Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 sierpnia 2020

Ulf Stark - "Mój przyjaciel Percy, Buffalo Bill i ja"


 
Autor: Ulf Stark
Ilustracje: Magdalena Kucharska
Tytuł: Mój przyjaciel Percy, Buffalo Bill i ja
Wydawnictwo: Zakamarki
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 244
Ocena: 8/10
Wiek: 9+

Opis:  
 
Jak każdego lata Ulf wybiera się z rodzicami i bratem do dziadków na wyspę. Tym razem dołącza do nich Percy, dla którego są to pierwsze takie wakacje. Chce spróbować wszystkiego, co robi się latem na wyspie – od prostowania gwoździ po zabawę w Indian. 
 
Ulf nie jest zachwycony jego obecnością. Planował w tym roku zdobyć serce Pii, która jednak zdaje się zabiegać o względy Percy’ego. Co z tego wyniknie? Miłosne cierpienia Ulfa dobrze rozumie jego dziadek. Bo czyż to nie z miłości przeobraża się w Buffalo Billa, bohatera Dzikiego Zachodu? 
 
Trzecia część trylogii opartej na wspomnieniach Ulfa Starka z dzieciństwa spędzonego w Stureby oraz z wakacyjnych wyjazdów na wyspę Möja. Autor doskonale przeplata humor z powagą, wywołując u czytelnika zarówno uśmiech, jak i wzruszenie. 
 
Książki o Ulfie można czytać po kolei, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zacząć od dowolnego tomu. 
 
Recenzja:

Wakacje wkrótce się skończą. Nie możemy zatrzymać zbyt szybko płynącego czasu i już niebawem dzieci powrócą do szkoły. Jesteśmy jednak w stanie zachować w swojej pamięci wspomnienia z tego fantastycznego okresu. Te najfajniejsze warto także sobie zapisać. Tak też zrobił Ulf Stark - autor książek dla dzieci. Powieść opartą na faktach, zatytułowaną Mój przyjaciel Percy, Buffalo Bill i ja zamówiłam z polecenia koleżanki, nie czytając nawet jej opisu. Nie wiedziałam zatem, że jest to trzecia część trylogii. Na szczęście można ją czytać jako odrębną historię. Czy wspomnienia autora z wakacji wzbudziły w nas chęć ich samodzielnego przeżycia? Muszę zaznaczyć, że są one bardzo realistyczne i bliskie mi samej, aż do tego stopnia, iż proponuję, aby rodzice również je przeczytali, by przypomnieli sobie jak to jest być dzieckiem i ofiarowali swoim pociechom w prezencie nieco wolności.

Wakacje spędzone na wsi u dziadków nie mają sobie równych. Pamiętam te beztroskie dni, kiedy wraz z rówieśnikami biegaliśmy całymi dniami nie przejmując się niczym. Myślę, że sama ze swoich wspomnień mogłabym napisać ciekawą książkę dla dzieci. Współcześnie w dobie wszechobecnej komputeryzacji dzieci zatracając się w niej nie dostrzegają piękna podwórkowej zabawy i zwariowanych wakacji spędzonych na świeżym powietrzu. Ulf Stark otwiera nam wszystkim oczy na istotę (nie)zwyczajnych wakacji, które mogą rozegrać się całkiem niedaleko, wystarczy wyjść z domu, zebrać ekipę i dać się ponieść dziecięcej wyobraźni.

 
 
Dziesięcioletni Ulf co roku spędza wakacje na wyspie u swoich dziadków. Tym razem są one wyjątkowe, ponieważ towarzyszy mu ekscentryczny kolega, którego obecność początkowo nie jest zadowalająca dla pozostałych członków rodziny. To dla Percy'ego - chłopca z miasta fantastyczne przeżycie, więc chce on zaznać wszystkich dziecięcych rozkoszy. Jego bezpośredniość i niejakie szaleństwo niejednokrotnie wpędzają Ulfa w niezręczne sytuacje. Powagi wszystkim wydarzeniom dodaje obecność wiecznie zdenerwowanego dziadka oraz pewna niedostępna dziewczyna, do której Ulf wzdycha w ukryciu. Czy takie wakacje można uznać za udane i szczęśliwe? Ależ tak! Ostrzegam tylko, że niektórych mogą zdziwić pewne sceny, gdyż kompletnie nie przystojną one dzieciom w tym wieku. Jednak ten, kto z dystansem spojrzy w swoją przeszłość potraktuje je z przymrużeniem oka i wyrozumiałością dla dziecięcej ciekawości świata i różnych - niekoniecznie odpowiedzialnych - doświadczeń, których są uczestniasmi bohaterowie tej publikacji.

 
 
"Nie wiem, dlaczego tak mnie bawiło straszenie babci. Może dlatego, że zawsze była taka spokojna. Zazwyczaj siedziała w fotelu przy oknie zanurzona w swoim własnym świecie, otoczona dymem tytoniowym jak bańką, łagodna i nieprzystępna. A dziś, kiedy byłem smutny i zły, tym bardziej miałem ochotę ją nastraszyć."
 
Książka ta została wydana w twardej okładce i jest sentymentalną podróżą do dzieciństwa autora, a dla wszystkich czytających ją dzieci obrazem niezapomnianych przygód i przykładem na to, że wakacje bez wynalazków współczesnej technologii mogą być wyjątkowe. Rozdziały są ciekawie zatytułowane oraz mają odpowiednią długość, dlatego ich czytanie nie ciągnie się w nieskończoność. Gdzieniegdzie pojawiają się ciekawe rysunki sprawiające wrażenie jakbyśmy czytali pamiętnik autora, chociaż pod względem technicznym tekst publikacji nie ma żadnych cech charakterystycznych tego gatunku literackiego. Ulf Stark dzieli się z nami osobistymi doświadczeniami ukazując nie tylko swoje wakacyjne przygody, ale także relacje rodzinne. Momentami wtrąca poważniejsze przemyślenia, dlatego wydawca dobrze określił grupę wiekową odbiorców. Podczas czytania niektórych scen wspólnie z pociechami możecie czuć się zażenowani, ale to także jest sprawdzian dla rodziców z gotowości do przeprowadzenia rozmowy na każdy temat. W końcu dziesięciolatki są już na tyle poważne, że zaczynają być zainteresowane wszelkimi tematami, dotyczącymi ich rozwoju - nie tylko emocjonalnego, ale także fizycznego.
 
Mój przyjaciel Percy, Buffalo Bill i ja to epicka podróż do świata dziecięcych przygód z wakacyjnego okresu. Wartości dodaje jej to, że wydarzyły się one naprawdę i nie zostały w żaden sposób zmienione, upiększone ani ocenzurowane. Poczujcie zatem ducha wolności i przeżyjcie najbardziej zwariowane wakacje w waszym życiu, nie musicie wcale wyjeżdżać zbyt daleko, by dobrze się bawić.  

 

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zakamarki.

poniedziałek, 10 sierpnia 2020

Paula Rawsthorne - "Nowy chłopak"

 

Autor: Paula Rawsthorne
Tytuł: Nowy chłopak
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 26.02.2020
Liczba stron: 384
Wiek: 15+ lat
Ocena: 10/10

Opis:

Czy wierzysz w to, że istnieją ludzie idealni? Kiedy nowy chłopak – Jack - pojawia się w szkole Zoe, wzbudza w dziewczynie nieufność.
Jest tak doskonały, że wydaje się nieprawdziwy. Ale Zoe wkrótce ulega jego urokowi. Zaczynają się spotykać i dziewczyna przez jakiś czas jest nim oczarowana.
Jednak z czasem z pozoru perfekcyjne zachowanie Jacka zaczyna wzbudzać niepokój. Czy Jack jest zbyt dobry, aby mógł być prawdziwy?

