Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smoki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smoki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 czerwca 2021

Emma Roberts, Tomislav Tomić - „Wyprawa po smoki”

Autor: Emma Roberts
Ilustrator: Tomislav Tomić
Tytuł: Wyprawa po smoki. Dołącz do misji i ocal najbardziej niezwykłego smoka na świecie
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Data wydania: 19 maja 2021
Liczba stron: 75
Ocena: 1000/10

Opis:

Witaj w drużynie obrońców smoków! Właśnie wyruszamy na wielką wyprawę! Przepłyniemy wspaniałym okrętem setki mil morskich w poszukiwaniu niebiańskiego smoka. Przetrwanie tego gatunku zależy właśnie od ciebie.
Szukaj wskazówek i śladów, które zostawiły smoki w różnych miejscach kuli ziemskiej.
Wypłyń na mroźne wody Antarktyki. Tam czeka na ciebie lodowy smok o niebezpiecznie długich szponach i przeźroczystej krwi, która ma wyjątkowe właściwości.
Pokonaj ogromną amazońską dżunglę, gdzie w gąszczu drzew wytropisz smoki maleńkie jak motyle. Koniecznie weź ze sobą coś słodkiego, bo to straszne łakomczuchy.
Dowiedz się, czy smok z grobowca Tutanchamona istniał naprawdę, ile smoczej prawdy jest w azjatyckich legendach i czy smoki naprawdę mieszkają w wulkanach i w tunelach nowojorskiego metra.
Wyprawa po smoki to mnóstwo wiedzy i ogromna dawka przygody. Imponująco wydana książka z grafikami autorstwa Tomislava Tomicia odpowiedzialnego za ilustracje w serii o Harrym Potterze!

Recenzja:

Gdy Wyprawa po smoki trafiła w moje ręce to… odjęło mi mowę i przecierałam oczy ze zdumienia. Ta książka jest ogromna, a na dodatek tak zjawiskowo wydana, że od razu wskoczyła na pierwsze miejsce w moim serduszku – a zapoznanie się z jej treścią tylko mą miłość pogłębiło. To najprawdziwsze cudo, boskość w papierowej postaci, przesmoczysta pozycja. I na tych ochach i achach mogłabym zakończyć swój tekst, wszak jej ocena już mówi sama za siebie, ale… z pewnością chcielibyście zajrzeć do środka, co? A więc proszę bardzo!

W książce mamy przedstawione aspekty życia strażników smoków oraz wiele, wiele rozmaitych gatunków smoków. Co ciekawe, dowiadujemy się także o miejscach ich występowania, a są nimi prawdziwe kontynenty z naszego świata. Do fenomenalnych ilustracji smoczysk dochodzą więc przepiękne mapy oraz mnóstwo innych elementów – jak choćby różnorodne minerały czy zabytki, które przewijają się na rysunkach i treściach. Nasza główna przewodniczka, Curatoria Draconis, przeprowadza nas przez to wszystko nie tylko dzieląc się fachową wiedzą, ale i zabawnymi wpisami skierowanymi do nas – a humor jest to przedni! Wiele razy zachichotałam przy tej pozycji, a musicie wiedzieć, że do dziecka czy młodzieży mi już dalej niż bliżej.


Dawno się tak świetnie nie bawiłam przy żadnej książce, bo dopatrywanie się szczegółów na poszczególnych stronach to doprawdy nie lada gratka. Tomislav Tomić (ilustrator także przygód o Harry'm Potterze) zadbał tutaj nawet o najdrobniejsze detale, dzięki czemu za każdym spojrzeniem na daną ilustrację, odkrywa się na niej coś nowego. Kolorystycznie wykonanie także zachwyca – wiem, że już to pisałam i wybaczcie, że tylko wzdycham, ale inaczej nie mogę – książka jest przebajeczna i przez to wręcz się do niej ślinię. Na dodatek okładka oraz strona ostatnia wewnątrz (z niebiańskim smokiem, ale ciii, nie wiecie tego ode mnie) są delikatnie pozłacane, co daje epicki efekt. I jak tu dla tej książki nie stracić głowy?


