Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trudne tematy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trudne tematy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 lutego 2021

Anna Williamson - "I masz to pod kontrolą!"

 

Autor: Anna Williamson
Tytuł: I masz to pod kontrolą!
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 16.09.2020
Liczba stron: 174 
Wiek: 9-11 lat 
Ocena: 9/10

Opis:

Stres? Lęk? Depresja?
 
To, co dzieje się w twojej głowie, jest równie ważne jak to, co dzieje się z twoim ciałem… na szczęście Anna Williamson, kwalifikowana terapeutka, jest po twojej stronie! „I masz to pod kontrolą!" to inspirujący, praktyczny i pełen przydatnych wskazówek przewodnik, który pomoże ci zapanować nad emocjami, zanim one przejmą kontrolę nad twoim życiem. Naucz się zarządzać swoim zdrowiem psychicznym!
 
Anna Williamson, kwalifikowana terapeutka współpracująca z organizacją Childline i ambasadorka organizacji charytatywnej Mind ma za sobą dekadę doświadczenia w pomaganiu młodym ludziom zmagającym się z problemami zdrowia psychicznego.

Recenzja:

Zdrowie psychiczne człowieka jest równie ważne, jak zdrowie naszego ciała. Chociaż problemy natury psychicznej wśród dzieci i młodzieży (a nawet) dorosłych są tematem wstydliwym i bardzo trudnym, to jednak nie zmienia to faktu, że należy o nich rozmawiać. Trzeba umieć też dostrzec sygnały, które świadczą o tym, że coś z naszymi pociechami dzieje się nie tak. I masz to pod kontrolą!  to poradnik o zdrowiu psychicznym skierowany przede wszystkim do nastolatków. Czy pomoże im zrozumieć i okiełznać buzujące w nich emocje, wywołane na przykład stresem, lękiem, czy też presją społeczeństwa? Myślę, że warto wskazać swoim dorastającym podopiecznym ten tytuł,  bowiem zawiera wiele cennych informacji i pozwoli uporządkować natłok myśli w ich głowach, ponadto podnosi poczucie własnej wartości i nastraja optymistycznie. Autorka zapewnia, że z żadnym problemem nie powinno się zostawać samemu, a prośba o pomoc i rozmowa o swoich uczuciach może zdziałać cuda. I wtedy wszystko wyda się zdecydowanie łatwiejsze.

Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że każdy czynnik wpływający na psychikę człowieka ma swoje wady i zalety. Ucząc się rozpoznawać sygnały wysyłane przez ciało, można zapanować nad naszymi reakcjami i sprawić, że negatywne skutki stresu, czy lęku można zminimalizować, by nie siały spustoszeń w głowach i tym samym znacząco zaniżały dobrego samopoczucia. To właśnie ta książka pomoże dzieciom się z tym wszystkim uporać.

Mój starszy syn ma dziesięć lat i zamówiłam ten poradnik z myślą o nim, gdyż jest bardzo wrażliwym i mocno emocjonalnym chłopcem. Czasami trudno mu skontrolować swoje zachowanie i reakcje na różne niepowodzenia. Okazało się, że autorka w tej publikacji poruszyła szereg różnorodnych tematów dotyczących zdrowia psychicznego. Wydawałoby się, że na szczegółowe rozmowy o niektórych z nich jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie (jak na przykład seks), ale to zadziwiające jak dzieci szybko dorastają i zaczynają rozmawiać o tematach nazywanych często tematami tabu. Moim zdaniem wiek odbiorców tej książki można znacznie rozszerzyć i polecić ją nawet siedemnastolatkom. Młodszym dzieciom można wskazywać fragmenty poradnika, które czujemy, że im pomogą okiełznać swoje dojrzewanie, pod względem fizycznym, a także cielesnym.

"Wszyscy czasem jesteśmy zestresowani. Najważniejsze, aby stres nie zagościł w tobie na dłużej. Rozmowa, śmiech i nowe zajęcia to świetne sposoby na uwolnienie się od napięcia."

Książka jest podzielona na osiem rozdziałów, z których każdy wyczerpująco opisuje poruszony w nim problem. Znajdziemy w nich nie tylko teorię, ale także ćwiczenia praktyczne, listy od nastolatków z odpowiedziami autorki i szereg innych przydatnych informacji. Czytelnicy dowiedzą się co to jest lęk i depresja, poznają sposoby na zwalczanie zmartwień. Jeden rozdział poświęcony został trudnym tematom, takim jak seks i związki. Nie zabrakło tu miejsca na przeanalizowanie relacji z przyjacielem. W książce zawarto naprawdę wiele istotnych informacji dotykających problemów w kontaktach społecznych, a także samooceny. Autorka jest kwalifikowaną terapeutką, wiec można jej stuprocentowo zaufać i skorzystać z jej wiedzy i doświadczenia dla dobra swoich pociech.


Książka została napisana przystępnym językiem. Autorka zwraca się bezpośrednio do czytelników. Treść ma pozytywny wydźwięk,. chociaż opisuje dobre i złe strony każdego zagadnienia. Podoba mi się takaż styl jej wydania - tekst zapisany różną czcionka i wielkością, kolorowe ramki, pogrubienia, zabawne rysunki - sprawiają, że mamy warzenie jakbyśmy czytali zbiór myśli i porad, a nie fachową i nudną publikację. Oczywiście jest to książka napisana profesjonalnie, ale dostosowana stylem i sposobem przekazu do nastoletnich odbiorców. Autorka nawiązuje więź z adresatami swojej książki, dlatego mogą poczuć, że w swoich kłopotach nie są pozostawieni sami sobie. Może ten poradnik nie zmieni od razu życia zagubionych emocjonalnie dzieci, ale na pewno wesprze ich w najtrudniejszych chwilach i zachęci do działania i walki z problemami.

I masz to pod kontrolą! to wyjątkowy poradnik dla dzieci i młodzieży poruszający niezwykle ważną kwestię ich zdrowia psychicznego. Dostarcza merytorycznej i praktyczne wiedzy na ważne tematy związane z emocjami. Czytając go można wiele zrozumieć i wiele się nauczyć, a przede wszystkim poczuć się lepiej. To naprawdę wartościowa i pomocna książka, obalający mity o depresji, stresie, lęku i wielu innych tematach, istotnych w rozwoju psychicznym dzieci i nastolatków.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

sobota, 23 stycznia 2021

Barbara Supeł - "Jadzia Pętelka zostaje z nianią"

 

Autor: Barbara Supeł 
Ilustracje: Agata Łuksza
Tytuł: Jadzia Pętelka zostaje z nianią
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 30.10.2020 
Liczba stron: 24
Wiek: 1-3 lat
Ocena: 9/10 

Opis:

Rodzice Jadzi wybierają się wieczorem do kina i dziewczynka po raz pierwszy zostaje pod opieką niani. Jadzia nie rozumie, dlaczego nie może pójść z rodzicami i jest jej smutno, że musi zostać w domu. Na szczęście niania ma mnóstwo pomysłów na wspólne spędzenie czasu i już po chwili Jadzia zapomina o swoich zmartwieniach.

„Jadzia Pętelka” to seria dedykowana najmłodszym czytelnikom. W każdej części maluchy oraz ich rodzice mają szansę rozpoznać sytuacje z własnej codzienności. Podążając za tytułową bohaterką, odkryją więc sposoby na wyciszenie przed snem, oswoją temat kąpieli, mycia zębów czy siusiania do nocnika, wspólnie przygotują się do wyjścia na spacer. Dzięki prostemu językowi, krótkim tekstom, elementom aktywizującym oraz czytelnym, zabawnym ilustracjom lektura przyciągnie uwagę dziecka i wesprze je w stawianiu czoła codziennym maluszkowym wyzwaniom.

Warto również poznać Stasia Pętelkę, starszego brata Jadzi – bohatera serii dedykowanej przedszkolakom!

Recenzja:

W życiu każdego dziecka przychodzi taki dzień, w którym po raz pierwszy musi zostać w domu pod opieką kogoś innego niż jego rodzice. To dla niego stresujące a jednocześnie intrygujące doświadczenie. Z jednej strony maluchy w takiej sytuacji są zlęknione, ponieważ muszą rozstać się na pewien czas z najbliższymi osobami, z drugiej zaś - czują podekscytowanie na myśl o tym, że to będzie zupełnie inny dzień. W książce Jadzia Pętelka zostaje z nianią autorka poruszyła ten właśnie temat. Po raz kolejny opisała ważną życiową sytuacji z perspektywy kilkulatka, za co mogą być jej wdzięczni rodzice chcący przygotować swoją pociechę na pozostawienie jej pod opieką sąsiadki, cioci czy innej opiekunki. Czy ta krótka historyjka pomoże maluchom zrozumieć, że dzień bez rodziców nie musi być wcale taki straszny? Tak, a co więcej ukaże niezaprzeczalne i ekscytujące uroki przebywania z nianią, oczywiście do czasu, bo tęsknota w końcu dopada nawet najdzielniejsze dzieci.

 
Czasami, gdy zostawiam swojego niespełna trzyletniego synka pod opieką babci lub cioci, mam wrażenie, że przeżywam to bardziej niż on. Będąc poza domem dopadają mnie myśli, jak on się czuje i czy czegoś nie potrzebuje ode mnie. Ponadto zawsze staram się wracać do domu jak najszybciej. To nie jest dobra postawa, ale trudno wyzbyć się takich uczuć i takiego postępowania.  Wiadomo, że rozłąka matki z dzieckiem jest czymś trudnym dla obu stron, ale niekiedy bywa ona wręcz niezbędna. Jeśli podejdziemy do niej w odpowiedni sposób i skupimy się na korzyściach płynących z tej sytuacji, wszyscy będą zadowoleni. Jadzia Pętelka pokazuje nam, jak fajnie można spędzać czas z nianią. Po takiej przygodzie z niecierpliwością czeka się na kolejne z nią spotkanie. Mimo, że najcieplejsze są ramiona mamy i taty, warto zacieśniać relacje maluchów z innymi osobami. 

"Natka musi już wracać do swojego domu.
Jadzi jest trochę smutno. 
Świetnie się razem bawiły!"

 

Staś Pętelka - starszy brat Jadzi wraz z ich rodzicami wyrusza na szkolne przedstawienie. Podczas nieobecności rodziców dziewczynką będzie opiekowała się sąsiadka o imieniu Natka. Po początkowej nieśmiałości, Jadzia pozbywa się lęku i szybko nawiązuje kontakt z opiekunką. Wspólnie doskonale się bawią, ale po pewnym czasie Jadzia zaczyna tęsknić za rodzicami. Czy przytulas Natki coś na to pomoże? Mimo to, że rewelacyjne zabawy pochłonęły na dłuższy czas uwagę Jadzi, w końcu zapragnęła czułości. Na szczęście rodzice wkrótce wracają i może ich przytulać do woli. Podoba mi się fabuła tej opowieści. Ma pozytywny przekaz i kończy się szczęśliwie. Dzięki niej można wytłumaczyć dzieciom, że nawet, jak będzie im smutno, niania też może dodać im otuchy i nie powinny się martwi, bowiem rodzice na pewno do nich wrócą. 


Pod względem formatu wydania, ta część nie różni się od poprzednich. Jeżeli jeszcze nie czytaliście poprzednich książeczek o Jadzi Pętelce, koniecznie przeczytajcie tę recenzję. Oczywiście okładka książki ma inny kolor niż pozostałe, co jest już standardem w tym cyklu. Niech nie zwiedzie was różowiutki, mocno łososiowy kolor, pomimo tego, że prezentuje się uroczo, a bohaterka publikacji to dziewczynka, to książka ta jest odpowiednia  również dla chłopców. Ilość tekstu  dostosowano do wieku dzieci, ale jest go dość sporo jak na zniecierpliwionego dwulatka. Ilustracje nie są skomplikowane, a ich przejrzystość ułatwia dzieciom skupienie się na tym, co jest w nich najważniejsze. Zarówno przekaz jak i formę wydania publikacji oceniam bardzo dobrze i stwierdzam, że to kolejna część serii, która sprosta czytelniczym, jak i zaspokajającym naturalną dziecięcą ciekawość oraz ułatwiającym funkcjonowanie w codziennym życiu, potrzebom malucha.



Jadzia Pętelka zostaje z nianią to historyjka, która pokazuje, że warto stawiać czoła niecodziennym sytuacjom. Uświadamia dzieciom, iż rozłąka z rodzicami to nic strasznego oraz to, że czasami jest ona naprawdę konieczna. Jadzia po raz kolejny pomaga swoim rówieśnikom zrozumieć i zaakceptować konkretne sytuacje, które w końcu dotykają każdego dziecka. Tym razem przekona ich, że dzień spędzony z nianią to fantastyczne sprawa.
 
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

sobota, 22 lutego 2020

Dr Sarah Herlofsen, Dagmar Geisler - "Co to ten rak?"

Autorzy: Dr Sarah Herlofsen, Dagmar Geisler
Tytuł: Co to ten rak?
Wydawnictwo: Mamania
Data wydania: 23.10.2019  
Liczba stron: 96
Ocena: 10/10
Wiek: 9+

Opis:
  
Co to jest ten rak? Dlaczego tyle osób choruje? Czy mogę przytulić chorą babcię? Czy zawszę muszę być miły dla chorej siostry?

Kiedy dzieci stykają się z rakiem, czy to z powodu choroby członka rodziny czy własnej, mają wiele pytań, na które rodzic nie zawsze zna odpowiedź.

Dr Sarah Herlofsen odpowiada na nie szczerze i otwarcie, wyjaśnia, jak rozwija się guz i co się wówczas dzieje w organizmie. Podpowiada również rodzicom, w jaki sposób mogą rozmawiać ze swoim dzieckiem na wszystkie trudne tematy związane z tą chorobą.


Recenzja:

Choroba nowotworowa zbiera przerażające żniwo wśród dorosłych, ale także wśród dzieci. Jej młodszym ofiarom trudniej zrozumieć, dlaczego nieszczęście spotyka właśnie ich. Istnieje także inny punkt widzenia na tego bezwzględnego potwora, nazywanego potocznie rakiem. Otóż, cierpimy przez niego nie tylko wtedy, gdy jesteśmy nim bezpośrednio dotknięci, ale także wtedy, gdy choroba zaatakuje bliską nam osobę. Z pewnością dzieci są bardziej wrażliwe i nie jest łatwo uświadomić im z czym mają wówczas do czynienia. Książka zatytułowana Co to ten rak? jest ku temu dobrym środkiem. W czym dokładnie pomoże im przetrwać ten najtrudniejszy w życiu czas? Na pewno będzie idealnym źródłem, z którego można czerpać wiedzę o tym, co spotyka chore osoby. Będzie także dobrym punktem zaczepienia, od którego można zacząć rozmowę na ten niezwykle smutny i trudny temat.

Na szczęście mój syn nie doświadczył przykrości z powodu obcowania z chorobą nowotworową, ale często oglądam programy, w których opisane są problemy dzieci z nią związane i któregoś razu zadał mi pytanie, dlaczego ta dziewczynka jest tak bardzo chora. Wtedy nie byłam na to przygotowana i muszę przyznać, że moja odpowiedź była zdawkowa. Powiedziałam tylko: "tak już jest". To zdecydowanie za mało. Zwłaszcza dla osób, które ten problem dotyka bezpośrednio. Po lekturze owej książki wiele zrozumiałam i żadne pytanie z tego tematu nie jest mi straszne. Warto zatem było zapoznać się z treścią tejże publikacji. Mi jako osobie dorosłej dostarczyła cennych informacji a dodatkowo pokrzepiła me serce, bo jej styl jest ciepły i przyjazny, dlatego nawet najgorszy scenariusz związany z rakiem nie jawi się już jako coś ostatecznego.



"Niektórzy mówią, że kiedy ma się raka, to ma się w ciele złośliwe komórki. Dużo jest lepiej mówić, że te komórki są chore. Komórki nowotworowe nie szkodzą ciału specjalnie, dlatego że są złośliwe, ale dlatego, że nie umieją inaczej."

Autorka w ciekawy sposób tłumaczy na czym polega choroba nowotworowa. Jej przebieg wyjaśnia od strony biologicznej, ale opiera to na przykładach zrozumiałych dla dzieci. Porównuje komórki nowotworowe do chwastów rosnących w ogrodzie, których należy się pozbyć. Wyjaśnia podstawowe pojęcia biologiczne, opisuje sposoby walki z rakiem i wiele istotnych kwestii związanych z tą właśnie chorobą. Dodatkowo odpowiada na najczęściej zadawane pytania przez dzieci. Czytając książkę można zdobyć wiele cennych informacji o funkcjonowaniu ludzkiego organizmu oraz o tym, co dzieje się, gdy nagle zaczyna chorować. Najwięcej emocji wzbudziły u mnie odpowiedzi na pytania, które dają wiele do myślenia i nie sposób nie przejść podczas ich poznawanie bez żadnej dodatkowej refleksji. Książka ta wiele tłumaczy, pokazuje drogę jaką należy podążać w zetknięciu z chorobą nowotworową. Jeśli znacie rodziców dzieci, które powinny ją przeczytać, koniecznie naprowadźcie ich na nią, bo będzie ona dla nich w pewnym stopniu bardzo pomocna.



Książka nie jest obszerna, czyta ją się szybko i pomimo trudnego tematu, którego dotyczy - także przyjemnie. Posiada twardą oprawę a jej dodatkowym atutem są zabawne ilustracje w przejrzysty sposób ilustrujące jej treść. Warto wspierać jej promocję, bo jest naprawdę wartościową i potrzebną publikacją.



Co to ten rak? to książka poruszająca trudny temat choroby nowotworowej. Skierowana jest głównie do dzieci, które z pewnych powodów mają styczność z rakiem: zachorowali sami lub choroba dotknęła bliskie im osoby. Pomaga ich opiekunom wyjaśnić im, co dzieje się z organizmem chorego człowieka. Autorka tłumaczy każdy istotny aspekt, także ten najgorszy a więc śmierć z powodu raka. Podkreśla, że w zetknięciu z rakiem ważna jest otwartość oraz bliskość. Dobrze jest mieć tę książkę w swoich domach, nawet jeśli temat w niej opisany nie dosięga nas bezpośrednio, bo nie tylko znajdziemy w niej odpowiedzi na ważne pytania, ale także rozbudzimy w sobie empatię, której tak bardzo potrzebują chorzy. Polecam przeczytać wspólnie ze starszymi dziećmi pytającymi o raka oraz wszystkim dorosłym - bez wyjątku.
  
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Mamania.

sobota, 12 października 2019

Małgorzata Strękowska-Zaremba - "Lilana"

Autor: Małgorzata Strękowska-Zaremba
Tytuł: Lilana
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 192
Ocena: 8/10
Wiek: 10-14 lat

Opis: 

Nie szukali Lilany, to ona na nich czekała...
Wracając z wakacji, rodzice Natalii nagle gubią drogę i trafiają do zanurzonej w zieleni osady, o której zapomniał cały świat. W Lilanie życie płynie inaczej - zupełnie jak w tajemniczym ogrodzie zamkniętym w butelce. Pewnie dlatego mama, tata,  Natalia, a nawet mały Kajtek, czują, że tylko tutaj mogą być naprawdę szczęśliwi. Choć chyba najbardziej mama, która po zamieszkania w szklanym domu zawsze wypełnionym światłem wreszcie zaczyna się uśmiechać...
Zatopiona w słońcu i zieleni osada ma jednak wiele niepokojących sekretów. Natalia przekonuje się o tym, gdy spotyka w lesie ogromne ćmy o oszronionych skrzydłach, a potem odkrywa, że nikt poza nią ich nie widzi. Czy to możliwe, by Lilana żądała zapłaty za podarowane jej rodzinie szczęście?

Recenzja: 

Życie to nie prosta układanka, której elementy można z łatwością do siebie dopasować. Każdy z nas na swojej drodze ma wzloty i upadki. Czasami widzimy wszystko w czarnych barwach, a innym razem świat jawi nam się w wesołych kolorach. Niestety można zauważyć, że wszelkie trudy, problemy i zmartwienia przychodzą szybko i znienacka a pozbyć się ich nie jest wcale tak łatwo. Codziennie więc trzeba znajdować siłę na to, by z nimi walczyć. Niekiedy trudno jest jednak znaleźć odpowiedni sposób na poradzenie sobie z nimi. Łatwiej jest uciec, ale nie da się zniknąć tak, by nie ranić innych. Każdy ma swoje potrzeby, swoje winy, swoje lęki i swoje wady. Czytanie książek poruszających trudne tematy uzmysławia nam, jaka jest istota danego problemu. Lilana to historia przedstawiająca skomplikowane relacje rodzinne, zwłaszcza pomiędzy matką a dziećmi. Chociaż dedykowana jest dla czytelników od dziesiątego roku życia to polecam ją jednak tym trochę starszym oraz także ich rodzicom, by zrozumieli, że nie wystarczy tylko być, bo do szczęścia potrzeba czegoś więcej...


Twórczość Małgorzaty Strękowskiej-Zaremby jest mi już znana. Czytałam jej książkę pod tytułem Złodzieje snów, która również dotyka bolesnych w życiu dziecka spraw. O ile z poprzednią opowieścią autorki zapoznałam także swojego syna, to jednak z tą poczekam aż będzie w stanie docenić jej przekaz. Oczywiście nie zapomnę o niej, bo uważam iż porusza niezwykle ważne kwestie, o których trzeba rozmawiać z młodzieżą. Magiczna historia o uczuciach i życiu w pozornie szczęśliwej rodzinie zaskakująca swoim zakończeniem, jest naprawdę warta poznania. 

Czytając tę niezwykłą powieść przekonacie się, że z pewnością każdy człowiek chciałby odwiedzić tytułową Lilanę. Jest to bowiem miejsce idealne, zachwycające swoim pięknem, gdzie można odnaleźć szczęście. Jednakże nic nie trwa wiecznie i po pewnym, czasie nawet w "zaświatach" bohaterów dosięgają życiowe trudności. 


Natalia wraz z rodzicami oraz młodszym bratem przeprowadza się do tej urokliwej krainy. Szybko aklimatyzują się w nowym domu odzyskując spokój i radość, widoczny zwłaszcza w zachowaniu mamy. Wkrótce okazuje się, że to miejsce jest mroczne, dziwne i pełne sekretów. Nastolatka znajduje się w niebezpieczeństwie. Na jej drodze pojawia się bowiem pewna osoba nazywana strażniczką, która ma potężne moce. Nikt oprócz Natalii i jej nowej koleżanki Anieli nie dostrzega niczego niezwykłego. Jakie jest zatem zadanie dziewczyny? Czy będzie umiała sobie z nim poradzić? Dodatkowo wszystko w jej rodzinie zaczyna się komplikować. Brak zainteresowania ze strony matki może doprowadzić do rozbicia emocjonalnego i zniszczyć szczęście całej rodziny...

Ta opowieść nie jest jednoznaczna w swoim przekazie. Odniosłam wrażenie. że za pomocą opisanych wydarzeń i scen autorka pozwala każdemu czytelnikowi na własną ich interpretację. Warto podsunąć tę książkę starszym dzieciom i porozmawiać z nimi o uczuciach bohaterów a także konsekwencji pewnych zachowań. Z tego też względu uważam, iż warto podwyższyć górną granicę wiekową jej odbiorców. Chociaż to też zależy od ich dojrzałości i otwartości na trudniejsze tematy. W tym przypadku jest to samotność i brak porozumienia na linii rodzic-dziecko, co pojawia się nazbyt często. Może ta lektura będzie impulsem do zmiany i zwrócenia większej uwagi na własne uczucia, zarówno dorosłego, jak i jego pociechy.


Bez wątpienia można więc stwierdzić, że ta opowieść nie jest ani trochę banalna. Czytelnik poznaje uczucia głównej bohaterki, a przede wszystkim jej strach i smutek z powodu samotności, wynikającej zwłaszcza z braku zainteresowania ze strony matki. Nierzeczywiste elementy fabuły, jak iluzja i moc panowania nad życiem, podkręcają akcję, tajemniczość i grozę tej historii. Abstrakcja łączy się z rzeczywistością w sposób zaskakujący i niespodziewany. Każdy zatem może się nią zainteresować i przejąć. Autorka nie nazywa jednak niczego wprost, swoim stylem zachęca do  własnych przemyśleń i analizy fabuły. Podczas czytania byłam ciekawa dalszego jej rozwoju. Chciałam odkryć, co jest tu prawdą a co tylko wymysłem nastolatki i jaki ma to wszystko sens. Zakończenie jednak nie rozwiało moich domysłów, wręcz przeciwnie - zaskoczyło mnie i sprawiło, że musiałam dłuższą chwilę się nad nim zastanowić. Jeżeli więc wasze starszaki lubią nietuzinkowe  i wartościowe historie, magiczne i niejednoznaczne, to ta jest właśnie dla nich.

Wydanie w twardej oprawie jest godne piątki z plusem. W książce nie ma ilustracji. Rozdziały początkowo są dość krótkie, jednak wraz z rozwojem wydarzeń, nabierają objętości. Rozpoczynają się one od krótkiego opisu zdjęć "fabularnej" rodziny, po czym przechodzą we właściwą historię. Autorka pisze przystępnym stylem, chociaż opowieść ta nie jest prosta i jednoznaczna. Intryguje, zadziwia i zmusza do refleksji każdego, kto po nią sięgnie. Zdecydowanie można ją zaliczyć do literatury z górnej półki.


Małgorzata Strękowska-Zaremba w Lilanie  opisuje przygodę, która wyzwala w czytelniku wiele emocji i myśli. Dodatkowej wartości nadają jej poprowadzone w przemyślany sposób wątki surrealistyczne. Nie pozostajemy obojętni na los bohaterów i z łatwością angażujemy się w ich przeżycia. Warto więc poznać tę historię i zastanowić się nad jej przekazem. To wartościowa lektura dla starszych dzieci i ich rodziców.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Nasza Księgarnia.

sobota, 27 lipca 2019

Małgorzata Strękowska-Zaremba - "Złodzieje snów"

Autor: Małgorzata Strękowska-Zaremba 
Ilustrator: Daniel de Latour
Tytuł: Złodzieje snów 
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 112
Ocena: 7/10
Wiek: 6-10 lat

Opis: 

Mała Basia po rozstaniu rodziców nie może spać. Po jej kolorowych snach zostało tylko straszące puste miejsce. I choć mama i tata próbują pomóc córeczce, nie da się go wypełnić ani bajkami na dobranoc, ani zabawkami, ani lekarstwem o słodkim smaku. Dopiero Bartek, starszy brat dziewczynki, odkrywa prawdę. Marzenia senne Basi ukradli złodzieje. Dlatego rodzeństwo musi wyruszyć w niebezpieczną podróż… 

Recenzja:

Nie wszystkie dzieci mają pełną rodzinę, która składa się z kochających rodziców. Coraz częściej dochodzi do rozwodów i rozstań wielu par. Oczywiste jest to, że w ich wyniku nierzadko cierpią dzieci, nie potrafiąc poradzić sobie w tej trudnej dla nich sytuacji. Nie umieją zapanować  nad swoim emocjami a do tego dochodzi czasem napiętnowanie ze strony kolegów. Jako, że ten temat jest nam poniekąd bliski zdecydowałam się na przeczytanie swojemu synowi książki Złodzieje snów od wydawnictwa Nasza Księgarnia. Jakie problemy dosięgły główną bohaterkę tej opowieści i czy wszystko skończyło się szczęśliwie? Jedno jest pewne: brak snu to nic dobrego...


Osobiście lubię jeśli książki poruszają trudne tematy. Jednakże w literaturze dziecięcej powinny to być przede wszystkim tematy ważne. Czy rozstanie rodziców jest dobrym pomysłem na fabułę książki dla dzieci? Z pewnością tak. Zwłaszcza jeśli mamy z tym problemem jakąkolwiek styczność – być może kolega naszego syna/naszej córki przeżywa właśnie rozwód mamy i taty? Warto uwrażliwić swoje pociechy w tej kwestii, by nie przyszło im do głowy wyśmiewanie się z rówieśników znajdujących się w takiej sytuacji. I by mogli wyobrazić sobie jak oni się wówczas czują. Empatia bowiem to istotna cecha charakteru niezbędna w kontaktach międzyludzkich, którą należy rozwijać i pielęgnować, aby przynosiła owoce, między innymi w postaci uśmiechu pojawiającego się na małej twarzy dziecka.


Główną bohaterką tej powieści jest dziewczynka o imieniu Basia. Jej rodzice właśnie się rozstali a na dodatek ktoś ukradł jej sny. Z pomocą starszej siostrze chce przyjść jej brat Bartek. Razem wyruszają w stronę Paryża, by dopaść tych, którzy są odpowiedzialni za zniknięcie snów Basi. Czy uda im się je odzyskać? Nie pomagają opowiadane bajki na dobranoc, nowe zabawki ani interwencja lekarza – nie działa nawet przypisany przez niego syrop. Czy to niespotykane dotąd stwory ze stolicy Francji są tytułowymi złodziejami? Musicie przekonać się sami.

Z pewnością nie jest to typowa książka dla dzieci. Po pierwsze ze względu na temat, o którym już wspominałam a po drugie ze względu na styl, w którym została napisana, a więc sposób poprowadzenia fabuły. Historia jest krótka a oprócz Basi i Bartka oraz ich rodziców występuje jeszcze tylko jeden znaczący dla rozwoju wydarzeń, bohater. Będzie on pomocnikiem rodzeństwa na drodze w celu odzyskania snów dziewczynki. Czytając odczujemy emocje wszystkich dzieci. Będziemy obserwatorami sytuacji, gdzie dorośli obwiniają się wzajemnie za krzywdę dzieci, a one w centrum całego chaosu pragną jedynie powrotu do normalności. Zrozumiemy jak niewiele znaczą najdroższe zabawki w obliczu samotnego serduszka i dłuuuugich bezsennych nocy.


Autorka wprowadza niestandardowe rozwiązania do swojej opowieści. Jej styl nie każdemu może się spodobać, gdyż nieraz trzeba zastanowić się dłuższą chwilę nad sensem niektórych zdań. Małgorzata Strękowska-Zaremba nadaje przedmiotom cech ludzkich, co może zadziwić słuchaczy, pomimo ich bujnej dziecięcej wyobraźni. Rozdziały są krótkie, większość z nich nie przekracza nawet dwóch stron. Zakończenie każdego zawiera to samo zdanie, niekiedy nieco inaczej sformułowane – w zależności od tego, gdzie aktualnie przebywają dzieci. Rozdziały są numerowane od jeden wzwyż a później od 14 do dołu. Na końcu pozostawiła niezapisane kartki, by każdy mógł dopisać swój ciąg dalszy tej historii. 

Początkowo spodobała nam się niekonwencjonalna forma tej książki. Jednakże nie do końca potrafiliśmy się wbić w jej rytm. Niemniej jednak można z niej wyciągnąć istotne wnioski. Całość wzbogacają ciekawe dwukolorowe rysunki, których obserwacja sprawia przyjemność. Czcionka jest dość duża i nadaje się do samodzielnego czytania przez chociażby ośmiolatka.


Złodzieje snów to książka, która porusza ważny temat dotyczący dzieci w świecie dorosłych. Może zadziwić swoim oryginalnym stylem jednak ze względu na wartości, które przekazuje warto ją przeczytać szczególnie starszym dzieciom. Oczywiście wiele z niej mogą wynieść sami dorośli, gdyż to właśnie oni są sprawcami całego zamieszania. Poza tym, niewielkie rozmiary i twarda oprawa są idealne do czytania przed snem. Trzeba czasami zwrócić uwagę swoich pociech na poważnie tematy a ta opowieść jest do tego bardzo dobrym środkiem.


Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Nasza Księgarnia.

środa, 17 lipca 2019

Marta Maruszczak - "O maluchu w brzuchu, czyli skąd się biorą dzieci"


Autor: Marta Maruszczak
Tytuł: O maluchu w brzuchu, czyli skąd się biorą dzieci
 Ilustracje: Monika Filipina
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 40
Wiek: 0-6 lat
Ocena: 10/10

Opis:

Poznajcie Melę, która chce wiedzieć, skąd się wzięła na świecie.

Mela zadaje mamie, tacie i dziadkom pytania często uważane przez dorosłych za kłopotliwe. Dziewczynka jest dociekliwa i oczekuje rzeczowych odpowiedzi. W miarę jak rośnie, chce wiedzieć coraz więcej. Dlatego ta książka może wam towarzyszyć podczas rozmów na temat płci i rozmnażania nawet przez kilka lat. To znakomita pomoc! Podaje rzetelne informacje w sposób zrozumiały dla kilkulatka i podpowiada, w jaki sposób taktownie przekazywać je maluchom. Wspólna lektura oraz oglądanie pięknych ilustracji zaspokoją ciekawość dziecka, a rodzicom pozwolą uniknąć skrępowania, gdy córka czy synek zaskoczą ich kolejnym pytaniem.


Recenzja:

Jak dobrze, że w rzeczywistości odwracania się od edukacji seksualnej i coraz większej społecznej pruderii, powstają takie książki.

Bo „O maluchu w brzuchu…” to bardzo ważna pozycja dla dzieci. Ale jeszcze ważniejsza dla rodziców. Bo każdy z nas w pewnym momencie zostanie postawiony w sytuacji, w której „poważna rozmowa” z dzieckiem będzie nie do uniknięcia. I żadne bociany nie będą wchodzić w grę. Nie mam problemu z rozmawianiem o współżyciu, ale jednak przedstawianie tego tematu dziecku nie jest łatwe. Nie ukrywajmy – relacje damsko męskie prowadzące do poczęcia to jest skomplikowana sprawa! A wytłumaczenie tych mechanizmów w taki sposób, by zrozumiał nas kilkulatek to prawdziwe wyzwanie.







Autorka w prosty, przejrzysty i sympatyczny sposób udziela odpowiedzi na wyjątkowo kłopotliwe pytania. Co to jest seks? Skąd się bierze dziecko w brzuchu mamy i jak z niego wychodzi? Czy poród boli? Nie da się ukryć, że tego rodzaju dociekania, szczególnie zaserwowane z zaskoczenia, potrafią wpędzić w zakłopotanie nawet najbardziej otwartego rodzica. Nie mówiąc już o dziadkach. Warto zatem zapoznać się z nimi zawczasu i przygotować się na odpowiadanie i dopytywanie. 

Sympatyczna bohaterka tej książeczki strzela tego rodzaju pytaniami jak z karabiny, a wszyscy członkowie rodziny - zarówno rodzice i dziadkowie, jak i starszy brat, starają się opowiedzieć jej o wszystkim w otwarty i jak najbardziej zrozumiały sposób.

Co ciekawe, nie jest to książka do czytania „od deski do deski”, a raczej taka, po którą sięgamy jako po pomoc naukową, kiedy pojawi się już zainteresowanie tematem. Warto również pozwolić dziecku zapoznać się z nią samodzielnie, a bogate ilustracje mogą stać się przyczynkiem do rozmowy.

Nawet jeśli wydaje się Wam, że nie jest jeszcze potrzeba w waszym domu, warto mieć ją gdzieś w zanadrzu. Bo nie znamy dnia, ani godziny, w której to dziecko wróci z przedszkola z wyjątkowo sprecyzowanym pytaniem na temat rozmnażania…

To kolejna już książka z serii Naszej Księgarni dla najmłodszych – podobnie jak seria o Puciu, czy Felusiu i Guciu, całokartonowa z bezpiecznie zaokrąglonymi rogami, poprzedzona wstępem dla rodzica i wyjątkowo ładnie ilustrowana. Idealne połączenie pięknego wydania z ważną tematyką.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia.


czwartek, 22 września 2016

Leena Krohn - "Pelikan. Opowieść z miasta"

Autor: Leena Krohn
Tytuł: Pelikan. Opowieść z miasta
Wydawnictwo: Dwie siostry
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 254
Ocena: 8/10
Wiek: 9+

Opis:

Kilkunastoletni Emil po rozwodzie rodziców przenosi się z mamą do miasta. Pewnego dnia w okolicznym barze jego uwagę przykuwa dziwnie wyglądający jegomość - mieszkający nieopodal pan Hyyryläinen. Dzięki dziecięcej wrażliwości i umiejętności obserwowania świata chłopiec odkrywa tajemnicę sąsiada: pan Hyyryläinen to w rzeczywistości pelikan, który postanowił zostać człowiekiem. Zadziwiająca historia trudnej przyjaźni chłopca i pelikana jest zarazem głęboką przypowieścią o samotności, braku tolerancji i o akceptacji tego, co ludzkie i nieludzkie. Wspólna wędrówka po absurdach i realiach życia uświadamia, jak skomplikowany jest świat człowieka, zwłaszcza gdy ogląda się go z ptasiej perspektywy.

Recenzja:

Jak długo trwa sen,
tak długo nie jest on snem.

Często marzymy o byciu wolnymi jak ptaki, lataniu, pięknym upierzeniu, beztrosce. Ciężko wyobrazić sobie, aby mogło być na odwrót - aby to nasi skrzydlaci przyjaciele marzyli o byciu ludźmi, o dwunożnym chodzie, pracy... A jednak znalazł się jeden pelikan, bardzo odważny ptak, który postanowił zostać człowiekiem. Mamy szansę poznać go na kartach wzruszającej i śmiałej powieści Leeny Krohn. 

- Czy zechciałby pan poinformować mnie (ależ używał kulturalnych zwrotów!), jak udało się panu dowiedzieć o moich (tu pelikan zawahał się przez chwilę) korzeniach?
- Jak to? - zdziwił się chłopiec. - Przecież tu się nie ma czego dowiadywać. To widać.
- Ludzie nie widzą - stwierdził ptak. - Ludzie mają o tyle dziwne oczy, że widzą nimi tylko to, co pozorne. (...)


Pelikan. Opowieść z miasta to historia przyjaźni kilkunastoletniego Emila i niebanalnego ptaka, zwanego panem Hyyryläinen. Jest to trudna znajomość, gdyż oboje w zasadzie nie mają łatwego życia. Chłopiec dotkliwie przeżywa rozstanie rodziców i nie może pogodzić się z tym, że jego ojciec jest teraz z inną kobietą, natomiast pelikan każdego dnia narażany jest na brak tolerancji i zrozumienia ze strony ludzi, choć... jest uważany przez nich za człowieka. Pan Hyyryläinen bardzo ceni sobie spotkania z Emilem, dzięki niemu m.in. uczy się czytać, ale z czasem ta umiejętność zaczyna go przerastać. Obserwując ludzi, dowiadując się o nich coraz więcej i czytając smutne wiadomości w gazetach, pelikan zaczyna tęsknić za swoim dawnym życiem i swoją rodziną... 


- Ale czy nigdy nie boli pana tutaj? - Ptak położył skrzydło na sercu. - Czy nigdy się panu nie wydaje, że jest tam coś w rodzaju haczyka, za który ciągnie pana do miejsca, z którego pan przybył?
Emil spuścił głowę i milczał. Poczuł w gardle gorzką gulę i zrobiło mu się gorąco pod powiekami.
- To trudna choroba - pelikan subtelnie patrzył  gdzie indziej. - Niektórzy nigdy nie mogą się z niej wyleczyć. Wtedy może pomóc tylko jedno: trzeba powrócić. 

Leena Krohn stworzyła nieco przygnębiającą opowieść o pięknej więzi między człowiekiem i ptakiem. Jej dramaturgia zmusza do przemyśleń i przyswojenia prawd o nas samych, których często nie dostrzegamy. Autorka nie boi się w swej historii pokazać tego, co w ludziach najgorsze, ale ukazuje też piękno, którego (niestety!) w pośpiechu często nie dostrzegamy... Przypomina mi to pewne doświadczenie, w którym słynny muzyk grał na skrzypcach w metrze, a mało kto zatrzymał się, aby go posłuchać - a udział w jego koncertach był nie lada kosztem... 

Klimatu całości dodają również czarno-białe ilustracje, bardzo awangardowe ze względu na obecność wycinków gazet i zdjeć. Zatrzymywałam się przy nich na dłuższą chwilę, aby zrozumieć zamysł autora i za każdym razem dostrzegałam w nich coś absolutnie nowego. Myślę, że został na nich przedstawiony świat widziany oczami pelikana, lecz to jedynie moja interpretacja. Jestem ciekawa, jak inni je odbierają. 

Pelikan. Opowieść z miasta to kolejna urokliwa i niełatwa książka Wydawnictwa Dwie Siostry. Pełna jest trudnych tematów - rozbita rodzina Emila, brak akceptacji ze strony społeczeństwa, poszukiwanie własnego ja. Polecałabym ją raczej starszym dzieciom i dorosłym, gdyż - jak wspominałam wcześniej - miejscami bywa przygnębiająca. Nie zniechęcajcie się jednak, za tym smutkiem kryje się piękno i magia, dla którego naprawdę warto tę książkę przeczytać. Polecam z całego serca.

Tę książkę zrecenzowałam dla Was dzięki Wydawnictwu Dwie Siostry. :)