 
Recenzja:

Nikt z nas nie jest idealny. Wszyscy mamy jakieś wady, z którymi staramy się walczyć. Oczywiście posiadamy też różne uczucia i poddajemy się wszelakim emocjom. To wszystko sprawia, że podejmowane przez nas decyzje czasami są błędne a nasza codzienność dalece wybiega od obranych planów i wyobraźni. Nie możemy być mistrzami w każdej dziedzinie. W niektórych sprawach jesteśmy najlepsi a w innych nie dajemy sobie rady. I jest to zupełnie normalne, bo nie da się być perfekcyjnym w tysiącach aspektów życia. Nawet jeśli pewne osoby sprawiają takie wrażenie, to muszą mieć swój słaby punkt, który w końcu wychodzi na światło dzienne. Sięgając po powieść Nowy chłopak byłam zaintrygowana jej bohaterem - nieskazitelnym i wspaniałym nastolatkiem. Jaką tajemnicę skrywa chłopak za maską swej niezwykłości? Przekonajcie się, jak łatwo zostajemy poddani manipulacji, ślepo podążając za współczesnymi trendami. Zwłaszcza w świecie nastolatków budzi to szczególną uwagę, gdyż to właśnie oni naśladując innych zatracają przez to samych siebie. A to może mieć drastyczne skutki...


Książki z nastoletnimi bohaterami w rolach głównych skutecznie mnie do siebie przyciągają, a zwłaszcza te wydawane przez Zieloną Sowę. Najczęściej autorzy poruszają w nich naprawdę ciekawe i ważne tematy. Tym razem też tak było. Paula Rawsthorne dodatkowo prowadzi swoją historię w intrygujący sposób, który sprawia, że czyta się ją z wielkim zainteresowaniem. Nastolatki odnajdą w niej nie tylko romantyczny wątek, ale także rozważania nad psychologicznym aspektem ludzkiej natury. Powieść ta zachwyci także osoby lubiące nutkę tajemniczości i historie przesiąknięte niepewnymi rozwiązaniami. Muszę przyznać, że już dawno nie czytałam takiej wciągającej opowieści.

" (...) wszyscy mamy potencjał, aby przejąć kontrolę nad swoim życiem, ale wielu z nas za bardzo się tego obawia, więc rezygnujemy z wolności i pozwalamy, żeby naszym życiem rządzili inni ludzie, przypadek, ideologia polityczna, społeczeństwo (...)"

Zoe jest zwyczajną nastolatką, która właśnie rozpoczyna naukę w nowej szkole. Od lat przyjaźni się z Ethanem, Jodie i Sonią. Łączą ich bardzo dobre relacje i wszyscy oni świetnie się dogadują. Pierwszego dnia nauki poznają Jacka - na pozór idealnego chłopaka, który właśnie przeprowadził się do ich miasteczka. Każdy uczeń jest pod wrażeniem jego umiejętności i charakteru. Jednak ta doskonałość nie do końca przekonuje Zoe. Dziewczyna zbliżając się do Jacka zaczyna się w nim zakochiwać, ale jednocześnie jego zachowanie budzi w niej więcej podejrzeń. Nastolatka podejrzewa, że nowy kolega i jego rodzice ukrywają przed wszystkimi jakąś tajemnicę. Czy ma rację i czy uda jej się ją rozwiązać zanim komuś stanie się krzywda? Wraz z rozwojem akcji napotykamy na kolejne tajemnicze wydarzenia, które intrygują, zachęcają do ich analizy i przewidywania dalszej części historii. Jej nieco mroczny klimat zawraca w głowie i sprawia, że czytelnik żyję poznawaną powieścią.

Autorka wykreowała rozbudowany świat przedstawiony w swojej powieści wyróżniający się szczegółowymi opisami otoczenia bohaterów, ich wyglądu i osobowości, a także przeszłości i więzi rodzinnych. Wszystkie postaci są ciekawe i prezentują sobą odmienne style, co jest niezwykle interesujące dla czytelników. Paula Rawsthorne posługuje się wyszkolonym językiem, jednakże mimo to jest on nieskomplikowany i przyjemny w odbiorze dla nastoletnich czytelników. Cała historia okazała się dobrze przemyślaną, wszystkie wątki idealnie się ze sobą łączą sprawiając, że jej czytanie jest niczym słuchanie perfekcyjnie skomponowanej melodii. Z powieści płynie także ważny dla młodzieży przekaz o poddawaniu się wpływom innych osób i postrzeganiem rzeczywistości przez z góry założone uprzedzenia. Pojawiają się tu także romantyczne sceny, jednak ich klimat skłania się bardziej ku mrocznej stronie miłości. Świetna książka dla nastolatek, ale i dorosłych wielbicielek niebanalnych i nieoczywistych opowieści.


Nowy chłopak potrafi manipulować, zawładnie waszym umysłem i nie pozwoli byście o nim szybko zapomniały. Miłość ma różne oblicza, lubi zaskakiwać, czasami bywa też zaborcza. W tej historii odnajdziecie całą gamę uczuć wplecionych w intrygującą fabułę i odzwierciedlających pragnienia współczesnego społeczeństwa. Pamiętajcie, że nikt nie jest idealny, nie możecie o tym zapomnieć. 

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

sobota, 8 sierpnia 2020

Anna Piasecka-Byra - "Rybka Klara chce mieć przyjaciela"; "Mops Henio dostaje kość"

Autor: Anna Piasecka-Byra
Ilustrator: Małgorzata Detner
Tytuły: Rybka Klara chce mieć przyjaciela; Mops Henio dostaje kość
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 26.02.2020
Liczba stron: 24
Wiek: 1-3 lat
Ocena: 9/10
 
Opis:  
 
Rybka Klara czuje SMUTEK
Książka dla najmłodszych czytelników zawierająca wszystko, co musicie wiedzieć o SMUTKU – kiedy i dlaczego go czujemy i co albo kto pomoże nam go przegonić.

Rybka Klara się nie uśmiecha, nie pluska wesoło w wodzie. Jest smutna, bo nie ma się z kim bawić. Rybka bardzo potrzebuje przyjaciela. Przyjaciel nie pozwoli Matyldzie się smucić.
***
Mops Henio czuje RADOŚĆ
Książka dla najmłodszych czytelników zawierająca wszystko, co musicie wiedzieć o RADOŚCI – kiedy i dlaczego ją czujemy i jak wiele rzeczy może nam ją dać.

Mops Henio się cieszy! Dostał dziś smaczną kość, przyniósł kapcie taty, odnalazł ulubioną zabawkę kota Ryszarda i rozweselił Małgosię. Razem z pieskiem cieszą się wszyscy domownicy. Co za radość!
 
