Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miś tuliś. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą miś tuliś. Pokaż wszystkie posty

sobota, 29 sierpnia 2020

David Melling - "Miś Tuliś bawi się w chowanego"



 Autor: David Melling
Tytuł: Miś Tuliś bawi się w chowanego
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 27.08.2020 
Liczba stron: 40
Wiek: 3-5 lat 
Ocena: 9/10
Patronat Bajkowiru
 
Opis:
  
Tego Misia kochają dzieci w 30 krajach!

Tuliś po raz pierwszy bawi się w chowanego.

Co z tego wyniknie? Wiele niezwykłych, nieoczekiwanych i przezabawnych przygód, a nawet nie obędzie się bez dreszczyku emocji.
To dopiero będzie zabawa!
I wspaniała lekcja dla dziecka – co ma robić, kiedy naprawdę się zgubi.

Siódmy tom kultowej, cudownie ilustrowanej serii o Misiu Tulisiu, sprzedanej w 1,5 milionie egzemplarzy! 
 
Recenzja:
 
Miś Tuliś to stały bywalec naszego bloga. Przy okazji wydania polskiej wersji siódmego tomu bestsellerowej serii dla dzieci autorstwa Davida Mellinga możemy po raz kolejny pochwalić się, iż mamy przyjemność mu patronować. Jednak ja osobiście gościłam go w moim domu po raz pierwszy (wcześniej prezentowała go wam inna recenzentka). Muszę przyznać, że byłam bardzo ciekawa tego dziecięcego bohatera i chciałam sprawdzić, za co tak bardzo kochają go dzieci w różnych krajach na świecie. Ja mogłabym pokochać go za samo jego imię - Tuliś - brzmi tak uroczo, aż chce się właściciela tego imienia wziąć w ramiona i nigdy z nich nie wypuścić. Oczywiście sam przydomek nie wystarczy młodym czytelnikom, by ten konkretny bohater wyróżniał się w ich mniemaniu spośród innych książkowych postaci. Czy zatem kolejna przygoda Misia Tulisia może rozkochać w sobie tych maluchów, którzy spotkają się z nim pierwszy raz czytając o zabawie w chowanego? Ależ tak, to tylko kwestia przewrócenia kilku pierwszych stron tej książki, potem - zostaną kupieni jego humorem, mądrością oraz całokształtem i z pewnością będą zadowoleni z pierwszego lub może kolejnego już spotkania z nim.

 
Jedną z ulubionych gier aktywnościowych uwielbianych przez wszystkie dzieci jest zabawa w chowanego. To ponadczasowy i sprawdzony sposób na ciekawe spędzenie czasu na świeżym powietrzu lub nawet w domu, jeśli są ku temu odpowiednie warunki. Mój dwulatek już zapałał entuzjazmem do tej rozrywki, chociaż jeszcze nie potrafi do końca zrozumieć jej zasad i nie postępuje w zgodzie z nimi. Jednak daje mu ona dużo frajdy, tak jak starszym dzieciom. Cieszę się i doceniam to, że David Melling poruszył w swojej opowieści ten właśnie temat. Dzięki temu odkrywamy na nowo jej fenomen i możemy skutecznie zachęcić dzieci do wyjścia z domu, oderwania się od telewizora, czy też tabletu lub telefonu. Jeśli zatem jeszcze nie nauczyliście wasze dzieci zabawy w chowanego, koniecznie weźcie przykład z Misia Tulisia i zaproponujcie im udział w tej fantastycznej grze.

