Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odwaga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą odwaga. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 października 2020

Nicola Kinnear - „Ciii… Cichutko!”

Autor: Nicola Kinnear 
Tytuł: Ciii… Cichutko! 
Wydawnictwo: Amberek 
Data wydania: 6 października 2020 
Liczba stron: 32 
Ocena: 10/10 
Patronat Bajkowiru

Opis: 

"Odwagi, zajączku" – debiut Nicoli Kinnear o przezwyciężaniu lęku przed nieznanym podbił serca dzieci i rodziców w 20 krajach. 

Wracamy do tego samego lasu. Poznajemy Lisiczkę. Jest cichutka, a inni są hałaśliwi. Jest smutna, bo zna wiele bajek i ma dużo do opowiadania, ale nikt jej nie słyszy, ani nie słucha. Ani jej, ani zbliżającego się Niedźwiedzia… 
Czy uda jej się zdobyć na odwagę by ostrzec i ochronić przyjaciół? A może nawet pomoże Niedźwiedziowi? 

Recenzja: 

Bardzo ucieszyłam na wieść, że kolejna książeczka Nicoli Kinnear ukaże się w Polsce, ponieważ jej wcześniejsza opowiastka, „Odwagi zajączku”, okazała się przecieplutką i kradnącą serce historią. Ciii… Cichutko! ponownie zabiera nas do lasu, prezentując kolejną piękną historię o odwadze i przyjaźni… 

Główną bohaterką tej historii jest cichutka Lisiczka, która kocha opowiadać bajki. Niestety, jej przyjaciele są głośni i bardzo rozrywkowi, przez co nie ma ona okazji do gawędzenia. Pewnego razu jednak zwierzątka stają w obliczu niebezpieczeństwa, które… zauważą tylko Lisiczka! Brrr! Czy ta historia również skończy się dobrze? 


Jak zapewne się domyślacie, mimo chwili grozy, Ciii… Cichutko! kończy się pozytywnym i wesołym wydźwiękiem. Ostatnia strona jest tak przeurocza, że aż brakuje mi słów – po tej lekturze z całą pewnością twarz i małego, i dużego czytacza rozpromieni szeroki uśmiech. Historyjka jest jednak nie tylko piękna, ale i niesie ze sobą przekaz, jak ważne jest słuchanie i docenianie innych, nawet jeśli ich pasje czy upodobania są dalekie od naszych. Każdy ma coś wartościowego do zaoferowania, ot co. I… nie warto oceniać po pozorach! 

Książeczka zachwyca nie tylko opowiedzianą historią ze sympatycznym morałem, ale i szatą graficzną. Ilustracje są po prostu PRZEPIĘKNE, przepysznie kolorowe i wręcz przepełnione magią. Warto tutaj dodać, że opowieść mieści się w zaledwie kilkunastu zdaniach, a czcionka jest duża i czytelna, dzięki czemu jest to pozycja nie tylko do podziwiania, ale i nauki czytania. 


Ciii… Cichutko! to wesoła i barwna bajeczka o odwadze i przyjaźni. Jestem przekonana, że książeczka ta urzeknie każdego malucha oraz jego rodzica. Jeśli szukacie wartościowej pozycji dla dziecka – ta sprawdzi się idealnie! Polecam z całego serducha! 💗

sobota, 12 września 2020

Astrid Lindgren i Ingrid Vang Nyman - "Pippi w parku"

 

Autor: Astrid Lindgren
Ilustracje: Ingrid Vang Nyman
Tytuł: Pippi w parku
Wydawnictwo: Zakamarki
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 20
Ocena: 8/10
Wiek: 3+ lat


Opis: 
  
Pippi, Tommy i Annika przeczytali w gazecie o chuliganach panoszących się w sztokholmskim parku. Annika stwierdziła, że nikt się tak nie nadaje do zaprowadzenia tam porządku jak Pippi! Wyruszają więc w trójkę wraz z koniem i małpką Panem Nilssonem do stolicy. Co zastaną na miejscu? Czy Pippi, najsilniejszej dziewczynce świata, uda się rozprawić z opryszkami nękającymi spacerowiczów?
 