Recenzja:

Emocje towarzyszą nam każdego dnia i w zależności od konkretnej sytuacji są przyczyną różnych reakcji i zachowań. Ten temat jest bardzo ważny nie tylko w świecie dorosłych, ale także w świecie dzieci. Warto od najmłodszych lat zachęcać nasze pociechy, by opowiadały o tym, co czują i nie ukrywały swoich emocji. Maluchom nie jest łatwo zrozumieć wahań swojego samopoczucia, nie wiedzą, czy zachowują się odpowiednio w danej chwili, a wręcz nie analizują jeszcze dlaczego są w takim a nie innym nastroju. Przyjmują fakty, jakimi są. Czas na refleksję przychodzi znacznie później. Jednak już dwulatek potrafi zinterpretować uczucie radości i smutku oraz odpowiednio na nie zareagować. Czy historyjki o rybce Klarze i mopsie Heniu wpływają na maluchy w taki sposób, by zaczęły interesować się emocjami? W pewnym stopniu tak, a dodatkowo także wskażą im kierunek takich dokonań, które będą w stanie zmienić smutek w radość.


Mój dwulatek oczywiście nie umie jeszcze opanowywać swoich emocji. Nie ma się czemu dziwić, bowiem nawet dorośli czasami mają z tym problem. Takie malutkie dziecko, czuje radość, gdy wszystko idzie po jego myśli, gdy rodzice mu niczego nie zabraniają, ale także wtedy, gdy wspólnie z nim spędzają czas. Smutek natomiast towarzyszy mu wówczas, gdy nie dostanie tego, czego chce lub kiedy nie może pójść na plac zabaw. Nawet maluszek jest już spragniony relacji z rówieśnikami, chociaż z rezerwą podchodzi do nowo poznawanych osób. Dzięki rybce Klarze zrozumiemy, jak ważna jest obecność drugiego człowieka w życiu naszego dziecka, w ogóle w życiu każdego, nawet zwierzaka. Mops Henio natomiast nauczy nas w jaki sposób możemy sprawiać innym radość. Obie książeczki w przystępny i prosty sposób ukazują przyczyny smutku i radości oraz konsekwencje owych emocji.

Rybka Klara jest bardzo samotna. Widzi, że piesek bawi się z kotkiem i chciałaby żeby także z nią ktoś miło spędził czas. Jednak mieszka w swoim akwarium sama i nie może się z niego wydostać. Zabawa w pojedynkę nie sprawia jej przyjemności. W końcu przygnębienie rybki dostrzega Małgosia, która ma świetny pomysł, jak rozweselić samotną Klarę. Czy nowy mieszkaniec akwarium sprawi, że rybka pożegna swój smutek? Oczywiście! Przecież wspólna zabawa w chowanego jest taka fascynująca. Autorka tekstu w ciekawy sposób przekazuje nam, że wszelkim smutkom może zaradzić wspólna zabawa i nowe towarzystwo.



Natomiast mops Henio to pomocny i radosny zwierzak, który każdego rozwesela. Biega po całym domu sprawiając wszystkim radość. Jego zadowolenie udziela się wszystkim, do których podbiega. Henio wie, jak poprawić dziewczynce humor, wie także czym najchętniej bawi się kotek. W nagrodę za skuteczne pocieszanie dostaje kość. Czy piesek uraduje się z takiej niespodzianki? Ba! Nie może być inaczej, w końcu psiaki uwielbiają bawić się kośćmi. W tej opowieści dostrzegamy, że nie potrzeba wiele, aby poczuć radość i że poprawianie nastroju innym wynagradza nam uśmiechem a czasami nawet może dodatkowym prezentem, czyli po prostu wprawia nas w stan zadowolenia.

Obie książeczki mają twardą okładkę i piękne, kolorowe ilustracje. Historyjki te opisane są prostym językiem, jednakże młodsze dzieci mogą jeszcze nie być w stanie wysłuchać ich do końca, zdanie po zdaniu. Osobiście polecam te książeczki nieco starszym dzieciom, myślę że najwięcej skorzystają z nich co najmniej trzylatki. Podoba mi się pomysł na tę serię i jej poprowadzenie. Autorka tekstu ciekawie rozwija swoje opowieści, z których można wiele się nauczyć i wywnioskować o odczuwanych przez ludzi emocjach. Starsze dzieci z pewnością chętnie przeczytają je samodzielnie. W tekście zostały podkreślone słowa opisujące uczucia postaci występujących w książeczkach, co zachęci czytelników do analizowania ich przyczyn i konsekwencji. Maluchy natomiast będą bardziej skupione na ilustracjach. Nie sugerujcie się zatem tym, że wydawca określił górną granicę wieku odbiorców tych publikacji na trzy lata, gdyż spokojnie możecie sprezentować je nawet pięciolatkom. Naprawdę są one bardzo ciekawe i pouczające.



Rybka Klara chce mieć przyjaciela i Mops Henio dostaje kość to fantastyczne książeczki o emocjach dla najmłodszych czytelników. Po ich przeczytaniu dzieci będą wiedziały, jak zażegnać smutek oraz przekonają się, że zdecydowanie warto sprawiać radość innym. Zwierzęcy bohaterowie staną się dla nich godnymi naśladowania wzorami. Wspaniała seria, której nie może zabraknąć w waszych domach.

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

czwartek, 6 sierpnia 2020

C.G. Drews - "Tysiąc idealnych nut"


Autor: C.G. Drews
Tytuł: Tysiąc idealnych nut
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 13.03.2019
Liczba stron: 304
Wiek: 15+ lat
Ocena: 9/10

Opis:

Pełna emocji opowieść o muzyce, przemocy, ale i nadziei.

Beck nienawidzi swojego życia, swojej brutalnej matki, swojego domu. Nade wszystko jednak nienawidzi gry na fortepianie, do której zmusza go matka godzina po godzinie, dzień po dniu. On nigdy nie zagra tak idealnie jak ona. Ale Beck jest zbyt przestraszony, aby jej się przeciwstawić i ujawnić swoją prawdziwą pasję, którą jest komponowanie muzyki. Najmniejsza sugestia buntu z jego strony kończy się przemocą.
Kiedy Beck spotyka August, dziewczynę pełną życia, radości i energii, zaczyna budzić się w nim miłość i przebłyskuje w nim myśl o ucieczce przed bolesną egzystencją. Czy odważy się sięgnąć po wolność?

Recenzja:

Wydawać by się mogło, że mieć pasję, której rozwój i udoskonalanie wypełnia całe dnie to wielkie szczęście i szansa na spełnienie marzeń. Okazuje się jednak, że nasz talent może być także naszym utrapieniem. Współcześnie rodzice stawiają ogromne wymagania swoim dzieciom, nakładając na nich wiele dodatkowych zajęć. Niekiedy chcąc przelać na swoich potomków własne ambicje nie dostrzegają ich cierpienia. W konsekwencji zamiast radości, dzieci odczuwają presję i zaczynają nienawidzić tego, co kiedyś było sensem ich życia. Tysiąc idealnych nut wręcz w brutalny sposób przedstawia nam problem nastolatka, który został uwięziony w sidłach niespełnionych marzeń swojej matki. Czy my jako dorośli możemy nauczyć się czegoś z tej opowieści? Oczywiście. Przede wszystkim tego, by podarować naszym pociechom trochę wolności. Mam również nadzieję, że wszyscy stłamszeni nastolatkowie po przeczytaniu tej powieści staną się odważniejsi i znajdą siłę na to, by zawalczyć o samego siebie.


