Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwiazdka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą gwiazdka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 grudnia 2022

Jimmy Fallon - "5 nocy do Gwiazdki"


Autor: Jimmy Fallon

Tytuł: 5 nocy do Gwiazdki

Wydawnictwo: Wilga

Rok wydania: 2022

Liczba stron: 40

Wiek: 3-5 

Ocena: 9/10

Opis:

5 nocy do Gwiazdki to książka, która zachwyci małych czytelników oraz ich rodziców i pozwoli się przygotować do najbardziej magicznego dnia w roku. W tej uroczej historii pewien chłopiec nie może się doczekać Świąt, skrupulatnie odliczając każdy dzień do Bożego Narodzenia. Im bliżej Gwiazdki, tym bardziej niecierpliwy się staje. Zabawnemu, uroczemu rymowanemu tekstowi towarzyszą piękne, bogate ilustracje stanowiące historię samą w sobie. Mistrzowskie tłumaczenie Michała Rusinka spodoba się wszystkim maluchom, którzy wraz z bohaterem będą oczekiwać na najwspanialszy dzień w roku.

Recenzja:

Przyznaję, że zupełnie inaczej wyobrażałam sobie tę książkę - więcej tekstu, w dodatku prozy. No ale przyznaję, że skuszona okładką nie przeczytałam opisu - wtedy wiedziałabym, że mamy do czynienia z rymowaną opowieścią. Zazwyczaj w takich sytuacjach czuję się rozczarowana, ale czasem jest tak, że to, co zastaję w książce, jest na tyle dobre, że chowam do kieszeni własne oczekiwania i po prostu cieszę się lekturą. Tak było w tym przypadku.

Bohaterem książki jest kilkuletni chłopiec który nie może się doczekać Gwiazdki. Odlicza noce, które pozostały do tego wyjątkowego dnia. A im jest go bliżej, tym trudniej być cierpliwym. Ach, czemu ten czas tak powoli płynie? :)

Oczekiwanie chłopca autor ubrał w ciekawy, przyjemnie brzmiący i rymowany tekst. Czcionka jest duża i tego tekstu nie jest zbyt wiele, więc zachęcam starsze dzieciaki do prób samodzielnego czytania. 

Tym, co zwróciło moją uwagę, jest możliwość uczenia się i utrwalania odliczania od pięciu do jednego. Fajnie, że ta kolejność jest tutaj "odwrócona" - łatwiej dzieciom policzyć do pięciu niż od pięciu odliczać. Brawo za pomysł i przemycenie bonusu w postaci treści edukacyjnych.

Na pewno na uwagę zasługują ilustracje - ależ one są wspaniałe! Popatrzcie na nie, a zrozumiecie, dlaczego nawet nie czytałam opisu, tylko od razu po spojrzeniu na okładkę zapragnęłam przeczytać tę historię! Od jutra zamierzam czytać ją z moimi przedszkolakami.




Zdecydowanie polecam!

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Wilga.

środa, 30 listopada 2022

Aniela Cholewińska-Szkolik - "Gwiazdka"


 Autor: Aniela Cholewińska-Szkolik

Tytuł: Gwiazdka

Wydawnictwo: Wilga

Liczba stron: 56

Wiek: 5+

Ocena: 8/10

Opis:

Mała sarenka to pełne życia zwierzątko, które uwielbia poznawać świat. Nie może zrozumieć, dlaczego jej mama wciąż boi się ludzi i psów i nieustająco przestrzega przed nimi córkę. Sarenka spotyka przecież od czasu do czasu pewnego dobrego pana, który dostarcza im jedzenie do paśnika i któremu towarzyszy wesoły pies. Czy naprawdę więc są tacy źli?

Któregoś dnia mama sarenki ulega wypadkowi – gdy próbuje umknąć przed samochodem, skacze niefortunnie i łamie nogę. Na szczęście dobrzy ludzie zabierają chorą sarnę do pobliskiej ostoi, w której chore zwierzęta znajdują schronienie. Ośrodek prowadzi ten sam mężczyzna, który dokarmia zwierzęta.

Mała sarenka zostaje jednak sama w lesie… Czy uda jej się przetrwać? Czy kiedykolwiek spotka się jeszcze ze swoją mamą?

Recenzja:

Twórczość Anieli Cholewińskiej-Szkolik znamy z córką dobrze za sprawą jej serii o małej weterynarz Misi i jej Lipowej Klinice. Najwidoczniej autorce tematyka zwierzaków i niebezpieczeństw na nie czyhających jest bliska, bo pojawia się ona także w "Gwiazdce".

Gwiazdka to tytułowa bohaterka tej opowieści, mała sarenka, która przemierza wraz z mamą i ich stadem zimowy las okryty śnieżną kołderką. W takich warunkach sarnom coraz trudniej o pożywienie, więc muszą często się przemieszczać, a to jest niestety związane z wieloma niebezpiecznymi sytuacjami - choćby przekraczaniem jezdni, posypanej w dodatku solą, która może stanowić "wabik" dla głodnego zwierzęcia, nie zawsze też zdąży ono w porę dostrzec nadjeżdżający samochód i odskoczyć...

