Pokazywanie postów oznaczonych etykietą las. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą las. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 lutego 2021

Agnieszka Starok - Seria "Gabryś"

 


Autor: Agnieszka Starok
Zdjęcia: @mamazpowolania
Seria: Gabryś
Tytuły: Gabryś w lesie; Gabryś nad jeziorem; Gabryś na wsi; Gabryś w domu
Wydawnictwo: Tekturka
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 14
Wiek: 1-3
Ocena: 9/10

Opis:
 

Czy wiesz, że dla małych dzieci to co nam wydaje się zwykłe i codzienne może być bajeczne i niesamowite?

Seria książek o Gabrysiu to zwyczajne, proste opowieści, ale dla małych dzieci właśnie zwykły, codzienny świat jest magiczny i niesamowity. Takie otoczenie  je fascynuje, dzięki czemu szybciej się uczą i poznają rzeczywistość. Dlatego seria o Gabrysiu jest ilustrowana prawdziwymi zdjęciami, pokazującymi świat w nieco magiczny, ale jednak rzeczywisty sposób. Książeczki są szczególnie polecane dla dzieci, które nie interesują się klasycznie ilustrowanymi książkami i nie przepadają za czytaniem.

Książeczki są przeznaczone dla dzieci w wieku 1-3 lat.

 

Recenzja: 

 

Codzienność z dziećmi prawie nigdy nie bywa nudna. Jako mama wiem, że każdy maluch potrafi zachwycić się najprostszą z zbaw oraz ucieszy się ze znalezienia liścia, patyka lub biedronki. To wielka radość dla rodzica obserwować tę dziecięcą pasję odkrywania otaczającego go świata. Jest tyle możliwości spędzania z maluchami czasu i zarażenia się ich entuzjazmem, że aż żal z nich nie skorzystać. W tej zwyczajności i prostocie każdego dnia jest coś magicznego. Seria Gabryś to cztery krótkie opowieści wzbogacone zdjęciami przedstawiającymi dzień z życia chłopczyka w różnych miejscach. Czy nasze pociechy zainteresują się tymi historyjkami? Jestem przekonana, że tak, bowiem na zamieszczonych w nich fotografiach mogą ujrzeć świat ze swojego otoczenia, a realistyczność obrazów i fantastyczny bohater zainspirują ich do działania oraz... przeglądania i - w przyszłości - samodzielnego czytania książek.

 

Małe dzieci lubią oglądać się w lusterku, lubią także bawić się lalkami (nawet chłopcy!) a gdy zobaczą inne dziecko są tym faktem bardzo przejęte i zainteresowane. Po raz pierwszy za sprawą serii o Gabrysiu spotykam się z pomysłem wykorzystania wyłącznie prawdziwych fotografii w książce dla dzieci. Od razu muszę przyznać, że takie rozwiązanie bardzo mi się spodobało i nie tylko mi, ale także moim synom. Młodszy z nich z wielkim zaangażowaniem przyglądał się chłopczykowi z fotografii i słuchał o jego przygodach, a starszy początkowo myślał, że są to zdjęcia jego brata. Nic dziwnego, bowiem mając przed sobą te publikacje dla najmłodszych, mamy wrażenia jakbyśmy oglądali prawdziwy album lub foto książeczkę. Trzeba pogratulować pomysłodawcom tej serii oryginalności. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zostaną wydane kolejne tego typu tytuły. 



Najpierw dowiedzmy się, co porabiał Gabryś w lesie. Dzieci zobaczą, jakie ciekawe skarby można tam znaleźć, a nawet przekonają się, że zabawa w chowanego wśród drzew jest naprawdę fantastyczna. Jakie jeszcze ciekawe aktywności i intrygujące skarby czekają na nas w lesie? Pozwólcie dzieciom to odkryć. Może zainspirowani przeżyciami bohatera książeczki sami wybierzecie się na taki przyrodniczy spacer? To także sposobność na zaznajomienia dzieci z naturą i tym, co rośnie w lesie. Taka praktyczna lekcja przyrody z pewnością im się spodoba, a jeśli nie macie takiej możliwości to nic nie szkodzi - Gabryś wam wszystko pokaże, i to właśnie dzięki tej fenomenalnej książeczce.

 

Gabryś nad jeziorem to kolejna ciekawa historyjka, w której chłopiec wraz z mamą wybrał się nad wodę. Co będzie tam robił? Wiemy, że dzieci uwielbiają takie wycieczki, dostarczające im mnóstwa powodów do uśmiechu. Zabawa na plaży, czy łowienie rybek na pewno szybko im się nie znudzi. Można tam również spotkać ciekawe zwierzęta. Jeśli wasze maluchy jeszcze nie były nad jeziorem z pewnością zachwycą się przygodami Gabrysia, a i te, które już widziały takie miejsce z zainteresowaniem posłuchają o tym, co się tam działo.