Wyprawa po smoki. Dołącz do misji i ocal najbardziej niezwykłego smoka na świecie to najpiękniejsza, najcudowniejsza, najefektowniejsza książka, w której zakocha się każdy miłośnik smoków oraz przygód nietuzinkowych. Polecam ją z całego serca, bo grzechem byłoby takiego tytułu nie polecać – to pozycja idealna na prezent, a jako, że zbliża się zakończenie roku… koniecznie sprawcie tę perełkę pociechom! <3

poniedziałek, 30 listopada 2020

Jenny McLachlan - "Powrót do Krainy Smoków"

Autor: Jenny McLachlan
Ilustracje: Ben Mantle
Tytuł: Powrót do Krainy Smoków
Cykl: Kraina Smoków (tom 2)
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 30 września 2020
Liczba stron: 320
Ocena: 9/10

Opis:

Kiedy Artur i Rose byli mali, w wyobraźni wyruszali do Krainy Smoków. Trafiali tam przez rozkładane łóżko stojące na strychu dziadka. Teraz bliźnięta nie mogą się doczekać powrotu do Krainy. Ale kiedy tam wracają, nie ma czasu na zwiedzanie, ponieważ ich wróg – Wroniak (strach na wróble) czyha na ich życie.
Tajemnicza skrzynia w Krainie Smoków zawiera rzeczy, które zawsze najbardziej przerażały bliźnięta, a jeśli Wroniak ją przejmie, Kraina Smoków znajdzie się w ogromnym niebezpieczeństwie.
Wkrótce Artur i Rose wyruszają na kolejną ekscytującą przygodę w towarzystwie starych przyjaciół i nowych sprzymierzeńców. Ale czy dotrą do skrzyni, zanim zrobi to Wroniak?
A jeśli otworzą skrzynię, co w niej zobaczą?

Recenzja:

Kraina Smoków bardzo przypadła nam do gustu, dlatego ogromnie się ucieszyłam, gdy zauważyłam kontynuację tej serii o jakże wymownym tytule - Powrót do Krainy Smoków. Fantastycznie było ponownie spotkać się z Arturem i Rose i wybrać się z nimi na kolejne niesamowite przygody! I wiecie co? Przeczytaliśmy całość w jedno popołudnie!

Kontynuacja okazała się dla nas znacznie lepsza niż tom pierwszy. Przede wszystkim więcej tutaj zabawy i akcji, mnóstwo niespodzianek i nowych zagrożeń (i starych – znów ten Wroniak!), więc i emocji także nie zabrakło, a i nie można narzekać na brak fascynujących postaci (piraci, jednorożce). Najmilej zaskoczyło mnie tutaj rodzeństwo, które jest głównymi bohaterami serii – naprawdę fantastycznie czyta się o takiej szalonej i współpracującej (prawie zawsze) parze.

Jenny McLachlan odkrywa tutaj przed czytelnikiem nowe rejony tytułowej Krainy Smoków, częstując nas pełną wyobraźni lekturą. Jej styl jest przebajeczny – przystępny, humorystyczny, a i bardzo trafnie przelewa na papier uczucia, które dręczą bohaterów. Fenomenalnie też tutaj ugryzła postać Rose – która wiecznie zgrywa twardzielkę (i we wcześniejszym tomie była doprawdy irytująca) – a jednak… tutaj potrzebuje pomocy i potrafi ją przyjąć. Chyba każdy z nas ma gorsze chwile, prawda? Dzięki tej prawdziwości emocji książeczkę czyta się szybko i przyjemnie!

Nie można zapomnieć także o oprawie graficznej tej serii, bo ilustracje (i mapka!) są po prostu cudowne, choć – podobnie jak przy wcześniejszych tomach – tak i tutaj niektóre są odrobinę mroczne – szczególnie ta z postacią Wroniaka. Brrr! Ten strach na wróble przyprawia mnie o dreszcze!


Powrót do Krainy Smoków to kolejna kapitalna przygoda w nietuzinkowym świecie, zaserwowana przez Jenny McLachlana dla małego czytelnika. Jestem przekonana, że każde dziecko z przyjemnością wybierze się w podróż z Arturem i Rose, aby uratować ukochany świat. Czy bohaterom się uda? I co znajdą w tajemniczej skrzyni z opisu? Tego Wam nie zdradzę! Ale podpowiem Wam, że… książeczkę polecam z całego serca! :)

poniedziałek, 26 października 2020

Jenny McLachlan - „Kraina smoków”

Autor: Jenny McLachlan 
Tytuł: Kraina smoków 
Wydawnictwo: Zielona Sowa 
Data wydania: 1 lipiec 2020 
Liczba stron: 296 
Ocena: 8/10 

Opis: 

Fantastyczna opowieść o niesamowitych przygodach w krainie zamieszkiwanej przez smoki, jednorożce i syreny. 

