Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chemia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chemia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 marca 2021

Mike Barfield, Lauren Humphrey - "Jest chemia!"

Autor: Mike Barfield
Ilustrator: Lauren Humphrey
Tytuł: Jest chemia! Śledztwo w sprawie pierwiastków ukrytych w twoim domu
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 24 lutego 2021
Liczba stron: 64
Ocena: 9/10

Opis:

Chemia jest nudna? Nigdy w życiu! Oto najciekawszy przewodnik po pierwiastkach, jaki możesz sobie wyobrazić!

Czy wiesz, że gdyby nie rysik w twoim ołówku, nie istniałoby życie na Ziemi? Albo że zabójczą substancję, która posłużyła do zbudowania najgroźniejszej broni w dziejach, można odkryć w butelce z wodą? Autor tej zdumiewającej książki dowiedzie, że prawie wszystko we wszechświecie składa się z zaledwie dziewięćdziesięciu dwóch pierwiastków. I że w dodatku wiele z nich – od argonu po żelazo – znajdziesz w swoim własnym domu. Dołącz więc do zabawy w chowanego… i poszukaj pierwiastków wokół nas!

Recenzja:

Jest chemia! Śledztwo w sprawie pierwiastków ukrytych w twoim domu to książka, którą zamówiłam z myślą o moim siostrzeńcu, który za tym przedmiotem nie za bardzo przepada. Młody lubi ciekawostki, a na zajęciach – niestety – bardziej nauczycielka skupia się na przekazaniu wymaganej wiedzy, niż zachęceniu dzieci do poznawania chemicznego świata. Na szczęście, na rynku można znaleźć takie pozycje jak tak, które ubarwia z pozoru nudną naukę!

Jest chemia! informacje przekazywane są poprzez zabawę. Książka ujmuje od pierwszych stron, gdyż uroczy detektyw zaprasza nas do tropienia nieuchwytnych pierwiastków. A – jak pewnie każdy wie – jest ich doprawdy wiele. Ich poznawanie rozpoczynamy przez podstawy, czyli zapoznanie się z pojęciami atomu oraz układu okresowego pierwiastków, by dalej poznać lepiej naszych chemicznych „podejrzanych”. Autorka opisuje tutaj m.in. jego występowanie, cechy charakterystyczne, symbole oraz – oczywiście – interesujące ciekawostki, które z całą pewnością pomogą w ich zapamiętywaniu i zachęcą do pogłębiania wiedzy na własną rękę.


Czasami wiedza przekazywania jest nie tyle w treści, co w formie komiksów – ten element szczególnie ujął mojego siostrzeńca, gdyż jest fanem obrazkowych powieści. Nie brakuje tu także interesujących zadań dla młodych detektywów-czytelników, która jeszcze bardziej zachęca do poznawania świata chemii. Jest tutaj wiele niuansów z życia codziennego, dzięki czemu maluch po przeczytaniu tej książki, może z łatwością zabłysnąć na lekcji lub… wśród znajomych, bo są tu także nowinki humorystyczne. Krótko mówiąc – i 11-latek, i dorosła już ciotka świetnie spędzili czas z tą książką.

Jest chemia! Śledztwo w sprawie pierwiastków ukrytych w twoim domu to wyśmienita popularnonaukowa propozycja dla dzieci w podstawówce. Jestem przekonana, że niejeden młody czytelnik dzięki niej zafascynuje się światem chemii – zarówno przez wzgląd na fascynujące treści weń, jak i oprawę graficzną oraz sposób przekazywania wiedzy - ani odrobinę nudny! Polecam z całego serca!

poniedziałek, 19 sierpnia 2019

Iris Gottlieb - "Cały świat jest cudem. Ilustrowany przewodnik po tajemnicach przyrody"

Autor: Iris Gottlieb 
Tytuł: Cały świat jest cudem. Ilustrowany przewodnik po tajemnicach przyrody 
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia 
Rok wydania: 2019 
Liczba stron: 144 
Ocena: 7/10 
Wiek: 4+ 

Opis: 

Od największej czarnej dziury aż po najmniejszą komórkę: ta niezwykła książka odkrywa przed czytelnikami tajemnice otaczającego nas świata, a także objaśnia zachodzące w nim procesy. Wiedzę z zakresu nauk przyrodniczych – o życiu, Ziemi i kosmosie – autorka przedstawia w fascynujący i bardzo przystępny sposób, również dzięki realistycznym ilustracjom. Zajrzyj do środka, jeśli chcesz się dowiedzieć, dlaczego lepiej mieć zieloną głowę niż żółtą, ile procent genów masz wspólnych z drożdżami piekarniczymi i jak zdobyć miłość… gromadząc śmieci. 