Wskutek nieszczęśliwego wypadku Gwiazdka i jej mama, które były do tej pory nierozłączne, zostają rozdzielone. Czy uda im się przetrwać tę rozłąkę i czy w ogóle jeszcze kiedyś się spotkają?

Na szczęście na drodze małej sarenki i jej mamy stają... ludzie. Dobrzy ludzie. Tacy, którzy potrafią zatroszczyć się o zwierzęta, rozumiejąc jednocześnie ich potrzebę życia na wolności. Tacy, którzy pomaganiem dzikim zwierzętom zajmują się od lat. Fajnie jest sobie przypomnieć, że miejsca takie jak to przedstawione w książce istnieją. I że istnieją ludzie tacy jak sprzedawca choinek, którzy nie zostawią wyczerpanej sarny na niemal pewną śmierć, tylko dostarczą ją do miejsca, w którym otrzyma niezbędną pomoc. Ta książka daje do myślenia. Naprawdę dobrze się ją czyta.



Tekstu jest sporo, dlatego polecam głównie starszym przedszkolakom i dzieciom w wieku wczesnoszkolnym. Z młodszymi warto dzielić lekturę na etapy.

Aniela Cholewińska-Szkolik ma szczęście do ilustratorów, bo po fenomenalnych ilustracjach z Misi trafiła na kolejne piękne obrazy, które wyszły spod ręki Joanny Kenckiej. Podoba mi się jej kreska, ilustratorka potrafiła oddać klimat tej opowieści.

Polecam!

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Wilga.

piątek, 19 października 2018

Opracowanie zbiorowe - "Dobranocki na Gwiazdkę"

Autor: Opracowanie zbiorowe 
Ilustracje: Ewa Beniak-Haremska
Tytuł: Dobranocki na Gwiazdkę
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 224
Ocena: 9/10

Opis:

Kto daje prezenty Świętemu Mikołajowi? Do kogo trafi zabłąkana Florentyna na wigilijną wieczerzę? Jak spędzić święta, gdy tata jest daleko? Gdzie się podziały listy do Świętego Mikołaja? Czy da się odczarować święta? Odpowiedzi na te pytania znajdziecie w dobranockowych historiach dla małych i dużych. Poza tym przeczytacie w nich także o pysznych mikołajowych naleśnikach z cynamonem, o psiaku imieniem Gwiazdka, który uratował pewne święta, o niespodziewanym gościu i o królu-niemowlaku w korycie na paszę oraz o karpiu Cyprianie, siedemnastym pomocniku Aniołka. 

W gwiazdkowym prezencie od znakomitych polskich autorów!

Recenzja:


Chociaż media nie atakują nas jeszcze z każdej strony nieśmiertelną piosenką George'a Michaela, a w TV nie lecą zapowiedzi Kevina (chyba, bo w sumie telewizji nie oglądam), to nie da się ukryć, że Boże Narodzenie zbliża  się do nas wielkimi krokami. To dobry czas, by pomyśleć o prezentach,  zwłaszcza dla tych najmłodszych, którzy najbardziej cieszą się z podarków pod choinką, jeśli nie chcemy odkładać wszystkiego na ostatnią chwilę, kiedy sklepowe półki są już przebrane ze wszystkiego, co najlepsze, kolejki wyprowadzają z równowagi nawet przysłowiowe oazy spokoju, a sprzedawcy internetowi nie nadążają z wysyłką. Po co serwować sobie dawkę niepotrzebnego stresu? Tym bardziej, że wydawnictwa już teraz rozpieszczają nas świątecznymi publikacjami, a czy istnieje lepszy prezent niż dobra książka?

Tym, co skłoniło mnie do sięgnięcia po "Dobranocki na Gwiazdkę" była cała paleta znanych i lubianych autorów - od Manueli Gretkowskiej po (dla mnie najbardziej w tej publikacji wyczekiwane) Agnieszkę Tyszkę i Zofię Stanecką. Nie da się ukryć, że z takimi nazwiskami książka jest pretendentem do sukcesu w sprzedaży już na starcie. 

Nie samymi nazwiskami autorów jednak człowiek żyje i gdy już trzyma się publikację w rękach, nie sposób nie zachwycić się jej wydaniem. Duży format, gruba oprawa, ujmująca okładka i dużo treści - to jako pierwsze rzuca się w oczy i robi naprawdę dobre pierwsze wrażenie. I co tu dużo pisać - drugie i kolejne również wypadają na korzyść, bo bajki są naprawdę fajne - ciepłe, klimatyczne, doskonale korespondują z magią nadchodzących Świąt, pozwalając ją poczuć już teraz. Każdy z autorów ma tutaj jedną swoją opowieść, w sumie jest ich w książce jedenaście. Jedne są krótsze, inne dłuższe, przeważnie około dwudziestu, dwudziestu kilku stron, przy czym publikacja jest bogata w ilustracje, które także zajmują sporo miejsca.





To jedna z tych książek, w przypadku których trudno znaleźć jakieś minusy. Ilustracje? Rzecz względna, dla mnie są okej, choć nie powalają na kolana. Ważne, że jest ich dużo i dobrze korespondują z treścią. Bardzo porządna publikacja, którą warto włożyć pod choinkę, a później już jedynie czytać, nie tylko na dobranoc :)

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia.