Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akceptacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akceptacja. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 czerwca 2021

Scott Stuart - "Jak być prawdziwym mężczyzną"

Autor: Scott Stuart
Tytuł: Jak być prawdziwym mężczyzną
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 32
Wiek: 3+
Ocena: 10/10

Opis:


Wikingowie to byli wprost okropni brutale,
co walili się ciągle po łbach.
Wtedy bycie mężczyzną oznaczało po prostu,
że wzbudzało się w innych strach.
Choć walczyli zaciekle całe dnie oraz noce,
choć walczyli osobno i wspólnie,
myślę, że Wikingowie mimo wszystko nie byli
mężczyznami dobrymi szczególnie.

Czas najwyższy na zmianę, dziś są inne sposoby,
by mężczyzną prawdziwym się stać.

Czas, by zmienić nawyki i by to, co najlepsze,
w sobie odkryć i innym to dać.


Recenzja:

Poprzednia książka Scotta Stuarta „Mój cień jest różowy” podobała mi się strasznie. W drugiej są elementy, które nie do końca do mnie przemawiają, ale wciąż jest bardzo dobra i będzie świetnym uzupełnieniem poprzedniej.

Tym razem autor przygotował dla młodziutkich czytelników całą listę wskazówek jak być naprawdę najprawdziwszym mężczyzną. Posiłkując się wzorcami męskości z przeszłości obala mity związane z „ideałem” prawdziwego mężczyzny jako bezuczuciowego brutala niejako na zasadzie kontrastu. I jak na początku nieszczególnie podobało mi się piętnowanie wad na zasadzie „tamci to byli tacy a jeszcze inni siacy”, tak im dalej tym lepiej. Bo i dalej autor skupił się na poszczególnych cechach. Walka o złoto i ziemię została przemianowana na walkę o swoje wartości a silne i mocne dłonie są nie po to, by się bić, a by nieść pomoc. Nowoczesny prawdziwy mężczyzna nie boi się pokazać innym swoich emocji, ubiera się jak lubi i robi to, co sprawia mu przyjemność. 
 





Wszystko to zostało wyłożone przy pomocy wpadającej w ucho rymowanki i, a może przede wszystkim, ilustracji – w końcu to wciąż picturebook i „obrazki” mają tu wielką siłę przekazu. A na nich znaleźli się mężczyźni w różnym wieku, o różnych kolorach skóry i chłopiec z protezą nogi, bo w końcu niepełnosprawność nie jest przeszkodą w byciu prawdziwym mężczyzną. Ukazani na kartach książeczki chłopcy zdobywają szczyty, budują pojazdy, pływają, budują roboty, walczą w obronie klimatu ale też opiekują się dziećmi, grają na skrzypcach, malują, pieką, tańczą w balecie i przede wszystkim są uczynni i pomocni wobec siebie nawzajem. Potrafią przepraszać i dziękować.

"Sporo masz do wyboru, wybierz sobie co lubisz,
a dostaniesz szczęście w pakiecie.

To, kim jesteś – akceptuj, wtedy będziesz na pewno
najwspanialszym mężczyzną na świecie".
Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak Emotikon.

środa, 28 kwietnia 2021

Sandro Natalini - "Jesteśmy rodziną"

 


Autor: Sandro Natalini
Tytuł: Jesteśmy rodziną
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 32
Wiek: 0-6
Ocena: 10/10

Opis:

Jest tu miejsce dla wszystkich – małych i dużych, czarnych i białych, a także łaciatych i pręgowanych. Szczęśliwe rodziny mogą wyglądać bardzo różnie. Na przykład tak jak rodzina nietoperzy, która wszystko robi do góry nogami!

Ta ciepła i mądra książka uczy dziecko akceptacji dla odmienności i pokazuje, że najlepszy dom rodzinny to ten, w którym jesteśmy kochani.

Recenzja:

Ta książka jest jednym z najlepszych przykładów, jak przy użyciu minimalnej liczby słów przekazać monumentalną treść. Bo i w tym picturebooku na każdej stronie znajduje się zaledwie po kilka wyrazów, gdzie zdania ciągną się przez dwie, a czasem nawet przez trzy strony. A zabawne i supersympatyczne ilustracje wypełniające szczelnie całe strony pomagają dziecku zwizualizować sobie przedstawianą sytuację. I choć książka prezentuje rodziny mniej lub bardziej zantropomorfizowanych zwierząt, bez najmniejszego problemu przekładamy ją na nasz – ludzki – grunt. Tak to już bywa z uniwersalnymi wartościami – nigdy nie jest zbyt wcześnie, by przekazywać je dzieciom i nie raz trzeba przypomnieć o nich dorosłym.


„Tym, co łączy rodzinę, nie są więzy krwi. To szacunek i miłość, z którymi towarzyszymy najbliższym w ich życiowych wyborach”.


