Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trudne pytania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trudne pytania. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 maja 2021

Jennifer Moore-Mallinos - "Co zrobisz, gdy...? Pytania, które warto sobie zadać"

 


Autor: Jennifer Moore-Mallinos

Tytuł: Co zrobisz, gdy...? Pytania, które warto sobie zadać

Wydawnictwo: Jedność

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 96

Wiek: 6+ 

Ocena: 7/10

Opis:

Kiedy w życiu dziecka pojawia się wątpliwość albo problem, czasem trudno jest mu dokonać właściwego wyboru, odróżnić dobro od zła czy po prostu odpowiednio się zachować. Ta pomocna książka przygotowuje na takie sytuacje, zachęca do myślenia i podsuwa dobre, bezpieczne rozwiązania. Daje ona młodemu człowiekowi możliwość zmierzenia się z trudną sytuacją, zanim naprawdę się w niej znajdzie. Dorosłym zaś przybliża dziecięce dylematy i stwarza świetną okazję, by podczas wspólnego czytania lepiej poznać swoje dziecko i zachęcić je do otwartej rozmowy o wszelkich wątpliwościach.

Młodzi czytelnicy z pewnością docenią nowoczesne, zabawne ilustracje oraz przystępną formę pytań i krótkich podpowiedzi. To sprawi, że z przyjemnością sięgać będą po ten nietypowy poradnik.

Co zrobisz, gdy zobaczysz, że komuś wypadły z kieszeni pieniądze?

Co zrobisz, gdy podczas zabawy w basenie nagle zachce ci się siku?

Co zrobisz, gdy znajdziesz czyjegoś psa?…

Przyjrzyjmy się codziennym dylematom i poćwiczmy wspólnie! Będzie ciekawie!

Recenzja:

Pomysł na tę książkę od początku wydawał mi się bardzo ciekawy, sugerowały to już pytania znajdujące się na okładce. Byłam ciekawa, co autorka zafunduje czytelnikom w środku, dlatego z przyjemnością sięgałam po ten tytuł. Czy spełnił moje oczekiwania? W dużej mierze tak, ale nie w stu procentach.

Czym zatem jest ta publikacja? To zbiór pytań, czasami trudnych, o to, jak czytelnik zachowałby się w danej sytuacji. Warto zaznaczyć, że przekrój tematyczny pytań jest szeroki, co jest dużą zaletą. Po pytaniu głównym wskazane są dwa pytania pomocnicze, na zasadzie: czy postąpisz tak, czy tak? I to jest właśnie ten słabszy punkt według mnie. Po pierwsze sugeruje, że w każdej sytuacji są tylko dwa wyjścia: dobre i złe, a przecież nie wszystko jest takie proste i zero-jedynkowe. Po drugie wolałabym pozostać przy głównym pytaniu, bez tych pomocniczych, bo podział na dobre-złe zachowanie sugeruje czytelnikowi, która odpowiedź jest pożądana, i może wpływać na udzielane odpowiedzi. Po pytaniach pomocniczych następuje kilkuzdaniowe wyjaśnienie - i to akurat uważam za fajną opcję, oraz krótkie podsumowanie.

Ja książkę przeczytałam z trzema dziewczynkami w wieku 3.5, 4 i 6 lat - w prawie wszystkich pytaniach odpowiedziały tak, jak chciałby usłyszeć chyba każdy rodzic, nie jestem tylko pewna, na ile były to właśnie szczere odpowiedzi, takie prosto z serduszek, a na ile sugerowanie się pytaniami pomocniczymi. Zdarzył się jednak wyjątek - żadna nie miała ochoty na sprzątanie kupy po swoim pupilu ;) Być może dlatego, że żadna z nich nie ma psa, nie poczuwały się do tego, by hipotetycznie po nim sprzątać ;)



Książka jest ładnie wydana - gruba oprawa, miłe dla oka ilustracje. Publikacja ciekawa, ale ja polecam czytać bez pytań pomocniczych, wtedy wzrastają szanse na to, że usłyszymy to, co naprawdę dziecku w duszy gra.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Jedność.

niedziela, 10 stycznia 2021

Ilaria Capua - "Dlaczego nosimy maseczki?"

