Autor: Zofia Stanecka
Tytuł: Basia i przyjaciele. Zuzia
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 24
Wiek: 3-7 lat
Ocena: 10/10
Opis:
Dlaczego mama Zuzi, koleżanki Basi, nagle wyjechała z miasta? Czy ma to coś wspólnego z tatą? Czy dziewczynka wróci do przedszkola? I czy przejdzie jej złość, którą czuje na tatę, koleżanki, kolegów…i cały świat?
„Basia i przyjaciele. Zuzia” to wciągająca opowieść przeznaczona dla przedszkolaków. Ciepła historia o trudnych emocjach, takich jak strach, złość i poczucie opuszczenia, ale też bliskości i wybaczeniu pomaga najmłodszym lepiej rozumieć siebie i innych ludzi, uczy empatii i wrażliwości. Książka Zofii Staneckiej wzruszy i wywoła uśmiech na twarzach czytelników bez względu na wiek!
„Basia i przyjaciele. Zuzia” to:
● ciekawa, pełna emocji opowieść;
● sympatyczni bohaterowie, z którymi łatwo się utożsamić;
● prosty, żywy, zrozumiały dla najmłodszych język;
● nie zawsze łatwe sytuacje i dylematy, które dzieci obserwują w swoim otoczeniu;
● piękne ilustracje Marianny Oklejak.
W serii „Basia i przyjaciele” znajdują się książki przeznaczone dla dzieci w wieku przedszkolnym, które znają Basię i chciałyby dowiedzieć się więcej o bliskich jej osobach: przyjaciołach, kolegach i koleżankach, a także członkach rodziny. Żywy język, wartka akcja, poczucie humoru i wartościowe przesłanie to cechy charakterystyczne tej serii, tak samo jak wszystkich książek o Basi!
Recenzja:
Basia to akutualnie ulubiona seria książek mojej dwuipółletniej córki. Najbardziej lubimy "Wielką księgę pytań" oraz "Basię do słuchania", niemniej namiętnie kolekcjonujemy także inne, pojedyncze przygody Basi i jej przyjaciół.
Zuzia to koleżanka Basi z przedszkola. Dość charakterna i niebojąca się wyrazić własnego zdania. Nawet jej zdarza się jednak mieć gorszy dzień, na przykład wtedy, gdy mama pokłóci się z tatą i wyjedzie gdzieś z tego powodu, nic nie tłumzcząc córce, a dziewzynka usłyszy później w przedszkolu od kolegi, że jej rodzice na pewno się rozwiodą. Trudno wtedy zapanować nad emocjami, które rozsadzają od środka. Gdy doprowadzą do wybuchu, dzieje się coś, co dla nikogo nie jest przyjemne - ani dla Zuzi, ani dla jej przyjaciół, ani dla taty, który musi przyjechać do przedszkola, by odebrać córkę, która źle się poczuła. Nie martwcie się jednak, cała historia zakończy się dobrze, a to za sprawą najlepszego z możliwych sposobu rozwiązywania problemów - rozmowy.
To nie jest łatwa i przyjemna książka o emocjach. Ale za to bardzo potrzebna, bo dotyczy tych trudnych - strachu, rozżalenia, złości, oraz sposobów radzenia sobie z nimi, tych akceptowalnych i tych, które ranią. Bo nie ukrywajmy - w emocjach czasem trudno o wybór tego optymalnego. Zuzi też było trudno, ale jej przykład pokazuje, że wszystko da się naprawić, nawet to, że popchnęło się przedszkolnego kolegę. Zresztą dzięki tej niełatwej sytuacji stało się coś jeszcze - Zuzia i tata zbliżyli się do siebie, zaczęli rozmawiać i wyjaśniać różne sprawy. Dziewczynka zrozumiała, że nie wszystko jest takie, jakie się na początku wydaje - owszem, mama wyjechała, ale to wcale nie znaczy, że nigdy nie wróci.
Moja córka lubi tę część przygód Basi, często po nią sięga. Ja też ją lubię, bo jest taka życiowa, jak zresztą wiele części tej serii. Nie jest cukierkowo, pokazuje się tu sytuacje trudne, z których jednak udaje się bohaterom wyjść obronną ręką. I to jest fajne! Basia jest fajna! Zdecydowanie polecam.
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.












