„Jesteśmy rodziną” traktuje o rodzinach wszelakich – licznych i dwuosobowych, bardziej lub mniej kolorowych, żyjących blisko lub daleko od siebie. Mających różne upodobania względem spędzania wolnego czasu czy stylu życia. Bo w rodzinie jest miejsce dla każdego. Miejsce pełne miłości, bezpieczeństwa i zrozumienia.


 Pełna akceptacji dla odmienności, otwartości na drugiego człowieka, miłości i wsparcia. Cudowna. I super ważna, nie tylko dla maluszków.


Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia. 


środa, 7 kwietnia 2021

Scott Stuart - "Mój cień jest różowy"

 

Autor: Scott Stuart
Tytuł: Mój cień jest różowy
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 32
Wiek: 3+
Ocena: 10/10

Opis:

Cień taty mojego niebieski jest cały –
i wszystkie chłopaki w rodzinie tak miały.
Lecz mój cień jest inny – od stóp aż do głowy –
bo nie jest niebieski… Mój cień jest RÓŻOWY!

Recenzja:

Łał, ile w tej książce jest emocji. I ile wzruszenia wzbudza w czytelniku!

Główny bohater doskonale widzi, że jest inny niż wszyscy – jego cień powinien być niebieski i lubić chłopięce rzeczy. A ten nie dość, że jest całkiem różowy, to jeszcze najbardziej na świecie lubi nosić spódniczkę i tańczyć do utraty tchu. Mimo strachu i poczucia niedopasowania wciąż próbuje być sobą i pierwszego września wybiera się do szkoły w spódniczce. Możecie sobie wyobrazić jak to się kończy.

Jest to jednak również opowieść o fantastycznym ojcu, który mimo całej gamy swoich własnych emocji – od trudności w zrozumieniu, przez niepokój aż po strach o synka – staje na wysokości zadania i staje się najlepszym wsparciem, jakie tylko można sobie wymarzyć. 




Ten rymowany picturebook to pełna mądrości opowieść inspirowana prawdziwą historią syna autora i miłości jego rodziców, którzy decydują się być obok i wspierać go w jego własnych wyborach. To książeczka o odwadze, akceptacji siebie i innych oraz o tych drobnych różnicach, które choć czasami niesłusznie wydają się być kolosalnymi, świadczą o naszej tożsamości i wyróżniają nas z tłumu. Bo przecież nie ma nic złego w odmienności.

Szalenie wzruszająca, świetna pod względem wizualnym i podnosząca na duchu. A do tego bardzo dobrze przetłumaczona przez Michała Rusinka, dzięki czemu rymowany tekst zarówno wpada w ucho, jak i niesie ze sobą mnóstwo treści.

I w sumie nie wiem, czy to bardziej książka dla dziecka, czy dla rodzica. Nie mam jednak najmniejszych wątpliwości – w swoim czasie powinien po nią sięgnąć każdy.

Recenzja powstałą dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak Emotikon.



sobota, 28 listopada 2020

Liliana Fabisińska, Joanna Jagiełło, Agnieszka Jeż, Barbara Kosmowska, Anna Onichimowska, Katarzyna Ryrych, Małgorzata Warda - "Siedem odcieni miłości"

 

Autorzy: Liliana Fabisińska, Joanna Jagiełło, Agnieszka Jeż, Barbara Kosmowska, Anna Onichimowska, Katarzyna Ryrych, Małgorzata Warda
Tytuł: Siedem odcieni miłości
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 28.10.2020
Liczba stron: 272
Wiek: 15+ lat
Ocena: 10/10 
 
Opis: 
 
 Znane polskie pisarki sięgnęły po temat stary jak świat: MIŁOŚĆ. Stworzyły historie, pod którymi mogłyby się podpisać setki kobiet na całym świecie. Każda opowieść to inne doświadczenie, inne emocje, inne wybory i inne zakończenie – choć wszystkie mówią o tym samym uczuciu. Ale przecież miłość niejedno ma imię. Jedno, co łączy te opowiadania, to bohaterka – młoda kobieta, która dopiero wkracza w dorosłość.
Czytajcie – wzruszajcie się, płaczcie, śmiejcie, złośćcie – na pewno nie pozostaniecie obojętne.
 
Recenzja:

Miłość niejedno ma imię, ma też wiele odcieni i różne oblicza. Miłość rodzicielska, miłość namiętna i miłość nieodwzajemniona. Każdego z nas w końcu dosięga któraś z nich. Najbardziej wrażliwi i podatni na nią wydają się dzieci i nastolatkowie, ale także osoby dorosłe są jej spragnieni, nie tylko tej namiętnej, ale chociażby rodzicielskiej. Opowiadania w antologii zatytułowanej Siedem odcieni miłości dotykają tematu miłości, ale każde z nich na swój sposób. Czy historie w niej opisane odzwierciedlają istotę tego uczucia? Wszystkie są ciekawe, fascynujące i pokazują nam, jak ważna jest miłość, ale także akceptacja w życiu każdego człowieka. Te opowieści poruszą serce rodzica, ale także pokrzepią serca nastolatek. Zarówno mamy, jak i ich córki odczytają z nich wartości, mogące nimi wstrząsnąć i zachęcić je do zastanowienia się nad niektórymi aspektami wzajemnej miłości.


