Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1-3 lata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1-3 lata. Pokaż wszystkie posty

środa, 9 czerwca 2021

Päivi Arenius - "Muminki i zima. Szukaj i znajdź"

 

Autor:
Päivi Arenius
Tytuł: Muminki i zima. Szukaj i znajdź
Wydawnictwo: HarperKids
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 22
Ocena: 10/10
Wiek: sugerowany wiek to 3-7 lat, moim zdaniem raczej 1-3

Opis:

Mogłoby się wydawać, że zimą czas w Dolinie Muminków płynie leniwie, a Muminki zapadają w sen. Tego roku jest jednak inaczej. Dom Muminków odwiedzają niespodziewani goście, a na śniegu odbywają się harce i zabawy! Daj się zaprosić do pełnego ciepła świata Muminków i poczuj jego niezwykłą aurę. Pomogą w tym przepiękne ilustracje w stylu Tove Jansson, w których rozsmakują się zarówno najmłodsi, jak i trochę starsi odbiorcy.

Szukaj i znajdź to dopracowana graficznie i pięknie wydana kartonowa książka, którą można przeglądać bez końca, wyszukując na ilustracjach elementy wskazane w poleceniach. To doskonała zabawa, dzięki której dziecko ćwiczy spostrzegawczość, umiejętność liczenia czy znajomość kolorów i kształtów. Ilustracje zostały opracowane tak, by kilkulatek z łatwością poradził sobie z odnajdywaniem na nich wskazanych rzeczy, a polecenia w książce to tylko punkt wyjścia do wspólnej zabawy z maluchem! Towarzystwo Muminków oraz ich przyjaciół sprawi, że czas spędzony z książką będzie niezapomnianym przeżyciem, a mocne kartonowe strony wytrzymają wszystkie dziecięce eksperymenty!
 
Recenzja:
 
Czy komuś dały już w kość wiosenne upały? Jeśli tak, to mam dla Was świetną pozycję na ochłodę – „Muminki i zima” to najnowsza część z serii wyszukiwanek „Szukaj i znajdź” inspirowanych przygodami bohaterów ulubionych bajek.

Odwieźmy Dolinę Muminków przysypaną śniegiem. Czy będzie tam co robić, skoro Muminki zapadają w sen zimowy? Oczywiście! W końcu Dolina pełna jest również innych mieszkańców. Co robią mała Mi, Too-Tiki, Paszczak i Ryjek, kiedy Muminki śpią? Znajdzie się też ktoś, kto zakłóci im zimowy odpoczynek, w końcu nie mogą ich ominąć zimowe zabawy! Będzie lepienie bałwanów (i Buki) ze śniegu, łowienie ryb na zamarzniętym jeziorze, spiżarnia pełna zimowych zapasów, narty, sanki i łyżwy. Wśród tylu atrakcji nasi bohaterowie ani się obejrzą, a wróci wiosna. A wraz z nią Włóczykij.





Barwne ilustracje wypełniające całe strony tej kartonówki nie są bardzo szczegółowe (są zdecydowanie mniej skomplikowane, niż na przykład ilustracje z serii „Ulica Czereśniowa”), dzięki czemu proponuję ta pozycję najmłodszym czytelnikom. Na każdej stronie zostały przedstawione po trzy szczegóły, które trzeba odszukać, ale każdej z ilustracji towarzyszy również krótki tekst, w którym zadane są pytania, na które należy odpowiedzieć przyglądając się obrazkowi. W związku z tym, poza spostrzegawczością, cierpliwością i skupieniem uwagi maluch ćwiczy również myślenie przyczynowo-skutkowe oraz umiejętność budowania zdań i całych wypowiedzi. Na końcu książki znajdują się odpowiedzi.

Jeśli jednak macie ochotę zajrzeć do świata Muminków, ale niekoniecznie wśród zimowej aury, polecam inny tytuł z serii – „Muminki i morze”.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa HarperKids.


sobota, 27 lutego 2021

Agnieszka Starok - Seria "Gabryś"

 


Autor: Agnieszka Starok
Zdjęcia: @mamazpowolania
Seria: Gabryś
Tytuły: Gabryś w lesie; Gabryś nad jeziorem; Gabryś na wsi; Gabryś w domu
Wydawnictwo: Tekturka
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 14
Wiek: 1-3
Ocena: 9/10

Opis:
 

Czy wiesz, że dla małych dzieci to co nam wydaje się zwykłe i codzienne może być bajeczne i niesamowite?

Seria książek o Gabrysiu to zwyczajne, proste opowieści, ale dla małych dzieci właśnie zwykły, codzienny świat jest magiczny i niesamowity. Takie otoczenie  je fascynuje, dzięki czemu szybciej się uczą i poznają rzeczywistość. Dlatego seria o Gabrysiu jest ilustrowana prawdziwymi zdjęciami, pokazującymi świat w nieco magiczny, ale jednak rzeczywisty sposób. Książeczki są szczególnie polecane dla dzieci, które nie interesują się klasycznie ilustrowanymi książkami i nie przepadają za czytaniem.

Książeczki są przeznaczone dla dzieci w wieku 1-3 lat.

 

Recenzja: 

 

Codzienność z dziećmi prawie nigdy nie bywa nudna. Jako mama wiem, że każdy maluch potrafi zachwycić się najprostszą z zbaw oraz ucieszy się ze znalezienia liścia, patyka lub biedronki. To wielka radość dla rodzica obserwować tę dziecięcą pasję odkrywania otaczającego go świata. Jest tyle możliwości spędzania z maluchami czasu i zarażenia się ich entuzjazmem, że aż żal z nich nie skorzystać. W tej zwyczajności i prostocie każdego dnia jest coś magicznego. Seria Gabryś to cztery krótkie opowieści wzbogacone zdjęciami przedstawiającymi dzień z życia chłopczyka w różnych miejscach. Czy nasze pociechy zainteresują się tymi historyjkami? Jestem przekonana, że tak, bowiem na zamieszczonych w nich fotografiach mogą ujrzeć świat ze swojego otoczenia, a realistyczność obrazów i fantastyczny bohater zainspirują ich do działania oraz... przeglądania i - w przyszłości - samodzielnego czytania książek.

