Autor: Orianne Lallemand
Tytuł: O Wilku, który został gwiazdą rocka
Wydawnictwo: Adamada
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 32
Ocena: 9/10
Opis:
Wilk to wyjątkowy okaz. Był mistrzem świata w zapasach, poleciał z pierwszą załogową misją na Marsa, zdążył siedem razy zmienić kolor futra, przestraszył się własnego cienia i upiekł wyborną szarlotkę. Ale czy ma w sobie zadatki na wielkiego poetę i malarza? Jest zdolnym rzeźbiarzem i aktorem? Mógłby zostać gwiazdą estrady?
Przygody Wilka to kolekcja wzruszających i zabawnych historyjek, doskonałych do wspólnego spędzania czasu. W towarzystwie sympatycznego Wilka można słuchać i opowiadać, dzielić się emocjami oraz rozwijać wyobraźnię. A przy okazji... Jaki to świetny pomysł na prezent!
Recenzja:
Wilk z adamadowej serii już niejednokrotnie udowadniał mi, że ma różne oblicza. A to obraża się na swoje cztery łapy, to znów jest humorzasty lub kombinuje z własnym kolorem. Czasem twierdzi nawet, że nie lubi czytać! Ale z tej artystycznej strony jeszcze się nie poznaliśmy, a muszę przyznać, że ta twarz Wilka również bardzo mi się podoba.
Do rzeczy. Wilka nachodzi refleksja, że chciałby zostać artystą, takim z prawdziwego zdarzenia. Zaczyna więc malować, wszak malarstwo bez wątpienia jest znakiem prawdziwego artysty. Tyle że Wilkowi z pędzlem nie po drodze. Może więc rzeźba? Cóż, skoro efekt pracy zupełnie niepodobny do modelki. Kabaret? Wiersze? Nie, kiepsko to wszystko Wilkowi wychodzi... Przypadek sprawia, że nasz bohater odkrywa to, w czym naprawdę jest dobry i zamierza to wykorzytać, zakładając zespół. Wilczy wokal zachwyca wszystkich wokół, a sam śpiewak może w końcu sprawdzić się w roli artysty, co jest fajne, ale... do czasu. W końcu jest tyle różnych innych rzeczy do zrobienia. Ciekawe, co też ten ancymon wykombinuje nastepnym razem!
Tym, co mnie zdziwiło w tej części Wilka i jego przygód, była reakcja jego przyjaciół na podejmowane przez głównego bohatera próby bycia artystą. Ktoś mu powiedział, że nie potrafi malować, ktoś inny zniszczył rzeźbę, a że komik z niego żaden, to został obrzucony pomidorami na scenie. Nie żeby mnie to jakoś specjalnie oburzyło, bo też nie jest to nowość w literaturze dziecięcej, niemniej stanowiło dla mnie zaskoczenie, bo u Wilka było zawsze - owszem - z humorem, ale bez takich "występków".
Myślę, że to jednak dobry wstęp do rozmowy z dzieckiem o tym, że czasem nasza reakcja może sprawić komuś przykrość. Wkońcu to praktyka czynia mistrza, każdy kiedyś zaczynał, a tak w ogóle to w pasji chodzi przede wszyskim o przyjemność. Nie tylko ci z pięknym głosem mogą śpiewać i nie tylko ci z talentem plastycznym mogą malować. Może to robić każdy, kto ma na to ochotę, a że z różnym skutkiem? To już sprawa indywidualna, zresztą gust to rzecz względna i ponoć lepiej o nim nie dyskutować.
Po raz kolejny zachwalam oczywiście także samo wydanie - kwadratowy format, wybitnie ładne ilustracje i wybitny wilczy pysk, który skradł moje serce przy pierwszym spotkaniu i ani myśli je oddać! Polecam - tę część i całą serię!
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Adamada.











