Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przyroda. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 maja 2022

Books Campbell - "Pająk. Akademia mądrego dziecka. Pokochaj naturę"

Autor: Books Campbell
Tytuł: Pająk. Akademia mądrego dziecka. Pokochaj naturę
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 13.04.2022
Liczba stron: 128
Wiek: 3-7 lat
Ocena: 10/10

Opis:

Pokochaj naturę to seria, która pokazuje małemu czytelnikowi, jak żyją owady i jak ważną rolę spełniają w naszym świecie. Dzięki tym książeczkom dowiecie się, jak dbać o przyrodę i naszą planetę.

Książeczki zawierają ruchome elementy, dzięki którym młody czytelnik ćwiczy małą motorykę, oraz kartonowe strony.

Poznaj ciekawe życie pająka. Czy wiesz, że ma aż osiem nóg i plecie niesamowicie duże pajęczyny, a na swojej nici może się huśtać? Pająki są bardzo pożyteczne: łapią w sieć różne owady i pasożyty i z chęcią jedzą jena obiad, Jeśli muszą się przenieść w inne miejsce, po prostu lecą z wiatrem na swojej nici.

Recenzja:


Kolejna, nowa fantastyczna seria z cyklu Akademia Mądrego Dziecka od wydawnictwa HarperKids, zawitała na półkach sklepowych. I to naprawdę taka wyjątkowa! Pokochaj naturę to zbiór tytułów przybliżających dzieciom tematy związane z przyrodą i życiem owadów, czyli jednych z jej przedstawicieli. Dla swojego syna postanowiłam wybrać tę książeczkę, która dotyczy pająka, gdyż jest to osobnik, będący często powodem do strachu, gdy spotkamy go na swojej drodze. Chciałam, byśmy mogli poznać lepiej jego styl życia i przekonać się, jaką pożyteczną rolę odgrywa w naturze, a nawet dla nas ludzi. Ta publikacja w prostym przekazie oddaje taką wiedzę, a dodatkowe, ruchome elementy uatrakcyjniają czas z nią spędzony. 




Głównym bohaterem recenzowanej książeczki jest oczywiście pająk. Na każdej rozkładówce znajdziemy rymowane zdanie opisujące zwyczaje z jego życia oraz ilustracje z podpisami je obrazującymi i wyjaśniającymi. Narracja jest prowadzona z perspektywy pająka, dlatego mamy wrażenie, że to on zaprasza nas do swojego świata i przedstawia szczegóły z nim związane. Poznamy budowę jego ciała, dowiemy się do czego służy pajęczyna, czym żywi się wspomniany owad. Poza tym zrozumiemy, że trzeba dbać o pająki. Znajdziemy tu także rady w jaki sposób możemy pomóc tym małym stworzeniom, które wcale nie są szkodnikami, a wręcz przeciwnie. Myślę, że po przygodzie z tą publikacją pająki zyskają w oczach dzieci. To wartościowa książka, która przybliża maluchom tematyczną wiedzę związaną z ochroną przyrody i uczy żyć w zgodzie z nią. 

Wykonanie książeczki jest ciekawe, gdyż zawiera ona przesuwane elementy, pod którymi kryją się ważne informacje. Zostały one skonstruowane tak, by zobrazować przekazywaną w treści wiedzę. To interesujące urozmaicenie, które zachwyca dzieci, jednocześnie pozwalając ćwiczyć im małą motorykę. Wszystkie elementy działają bez zarzutu, z łatwością można je wprawić w ruch, doskonale się przy tym bawiąc i zaspokajać dziecięcą ciekawość otaczającego nas środowiska. Kolorowe ilustracje przykuwają wzrok i doskonale obrazują życie pająka. Seria Poznaję dotykiem zachwyca wydaniem, treścią i pozwala zdobywać wiedzę w oryginalny sposób. Cieszę się, że powstała i możemy być jej odbiorcami. Polecam każdemu małemu odkrywcy tajemnic przyrody. 




Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids

niedziela, 27 marca 2022

Emily Hawkins, Jessica Roux - "Historia naturalna wróżek"

Autor: Emily Hawkins
Ilustracje: Jessica Roux
Tytuł: Historia naturalna wróżek
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 23 lutego 2022
Liczba stron: 64
Ocena: 9/10

Opis:

Oto sekretna księga prof. Elsie Arbour, cenionej botaniczki, która przez całe życie zajmowała się tropieniem i badaniem wróżek. Owocem jej pracy jest zachwycający album „Historia naturalna wróżek”, który badaczka przekazała swojej siostrzenicy, aby i ona mogła poznać tajemne życie tych magicznych istot i zrozumieć, jaką rolę odgrywają w przyrodzie.
Na stronach tej wyjątkowej księgi znajdziecie skrupulatne notatki i szczegółowe rysunki, dzięki którym nauczycie się rozróżniać gatunki wróżek z całego świata oraz dowiecie się, gdzie mieszkają i jak żyją. Poznacie sekretną mowę wróżek, ich anatomię, cykl życia oraz zwyczaje.

„Historia naturalna wróżek”, wzorowana na dawnych atlasach historii naturalnej, łączy fikcyjną fabułę i bohaterów z rzetelnymi faktami przyrodniczymi, konsultowanymi przez eksperta. Zapadające w pamięć stylizowane ilustracje uruchamiają wyobraźnię i pozwalają zanurzyć się w magiczny świat, a wciągająca historia pomaga chłonąć wiedzę.

Recenzja:

Jejku, jejku, jejku! Historia naturalna wróżek to jedna z najpiękniejszych książek, jakie w życiu trzymałam w rękach – już sama bajeczna okładka tu zachwyca! A gdy zajrzy się do srodka – najprawdziwsze cudo! Aż brakuje mi słów, aby opisać to, jaka to graficznie zjawiskowa pozycja! A to niejedyna jej zaleta…


Emily Hawkins i Jessica Roux porywają nas we wspaniały i magiczny świat przyrody, która niemal pozwala uwierzyć, że prawdziwe wróżki istnieją. To idealna pozycja dla dziewczynek, które lubią takie fantazyjne istotki – bo kryje się tu wiele interesujących kwestii na ich temat. Ta piękna książeczka to kompendium wiedzy o wróżkach – opowiada m.in. o ich anatomii, cyklu życia, siedlskich oraz – oczywiście – o licznych gatunkach tych skrzydlatych istot. Autorka stworzyła niezwykle szczegółową i pomysłową lekturę, która opowiada także nieco i o innych stworzeniach oraz roślinach (jak choćby o rozpoznawaniu drzew po liściach czy trujących roślin) – i to w równie cudowny sposób! Język całości jest bardzo przystępny, dlatego nawet młodsi czytelnicy będą z pewnością czerpać przyjemność z tej lektury – tu każda strona jest pełna magii!



Za ogromny czar całości odpowiadają także ilustracje, stylizowane na dawne ryciny – bo i one są dopieszczone w każdym detalu i urzekające. Doskonale przedstawiają one ubiór poszczególnych wróżek (jest ich naprawdę wiele i każda jest wyjątkowa) oraz wszelkie aspekty ich życia. Także rozkład rysunków bywa tu nieoczywisty - duży format doskonale podkreśla nietuzinkowość tej książeczki i pozwala na drobne szaleństwo - nie tylko pod względem barw. Jak wspomniałam wcześniej, także można się z niej dowiedzieć co nieco o naturze, PRAWDZIWEJ naturze, z którą obcujemy na co dzień. A dodanie do tego wróżek to… dodanie magii do naszego świata. I bardzo to doceniam.

Cóż więcej mogę powiedzieć? Historia naturalna wróżek to zarówno dzieło sztuki, jak i książeczka z bardzo dogłębną wiedzą o tytułowych bohaterkach. Jestem absolutnie zakochana w tym tytule i z przyjemnością będę do niej wracać – o ile mi moja siostrzenica pozwoli, bo oszalała na jej punkcie. Jeśli chcecie sprawić dziecku prawdziwą przyjemność i ofiarować mu książkę całkowicie wyjątkową, zapadającą pamięć, edukacyjną i zapierającą dech w piersiach – koniecznie podarujcie mu tę pozycję! Polecam z całego serca!


sobota, 18 września 2021

Ruth Spiro, Irene Chan - "Dotyk! Akademia mądrego dziecka. Bobas odkrywa naukę" i "Smak! Akademia mądrego dziecka. Bobas odkrywa naukę"


 Autor: Ruth Spiro 
Ilustracje: Irene Chan
Tytuł: Dotyk! Akademia mądrego dziecka. Bobas odkrywa naukę i Smak! Akademia mądrego dziecka. Bobas odkrywa naukę
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 11.08.2021
Liczba stron: 10 i 10
Wiek: 2+ lat
Ocena: 9/10

Opis:

„Dotyk! Bobas odkrywa naukę. Akademia mądrego dziecka.” to pięknie i kolorowo ilustrowana książeczka edukacyjna dla najmłodszych, która najprostszymi słowami i pojęciami zapoznaje maluszki z działaniem jednego ze zmysłów - dotyku. Książeczka w prosty sposób pokazuje jak to się dzieje, że dzidziuś dotykając miękkiego sweterka czuje miły dotyk, a mokry miś jest nie miły w odczuciu.
***
Dlaczego krzywimy się, jedząc cytryny, podczas gdy truskawki są słodkie i pyszne? Ile jest smaków i jak je odczuwamy? „Smak. Bobas odkrywa naukę” to dawka smakowitej wiedzy podana w sposób lekkostrawny dla malucha! 

W książeczce „Smak. Akademia mądrego dziecka. Bobas odkrywa naukę” znajdziesz: 
● kolorowe, przyjazne ilustracje Irene Chan, które ułatwią dziecku zrozumienie omawianych zjawisk; 
● ciekawostki i wyjaśnienia, które pomogą maluchowi zrozumieć, czym jest zmysł smaku; 
● przystępny, dostosowany do najmłodszych odbiorców język.

Książki wpisują się w ceniony na całym świecie, innowacyjny nurt edukacji STEM, który łączy 4 dyscypliny: 
- nauki przyrodnicze (science) 
- technologię (technology) 
- inżynierię (engineering) 
- matematykę (math).

Recenzja:

Zmysły to coś, bez czego nie moglibyśmy doświadczać piękna otaczającego nas świata. Między innymi, dzięki dotykowi i smakowi, możemy poznawać nowe rzeczy. Zmysły są szczególnie ważne dla małych dzieci, które za pomocą nich badają niemal wszystko, co się wokoło znajduje. Jaka tajemnica tkwi za tymi doznaniami? Jaki jest mechanizm ich działania? Przychodzi taki czas, że nasi podopieczni zaczynają zadawać bardziej zaawansowane pytania, dotyczące nawet fizjonomii człowieka. W takich sytuacjach z pomocą rodzicom mogą przyjść książki z serii Bobas odkrywa naukę od wydawnictwa HarperKids. Dwie najnowsze publikacje z tego właśnie cyku przybliżą dzieciom, jak działa zmysł dotyku i smaku. Czy odkryją przed nimi wszystkie tajemnice z tym związane? Nie wiadomo, ale na pewno, w znacznej części, zaspokoją ich ciekawość.


Wydawca zaznaczył, iż książki te przeznaczone są dla dzieci od drugiego roku życia. Jednak myślę, że bardziej zainteresują one nieco starszych czytelników. Mój synek ma trzy latka i muszę przyznać, że lubi tę serię, jednak na wiedzę naukową, która z nich płynie nie zwraca jeszcze zbytnio uwagi. Oczywiście odbiór tych publikacji jest kwestią indywidualną, jednakże obiektywnie patrząc, śmiem twierdzić, że takie maluchy nie są jeszcze gotowe, by w pełni przyswoić sobie wiedzę o działalności zmysłów. Z  tego też względu polecam cały cykl nawet starszym dzieciom. Mój starszy syn jest właśnie w czwartej klasie i zaczyna naukę o zmysłach. Nawet więc dziesięciolatkowie mogą skorzystać z dzieł autorek, by lepiej zrozumieć wiedzę zdobywaną w szkole. Ta uniwersalność pod względem grupy docelowej odbiorców owych publikacji jest więc ich wielkim plusem. 

Dotyk! to oczywiście, jak sam tytuł wskazuje, historyjka dotyczącą zmysłu dotyku. No nie do końca taka zwykła historyjka, bowiem została ona wzbogacona wiedzą naukową oraz schematami, które można spotkać w książce do biologii. Bohaterem jest tu pewien dzidziuś, który uwielbia pomagać w praniu. Zdania są tak ułożone, by przekazać małym czytelnikom, jakie odczucia mogą towarzyszyć po zetknięcie się naszej skóry z różnymi rzeczami. Co jest twarde a co miękkie, co suche a co mokre? Jak to się dzieje, że rozpoznajemy te cechy? Wszystko zostało wytłumaczone w przystępny sposób. Jestem pewna, że ta mała książeczka pomoże wielu dzieciom zrozumieć własny organizm, chociaż nie wszystkie muszą być jeszcze gotowe na przyswojenie sobie tej wiedzy i fachowej terminologii. Niemniej jednak i tak każdy odbiorca znajdzie w niej rozrywkę, wiedzę i cenne informacje.