 

Małe dzieci lubią oglądać się w lusterku, lubią także bawić się lalkami (nawet chłopcy!) a gdy zobaczą inne dziecko są tym faktem bardzo przejęte i zainteresowane. Po raz pierwszy za sprawą serii o Gabrysiu spotykam się z pomysłem wykorzystania wyłącznie prawdziwych fotografii w książce dla dzieci. Od razu muszę przyznać, że takie rozwiązanie bardzo mi się spodobało i nie tylko mi, ale także moim synom. Młodszy z nich z wielkim zaangażowaniem przyglądał się chłopczykowi z fotografii i słuchał o jego przygodach, a starszy początkowo myślał, że są to zdjęcia jego brata. Nic dziwnego, bowiem mając przed sobą te publikacje dla najmłodszych, mamy wrażenia jakbyśmy oglądali prawdziwy album lub foto książeczkę. Trzeba pogratulować pomysłodawcom tej serii oryginalności. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zostaną wydane kolejne tego typu tytuły. 



Najpierw dowiedzmy się, co porabiał Gabryś w lesie. Dzieci zobaczą, jakie ciekawe skarby można tam znaleźć, a nawet przekonają się, że zabawa w chowanego wśród drzew jest naprawdę fantastyczna. Jakie jeszcze ciekawe aktywności i intrygujące skarby czekają na nas w lesie? Pozwólcie dzieciom to odkryć. Może zainspirowani przeżyciami bohatera książeczki sami wybierzecie się na taki przyrodniczy spacer? To także sposobność na zaznajomienia dzieci z naturą i tym, co rośnie w lesie. Taka praktyczna lekcja przyrody z pewnością im się spodoba, a jeśli nie macie takiej możliwości to nic nie szkodzi - Gabryś wam wszystko pokaże, i to właśnie dzięki tej fenomenalnej książeczce.

 

Gabryś nad jeziorem to kolejna ciekawa historyjka, w której chłopiec wraz z mamą wybrał się nad wodę. Co będzie tam robił? Wiemy, że dzieci uwielbiają takie wycieczki, dostarczające im mnóstwa powodów do uśmiechu. Zabawa na plaży, czy łowienie rybek na pewno szybko im się nie znudzi. Można tam również spotkać ciekawe zwierzęta. Jeśli wasze maluchy jeszcze nie były nad jeziorem z pewnością zachwycą się przygodami Gabrysia, a i te, które już widziały takie miejsce z zainteresowaniem posłuchają o tym, co się tam działo.




Gdzie jeszcze warto pojechać? Gabryś na wsi to książeczka, która przybliży maluchom uroki wsi. Czy wasze dzieci wiedzą, ile ciekawych stworzeń i przygód tam na nich czeka? Zabawa na świeżym powietrzu i odwiedziny u zwierzątek mogą trwać cały dzień. Cieszę się, że ten tytuł znalazł się w serii i promuje wieś, jako miejsce atrakcyjne na wyjazd z dzieckiem. Zaś ostatnia książeczka, a więc Gabryś w domu pokaże dzieciom, jak chłopczyk spędza czas w swoich czterech ścianach. Rozkład jego dnia nie różni się niczym od tego, które wiedzie każde dziecko. Na pewno wasze maluchy z chęcią potowarzyszą mu podczas codziennej zabawy. Każda z tych publikacji przedstawia temat bliski naszym pociechom. Myślę, że maluchy polubią Gabrysia i zachwycą się jego historyjkami. Nawet te, które do tej pory stroniły od książek i czytania, czy też słuchania, jak czytają im rodzice.

 

Książeczki mają kartonowe strony, ale ich rogi nie zostały zaokrąglone. Osobiście ze względów bezpieczeństwa wolę te z zaokrąglonymi rogami. Na te z ostrymi rogami trzeba bardziej uważać no i szybciej ulegają one zniszczeniu, poprzez rozdwajanie się. Z tego też względu odjęłam z oceny publikacjom jeden punkt. Poza tym jestem zachwycona ta serią i sposobem jej wykonania. Proste historie i przede wszystkim prawdziwe i - co trzeba podkreślić - przepiękne zdjęcia, natychmiast przyciągają uwagę dzieci. Warto je mieć w swojej biblioteczce.




Gabryś w lesie, Gabryś nad jeziorem, Gabryś na wsi i Gabryś w domu to seria niezwykłych i jednocześnie wspaniałych książeczek dla najmłodszych dzieci, które zamiast ilustracji zawierają prawdziwe zdjęcia, dokumentujące dzień z życia małego bohatera. Krótkie i radosne historyjki ukazują świat dziecięcy z najlepszej perspektywy. Odkryjcie razem z Gabrysiem piękno dnia codziennego i wykorzystajcie możliwości, które wam daje. To idealne publikacje zaszczepiające w maluchach miłość do czytania i aktywnego spędzania czasu.

 

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Tekturka.

czwartek, 4 lutego 2021

Barbara Supeł - "Zabawy Jadzi Pętelki. Na wsi"; "Zabawy Jadzi Pętelki. W domu"; "Zabawy Jadzi Pętelki. W parku"

 Autor: Barbara Supeł
Ilustrator: Agata Łuksza
Tytuły: Zabawy Jadzi Pętelki. Na wsi; Zabawy Jadzi Pętelki. W domu; Zabawy Jadzi Pętelki. W parku
Wydawnictwo: Zielona Sowa 
Data wydania: 14.10.2020
Liczba stron: 24 
Wiek: 1-3 lat 
Ocena: 9/10

Opis:

 Polubiliście książki o Jadzi Pętelce? Teraz czas na wspólna zabawę z Jadzią! Sięgnijcie po książki z zadaniami i zabawami dla najmłodszych dzieci.

Na początku każdej książki znajduje się krótkie opowiadanie o Jadzi wprowadzające dany temat (zabawy w domu, parku czy na wsi), a na następnych stronach propozycje różnych zadań i zabaw związanych tematycznie z opowiadaniem. Zadania są dostosowane poziomem trudności dla najmłodszych dzieci. W środku znajdziecie ilustracje o grubym obrysie oraz duże naklejki.

Jadzia Pętelka z pewnością zachęci dzieci do zabaw, poznawania świata, a także rozbudzi w dzieciach ciekawość i wyobraźnię. To obowiązkowa propozycja dla wszystkich małych i dużych fanów Jadzi Pętelki.

