Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą święta. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 15 grudnia 2022

Anna Paszkiewicz - "Lena i Ignaś poznają świat. Święta"


 Autor: Anna Paszkiewicz

Tytuł: Lena i Ignaś poznają świat. Święta

Wydawnictwo: Wilga

Rok wydania: 2022

Liczba stron: 42

Wiek: 3+ 

Ocena: 9/10

Opis:

"Krok po kroku" to seria dla najmłodszych czytelników. Proste teksty oraz kolorowe, przyciągające wzrok ilustracje pomagają maluszkowi zrozumieć to, co go spotyka w codziennym życiu, ułatwiają mu zdobywanie nowych umiejętności i pozwalają lepiej poznać otaczający go świat.  To doskonałe połączenie nauki z zabawą oraz  idealna lektura do wspólnego czytania.

Ignaś i Lena to rodzeństwo.  Każdego dnia dowiadują się czegoś nowego, zdobywają nowe umiejętności, podejmują wyzwania i uczą się radzić sobie z trudnymi sytuacjami. Dołącz do nich, aby krok po kroku poznawać otaczający cię świat.

Nadchodzą święta Bożego Narodzenia. Lena i Ignaś bardzo się z tego cieszą. Pieką pierniczki, przygotowują wyjątkowe prezenty, robią choinkowe ozdoby. Czy spadnie śnieg? Czy odwiedzi ich Święty Mikołaj?

Recenzja:

Serię "Krok po kroku" do tej pory kojarzyłam z młodszym rodzeństwem bohaterów, którzy towarzyszyli mojej córze w nabywaniu różnych umiejętności, gdy była małym, słodkim brzdącem. Teraz seria rozrosła nie tylko o nowe tytuły i tematykę, ale również o nowe postacie - tutaj Lenkę i Ignasia.

Lenka i Ignaś to sympatyczne rodzeństwo, podobne do wielu rodzeństw, które sięgną po tę książkę. Wspólnie się bawią i robią różne inne rzeczy, tutaj akurat te dotyczące świąt. Tak więc na przykład dzieci wybiorą się z rodzicami na przedświąteczne zakupy w poszukiwaniu pięknych choinkowych ozdób i wspólnie upieką pierniczki. Będzie tu też o samej Wigilii, więc czytelnik może się przyjrzeć, jak wygląda wieczerza wigilijna w domu Lenki i Ignasia. 

"Lena i Ignaś poznają świat. Święta" to zbiór trzech opowiadań o tematyce świątecznej. Każda historia dotyczy innego zagadnienia, ale wszystkie są związane z Bożym Narodzeniem. Nie są przesadnie długie, ale też nie bardzo krótkie - można czytać po jednej, ale z powodzeniem można też wszystkie od razu, jeśli lubicie dłuższe lektury, to dacie radę. 




Na uwagę zasługują ilustracje, ale nie jest to dla mnie nowość, bo zachwycały mnie one już w poprzednich częściach, po które sięgałyśmy dawniej z córą. Jest naprawdę ładnie, przyjemnie się na to patrzy i przyjemnie czyta.

Jeśli szukacie książkowego prezentu pod choinkę dla kilkulatka, miejcie na uwadze tę publikację. Myślę, że spodoba się osobie obdarowanej.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Wilga.

niedziela, 4 grudnia 2022

Jimmy Fallon - "5 nocy do Gwiazdki"


Autor: Jimmy Fallon

Tytuł: 5 nocy do Gwiazdki

Wydawnictwo: Wilga

Rok wydania: 2022

Liczba stron: 40

Wiek: 3-5 

Ocena: 9/10

Opis:

5 nocy do Gwiazdki to książka, która zachwyci małych czytelników oraz ich rodziców i pozwoli się przygotować do najbardziej magicznego dnia w roku. W tej uroczej historii pewien chłopiec nie może się doczekać Świąt, skrupulatnie odliczając każdy dzień do Bożego Narodzenia. Im bliżej Gwiazdki, tym bardziej niecierpliwy się staje. Zabawnemu, uroczemu rymowanemu tekstowi towarzyszą piękne, bogate ilustracje stanowiące historię samą w sobie. Mistrzowskie tłumaczenie Michała Rusinka spodoba się wszystkim maluchom, którzy wraz z bohaterem będą oczekiwać na najwspanialszy dzień w roku.

Recenzja:

Przyznaję, że zupełnie inaczej wyobrażałam sobie tę książkę - więcej tekstu, w dodatku prozy. No ale przyznaję, że skuszona okładką nie przeczytałam opisu - wtedy wiedziałabym, że mamy do czynienia z rymowaną opowieścią. Zazwyczaj w takich sytuacjach czuję się rozczarowana, ale czasem jest tak, że to, co zastaję w książce, jest na tyle dobre, że chowam do kieszeni własne oczekiwania i po prostu cieszę się lekturą. Tak było w tym przypadku.

Bohaterem książki jest kilkuletni chłopiec który nie może się doczekać Gwiazdki. Odlicza noce, które pozostały do tego wyjątkowego dnia. A im jest go bliżej, tym trudniej być cierpliwym. Ach, czemu ten czas tak powoli płynie? :)

Oczekiwanie chłopca autor ubrał w ciekawy, przyjemnie brzmiący i rymowany tekst. Czcionka jest duża i tego tekstu nie jest zbyt wiele, więc zachęcam starsze dzieciaki do prób samodzielnego czytania. 

Tym, co zwróciło moją uwagę, jest możliwość uczenia się i utrwalania odliczania od pięciu do jednego. Fajnie, że ta kolejność jest tutaj "odwrócona" - łatwiej dzieciom policzyć do pięciu niż od pięciu odliczać. Brawo za pomysł i przemycenie bonusu w postaci treści edukacyjnych.

Na pewno na uwagę zasługują ilustracje - ależ one są wspaniałe! Popatrzcie na nie, a zrozumiecie, dlaczego nawet nie czytałam opisu, tylko od razu po spojrzeniu na okładkę zapragnęłam przeczytać tę historię! Od jutra zamierzam czytać ją z moimi przedszkolakami.




Zdecydowanie polecam!

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Wilga.

piątek, 14 stycznia 2022

Magdalena Szczepańska - "Projekt Święta"


 Autor: Magdalena Szczepańska

Tytuł: Projekt Święta

Wydawnictwo: Wilga

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 104

Wiek: 6-8 lat

Ocena: 6/10

Opis:

„Projekt święta” to historia dzieci, które mieszkają w jednej kamienicy. Pewnego dnia bohaterowie wpadają na pomysł, aby przygotować prezent dla Świętego Mikołaja i wręczyć go mu w Wigilię. Całą sprawę traktują jak ważną misję i bardzo poważny projekt. Będą piec dla Mikołaja ciasteczka, przygotowywać różności z gliny, rysować laurki, a przy okazji przeżywać różne przygody i mierzyć się z przeciwnościami losu.

„Projekt święta” to wyjątkowa książka, pełna humoru, patrzenia na świat z dziecięcej perspektywy, wspólnego spędzanie czasu i wymyślania ciekawych aktywności. Autorka przemyca w niej mnóstwo wiedzy o tradycjach świątecznych, nie tylko polskich, a wszystko jest opowiedziane w sposób zabawny, czasem wręcz przewrotny. Tekst uzupełniają piękne ilustracje Kasi Nowowiejskiej.

Projekt święta zawiera 24 rozdziały, więc można potraktować ją jak swoisty kalendarz adwentowy i czytać po jednym rozdziale w oczekiwaniu na Święta.

Recenzja:

"Projekt Święta" to jedna z tych książek, które niejednego Czytelnika mogą zaskoczyć. Mnie ta historia zaskoczyła. Przede wszystkim uważam, że tę książkę można w zasadzie czytać przez cały rok, nie potrzeba do tego grudnia. Zważywszy na tytuł i tematykę, jest to dość nietypowe stwierdzenie. Ale naprawdę tak uważam, bo dla mnie święta są tutaj jedynie dodatkiem, a tak naprawdę motyw przewodni to dziecięca kreatywność i dążenie do celu.

To, co napisałam wyżej, w moim odczuciu jest zarówno zaletą, jak i wadą. Z jednej strony super, że książkę można czytać przez cały rok, a nie tylko "w sezonie". Z drugiej strony - jeśli ktoś liczył na tę charakterystyczną dla wielu świątecznych książek magię, to może się rozczarować. Mnie tego właśnie tu brakowało. Owszem, o świętach było dużo, ale jakoś tak bez magii. I w sumie tytuł dobrze odzwierciedla treść - święta potraktowano tu jako projekt, a nie coś magicznego.

Fajne jest też to, że można dowiedzieć się trochę o świątecznych tradycjach, nie tylko tych z naszego kraju. Ciekawe są pomysły dzieci na to, jak zdobyć fundusze na zaplanowany wyjazd. I tych dziecięcych przygód i pomysłów jest tu dużo, dlatego to wybija mi się na pierwszy plan. Ilustracje też mi się podobają, jest ich całkiem sporo jak na książkę prawie stustronicową.



Spodziewałam się jednak książki typowo świątecznej, dlatego nie do końca czuję się usatysfakcjonowana. Najlepiej samemu wyrobić sobie zdanie. Mnie ta opowieść nie porwała, choć doceniam jej oryginalność.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Wilga.

poniedziałek, 6 grudnia 2021

Izabela Michta - "Czytam i decyduję. Mikołajkowa przygoda"

 Autor: Izabela Michta

Tytuł: Czytam i decyduję. Mikołajkowa przygoda

Wydawnictwo: Dragon

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 64

Ocena: 7/10

Opis:

Antek i Zosia zostali sami w domu. Na noc zapowiedziano sporą śnieżycę, a przecież jutro są mikołajki! Czy Mikołaj nie utknie w zaspie lub nie zgubi drogi? Czy rodzeństwo znajdzie sposób na to, by pomóc mu dotrzeć do ich domu? Czy dzieci dostaną w tym roku prezenty?

Czytam i decyduję to seria o wielu liniach fabularnych. O tym, jak potoczą się przygody rodzeństwa Zosi i Antka, zadecyduje czytające dziecko. Przy ponownym czytaniu bohaterowie mogą trafić w nowe miejsca, spotkać inne osoby, a historia może zakończyć się zupełnie inaczej.

Czytając i decydując, dzieci nie tylko przeżywają przygody wspólnie z Zosią i Antkiem, lecz także poznają konsekwencje własnych wyborów.

Recenzja:

Spotkałam się już raz z książką, w której przebieg fabuły zależał od decyzji czytelnika. Byłam wtedy zaskoczona i zachwycona jednocześnie. Wciąż uważam, że takich książek jest na rynku za mało. I jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że napisanie takiej książki, z zachowaniem spójności i logiki, wcale prostą sprawą nie jest. Dlatego z tym większą ciekawością sięgałam po ten tytuł.

Głównymi bohaterami są brat i siostra, którzy w pewien zimowy dzień zostają w domu sami, bo rodzice wybierają się w dłuższą podróż do znajomych. Rodzeństwu bardzo zależy na tym, by Mikołaj trafił do ich domu, więc postanawiają mu nieco ułatwić to zadanie. Z jakim skutkiem - to już zależy od czytelnika i jego wyborów.

Zasada jest taka: w pewnym momencie czytelnik ma dwie opcje do wyboru, np. gdy brat prosi siostrę o pomoc, ona może albo się zgodzić, albo w mało uprzejmych słowach powiedzieć, by jej nie przeszkadzał. I zależności od tego, którą opcję wybierzemy, zostaniemy przekierowani do innej strony i innego fragmentu tekstu. Bardzo podoba mi się ten pomysł.

Jak dla mnie książkę czyta się nieco zbyt szybko, tj. za szybko dochodzi się do zakończenia. Dobrze by było, gdyby nieco dłużej dochodziło się do tego, co na końcu. Ale nie narzekam - i tak jest okej.

Grafika należy do tych, które jednym mogą podobać się bardzo, innym wcale. Ja jestem pośrodku - jest ładnie, ale ilustracje nie rzucają mnie na kolanka.



Ogólnie uważam, że wielu dzieciom ta publikacja może się spodobać, zwłaszcza że biorą aktywny udział w przebiegu fabuły. Warto sprawdzić, czy to coś dla was.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Dragon.

wtorek, 9 listopada 2021

Sofie Maria Brand - "Święta na świecie"

 


Autor: Sofie Maria Brand

Tytuł: Święta na świecie

Wydawnictwo: Znak Emotikon

Rok wydania: 2021

Wiek: 5-10 lat

Ocena: 9/10

Opis:

Kto z was chciałby dostać pod choinkę zęby morsa albo zgniłego ziemniaka? Co by było, gdyby przyjechał do was Mikołaj na saniach, które ciągną kangury?

Okazuje się, że pachnąca żywicą choinka, karp i łamanie się opłatkiem to niejedyne sposoby obchodzenia Gwiazdki. Jak wygląda ona w innych zakątkach świata?