Smak! zaś to książeczka, która zgłębi dziecięcą wiedzę o najpyszniejszym z ludzkich zmysłów. Tym razem ich przewodnikiem będze dzidziuś lubiący pomagać w kuchni. Jakie rarytasy tam na niego czekają? Jak to się dzieje, że możemy rozpoznawać smak danego owocu, czy potrawy? Wszystko zostanie im tu wytłumaczone nie tylko za pomocą tekstu, ale również schematów, które są niezbędne do zrozumienia zawiłości funkcjonowania naszego organizmu. Dzieci dowiedzą się także, jakie są rodzaje smaku oraz jaka rolę w naszym życiu odgrywa samo pożywienie, a także inny ze zmysłów, powiązany ze zamysłem smaku. Jestem pod wielkim wrażeniem, że w tak nieskomplikowanej publikacji autorzy przekazują złożoną wiedzą. Na pewno warto wzbogacić tym tytułem swoją bibliotekę, bo wiele wyjaśnia i zaspokaja ciekawość o samym sobie.

Obie książeczki są wykonane ze sztywnego i wytrzymałego kartonu oraz mają zaokrąglone rogi. Tekstura kartek pozwala na bezproblemowe utrzymanie ich w czystości oraz zabezpiecza przed szybkim uszkodzeniem. Książki pod względem sposobu wydania mają podobny styl. Zmienia się w nich tylko bohater, co też uważam za świetny pomysł. Dzieci bowiem mogą poznać świat z szerszej perspektywy nawet za sprawą takiego rozwiązania. Postaci te różnią się bowiem nie tylko płcią, ale nawet kolorem skóry. Jestem ciekawa, czy wasze pociechy zwrócą na to uwagę. Świetne rysunki i schematy ułatwiają zrozumienie zawiłości funkcjonowania naszych zmysłów. Warto zapoznawać dzieci z biologią od najmłodszych lat, a seria Bobas odkrywa naukę jest świetnym ku temu środkiem. Nawet jeśli maluchy nie przyswoją sobie od razu zawartych w nich informacji, to poznają ciekawe historie, które na pewno będą impulsem do odkrywania innych sekretów o człowieku, a może nie tylko o nim. Są to zatem naprawdę ciekawe i oryginalne książki.




Dotyk! Akademia mądrego dziecka. Bobas odkrywa naukę i Smak! Akademia mądrego dziecka. Bobas odkrywa naukę to książki dla najmłodszych, wyjaśniające zasady funkcjonowania zmysłów człowieka. Przejrzyste, treściwe i ciekawe. Zapoznają dzieci z faktami biologicznymi, a jednocześnie stanowią ciekawą lekturę i wartościową rozrywkę. Skorzystają z nich trzylatki, a nawet uczniowie podstawówki, by utrwalić sobie wiedzę z ważnego działu przyrody lub dopiero ją zdobyć. Z powodzeniem więc można traktować je też jako pomoc dydaktyczną.
 
Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.

sobota, 6 lutego 2021

S&S Alliance - "Chcę jeść! Akademia mądrego dziecka. Zwyczaje zwierząt"; "Chcę spać! Akademia mądrego dziecka. Zwyczaje zwierząt"

 

Autor: S&S Alliance 
Ilustracje: Bea Lema
Tytuł: Chcę jeść! Akademia mądrego dziecka. Zwyczaje zwierząt; Chcę spać! Akademia mądrego dziecka. Zwyczaje zwierząt
Wydawnictwo: HarperKids 
Data wydania: 27.01.2021
Liczba stron: 12
Wiek: 3-7 lat
Ocena: 10/10

Opis:
 
 Co widzisz na zdjęciu? Rybę na talerzu? Rybkę w akwarium? A może coś całkiem innego? Rozłóż strony i przekonaj się sam!

Chcę jeść! Akademia mądrego dziecka. Zwyczaje zwierząt” to niezwykle ciekawa książeczka przeznaczona dla najmłodszych dzieci, dzięki której maluchy dowiedzą się, co jedzą różne zwierzęta, poznają ich zwyczaje i sposoby zdobywania pożywienia. Angażujące zagadki pobudzają dziecięcą wyobraźnię i sprawiają, że zdobywanie wiedzy staje się przyjemnością. 

W książeczce „Chcę jeść! Akademia mądrego dziecka. Zwyczaje zwierząt” znajdziesz: 
● angażującą formę, w której dziecko najpierw zgaduje, co przedstawia obrazek, widząc tylko jego część, a potem ma szansę sprawdzić, jakie zwierzę przedstawia rysunek; 
● interesujące ciekawostki i opisy zwierzęcych zwyczajów związanych z jedzeniem i zdobywaniem pożywienia; 
● prosty język dostosowany do możliwości dzieci; 
● przyjazne, składane ilustracje, dzięki którym dziecko ćwiczy motorykę małą.  

Seria „Akademia mądrego dziecka. Zwyczaje zwierząt” przeznaczona jest dla przedszkolaków. Książeczki rozwijają dziecięcą wyobraźnię i są wspaniałym sposobem na naukę o zwyczajach zwierząt poprzez zabawę. Podczas zabawy z książeczką najmłodsi zdobywają wiedzę, a przy tym ćwiczą motorykę małą. Element niespodzianki obecny przy rozkładaniu każdej strony zwiększa przyjemność z korzystania z książki i sprawia, że dzieci chętnie zapoznają się z zawartością. 
 
Recenzja:
 
Książeczki z serii Akademia Mądrego Dziecka są naszymi ulubionymi. Zawsze z niecierpliwością wyczekujemy kolejnych tytułów do niej należących, które jak zwykle mają wiele do zaoferowania maluchom odkrywającym tajemnicę otaczającego ich świata. Tym razem dostaliśmy możliwość lepszego poznania zwyczajów zwierząt. Chcę jeść! i Chcę spać! to książeczki wydane w niespotkanej przez nas dotąd i niezwykle pomysłowej formie, podsycające dziecięcą ciekawość i dostarczające interesujących informacji. Czy spełniają oczekiwania młodych czytelników? Zdecydowanie tak! Ponadto są odpowiednie zarówno dla trzylatków, jak i siedmiolatków. Wszystko to sprawia, że trudno się z nimi rozstać.