 


Autor: Ilaria Capua
Ilustracje: Ilaria Faccioli
Tytuł: Dlaczego nosimy maseczki
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 09.12.2020 
Liczba stron: 18 
Wiek: 2-6 lat
Ocena: 9/10 

Opis:

Książeczka, w której autorka tłumaczy najmłodszym, co to jest wirus i jak się z nim zmagać. To opowieść pełna fantazji: mała dziewczynka Kaja dzięki sile wyobraźni spotyka się z maleńkim stworzonkiem - wirusem który tłumaczy jej jak podróżuje po całym świecie i jak przenosi się na różnych ludzi. 
To kolorowa książeczka z okienkami zawierającymi naukowe informacje, żeby uczyć się bawiąc, żeby rozumieć bez strachu, żeby umieć rozpoznać niebezpieczeństwo i móc zapobiegać sytuacjom kryzysowym w przyszłości. Tłumaczy dzieciom: co to jest wirus, jak przed nim się bronić, po co są mydła i rękawiczki i czemu należy w szczególności dbać o dziadków. 
 
Recenzja:
 
Oto propozycja literacka dla dzieci na miarę współczesnych, zwariowanych i dość niebezpiecznych czasów. Na naszym blogu pojawiały się już recenzje publikacji, których treść ma związek z epidemią wywołaną przez koronawirusa, jednak kolejna książka poruszająca ten temat, wyróżnia się spośród pozostałych. Zatem, co ma ona w sobie takiego, czego nie mają inne? Przede wszystkim zadowoleni z niej będą miłośnicy otwieranych okienek. Najważniejsze jest jednak to, że Dlaczego nosimy maseczki? to opowieść w ciekawy sposób dostarczająca dzieciom merytorycznej wiedzy o ówczesnej sytuacji na świece, a zwłaszcza o zarazkach i sposobie chronienia się przed nimi. Natomiast forma wydania książki sprawia, że nawet dwulatki są nią zainteresowane i z zapałem poznają każdy jej ukryty szczegół. Autorką publikacji jest włoska badaczka, więc mamy pewność, że przekazana wiedza jest wartościowa, rzetelna i warta, a wręcz konieczna do przyswojenia

 
Wszystkim dają już się we znaki ograniczenia związane z próbami zatrzymania pandemii koronawirusa. Dzieci pozbawione kontaktu z rówieśnikami i normalnego trybu nauczania, zadają mnóstwo pytań o to, dlaczego właśnie tak się dzieje. Jak dobrze, że w wytłumaczeniu im tych wszystkich problemów, pomagają tego typu publikacje. O ile starsze pociechy są zaniepokojone i próbują zrozumieć zaistniałą sytuację, o tyle maluchy nie zdają sobie jeszcze sprawy z jej powagi. Jednakże książkę tę polecam nie tylko tym pierwszym, ale wszystkich, chcącym zarówno dowiedzieć się czegoś więcej o wirusach, a zarazem poznać ciekawą opowieść i miło spędzić czas podczas czytania. Nie jest to zatem publikacja typowo naukowa, ale przystosowana do preferencji młodych czytelników, którzy uwielbiają bajki i niezwykłe historie. Ta, którą poznają dzięki tej książce, ma wiele wspólnego z rzeczywistością.


"Cześć, Kaju, chciałaś mnie spotkać? Przybyłem, żeby opowiedzieć ci swoją historię. To prawda, ja i wszystkie inne wirusy jesteśmy mali, a nawet malusieńcy ale istniejemy i żyjemy w tym samym świecie co wy!"

Bohaterką tej opowieści jest dziewczynka o imieniu Kaja, która dziwi się, że wszyscy ludzie wyglądają tak samo, ponieważ noszą maseczki na twarzy. Mama próbuje jej wytłumaczyć, że to z powodu niewidzialnego, groźnego dla ludzi wirusa. Kiedy Kaja zapada w sen, śni o nim - o tym, jak się on przemieszcza, jakie są sposoby jego przenoszenia oraz konsekwencje dla zdrowia, po zetknięciu z nim. Bardzo spodobał mi się taki sposób na przekazanie najważniejszych informacji młodym czytelnikom. Czy dziewczynka oraz wszyscy, którzy poznają jej sen będą w stanie zrozumieć, jak ważne jest prawidłowe postępowanie i unikanie zagrożeń? Cała historia prowadzi do odpowiedzi na tytułowe pytanie. Poza tym wszystko zostało przekazane w oryginalny i przejrzysty sposób, dlatego dzieci już nie będą miały żadnych wątpliwości, że maseczki są niezbędne, jak i inne działania mające na celu ustrzeżenie się przed chorobą, w tym dbanie o higienę, czy unikanie bliskiego kontaktu z innymi. Razem z Kają będzie im łatwiej zaakceptować to wszystko i zrozumieć, jak ważne jest prawidłowe zachowanie. 

Książka ma kartonowe strony i nieco większy format, by wygodnie się ją czytało. Na okładce znajdziemy ruchomy elementy, co muszę przyznać było dla mnie pozytywnym zaskoczeniem. W ogóle zamawiając ją nie byłam świadoma, że ma ona otwierane okienka, a jak wiadomo małe dzieci je uwielbiają. Otwierają się one niezbyt łatwo, dlatego wskazana jest tu pomoc rodzica. Pod nimi oprócz ilustracji, znajduje się tekst, idealnie wkomponowany w całą opowieść. Ilustracje są ciekawe, charakteryzuje je staranny styl i mnogość kolorów. Historyjka wcale nie jest taka krótka, zawiera wszystkie najważniejsze informacje o "sławnym" wirusie. Wyjaśnia konieczność związanych z epidemią ograniczeń, skupia się na zasadach higieny i pozwala odnaleźć się w tych trudnych czasach.



Dlaczego nosimy maseczki? to książka dla najmłodszych wydana w ciekawy sposób. Zawiera opowieść poruszającą ważny temat koronawirusa i wyczerpujący sposób dostarcza dzieciom informacji na jego temat. Niezastąpiona do przekazywania wiedzy i radzenia sobie w czasach pandemii. Wspiera, edukuje i bawi.
 
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.

sobota, 22 lutego 2020

Dr Sarah Herlofsen, Dagmar Geisler - "Co to ten rak?"

Autorzy: Dr Sarah Herlofsen, Dagmar Geisler
Tytuł: Co to ten rak?
Wydawnictwo: Mamania
Data wydania: 23.10.2019  
Liczba stron: 96
Ocena: 10/10
Wiek: 9+

Opis:
  
Co to jest ten rak? Dlaczego tyle osób choruje? Czy mogę przytulić chorą babcię? Czy zawszę muszę być miły dla chorej siostry?

Kiedy dzieci stykają się z rakiem, czy to z powodu choroby członka rodziny czy własnej, mają wiele pytań, na które rodzic nie zawsze zna odpowiedź.

Dr Sarah Herlofsen odpowiada na nie szczerze i otwarcie, wyjaśnia, jak rozwija się guz i co się wówczas dzieje w organizmie. Podpowiada również rodzicom, w jaki sposób mogą rozmawiać ze swoim dzieckiem na wszystkie trudne tematy związane z tą chorobą.


Recenzja:

Choroba nowotworowa zbiera przerażające żniwo wśród dorosłych, ale także wśród dzieci. Jej młodszym ofiarom trudniej zrozumieć, dlaczego nieszczęście spotyka właśnie ich. Istnieje także inny punkt widzenia na tego bezwzględnego potwora, nazywanego potocznie rakiem. Otóż, cierpimy przez niego nie tylko wtedy, gdy jesteśmy nim bezpośrednio dotknięci, ale także wtedy, gdy choroba zaatakuje bliską nam osobę. Z pewnością dzieci są bardziej wrażliwe i nie jest łatwo uświadomić im z czym mają wówczas do czynienia. Książka zatytułowana Co to ten rak? jest ku temu dobrym środkiem. W czym dokładnie pomoże im przetrwać ten najtrudniejszy w życiu czas? Na pewno będzie idealnym źródłem, z którego można czerpać wiedzę o tym, co spotyka chore osoby. Będzie także dobrym punktem zaczepienia, od którego można zacząć rozmowę na ten niezwykle smutny i trudny temat.

Na szczęście mój syn nie doświadczył przykrości z powodu obcowania z chorobą nowotworową, ale często oglądam programy, w których opisane są problemy dzieci z nią związane i któregoś razu zadał mi pytanie, dlaczego ta dziewczynka jest tak bardzo chora. Wtedy nie byłam na to przygotowana i muszę przyznać, że moja odpowiedź była zdawkowa. Powiedziałam tylko: "tak już jest". To zdecydowanie za mało. Zwłaszcza dla osób, które ten problem dotyka bezpośrednio. Po lekturze owej książki wiele zrozumiałam i żadne pytanie z tego tematu nie jest mi straszne. Warto zatem było zapoznać się z treścią tejże publikacji. Mi jako osobie dorosłej dostarczyła cennych informacji a dodatkowo pokrzepiła me serce, bo jej styl jest ciepły i przyjazny, dlatego nawet najgorszy scenariusz związany z rakiem nie jawi się już jako coś ostatecznego.



"Niektórzy mówią, że kiedy ma się raka, to ma się w ciele złośliwe komórki. Dużo jest lepiej mówić, że te komórki są chore. Komórki nowotworowe nie szkodzą ciału specjalnie, dlatego że są złośliwe, ale dlatego, że nie umieją inaczej."

Autorka w ciekawy sposób tłumaczy na czym polega choroba nowotworowa. Jej przebieg wyjaśnia od strony biologicznej, ale opiera to na przykładach zrozumiałych dla dzieci. Porównuje komórki nowotworowe do chwastów rosnących w ogrodzie, których należy się pozbyć. Wyjaśnia podstawowe pojęcia biologiczne, opisuje sposoby walki z rakiem i wiele istotnych kwestii związanych z tą właśnie chorobą. Dodatkowo odpowiada na najczęściej zadawane pytania przez dzieci. Czytając książkę można zdobyć wiele cennych informacji o funkcjonowaniu ludzkiego organizmu oraz o tym, co dzieje się, gdy nagle zaczyna chorować. Najwięcej emocji wzbudziły u mnie odpowiedzi na pytania, które dają wiele do myślenia i nie sposób nie przejść podczas ich poznawanie bez żadnej dodatkowej refleksji. Książka ta wiele tłumaczy, pokazuje drogę jaką należy podążać w zetknięciu z chorobą nowotworową. Jeśli znacie rodziców dzieci, które powinny ją przeczytać, koniecznie naprowadźcie ich na nią, bo będzie ona dla nich w pewnym stopniu bardzo pomocna.



Książka nie jest obszerna, czyta ją się szybko i pomimo trudnego tematu, którego dotyczy - także przyjemnie. Posiada twardą oprawę a jej dodatkowym atutem są zabawne ilustracje w przejrzysty sposób ilustrujące jej treść. Warto wspierać jej promocję, bo jest naprawdę wartościową i potrzebną publikacją.



Co to ten rak? to książka poruszająca trudny temat choroby nowotworowej. Skierowana jest głównie do dzieci, które z pewnych powodów mają styczność z rakiem: zachorowali sami lub choroba dotknęła bliskie im osoby. Pomaga ich opiekunom wyjaśnić im, co dzieje się z organizmem chorego człowieka. Autorka tłumaczy każdy istotny aspekt, także ten najgorszy a więc śmierć z powodu raka. Podkreśla, że w zetknięciu z rakiem ważna jest otwartość oraz bliskość. Dobrze jest mieć tę książkę w swoich domach, nawet jeśli temat w niej opisany nie dosięga nas bezpośrednio, bo nie tylko znajdziemy w niej odpowiedzi na ważne pytania, ale także rozbudzimy w sobie empatię, której tak bardzo potrzebują chorzy. Polecam przeczytać wspólnie ze starszymi dziećmi pytającymi o raka oraz wszystkim dorosłym - bez wyjątku.
  
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Mamania.