Gdzie jeszcze warto pojechać? Gabryś na wsi to książeczka, która przybliży maluchom uroki wsi. Czy wasze dzieci wiedzą, ile ciekawych stworzeń i przygód tam na nich czeka? Zabawa na świeżym powietrzu i odwiedziny u zwierzątek mogą trwać cały dzień. Cieszę się, że ten tytuł znalazł się w serii i promuje wieś, jako miejsce atrakcyjne na wyjazd z dzieckiem. Zaś ostatnia książeczka, a więc Gabryś w domu pokaże dzieciom, jak chłopczyk spędza czas w swoich czterech ścianach. Rozkład jego dnia nie różni się niczym od tego, które wiedzie każde dziecko. Na pewno wasze maluchy z chęcią potowarzyszą mu podczas codziennej zabawy. Każda z tych publikacji przedstawia temat bliski naszym pociechom. Myślę, że maluchy polubią Gabrysia i zachwycą się jego historyjkami. Nawet te, które do tej pory stroniły od książek i czytania, czy też słuchania, jak czytają im rodzice.

 

Książeczki mają kartonowe strony, ale ich rogi nie zostały zaokrąglone. Osobiście ze względów bezpieczeństwa wolę te z zaokrąglonymi rogami. Na te z ostrymi rogami trzeba bardziej uważać no i szybciej ulegają one zniszczeniu, poprzez rozdwajanie się. Z tego też względu odjęłam z oceny publikacjom jeden punkt. Poza tym jestem zachwycona ta serią i sposobem jej wykonania. Proste historie i przede wszystkim prawdziwe i - co trzeba podkreślić - przepiękne zdjęcia, natychmiast przyciągają uwagę dzieci. Warto je mieć w swojej biblioteczce.




Gabryś w lesie, Gabryś nad jeziorem, Gabryś na wsi i Gabryś w domu to seria niezwykłych i jednocześnie wspaniałych książeczek dla najmłodszych dzieci, które zamiast ilustracji zawierają prawdziwe zdjęcia, dokumentujące dzień z życia małego bohatera. Krótkie i radosne historyjki ukazują świat dziecięcy z najlepszej perspektywy. Odkryjcie razem z Gabrysiem piękno dnia codziennego i wykorzystajcie możliwości, które wam daje. To idealne publikacje zaszczepiające w maluchach miłość do czytania i aktywnego spędzania czasu.

 

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Tekturka.

niedziela, 18 października 2020

Nicola Kinnear - „Ciii… Cichutko!”

Autor: Nicola Kinnear 
Tytuł: Ciii… Cichutko! 
Wydawnictwo: Amberek 
Data wydania: 6 października 2020 
Liczba stron: 32 
Ocena: 10/10 
Patronat Bajkowiru

Opis: 

"Odwagi, zajączku" – debiut Nicoli Kinnear o przezwyciężaniu lęku przed nieznanym podbił serca dzieci i rodziców w 20 krajach. 

Wracamy do tego samego lasu. Poznajemy Lisiczkę. Jest cichutka, a inni są hałaśliwi. Jest smutna, bo zna wiele bajek i ma dużo do opowiadania, ale nikt jej nie słyszy, ani nie słucha. Ani jej, ani zbliżającego się Niedźwiedzia… 
Czy uda jej się zdobyć na odwagę by ostrzec i ochronić przyjaciół? A może nawet pomoże Niedźwiedziowi? 

Recenzja: 

Bardzo ucieszyłam na wieść, że kolejna książeczka Nicoli Kinnear ukaże się w Polsce, ponieważ jej wcześniejsza opowiastka, „Odwagi zajączku”, okazała się przecieplutką i kradnącą serce historią. Ciii… Cichutko! ponownie zabiera nas do lasu, prezentując kolejną piękną historię o odwadze i przyjaźni… 

Główną bohaterką tej historii jest cichutka Lisiczka, która kocha opowiadać bajki. Niestety, jej przyjaciele są głośni i bardzo rozrywkowi, przez co nie ma ona okazji do gawędzenia. Pewnego razu jednak zwierzątka stają w obliczu niebezpieczeństwa, które… zauważą tylko Lisiczka! Brrr! Czy ta historia również skończy się dobrze? 