Książeczki wydane w niestandardowy sposób, odkąd sięgam pamięcią, są zachwycające dla mojego synka. W serii Zwyczaje zwierząt nie ma ruchomych elementów, ale pomysłodawcy wzbogacili je rozkładanymi stronami. To, co się na nich znajduje wzbudza zdziwienie, ponieważ najpierw widzimy coś zupełnie innego, by po rozłożeniu dowiedzieć się, co tak naprawdę przedstawia dana ilustracja. Po raz kolejny zostaliśmy pozytywnie zaskoczeni publikacjami dla najmłodszych od wydawnictwa HarperKids. Ponadto temat zwierząt jest dzieciom bliski, więc mogą one dowiedzieć się o nich czegoś więcej i przy okazji miło spędzić czas.



W Chcę jeść! znajdziemy sześć pytań z odpowiedziami, które w większości dotyczą zwyczajów żywieniowych różnych stworzeń. Czy wiecie w jaki sposób ryba łowi pająki lub gdzie mrówki miodowe przechowują nektar? Jeśli nie, to dowiecie się tego z tej właśnie książeczki. Z pewnością starsze dzieci będą takimi faktami bardzo zainteresowane, zaś młodsze z zapałem zajmą się rozkładaniem stron i sprawdzaniem, co się na nich kryje. To fantastyczna zabawa, gdy odkrywamy, coś czego jeszcze nie wiedzieliśmy. Te ciekawostki są niezwyczajne, a niektóre z nich przy okazji odnoszą się także do samych dzieci, przestrzegając je i dając dobre rady na temat pożywienia. Niepozorna książeczką jest niewielką skarbnicą wiedzy, która rozwija dziecięcą fascynację zagadkami natury a jak wiadomo ma ona ich nieskończenie wiele. Kilka z nich maluchy poznają dzięki właśnie nowej serii AMD zatytułowanej Zwyczaje zwierząt.

"Czy to dziewczynka z dwoma kitkami?
Nie! To śpiące konie! (...)"

Natomiast publikacja zatytułowana Chcę spać! przybliży młodym czytelnikom to, jak zachowują się dane stworzenia podczas snu. Z pewnością będą oni zdziwieni faktem, że rybki śpią z otwartymi oczami, delikatnie machając przy tym ogonem, a nietoperze - głowami do dołu. A jak wyglądają śpiące sowy, czy też żyrafy? To są niezwykłe ciekawostki, o których tu przeczytamy. Poza przybliżeniem zwyczajów zwierząt związanych ze snem, w tekście znajdziemy krótką informację na temat tego, dlaczego sen jest aż tak ważny. Możemy więc przy okazji uświadomić to naszym pociechom. Łatwo zatem zauważyć, że obie publikacje są niezwykle wartościowe, bo poza odkryciem niektórych tajemnic przyrody, mają także walory edukacyjne. Autorzy nie zapomnieli o maluchach i ich dobru, zwracając uwagę na to, co dla nich najlepsze, w przypadku Chcę spać! oczywiście o - śnie.



Twarde okładki, wytrzymałe, zalaminowane i nieco grubsze strony, sprawiają, że książki posłużą dzieciom przez dłuższy czas. Kolorowe, wyraźne i ciekawe ilustracje przyciągają wzrok i zachwycają swoją różnorodnością. Układ tekstu i cała forma wydania przypadła nam do gustu. Strony rozkładają się bezproblemowo. Oprócz pytań, znajdziemy szczegółowe odpowiedzi, z których każda wyjaśnia dany zwyczaj związany z jedzeniem i spaniem zwierząt. Rozpiętość wiekowa odbiorców tych publikacji sprawi także, że nawet rodzeństwo z większą różnicą wieku może wspólnie spędzić przy nich czas, czerpiąc dla siebie z tego obopólne korzyści i wcale się przy tym nie nudząc. Co więcej - nawet dorośli mogą być zaskoczeni niektórymi informacjami zawartymi w tych książeczkach i zachwycić się nimi.


Chcę jeść! Akademia mądrego dziecka. Zwyczaje zwierząt; Chcę spać! Akademia mądrego dziecka. Zwyczaje zwierząt to zachwycające książeczki zawierające ciekawe fakty z życia zwierząt. Wydane w oryginalny sposób zapewniają dzieciom mnóstwo frajdy, poszerzają ich wiedzę przyrodniczą a nawet sprawiają, że lepiej poznają samych siebie. Tajemnice zwierząt stoją przed nimi otworem, wystarczy rozłożyć stronę i przeczytać tekst! Fantastyczna zabawa i pozytywne emocje z tymi książeczkami są zagwarantowane.
 
Książki zrecenzowałam dzięki wydawnictwu HarperKids.

poniedziałek, 9 listopada 2020

Jola Richter-Magnuszewska - „Dzika książka o dzikach i o ich kuzynach”

Autor: Jola Richter-Magnuszewska 
Tytuł: Dzika książka o dzikach i o ich kuzynach 
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia 
Data wydania: 14 października 2020 
Liczba stron: 48 
Ocena: 10/10

Opis: 

Dlaczego dzik jest leśnym ekologiem? I czy po kąpieli błotnej rzeczywiście wyciera grzbiet ręcznikiem? Odpowiedzi na te oraz inne pytania znajdziecie w książce Joli Richter-Magnuszewskiej, która mieszka na skraju lasu i każdego dnia odkrywa jego tajemnice. 

W swojej niezwykłej wycinankowej opowieści autorka ukazuje miejsce dzika w wierzeniach naszych przodków, jego miłość do najbliższych krewnych (czy wiedzieliście, że lochy śpiewają warchlakom kołysanki?), zaskakująco podobne do ludzkich zwyczaje (na przykład ścielenie łóżka), a także skomplikowany język. Na tym jednak nie koniec, ponieważ dzikowi towarzyszą tu jego kuzyni, jak choćby uwielbiany przez dzieci guziec czy świnia – być może najmądrzejsze i najbardziej uczuciowe spośród znanych nam zwierząt. 

Recenzja: 

Mieszkam w Olsztynie, a tutaj… dziki są już swoistym memem. Muszę przyznać, że jestem tymi zwierzętami zafascynowana, bo – choć to może dla wielu z Was będzie dziwne – uważam je za swoiście urocze i… zabawne. Dzika książka o dzikach i o ich kuzynach spadła mi wręcz z nieba, bo dzięki niej mogłam nie tylko dowiedzieć się wielu ciekawostek na ich temat, ale i… świetnie się bawić przy tym z siostrzeńcem! 

Książka od razu miło mnie zaskoczyła, bo po wewnętrznej stronie okładki już na nas czeka pierwsza niespodzianka – a jest to mowa dzików i świń w różnych językach. W polskim jest to oczywiście chrum! chrum!, ale w innych brzmi inaczej (w czeskim to np. chro! chro!). Muszę przyznać, że czegoś takiego się nie spodziewałam, a na plus jest tutaj dodatkowo również fakt, że w nawiasach została uwzględniona również wymowa tych słów. Niektóre brzmią przekomicznie! 


Przejdźmy jednak do treści właściwych, bo i o nich można sporo napisać! Nasza przygoda z dzikami (oraz ich kuzynami) zaczyna się od poznania ich przodków (wyglądali upiornie, brrr), a dalej prowadzi nas w świat multum ciekawostek na temat tych zwierząt. Poznajemy je nie tylko od strony przyrodniczej, ale także przesądów czy religii, co ogromnie mi się spodobało! Na uwagę zasługuje również profesjonalne nazewnictwo w kwestii płci stworzeń czy też ich części ciała oraz innych aspektów – przyznam Wam szczerze, że nie wszystkie określenia były mi znane! Warto tutaj dodać, że książeczka porusza także temat ekologii, a przemiły dzik z tyłu okładki mówi nam, że ze sprzedaży każdej książki wydawnictwo przeznaczyło na działalność Chrumkowa – pierwszego w Polsce schroniska dla świń. Nie miałam pojęcia, że takie istnieje! 


Na uwagę zasługuje również bardzo przyjemna dla oka szata graficzna, zabawna i prosta. W książce można zakochać się od pierwszego wejrzenia, bowiem kolory i ilustracje są w niej niesamowicie sympatyczne! Jestem przekonana, że każdy miłośnik świnkowatych istot się w nich zakocha! 

Dzika książka o dzikach i o ich kuzynach to idealna pozycja dla każdego małego miłośnika przyrody. Wiele w niej fascynujących ciekawostek oraz informacji, które bez wątpienia zadziwią nawet rodzica. To także świetna zabawa, bo oglądanie dzików, świnek oraz innych stworzeń a tych stronach to czysta frajda. Polecam z całego serduszka!

niedziela, 1 listopada 2020

Nicola Skinner - „Flora”

Autor: Nicola Skinner 
Tytuł: Flora 
Wydawnictwo: Zielona Sowa 
Data wydania: 25 marca 2020
Liczba stron: 352
Ocena: 9/10

Opis: 

Sorrel Kolendra Fallowfield mieszka w szarym, zabetonowanym miasteczku Jałowe Sioło. Jest wzorową uczennicą. Nigdy, przenigdy nie złamała żadnego punktu szkolnego regulaminu, a jej mundurek jest zawsze idealnie wyprasowany. Osiągnęła mistrzostwo w byciu grzeczną i porządną. Jednak pewnego dnia Sorrel znajduje tajemnicze Nasiona Niespodzianki. Od tej chwili słyszy dziwne głosy oraz czuje nieodpartą chęć wysiewania Nasion w bardzo nietypowych miejscach. A co najgorsze, ma także ochotę… złamać zasady. Okazuje się, że te niepokojące objawy to dopiero początek. Nasiona Niespodzianki sprawiają bowiem, że Sorrel… rozkwita (i to całkiem dosłownie!). 

Błyskotliwa, dowcipna i magiczna opowieść o przyjaźni, miłości, poczuciu wspólnoty oraz ważnej roli przyrody, która potrafi skruszyć szary beton i nadać życiu pięknych barw. 

Recenzja: 

Flora to książeczka, która zwróciła moją uwagę od razu, zarówno bajeczną okładką, jak i sympatycznym opisem. Pomysł na historię wydał mi się z lekka absurdalny, ale – oczywiście – absurdalnie pozytywny, bo uwielbiam powieści, w które wkrada się przyroda, niezależnie w jaki sposób. I wiecie co? Szybko się przekonałam, że ta lektura jest piękna nie tylko z zapowiedzi… 

Kiedy łamiesz zasady, dzieją się różne cuda. 

We Florze zakochałam się już od pierwszych stron, a to wszystko za sprawą nietuzinkowego i zabawnego wstępu (swoistego ostrzeżenia dla czytelnika) oraz… przesympatycznej narratorki o imieniu Sorrel (które dosłownie oznacza szczawik zajęczy – mama bohaterki ma fioła na punkcie ziół i natki pietruszki). Całość napisana jest w humorystycznym tonie, choć w treści nie brakuje i treści mądrych, zabawnie wplecionych mądrości, m.in. o przyrodzie, przyjaźni, wspólnocie oraz… odkrywaniu siebie. A wszystko to za sprawą dziwnych nasionek oraz niespotykanej klątwy, która wprowadziła komiczny chaos oraz nadzieję na lepsze dni, ale… a, nie zdradzę Wam na jej temat nic, żeby nie psuć przyjemności z lektury! 

W książce poruszane są również dość trudne i wzruszające historie, od których w oczach czytelnika może pojawić się łezka. Krótko mówiąc, przy Florze płakałam i ze śmiechu, i ze wzruszenia, aczkolwiek – jak wspominałam wcześniej – powieść jest nastawiona raczej na zabawny przekaz. Spodobało mi się również to, że narratorka w niektórych miejscach zwraca bezpośrednio się do czytelnika, bowiem… uwielbiam ten zabieg, a w historiach dla dzieci i młodzieży sprawdza się doskonale! 

Doskonałe jest także wydanie tej książki, bo wraz z rozwojem fabuły, rozkwita nam nie tylko bohaterka (i miasto), ale także rośliny na papierowych stronach – z początku są to nieśmiałe pędy, ale z czasem jest ich coraz więcej i są coraz piękniejsze! Cudowny pomysł! 

Podsumowując, Flora to przecudowna opowiastka – bajeczna, fantastyczna, humorystyczna i pełna przyrody. Ciężko powiedzieć na jej temat coś więcej bez spoilerów, dlatego nie chcę za bardzo rozpisywać się tutaj, ale wiedzcie, że autorka serwuje nam bogatą plejadę postaci, w której znajdują się i bohaterowie do kochania, i bohaterowie do nienawidzenia. Dodatkowo szata graficzna książki oraz cała reszta są doprawdy magiczne i… no po prostu fenomenalne. Sam pomysł na opowieść jest fenomenalny, a wykonanie… pyszności! Polecam z całego serduszka! 

niedziela, 25 października 2020

Mathilda Masters, Louize Perdieus - "321 intrygujących faktów o zwierzętach"

Autor: Mathilda Masters 
Ilustracje: Louize Perdieus 
Tytuł: 321 intrygujących faktów o zwierzętach 
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia 
Data wydania: 16 września 2020 
Liczba stron: 312 
Ocena: 9/10 

Opis: 

Fenomenalna encyklopedia wiedzy o zwierzętach! 

