Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 marca 2021

Katherine Rundell - "Odkrywca"


 Autor: Katherine Rundell

Tytuł: Odkrywca

Wydawnictwo: Poradnia K

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 372

Wiek: 12+

Ocena: 10/10

Opis:

Najnowsza, wielokrotnie nagradzana powieść utytułowanej pisarki Katherine Rundell, autorki znanych już i ciepło przyjętych w Polsce „Dachołazów”, o przygodach czwórki dzieci w Puszczy Amazońskiej już w marcu ukaże się w Polsce nakładem wydawnictwa Poradnia K.

Fred zawsze chciał zostać odkrywcą, jednym z wielkich podróżników i podziwianych dowódców wypraw. Kiedy samolot, którym leci, rozbija się w puszczy amazońskiej, chłopiec wraz z innymi ocalałymi dziećmi musi poradzić sobie w dżungli.  Czy wiedza zdobyta dzięki lekturze przygodowych książek pozwoli mu znaleźć sposób na przetrwanie, a może i powrót do domu? Czas prawdziwej  próby ma dopiero nadejść…

Wyjątkowa opowieść o sile przyjaźni i lojalności, o wierności sobie i swoim ideałom, a także o miłości do natury i potrzebie jej ochrony. Autorka pracując nad książką odwiedziła Amazonię, toteż powieść jest niezwykle realistyczna  - przenosimy się z bohaterami do serca dżungli i wraz z nimi przeżywamy niezwykłe przygody – budujemy tratwę, wspinamy się na drzewa i uciekamy przed aligatorem. Ta rzeczywistość zapiera dech w piersiach, a mistrzowskie tłumaczenie dopełnia dzieła. Witaj, przygodo!

Recenzja:

Kiedy komuś, kto recenzuje książki, spodoba się dany tytuł, zwykle daje mu wysoką notę. Ale kiedy potem natrafia się na książkę, która zachwyca w każdym zdaniu, przychodzą myśli, by albo rozszerzyć skalę ocen, albo zmienić wszystkie poprzednie. Inaczej ten maks niewiele znaczy. Tak właśnie jest ze mną i "Odkrywcą". Matko, ja nie mogłam się od tej książki oderwać!

Bardzo lubię twórczość Katherine Rundell, jej "Dachołazy" na dobre zadomowiły się w moim sercu. "Odkrywca" jest zupełnie inny, ale również jest... doskonały. Naprawdę nie znalazłam w tej książce nic, co choć odrobinę by mi się nie podobało. Co więcej, dzięki pomysłowi i stylowi autorki atrakcyjne wydawało mi się nawet... jedzenie larw i pająków, tych z rodzaju dużych i brzydkich :D


Powieść zaczyna się katastrofą lotniczą w lasach Amazonii. Ten tragiczny wypadek przeżyła czwórka dzieciaków - Fred, Con, Lila i Maks - którzy są zdani sami na siebie. Muszą zatroszczyć się o pożywienie, o miejsce do spania i przede wszystkim muszą przetrwać, co wcale nie jest sprawą prostą, jeśli otacza cię dziki świat fauny i flory, który potrafi co prawda zachwycić, ale bywa też niebezpieczny. W dzieciakach wola walki miesza się z rezygnacją, głód motywuje, ale też odbiera siły. Rozbitkowie znajdują starą mapę, budują tratwę i postanawiają sprawdzić, co kryje się pod tajemniczym iksem zaznaczonym na planie. Gdy po wielu niebezpiecznych przygodach docierają na miejsce, poznają tam Odkrywcę,  nieznanego z imienia i nazwiska, który pokazuje im, jak przetrwać w dziczy, ale też stara się przekonać ich, że cywilizacja w ogóle nie powinna dotrzeć do tego miejsca. Nie wszyscy przyznają mu rację, ale następujące po sobie wydarzenia i poznanie historii życia Odkrywcy, sprawiają, że nawet sceptycznie nastawiony Fred zmieni zdanie.

Na uwagę zasługuje także wspaniała okładka i piękne ozdobniki w środku. Bardzo lubię, gdy książki dla nieco starszych czytelników wydane są pięknie i okazale.

Drodzy, jeśli jeszcze nie znacie twórczości Katherine Rundell, gorąco zachęcam do zmiany tego stanu rzeczy. "Odkywca" na pewno was do niej przekona. Polecam bardzo, bardzo, bardzo!

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Poradnia K.

niedziela, 7 marca 2021

Paul McCartney, Kathryn Durst - "Hej, Przedziadku!"

Autor: Paul McCartney
Ilustracje: Kathryn Durst
Tytuł: Hej, Przedziadku!
Wydawnictwo: Tekturka
Data wydania: 8 stycznia 2020
Liczba stron: 32
Ocena: 10/10

Opis:

Poznajcie Przedziadka, czyli przesympatycznego dziadka, który zabiera swoje wnuki w niezapomniane podróże. Za pomocą magicznej busoli Przedziadek przenosi bohaterów w świat pełen niesamowitych przygód. Zobacz, jak pokonują morskie fale na grzbietach latających ryb i czmychają przed stadem pędzących zwierząt!
„Hej, Przedziadku!” to książka o wspaniałych, magicznych relacjach dziadków z wnukami. Napisana przez jednego z najsłynniejszych dziadków na świecie, legendę muzyki – sir Paula McCartneya z zespołu The Beatles. Inspiracją dla autora były jego własne relacje z wnukami. Przedziadek (oryg. Grandude) to przezwisko McCartneya, nadane mu przez jednego z wnuków.
Ilustracje do książki wykonała pochodząca z Kanady artystka Kathryn Durst.

Recenzja:

Hej, Przedziaku! to książeczka, która ogromnie mnie kusiła już od dłuższego czasu – zapowiadała się przesympatycznie i… została napisana przez Paula McCartneya z zespołu The Beatles! Obok takiej pozycji po prostu nie mogłam przejść obojętnie i jak szybko się okazało, nie tylko ja, ale i mój chrześniak! :)

Tytułowy Przedziadek zabiera nas oraz czwórkę swoich Ancymonów (jak nazywa czwórkę swoich wnucząt) na fascynujące wyprawy. Za sprawą magicznej busoli odwiedzamy tutaj między innymi piaszczystą plażę oraz dziki zachód, a każda z tych podróży obfituje w rozmaite przygody! Krótko mówiąc – ciężko się przy tej książeczce nudzić, bo obfituję w akcje, a na dodatek… przezabawnie jest napisana!

Wpraw busoli igłę w ruch -
czas wyruszyć w podróż znów!

Nie tylko treść jest tutaj zachwycająca, ale i całe wydanie – od twardej oprawy i majestatycznego formatu, po ilustracje i czcionkę, która jest niejednolita w formie (i w rozmiarze). Rysunki dla tej powiastki stworzyła Kathryn Durst, która przeuroczo uchwyciła bohaterów oraz barwnie przedstawiła wydarzenia zaserwowane nam przez autora. Jestem przekonana, że każdy maluch zakocha się w tej oprawie graficznej – kolory i kreska są po prostu PRZECUDOWNE!

Hej, Przedziadku! to tytuł, który był z początku dla mnie przede wszystkim ciekawostką, ale szybko wskoczył na listę moich i chrześniaka ulubionych książeczek na dobranoc. Zjawiskowe ilustracje, humorystyczna treść i liczne przygody z całą pewnością zauroczą niejednego młodego czytelnika – oraz jego rodzica! Jak widać - Paul McCartney jest nie tylko świetnym muzykiem, ale i bajarzem (i dziadkiem – a raczej przedziakiem). Polecam z całego serducha! 💓

P.S. Podziwiam Agatę Mietlicką za sprytne przełożenie Grandude na język polski!

wtorek, 17 grudnia 2019

Štěpánka Sekaninová - "Dookoła smaków. Podróże kulinarne szefa Wincentego"


Autor: Štěpánka Sekaninová
Tytuł: Dookoła smaków. Podróże kulinarne szefa Wincentego
Wydawnictwo: Adamada
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 40 + 16
Wiek: 6+ lat
Ocena: 10/10

Opis:

Pachnąca morzem i pomarańczami hiszpańska paella albo wietnamska zupa pho pełna makaronu ryżowego, imbiru i papryczek chilli. Somalijskie cambuulo z ryżem i fasolą w sosie pomidorowym z dodatkiem kilku kropel oleju sezamowego, a może australijski ferburger z sarniną i śliwkowym chutney. Meksykańskie empanadas wypełnione chorizo i chilli lub kanadyjskie poutine, czyli dwukrotnie smażone frytki w sosie pieczeniowym ze skrzypiącym serem i szarpaną wołowiną.

Cieknie Wam już ślinka? Nie traćcie czasu - ruszajcie za szefem Wincentym odkrywać smaki świata (i uczyć się gotować).

Smacznego!

Recenzja:

Podróże kształcą i ten fakt jest dość często wykorzystywany w literaturze dziecięcej. Osobiście uwielbiam książki, w których rzecz dzieje się na różnych kontynentach, bo dzięki temu można nie tylko podążać za tym, co proponuje książka, ale też poszerzyć lub utrwalić pewien wycinek wiedzy z zakresu geografii. Nazwy kontynentów, ich umiejscowienie na mapie, a także wiele innych zabaw tematycznych - od ustawiania na mapie figurek zwierząt po ogądanie zdjęć zabytków. Dzięki tej publikacji poznamy jednak kontynenty z nieco innej strony - kulinarnej, co dla kogoś być może stanie się inspiracją, by wyruszyć w podróż dookoła świata, nie wychodząc z własnej kuchni!