Jak zapewne się domyślacie, mimo chwili grozy, Ciii… Cichutko! kończy się pozytywnym i wesołym wydźwiękiem. Ostatnia strona jest tak przeurocza, że aż brakuje mi słów – po tej lekturze z całą pewnością twarz i małego, i dużego czytacza rozpromieni szeroki uśmiech. Historyjka jest jednak nie tylko piękna, ale i niesie ze sobą przekaz, jak ważne jest słuchanie i docenianie innych, nawet jeśli ich pasje czy upodobania są dalekie od naszych. Każdy ma coś wartościowego do zaoferowania, ot co. I… nie warto oceniać po pozorach! 

Książeczka zachwyca nie tylko opowiedzianą historią ze sympatycznym morałem, ale i szatą graficzną. Ilustracje są po prostu PRZEPIĘKNE, przepysznie kolorowe i wręcz przepełnione magią. Warto tutaj dodać, że opowieść mieści się w zaledwie kilkunastu zdaniach, a czcionka jest duża i czytelna, dzięki czemu jest to pozycja nie tylko do podziwiania, ale i nauki czytania. 


Ciii… Cichutko! to wesoła i barwna bajeczka o odwadze i przyjaźni. Jestem przekonana, że książeczka ta urzeknie każdego malucha oraz jego rodzica. Jeśli szukacie wartościowej pozycji dla dziecka – ta sprawdzi się idealnie! Polecam z całego serducha! 💗

środa, 6 maja 2020

Zofia Stanecka, Marianna Oklejak - "Basia i piknik"


Autor: Zofia Stanecka
Ilustrator: Marianna Oklejak
Tytuł: Basia i piknik
Wydawnictwo: EGMONT
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 24
Ocena: 10/10
Wiek: 5-7 lat


Opis:


W przedszkolu Basi zapanowało poruszenie. Już niedługo odbędzie się leśny piknik! A co będzie na pikniku? Oczywiście będzie Basia i jej przyjaciele, będzie pyszne jedzenie, a przede wszystkim naleśniki, będą bańki mydlane… i oczywiście zaskakujące przygody!

Recenzja:

Co prawda można już nie tylko legalnie wchodzić do lasu, a nawet posłać dziecko do przedszkola, obawiam się jednak, że wspólny rodzinno-przedszkolny piknik jeszcze przez długi czas pozostanie w sferze marzeń. Poczytajmy więc i oddajmy się marzeniom!

Przedszkole Basi urządza piknik – ale nie jakiś tam byle jaki kocyk na osiedlowym trawniku, a najprawdziwszy leśny festyn rodzinny! Z ogromnymi bańkami, piłkarskimi rozgrywkami i kopalnią błota na błotne kotlety. I oczywiście górą pysznego jedzenia, które należało najpierw przygotować. A jako, że każda rodzina przygotowywała jakieś danie, Basia już dzień wcześniej zagoniła rodzinę do smażenia stosu naleśników. I drugiego stosu do zjedzenia natychmiast, w końcu szykowanie pikniku wymaga dużej dawki energii!







Co jednak, jeśli bańki nie będą chciały wychodzić, a Misiek Zdzisiek zaginie bez wieści? Czy jest jakaś szansa, by ocalić dzień pikniku?

Nie wiem, jak to możliwe, ale pojawiło się już tyle przygód Basi, a każda kolejna jest równie fajna. Oczywiście mamy swoich faworytów, zdarzały się też pozycje, które u nas akurat „nie zagrały”, ale każda kolejna „Basia” prezentuje tak samo wysoki poziom i to już kolejna, do której z przyjemnością wracamy. Stanecka&Oklejak&Basia to po prostu trio idealne i już od lat literacki fenomen w naszym domu.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.

poniedziałek, 25 marca 2019

Feliks Salten - "Bambi. Opowieść leśna"

Autor: Feliks Salten
Tytuł: Bambi. Opowieść leśna
Wydawnictwo: Nowa Baśń
Data wydania: 12 grudnia 2018
Liczba stron: 250
Ocena: 8/10
Patronat Bajkowiru

Opis:

Bambi to mała sarna dorastająca w lesie pod opieką matki. Jednak jego życie nie jest tak beztroskie, jakby mogło się wydawać. Młody, naiwny Bambi musi nauczyć się jak przetrwać niebezpieczeństwa czyhające na niego za równo ze strony zwierząt, jak i ludzi.