Czy wiesz, że: 
  • mamy wydry trzymają swoje dzieci za rękę w czasie snu?
  • zielona żaba w czerwone kropki świeci w ciemności?
  • kruki rozpoznają okrzyki swoich przyjaciół?
  • węże wąchają językiem, a nie nosem?
  • rekiny żarłacze mają 3000 zębów?

W tej intrygującej książce znajdziesz 321 ciekawostek o ssakach, ptakach, rybach, owadach, płazach i gadach. 

Recenzja: 

W moim otoczeniu chyba wszyscy kochają zwierzęta – i mali, i duzi czytelnicy. Gdy tylko zobaczyłam w zapowiedziach Wydawnictwa Nasza Księgarnia 321 intrygujących faktów o zwierzętach, od razu wiedziałam, że jest to książka wprost stworzona dla mnie, mojej rodziny i bliskich. A kiedy tylko do mnie dotarła… no cóż, musiałam ją dzielić z siostrzeńcami, chłopakiem i przyjaciółką – i każde z nas było tą pozycją zachwycone! :) 

Książka jest przepięknie wydana. Ma duży format, twardą oprawę oraz mocny papier, co z pewnością zadowoli rodziców czytających takie ciekawostki z maluchami. Ilustracje wewnątrz, autorstwa Louize Perdieus, może nie są super piękne i nie powalają, ale doskonale pełnią swoją funkcję, dopełniając tą swoistą encyklopedię ciekawymi grafikami. Mi osobiście bardzo przypadła do gustu taka forma, młodym nieco mniej, jednak – o ile tutaj byli raczej neutralni – tak ciekawostki wciągnęły wszystkich – bez wyjątku – bez reszty! 

Mathilda Masters w tej książce maluje przed czytelnikiem ogromne bogactwo świata zwierząt, w którym nie brakuje niesamowitości. Choć wiele z tych faktów znałam, tak równie wiele mnie zadziwiło, zaskoczyło, a nawet… obrzydziło czy rozbawiło. Brzmi to zabawnie, ale takie ciekawostki ze świata zwierząt doprawdy potrafią wzbudzić w czytelniku wiele emocji! A autorka dodaje zdaje się wszystkich dziedzin życia fauny – m.in. rozmnażania, dziwnych zwyczajów, sposobów porozumiewania się czy domów. Znalazły się tutaj ciekawostki o kawiach domowych (świnkach morskich) oraz innych domowych zwierzątkach, bo – jak się okazuje – i te pozornie zwyczajne stworzonka kryją w sobie wiele fascynujących tajemnic! Dodam tutaj również, że każdy fakt nie jest suchy, a ładnie rozpisany – szkoda tylko, że to zaowocowało dość niewielkim drukiem, przez co lekturę ograniczyliśmy do kilku-kilkunastu stron dziennie. 


321 intrygujących faktów o zwierzętach to książka przepełniona informacjami na temat różnorodnych istot. Wszystkie ciekawostki przedstawione są w przystępny sposób, również dla młodego czytelnika, a proste ilustracje urozmaicają ich treść (często też obrazują dany fakt). Co istotne, książka jest nie tylko interesującym kompendium wiedzy, ale i ciekawym sposobem na zwrócenie uwagi na temat ochrony natury – m.in. wymierające gatunki zwierząt. Krótko podsumowując, jest to fantastyczna pozycja popularnonaukowa dla młodszych czytelników oraz ich rodziców, która z pewnością zachwyci każdego przyrodnika. Polecam z całego serducha! 

środa, 12 sierpnia 2020

Jakub Woźnicki - "Zjedz mnie!"

 

Autor: Jakub Wodnicki
Ilustrator: Katarzyna Fic
Tytuł: Zjedz mnie!
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 11.03.2020
Liczba graczy: 2-4
Wiek: 6+ lat
Ocena: 9/10

Opis: 
 
Nie od dziś wiadomo, że w przyrodzie wszystko ma swój ustalony porządek. Lis połasi się na kurę, a kura na dobre ziarno czy robaka. Każde zwierzę po prostu musi zjeść swój obiad. Ale głodny wilk to już bardzo zły wilk, który może pożreć cudzą babcię. Czasem na obiad trzeba zapolować, czasem wystarczy przyłożyć pysk do ziemi, a niekiedy można najeść się… odpadami.

Jak wyglądałby świat na wspak i co potrafi zjeść dziwak? Sprawdź, grając w "Zjedz mnie!"

"Zjedz mnie!" to gra karciana, która dzięki swojej zabawnej konwencji przybliży najmłodszym graczom obowiązujące w naturze zasady konsumpcji. Gracze układają z kart "łańcuchy pokarmowe" zgodnie z zasadami obowiązującymi w przyrodzie - drapieżnicy pożerają roślinożerców, a ci jako wegetarianie odżywiają się pokarmem roślinnym. Rozgrywkę urozmaicają karty akcji, które np. cofają ruch gracza, cofają kolejność układania kart. Wygrywa osoba, która pozbędzie się wszystkich kart z ręki. W instrukcji znajdują się dwa dodatkowe warianty rozgrywki: "Jadłospis na cały tydzień" oraz "Wszyscy są bardzo głodni".

Recenzja:
 
Przyroda jest naprawdę fascynująca. Otaczające nas rośliny i żyjące w różnych środowiskach zwierzęta wzbudzają u wszystkich zainteresowanie, niejednokrotnie także podziw lub lęk oraz intrygują swoim życiem i przyzwyczajeniami. Wiadomo, że świat flory i fauny rządzi się swoimi prawami. Niektóre z nich są dla nas niezrozumiałe i bulwersujące, chociaż zgodne z naturą i chęcią przetrwania danego gatunku. Sami jako ludzie żywimy się innymi organizmami roślinnymi i zwierzęcymi. Dla dzieci zwierzęta są jak przyjaciele. Łańcuchy pokarmowe to temat, który może być dla nich trudny do przyswojenia, zwłaszcza przez ich delikatność. Zatem czy gra Zjedz mnie! pozwoli  im na zrozumienie złożonych praw przyrody? Tak, bowiem w ciekawy sposób wprowadzi ich w reguły przetrwania organizmów żywych, jednocześnie zapewniając świetną rozrywkę z elementami dydaktycznymi.