Pamiętam, że gdy byłam dzieckiem i przynosiłam dobre oceny ze szkoły, czułam wielką dumę widząc zadowolenie na twarzy moich rodziców i słysząc od nich podbudowujące mnie pochwały. Pamiętam także, że miałam koleżankę, która bardzo starała się dobrze uczyć, ale pomimo tego zamiast piątek najczęściej otrzymywała czwórki. Jej mama nie była tym usatysfakcjonowana, czego wcale nie ukrywała. Widziałam ból i cierpienie tej dziewczyny, bardzo jej współczułam. Teraz miałam okazję przypomnieć sobie o niej, ponieważ w podobnej sytuacji znalazł się bohater Tysiąca idealnych nut - nieważne jak bardzo, by się poświęcał doskonaląc grę na pianinie, nigdy nie usłyszał dobrego słowa od swojej mamy. Dopuszczała się ona nawet rękoczynów względem niego i winiła go za utraconą szansę na rozwój własnej kariery. To ogromnie smutna historia, która przeraża swoim przebiegiem a jednocześnie daje nadzieję na wyprostowanie drogi w kierunku spełnienia swoich pragnień.


Beck to zdolny nastolatek, który mieszka z matką i młodszą siostrą. Chłopiec nienawidzi swojego życia, ponieważ rodzicielka zmusza go do wyczerpujących treningów na fortepianie. Beck jest samotnikiem i nie ma przyjaciół, ale pewnego dnia na potrzeby szkolnego projektu zostaje połączony w parę z najlepszą uczennicą w szkole. August jest nietypową i empatyczną dziewczyną. Dostrzega, że w życiu Becka dzieje się coś niedobrego. Czy nastolatek w końcu odważy się przeciwstawić despotycznej matce? Czy jego życie może być jeszcze normalne? Trudne doświadczenia, których jesteśmy świadkami czytając tę książkę uzmysławiają nam jak destrukcyjny wpływ na swoich najbliższych ma nieszczęśliwy człowiek. Trudno uwierzyć, że matka może w ten sposób  traktować własnego syna. Jednak mimo tego, że jest to fikcja literacka, powinniśmy mieć świadomość, że podobne historie dzieją się także w rzeczywistości. Jedne są mniej przerażające, inne bardziej, ale wszystkie one zabierają dzieciom szansę na szczęśliwe dzieciństwo i dalsze życie.

Fabuła tej powieści jest oryginalna i odważna. Autorka prowadzi nas przez nią w intrygujący sposób, powoli zapoznając nas z uczuciami, oczekiwaniami i przeszłością bohaterów. Postaci przez nią wykreowane są realistyczne, tętniące życiem i emocjami. Ponadto posługuje się ona sugestywnymi opisami, skutecznie pobudzającymi wyobraźnię czytelników. Bardzo spodobała mi się kreacja August - beztroskiej, pewnej siebie i wiecznie radosnej nastolatki. Jest ona przeciwieństwem Becka - odosobnionego, smutnego i cichego dziwaka. Drews zestawiła te charaktery pokazując, że każdy z nas może niespodziewanie spotkać na swojej drodze takiego anioła, który będzie chciał zarazić wszystkich swoim uśmiechem. Również rodzina August i relacje w niej panujące są zupełnie inne niż te w domu Becka. Ten kontrast w wyraźny sposób podkreśla, że wystarczą chęci, by otworzyć się na miłość i zakopać przeszłość. Nie każdy jest jednak w stanie tego dokonać...


Tysiąc idealnych nut rozdrapie wasze serca a nastolatkom uświadomi, że zawsze mogą mieć gorzej i że w życiu nie ma sytuacji bez wyjścia. Pokaże, że pasja stająca się obsesją może zniszczyć człowieka a niespełnione pragnienia wyjałowić człowieka z wszelkich pozytywnych uczuć. Jednak ma ona też pozytywny wydźwięk i pokazuje, iż nawet beznadziejne sytuacje mogą mieć swój kres. Trzeba tylko odważyć się... naprawdę żyć, nie wegetować w skorupce zapełnionej czyimiś oczekiwaniami. Odważcie się poznać tę historię. Polecam nie tylko nastolatkom. Jest naprawdę niezwykła i wartościowa. Nie wyciska łez, ale szokuje i zatrzymuje czas, zmuszając do pewnych przemyśleń.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

sobota, 1 sierpnia 2020

Rafał Skarżycki & Tomasz Lew Leśniak - "Hej, Jędrek! Znowu pod górkę?"

Autor: Rafał Skarżycki
Ilustrator: Tomasz Lew Leśniak
Tytuł: Hej, Jędrek! Znowu pod górkę?
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 224
Wiek: 6-14 lat
Ocena: 10/10

Opis:
 
Wakacje to najlepszy czas na przygodę! Przynajmniej według Jędrka i jego paczki: Witka, Grubego i Karoli. A ponieważ z podziwu godną łatwością pakują się w kłopoty, na brak atrakcji nikt nie może narzekać.
 
Nigdy nie jest tak źle, żeby nie mogło być gorzej. Stodoła zamiast hotelu na obozie karate to tylko pozornie największy wakacyjny problem. Jeśli do tego sensei już pierwszego dnia łamie nogę, a neandertalczyków można spotkać pod każdą szerokością geograficzną, to... i tak nie wszystko, co może człowiekowi popsuć lato.
Czy Jędrek i jego ekipa wyjdą zwycięsko z kolejnych tarapatów?
 
"Hej, Jędrek!" to seria dla czytelników szukających wciągającej akcji, nieszablonowych bohaterów i szalonego humoru!

Recenzja:

Wakacje to wyjątkowy okres dla każdego dziecka. Co prawda w tym roku nie były one wyczekiwane z aż tak wielkim utęsknieniem jak zazwyczaj (oczywiście z powodu nauczania zdalnego spowodowanego przez pandemię koronawirusa), ale i tak jest to czas niezwykły zarówno dla rodziców, jak i dla ich pociech. Dzisiaj, kiedy już połowę lata mamy za sobą, chciałabym zaproponować wam książkę dla nieco starszych dzieci, której akcja rozgrywa się właśnie w ten letni czas - czas odpoczynku od nauki i szkolnych obowiązków. Być może niektórzy z was znają już serię Hej, Jędrek!, gdyż Znowu pod górkę? to już jej siódmy tom. My czytając go mieliśmy do czynienia z Jędrkiem po raz pierwszy, ale na pewno to nie będzie koniec naszej znajomości z tym ciekawym i przebojowym chłopcem. Co zachwyciło nas w jego historii? Z pewnością to, że była ona pełna humoru i to takiego na najwyższym poziomie.



Wakacyjne przygody zawsze wspomina się z sentymentem. Starsze dzieci często wyjeżdżają już bez swoich rodziców na różne obozy i kolonie, gdzie starają się zakosztować nieco wolności, a przede wszystkim odpocząć i przeżyć podróż pełną wrażeń. Niestety nie każde dziecko ma możliwość takiego wyjazdu, ale może znaleźć się w takim miejscu za pomocą swojej wyobraźni i książek. Czytanie to także bardzo dobra zabawa, nawet z dala od nadmorskiej plaży, przy okazji inspirująca i zachęcająca do próby przeżycia wakacji w równie atrakcyjny sposób, mimo pozostania w domu lub spędzania ich w mniej obleganych przez urlopowiczów miejscach. Zaś Jędrek to żywiołowy bohater, który wyjechał na wakacyjny obóz, ale jego opowieść jest dowodem na to, że jednak czasami warto zostać w domu... albo i nie.