Wincenty, głowny bohater, zamierza zostać najlepszym kucharzem na świecie, ale wie, że aby to osiągnąć, potrzebuje doświadczenia, a to najlepiej zdobyć w podróży. Wyrusza więc w podróż wokół globu swoim oryginalnym niczym australijski dziobak pojazdem, pełnym sprzętów kuchennych, by poznać tajniki kuchni w różnych zakątkach świata. Odwiedzi on każdy kontynent, pokazując nam to, jak się tam jada, co przede wszystkim ląduje na talerzach tamtejszych mieszkańców, a także zaskoczy mnóstwem ciekawostek kulinarnych z całego świata.



Tematyka wdzięczna, to od razu na wstępie warto przyznać, niemniej w przypadku tej publikacji świetną robotę robi forma - mamy tu do czynienia z rozkładówkami, które po rozłożeniu osiągają wielkość +/- czterech stron A4! W dodatku treść ujęto w różne ramki, dymki i podzielono na krótkie fragmenty tekstu, dzięki czemu nie jest monotonnie, ale naprawdę ciekawie. Dodajmy do tego  przepiękną wręcz oprawę graficzną - ilustacje zachwycają! - oraz twardą okładkę, a otrzymamy książkę, która będzie idealna dla każdego nieco starszego dziecka - chłopca i dziewczynki, zwolenników Anny i Elsy i Avengersów, jako prezent i zupełnie bez okazji. Ja jestem pod wielkim wrażeniem. Co prawda na moją córę ta książka jeszcze trochę poczeka, ale myślę, że kiedyś będziemy do niej często sięgać.

Zdecydowanie warta polecenia, taka, która wzrokowców ucieszy, jeszcze zanim spojrzą na tekst. Prawdziwa perełka w domowej biblioteczce!

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Adamada.

środa, 24 lipca 2019

Anna Rudak, Anna Garbal - "Atlas Miast Polski"


Autor: Anna Rudak
Tytuł: Atlas Miast Polski
 Ilustracje: Anna Garbal
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 64
Wiek: 0-10 lat
Ocena: 9/10

Opis:

Zwiedzaj Polskę z tym ilustrowanym atlasem 30 miast z różnych regionów naszego kraju!

Poznaj słynnych ludzi, znane budynki, ośrodki kultury oraz miejsca przyjazne dzieciom dzięki szczegółowemu przewodnikowi, który zapewni wiele godzin dobrej zabawy zarówno dzieciom, jak i dorosłym.

Odwiedź z książką wszystkie miasta wojewódzkie, a także wybierz się do innych uroczych miejscowości. Niech ten album stanie się inspiracją do samodzielnego odkrywania pięknych zakątków Polski, również tych, które się w nim nie zmieściły!

Recenzja:

Tym, co przyciąga wzrok do „Atlasu Miast Polski” jest jego genialne wydanie – bardzo duży format, świetne kolory i rewelacyjna szata graficzna (ten pomysł ze znaczkami pocztowymi z każdego miasta na okładce i w spisie treści jest przefantastyczny!). Książka składa się z 30 rozkładówek – każda z nich poświęcona innemu miastu. Poza króciutkim opisem, dana miejscowość została przedstawiona za pomocą miniaturek atrakcji z podpisami. A wybór owych wspaniałości skomponowany został w taki sposób, aby zainteresować dzieci. Kiedy między muzeami narodowymi, sławnymi postaciami i pomnikami znajdują się lokalne przysmaki (to coś dla mnie!), najlepsze lodziarnie, pijalnie czekolady, aquaparki, parki trampolin, teatry lalek, instytucje organizujące warsztaty dla dzieci, ogrody zoologiczne, parki, dinozaury w różnych formach i muzea zabawek i zabawy, dziecko nie ma możliwości nudzić się podczas rodzinnej wyprawy. 







Najłatwiej wypowiedzieć mi się na temat miasta, które znam, opisując cały atlas posłużę się więc przykładem mojego kochanego Gdańska. Przede wszystkim nie da się ukryć, że szczególną uwagę poświęcono architekturze i to ona zdecydowanie dominuje wśród ilustracji. Na pewno jest to pomocne w samym zwiedzaniu – to właśnie zabudowania pomagają nam orientować się w przestrzeni – ale osobiście wolałabym, żeby przy wspominaniu „Sądu Ostatecznego” Hansa Memlinga znajdowała się miniaturka obrazu, nie wyłącznie gmachu muzeum, który, choć oczywiście imponujący, nie ma w tym przypadku wielkiego znaczenia. Co ciekawe, w Krakowie, Cecylia Gallerani dostąpiła tego zaszczytu i jej portret dominuje nad budynkiem muzeum. W opisie Gdańska, czy Malborka zabrakło mi również bursztynu (!), choć występuje Muzeum Bursztynu, znów przedstawione jako zabytkowy gmach Katowni. No i nie ma mojego ukochanego kościoła św. Jana, ale to jestem w stanie wybaczyć – to unikatowe miejsce wciąż jest jeszcze mało znane. 