W Meksyku w stajence zamiast choinek są kaktusy. We Włoszech w ogóle nie ma Mikołaja – prezenty roznosi Befana, uśmiechnięta stara wiedźma, która lata na miotle z workiem na plecach! Islandzkim dzieciom w czasie świąt towarzyszą zaś psotne skrzaty: złodziej naleśników, oblizywacz łyżek, trzaskacz drzwiami, węszyciel szpar i rabuś… parówek.

W Norwegii na wigilijnym stole króluje danie, które potwornie cuchnie, ale smakuje cudownie. To lutefisk, czyli ryba suszona na słońcu i wietrze. W Rosji z kolei najważniejszą potrawą jest słodka kasza, którą dawniej wszyscy domownicy jedli z jednej miski. Po kolacji należało rzucić łyżką w sufit. Po co? Przeczytajcie!

Zobaczcie, jak wspaniale obchodzi się święta w różnych częściach świata!

Recenzja:

Grudzień coraz bliżej, więc jak co roku na rynku pojawiają się tytuły świąteczne. Dziś chciałabym Wam pokazać jeden z bardziej interesujących i oryginalnych, bo pokazujących nie tylko nasze rodzime tradycje bożonarodzeniowe, ale też te z innych zakątków świata.

Dzieci uwielbiają pytać. Przychodzi taki wiek, że pytają dużo i często. Piękna jest ta ich ciekawość tego, co nas otacza - blisko i nieco dalej. Ale przyznaję też, że czasem niełatwo znaleźć odpowiedzi na te niekończące się pytania. Nie inaczej jest z tematyką świąt. Czy wszyscy obchodzą Boże Narodzenie wtedy, co my? Czy tak samo je obchodzą? A jeśli nie, to jak? To tylko niektóre z pytań, które przychodzą mi do głowy. Z tą publikacją na wiele z nich łatwiej będzie odpowiedzieć.

Znajdziemy tu aż 24 cztery kraje i ich świąteczne tradycje, a więc z powodzeniem można tę książkę potraktować jako adwentową i czytać jeden rozdział dziennie. Rozdziały niby nie są długie, bo każdy kraj to osobna rozkładówka, niemniej tych informacji jest naprawdę sporo.




Warto zaznaczyć, że świąteczne ciekawostki z różnych zakątków świata (niekiedy będzie egzotycznie!) są interesujące dla młodego Czytelnika i podane w zrozumiały dla niego sposób. Ponadto książkę wzbogacono o podstawowe informacje o danym kraju, co stanowi dodatkową zaletę i pozwala poznać dzieciom lepiej jego społeczeństwo.

Dodam jeszcze, że książka ma duży format, więc to wszystko razem robi imponujące wrażenie, nie tylko pierwsze. To bardzo ciekawy pomysł na prezent mikołajkowy lub pod choinkę. Warto się tej książce przyjrzeć bliżej.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Znak Emotikon.

środa, 16 grudnia 2020

Aniela Cholewińska-Szkolik - "Misia i jej mali pacjenci. Świąteczne opowieści"

Autor: Aniela Cholewińska-Szkolik
Tytuł: Misia i jej mali pacjenci. Świąteczne opowieści
Ilustracje: Agnieszka Filipowska
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 48
Wiek: 4-5 lat
Ocena: 9/10

Opis:

Przyszła zima i biały puch okrył wszystko dokoła. W karmniku przy domu jest coraz tłoczniej, a w takim ścisku nietrudno o wypadek. Misia znajduje w śniegu ranną jemiołuszkę i zabiera ją do Lipowej Kliniki. Nadeszły Święta. Rodzina Misi zbiera się przy wigilijnym stole, a w śnieżną zaspę w ogrodzie spada nieoczekiwany gość – renifer z zaprzęgu Mikołaja. W bożonarodzeniowej szopce są różne zwierzęta, ale największą sympatią dzieci cieszy się osiołek. Jednak kłapouszek staje się dziwnie markotny. Czy Misia ocali rannego ptaszka? Co się stało reniferowi? Czy osiołek odzyska dobry humor? Odpowiedzi na pytania znajdziesz w tych wyjątkowych opowieściach.