Jędrek trenuje karate i wraz z kolegami z klasy oraz swoim trenerem wyjeżdża na obóz, podczas którego będzie relaksował się i doskonalił posiadane już umiejętności sztuki walki. Gdy uczestnicy wyprawy docierają do celu okazuje się, że trafili nie tu, gdzie chcieli i myśleli, a miejsce im przeznaczone znacznie odbiega od ich oczekiwań. Zamiast luksusowego pensjonatu czeka na nich nocleg w stodole na stercie siana, a zamiast ciepłej wody w jeziorze, ich nogi będą oblewać arktyczne prądy. Co jeszcze spotka Jędrka podczas jego "wymarzonych" wakacji? Dodatkową atrakcją będą.. pięści trzech okolicznych osiłków i zabawa w detektywa. Jak zatem niektórym już wiadomo: tam gdzie pojawia się Jędrek, tam nie ma miejsca na nudę.




Historia  wciąga swoim przebiegiem, czyta się ją szybko i z wielką ciekawością. Autor wplótł w tą opowieść wiele zabawnych scen, które śmieszą bez konieczności zastosowania brzydkich słów i są po prostu zabawne w cywilizowany i kulturalny sposób, idealny dla młodszych i starszych dzieci. Swoim tekstem przekazuje czytelnikom także pewne wartości traktujące o tym, że trzeba być silnym i nie można chować głowy w piasek, ale walczyć o swoją dumę i marzenia. Wątek detektywistyczny sprawia, że fabuła w pewnym momencie staje się przesiąknięta tajemniczością. Zakończenie i rozwiązanie zagadki nie jest oczywiste. Całość sprawia pozytywne wrażenie i zachęca do sięgnięcia po pozostałe tomy z serii. Jeśli jeszcze jej nie znacie nie przejmujcie się tym, bo nawet czytając wyłącznie tę część można doskonale się w niej odnaleźć i czerpać przyjemność z tego, co nam oferuje.


Konturowe ilustracje świetnie oddają opisy akcji i dialogi bohaterów. Książka zawiera elementy komiksu, co sprawia, że jej czytanie daje jeszcze więcej frajdy. Koniecznie pokażcie ją swoim dzieciom złaknionych niecodziennych przygód i tym, którzy niechętnie podchodzą do czytania, bo być może, dzięki Jędrkowi przekonają się, że czas spędzony z książką naprawdę można uznać za fantastyczną zabawę.


Hej, Jędrek! Znowu pod górkę? wciągnie was w przygodę pełną zabawy i humoru. Zachęci do działania i zaufania własnym możliwościom. Bycie sobą to wielka sztuka, przekonajcie się, że nie potrzeba zbyt wiele, aby wasze wakacje stały się wyjątkowe. Kto wie, czy z waszego podwórka nie zniknie jakaś kura? Czy odważycie się ją odszukać? 



Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Nasza Księgarnia.

czwartek, 23 lipca 2020

Boguś Janiszewski, Max Skorwider - "Wirus i inne drobne ustrojstwa"

Napisał: Boguś Janiszewski
Narysował: Max Skorwider
Tytuł: Wirus i inne drobne ustrojstwa
 Wydawnictwo: Publicat
Data wydania: 01.07.2020
Liczba stron: 64
Ocena: 10/10

Opis:

Nie bój się! Poznaj przeciwnika i dowiedz się, jak sobie z nim poradzić.

Nowa książka duetu Boguś Janiszewski, Max Skorwider.
Jej bohaterem jest Piotrek. Piotrek to wirus zwierzęcy. Choć tata tłumaczył mu, że wirusom trudno przeskakiwać z jednego gatunku na drugi, Piotrek marzy o tym, by zarażać ludzi. Bo tylko wtedy może zrobić światową karierę. Czy mu się to uda?
Przeczytaj tę historię do końca.

Z książki, dowiadujemy się :
- co to są wirusy i czym różnią się od bakterii
- jak się przenoszą, jak działają i czemu są odporne na antybiotyki
- jak ludzie się przed nimi bronią (higiena, kwarantanna, wzmacnianie odporności)
- co to jest układ odpornościowy i jak działa szczepionka.

Wciągająca opowieść z mnóstwem rzetelnych, zweryfikowanych przez fachowców informacji. 


Recenzja: 

Od pojawienia się koronawirusa w Polsce minęło już kilka miesięcy i mam wrażenie, że obecnie nie wzbudza on tylu emocji, jak na samym początku jego zaistnienia w naszym kraju, a jednak wciąż jest niebezpieczny i ciągle się rozprzestrzenia. Niektórzy z nas być może spontanicznie zmniejszyli swoją czujność względem tej całej trudnej sytuacji, inni - byli i są zmęczeni rygorystycznymi zasadami, tak więc chcą powrotu do normalności. Pomimo tego nadal powinniśmy zachować ostrożność i uczyć takiej postawy nasze dzieci. Im z pewnością trudno było i nadal jest przetrwać w izolacji od rówieśników. Naszym pociechom zrozumieć powagę sytuacji pomoże książka od wydawnictwa Publicat Wirusy i inne drobne ustrojstwa. Czy treść w niej zawarta będzie w stanie skupić uwagę młodszych czytelników i czy oprócz edukacyjnego przekazu także zachęci nas wszystkich do tego, by optymistycznie spojrzeć w przyszłość? Owszem, bo okazuje się, że w tej dość nierównej walce z koronawirusem wciąż mamy ogromne szanse na zwycięstwo!


Książki popularnonaukowe wcale nie muszą być nudne. Wirus i inne drobne ustrojstwa są tego doskonałym przykładem. Dzieci uwielbiają opowieści, bajki i opowiadania, dlatego pomysł, by przekazać im wiedzę o koronawirusie w sposób, który robi z niego głównego bohatera ciekawej historyjki jest jak najbardziej trafiony i zyskał nasze uznanie. Gdy zasady sanitarne nie są już tak rygorystyczne, powinniśmy nadal stać na straży zdrowia swojego i najbliższych. Żeby nasz mur obronny był trwały należy zrozumieć i poznać wroga, z którym toczymy bój. Jest nim koronawirus, ale nie tylko on. W naszej codzienności ciągle spotykamy się z różnymi wirusami i drobnoustrojami. Czytając wspólnie z naszymi pociechami książkę autorstwa Bogusia Janiszewskiego zyskamy cenne informacje i zdobędziemy siłę do dalszej walki z nimi. Jest to jedna z niewielu dostępnych publikacji na temat koronawirusa dla dzieci, z którą mieliśmy do czynienia. Po jej lekturze stwierdzam, że autor wyczerpująco potraktował ten temat.

Stając do walki z tym niewidzialnym gołym okiem wrogiem najpierw trzeba jak najlepiej poznać swój organizm i to umożliwi nam pierwsza część publikacji, zatytułowana Organizm i jego mieszkańcy. W kolejnej części głównym bohaterem stanie się koronawirus Piotrek, a w ostatniej dowiemy się jakie zagrożenia niesie ze sobą epidemia. Ten podział treści w przystępny sposób wprowadza dzieci w całą tematykę i płynnie prowadzi je przez wszystkie związane z nią ciekawostki i naukowe fakty. Ta książka jest skarbnicą rzetelnej i sprawdzonej wiedzy, z najnowszymi informacjami o naszym organizmie, bakteriach dobrych i złych, a w końcu o sławnym obecnie koronawirusie. Dzięki niej możemy wytłumaczyć najmłodszym, jak rozpoczęła się historia koronawirusa, jak z nim walczyć i czy mamy szansę go pokonać. 