Oto nieznana wcześniej polskim czytelnikom przygoda Pippi Pończoszanki!
 
Ta historia ukazała się pierwotnie w broszurze z programem obchodów Dnia Dziecka w sztokholmskim parku Humlegården w 1949 roku. Pod koniec wieku wygrzebano ją z archiwów, dwubarwne ilustracje Ingrid Vang Nyman odrestaurowano i pokolorowano i w ten sposób powstała książka obrazkowa wydana w Szwecji w 2000 roku. Dwadzieścia lat później oddajemy ją do rąk polskich czytelników z okazji 75. urodzin Pippi Pończoszanki. 
 
Recenzja:
 
Czy jest ktoś na tym świecie, kto jeszcze nie zna Pippi Pończoszanki? Z pewnością tak, bowiem mam wrażenie, że w ostatnim czasie stała się ona nieco zapomniana przez swoich młodych fanów i ich opiekunów, a szkoda, bo jej przygody są naprawdę fantastyczne, przebojowe i niezapomniane. Pippi w tym roku skończyła już siedemdziesiąt pięć lat, aż trudno w to uwierzyć, że czas tak szybko płynie. Kiedy zobaczyłam w ofercie wydawnictwa Zakamarki książkę zatytułowaną Pippi w parku od razu wróciły do mnie wspomnienia z dzieciństwa i koniecznie chciałam ją mieć w swojej biblioteczce, a dokładniej - w biblioteczce moich synków. Czy ta  krótka historyjka o niezwykłej przygodzie dziewczynki i dwójki jej towarzyszy - Tommy'ego i Anniki, napisana w 1949 roku może spodobać się dzieciom żyjącym siedemdziesiąt jeden lat póżniej? Oczywiście, gdyż pomimo upływu lat fabuła dotyka nadal aktualnego problemu chuligaństwa, któremu zaradzić ma Pippi i jej ponadnaturalna siła.


Muszę przyznać, że sama na wiele lat zapomniałam o tej niezwykłej bohaterce literatury dziecięcej. Pippi w parku to pierwsza książka zapoznająca moje dzieci z ową charakterną postacią o przebojowym i nieco ekscentrycznym wizerunku. Cóż, lepiej późno niż wcale. Bardzo się cieszę, że trafiłam na tę publikację, gdyż odżyły we mnie miłe wspomnienia z nią związane. Poza tym, mogłam przedstawić dzieciom odważną, pewną siebie dziewczynkę, która może być dla nich w pewnym stopniu wzorem i zachętą do tego, by nie bali się w uzasadnionych sytuacjach wykazywać się walecznością i pomagali innym. Oczywiście opowieść książkowa jest nieco przerysowana a sama Pippi posiada zdolności wyraźnie przekraczające jej fizyczne możliwości, ale takie wyolbrzymienie intensywnie działa na dziecięcą wyobraźnię, pozwalając im ponieść się własnym fantazjom i czerpać z tego przyjemność i satysfakcję.

"Jednak Pippi spieszyło się, by skończyć dom przed wieczorem, więc chwyciła pana w szarym garniturze i z całą uprzejmością przeniosła go na przyległą do parku ulicę."

Pippi wraz z dwójką przyjaciół dowiadują się, że w pewnym parku w Sztokholmie grasują chuligani. Oczywiście nikt oprócz niezwyciężonej Pończoszanki nie jest w stanie im się przeciwstawić. Odważna dziewczynka postanowia przenieść się na pewien czas do owego parku i zbudować tam Willę Śmiesznotkę. Czy cała akcja zakończyć się powodzeniem a niebezpieczni zbirzy opuszczą wspomniany teren i nie będą już zakłócać panującego tam spokoju? Odwaga i hart ducha wspaniałej Pippi może zdziałać cuda. Jest to historia o ponadczasowej świetności pozostawiająca w tyle wszystkie gry i smartfony. Może wasze dzieci, biorąc przykład z bohaterki zechcą zbudować swoją własną willę i rozwiązać jakiś lokalny, najlepiej wyimaginowany problem. Pozwólmy im na to!