Miś Tuliś bardzo polubił zabawę w chowanego, ale po pewnym czasie zauważył, że zawsze jest odnajdywany jako pierwszy. Spróbował więc swoich sił w szukaniu. Okazało się, że całkiem dobrze mu idzie odnajdywanie owieczek. Jednak, kiedy myślał, że już wszyscy ukrywający się zostali znalezieni, podczas liczenia towarzyszy zabawy wydało się, że gdzieś zagubiła się ostatnia owieczka. Czy Misiowi Tulisiowi i reszcie zwierzątek uda się ją odnaleźć? Jest to bardzo prawdopodobne, bo zostawiła pewne ślady, a także istnieje szansa, że owieczka wykaże się swoim rozsądkiem... Oprócz poruszenia tematu zabawy w chowanego i dostarczeniu nam wszystkim ciekawego, znanego, choć nieco już zapomnianego sposobu na spędzanie czasu przez dzieci, autor także podpowiada, co młody czytelnik powinien zrobić, gdy zgubi się i niespodziewanie odłączy od swoich towarzyszy. Zatem także w tej części David Melling połączył ciekawą opowieść, z łatwością skupiającą na sobie uwagę dzieci, z wartościowym przesłaniem.
 
Format książeczki jest niestandardowy, duże strony sprzyjają małym czytelnikom, którzy bez problemu samodzielnie mogą przekręcać jej strony i podziwiać piękne i wyraźne ilustracje na nich przedstawione. Twarda oprawa sprawia, że publikacja prezentuje się elegancko i jest solidna oraz wytrzymała. Najbardziej w tekście urzekły mnie sceny humorystyczne, które sprawiły, że uśmiech pojawił się na naszych twarzach. Wiek odbiorców książki jest w tym przypadku określony idealnie. Wasze trzylatki z pewnością będą zainteresowane tą częścią a starsze dzieci z chęcią podejmą się analizy treści i zapamiętają sobie przesłanie z niej płynące. Dodatkowo na końcowych stronach znajdziemy zabawne i pomocne rady, które dotyczą... zabawy w chowanego oraz propozycję innej zabawy aktywnościowej. Nie zapominajmy o nich i bierzmy przykład z fantastycznego Misia Tulisia.
 
Miś Tuliś bawi się w chowanego to kolejna ciekawa opowieść o popularnym w dziecięcym świecie bohaterze. Jeśli wasze dzieci jeszcze go nie znają, koniecznie musicie to zmienić. Jeśli już mieli okazję go polubić, na pewno jego przygody podczas zabawy w chowanego wywołają u nich wiele pozytywnych emocji, pozostawiając cenne rady i inspirując do kolejnych, wspaniałych zabaw z dala od komputera, telewizji i wszechobecnego Internetu.


Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Amber.
Książka została wydana pod patronatem medialnym Bajkowiru.  

wtorek, 10 grudnia 2019

David Melling - "Nie martw się, Misiu Tulisiu"


Autor: David Melling
Tytuł: Nie martw się, Misiu Tulisiu
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 40
Wiek: 3-5 lat
Ocena: 8/10

PATRONAT BAJKOWIRU

Opis:

Szósty tom kultowej serii o Misiu Tulisiu sprzedanej w 1,5 milionie egzemplarzy

Tego Misia kochają dzieci w 30 krajach i w Polsce już też!

Do kogo idziesz, jak masz WIELKIE zmartwienie?

Tuliś coś przeskrobał i bardzo się martwi.
Przyjaciele pocieszą go i radzą, że najlepiej się przyznać, bo rodzice zawsze po prostu mocno PRZYTULĄ.

Będzie mnóstwo przygód i mnóstwo misiowych przytuleń.

Recenzja:

Trzeba przyznać, że książki o Misiu Tulisiu pojawiają się w ostatnim czasie jak grzyby po deszczu. Nas akurat, tj. mnie i córę, bardzo to cieszy, bo znamy i lubimy większą część tej serii. A że mamy porównanie, to mogę z czystym sumieniem powiedzieć - ta jak na razie jest najfajniesza!

Tym razem Miś Tuliś otrzymuje od swojego taty prezent - wełnianą czapkę. Nasz bohater jest zachwycony prezentem i obiecuje bardzo o niego dbać. Z tego wszystkiego zaczyna on skakać i fikać koziołki, przepełniony radością, ale nie zauważa, że z każdym takim skokiem czapka pruje się, gdyż zaczepiła się o gałąź. W ten sposób Tuliś traci w końcu podarek i nie ma pojęcia, co z tym faktem zrobić. 