Na wyróżnienie w tej książce zasługuje prosty i przystępny dla dzieci styl. W tekście odnajdujemy zabawne anegdotki, w których bohaterami są różne wirusy. Nie raz uśmiechniecie się podczas tej naukowo-fantastycznej wycieczki w głąb ludzkiego organizmu. Dodatkowym atutem są ciekawe ilustracje Maxa Skorwider, nadające bohaterom tej publikacji ludzkich cech, co pozwala dzieciom odebrać spotkanie z nimi nie tylko jako edukacyjną pogadankę, ale ciekawą opowieść mającą rzeczywiste odniesienie do istotnych obecnie spraw. Te wirusy porozumiewają się ze sobą, ich dialogi są sarkastyczne, widać, że autor lubi bawić się słowem. Wypowiedzi zostały umieszczone w komiksowych dymkach, czyta się je przyjemnie i z wielkim zainteresowaniem. Z pewnością dzieci nie będą chciały odkładać książki aż do przeczytania ostatniej jej strony. Informacje, które dzięki niej zdobędą pozostaną z nimi na długi czas. Pozwolą usystematyzować już posiadaną wiedzę i uaktualnić ją o to, o czym jeszcze nie mieli pojęcia.

Wirusy i inne drobne ustrojstwa to kopalnia rzetelnych i ciekawych informacji o naszym organizmie oraz o wirusach zagrażających ludzkości, a przede wszystkim koronawirusie. To opowieść pełna ciekawostek, w której wirusy nabierają innego wymiaru, dzięki czemu dzieciom łatwiej zrozumieć jest zagrożenie, które ze sobą niosą. Potraktujcie ją jaką lekcję, ale także przygodę będącą przykładem tego, iż warto wiedzieć więcej o naszych wrogach.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Publicat.

sobota, 18 lipca 2020

Ulf Stark, Charlotte Ramel - "Siostrzyczka"

Autor: Ulf Stark
Ilustracje: Charlotte Ramel 
Tytuł: Siostrzyczka 
Wydawnictwo: Zakamarki 
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 28 
Ocena: 9/10
Wiek: 0+ 

Opis: 

Najpierw jej nie było.
Potem była piłką w brzuchu mamy.
Teraz jest moją siostrzyczką.


Prosta, ciepła historia o tym, jak to jest, kiedy na świecie pojawia się młodsze rodzeństwo. Początkowo nie można się z nim ani porozumieć, ani za bardzo pobawić, ale można – poczuć się dużym i odpowiedzialnym!


Recenzja:

Bycie jedynakiem, czy też jedynaczką ma zarówno swoje plusy, jak i minusy. Jednak myślę, że każde dziecko czuje się komfortowo z tym, że rodzice poświęcają całą swoją uwagę tylko jemu. Co prawda niektóre dzieciaczki marzą o braciszku lub siostrzyczce, ale nie do końca zdają sobie sprawę z czym i z kim będą musieli się zmierzyć, kiedy ich pragnienie się spełni. Wówczas często czują się zaniedbane, a nawet wykorzystywane przez rodziców do opieki nad nowym członkiem rodziny. Warto zatem uświadomić pociechom, które czekają na nowego członka rodziny lub już się go doczekali, jak od tej chwili będzie wyglądała ich codzienność. Bowiem mieć rodzeństwo to zaszczyt. Książka pod tytułem Siostrzyszka dla najmłodszych dzieci w przystępny sposób pokazuje tę relację. Czy zatem trzeba bać się często krzyczącego malucha, który jeszcze tak niewiele potrafi? Oczywiście - nie i okazuje się także, że troska o niego może być naprawdę ciekawym doświadczeniem.


W najbliższym czasie nie spodziewam się powiększenia mojej rodziny. Mój młodszy synek ma dwa latka, a starszy  już dziewięć. Mimo to postanowiłam zamówić tę książkę, ponieważ do tej pory nie natrafiłam jeszcze na taką skierowaną do najmłodszych czytelników, która w zaledwie kilkunastu zdaniach opisywałaby relację pomiędzy rodzeństwem. Śmiem zatem stwierdzić, że nawet jeśli w waszych domach także nie planujecie przywitania nowego członka rodziny, to możecie sięgnąć po Siostrzyczkę, by na jej przykładzie przekazać dzieciom jak ważna jest odpowiedzialność za drugą osobę. Nie ograniczam zatem grona odbiorców tej publikacji do mam będących w ciąży z drugą pociechą. Wiadomo, że maluchy lubią dzidziusie i lalki (nawet chłopcy), dlatego same przeglądanie ilustracji może okazać się dla nich ciekawym zajęciem. U nas tak właśnie się stało.

Bohaterem tej krótkiej historyjki jest chłopczyk, który został obdarowany przez rodziców i los siostrzyczką. Dowie się on, że słodziutki niemowlaczek niewiele potrafi. Oczywiście mama po urodzeniu córki ma swoje obowiązki, dlatego pewnego razu prosi chłopca o przypilnowanie śpiącej dziewczynki. Kiedy maleństwo się budzi, okazuje się, że tylko ssanie kciuka jest w stanie go uspokoić. Czy pomimo tego, że nowa osoba w domu nie ma jeszcze żadnych zainteresowań, zdoła zdobyć serce starszego brata? Wystarczy, że się uśmiechnie i zamknie oczka do snu, by tak się stało.




Autor swoim krótkim tekstem opisuje okres pojawiania się drugiego dziecka w rodzinie. Za pomocą prostych zdań przedstawia najmłodszym czytelnikom, co taki mały człowieczek potrafi i czego wymaga od najbliższych mu osób. Niewątpliwie książka zaciekawi każdego malucha, ale tego nieco starszego, a więc takiego, który rozpoczął już trzeci rok życia. Młodsze pociechy mogą jeszcze nie okazywać tak wielkiego zainteresowania tematem, ale widok  małego dzidziusia na ilustracjach bardzo ich zadowoli. Z przejęciem będą wskazywać na małe zawiniątko i ekscytować się obserwowanym maleństwem. Publikacja ta jest także subtelnym przekazem dla dzieci mających rodzeństwo, dotyczącym tego, że chociaż ich wspólna codzienność nie zawsze jest taka, jak tego oczekują, to warto być razem. Możemy ten przekaz odnieść nawet do każdego, bo przecież wspólne relacje wymagają poświęcenia, a to w konsekwencji owocuje chwilami pełnymi szczęścia.

Wydanie w twardej oprawie emanuje elegancją odznaczającą się nieskomplikowanym i prostym stylem. Ilustracje wykonano w sposób przejrzysty techniką przypominającą rysunek kredkami. Idealnie odzwierciedlają sens czytanego tekstu i nie są przeładowane zbyt wieloma szczegółami. Jedyny malutki minus jest taki, że książeczka nie posiada kartonowych stron, zatem trzeba być ostrożnym oddając ją w ręce chociażby dwulatków, którzy nie opanowali jeszcze odpowiedniego posługiwania się książkami. Więcej zastrzeżeń do Siostrzyczki nie mamy i musimy przyznać, że miło spędziliśmy z nią czas.

