Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rak. Pokaż wszystkie posty

sobota, 22 lutego 2020

Dr Sarah Herlofsen, Dagmar Geisler - "Co to ten rak?"

Autorzy: Dr Sarah Herlofsen, Dagmar Geisler
Tytuł: Co to ten rak?
Wydawnictwo: Mamania
Data wydania: 23.10.2019  
Liczba stron: 96
Ocena: 10/10
Wiek: 9+

Opis:
  
Co to jest ten rak? Dlaczego tyle osób choruje? Czy mogę przytulić chorą babcię? Czy zawszę muszę być miły dla chorej siostry?

Kiedy dzieci stykają się z rakiem, czy to z powodu choroby członka rodziny czy własnej, mają wiele pytań, na które rodzic nie zawsze zna odpowiedź.

Dr Sarah Herlofsen odpowiada na nie szczerze i otwarcie, wyjaśnia, jak rozwija się guz i co się wówczas dzieje w organizmie. Podpowiada również rodzicom, w jaki sposób mogą rozmawiać ze swoim dzieckiem na wszystkie trudne tematy związane z tą chorobą.


Recenzja:

Choroba nowotworowa zbiera przerażające żniwo wśród dorosłych, ale także wśród dzieci. Jej młodszym ofiarom trudniej zrozumieć, dlaczego nieszczęście spotyka właśnie ich. Istnieje także inny punkt widzenia na tego bezwzględnego potwora, nazywanego potocznie rakiem. Otóż, cierpimy przez niego nie tylko wtedy, gdy jesteśmy nim bezpośrednio dotknięci, ale także wtedy, gdy choroba zaatakuje bliską nam osobę. Z pewnością dzieci są bardziej wrażliwe i nie jest łatwo uświadomić im z czym mają wówczas do czynienia. Książka zatytułowana Co to ten rak? jest ku temu dobrym środkiem. W czym dokładnie pomoże im przetrwać ten najtrudniejszy w życiu czas? Na pewno będzie idealnym źródłem, z którego można czerpać wiedzę o tym, co spotyka chore osoby. Będzie także dobrym punktem zaczepienia, od którego można zacząć rozmowę na ten niezwykle smutny i trudny temat.

Na szczęście mój syn nie doświadczył przykrości z powodu obcowania z chorobą nowotworową, ale często oglądam programy, w których opisane są problemy dzieci z nią związane i któregoś razu zadał mi pytanie, dlaczego ta dziewczynka jest tak bardzo chora. Wtedy nie byłam na to przygotowana i muszę przyznać, że moja odpowiedź była zdawkowa. Powiedziałam tylko: "tak już jest". To zdecydowanie za mało. Zwłaszcza dla osób, które ten problem dotyka bezpośrednio. Po lekturze owej książki wiele zrozumiałam i żadne pytanie z tego tematu nie jest mi straszne. Warto zatem było zapoznać się z treścią tejże publikacji. Mi jako osobie dorosłej dostarczyła cennych informacji a dodatkowo pokrzepiła me serce, bo jej styl jest ciepły i przyjazny, dlatego nawet najgorszy scenariusz związany z rakiem nie jawi się już jako coś ostatecznego.



"Niektórzy mówią, że kiedy ma się raka, to ma się w ciele złośliwe komórki. Dużo jest lepiej mówić, że te komórki są chore. Komórki nowotworowe nie szkodzą ciału specjalnie, dlatego że są złośliwe, ale dlatego, że nie umieją inaczej."

Autorka w ciekawy sposób tłumaczy na czym polega choroba nowotworowa. Jej przebieg wyjaśnia od strony biologicznej, ale opiera to na przykładach zrozumiałych dla dzieci. Porównuje komórki nowotworowe do chwastów rosnących w ogrodzie, których należy się pozbyć. Wyjaśnia podstawowe pojęcia biologiczne, opisuje sposoby walki z rakiem i wiele istotnych kwestii związanych z tą właśnie chorobą. Dodatkowo odpowiada na najczęściej zadawane pytania przez dzieci. Czytając książkę można zdobyć wiele cennych informacji o funkcjonowaniu ludzkiego organizmu oraz o tym, co dzieje się, gdy nagle zaczyna chorować. Najwięcej emocji wzbudziły u mnie odpowiedzi na pytania, które dają wiele do myślenia i nie sposób nie przejść podczas ich poznawanie bez żadnej dodatkowej refleksji. Książka ta wiele tłumaczy, pokazuje drogę jaką należy podążać w zetknięciu z chorobą nowotworową. Jeśli znacie rodziców dzieci, które powinny ją przeczytać, koniecznie naprowadźcie ich na nią, bo będzie ona dla nich w pewnym stopniu bardzo pomocna.



Książka nie jest obszerna, czyta ją się szybko i pomimo trudnego tematu, którego dotyczy - także przyjemnie. Posiada twardą oprawę a jej dodatkowym atutem są zabawne ilustracje w przejrzysty sposób ilustrujące jej treść. Warto wspierać jej promocję, bo jest naprawdę wartościową i potrzebną publikacją.