Recenzja: 

Jadzia Pętelka to znana bohaterka serii książek dla dzieci. Opowieści o niej poruszają ważne dziecięce tematy. Tym razem najmłodsi czytelnicy mają możliwość pobawić się z nią, dzięki książeczkom z zadaniami i naklejkami. Czy Zabawy Jadzi Pętelki przypadną im do gustu? Tak, bowiem zachwycają swoją różnorodnością, dlatego z pewnością każdy maluch miło spędzi z nimi czas. Kolorowanki, naklejki oraz różne ciekawe zadania nawiązujące tematyką do otoczenia, w którym przebywają dzieci sprawiają, że mogą się one świetnie bawić, a do tego ćwiczyć nowe umiejętności i poznawać elementy charakterystyczne dla danego miejsca. Na pewno nie bez znaczenia jest także to, że towarzyszyć im przy tym będzie ulubiona dziewczynka znana z wydanych wcześniej czytanek, a więc Jadzia Pętelka. Jeśli wasze dzieci nie mieli okazji się z nią jeszcze spotkać, nic nie stoi na przeszkodzie, by rozpoczęli z nią przygodę właśnie od tych publikacji.
 

Mój synek polubił serię książeczek o Jadzi Pętelce, dlatego byłam przekonana, że także te przypadną mu do gustu. Na wykonanie niektórych zadań okazał się jeszcze niegotowy, ale mimo to niemal wszystkie go zainteresowały i sprawiły, że zaczął próbować nowych ćwiczeń. Oczywiście każde dziecko wykonuje różne polecenia w swoim tempie i nie trzeba nastawiać się na to, że od razu wykona je bezbłędnie. Jednak tu nie chodzi o perfekcjonizm, ale o wspólne aktywne i wartościowe spędzenie czasu oraz spróbowania czegoś nowego. Nawet bazgroły mogą rozczulić rodzica, a widząc że dziecko angażuje się w pracę czuje on również dumę. Te książeczki są świetne jako zbiór pierwszych zadań dla najmłodszych. Znajdziemy w nich wiele ćwiczeń, które zachęcają do myślenia, analizowania lub po prostu opowiadania o widniejących na ich stronach ilustracjach.

Dzięki książeczce z podtytułem Na wsi wyruszymy z główną bohaterką w podróż na wioskę, gdzie dzieci będą mogły zaobserwować rożne zwierzęta i ich zwyczaje. Wiadomo, że dzieciaczki uwielbiają zwierzaki, więc na pewno z chęcią będą brały aktywny udział w rozwiązywania zadań i z zainteresowaniem przysłuchiwać się czytanym przez rodziców zdaniach opisujących, co dzieje się na danym rysunku. Rysowanie po śladzie, przyklejanie naklejek w odpowiednie miejsca, poszukiwanie i liczenie jajek, czy przechodzenie po labiryncie to tylko niektóre formy zadań, które na nich czekają. Poza tym dowiedzą się, w jaki sposób można aktywnie spędzić czas na wisi, na przykład skacząc w kaloszach po kałużach. Które dzieci tego nie lubią, prawda? Mnogość zadań we wspaniałej fabularnej i graficznej oprawie sprawi, że książeczka ta okaże się dla nich bardzo absorbująca.


Byliśmy już na wsi, więc czas poznać lepiej Zabawy Jadzi Pętelki. W domu. Czy wasze dzieci wiedzą, że dom można zbudować z figur geometrycznych? Maluchy poznają wyposażenie charakterystyczne dla mieszkań w blokach, a także szczegóły dotyczące oświetlenie. Przejazd windą, nazwy pomieszczeń i wiele innych ważnych informacji zawartych w tej publikacji na pewno ich zainteresuje. To nie tylko zwykła książeczka z zadaniami, ale skarbnica wiedzy, którą dziecko z ciekawością będzie sobie stopniowo przyswajało. Jak można zauważyć autorka przemyciła w zadaniach matematykę, a nawet szczegółowo - geometrię. Wszystko to przedstawione jest dzieciom w formie zabawy, więc nie czują presji, że muszą się czegoś nauczyć, ale z zachwytem poznają nowe wyrazy i przede wszystkim z ich punktu widzenia - dom ulubionej Jadzi Pętelki.

Teraz czas wyruszyć i poznać Zabawy Jadzi Pętelki. W parku. Tutaj dzieci zobaczą nie tylko jakie są charakterystyczne formy spędzania tam czasu, ale nawet przyswoją sobie nieco oznaczenia uliczne. Obserwowanie i liczenie wiewiórek, puszczanie latawca - to wszystko będzie wydawać im się niezwykle fascynujące. Uwaga, mogą od razu zapragnąć wypróbować te wszystkie zabawy. Dostarczymy im zatem mnóstwo pomysłów do zrealizowania.



Książeczki są wydane w tekturowej oprawie, a największych ich atutem pod względem jakości są duże naklejki i gruby obrys ilustracji. Pomimo tego że książki są cieniutkie to oferują wiele zadań i mają tyle wiedzy do przekazu, że jeden dzień na ich przeanalizowanie to za mało. Przystępna cena, barwne rysunki - mają naprawdę wiele zalet. Oczywiście niektóre zadania mogą okazać, się zbyt trudne dla dwulatków, ale można do nich wrócić za  jakiś czas lub dać do rozwiązania starszym pociechom.

Zabawy Jadzi Pętelki. Na wsi, Zabawy Jadzi Pętelki. W domu i Zabawy Jadzi Pętelki. W parku to seria książeczek z zadaniami dla najmłodszych dzieci. Różnorodność zadań i ich wartościowa treść dostarczają nowej wiedzy. Przyczyniają się do poszerzenia zasobu słownictwa i opanowania nowych umiejętności. Mają wiele do zaoferowania i warto z tego skorzystać. 
 

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

sobota, 23 stycznia 2021

Barbara Supeł - "Jadzia Pętelka zostaje z nianią"

 

Autor: Barbara Supeł 
Ilustracje: Agata Łuksza
Tytuł: Jadzia Pętelka zostaje z nianią
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 30.10.2020 
Liczba stron: 24
Wiek: 1-3 lat
Ocena: 9/10 

Opis:

Rodzice Jadzi wybierają się wieczorem do kina i dziewczynka po raz pierwszy zostaje pod opieką niani. Jadzia nie rozumie, dlaczego nie może pójść z rodzicami i jest jej smutno, że musi zostać w domu. Na szczęście niania ma mnóstwo pomysłów na wspólne spędzenie czasu i już po chwili Jadzia zapomina o swoich zmartwieniach.