Recenzja: 

Już jako dziecko uwielbiałam poznawać sekrety przyrody i chętnie czytałam książeczki na naturalne tematy. Mój chrześniak ma obecnie takie same aspiracje, bo z przyjemnością pożerał ze mną pozycję Cały świat jest cudem. Ilustrowany przewodnik po tajemnicach przyrody. Pozycja bardzo nam się spodobała i mam nadzieję, że niebawem Wydawnictwo Nasza Księgarnia wyda jeszcze więcej takich smakowitości! 

Merytoryczna strona pozycji jest doprawdy interesująca. Książka została podzielona na trzy części: nauki o życiu (anatomia, botanika, ekologia, genetyka, mikrobiologia, neuronauka, zoologia), nauki o Ziemi (geofizyka, geologia, glacjologia, meteorologia, oceanografia) i nauki fizyczne (astronomia, chemia, fizyka). Wiele z tych tematów zdaje się być nie za bardzo dla małego czytelnika, jednakże nic bardziej mylnego – Iris Gottlieb opisuje świat w bardzo przystępny sposób i jej opowieść czyta się wyśmienicie. Być może wpływ na to ma fakt, że autorka nie ma przygotowania akademickiego i napisała tę książkę z zamiłowania do badania świata przyrody? Tego nie wiem, ale każdą ciekawostkę pochłaniałam z dziecięcym zapałem! Co prawda, mojego chrześniaka jedne tematy interesowały bardziej, inne mniej, jednakże z całą pewnością Cały świat jest cudem… będzie pozycją, do której często będziemy wracać! 

Istotną kwestią tego tytułu jest również kwestia wizualna, która jest po prostu genialna! Obrazy i opisy ilustracji w książce sprawiają, że nauka staje się mniej przerażająca, a staje się zachwycająca. Nie brakuje tutaj również poczucia humoru, które fantastycznie dopełnia całości i niesamowicie urozmaica całość, dostosowując ją do młodszego odbiorcy i zachęcając go do zgłębiania wiedzy na rozmaite tematy. 


Cały świat jest cudem. Ilustrowany przewodnik po tajemnicach przyrody to fenomenalna książeczka, która zachwyca swoją formą oraz sposobem przekazywania ciekawostek. Zarówno ja, jak i mój chrześniak jesteśmy nią zachwyceni i – jak wspominałam wcześniej – mam ogromną nadzieję, że niebawem na rynku pojawi się więcej tego typu pozycji! Polecam tę książeczkę każdemu małemu naukowcowi! 

piątek, 5 października 2018

I'm a genius - moje pierwsze perfumy


Kocham zabawki - już jako dziecko miałam ich wiele. Teraz dzieci swoich nie mam, ale mam masę kuzynów i kuzynek, którzy są dużo młodsi ode mnie i często spędzam z nimi swój czas wolny. Wtedy oczywiście najczęściej się bawimy - a to w gry edukacyjne, a to w jakieś planszówki, a to w jeszcze coś całkowicie innego (jak gry na komputerze, czy gry terenowe).


Dziś przychodzę do Was z recenzją "Moje pierwsze perfumy" - jest to zabawka z serii "I'm a genius", czyli tłumacząc na polski "Jestem geniuszem". Zestaw ten polega na stworzeniu prostych perfum - i jest on całkowicie bezpieczny. Napisane jest na pudełku, że jest on przeznaczony dla dzieci od 8 do 12 lat, a w instrukcji jest dodane, że powinny się one bawić pod opieką dorosłych (tak w razie czego, bo jednak to obcowanie z jakimiś prostymi przyrządami). Ja osobiście uważam, że w ogóle można świetnie spędzić czas na tworzeniu tych perfum z dzieciakami - bo samo dziecko, nawet jak jest mądre, na pewno nie rozumie części słów, takich jak "pipeta" - więc tu się przyda starsza osoba chociażby do tłumaczenia (a gwarantuje, że ona też się będzie świetnie bawić, jak za dawnych lat!).