Osobiście ze szczegółowymi informacjami o łańcuchach pokarmowych miałam styczność na lekcjach przyrody i biologii. Na co dzień nie poruszam tego tematu w rozmowach z dziećmi. Za sprawą gry Zjedz mnie! od wydawnictwa Zielona Sowa zrozumiałam, ile tajemnic skrywa przed nami natura w tej konkretnej kwestii. To prawda, że dla osób dorosłych niektóre fakty z tego zakresu są naturalne i zrozumiałe, jednak maluchy przyjmują je z niejaką rezerwą. Zatem ta karcianka jest według mnie odpowiednia dla dzieci w wieku szkolnym, gdyż należy trochę zastanowić się nad jej zasadami i dobrze przyswoić sobie oznaczenia kart, by móc przystąpić do rozgrywki. Oczywiście bardziej cierpliwe czterolatki też mogą wziąć w niej udział, jeśli zechcą do końca wysłuchać, o co w niej tak naprawdę chodzi. A chodzi tu o tworzenie łańcuchów pokarmowych i pozbywanie się swoich kart. W końcu okazało się jednak, że ten pierwszy cel nie jest tak trudny do osiągnięcia, dzięki sprytnym i wyraźnym symbolom widniejącym na kartach. 

Otwierając pudełko z grą znajdziemy w niej ciekawie zilustrowane karty, są wśród nich: 12 kart Wody, 12 kart Roślin, 21 kart Zwierząt, 3 karty Ludzi, karta Beara Nieustraszonego i 11 kart Akcji (to one urozmaicają przebieg gry) oraz oczywiście instrukcję przeprowadzenia rozgrywki. Przygotowanie do niej nie zabiera zbyt wiele czasu, chociaż musimy zwrócić uwagę, w ile osób gramy, gdyż od tego będzie zależał sposób rozdawania kart. Ogólnie opisując etap przygotowań wygląda to tak: trzeba rozdać graczom po jednej karcie Wody, resztę kart potasować i wydać z talii po pięć sztuk dla każdej osoby. Ten, kto rozpoczyna rundę zagrywa kartę Wody, a kolejna osoba kartę ze swojej ręki. Jeżeli nie ma odpowiedniej wówczas może spasować i dobrać kolejną ze stosu lub wymienić na inną. Możemy tworzyć kilka łańcuchów pokarmowych na raz. W jaki sposób? Wystarczy patrzeć na oznaczenia kart: po lewej stronie widzimy symbole tego lub kogo przedstawiciel danej  karty zjada, a po prawej przez kogo jest zjadany. Wykładając karty spoglądamy na oznaczenia z lewej strony i dążymy do zwycięstwa. Wygra osoba, która pierwsza pozbędzie się wszystkich kart. Muszę przyznać, że na początku musieliśmy dobrze przeanalizować instrukcję, aby przystąpić do zabawy, jednak gdy już wszystko było dla nas zrozumiałe przekonaliśmy się, że to całkiem fantastyczna gra, skupiająca uwagę i zapoznająca nas w interesujący sposób z prawami rządzącymi naturą związanymi z kwestią pożywienia i chęcią przetrwania.

 


Oprócz dwóch wariantów dotyczących liczby graczy, twórca tytułu proponuje nam także trzeci, który po nałożeniu pewnych ograniczeń na zasady z rozgrywki podstawowej zapewnia nam mnóstwo emocji, gdyż uczestnicy zabawy mają wówczas dziesięć sekund na podjęcie ruchu i wyłożenie karty. Grając w niego w kilka osób można poddać się wesołemu nastrojowi, bowiem jest to najbardziej energiczny wariant dostępny w grze Zjedz mnie!. Elementów gry w opakowaniu nie ma zbyt wiele, ale owe karty zostały stworzone w bardzo ciekawej i przyjemnej dla oka kolorystyce. Ich jakość jest zadowalająca, mają rozmiar zwykłych kart do gry i posługiwanie się nimi jest wygodne oraz bezproblemowe nawet dla mniejszych rączek. Nie zlepiają się ze sobą i nie sprawiają nam żadnych trudności podczas przebiegu gry. Grę polecam szczególnie osobom zainteresowanym przyrodą oraz wszystkim tym, którzy uwielbiają wszelkiego rodzaju gry karciane. Dzięki niej świat przyrody nie będzie już miał przed dziećmi żadnych tajemnic.

Sposób rozdania kart podczas gry w dwie osoby


Zjedz mnie! to gra, która zabierze was w głąb środowiska naturalnego, gdzie wszystko ma swoje znaczenie a obowiązujące w nim prawa bytu są nie do przeskoczenia. Różne warianty gry pozwolą na rozgrywkę w mniejszym i większym gronie. Możecie wypróbować także granie na czas. Najwięcej frajdy  sprawią wam karty Akcji, których treść jest przykładem na to, że mimo pewnych naturalnych przyzwyczajeń trzeba być przygotowanym także na to, co niespodziewane. Czasami nawet musimy się wycofać, by dojść do mety. Podejmiecie to wyzwanie? Mam nadzieję, że tak.

Grę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

poniedziałek, 29 czerwca 2020

Virginie Aladjidi, Emmanuelle Tchoukriel - "Ilustrowany inwentarz kwiatów"

Autor: Virginie Aladjidi 
Ilustracje: Emmanuelle Tchoukriel 
Tytuł: Ilustrowany inwentarz kwiatów 
Przekład i opracowanie: Magdalena Kamińska-Maurugeon, Katarzyna Skalska 
Wydawnictwo: Zakamarki 
Data wydania: 27 maja 2019 
Liczba stron: 60 
Ocena: 10/10 

Opis: 

Ilustrowany inwentarz kwiatów zawiera opisy i wizerunki 65 gatunków kwitnących roślin dzikich i hodowlanych. 
Emmanuelle Tchoukriel, ilustratorka specjalizująca się w sporządzaniu rycin naukowych, sportretowała kwiaty z precyzją i artyzmem godnymi przyrodników z minionych stuleci. Czarne kontury rysunków wykonała rapidografem i tuszem chińskim. Do kolorowania użyła akwareli, które nakładane z różną intensywnością, świetnie oddają bogactwo odcieni i faktur spotykanych w przyrodzie. 
Każda rycina opatrzona jest polską i łacińską nazwą, informacją o okresie kwitnienia, obszarze występowania, a także opisem wyglądu rośliny i kwiatu oraz różnymi ciekawostkami. 