„Jadzia Pętelka” to seria dedykowana najmłodszym czytelnikom. W każdej części maluchy oraz ich rodzice mają szansę rozpoznać sytuacje z własnej codzienności. Podążając za tytułową bohaterką, odkryją więc sposoby na wyciszenie przed snem, oswoją temat kąpieli, mycia zębów czy siusiania do nocnika, wspólnie przygotują się do wyjścia na spacer. Dzięki prostemu językowi, krótkim tekstom, elementom aktywizującym oraz czytelnym, zabawnym ilustracjom lektura przyciągnie uwagę dziecka i wesprze je w stawianiu czoła codziennym maluszkowym wyzwaniom.

Warto również poznać Stasia Pętelkę, starszego brata Jadzi – bohatera serii dedykowanej przedszkolakom!

Recenzja:

W życiu każdego dziecka przychodzi taki dzień, w którym po raz pierwszy musi zostać w domu pod opieką kogoś innego niż jego rodzice. To dla niego stresujące a jednocześnie intrygujące doświadczenie. Z jednej strony maluchy w takiej sytuacji są zlęknione, ponieważ muszą rozstać się na pewien czas z najbliższymi osobami, z drugiej zaś - czują podekscytowanie na myśl o tym, że to będzie zupełnie inny dzień. W książce Jadzia Pętelka zostaje z nianią autorka poruszyła ten właśnie temat. Po raz kolejny opisała ważną życiową sytuacji z perspektywy kilkulatka, za co mogą być jej wdzięczni rodzice chcący przygotować swoją pociechę na pozostawienie jej pod opieką sąsiadki, cioci czy innej opiekunki. Czy ta krótka historyjka pomoże maluchom zrozumieć, że dzień bez rodziców nie musi być wcale taki straszny? Tak, a co więcej ukaże niezaprzeczalne i ekscytujące uroki przebywania z nianią, oczywiście do czasu, bo tęsknota w końcu dopada nawet najdzielniejsze dzieci.

 
Czasami, gdy zostawiam swojego niespełna trzyletniego synka pod opieką babci lub cioci, mam wrażenie, że przeżywam to bardziej niż on. Będąc poza domem dopadają mnie myśli, jak on się czuje i czy czegoś nie potrzebuje ode mnie. Ponadto zawsze staram się wracać do domu jak najszybciej. To nie jest dobra postawa, ale trudno wyzbyć się takich uczuć i takiego postępowania.  Wiadomo, że rozłąka matki z dzieckiem jest czymś trudnym dla obu stron, ale niekiedy bywa ona wręcz niezbędna. Jeśli podejdziemy do niej w odpowiedni sposób i skupimy się na korzyściach płynących z tej sytuacji, wszyscy będą zadowoleni. Jadzia Pętelka pokazuje nam, jak fajnie można spędzać czas z nianią. Po takiej przygodzie z niecierpliwością czeka się na kolejne z nią spotkanie. Mimo, że najcieplejsze są ramiona mamy i taty, warto zacieśniać relacje maluchów z innymi osobami. 

"Natka musi już wracać do swojego domu.
Jadzi jest trochę smutno. 
Świetnie się razem bawiły!"

 

Staś Pętelka - starszy brat Jadzi wraz z ich rodzicami wyrusza na szkolne przedstawienie. Podczas nieobecności rodziców dziewczynką będzie opiekowała się sąsiadka o imieniu Natka. Po początkowej nieśmiałości, Jadzia pozbywa się lęku i szybko nawiązuje kontakt z opiekunką. Wspólnie doskonale się bawią, ale po pewnym czasie Jadzia zaczyna tęsknić za rodzicami. Czy przytulas Natki coś na to pomoże? Mimo to, że rewelacyjne zabawy pochłonęły na dłuższy czas uwagę Jadzi, w końcu zapragnęła czułości. Na szczęście rodzice wkrótce wracają i może ich przytulać do woli. Podoba mi się fabuła tej opowieści. Ma pozytywny przekaz i kończy się szczęśliwie. Dzięki niej można wytłumaczyć dzieciom, że nawet, jak będzie im smutno, niania też może dodać im otuchy i nie powinny się martwi, bowiem rodzice na pewno do nich wrócą. 


Pod względem formatu wydania, ta część nie różni się od poprzednich. Jeżeli jeszcze nie czytaliście poprzednich książeczek o Jadzi Pętelce, koniecznie przeczytajcie tę recenzję. Oczywiście okładka książki ma inny kolor niż pozostałe, co jest już standardem w tym cyklu. Niech nie zwiedzie was różowiutki, mocno łososiowy kolor, pomimo tego, że prezentuje się uroczo, a bohaterka publikacji to dziewczynka, to książka ta jest odpowiednia  również dla chłopców. Ilość tekstu  dostosowano do wieku dzieci, ale jest go dość sporo jak na zniecierpliwionego dwulatka. Ilustracje nie są skomplikowane, a ich przejrzystość ułatwia dzieciom skupienie się na tym, co jest w nich najważniejsze. Zarówno przekaz jak i formę wydania publikacji oceniam bardzo dobrze i stwierdzam, że to kolejna część serii, która sprosta czytelniczym, jak i zaspokajającym naturalną dziecięcą ciekawość oraz ułatwiającym funkcjonowanie w codziennym życiu, potrzebom malucha.



Jadzia Pętelka zostaje z nianią to historyjka, która pokazuje, że warto stawiać czoła niecodziennym sytuacjom. Uświadamia dzieciom, iż rozłąka z rodzicami to nic strasznego oraz to, że czasami jest ona naprawdę konieczna. Jadzia po raz kolejny pomaga swoim rówieśnikom zrozumieć i zaakceptować konkretne sytuacje, które w końcu dotykają każdego dziecka. Tym razem przekona ich, że dzień spędzony z nianią to fantastyczne sprawa.
 
