Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siostry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siostry. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 20 czerwca 2021

Christophe Cazenove, William Maury - „Sisters 15: Nie trzeba było mnie prowokować!”

Scenariusz: Christophe Cazenove i William Maury
Rysunki i kolory: William Maury
Tytuł: Nie trzeba było mnie prowokować!
Seria: Sisters, tom 15
Wydawnictwo: EGMONT
Data wydania: 16 czerwca 2021
Liczba stron: 48
Ocena: 8/10

Opis:

Najnowszy tom zabawnej serii o perypetiach dwóch sióstr: nastoletniej Wendy i o kilka lat młodszej Marine. Kłótnie Marine z Wendy stają się nie do wytrzymania, dlatego ich przyjaciółki starają się zrobić wszystko, aby dziewczynki doszły do porozumienia. Jednak sprytna Marine wymyśla zupełnie inne rozwiązanie: postanawia wymienić starszą siostrę na inny, lepszy model. Problem w tym, że nie wie, jak i gdzie go zamówić...

Recenzja:

Sisters to ciepła i zabawna seria komiksów o siostrach, która towarzyszy mi już od 2015 roku – wówczas został wydana część pierwsza. Aż nie mogę w to uwierzyć, że tak wiele czasu minęło od początku mojej przygody z Marine i Wendy, których burzliwe relacje są cudownie napisane i wymalowane przez Christophe’a (scenariusz) i Williama (scenariusz, rysunki i kolory).

Nie trzeba było mnie prowokować!
jest już piętnastym tomem cyklu, skupiającym się na konfliktach sióstr. Oczywiście, ciężko nazwać je wojną, choć uraza zdaje się być głęboka – wszak młodsza Marine chciała wymienić Wendy na nową siostrę! Przyjaciółki próbują je pogodzić, ale – jak zapewne się domyślacie – wychodzi to różnie. Mimo wszystko siostry potrafią się wyśmienicie bawić ze sobą i… bawią tym też czytelnika! Marine jest oczywiście wciąż moją ulubienicą, jest tak cudownie uroczą i nieprzeciętną dziewczynką, że nie mogło być inaczej – na dodatek w tym tomie zainteresowała się nauką ścisłą! Wendy oczywiście nie jest wcale gorsza- może nie jest tak rezolutna, tak i jej pomysłów nie brakuje – i potrafi być naprawdę kochaną siostrą!

Wizualnie cykl Sisters również nie zawodzi. Kolorowe kadry, znakomicie wykreowane postaci (również pod względem scenariuszowym), pełne emocji twarze oraz wiele smaczków ukrytych w kadrach – choćby z popkultury (postać Baby Yody). Każda historia/skeczyk zajmuje jedną stronę, dzięki czemu poznajemy wiele zabawnych sytuacji oraz ich rozwoju – bo wiele z nich nawiązuje do siebie. Autorzy w bajeczny sposób ukazują więzi siostrzane, a jednocześnie ich twór nie jest pozbawiony wartości ważnych – mimo konfliktu Marine i Wendy troszczą się o siebie, współpracują. Po prostu kocham te dziewczyny!


Nie trzeba było mnie prowokować! to lektura idealna dla każdej dziewczynki – i młodszej, i nieco starszej. Akurat w tym tomie Wendy i Marine mają przerwę letnią, więc klimatem część ta jest wprost idealna na wakacje. Jeśli macie ochotę na niesamowite przygody, z niesamowitymi siostrami, przyjaciółkami oraz całą plejadą innych postaci (oraz maskotek) – polecam z całego serducha! Kapitalna rozrywka. 💓

P.S. Myślę, że te komiksy można bez problemy czytać niezależnie. 😉

poniedziałek, 8 kwietnia 2019

William, Cazenove - "Sisters 12: Nadciąga tornado"

Autorzy: William, Cazenove
Tytuł: Nadciąga tornado
Seria: Sisters (tom 12)
Wydawnictwo: EGMONT
Data wydania: 13 marca 2019
Liczba stron: 48
Ocena: 8/10

Opis:

Dwunasty tom humorystycznej serii o perypetiach dwóch sióstr: nastoletniej Wendy i o kilka lat młodszej Marine. Wendy i Marine w niewielu sprawach są zgodne. Kiedy opowiadają koleżankom o podróży do Ameryki, wygląda na to, że uczestniczyły w dwóch różnych wycieczkach. Kiedy nadchodzi Halloween, chcą zupełnie inaczej bawić się podczas tego „strasznego” dnia. A kiedy w coś grają, każda stosuje własne reguły... I właśnie dlatego ich życie to ciąg śmiesznych zdarzeń!

Recenzja:

Sisters to jedna z moich ulubionych serii komiksowych. Zawsze się przy nich świetnie bawię - mała Marine i jej nastoletnia siostra Wendy potrafią rozchmurzyć mnie nawet w najbardziej ponury dzień. Nadciąga tornado to już dwunasty tom serii, po raz kolejny rewelacyjnie ukazujący siostrzane stosunki wspomnianych dziewczynek. 

Główną tematyką komiksu zdaje się być tym razem Halloween i popkultura. Spotykamy tutaj wiele znanych motywów - pojawia się m.in. Daenerys z Gry o tron, Wonderwoman oraz inni superbohaterowie (i nie tylko). To przyjemny dodatek, szczególnie dla rodzica - tego typu gagi szczególnie rozbawią młodzież i dorosłego czytelnika, bowiem autorzy umieścili w tym tomie mnóstwo easter eggów. Dla młodszych czytelników będą to po prostu zabawne historie o przygodach dwóch sióstr, które - choć nie zawsze się dogadują - są gotowe skoczyć za sobą w ogień. 

Nadciąga tornado skupia sie głównie na humorystycznych aspektach ich życia, nie ma tutaj miejsca na dramy. Dziewczyny grają w interesującą odmianę statków (połączoną z walką na poduszki), Wendy próbuje bardziej ekstremalnych sportów, a Marine... no cóż... wciąż wykrada pamiętnik starszej siostry i jest pełna bajecznych pomysłów. Jej pocieszność oraz umiejętności przekręcania wszystkiego są po prostu nie do opisania i za każdym razem rozśmieszają mnie do łez. Zdecydowanie jest moją małą superbohaterką. 

Dwunasty tom Sisters fantastycznie prezentuje się również artystycznie. Uwielbiam kolorystykę w nim zastosowaną - jest taka żywa i wesoła! Kreska Williama jest przyjemna dla oka i cudownie komponuje się z całością. Mam również wrażenie, że z każdym kolejnym tomem coraz więcej pojawia się szczegółów, a autorzy coraz więcej zabawnych elementów wplatają w tło. Bardzo się cieszę, że komiks się rozwija! 

Sisters 12: Nadciąga tornado to przezabawna i radosna pozycja, w której zakocha się nie tylko dziecko, ale i dorosły. Marine i Wendy to siostry niebanalne i - choć są postaciami fikcyjnymi - ich zachowania zdają się być całkiem realne. Jeśli macie ochotę na coś lekkiego, co wywoła uśmiech na Waszej twarzy - to pozycja obowiązkowa. Polecam z całego serca!