Podoba mi się tematyka, która została tu poruszona. Bo czy Tuliś powinien czuć się winny zepsucia czapki? Abslutnie nie, wszak trudno kogoś obwiniać o dobrą zabawę i przypadek. Mimo wszystko Misiowi źle z tym, co się stało. Obawia się on, czy tata nie poczuje się zawiedziony, w końcu to był prezent od niego. Na szczęście ma on wsparcie w przyjaciołach, którzy dają najsensowniejszą ze wszystkich rad - po prostu powiedz rodzicom, co się wydarzyło. Oczywiście, że wcześniej Tuliś musi spróbować różnych sposobów naprawienia czapki, nie byłby sobą, gdyby tego nie zrobił, ale ostatecznie robi tak, jak radzili przyjaciele i... nic strasznego się nie dzieje. Nikt nie ma pretensji, nikt się nie obraża i nie strofuje. I to jest bardzo fajne. Młody człowiek widzi dzięki temu, że czasem poczucie winy pojawia na wyrost, a szczera rozmowa to najlepszy ze wszystkich sposób na troski.



Tradycyjnie już pod względem graficznym jest świetnie, bardzo kolorowo i przejrzyście. Duży format podkreśla piękne ilustracje, a twarda oprawa staje się dopełnieniem tej pięknie wydanej książki.

Polecam fanom Tulisia i tym, którzy dopiero planują go poznać. Szanse na to, że dzieci polubią tego bohatera, są bardzo duże.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Amber.

wtorek, 15 października 2019

David Melling - "Kochamy cię, Misiu Tulisiu"


Autor: David Melling
Tytuł: Kochamy cię, Misiu Tulisiu
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 40 
Ocena: 9/10

Opis:

Piąty tom kultowej serii sprzedanej w 1,5 milionie egzemplarzy

Tego Misia kochają dzieci w 30 krajach!

Chciałbyś mieć NAJLEPSZEGO PRZYJACIELA? I to takiego, który by zawsze ci pomógł i zawsze CIĘ MOCNO PRZYTULIŁ?
Każdy by chciał. Tuliś też.

I martwi się, że tylko on nie ma przyjaciela, więc wyrusza na poszukiwanie.

Pełne zabawnych przygód i Misiowych przytuleń.
Dołącz do Misia Tulisia, a przekonasz się, jak zdobyć przyjaciół.
Bo każdy, kto ma wielkie serce, jest kochany.

Recenzja:

Misia Tulisia pokochały już tysiące dzieci na całym świecie. W naszym domu także znamy go już dość dobrze i choć początkowo mój optymizm względem tej serii nazwałabym umiarkowanym, to jednak reakcja mojej córy na postać sympatycznego Tulisia, sprawiła, że i ja go polubiłam. 

"Kochamy cię, Misiu Tulisiu" to w moim odczuciu najlepsza część serii. Motywem przewodnim jest przyjaźń - Tulliś wędruje wraz ze swoją koleżanką po okolicy i wspólnie szukają jej najlepszej przyjaciółki. Na swojej drodze spotykają inne zwierzęta, które razem coś robią i świetnie się przy tym bawią. Kiedy w końcu udaje im się odnaleźć zgubę, Tuliś bardzo się cieszy, ale nachodzą go też mało optymistyczne refleksje - wszyscy wokół mają swoich najlepszych przyjaciół, wszyscy, tylko nie on. A on przecież też chciałby kogoś móc nazwać w ten sposób. Na szczęście jego zmartwienie nie pozostało nieusłyszane, a reszta zwierzaków mogła udowodnić Tulisiowi, że i on ma najlepszego przyjaciela, nawet nie jednego, a wielu.