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

niedziela, 17 stycznia 2021

Elżbieta i Witold Szwajkowscy - "Idą mrówki po brzuszku. Wierszyki do zabaw dla maluszków"


 
Autorzy: Elżbieta i Witold Szwajkowscy 
Ilustracje: Agnieszka Ulatowska
Tytuł: Idą mrówki po brzuszku. Wierszyki do zabaw dla maluszków 
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 14.10.2020 
Liczba stron: 96
Wiek: 1-3 lat
Ocena: 9/10 

Opis: 
 
 Każdy zna rymowanki: Idzie rak nieborak…, Tu sroczka kaszkę warzyła czy Idzie kominiarz po drabinie.

Takie zabawy przygotowują dziecko do komunikacji werbalnej i słuchania ze zrozumieniem, kształtują poczucie rytmu i rymu, przybliżają dziecku nazwy części ciała i budują świadomość jego schematu. Wdrażają do liczenia i poznawania liczebników, czasowników i innych części mowy.

Z uwagi na walory i wartość edukacyjną takich zabaw, w książce znajdują się nowe zabawy i wierszyki, które powiększą istniejący już kanon. Wzbogacą one proces budowania więzi i relacji z dzieckiem oraz przysporzą wiele radości dzieciom i rodzicom.
 
Recenzja:
 
Wierszyki i rymowanki, które znają wszyscy i przekazują je sobie z pokolenia na pokolenie to fantastyczna sprawa. Dzieci uwielbiają te króciutkie wersy i wykonywanie gestów z nimi związanych. Idzie rak nieborak zawsze wywołuje u nich mnóstwo śmiechu. Przyszła pora poznać nowe tego typu teksty. Idą mrówki po brzuszku... to zbiór wielu wierszyków, które umożliwiają wspaniałą zabawę z maluchami. Czy wśród nich znajdzie się taki, który przyjmie się równie dobrze, jak te znane nam od lat? Ja nie miałabym nic przeciwko temu. Już pierwszy z nich zawładnął moje myśli i ciągle rozśmieszam nim mojego synka. Reszta też otwiera przed nami mnóstwo możliwości i ponadto przyczynia się do zacieśniania więzi rodzinnych poprzez wspólne spędzanie czasu. Jeśli brakuje wam pomysłów, w jaki sposób zabawić swojego malucha, w tej książce znajdziecie mnóstwo inspiracji, a korzystając z nich pozytywnie przyczynicie się do jego rozwoju.


Uwielbiam te wspólne chwile z moim maluszkiem, gdy razem śmiejemy się podczas zabawy. Na poprawę humoru wystarczy zrobić mu rowerek z nóżek lub wyrecytować jakiś wierszyk, wykonując przy tym odpowiednie gesty. Tak niewiele potrzeb, by sprawić radość dwulatkowi. Dlatego też byłam bardzo ciekawa tej książki, a raczej jej zawartości. Nie mogłam się doczekać, kiedy przetestujemy znajdujące się w niej wierszyki. Tyle dobroci w jednym miejscu, tyle nowych możliwości i tyle okazji do radosnego śmiechu. Pomimo tego, że takie aktywności przeznaczone są z założenia dla tych najmłodszych pociech, to jeśli chcecie nic nie stoi na przeszkodzie, by wypróbować je także na tych starszych i... śmiać się razem z nimi do rozpuku. Mając te wierszyki pod ręką można szybko zabawić nimi dzieci i z radością patrzeć, jak ogromną radość im to sprawia.

BOBASEK W PASKI
 
Leży sobie mój bobasek - 
namaluję na nim pasek!
teraz drugi, trzeci, czwarty,
jeszcze piąty - to nie żarty!
W paski nóżki, rączki obie
i z bobaska zebrę zrobię.
Pod paskami widać żebra!
To bobasek mój czy zebra?
 
Publikacja składa się z dwóch części. W jednej znajdziemy wierszyki do zabaw kontaktowych, a w drugiej - do zabaw ruchowych. Po krótkim wstępie od autorów, w którym tłumaczą cel i korzyści z owych aktywności, możemy przejść do zapoznawania się z rymowankami. Są wśród nich i takie kilkuwersowe oraz znacznie dłuższe. Niemal wszystkie szybko wpadają w ucho i są łatwe do zapamiętania. Ich treść nawiązuje między innymi do części ciała i codziennych rytuałów, jak na przykład kąpiel. Ponadto są pełne różnych zwierzątek i przedmiotów, które uwielbia każde dziecko. Czy ta mnogość wierszy zachwyci malucha i sprawi, że pokocha on zabawy z nimi związane? Oczywiście, tak z pewnością się stanie, aż w końcu rodzice będą znali niektóre z nich na pamięć. Wtedy można będzie je użyć w każdej awaryjnej sytuacji, gdy chcemy rozweselić ogarniętą smutkiem dziecięcą twarzyczkę. Wierszyki te ułatwiają rodzicom także przekazywanie wiedzy i pomagają sprawić, by nawet ubieranie się, czy wizyta u lekarza, nabrało innego, zabawniejszego wymiaru.
  
Książka ma nieco większy format niż zeszyt A5 i została wydana w twardej oprawie. Przy każdym z wierszyków znajdziemy opis i wskazówki, w jaki sposób wykorzystać go do zabawy z dziećmi. Został on napisany mniejszą czcionką. Ilustracje mają niezwykle staranny styl i ciekawe zestawienie kolorystyczne. Nawiązują kolejno do każdego wiersza z osobna. Jeśli lubicie rymowanki a zarazem wierszyki, które urozmaicą wasze zabawy ruchowe i kontaktowe, ta publikacja na pewno was nie zawiedzie. Warto dodać, że taki sposób spędzania czasu wpływa korzystnie na samopoczucie maluchów, ale także na ich rozwój, między innymi przygotowują je do komunikacji słownej i umiejętności słuchania ze zrozumieniem. Szereg korzyści płynących z tych wierszy i frajda, którą dają sprawia, że są one wyjątkowe i wnoszą radość w naszą codzienność, jednocześnie wspierając rozwój dzieci. 



Idą mrówki po brzuszku. Wierszyki do zabaw dla maluszków to zbiór niezwykłych rymowanek, które pokochają wszystkie dzieci, a także ich rodzice. Szybko wpadają w ucho, są łatwe do zapamiętają i umożliwiają świetną zabawę. Na pewno się w nich zakochacie!