Kiedy Artur i Rose byli mali, w wyobraźni wyruszali do Krainy Smoków. Trafiali tam przez rozkładane łóżko stojące na strychu dziadka. Teraz bliźnięta mają jedenaście lat, a Kraina Smoków to tylko wspomnienie. Ale kiedy pomagają dziadkowi uprzątnąć strych, dziadek zostaje wciągnięty przez rozkładane łóżko i znika. Czy Kraina Smoków istnieje naprawdę? 

Recenzja: 

Jestem wielką fanką Opowieści z Narnii, dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok Krainy Smoków – opowieści, gdzie poprzez rozkładane łóżko trafia się do tytułowej, magicznej krainy, zamieszkiwanej przez… smoki, jednorożce i syreny! Sami przyznajcie, czy zapowiedź takiej przygody nie brzmi niezwykle obiecująco? Mnie zafascynowała i czym prędzej postanowiłam się z historią Artura i Rose zapoznać. 

Po otwarciu książki wita nas mapka tytułowego miejsca, po której możemy od razu wywnioskować, że lektura będzie pełna niespodzianek. I to nie tylko w treści, ale i w ilustracjach, bo i tych tutaj nie brakuje, a są… fantastyczne! Mi ogromnie przypadły do gustu, choć niektóre z nich są doprawdy mrrroczne. Od razu Wam powiem, że treść powieści jest odrobinę przerażająca, kilka wydarzeń jest tutaj niepokojąca – w maluchu mogą wywołać dyskomfort i nieco strachu, acz moja młoda (lat dziewięć) lekturą była o dziwo… zafascynowana i koszmarów żadnych nie odnotowałyśmy. 

Jak już wspominałam wcześniej, w powieści nie brakuje przygód oraz niesamowitych stworzeń, także strrrasznych istot. Zaczyna się niepozornie, ale szybko przeradza się w wyprawę do świata, który… nie jest taki, jakie rodzeństwo zapamiętało. Krótko mówiąc – piękna Kraina Smoków przemieniła się w miejsce pełne niebezpieczeństw. Wraz z Arturem i Rose, którzy nie do końca się dogadują, ruszamy na ratunek dziadka, którego porwał okropny Wroniak – strach na wróble. 


Muszę przyznać, że wciągnęłam się w Krainę Smoków szybko i choć niektóre fragmenty są infantylne, a Rose bywa doprawdy irytująca, tak książkę czytało mi się fenomenalnie. Obie z małą lubimy nieco creepy klimaty, dlatego nie straszne nam były przygody z licznymi zagrożeniami, aczkolwiek nie wiem, czy każde dziecko podejdzie na luzie choćby do Wroniaka. Niemniej, historia jest cudowna, bo przekazuje również wiele wartości – choćby na temat przyjaźni, wsparcia i współpracy, a styl autorki bardzo przystępny i plastyczny. 

Kraina Smoków jest fantastyczną wyprawą do krainy magii, która nie jest tak piękna jak okładka zapowiada, acz… ma swój urok. Uwielbiam Zieloną Sowę za to, że stale zaskakuje mnie bogatą ofertą rozmaitych, magicznych opowieści – szczególnie tak kapitalnych jak ten tytuł. Nie możemy doczekać się kontynuacji i poznania dalszych losów nietuzinkowego rodzeństwa. Polecamy z całego serduszka!

niedziela, 18 sierpnia 2019

Rafael Rosado, Jorge Aguirre - "Strzeżcie się, smoki!"