Recenzja: 

Ilustrowane inwentarze od Zakamarków już od jakiegoś czasu chodziły mi po głowie. I oto – dzięki uprzejmości wydawnictwa – w końcu jeden z nich trafił w moje ręce i to jeszcze ten najbardziej upragniony! Książeczka od razu skradła moje serce z wielu względów… 

Ilustrowany inwentarz kwiatów jest wydany po prostu zjawiskowo. Faktura okładki jest cudowna, a wnętrze – o mamo! Po prostu arcydzieło! Ryciny stworzone przez Emmanuelle Tchoukriel są niezwykle drobiazgowe i przepięknie ukazują rośliny – ich wygląd, barwy, znaki szczególne. Przed lekturą najpierw kilka razy przejrzałam tę pozycję, aby nacieszyć oczy, a i w trakcie lektury spędzałam mnóstwo czasu przy rysunkach. Gdzieniegdzie pojawiają się na nich nawet zwierzęta, owady i ptaki. 


No tak – od strony graficznej to cudo, ale jak jest z treścią? Muszę przyznać, że i tu zostałam pozytywnie zaskoczona. Czytelnika wita wstęp, który wyjaśnia nieco na temat roślin oraz bardziej specjalistycznego nazewnictwa poszczególnych ich elementów, opowiada również o ich rozmnażaniu oraz sposobie wzrostu. Dalej przechodzimy do rozdziałów podzielonych pod względem koloru kwiatów (bardzo ciekawy zabieg, swoją drogą), gdzie możemy nieco dowiedzieć się o różnych – bardziej konkretnych roślinach. Informacje te obejmują – w tym wypadku – nazwę polską, łacińską, rodzinę, maksymalną wysokość, kwitnienie oraz opis. Większość z nich było mi bardzo dobrze znanych (ukończyłam architekturę krajobrazu), ale i tak miło było sobie przypomnieć o nich wiedzę i ją uzupełnić. Warto tutaj również dodać, że moja dwunastoletnia siostrzenica również straciła głowę dla tej pozycji – wszak chce zostać ogrodnikiem. 

Ilustrowany inwentarz kwiatów to pozycja dla każdej osoby, która kocha rośliny i chciałaby się nieco więcej dowiedzieć na ich temat. Myślę, że każda dziewczynka będzie urzeczona tą książką i z przyjemnością zgłębi tajniki kolorowych kwiatów. Mam nadzieję, że niebawem uda mi się zapoznać i z innymi inwentarzami, bowiem ta seria to jakiś kosmos! Polecam z całego serducha! 

wtorek, 2 czerwca 2020

"Jak zostać ogrodnikiem", "Dzień z przyrodą"


Autor: Debbie Powell + Clair Rossiter
Tytuł: Dzień z przyrodą. 101 zadań inspirowanych naturą + Jak zostać ogrodnikiem. Zeszyt z zadaniami i naklejkami
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 160 + 36
Wiek: 3-7 lat
Ocena: 10/10

Opis:

Zacznij dzień od zaplanowania własnej ścieżki przyrodniczej, poszukaj gąsienic, wytnij z papieru piękną skorupę dla ślimaka. Po południu możesz zrobić ozdobne chorągiewki na przyjęcie w ogrodzie, poszukać drogi wyjścia z pszczelego labiryntu lub pokolorować skrzydła motyla. Wieczorem przyjrzyj się gwiazdom migoczącym na niebie. 

Dzięki tej pięknej interaktywnej książce zilustrowanej przez znakomitą Debbie Powell możesz odkrywać przyrodę, poznając gatunki ptaków, owadów i roślin.

Czy wiesz, jakie wspaniałe rośliny rosną w szklarni? Czy potrafisz rozpoznać wiosenne kwiaty, jagody, groszek i marchewkę?
Dzięki tej książce zrobisz papierowy kwiat, zbudujesz hotel dla pszczół, a nawet upieczesz pyszną szarlotkę! Dowiesz się również, jakie skarby rosną tuż za progiem twojego domu. Pomogą ci w tym ciekawe zadania i rozmaite naklejki.

Recenzja:

Wydawnictwo Egmont w ostatnim czasie wypuściło na rynek bardzo interesujące publikacje dla dzieci o przyrodzie. Po tym, jak zachwyciła mnie seria egmontowych zeszytów z obserwacjami przyrodniczymi, podobny efekt udało się uzyskać kolejnym książkom o takiej tematyce - "Jak zostać ogrodnikiem" i "Dzień z przyrodą" naprawdę zachwycają!

"Jak zostać ogrodnikiem" to dla mnie numer jeden. To książka, w której poznajemy pewne rodzeństwo - Różę i Jurka - którzy odwiedzają babcię i jej ogród. Kolejne strony to prawdziwa kopalnia wiedzy o rozmaitych roślinach, warto zaznaczyć, że nie tylko teoretycznej. Poznamy nazwy i wygląd popularnych kwiatów, dowiemy się, jak wyhodować różne rośliny, np. słonecznik, bazylię, kaktusy czy ziemniaki. Wszystko zostało opisane dokładnie, krok po kroku, wraz z wyszczególnieniem, czego będziemy potrzebować. Co więcej - mamy tutaj także ciekawe zadania dla młodych ogrodników - możemy wykonać kwiaty z papieru, tabliczki z nazwami kwiatów czy głowę z rzeżuchą. Dla mnie ta książka to absolutny hit o tematyce ogrodniczej! A, zapomniałabym, znajdziemy tu także duuużo naklejek!



"Dzień z przyrodą. 101 zadań inspirowanych naturą" to kolejna interesująca publikacja, w dodatku o słusznych gabarytach, bo licząca aż 160 stron, na których znajdziemy mnóstwo zadań zwiazanych tematycznie z naturą, co sugeruje już podtytuł. Kolorowanie, wycinanie, odbijanie opuszek i robienie z nich owadów, łączenie w pary, labirynty, wykreślanki, robienie dokoracji - tutaj możliwości jet mnóstwo! Co więcej - wiele z tych zadań można wykonać różnymi technikami plastycznymi. Skrzydła motyla można pokolorować, pomalować farbami, wykleić plasteliną lub kulkami z bibuły. Co kto lubi, czym ktoś dysponuje w domu. Warto zaznaczyć, że zadania w książce mają różny poziom trudności, więc każde dziecię znajdzie tam coś dla siebie.



Jeśli chodzi o wartstwę graficzną, bo podobają mi się obie książki. W "Jak zostać ogrodnikiem" jest bardziej realistycznie, co zawsze uważam za zaletę, w "Dzień z przyrodą. 101 zadań inspirowanych naturą" jest tak, jak być powinno w książce aktywnoścowej - interesująco, czasem abstrakcyjnie.

Każda z tych książek jest inna, każda warta uwagi. Dla mnie to absolutne perełki w tematyce przyrodniczej. Bardz się cieszę, że na nie trafiłyśmy z córką.

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.