Recenzja:
 
Bambi’ego głównie kojarzy się z ekranizacji Disney’a. Ja sama dotychczas znałam go jedynie w takiej formie i nie miałam pojęcia, że istnieje w powieściowym wydaniu. Teraz, dzięki wydawnictwu Nowa Baśń, miałam przyjemność poznać tę historię w pełni i – co tu dużo pisać – okazała się ona znacznie bardziej fascynująca niż wcześniej znany mi film animowany!

O fabule nie będę się roztrząsać, jednakże – poza właściwą historią dorastającego sarniątka, tytuł przedstawia znacznie więcej walorów. Od podszewki możemy poznać leśne życie, rozmaite istoty oraz prawa natury, które nawet dla dzieci nie powinny być tematami tabu. Jest tutaj m.in. poruszony ważny temat przygarniania zwierząt, które później – choć wypuszczone na wolność całe i zdrowe – nie są w stanie poradzić sobie w normalnym życiu. Felix Salten prezentuje w swej leśnej opowieści również wiele prawd na temat życia, miłości, rodziny, samotności oraz innych aspektów egzystencji – nie tylko zwierzęcej, ale i ludzkiej.

- … łatwo jest stać się sobie zupełnie obcymi...

Ogromnym atutem całości jest język powieści. Jest napisana fenomenalnie, poetycko, baśniowo. Śledzimy nie tylko mieszkańców lasu i ich rozmowy – ożywione są tutaj także liście. Na każdym kroku kryje się tutaj bajkowość. Nie zabrakło również morałów, właściwych dla powieści dziecięco-młodzieżowych. Każde zwierzę ma innych charakter, a wiele z nich jest pysznych, nietowarzyskich lub… niepewnych. Przez stereotypy i strach tracą szansę na przyjaźń…

W powieści nie brakuje również momentów strasznych, zapierających dech w piersi, a ich sprawcą są przede wszystkim ludzie, polujący na zwierzęta. Przedstawione to od ich strony robi na czytelniku ogromne wrażenie, porusza, budzi wstręt. Niemniej i my nie jesteśmy tutaj przedstawieni do końca jako czarne charaktery, jest w nas litość i chęć niesienia pomocy. Niestety – często tragiczna…

Bambi. Opowieść leśna to przepięknie wydana przyrodnicza opowieść o niesamowitym zwierzętach. To bajka, która uczy bawi i wzrusza. Nie potrafiłam oderwać się od zjawiskowych opisów, z zapartym tchem śledziłam losy tytułowego bohatera od najmłodszych lat, z poczciwym uśmiechem obserwując niewinne i pełne ciekawości dziecko, przy każdym niebezpieczeństwie drżąc o niego los, podziwiając mądrość i spokój, która w nim rozkwitła. Książka zrobiła na mnie ogromne wrażenie i jestem przekonana, że jeszcze nie raz do niej powrócę. Polecam serdecznie.

środa, 20 marca 2019

Emilia Dziubak - "Leśna kraina. PUZZLE"

Tytuł: Leśna kraina. PUZZLE
Ilustrator: Emilia Dziubak
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba elementów: 45
Ocena: 10/10
Wiek: 3+

Opis:

Czy zastanawialiście się kiedyś, jak wygląda życie w lesie? Kto śpi w dzień, a kto w nocy? Kto się z kim lubi? Kto jakie ma przysmaki? Układajcie puzzle i poznawajcie mieszkańców lasu.

Piękna ilustracja autorstwa Emilii Dziubak, znanej małym czytelnikom między innymi z książek "Rok w lesie" czy "Proszę mnie przytulić", podzielona została na 54 duże elementy. Po ich ułożeniu powstaje obrazek o wymiarach:  47 x 33 cm.


Recenzja:

Kogo jak kogo, ale Emilii Dziubak chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Jestem wielką fanką jej ilustracji, a moja rodzina podziela ten entuzjazm. Mamy sporą kolekcję książek jej autorstwa, lub tylko przez nią ilustrowanych. Jedną z moich ulubionych (a i moja córka daje się na nią często namówić) jest właśnie „Rok w Lesie”, gdzie mnogość detali sprawia, że za każdym razem można zachwycić się czymś nowym. 

Mimo to wydawało mi się, że znam tą książkę na tyle dobrze, iż ułożenie puzzli z jedną z ilustracji nie przysporzy mi najmniejszych problemów i dam sobie z tym radę choćby i z zamkniętymi oczami. Akurat. 





Te puzzle są trudne! Oczywiście ilość i wielkość elementów zostały dostosowane do małego odbiorcy, ale mnogość detali sprawia, że trzeba naprawdę wytężyć wzrok i skupić się na układance przez dłuższą chwilę. No i bez ściągi ani rusz, dlatego lepiej dbać o oryginalne opakowanie! 