W zestawie nie ma zbyt wielu rzeczy - jest tylko kilka prostych, w sumie najprostszych przyrządów, żeby za bardzo tego wszystkiego nie skomplikować. Nie ma też zbyt dużo zapachów - ale sądzę, że o to można też się zatroszczyć na własną rękę. Nie jest trudno kupić olejki eteryczne, żeby dziecko miało jeszcze więcej możliwości na rozwijanie kreatywności. Narzędzia są ogólnie wykonane z plastiku - więc nie ma możliwości, że dziecko je potłucze i się zrani. Do tego wszystkiego w bardzo prosty sposób wszystko doda, przeleje i będzie przechowywało - wydaje mi się, że ogólnie ten zestawik jest bardzo przyjemny.
Na zdjęciu są dostępne zapachy z mojego zapachu: truskawka i kwiat pomarańczy, a także rozpuszczalnik, który sprawia, że te zapachy są mniej intensywne.
Z góry zaznaczam, że na zdjęciu nie ma wszystkich przyrządów - po prostu niektóre nie chciały zachować pozycji stojącej i nie chciały pozować do zdjęcia.


Do całego tego zestawu dołączone są też papierowe kartowy oraz - to, co jest najciekawsze, przynajmniej według mnie - krótka książeczka, która wszystko wyjaśnia i jest przepięknie zilustrowana. Znaleźć w niej można porady dotyczące tego zestawu, ogólnikowo perfum, tworzenia ich, a także są strony, które sami możemy uzupełnić. Poniżej dołączam zdjęcia z tej książeczki: a przynajmniej kilka urywków, które sądzę, że mogę zamieścić bez naruszenia jakichkolwiek praw.


Ogólnie rzecz biorąc, zabawa jest przednia. W tej serii - I'm a genius - jest jeszcze kilka innych zestawów i planuje zrecenzować je wszystkie (o ile mi się to uda). Na razie zachęcam Was gorąco do tego, żeby kupić Waszym najbliższym taki oto zestaw - szczególnie, że ceny perfum niewiele różnią się od ceny tego zestawu. Może więc dobrym pomysłem jest zainwestowanie w coś takiego, wiedząc, że przy okazji możemy dostać od dziecka uśmiech i wdzięczność? Jak też wcześniej wspomniałam - świetna zabawa jest gwarantowana. Także nie ma co zwlekać! Warto kupować!

TĘ ZABAWKĘ KUPICIE >>> TUTAJ <<<
Zestaw ten zrecenzowałam dla Was dzięki uprzejmości sklepu alemaluch.pl


środa, 13 września 2017

Ewa Nowak - "Droga do Nobla"


Autor: Ewa Nowak
Tytuł: Droga do Nobla. Historia Marii Skłodowskiej-Curie
Wydawnictwo: Edukacyjny Egmont
Seria: Czytam sobie, poziom 3
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 64
Ocena: 10/10
Wiek: 5-7 lat

Opis:

Maria Skłodowska-Curie niezmiennie fascynuje, przede wszystkim tym, jaką siłą ducha musiała się wykazać, aby w czasach, kiedy nie przyjmowano kobiet na studia, skończyć je na najlepszej francuskiej uczelni, Sorbonie. I to z pierwszym wynikiem! Piotr Curie, gdy poznał Marię, pomyślał: „Nie wierzyłem, że na świecie są genialne kobiety. A właśnie teraz taką spotkałem”. Bo była genialna. Odkryła radioaktywność i nowe pierwiastki: polon i rad. Dostała za to dwa Noble. Jako pierwsza kobieta na świecie otrzymała profesorską katedrę fizyki na Sorbonie. O tym wszystkim pisze Ewa Nowak: o marzeniach, pasji, chęci poznawania, ale też o miłości i poświęceniu. To historia kobiety, z której powinniśmy być dumni. Trudno oderwać się od kart tej książki.