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa

wtorek, 20 października 2020

Małgorzata Strzałkowska, "Kotki z płotka"

 

Autor: Małgorzata Strzałkowska

Tytuł: Kotki z płotka, czyli od jednego do dziesięciu i z powrotem

Wydawnictwo: Zielona Sowa

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 48

Wiek: 1-3 lat

Ocena: 9/10

Opis:

JEDEN kotek fiknął z płotka i kolegę w trawie spotkał.

I, co widać doskonale, już DWA kotki poszły dalej.

Książka w przyjazny sposób wprowadza dzieci w świat zarówno słowa pisanego, jak i liczenia.

Zabawny, rymowany tekst Małgorzaty Strzałkowskiej opowiada historię pewnego kotka, który na swojej drodze spotyka kolejne koty i przeżywa z nimi rozmaite przygody.

Co rusz do grupy dołącza nowy kotek, aż zbierze się ich dziesięć. Następnie, podczas dalszych przygód, kotki po kolei odchodzą, aż zostanie tylko jeden. W ten sposób dziecko, poprzez ciekawy tekst i piękne ilustracje, uczy się liczyć do dziesięciu.

Recenzja:

Umiejętność liczenia dzieci nabywają w różnym wieku, różne są także sposoby rodziców, jak tego malucha nauczyć. Jedni będą pomagać sobie paluszkami, inni postawią na wyliczanki. Ta książka także uczy dzieci liczenia do dziesięciu (i od dziesięciu do zera), a robi to w sposób naprawdę rozkoszny.

Jestem zachwycona tym, że rymowany utwór Małgorzaty Strzałkowskiej ubrano w tak piękne ilustracje i wydano tak efektownie - w sporym formacie, z grubą oprawą. Zwykle w przypadku takich publikacji stawia się na małe wydania, tutaj zdecydowanie zadziałał u mnie efekt wow.

Sam tekst jest bardzo przyjemny, na tytułowym płotku co chwilę przysiada kolejny kotek, a rymowane wersy nas o tym informują. Następnie kotków ubywa, więc liczymy od dziesięciu do zera. Dzięki temu, że zdania w rymowance są krótkie, będą idealne dla młodszych dzieci, z kolei nieco starsze być może zapragną nauczyć się tej historii na pamięć - naprawdę wpada w ucho!

Ilustracje są genialne - kotki do schrupania, wszystko współgra z tekstem, a w dodatku każda rozkładówka taka kolorowa i piękna! 


Mamy w domu także inną książkę tej autorki i bardzo ją z córą lubimy, więc śmiało mogę powiedzieć, że skusiło mnie nazwisko na okładce, to właśnie dzięki niemu sięgnęłam po tę perełkę dla najmłodszych. Od razu założyłam, że to będzie interesująca publikacja, ale nie spodziewałam się, że aż tak spodoba się córze. Tymczasem gdy do nas dotarła, czytałyśmy ją często, naprawdę często. Teraz trochę się to uspokoiło, ale nie wykluczam, że miłość do "Kotków z płotka" powróci, gdy minie przesyt związany z częstotliwością czytania. Zdecydowanie polecam!

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

sobota, 10 października 2020

Barbara Supeł - "Jadzia Pętelka nie odda łopatki"; " Staś Pętelka. Wielka wyprawa"

 

Autor: Barbara Supeł
Ilustrator: Agata Łuksza
Tytuły: Jadzia Pętelka nie odda łopatki; Staś Pętelka. Wielka wyprawa
Wydawnictwo: Zielona Sowa 
Data wydania: 10.06.2020; 15.07.2020
Liczba stron: 24; 48
Wiek: 1-3 lat; 4-5 lat
Ocena: 10/10

Opis:
  
Jadzia Pętelka dostała nową łopatkę. Jest duża. Jest pomarańczowa. I najpiękniejsza ze wszystkich łopatek! Jadzia nikomu jej nie odda! Ale zabawa w piaskownicy jest ciekawsza, kiedy współpracuje się z innymi dziećmi. Czy dziewczynka pożyczy komuś swoją łopatkę?

Dzieci poznają kilka zasad, dzięki którym będzie im łatwiej stawiać granice i współpracować ze sobą podczas zabawy.

„Jadzia Pętelka” to seria dedykowana najmłodszym czytelnikom. W każdej części maluchy oraz ich rodzice mają szansę rozpoznać sytuacje z własnej codzienności. Podążając za tytułową bohaterką, odkryją więc sposoby na wyciszenie przed snem, oswoją temat kąpieli, mycia zębów czy siusiania do nocnika, wspólnie przygotują się do wyjścia na spacer. Dzięki prostemu językowi, krótkim tekstom, elementom aktywizującym oraz zabawnym ilustracjom lektura przyciągnie uwagę dziecka i wesprze je w stawianiu czoła codziennym maluszkowym wyzwaniom.
***
Staś i Jadzia po raz pierwszy w życiu wyruszają w podróż bez rodziców! Dziadkowie zabierają wnuczęta do górskiego domku pani Krystyny i pana Bogdana - przyjaciół poznanych w sanatorium.

Dzieci czeka wyjątkowa odskocznia od codziennej rutyny: kibicowanie dziadkom grającym w karty do późna w nocy, chodzenie w piżamach do samego południa i nielimitowany dostęp do owocowych galaretek. Wakacje z dziadkami to najlepsza przygoda na świecie!

Nie ominą ich także typowe górskie atrakcje - przejażdżka kolejką, spacery po szlakach i kupowanie pamiątek dla wszystkich członków rodziny.
 
Recenzja:
 
Dzieci uwielbiają dostawać nowe zabawki. Niestety niezbyt często lubią się nimi dzielić. Wszystko chcą zatrzymać dla siebie, będąc przekonanymi, że jest to dla nich najlepsze rozwiązanie. Nie zdają sobie jeszcze sprawy z tego, że dzielenie się swoimi rzeczami i współpraca z innymi może przynieść im wiele frajdy. Chociaż najcieplejsze dni w roku mamy już za sobą to historyjki Jadzia i Stasia Pętelki przez cały rok  mogą pełnić funkcje edukacyjne, rozrywkowe, a ponadto - przywołać wspomnienia z wakacji. Tym razem z bohaterami tych wspaniałych serii spotkamy się w piaskownicy oraz na wyprawie w górach i to bez.. rodziców. Czego nauczą dzieci przygody znanych już w świecie literatury dziecięcej postaci? Barbara Supeł przede wszystkim ukazuje te trudniejsze sytuacje z ich życia i sposoby, za pomocą których można je przezwyciężyć.
 