Wraz z moją trzylatką układałyśmy ta ilustrację na trzy razy, bo jednak nie była w stanie skoncentrować się dostatecznie długo (a przynajmniej wieczorami, po pełnym przygód dniu w przedszkolu. Może w sobotę z rana poszłoby nam lepiej? Sprawdzimy!). Za to satysfakcja ze skończenia tak „dorosłej układanki” była olbrzymia.

Jestem bardzo mile zaskoczona jakością wykonania. Sam obrazek jest świetnie wydrukowany – wszystkie te drobne szczególiki są dobrze widoczne, nic się nie rozmazuje ani nie rozmywa, a delikatny połysk dodaje głębi (jeszcze większej niż w przypadku książki!). Elementy zostały dobrze wycięte, nie rozwarstwiają się i idealnie do siebie pasują. Dobra robota!

A że ilustracja wybrana na puzzle przedstawia leśne życie w kwietniu, to polecam do rodzinnego układania w mokre wiosenne, weekendowe poranki. 

Recenzja powstała dzięki uprzejmości wydawnictwa Nasza Księgarnia.

środa, 2 maja 2018

Petra Bartíková, Aneta Žabková - "Rok w lesie"


Autor: Petra Bartíková
Ilustracje: Aneta Žabková
Tytuł: Rok w lesie
Wydawnictwo: Adamada
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 20
Ocena: 10/10
Wiek: 4+

Opis:

Dlaczego węże wysuwają język? Czy zwierzęta mogą świecić? Kto przesypia zimę?
Zobacz, jak się zmienia przyroda przez cały rok – wiosną, latem, jesienią i zimą. Dowiedz się, co rośnie i kwitnie, jak zachowują się zwierzęta, co robią po zmroku i gdzie szukają pożywienia. Zajrzyj do dziupli w drzewach i nor ukrytych głęboko pod ziemią. Naucz się rozróżniać ślady zwierząt i liście drzew.
Na co czekasz? Chodź do lasu na poszukiwanie przygody!

Recenzja:

Kolejna fantastyczna lektura dla małych odkrywców! Już na samym początku, bez najmniejszego wahania, nazwę ją książką-ciekawostką.
Autorki wprowadzą ciekawego świata malucha w tajemnice leśnego świata, który będziemy odkrywać wspólnie miesiąc po miesiącu. Zaczynając od marca, bo to właśnie wiosną przyroda budzi się do życia. 

Poznamy leśne zwierzęta i rośliny charakterystyczne dla poszczególnych pór roku. Dowiemy się czym jest gęśnica wiosenna, jak pachnie tchórz, jakie ptaki schodzą po drzewach głowami w dół, co jedzą kuny, po co świecą świetliki, dokąd odlatują jaskółki, co gryzie kasztanowca, czy uszatka ma uszy, dlaczego dziki wychodzą z lasu i kiedy randkują zające. A to tylko kilka wybranych ciekawostek!

Nie znajdziemy tu bowiem litego tekstu – cała książka jest tak naprawdę bogato ilustrowanym (a ilustracje  przesympatyczne – osobiście jestem wielką fanką baryłkowatych dzików, Majka ma słabość do ślimaka bez skorupki i wiewiórka-żonglerka) zbiorem krótkich, interesujących faktów pogrupowanych zgodnie z leśnym kalendarzem. Okrągłe okienka dają nam możliwość zajrzenia do wnętrza mrowiska, licznych dziupli i norek, a nawet do wnętrza zjedzonego przez korniki pnia. 

Natomiast z rozkładanych na różne sposoby małych książeczek nauczymy się rozpoznawać zwierzęta po tropach, jakie zostawiają w błocie i śniegu ich łapy i raciczki, a także rozpoznawać gatunki drzew po ich liściach. Podsuną nam również pomysły na leśne zabawy.







Usztywnione strony dzielnie opierają się niszczycielskiej sile podekscytowanych paluszków, a liczne okienka i książeczki rozbudzą ciekawość rozwijając przy okazji motorykę małą. 

Ta książka ma szansę stać się towarzyszką niejednej przygody. Coś czuję, że jeszcze niejednokrotnie będzie nam towarzyszyć w spacerze do lasu. Potrafi wzbudzić zdziwienie i u dorosłego – ja na przykład nie miałam pojęcia, że z jarzębiny można ugotować dżem. 

Budzący sympatię zwierzęcy bohaterowie, intrygując treść i genialna forma. Bardzo polecam, bez wahania kupię również drugą część o ogrodzie. 

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Adamada.