Recenzja:

Miłośnicy ślicznie słodkich (a może słodko-ślicznych?) ilustracji Agnieszki Filipowskiej na pewno znają weterynarz Misię – ośmiolatkę, która prowadzi klinikę w domku na drzewie i potrafi rozmawiać ze zwierzętami. W tym roku pojawił się zbiór trzech opowiadań świątecznych „Misia i jej mali pacjenci. Świąteczne opowieści”. Jemiołuszka, która zwichnęła skrzydło wypchnięta z karmika przez gawrony i Myszka ze strychu znaleziona podczas szukania pudła z ozdobami na choinkę spędzą wspólnie Święta w Lipowej Klinice. Niespodziewanym gościem w wigilijny wieczór będzie… renifer z zaprzęgu samego Świętego Mikołaja, któremu metalowy kolec utknął w racicy, a osiołek z przykościelnej żywej szopki o obolałym brzuszku pozna skutki świątecznego obżarstwa. Na szczęście doktor Misia jest w pobliżu! 
 




Zimowe krajobrazy w ilustracjach dla dzieci to chyba moja słabość, bo chociaż nie czytałyśmy z córką wszystkich części przygód Misi (a te w naszych zbiorach dzieją się głównie latem), to ta podoba mi się najbardziej od strony wizualnej. A nie jest to bynajmniej łatwy wybór, bo ilustracje Agnieszki Filipowskiej są po prostu cudne i nie sposób im się oprzeć.

Lubicie Misię? Macie swoją ulubioną część?

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zielona Sowa.

środa, 9 grudnia 2020

Katarzyna Wierzbicka - "Elf do zadań specjalnych"


 
Autor: Katarzyna Wierzbicka
Tytuł:
Elf do zadań specjalnych
Ilustracje: Ulyana Nikitina
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 192
Wiek: 4-5 lat
Ocena: 9/10

Opis:

Rozpoczęło się odliczanie do świąt!
W wiosce Świętego Mikołaja trwają już przygotowania. Odbieranie listów, produkcja zabawek, pakowanie, przygotowanie sań i… sprawdzanie poziomu grzeczności dzieci. Pracowite elfy uwijają się, by zdążyć ze wszystkim i by tegoroczne święta były naprawdę idealne. Jednak pewnej grudniowej nocy w wiosce Mikołaja zjawiają się niespodziewani goście i wygląda na to, że w tym roku Boże Narodzenie może okazać się wielką katastrofą.
Czy niespodziewani goście i elfy nauczą się współpracować?
Czy elf Wiercipiętek spełni marzenia dzieci?
Czy uda się uratować święta?


Recenzja:

Jeśli chcielibyście rozpocząć czytanie tzw. kalendarza adwentowego, czyli książki podzielonej na 24 rozdziały przeznaczone na każdy dzień adwentu z maluszkiem, dla przedszkolaków świetnie sprawdzi się „Elf do zadań specjalnych” Katarzyny Wierzbickiej z magicznymi ilustracjami Ulyany Nikitiny.

Już od pierwszego dnia grudnia w Wiosce Świętego Mikołaja praca wre – trzeba przeczytać każdy list, wyprodukować w fabryce zabawek prezenty dla każdego dziecka na świecie, przetestować je dokładnie, zadbać o renifery i oczywiście sprawdzić, czy wszystkie dzieci aby na pewno nie były za bardzo niegrzeczne w tym roku. A do tego, zgodnie z duchem czasu, produkcję czeka wprowadzanie reform i innowacji pod czujnymi surowym okiem elfki Lśniącej.

Tymczasem w krainie Świętego Mikołaja pojawiają się tajemnicze ślady wielkich łap na śniegu zwiastujące nieoczekiwanych gości, a elf Wiercipiętek zgubił swój szaliczek niewidzialności i za nich nie chce się do tego przyznać, w końcu jako sprytny elf na pewno siebie bez niego poradzi. Czy idealne Święta są zagrożone? I czy uda się spełnić marzenia dzieci na czas?
 




Chociaż książka prezentuje się ciałkiem konkretnie, to po podzieleniu na 24 dni wychodzi po 6-10 stron na rozdział, czyli na maksymalnie 10 minut czytania. Moja pięciolatka wręcz wolałaby czytać dalej, nie przerywać po każdym rozdziale, ale wydaje mi się, że mimo długości tekstu nie jest to propozycja skierowana do jeszcze młodszych dzieci – podjęta tematyka może być dla nich za trudna. A poza wartościami uniwersalnymi, jak pomóc innym, czy pokonywanie różnic, jest też na przykład automatyzacja i próba wprowadzenia korpopodejścia do pracy w fabryce elfów, co moje dziecko nie zawsze kuma. Troszkę musimy tłumaczyć, ale dzięki temu dorosły również czyta z przyjemnością.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zielona Sowa.  