Wiele razy w naszym codziennym życiu jestem świadkiem scen, jak dwoje dzieci wyrywa sobie tę samą zabawkę lub jedno z nich nie chce dać nikomu swojej, nawet gdy ten ktoś ładnie go o to poprosi. To nic, że wokół niego leży mnóstwo innych ciekawych przedmiotów. Mam wrażenie, że zawsze najbardziej interesującą rzeczą jest ta, którą właśnie "potrzebuje" inny maluch. Takie epizody są często powodem konfliktów wśród dzieci. Zazwyczaj kończą się płaczem, ale ich finał może być zupełnie inny. O tym przekonała się Jadzia Pętelka. Natomiast ważnym problemem poruszonym w książce Staś Pętelka. Wielka Wyprawa jest czasowe rozstanie dzieci z rodzicami. W tym przypadku Jadzia i Staś wyjeżdżają w góry ze swoimi dziadkami. Jednak dla małego dziecka każda rozłąka z mamą i tatą to wielkie przeżycie. Nawet wyjście do przedszkola. Poczytajcie zatem dzieciom o tym, jak w takiej sytuacji poradzili sobie mali Pętelkowie.
 
 
 
 
Najpierw jednak napiszę kilka słów o książeczce o Jadzi. Otóż, pewnego dnia dziewczynka dostaje nową, piękną łopatkę i idzie na plac zabaw z mamą, by tam się nią pobawić. W piaskownicy są także inne dzieci i trzeba na nie uważać. Jadzia chciałaby też wypróbować pozostałe zabawki, ale nie jest w stanie wypuścić z rąk swojej fantastycznej łopatki. Niestety wkrótce zaczyna jej się bardzo nudzić. Na szczęście obok pojawia się Staś, który nieświadomie udowadnia wszystkim, że dzielenie się posiadanymi rzeczami i wspólna zabawa daje najwięcej radości. Czy Jadzia w końcu zrozumie, że warto pożyczać sobie nawzajem swoje zabawki? Czytając tę opowieść naszym dzieciom uświadomimy im, że wspólna zabawa nie ma sobie równych, a współpraca i pozwolenie na korzystanie ze swoich rzeczy innym maluchom może przynieść nam wszystkim wiele korzyści.
 

 
Ta krótka i niezbyt skomplikowana opowieść ma w sobie wielką moc przekazu o edukacyjno-społecznym charakterze. Dzieci będą mogły zrozumieć, że wspólna zabawa to sama radość. Zaobserwują, jak należy działać w grupie. Ponadto autorka przemyciła tu także inne ważne tematy, jak bezpieczeństwo na placu zabaw oraz dbanie o środowisko i wyrzucanie śmieci do kosza. Szczególną uwagę zwrócono także na opis rzeczy, poprzez zapis tłustym drukiem przymiotników charakteryzujących łopatkę, co pozwala dzieciom odczuć, jak wielkie znaczenie dla bohaterki ma ten przedmiot.

W drugiej z recenzowanych książek głównym bohaterem jest Staś Pętelka. Jednak nie zabraknie w niej także udziału jego młodszej siostry Jadzi. Rodzeństwo wraz  z dziadkami wyruszy na wakacje w góry. Bedzie to ich pierwszy wyjazd bez rodziców. Czy maluchom uda się opanować swoje lęki przed pobytem, a zwłaszcza nocowaniem, w nowym miejscu? Wasze maluch przekonają się, że obawa przed nieznanym to coś naturalnego, jednak tak naprawdę nigdy nie jesteśmy samotni i każdy strach można przegnać w kąt.

Staś to starszy brat Jadzi, ale jak każdy przedszkolak ma swoje troski i problemy. Czytając jego perypetie dostrzegamy wewnętrzne rozterki chłopca przed wyjazdem, ale także piękno podróżowania. Oczywiście ta historia ma szczęśliwe zakończenie, ale na drodze ku niemu zaobserwujemy zmartwienia bohaterów, ale także kilkakrotnie uśmiechniemy się towarzysząc im w tej niezwykłej wyprawie, równocześnie podziwiając odwagę, którą z pewnością się wykazali. Taka postawa może podbudować pewność siebie małych słuchaczy i zachęcić ich do podejmowania swoich indywidualnych wyzwań.


Obie książki zostały wydane w twardej oprawie. Jadzia Pętelka nie odda łopatki ma mniejszy format i mniej tekstu do przeczytania. Natomiast Staś Pętelka. Wielka wyprawa to obszerniejsza pod względem treści książka, podzielona na krótkie rozdziały. Pierwszą wymienioną publikację polecam dzieciom od drugiego roku życia, a drugą - tym starszym, chodzącym już do przedszkola. 

Książki z rodzeństwem Pętelków w rolach głównych to fantastyczne opowieści, które z łatwością pokochają wszystkie maluchy. Ich przygody są niezwykle realistyczne i bliskie każdemu dziecku. Można z nich czerpać inspiracje, porady i cenne wskazówki przydatne w rozwoju naszych pociech.

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

sobota, 8 sierpnia 2020

Anna Piasecka-Byra - "Rybka Klara chce mieć przyjaciela"; "Mops Henio dostaje kość"

Autor: Anna Piasecka-Byra
Ilustrator: Małgorzata Detner
Tytuły: Rybka Klara chce mieć przyjaciela; Mops Henio dostaje kość
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 26.02.2020
Liczba stron: 24
Wiek: 1-3 lat
Ocena: 9/10
 
Opis:  
 
Rybka Klara czuje SMUTEK
Książka dla najmłodszych czytelników zawierająca wszystko, co musicie wiedzieć o SMUTKU – kiedy i dlaczego go czujemy i co albo kto pomoże nam go przegonić.