Co to ten rak? to książka poruszająca trudny temat choroby nowotworowej. Skierowana jest głównie do dzieci, które z pewnych powodów mają styczność z rakiem: zachorowali sami lub choroba dotknęła bliskie im osoby. Pomaga ich opiekunom wyjaśnić im, co dzieje się z organizmem chorego człowieka. Autorka tłumaczy każdy istotny aspekt, także ten najgorszy a więc śmierć z powodu raka. Podkreśla, że w zetknięciu z rakiem ważna jest otwartość oraz bliskość. Dobrze jest mieć tę książkę w swoich domach, nawet jeśli temat w niej opisany nie dosięga nas bezpośrednio, bo nie tylko znajdziemy w niej odpowiedzi na ważne pytania, ale także rozbudzimy w sobie empatię, której tak bardzo potrzebują chorzy. Polecam przeczytać wspólnie ze starszymi dziećmi pytającymi o raka oraz wszystkim dorosłym - bez wyjątku.
  
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Mamania.

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Paul Griffin - "Gdy do domu przyszła za mną przyjaźń"

Autor: Paul Griffin 
Tytuł: Gdy do domu przyszła za mną przyjaźń
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Data wydania: 13 marca 2019
Liczba stron: 272
Ocena: 10/10

Opis:

Ben, samotny i zamknięty w sobie dwunastolatek, większość życia spędził w domu dziecka. Od dawna jego jedynymi przyjaciółmi są książki, zwłaszcza powieści science fiction. Lecz gdy pewnego dnia chłopiec przygarnia bezpańskiego psa, który też wie, jak to jest być niczyim, świat Bena zmienia się nie do poznania. A to dlatego, że poza kudłatym kundelkiem pojawia się w nim Tęczowa Dziewczyna, czyli Halley. Córka bibliotekarki, która nosi imię na cześć komety, zawsze chodzi w kolorowych czapeczkach i pisze książkę o akrobatce z lękiem wysokości. Ben zaczyna wymyślać tę historię razem z przyjaciółką… lecz czy możliwe jest szczęśliwe zakończenie?

Recenzja:

Niektóre książki zmieniają sposób, w jaki patrzysz na świat, aż nagle trafia się taka, która zmienia sposób, w jaki oddychasz. 

Sięgając po książkę Gdy do domu przyszła za mną przyjaźń spodziewałam się opowieści o chłopcu z trudną przeszłością, który stopniowo odnajduje siebie za sprawą psiego przyjaciela i tajemniczej dziewczyny. Nic nie przygotowało mnie na to, że książka ta będzie emocjonalną bombą – przez tę powieść zmoczyłam poduszkę i cała się zasmarkałam… 

Książka zaczyna się niewinnie. Czytamy o nie do końca przyjemnym żywocie nastoletniego Bena, którego wychowuje matka zastępcza. Chłopiec nie ma za wielu przyjaciół i ciężko mu odnaleźć się w świecie. Wkrótce natrafia na Flipa – wyjątkowo pociesznego pieska, którym zaczyna się opiekować. Za jego sprawę poznaje tajemniczą Tęczową Dziewczynę, bratnią duszę. Wszystko zaczyna układać się w szczęśliwą opowieść, ale – niestety – w życiu nie zawsze idzie po naszej myśli… 

Gdy do domu przyszła za mną przyjaźń to zaskakująca i pełna głębi powieść, przy której – jak wspominałam wcześniej – można się popłakać. Wpływa na to nie tylko sama fabuła książki, ale autentyczność jej treści. Książka w kapitalny sposób porusza tematy śmierci, przyjaźni oraz prawdziwego domu, rodziny. Opowiada o docenianiu chwil, szczególnie tych szczęśliwych, to historia nadziei i straty, bólu i radości, wsparcia i choroby, nieoczekiwanej pomocy, odnajdywania swojego ja. To niesamowicie wielowymiarowa opowieść, z równie niesamowitym bohaterem-narratorem, którego nie są się nie lubić. Ben to zwyczajnie-nadzwyczajny chłopiec, z wieloma pasjami (m.in. książki science fiction oraz Star Wars, nietuzinkową osobowością oraz… wielkim sercem. Pokochałam go od pierwszych stron, podobnie jak klimatyczny styl Paula Griffina – od tej książki nie można się oderwać. 

Dlaczego rak nie ma jakiegoś swojego wynalazcy, psychopatycznego czarnego charakteru w typie Dartha Sidiousa, którego mógłbym dopaść i sprać, a potem przebić mu serce świetlnym mieczem? 

Gdy do domu przyszła za mną przyjaźń to zdecydowanie jedna z najbardziej wzruszających i najlepszych powieści młodzieżowych, jakie miałam szansę przeczytać. Dawno tak rzewnie nie płakałam, dawno tak żadnej książki nie przeżywałam, dawno tak nie zżyłam się z żadnym bohaterem. Polecam tę książkę absolutnie każdemu – nie tylko porusza serce i duszę, ale i zmusza do refleksji oraz… cieszenia się każdą chwilą.