Recenzja:

Po raz pierwszy trafiłam na książeczkę z serii „Czytam sobie” i powiem szczerze, że jestem zachwycona. Mój wybór padł na pozycję z poziomu trzeciego, czyli najbardziej zaawansowanego – do jej napisania użyto 2500-2800 wyrazów i wszystkich głosek, a zdania są bardziej złożone niż w książeczkach z niższych poziomów. Podejmują także bardziej skomplikowane tematy.

Słyszałam kiedyś tezę, że jeśli nie potrafisz wytłumaczyć czegoś w sposób zrozumiały, to znaczy, że sam tak naprawdę tego do końca nie rozumiesz. Trudno mi sobie wyobrazić bardziej kłopotliwe tematy do tłumaczenia maluchom niż zagadnienia z zakresu chemii, fizyki, emancypacji kobiet i historii Polski pod zaborami. A ta książka porusza je wszystkie w sposób przejrzysty, oczywisty i, co najważniejsze, ciekawy.
Autorka posługuje się prostymi porównaniami to zobrazowania skomplikowanych zjawisk. Książeczka pełna jest faktów biograficznych z życia wybitnej polskiej badaczki i przeprowadza małego czytelnika przez wszystkie etapy jej naukowej działalności.
Mimo jasnego przekazu Ewa Nowak nie stroni od „trudnych słówek” – i całe szczęście, bo dzieciaki w tym wieku uwielbiają poznawać „dorosłe słownictwo” i chwalić się nim wszem i wobec (sama jeszcze w podstawówce dostałam od rodziców „Słownik wyrazów trudnych i obcych” i spałam z nim pod poduszką. Swoją drogą właśnie dzięki temu jako pierwsza z koleżanek dowiedziałam się czym tak właściwie jest „orgazm” :D). W zrozumieniu i utrwaleniu tych bardziej skomplikowanych pojęć pomaga umieszczony na końcu książki słowniczek. Mały czytelnik dowie się zatem kim była sufrażystka, a kim guwernantka, co to jest ksenofobia, promieniotwórczość, czy zabory. A poza tym dowie się jak wyglądało życie kobiet pod zaborami, jakie były warunki pracy wybitnych odkrywców i o co właściwie chodzi w tej całej nauce.







Sama czytałam ta niewielką książeczkę z niemałym zainteresowaniem, a i wyniosłam z niej trochę nowych informacji – nie zdawałam sobie na przykład sprawy z faktu, iż Piotr Curie, napromieniowany aż po świecące w ciemności zęby zginął pod kołami pędzącego wozu. Jest to też niezły dreszczowiec – a przynajmniej ja czułam na plecach dreszcze czytając o Marii wkładającej beztrosko gołe dłonie prosto w promieniotwórcze odpady. I o tej samej promieniującej promiennej noblistce nauczającej dzieci.
To po prostu piękna i interesująca historia o pasji, drodze do wolności i umiłowaniu nauki.
Ponadto jest bardzo atrakcyjna wizualnie – tekst jest wydrukowany dużą i przejrzystą czcionką i zdecydowanie przeważa nad stonowanymi „ołówkowymi” ilustracjami (które swoją drogą są świetne), dzięki czemu dziecko wie, że obcuje z poważną i „dorosłą” lekturą (prawie 80 stron!), a nie kolejną książeczką dla dzieci. Do czytania zachęcają krótkie rozdziały, dołączone naklejki mogące stanowić nagrody (a także dyplom przeczytania książki) i pytania, na które odpowiedzi mały mól książkowy odnajdzie w tekście. Książeczka jest lekka, a jej niewielki format ułatwia czytanie.

Ta niepozorna (i niedroga!) książeczka przekazuje rzetelną wiedzę prostymi słowami i w niezwykle wciągający sposób.
Fantastyczny pomysł na pierwsze spotkanie z biografią i rewelacyjny sposób na zainteresowanie dziecka nauką.
Jest edukacyjnie, ładnie i ciekawie - czego chcieć więcej?

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.