie, a nawet wyścigach dinozaurów i radzeniu sobie z niebezpieczeństwami, których – jak się okazuje – nie brakowało! Z książki dowiadujemy się również, co się stało z tymi niesamowitymi istotami i jak wyginęły. 


Ciekawostką jest również to, że autorka podzieliła występowanie rozmaitych rodzajów na mapie, z czym jeszcze nie spotkałam się w literaturze o dinozaurach dla dzieci. Takie podzielenie na kontynenty (oraz mniejsze obszary) okazało się bardzo interesujące, a dla mojego chrześniaka-odkrywcy niezwykle atrakcyjne (zaczynam sądzić, że zostanie kartografem). Emily Hawkins określiła w książkach również epoki występowania danych istot, co także było dla mnie miłą niespodzianką, bowiem nie spodziewałam się, że treść będzie pełna tylu aspektów naukowych. Na ostatnich stronach znajduje się również profesjonalny indeks. Po prostu… bomba. 


Atlas przygód dinozaurów to fenomenalna pozycja, która porywa czytelnika do świata tytułowych stworzeń. Znajdziecie tutaj wiele o zadziwiających zwyczajach gadów, ich życiu, a także czasach i miejscach, w których żyły. Jestem przekonana, że każde dziecko będzie zachwycone tą pozycją nie tylko ze względów wizualnych, ale i treści. Rodzice również odetchną, bo tak wyczerpujące kompendium odpowiada na wiele pytań odnośnie dinozaurów, którymi maluchy lubią zasypywać w trakcie swojej fascynacji. Polecam z całego serca!