środa, 2 grudnia 2020

Monika Utnik-Strugała - "Idą święta! O Bożym Narodzeniu, Mikołaju i tradycjach świątecznych na świecie"


Autor: Monika Utnik-Strugała
Tytuł: Idą święta! O Bożym Narodzeniu, Mikołaju i tradycjach świątecznych na świecie
Ilustracje: Ewa Poklewska-Koziełło
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 176
Wiek: 6-14 lat
Ocena: 10/10

Opis:

Czy można wyobrazić sobie zimę bez Bożego Narodzenia, pełnego zapachów, smaków i niezapomnianych tradycji? Nie! Ale czy rzeczywiście wszystkie je znacie i czy są takie same na całym świecie? Przekonajcie się! Znajdziecie tu odpowiedzi na takie pytania jak: dlaczego Boże Narodzenie obchodzimy akurat 25 grudnia? Dlaczego organizuje się bożonarodzeniowe jarmarki? Czy wszystkie dzieci dostają prezenty tego samego dnia? Dlaczego ubieramy choinkę? Kto wymyślił pierwsze szklane bombki? Dlaczego buduje się bożonarodzeniowe szopki? Poza tym przeczytacie tu także o świątecznych roślinach, pierwszej gwiazdce, a nawet o Ebenezerze Scrooge’u i Dziadku do Orzechów.
Lektura obowiązkowa na długie zimowe wieczory – nie tylko pod choinką!


Recenzja:
 
W zeszłym roku pokazywałam Wam przepięknie wydaną encyklopedię bożonarodzeniowych tradycji z całego świata – „Idą święta! O Bożym Narodzeniu, Mikołaju i tradycjach świątecznych na świecie” Monika Utnik-Strugała. W tym roku pojawiło się nowe, rozszerzone wydanie tej książki. Poza kolorem i detalami okładki obie pozycje różnią się zawartością – w „czerwonej” wersji omówiono 37 świątecznych zwyczajów, w „niebieskiej” mamy ich aż 45, dzięki czemu nowe wydanie jest zauważalnie grubsze (176 stron, zamiast wcześniejszych 128). Wspaniale rozbudowano na przykład rozdział poświęcony kolędom, dowiemy się również co nieco o rzece ognia we włoskim Agnone, chanukowych świecach, tradycji żywej szopki, a nawet… rodzinnym oglądaniu Kevina. Znalazło się również troszkę miejsca na zwyczaje bałkańskie i Chiński Nowy Rok.
 




 
Jeśli kupujecie książkę dopiero w tym roku, warto wybrać od razu nowe, rozszerzone wydanie, w końcu to jeszcze więcej wiedzy dla ciekawskich. Jeśli jednak macie już zeszłoroczną wersję, myślę, że nie ma potrzeby wymieniać jej na lepszy model ;) 

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

piątek, 27 listopada 2020

Barbara Supeł - "Gwiazdka! Nie przeszkadzać!"


Autor: Barbara Supeł

Tytuł: Gwiazdka! Nie przeszkadzać!

Wydawnictwo: Zielona Sowa

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 32

Wiek: 4-5 lat

Ocena: 8/10

Opis:

Antoś i Ania chcą włączyć się w świąteczne przygotowania, ale jak to dzieci, mimo najlepszych chęci, nie zawsze wszystko robią perfekcyjnie i dobrze. A to krzywo polukrują pierniki, a to zawieszą na kominku brudne skarpety na prezenty, a to pobrudzą szyby… Ich starania obserwuje mysz i bardzo się obawia, że ich zachowanie może zostać zinterpretowane przez Mikołaja, że są niegrzeczne, i nie dostaną gwiazdkowych prezentów… Mysz stara się więc naprawić ich „ błędy”. Każdy przecież powinien otrzymać gwiazdkowy prezent…

Ciepła, urocza i bardzo zabawna świąteczna opowieść, idealna na czas Bożego Narodzenia.

Recenzja:

Boże Narodzenie to magiczny czas, choć czasem odnoszę wrażenie, że w tej przedświątecznej krzątaninie niekiedy o tym zapominamy, skupiając się na rzeczach mniej istotnych niż to, by święta spędzić z bliskimi w ciepłej, rodzinnej atmosferze. Czasem wydaje mi się, że w okresie przedświątecznym najbardziej "obrywa" się dzieciom, które słyszą, że mają nie przeszkadzać. Tak jak sympatyczne rodzeństwo z tej książki.