Autorzy: Rafael Rosado, Jorge Aguirre 
Tytuł: Strzeżcie się, smoki! 
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2019 
Liczba stron: 160
Ocena: 9/10 

Opis: 

Claudette powraca – i pakuje się w jeszcze większe kłopoty! 
Mont Petit Pierre atakuje horda gargulców złego czarownika Grombacha. Claudette wraz z bratem i przyjaciółką (w ślad za którą podąża siedmiu zakochanych książąt) musi jak najszybciej uratować swojego ojca, zabić smoka i odzyskać miecz, który ochroni jej rodzinne miasteczko. 
Claudette jest zabawna, nieustraszona i gotowa stawić czoło smokom. 
Ale czy smoki są gotowe stawić jej czoło? 

Recenzja: 

Pierwszy tom o dzielnej Claudette całkowicie mnie zauroczył i nie mogłam doczekać się, kiedy będę dzierżyć w swoich dłoniach kolejną dawkę jej przygód. Zachwycił mnie fantastyczny klimat serii, niepokorna bohaterka, baśniowe niuanse oraz nietuzinkowy humor, obok którego zwyczajnie nie można przejść obojętnie. I wiecie co? Strzeżcie się, smoki! są równie fenomenalne i zabawne! 

Rafael Rosado i Jorge Aguirre po raz kolejny porywają nas do świata fantasy, gdzie nie brakuje książąt (w tym tomie jest ich nadzwyczaj wielu), smoków oraz magii. Po raz kolejny spotykamy się z odniesieniami do znanych tworów (m.in. posążków trzech mądrych małp), ale i… dowcipu typowo z życia codziennego. Dla przykładu – matka Marie wcale nie próbuje sobie zrekompensować niespełnionych snów czyniąc z niej księżniczkę, a Claudette walczy o wolność słowa – szkoda tylko, że krzykiem… w kryjówce smoków. Czyż nie jest cudowna? Atutem serii jest również to, że autorzy fantastycznie bawią się językiem – choćby podwójnym zaprzeczeniem. Tutaj na uznanie zasługuje naturalnie tłumaczenie Małgorzaty Kaczarowskiej, które doprawdy wypada świetnie! 


- Nie sądzisz, że to jest ciut ponad nasze możliwości? 
- Jest totalnie ponad nasze możliwości. Dlatego jest super! 

Strzeżcie się, smoki! są lekturą chyba jeszcze bardziej emocjonującą niż tom pierwszy. Mierzymy się tu z gargulcami, smokami i złym czarownikiem, a to zaledwie zalążek wydarzeń. Akcja pędzi stale do przodu, po prostu nie można się oderwać od tego swoiście bajkowego świata! Kocham tę serię również za to, że pod tymi przykrywkami kryje się wiele właściwych nauk dla młodego czytelnika – m.in. taką, że zawsze warto być sobą. Kocham ten komiks również za nieziemskie ilustracje, iście z najlepszych komiksów fantasy, bo choć główni bohaterzy wykreowani są raczej prosto i humorystycznie, tak całe tło jest epickie. 

- Rób, co lubisz, a ja zawsze będę z ciebie dumny… Zawsze. 

Cykl komiksów o Claudette jest stworzony dla każdego. Zaczyta się w nim i dziecko, i nastolatek, i dorosły. Mnóstwo tu przygód, nieoczywistych nawiązań i oryginalnych bohaterów, a i w każdym kadrze komiksu można się zakochać (warto zwracać uwagę na ich szczegóły). Polecam z całego serducha!


poniedziałek, 6 maja 2019

Kuba Sosnowski – „Wuj Krasnolud i Brama Opowieści”

Autor: Kuba Sosnowski
Tytuł: Wuj Krasnolud i Brama Opowieści
Wydawnictwo: Solis
Data wydania: 15.04.2019
Liczba stron: 144
Ocena: 7/10

Opis:

WUJ KRASNOLUD I BRAMA OPOWIEŚCI Kuby Sosnowskiego opowiada o przyjaźni, pomocy innym i wzajemnej akceptacji; zachowaniu w szkole, ochronie przyrody, odróżnianiu dobra od zła. Dorosły czytelnik znajdzie w niej również bardzo ważny przekaz: „czas dzieciństwa to najpiękniejszy okres w naszym życiu, dlatego warto przeżyć go tak, by zachować jak najwięcej pozytywnych i pięknych wspomnień ”. Książka zachęca dzieci do spojrzenia na świat w inny sposób, niż promują go dziś media. Autor wskazuje, że odłożenie na bok komórki oraz pada do konsoli może być początkiem ciekawej zabawy. Wystarczy tylko uruchomić pokłady wyobraźni.