Książka została wydana w twardej okładce i 
w dużym formacie. Jest to naprawdę krótka historyjka, dlatego na pewno dzieci nie będą nią znudzone. Może nawet trochę zbyt szybko się kończy, ale pamiętajmy, że to nie jedyna publikacja, w której główną bohaterką jest Pippi Pończoszanka. Kolorowe ilustracje wykonano dość szczegółowo, drobną i wprawną kreską. Poza tym najbardziej w tym wszystkim zadziwia niecodzienny wizerunek bohaterki i jej charakter oraz ogromna siła, która pozwala wystraszyć nawet silnych zbirów. My jako rodzice musimy jednak zadbać o to, by nasi mali słuchacze czy też czytelnicy nie wzięli jej poczynań za rzeczywiste i nie chcieli ich naśladować w dosłowny sposób. Myślę jednak, że zrozumieją, iż to po prostu ciekawa historia o nieprawdopodobnym przebiegu. Bo wszystko, co dotyczy Pippi takie właśnie jest - niezwykłe i nieprzewidziane. Krótko pisząc warto zapoznać dzieci z tą małą bohaterką dziecięcej literatury.



Pippi w parku to krótka opowieść dla najmłodszych o sile i ponadprzeciętnych umiejętnościach małej Pończoszanki. Wyruszcie wraz z nią na pełną wrażeń przygodę i podejmijcie niebezpieczne wyzwanie, podczas którego trzeba wykazać się odwagą. Tylko nieustraszona Pippi będzie w stanie się z nim zmierzyć. Kibicując jej nie raz pokręcimy głową z niedowierzaniem, będziemy zazdrościć jej siły, ale przede wszystkim z zainteresowaniem przysłuchiwać się jej poczynaniom. Poznajcie zatem, dotąd nieznaną w Polsce, historię najodważniejszej dziewczynki na kuli ziemskiej. 

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zakamarki.

środa, 23 października 2019

Melissa Castrillón - "Najdzielniejsza mała Min"

 
Autor: Melissa Castrillón
Tytuł: Najdzielniejsza mała Min
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 40
Wiek: 3+
Ocena: 10/10
PATRONAT BAJKOWIRU

Opis:

Urocza, wzruszająca, pełna magii i ciepła opowieść, która daje siłę i nadzieję.
Wejdź do ogrodu. Tu w miniaturowym domku żyje maleńka dziewczynka. Czeka ją wiele niezwykłych przygód, w których będzie musiała ratować innych i przekona się, jak bardzo potrafi być dzielna.
Wspaniała ilustratorka otwiera przed nami magiczny cudownie barwny świat i przekonuje, że nikt nie jest zbyt mały, by dokonać wielkich rzeczy.

Recenzja:

To jedna z tych książek, w której tekst odkryłam dopiero jakoś za trzecim, czy czwartym przeglądaniem. Ilustracje są tak obłędne i wciągające, że z powodzeniem obroniłyby się bez ani jednego słowa pisanego. Te kilka zdań tekstu wyłącznie dopełnia opowieść. Autorka zaprasza nas do baśniowego świata tajemniczego ogrodu. Pełnego szczegółów, przedstawionego w niebanalnej gamie kolorystycznej i przywodzącego nieco na myśl ludowe wycinanki i wydrapywanki na kraszankach. Ogrodu zamieszkanego przez zwyczajne stworzenia oglądane z niezwyczajnej perspektywy i, jak się okazuje, pełnego niebezpieczeństw.