Pewnie znacie książki, w których przed świętami różne rzeczy dzieją się pod osłoną nocy - Święty Mikołaj wtedy rozwozi prezenty, elfy pomagają, renifery ciągną zaprzęg i tak dalej. Tutaj jednak nocą działają... dzieci. Antoś i Ania, nie mogąc doczekać się świąt, postanawiają sami zadbać o przygotowania, a noc to czas, kiedy nikt im nie będzie przeszkadzać. I trzeba przyznać, że radzą sobie z tym bardzo dobrze - bo co z tego, że aniołki nagle będą miały wąsy, skoro zostały zrobione podczas wesołej, kreatywnej zabawy, w dodatku z dodatkiem tajemnego składnika - szczypty miłości. Za dziećmi podąża mała myszka, która sprząta wszystko, co nabałaganią dzieci podczas przygotowań. Mysz obawia się bowiem, co na taki bałagan powie Mikołaj. Czy są to słuszne obawy? Tego dowiecie się już z książki :)


Mam wrażenie, że ta książka to trochę taki przytyk do nas, dorosłych, aby zamiast upominać dzieci w tym okresie, by nie przeszkadzały, włączyć je do różnych przygotowań, niech one także poczują, że dokładają swoją cegiełkę do tego wszystkiego - nawet jeśli później trzeba będzie posprzątać :)

Książka jest rymowana i wyszło to całkiem nieźle - piszę to z perspektywy osoby, która woli utwory pisane prozą. Dla dzieci ta forma na pewno będzie atrakcyjna. Warto jeszcze dodać, że publikacja ma spory format, grubą oprawę i wdzięczne ilustracje - obraz jest tutaj bardzo mocnym punktem. Podsumowując - to urocza opowieść świąteczna z istotnym przesłaniem dla dorosłych. I to jest jej dużą zaletą.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

środa, 25 listopada 2020

Helen Stephens - "Jak schować Lwa w Święta"

 

Autor:
Helen Stephens
Tytuł: Jak schować Lwa w Święta
Wydawnictwo: Amberek
Data wydania: 2020
Liczba stron: 40
Wiek: 3-5 lat
Ocena: 10/10

Patronat Bajkowiru

Opis:

Nadchodzi Gwiazdka. Malwinka wyjeżdża z rodzicami do cioci i dowiaduje się, że nie wolno zabrać Lwa do pociągu.
Jak to? - przecież są nierozłączni. Czy Lew pozwoli, by Malwinka była smutna?
Przeciwności trzeba pokonywać…

Urocza, pełna niebywałych przygód podróż w śnieżnej, świątecznej atmosferze i wspólne - choć inne niż zaplanowane - rodzinne Boże Narodzenie.


Recenzja:

Idealna propozycja dla fanów humorystycznego podejścia do Świąt. To już czwarty, i przy okazji mój najulubieńszy, pięknie ilustrowany picturebook z przygodami Malwinki i jej nietuzinkowego przyjaciela (recenzję poprzednich części, którym patronujemy znajdziecie TUTAJ).



Po raz kolejny okazuje się, ze dziewczynka nie może gdzieś zabrać ze sobą gigantycznego Lwa. Bo czy widział ktoś kiedyś lwa jadącego pociągiem (w końcu nie zmieści się ani do walizki, ani nie da się go owinąć papierem by uchodził za świąteczny prezent)? Toż taka sytuacja mogłaby spowodować przedświąteczny kryzys kolejowy! Dlatego też Malwinka jedzie do Cioci Zosi, a Lew zostaje w domu. Ale co to za świętowanie bez jednego członka rodziny?

Lew nie zamierza jednak zostać w tyle. Sprytnie chowa się na bagażowej półce i niedostrzeżony jedzie wraz z rodziną do miasteczka cioci. Gdyby tylko turkot kół nie ukołysał go do snu, nie stałby się zupełnie zgubionym lwem! Czy nasz bohater da radę podróżować przez śnieżne zaspy? Czy odnajdzie swoją rodzinę? I jakie są konsekwencje Świąt z Lwem w domu? Przekonajcie się sami!

Recenzja powstała dzięki uprzejmości wydawnictwa Amber.