Siostrzyczka powita was krzykiem i płaczem. Żeby go opanować potrzeba czasu i poświęcenia. Dzięki niej przekonacie swoje pociechy, że warto mieć rodzeństwo, bo uśmiech śpiącego dziecka wynagradza wszelkie trudy, nie tylko rodzicom, ale także starszemu bratu lub siostrze. Na pewno nie pożałujecie, jeśli zaprosicie ją do własnego domu.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zakamarki.

sobota, 4 lipca 2020

Barbara Supeł - "Jadzia Pętelka robi siku"; "Jadzia Pętelka idzie na spacer"; "Jadzia Pętelka idzie spać"

Autor: Barbara Supeł
Ilustracje: Agata Łuksza
Tytuły: Jadzia Pętelka robi siku; Jadzia Pętelka idzie spać; Jadzia Pętelka idzie na spacer
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Daty wydania: 18.09.2019; 26.06.2019; 26.02.2020
Liczba stron: 24
Ocena: 10/10
Wiek: 1-3 lata

Opis:

„Jadzia Pętelka” to seria dedykowana najmłodszym czytelnikom. W każdej części maluchy oraz ich rodzice mają szansę rozpoznać sytuacje z własnej codzienności. Podążając za tytułową bohaterką, odkryją więc sposoby na wyciszenie przed snem, oswoją temat kąpieli, mycia zębów czy siusiania do nocnika, wspólnie przygotują się do wyjścia na spacer. Dzięki prostemu językowi, krótkim tekstom, elementom aktywizującym oraz czytelnym, zabawnym ilustracjom lektura przyciągnie uwagę dziecka i wesprze je w stawianiu czoła codziennym maluszkowym wyzwaniom.
Warto również poznać Stasia Pętelkę, starszego brata Jadzi – bohatera serii dedykowanej przedszkolakom!

Jadzia dostała prezent! Ale co to? Coś na głowę, coś do przechowywania zabawek? Nie, to nocnik do robienia siku! Staś – brat Jadzi – o tym wie, ale Jadzia dopiero uczy się, do czego służy nowy przedmiot. Czy malutkiej dziewczynce uda się z nim oswoić? 
***
Wszystkie leniwce na piżamce małej Jadzi już ziewają ze zmęczenia, tylko Jadzia jakoś nie chce iść spać. Jest jednak na to pewna rada – mama Jadzi zna sztuczki, które pomogą dziewczynce zapaść w puchaty i milutki jak kocyk sen. Co to za magia? 
***
Trzecia część serii dla najmłodszych o małej siostrze Stasia Pętelki – Jadzi.
Jadzia uwielbia chodzić na spacery! Od rana pyta mamę, kiedy wreszcie wyjdą z domu. Ale za oknem dmucha wiatr i mama mówi, że muszą się ciepło ubrać. Jadzia zabiera się więc do pracy i nie chce pomocy. Przecież umie już ubrać się SAMA.

Recenzja:

Jeszcze nie tak dawno pisałam o tym, że większość niespełna dwuletnich dzieci ma trudności ze skupieniem uwagi na czytanym przez dorosłego tekście. Zamiast tego maluchy wolą przeglądać ilustracje, nazywać je  po swojemu i szybko przewracać strony danej książeczki. Oto jednak doczekałam się chwili, dzięki której hipotezę te mogę wysłać daleko w las. Wszystko za sprawą pojawienia się w naszym domu serii trzech książek o Jadzi Pętelce od wydawnictwa Zielona Sowa. Otóż okazało się, że mój dwuletni syn wysłuchał dwóch historyjek w całości i dopiero przy trzeciej zaczął robić się nieco niecierpliwy. Co sprawiło, że potrafił na dłuższy czas wsłuchać się w czytane słowa? Z pewnością tematy mu bliskie, jak wyjście na spacer oraz także niezwykle ciekawa główna bohaterka.


Seria o Jadzi Pętelce stała się tą, do której już zawsze będę miała pewien sentyment. W przyszłości na pewno wiele razy wspomnę te chwile, gdy mój synek wygodnie usadowiony na moich kolanach razem ze mną poznaje przygody tej małej dziewczynki. Muszę przyznać, że byłam bardzo zadowolona i nieco zdziwiona, że przysłuchiwał się mi przez tak długi czas, zupełnie nie marudząc. Niejednokrotnie wracamy do tych książeczek a na samo imię Jadzi mój synek reaguje uśmiechem. Stała się ona jego małą przyjaciółką, którą polubił całym swoim serduszkiem. Ja również cieszę się, że trafiła ona do naszego domu.

Jadzia Pętelka robi siku to opowieść, która może być tą wprowadzającą nas w świat dziewczynki i jej rodziny. Jednak tak naprawdę niezależnie od tego czy przeczytamy ją jako pierwszą, czy sięgniemy najpierw po inną część, to i tak nic nie stracimy, gdyż można je czytać nie po kolei. Występują one bowiem jako samodzielne historyjki, których mianownikami są bohaterowie, a więc Jadzia i członkowie jej rodziny. 

Wracając do  tego o czym opowiada pierwsza część, należy zaznaczyć, że jest to temat bardzo ważny dla każdego dziecka noszącego jeszcze pieluchy. Otóż tata Jadzi pewnego dnia sprezentował jej nocnik. Po pierwszym niepowodzeniu z nim związanym, dziewczynka nie poddaje się i nadal skutecznie stara się pozbyć pieluch. Nie jest to wcale łatwe. Ta książeczka pomoże naszym dzieciom w tym wyzwaniu a Jadzia stanie się najlepszym  przykładem tego, że korzystania z nocnika można się nauczyć, nawet jeśli na początku sprawia to wiele trudności. Pomoże także przełamać niechęć do pierwszych prób. Wniosek jest jeden: robienie siku to temat ważny dla każdego malucha, skupiający na sobie jego uwagę. Nie może on być zatem przemilczany, a Jadzia Pętelka odkrywa przed naszymi pociechami wszystkie jego tajniki.



Kolejną część, zatytułowaną Jadzia Pętelka idzie spać autorka poświęca rytuałowi zasypiania i przygotowaniom do niego. Okaże się, że z zasypianiem też można mieć trudności. Mama Jadzi niezrażona brakiem chęci snu swojej córki, mimo wszystko stara się, by jak najszybciej zapadła ona w sen. Zaręczam, że wasze maluchy z wielkim zainteresowaniem posłuchają przed snem, ale także w ciągu dnia, o tym jak wygląda przedsenny wieczór dziewczynki. To kolejny istotny temat poruszony w tej serii, który może być inspiracją dla rodziców, w jaki sposób mogą pomóc swoim dzieciom w bezsenności i utwierdzą w przekonaniu, że warto być wiernym rytuałom związanym z zasypianiem, gdyż umacniają one rodzinne więzi.

Na koniec czeka na nas fascynująca wyprawa na świeże powietrze. Jadzia Pętelka idzie na spacer to historia o przygotowaniach do wyjścia na dwór ze swoją pociechą, o zabawie w parku i wspólnym spędzaniu czasu przez rodzinę. Po wysłuchaniu tej historii dzieci zrozumieją, że odpowiedni ubiór dostosowany do pogody panującej na zewnątrz jest niezwykle ważny dla naszego zdrowia i komfortu. Każda z tych książeczek porusza ważny temat zarówno z perspektywy dziecka, jak i rodzica. Autorka przekazuje je w ciekawy i wartościowy sposób sprawiając, że nie da się nie polubić tych historyjek. 




Jadzia Pętelka to seria w twardych okładkach z pięknymi ilustracjami, które dziecko chętnie obserwuje i rozpoznaje umieszczone na nich szczegóły. Cechują ją wartościowy tekst o długości odpowiedniej dla dzieci w wieku od dwóch lat. Nawet starsze pociechymogą być zainteresowane Jadzią Pętelką. Polecam zaprosić tę dziewczynkę do waszych domów, na pewno miło razem spędzicie czas.