Malutka Min mieszka w malutkim domku na skraju ogrodu wraz z czterema cioteczkami, które dzień po dniu odważnie stawiają czoła światu. A z ich odwagi i przygód rodzą się niesamowite historie, których nasza bohaterka słucha z zapartym tchem każdego wieczora. Czy jej również przydarzy się coś niezwykłego?
 






Jej marzenia szybko mają się spełnić, bo przygoda dosłownie porywa ją w swe szpony. Kiedy mieszkańcy lasu będą potrzebowali pomocy, Min odkryje w sobie pokłady odwagi, istnienia których nawet się nie spodziewała. 

Czy prawdziwe potwory istnieją? I czy można je okiełznać? Okazuje się, że wszystko zależy od punktu widzenia i naszego podejścia do problemu. 

Przepiękny picturebook z uniwersalnym przesłaniem i olbrzymią dawką girl power! 

Patrzcie i podziwiajcie – gwarantuje, że zachwyci czytelników w każdym wieku i niezależnie od płci. Patronować takiej pozycji to czysta przyjemność!

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Amber.

niedziela, 9 czerwca 2019

Nicola Kinnear - "Odwagi zajączku"

Autor: Nicola Kinnear
Tytuł: Odwagi zajączku
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 11 kwietnia 2019
Liczba stron: 40
Ocena: 8/10
Patronat Bajkowiru

Opis:

Zajączek nie lubi opuszczać bezpiecznego domu – boi się przygód. Ale wkrótce się przekona, jaki jest odważny. Nadchodzi czas jego pierwszej przygody. Za progiem czeka cudowny świat – jeśli tylko Zajączek zbierze odwagę i wyjrzy za drzwi…

Recenzja:

Czasami każdemu z nas brakuje odwagi i pewności siebie, to żaden wstyd. Główny bohater Odwagi zajączku, Logan, mierzy się właśnie z takimi problemami. Co więcej, pewnego dnia niefortunnie sprzecza się z przyjaciółką. Źle się z tym czuje i postanawia ją czym prędzej przeprosić (to bardzo mądry zajączek), ale – o zgrozo - Luna jest na zewnątrz! Czy uszaty domator pokona swój strach i wyruszy na poszukiwania przyjaciółki? 


Jak nietrudno się domyślić, Logan wyrusza na poszukiwania towarzyszki. Jest to dla niego zadanie trudne, ale z każdą nową przygodą przekonuje się, że to, co tak bardzo go przerażało, wcale nie musi być straszne. Ba! To nawet fajne. Pokonywanie własnych słabości nie tylko pozwoliło mu odnaleźć Lunę, ale i uratować ją oraz nawiązać nietuzinkowe przyjaźnie. Zajączek spróbował również wielu nowych rzeczy i… otworzył się na świat! 

Odwagi zajączku jest fantastyczną opowiastką pod każdym względem. Jestem przekonana, że każdy zakocha się w uszatych bohaterach i utożsami się z odważną i żądną przygód Luną lub nieśmiałym i niepewnym Loganem. W pewnym momencie, rola postaci się odwraca – jak wspominałam wcześniej, to zajączek-domator ratuje małą awanturnicę! Ta książeczka to dowód na to, że każdego kiedyś zjada strach lub trema i nie trzeba się tym martwić, a – z pomocą najbliższych zwalczać. Nie mogę nie wspomnieć również o oprawie graficznej, która jest po prostu bajeczna! Ilustracje są pełne kolorów, żywe i radosne, a postaci zwierząt prezentują się fenomenalnie. Każdy mały czytelnik pokocha tę pozycję! 


Podsumowując: to bardzo ciepła i barwna książeczka, którą każdy malec powinien mieć na swojej półeczce. Tekstu jest w niej niewiele, ale każde zdanie ujmuje i jestem przekonana, że żadne dziecko nie będzie w stanie oderwać się od treści! To także doskonała pozycja do nauki czytania. Polecam z całego serducha!