Opowieść jest ciepła, a przy tym wesoła i napisana językiem zrozumiałym dla dzieci młodszych. Duże litery sprawiają z kolei, że spokojnie może ona służyć także jako jedna pierwszych lektur przy samodzielnym czytaniu dzieci nieco starszych. Tym bardziej, że zdania nie są długie i tekstu nie jest dużo.

Bo tutaj dużą rolę odgrywają ilustracje. Naprawdę bardzo cieszące oko. Duży format i piękne ilustracje to bardzo przyjemne połączenie w książkach dla dzieci, ta seria to klasyczny na to przykład. A jeśli dodamy do tego jeszcze grubą oprawę, to mamy przepis na idealny picturebook.




Cieszę się, że sięgnęłyśmy z córą po tę konkretną część. Jest naprawdę dobra, taka, jaka powinna być książka dla młodszych czytelników. Zdecydowanie umocniła ona moją wiarę w to, że to faktycznie seria przyjazna dzieciom.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Amber.

piątek, 7 czerwca 2019

David Melling - "Miś Tuliś kocha małe ptaszki"


Autor: David Melling
Tytuł: Miś Tuliś kocha małe ptaszki
Wydawnictwo: Amber
Rok wydania: 2019
Ocena: 8/10

Patronat Bajkowiru

Opis:

SERIA Nr 1 NA ŚWIECIE

TEGO MISIA KOCHAJĄ DZIECI W 30 KRAJACH

Miś Tuliś liczy swoje wiosenne skarby...
Aż tu nagle spada coś z nieba.

Dołącz do Misia Tulisia
i przeżyj z nim nowe przygody
pełne nowych niespodziewanych przytuleń.

Czwarty tom kultowej serii o Misiu Tulisiu
sprzedanej w 1,5 milionie egzemplarzy.

Recenzja:

O Misiu Tulisiu słyszał chyba każdy, kto ma w domu kilkuletniego smyka. My także, choć jest to nasze pierwsze spotkanie z tą poczytną serią. Dzieci uwielbiają Tulisia, moja Zosia również przynosi go codziennie do czytania, odkąd zawitał w naszym domu. Sądzę, że na tę popularność ma wpływ kilka czynników.

Po pierwsze zwierzęcy bohater, w dodatku miś, a misiów trudno nie lubić. Po drugie - ten miś lubi się przytulać, podobnie jak młodzi czytelnicy, chętnie padający w ramiona rodziców i innych bliskich osób. Po trzecie - dziwne, czasem zabawne twory językowe: przytulenie-na-dziękuję, przytulenie-na-stokrotkowy-łancuszek, tego przytulania jest w Misiu Tulisiu bardzo dużo i to bez wątpienia jest jego zaleta. Jeśli dodamy do tego wesołą i lekką historię z innymi zwierzęcymi bohaterami, to otrzymamy odpowiedź na pytanie, skąd popularność tej serii.

W tej konkretnej części Miś Tuliś pomaga Ptaszkowi Czubaszkowi, opiekując się jego jajkami, podczas gdy jego latający przyjaciel buduje nowe gniazdko. Nasz bohater ma tyle szczęścia, że to właśnie przy nim malutkie ptaszki "na bardzo szybko uciekajacych nóżkach" wykluwają się. W poszukiwaniach i opiece nad nimi pomagają Tulisiowi inne zwierzątka, a cała historia kończy się happy endem.

Tym, co mnie osobiście urzekło w książce, są ilustracje. Duże, kolorowe, piękne, z dobrze ułożonym tekstem, który czasem faluje, czasem zmienia rozmiar i w ogóle dobrze komponuje się z obrazem. Nie jest to pierwsza książka dla dzieci wydawnictwa Amber, z którą się spotykamy i muszę uczciwie przyznać, że wydawnictwo to przykłada dużą wagę do jakości i sposobu wydania. Takie książki są prawdziwą ozdobą domowej biblioteczki.



"Miś Tuliś kocha małe ptaszki" to wdzięczna, lekka opowieść o przyjacielskiej pomocy i o tym, że przytulanie jest naprawdę fajne!

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Amber.