Niemniej jednak książka jest warta uwagi, wręcz obowiązkowa na półce małego podróżnika. Koncentracja autorki na potrzebach dziecka będzie nieocenioną pomocą w planowaniu rodzinnego wyjazdu. Wzbudzi w maluchu ciekawość świata i chęć odkrywania, a także pozwoli odkryć i trafić do wielu miejsc i atrakcji, których sami byśmy nie wyszperali i, być może, przegapili je mijając nieświadomie. 

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia. 

piątek, 19 lipca 2019

Krzysztof Kobus - "Poradnik młodego podróżnika"


Autor: Krzysztof Kobus
Tytuł: Poradnik młodego podróżnika
Wydawnictwo: Dwukropek
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 160
Ocena: 8/10

Opis:

Czy wiecie czym różnią się podróże od turystyki? Czy turysta może być podróżnikiem, a podróżnik turystą? Jak przygotować się do podróży bliskiej lub dalekiej? Co zabrać ze sobą? Gdzie pojechać, by wrócić z poczuciem znakomicie spędzonego czasu? Jak wyposażyć apteczkę? Czy warto się ubezpieczyć? Kiedy bezwzględnie należy się zaszczepić? Jak dbać o zdrowie w podróży? Jak i w co się spakować?

Na te i inne pytania odpowie niniejszy poradnik. Po jego przeczytaniu i nabyciu odrobiny praktyki (czyli wyjazdów) każdy może stać się ekspertem od podróży.

Należy jednak pamiętać, że się od siebie różnimy. Więc nie powinniśmy się do niczego zmuszać, ale wybierać takie formy podróżowania, jakie akurat dla nas są najlepsze, najciekawsze i sprawią nam najwięcej przyjemności.

Recenzja:


Podróże mogą być różne, dalekie i bliskie, zorganizowane i spontaniczne, w grupie i samotne, wszystkie mają jednak wspólny mianownik - cieszą i kształcą. Bez względu na to, czy wybieramy się do słonecznej Hiszpanii, czy do pobliskiego lasu, możemy wrócić stamtąd bogatsi nie tylko o nowe doświadczenia, ale też wiedzę o świecie, który nas otacza. I właśnie dlatego podróże to najlepszy z możliwych sposób na naukę i poznawanie świata przez dzieci.

"Poradnik młodego podróżnika" to prawdziwa gratka dla miłośników wszelkiego typu wycieczek. Przekrój tematyczny jest tak szeroki, że bez względu na to, gdzie się wybieramy, znajdziemy tu mnóstwo praktycznych porad, które na pewno się przydadzą. Spora część z nich jest zresztą uniwersalna. Tak więc znajdziemy tu przydatne informacje odnośnie do pakowania, zasad bezpieczeństwa (w tym szczepień), a nawet tego, jak robić efektowne zdjęcia z podróży, a to istotne, gdy poza wspomnieniami chce się mieć fajną pamiątkę.



Z racji ilości tekstu jest to raczej książka dla nieco starszych dzieci niż maluszki, więc u nas jeszcze poczeka na swój czas. Posiada ona wielką zaletę, dla  mnie nie do przecenienia, stawia bowiem na samodzielność. Rodzic czy opienkun nie wyręcza dziecka, która w wielu kwestiach i sytuacjach potrafi już sobie poradzić samemu. I to jest bardzo fajne, wartościowe, kształcące. Poradnik liczy sobie aż sto sześćdziesiąt stron, więc możecie sobie wyobrazić, jak wiele róznych aspektów podróży zostało w nim poruszonych. Warto dodać, że w książce znajdziemy również dość obszerny materiał zdjęciowy, co uatrakcyjnia formę podania treści. Do mnie ten układ przemawia bardzo dobrze.

"Poradnik młodego podróżnika" to książka, którą z powodzeniem można czytać z kilkulatkiem przed każdą podróżą. Starsze dzieci wykażą się większą samodzielnością, przedszkolak zrobi coś wspólnie z rodzicami, ale będzie już wiedział, jak i dlaczego właśnie tak przygotować się do podróży, a to zaprocentuje w przyszłości.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Dwukropek.