Recenzja:

Dzieciństwo to bardzo ważny etap w życiu człowieka. Jest okresem kształtowania jego osobowości, który powinien składać się z momentów bezgranicznej radości. Tylko maluchy potrafią szczerze cieszyć się nawet z drobnych rzeczy. W tej kwestii dorośli powinni brać z nich przykład. Często mając już kilkadziesiąt lat z sentymentem wspominają te beztroskie chwile, kiedy nie straszna im była proza dnia codziennego i przytłaczająca rutyna. Niestety, wraz z upływem czasu trzeba zmierzyć się z inną rzeczywistością. Starajmy się więc, by nasze pociechy czerpały z przywileju bycia dzieckiem jak najwięcej przyjemności. Autor Kuba Sosnowski w swojej książce Wuj Krasnolud i Brama Opowieści podkreśla jego znaczenie. Zabierzmy, więc dzieci w pełną niezwykłych stworzeń przygodę, gdzie wielką rolę odgrywa dziecięca wyobraźnia. To dzięki niej wszystko jest możliwe – nawet szukanie złota w piwnicy, latanie na smokach i wiele innych fantastycznych sytuacji, rodem z sennych marzeń. Wystarczy tylko mocno w nie uwierzyć! 


Emka to na pozór niewyróżniająca się niczym szczególnym, zwyczajna dziewczynka. Jednak w jej rodzinie niespodziewanie pojawia się dziwna postać, która okazuje się być Krasnoludem, a na dodatek – jej wujem. Karol – bo tak ma on na imię, zamieszka u niej w domu. Od momentu jego przybycia wokoło zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Bohaterka spotyka też inne niezwykłe stworzenia. Tak właśnie rozpoczyna się przygoda pełna niespodzianek, ale także niebezpieczeństw. Na szczęście nieodłącznym pomocnikiem i przewodnikiem dzewczynki będzie niezawodna dziecięca wyobraźnia. Przed nią stoi bowiem do wykonania trudna misja. Czy wszystko zakończy się szczęśliwie? Na pewno będzie musiała wykazać się wielką odwagą. Pytanie, czy wasze dzieci też są gotowe zmierzyć się z zupełnie inną, niepozbawioną niebezpieczeństw rzeczywistością? Jednak bez obaw – nawet w prawdziwym świecie może zdarzyć się coś niemiłego. Powinni więc mieć oni świadomość, że zło istnieje, ale trzeba się go wystrzegać a czasami z nim walczyć. Pokonując bowiem swój strach stajemy się silniejsi!


Książka jest napisana prostym stylem, który powinien przypaść do gustu najmłodszym czytelnikom. Jest to historia typowo skierowana do dzieci. Nie ma w niej rozbudowanych i zbyt szczegółowych opisów. Myślę, że najbardziej spodoba się uczniom ze starszych klas podstawówki. W świecie wykreowanym przez autora spotkają oni wiele fantastycznych stworzeń, które z pewnością ich zaintrygują.


Kuba Sosnowski w swojej opowieści zawarł także niejedno przesłanie. Mianowicie, wspomina o potrzebne ochrony środowiska oraz powinności dobrego zachowania. Czytając, dziecko z pewnością je dostrzeże i zapamięta. Lektura tej książki może więc być dobrą okazją, by porozmawiać z pociechą na te tematy. Historia zawiera sceny walki a jej klimat jest momentami przerażający, dlatego nie polecam czytać jej przed spaniem młodszym dzieciom, aby nie uległy negatywnym emocjom. Jedyne czego mi w niej zabrakło to bariej szczegółowego opisu uczuć bohaterów, by można maksymalnie zaangażować się w ich los. Sądzę jednak, że dzieciom nie będzie to zbyt przeszkadzało (ta uwaga nasuwa mi się z punktu widzenia osoby dorosłej). Wuj Krasnolud i Brama Opowieści może być idealną propozycją na pierwsze samodzielne czytelnicze przygody. Do jej rozpoczęcia potrzeba odrobiny odwagi a przede wszystkim chęci i z pewnością minie ona niespodziewanie szybko oraz pozostawi po sobie miłe wrażenia.

Dzieci, które sięgną po tę książkę mogą liczyć na baśniową a momentami mroczną opowieść z ciekawymi, wzbudzającymi ich zainteresowanie bohaterami. Tekst napisany jest czcionką o odpowiedniej wielkości, dzięki czemu jego odczytywanie nie powoduje znużenia i nie męczy oczu. Dodatkowo w książce umieszczono jednokolorowe rysunki, które pobudzają wyobraźnię dziecka i przybliżają wygląd większości występujących w niej postaci. Nie jest to zbyt obszerna historia, podzielona została na krótkie rozdziały zakończone w intrygujący sposób, zachęcający do jej dalszego poznawania. Finał podsuwa czytelnikowi sugestie dotyczące dalszej części przygód Emki i Krasnoluda Karola. Z pewnością będą równie ciekawe i wartościowe w swoim przekazie, jak te opisane w pierwszej części.


Wuj Krasnolud i Brama Opowieści to napisana nieskomplikowanym stylem opowieść dla najmłodszych czytelników, która zabierze ich w krainę wyobraźni, gdzie nie sposób nie dostrzec piękna dziecięcych lat. Poprowadzona w umiejętny sposób rozbudza ciekawość naszych pociech i sprawia, że jej bohaterowie stają się im bliscy. Młodzi miłośnicy literatury powinni być zadowoleni z tej lektury.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Solis.

poniedziałek, 25 czerwca 2018

Puzzle - Smoki (56 elementów)

Tytuł: Puzzle - Smoki
Ilustrator: Anna Gensler
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Liczba elementów: 56
Data wydania: 2018
Wiek czytelnika: 4-5 lat

Opis:  

Wejdź do świata pełnego smoków!
Puzzle 56 elementów dla małych fanów przygód fantasy i latających smoków.
Po ułożeniu powstaje obrazek o wymiarach: 47 x 54,4 cm.
Dodatkowo, w każdym pudełku znajdują się podkładki pod kubek.  

Recenzja

Większość dzieci, które znam, uwielbia puzzle i wszelkiego rodzaju układanki. Ja również - mimo ćwierćwiecza na karku - chętnie układam z kawałków obrazy. Jest to bardzo satysfakcjonujące zajęcie, wiecie? Szczególnie, gdy z kawałków wyłania się... podniebna kraina barwnych smoków! 


Zawartość pudełka miło mnie zaskoczyła. Prawdę mówiąc - nie doczytałam ich opisu i ogromnie zdziwiłam się, gdy poza puzzlami w pudełeczku znalazłam cztery urocze podkładki pod kubek. Są po prostu przecudowne i delikatnie lśnią. Jestem pewna, że zniosą nawet gorącą herbatę, choć martwię się nieco o ich spód - niestety, nie jest on laminowany i obawiam się, że w przypadku zalania, może ulec destrukcji...


Przejdźmy do puzzli. Są one duże, układa się je niezwykle przyjemnie i są... bardzo kolorowe! Z każdym elementem dostrzegaliśmy coraz więcej elementów i więcej smoków (na podkładce lepiej widać ich ilość, niż na pudełku - ono kilka mniejszych ukrywa). Te istoty są niezwykle przyjazne i wesołe, już samo patrzenie na nie poprawia humor. I jakże rozwija wyobraźnię! Z chrześniakiem prześcigaliśmy się w nazywaniu poszczególnych istot na obrazku (żółty zyskał nazwę Śpiochazaurus - mały wielbi też dinozaury) i ich historii. Znakomicie się przy tym bawiliśmy!


Puzzle - Smoki są rozrywką nie tylko dla malca, ale i rodzica. Duże elementy ułatwiają układanie i gwarantują mnóstwo frajdy. Są bardzo ładnie wykonane, z dbałością o szczegóły oraz wytrzymałe, dzięki czemu szybko nie zostaną zniszczone i mają szansę przetrwać długie miesiące nawet z największym rozrabiaką. Miły i praktyczny dodatek w postaci podkładek pod kubki sprawdzi się na stoliku każdego malca i bez wątpienia zachęci do dbania o biurko lub stolik. Ponadto zapakowane są w śliczne pudełko - są znakomitym pomysłem na prezent! Polecam z całego serca!