Jadzia Pętelka robi siku, Jadzia Pętelka idzie spać i Jadzia Pętelka idzie na spacer to książeczki idealne dla najmłodszych dzieci. Maluchy z ciekawością będą poznawać jej przygody z życia codziennego. Musicie je mieć.


Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

sobota, 20 czerwca 2020

Aleksandra Granica, Anna Chromy, Agnieszka Skowron, Aniela Cholewińska-Szkolik, Marta Kawczyńska, Katarzyna Olbromska - "#nastolatka. Poradnik dla początkujących nastolatek"

Autorki: Aleksandra Granica, Anna Chromy, Agnieszka Skowron, Aniela Cholewińska-Szkolik, Marta Kawczyńska
Ilustracje: Katarzyna Olbromska
Tytuł: #nastolatka. Poradnik dla początkujących nastolatek
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 01.05.2019
Liczba stron: 256
Ocena: 10/10   
Wiek: 9-11 lat

Opis:

Już nie dziewczynka, a jeszcze nie kobieta – NASTOLATKA.

Chciałabyś wiedzieć wszystko, ale są rzeczy, o które nie pytasz? Nie wiesz, czy wierzyć w to, co czytasz w Internecie? W tej książce znajdziesz informacje, dzięki którym rozwieje się wiele z Twoich wątpliwości i przekonasz się, że bycie nastolatką to fajna sprawa!

Napisane przez dziewczyny dla dziewczyn, żebyś wiedziała:
- co zmienia się w Twoim ciele,
- jaki naprawdę masz charakter,
- kim jesteś,
- jak znaleźć swój cel,
- jak się ubierać,
- jak rozmawiać z rodzicami,
- jak dogadać się z rodzeństwem,
- czy to już miłość,
- jakie zagrożenia możesz spotkać na swojej drodze…
…i wiele, wiele innych. 


Recenzja:

Nastoletnie czasy zawsze będę wspominała z sentymentem. To okres w życiu każdej młodej kobietki pełen wrażeń, nowych wyzwań i zmian. Składa się on z lat, które przynoszą wiele radości, ale także smutków i... mnóstwo pytań. Niektóre z nich zawstydzają niedojrzałe jeszcze dziewczyny. W konsekwencji mają one trudności, aby zadać je nawet własnym mamom. Nie każda dorastająca osoba jest otwarta na szczere i intymne rozmowy, dlatego książka #nastolatka. Poradnik dla początkujących nastolatek jest tak bardzo im potrzebna. Czy wszystkie dziewczyny wchodzące w nastoletni wiek powinny po nią sięgnąć? Moim zdaniem: tak. I nie tylko one, ale ich rodzice, a zwłaszcza mamy też. 

Ten poradnik jest skarbnicą najpotrzebniejszej wiedzy o nastoletnim ciele, duszy i emocjach. Mając go w zasięgu ręki dziewczynki mogą poczuć się pewniej. Prawdopodobnie wówczas w ich myślach powstaje wiele niejasności. Treść tej książki pozwoli je rozwiać. Zebrane tam materiały są sprawdzone, przedstawione rzetelnie i jak najbardziej aktualne.
  

Ja sama wiek nastoletni pożegnałam już bardzo dawno temu. Jednak w swoim otoczeniu mam dziewczynki, którym ten poradnik na pewno się przyda i będzie dla nich niejednokrotnie niezawodną pomocą w zrozumieniu pewnych spraw i młodzieńczych dylematów. Skierowany jest on do dziewczynek od dziewiątego do jedenastego roku życia. Myślę jednak, że można przesunąć górną granicę tego przedziału i podarować tę publikację także starszym nastolatkom. Zawiera ona bowiem dużo informacji z różnych dziedzin życia, nie tylko samej anatomii, ale także funkcjonowania w społeczeństwie. Jeśli zatem szukacie trafionego prezentu dla dorastającej panienki, polecam właśnie tę książkę.

Wiele nastolatek odpowiedzi na nurtujące je pytania szuka w Internecie. Nie jest to jednak najlepsze źródło informacji. Często dzieje się tak, że treści tam znalezione zamiast rozwiać wątpliwości, wprowadzają jeszcze większy mętlik w głowie, a potrafią nawet przestraszyć i popchnąć do nieracjonalnych zachowań. Jestem zatem zdania, że każdej dziewczynce przyda się ten poradnik, który zawiera tylko i wyłącznie merytoryczną treść. Dobrze jest go mieć w swojej biblioteczce. Poza tym jest napisany z takiej perspektywy, by nie zanudzić dziewcząt, ale rozbudzić ich ciekawość. Ponadto na żadnej stronie nie da się odczuć naukowego stylu, który mógłby zniechęcić do czytania. Wszystko opisane jest w sposób naprawdę bardzo ciekawy. Ponadto autorki zwracają się bezpośrednio do odbiorców tekstu, co też ułatwia jego przyswajanie. 

"Dojrzewanie to piękny i ciekawy czas w Twoim życiu, który z pewnością, gdy staniesz się już dorosłą kobietą, będziesz wspominać z uśmiechem, a nawet ze wzruszeniem."


 
Poradnik podzielony został na sześć części, a w każdej z nich poruszono ważne i istotne tematy dla wszystkich nastolatek. Najpierw dziewczynki mogą zgłębić tajniki własnego ciała. Następnie przejdą do poznawania swojego charakteru i temperamentu oraz problematyki dotyczącej relacji z różnymi grupami osób, a także z własnym ciałem. Kolejny dział autorki poświęciły funkcjonowaniu w szkole, po czym przeszły do pomocy w zidentyfikowaniu stylu dziewcząt, w tym także tego modowego. Ostatnia zaś część dotyczy życia pozaszkolnego, w tym organizacji czasu i innych wartościowych informacji. Autorki zebrały w jednym miejscu najważniejsze wiadomości, nowinki, cenne rady. Jestem pod wrażeniem tego poradnika. Wszystko opisane zostało przystępnym językiem, zrozumiale i bez zbędnych udziwnień. 

Jakość i sposób wydania poradnika także zachwyca. Przejrzysty układ treści, kolorowe śródtytuły i ciekawe rysunki umilają chwile spędzone z tą książką. Jest kolorowo, ale bez przesady. Całość graficznie zostaje utrzymana w dobrym i przyjemnym dla oka tonie. Na końcowych stronach poradnika znajdziemy ciekawe przepisy na przekąski, ale także na inne rzeczy, jak ozdoby, które z łatwością można wykonać samemu. Ponadto wyznaczono tam także miejsce na własne zapiski. Książkę zamyka spis przydatnych numerów i stron internetowych z wartościowymi materiałami. To publikacja, którą warto posiadać mając nastoletnią córkę lub bratanicę czy kuzynkę. Chociaż niedługo będę miała trzydzieści lat, sama z ciekawością przeczytałam ten poradnik.

#nastolatka. Poradnik dla początkujących nastolatek to książka, która pozwoli wiele zrozumieć i zaakceptować zmiany toczące się w organizmie i otoczeniu dorastającej dziewczynki. Doda jej otuchy, zmobilizuje i uczyni pewniejszą siebie. Już żadne pytanie nie pozostanie bez odpowiedzi a wstyd pójdzie w zapomnienie.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.