Kochać to znaczy żyć. Mimo, że nie jestem nastolatką i nie mam nastoletniej córki, wciąż pamiętam i doświadczam uczucia zakochania. Ten stan rozkwita, czasami zamiera, ale trwa przez całe życie. Każda miłość jest wyjątkowa. W Siedmiu odcieniach miłości odnajdziemy problemy nastolatek i ich rodzin, poczujemy towarzyszące im emocje, wzruszymy się, zrozumiemy je, a nawet zapragniemy jakiejś zmiany w swoim życiu. Te opowiadania są niezwykle prawdziwe, emanują rzeczywistością, której nie znamy, ale która mogłaby dosięgnąć nas samych. Szczególnie jedna z historii (Nic o mnie nie wiesz) poruszyła mnie do tego stopnia, iż czułam, jak emocje towarzyszące jej bohaterce dosięgają mnie samej. Warto przenieść się do świata tych kobiet, czasami nastolatek i razem z nimi przeżywać następstwa miłości, która ma wiele odcieni, a każdy z nich intensywniejszy od poprzedniego.

Otwierając książkę rozpoczniemy przygodę, w której poznamy siedem historii. Spotkamy się z odrzuceniem i niespełnioną miłością, z chorymi ambicjami, z niszczącą samooceną, skomplikowanym życiem rodzinnym i jeszcze wieloma istotnymi dla naszych uczuć tematami. Opowieści nie są bajkowe, ale mają szczęśliwe zakończenia. Może nie takie, jakbyśmy się spodziewali, ale właśnie ta nieprzewidywalność jest ich mocną stroną. Czy z bólu i cierpienia może wyniknąć coś dobrego? Niekiedy trzeba wiele wycierpieć, by stanąć na nogi. Czytając w pierwszym opowiadaniu o przyjaźni pomiędzy kobietą, a mężczyzną, która z jednej strony przeradza się w dojrzałą miłość, zrozumiemy, jak cienka jest granica pomiędzy tym, co jest dla nas dobre, a naszymi oczekiwaniami. Wszystkie bohaterki staną przed trudnymi wyborami, które wpłyną na ich przyszłość. Te historie wciągają nas w życie protagonistek, sprawiając, że ich problemy stają się nam bardzo bliskie. Autorki krótko lecz sugestywnie opowiadają o miłości, rodzącej się w ich życiu. Chwile spędzone z tą antologią są owocne w wiele emocji, targającymi naszym sercem, sprawiając, że to, co czytamy zupełnie nie jest nam obojętne.

Skromna okładka nienachalnie oddziałowuje na czytelników. Dopiero zagłębiając się w treść opowiadań zaczynamy czuć iskrzące z tych słów, układających się w przejmujące i refleksyjne historie, emocje. Znane autorki wiedzą, jak oddać sens słowa miłość, a my jako czytelniczki potrafimy docenić ich niezwykle ciekawy i plastyczny styl, którym się posługują w swoich tekstach. Fabuła każdego opowiadania kryje w sobie ukryty przekaz, którego nie sposób nie zauważyć. Jeśli lubicie piękne opowieści dostarczające wielu wrażeń, koniecznie sięgnijcie po tę książkę i polećcie ją waszym córkom lub znanym nastolatkom.

W prostych zdaniach można przekazać czytelnikom tak prawdziwe i wyjątkowe historie. Są one dowodem, a szczególnie to napisane przez Katarzynę Ryrych, (Naprawdę wielki ogień), na to, że miłość to nie piękne twarze, wyśmienite stroje, wyższe wykształcenie i życie na najwyższym poziomie. Na koniec przytoczę fragment z ostatniego opowiadania, którego bohaterką jest licealistka zakochana w swoim nowym poloniście. Te słowa zapadły mi mocno w pamięć, a zwłaszcza ostatnie zdanie:

"Nie przestałam myśleć o Filipie, przeciwnie, jednak było to już zupełnie inne myślenie. Zabrzmi to dziwnie, ale nie czułam się odtrącona. Dzięki temu, że mnie przytulił i pozwolił na odwzajemnienie uścisku. Byłam mu za to wdzięczna, ponieważ uważam, że każdy, kto bardzo kocha, powinien mieć choćby jedną taką szansę w życiu. Nie uważałam mojej miłości za nieszczęśliwą, tylko za nieodwzajemnioną, a to zupełnie co innego."


Siedem odcieni miłości to niesamowita antologia, w której tematem przewodnim jest miłość w różnej postaci. Poddajcie się temu uczuciu i przekonajcie się, ma ono w sobie niezwykłą moc, której nie sposób nie docenić. Otwórzcie się na siedem powodów do przemyśleń, wzruszeń i przeżywania literackich emocji. 

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa