Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wolność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wolność. Pokaż wszystkie posty

sobota, 23 listopada 2019

Katarzyna Ryrych - "Hodowla"

Autor: Katarzyna Ryrych
Tytuł: Hodowla
Wydawnictwo: Adamada
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 160
Ocena: 8/10
Wiek: 16+

Opis: 

W porządnej szkole wszystko jest pod kontrolą. Uczą się w niej tylko ładni,  grzeczni i wzorowi. Nie ma tam miejsca na myślenie, a czarne jest zawsze białe. W porządnej szkole bycie innym jest karane. Śmiercią. 

Recenzja:

Każdy z nas gorzej lub lepiej pamięta czasy szkolne, a konkretnie - uczęszczanie do szkoły średniej. Wszyscy wiemy, że ówczesne być albo nie być w dużej mierze zależy od przychylności i nastawienia nauczyciela. Niektórzy wychowawcy są wobec swoich uczniów bezwzględni, inni zaś - traktują ich niezwykle łaskawie. Bohaterom powieści Katarzyny Ryrych trafiła się wręcz okropnie wymagająca mentorka. Nawet nie zdajemy sobie sprawy, jaki wpływ na życie i samopoczucie młodzieży ma atmosfera panująca w miejscu codziennej nauki. Czy Hodowla pozwoli nam to lepiej zrozumieć? Oczywiście, że tak! Nie tylko zrozumieć, ale może także podjąć pewne działania, by wszystkim nam funkcjonowało się lepiej w swoim najbliższym otoczeniu.  


Okres lat nastoletnich mam już dawno za sobą, ale nadal lubię sięgać po książki dla młodzieży.  Tym bardziej po takie, które poruszają ważne tematy i realistyczne problemy z samego życia. Historia wykreowana przez autorkę ma w sobie wiele prawdy o współczesnej egzystencji młodego człowieka w murach szkoły. Pokazuje, że bycie innym jest niełatwe i uczula nas byśmy poprzez nasze uprzedzenia nie zmarnowali szansy na bliskość z drugą osobą. Myślę, że naszej młodzieży są naprawdę potrzebne tego typu książki. Ostrzegają, poruszają i dodają odwagi, by czasami iść w odwrotną stronę niż reszta. Pomimo wszystko, bo to czasem decyduje o naszym szczęściu, a nawet o życiu i... śmierci. Jednocześnie także szokują, intrygują i powodują, że odczuwamy satysfakcję z czytanej opowieści.

Hodowla to opowieść mężczyzny, który po wielu latach przybywa do rodzinnego miasteczka i dzieli się z czytelnikami swoimi wspomnieniami z lat szkolnych. Nie był to łatwy okres w życiu jego szkolnych kolegów. Ich wychowawczyni nazywana Królową Matką była zwolenniczką perfekcji. Nie znosiła żadnych odstępstw od ideału. To niestety miało drastyczny wpływ na niektóre osoby. Czy udało im się poradzić z presją z jej strony, opinią otoczenia i własnymi lękami? Akceptacja to coś, czego pragnie każdy z nas, a gdy jej zabraknie może dojść do niejednej tragedii...

"Objąłem go i pozwoliłem, aby wypłakał się w moją podartą koszulkę. Ostatecznie był częścią tamtego czasu." 

Historia opisana w tej książce jest ciekawa i porusza wiele istotnych kwestii funkcjonowania młodzieży w ówczesnym społeczeństwie. Styl autorki jest przystępny. Wykreowała ona ciekawe postaci, których los z pewnością nie pozostanie obojętny żadnemu czytelnikowi. Pozwala mu dostrzec wrażliwość niektórych z bohaterów. Każdy z nich odgrywa ważną rolę w tej opowieści i przedstawia swoją postawą realistyczne zachowania młodego człowieka i jego stosunek do niektórych osób, między innymi tych o niekiedy powszechnie piętnowanej orientacji seksualnej. Zauważyć możemy nie tylko negatywne poczynania rówieśników względem siebie, ale także te ich integrujące i podtrzymujące na duchu. Dowiemy się jednak, że wpływy jednej osoby mogą mieć druzgocące znaczenie na innych i przekonamy się, że pod żadnym pozorem nie można im ulec. Pomimo tego, iż książka ma refleksyjny charakter to młody człowiek może z łatwością odnaleźć tam siebie. Bohaterowie bowiem są nastolatkami, chodzą na imprezy, chcą się bawić i szaleć. Po wielu latach dowiemy się, co zostało im ze swoich młodzieńczych marzeń. Taki przeskok czasowy również zachęca do zastanowienia się nad pewnymi sprawami i własnym stosunkiem do innych. Warto sobie uświadomić, że szacunek drugiemu człowiekowi należy się niezależnie od płci i upodobań a zagubione osoby trzeba obdarzyć swoim wsparciem, póki jest jeszcze na to czas. 


Hodowla to opowieść poruszająca ważny temat wolności i swobody nastolatków we współczesnym społeczeństwie. Pozwala nam postawić się na miejscu piętnowanej osoby i zrozumieć jej odczucia oraz dostrzec zagubienie, któro ją dosięga. Historia bohaterów tej książki wciąga od pierwszej strony, autorka potrafi zaintrygować czytelnika. To ważny przekaz w stronę młodzieży i przede wszystkim jej opiekunów - rodziców i nauczycieli. Wszyscy bowiem mamy prawo do szczęścia a bycie innym wcale nie musi być skazą i powodem do smutku. Lektura niezwykle interesująca, nie trąci moralizmem, ale pozwala młodemu czytelnikowi wczuć się w problemy i dylematy swoich rówieśników.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Adamada.

niedziela, 17 lutego 2019

Jessie Burton - "Marzycielki"

Autor: Jessie Burton
Ilustracje: Angela Barrett
Tytuł: Marzycielki
Wydawnictwo: Literackie
Premiera: 27 lutego 2019
Liczba stron: 160
Ocena: 8/10

Opis:

Dla dwunastu córek króla Alberta śmierć królowej Laurelii oznacza nie tylko utratę matki. Decyzją ojca dziewczęta zostają objęte ścisłą ochroną. Odbiera się im ukochane lekcje, przedmioty, i – co najważniejsze – osobistą wolność.
Jednakże siostry, zwłaszcza najstarsza z nich, księżniczka Frida, nie zgadzają się na taki los. Jest coś, co nadal posiadają i czego ojciec nie może im odebrać: siła wyobraźni. Mogąc polegać wyłącznie na własnej pomysłowości, królewny podejmują walkę o życie na swoich warunkach.

Recenzja:

Bardzo lubię baśnie w klimacie Tysiąca i jednej nocy, a właśnie taką lekturę zapowiadała okładka oraz opis najnowszej książki Jessie Burton (Miniaturzystka, Muza). Moje skojarzenie było jak najbardziej trafne, bowiem Marzycielki okazały się magiczną opowieścią i jestem przekonana, że każdy miłośnik egzotycznych przygód się zakocha – niezależnie od wieku. 

Zacznę od tego, że Marzycielki to historia wielowymiarowa, która jest nie tylko baśnią o rezolutnych księżniczkach, ale także smutną gawędą o błędach i strachu. Młodsi czytelnicy bez wątpienia zakochają się w fantastycznych aspektach całości, jak choćby mówiące zwierzęta, harce na parkiecie z niedźwiedziami oraz inne, nietuzinkowe przygody. Sympatię budzi także dwanaście bohaterek o odmiennych charakterach i pasjach (jako ciekawostkę dodam, że narratorem powieści jest właśnie jedna z sióstr). Dorośli natomiast spojrzą na tę bajkę inaczej – można z niej wyczytać wiele prawd z życia wziętych i nie tylko. Żałoba i ból często zmieniają postrzeganie naszego świata, a z troski napędzanej strachem często można uczynić coś okrutnego… 

Bo choć niektóre rzeczy istnieją poza naszym zasięgiem, nie oznacza to wcale, że są nieprawdziwe.

Marzycielki ukazują także potęgę marzeń, wyobraźni oraz zachęcają do pielęgnowania swoich talentów i pasji. Baśniowy styl, który towarzyszy nam na każdej stronie opowieści, oczarowuje i tworzy niesamowitą, wręcz orientalną atmosferę. Podobnie ilustracje Angeli Barrett – one również zdają się krzyczeć do czytelnika, by nie bał się ponieść fantazji i… był po prostu sobą. Książka Jessie Burton zwyczajnie przelewa w czytelnika mnóstwo ciepła, mądrości i zachęca do bycia sobą. Bo bycie sobą oznacza swoistą wolność…

Dzięki Marzycielkom spędziłam czarujący wieczór, pełen refleksji, uśmiechu i tęsknoty. Jednakże, choć to powiastka na jeden wieczór, jestem przekonana, że ta przygoda pozostanie ze mną na długo. Polecam tę książeczkę zarówno dzieciom, jak i rodzicom – zostaniecie całkowicie oczarowani i porwani do miejsca wprost z najbarwniejszych snów. Ta powieść pozwala zrozumieć znaczenie prawdziwej wolności.