Rybka Klara się nie uśmiecha, nie pluska wesoło w wodzie. Jest smutna, bo nie ma się z kim bawić. Rybka bardzo potrzebuje przyjaciela. Przyjaciel nie pozwoli Matyldzie się smucić.
***
Mops Henio czuje RADOŚĆ
Książka dla najmłodszych czytelników zawierająca wszystko, co musicie wiedzieć o RADOŚCI – kiedy i dlaczego ją czujemy i jak wiele rzeczy może nam ją dać.

Mops Henio się cieszy! Dostał dziś smaczną kość, przyniósł kapcie taty, odnalazł ulubioną zabawkę kota Ryszarda i rozweselił Małgosię. Razem z pieskiem cieszą się wszyscy domownicy. Co za radość!
 
Recenzja:

Emocje towarzyszą nam każdego dnia i w zależności od konkretnej sytuacji są przyczyną różnych reakcji i zachowań. Ten temat jest bardzo ważny nie tylko w świecie dorosłych, ale także w świecie dzieci. Warto od najmłodszych lat zachęcać nasze pociechy, by opowiadały o tym, co czują i nie ukrywały swoich emocji. Maluchom nie jest łatwo zrozumieć wahań swojego samopoczucia, nie wiedzą, czy zachowują się odpowiednio w danej chwili, a wręcz nie analizują jeszcze dlaczego są w takim a nie innym nastroju. Przyjmują fakty, jakimi są. Czas na refleksję przychodzi znacznie później. Jednak już dwulatek potrafi zinterpretować uczucie radości i smutku oraz odpowiednio na nie zareagować. Czy historyjki o rybce Klarze i mopsie Heniu wpływają na maluchy w taki sposób, by zaczęły interesować się emocjami? W pewnym stopniu tak, a dodatkowo także wskażą im kierunek takich dokonań, które będą w stanie zmienić smutek w radość.


Mój dwulatek oczywiście nie umie jeszcze opanowywać swoich emocji. Nie ma się czemu dziwić, bowiem nawet dorośli czasami mają z tym problem. Takie malutkie dziecko, czuje radość, gdy wszystko idzie po jego myśli, gdy rodzice mu niczego nie zabraniają, ale także wtedy, gdy wspólnie z nim spędzają czas. Smutek natomiast towarzyszy mu wówczas, gdy nie dostanie tego, czego chce lub kiedy nie może pójść na plac zabaw. Nawet maluszek jest już spragniony relacji z rówieśnikami, chociaż z rezerwą podchodzi do nowo poznawanych osób. Dzięki rybce Klarze zrozumiemy, jak ważna jest obecność drugiego człowieka w życiu naszego dziecka, w ogóle w życiu każdego, nawet zwierzaka. Mops Henio natomiast nauczy nas w jaki sposób możemy sprawiać innym radość. Obie książeczki w przystępny i prosty sposób ukazują przyczyny smutku i radości oraz konsekwencje owych emocji.

Rybka Klara jest bardzo samotna. Widzi, że piesek bawi się z kotkiem i chciałaby żeby także z nią ktoś miło spędził czas. Jednak mieszka w swoim akwarium sama i nie może się z niego wydostać. Zabawa w pojedynkę nie sprawia jej przyjemności. W końcu przygnębienie rybki dostrzega Małgosia, która ma świetny pomysł, jak rozweselić samotną Klarę. Czy nowy mieszkaniec akwarium sprawi, że rybka pożegna swój smutek? Oczywiście! Przecież wspólna zabawa w chowanego jest taka fascynująca. Autorka tekstu w ciekawy sposób przekazuje nam, że wszelkim smutkom może zaradzić wspólna zabawa i nowe towarzystwo.



Natomiast mops Henio to pomocny i radosny zwierzak, który każdego rozwesela. Biega po całym domu sprawiając wszystkim radość. Jego zadowolenie udziela się wszystkim, do których podbiega. Henio wie, jak poprawić dziewczynce humor, wie także czym najchętniej bawi się kotek. W nagrodę za skuteczne pocieszanie dostaje kość. Czy piesek uraduje się z takiej niespodzianki? Ba! Nie może być inaczej, w końcu psiaki uwielbiają bawić się kośćmi. W tej opowieści dostrzegamy, że nie potrzeba wiele, aby poczuć radość i że poprawianie nastroju innym wynagradza nam uśmiechem a czasami nawet może dodatkowym prezentem, czyli po prostu wprawia nas w stan zadowolenia.

Obie książeczki mają twardą okładkę i piękne, kolorowe ilustracje. Historyjki te opisane są prostym językiem, jednakże młodsze dzieci mogą jeszcze nie być w stanie wysłuchać ich do końca, zdanie po zdaniu. Osobiście polecam te książeczki nieco starszym dzieciom, myślę że najwięcej skorzystają z nich co najmniej trzylatki. Podoba mi się pomysł na tę serię i jej poprowadzenie. Autorka tekstu ciekawie rozwija swoje opowieści, z których można wiele się nauczyć i wywnioskować o odczuwanych przez ludzi emocjach. Starsze dzieci z pewnością chętnie przeczytają je samodzielnie. W tekście zostały podkreślone słowa opisujące uczucia postaci występujących w książeczkach, co zachęci czytelników do analizowania ich przyczyn i konsekwencji. Maluchy natomiast będą bardziej skupione na ilustracjach. Nie sugerujcie się zatem tym, że wydawca określił górną granicę wieku odbiorców tych publikacji na trzy lata, gdyż spokojnie możecie sprezentować je nawet pięciolatkom. Naprawdę są one bardzo ciekawe i pouczające.



Rybka Klara chce mieć przyjaciela i Mops Henio dostaje kość to fantastyczne książeczki o emocjach dla najmłodszych czytelników. Po ich przeczytaniu dzieci będą wiedziały, jak zażegnać smutek oraz przekonają się, że zdecydowanie warto sprawiać radość innym. Zwierzęcy bohaterowie staną się dla nich godnymi naśladowania wzorami. Wspaniała seria, której nie może zabraknąć w waszych domach.

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

sobota, 4 lipca 2020

Barbara Supeł - "Jadzia Pętelka robi siku"; "Jadzia Pętelka idzie na spacer"; "Jadzia Pętelka idzie spać"

Autor: Barbara Supeł
Ilustracje: Agata Łuksza
Tytuły: Jadzia Pętelka robi siku; Jadzia Pętelka idzie spać; Jadzia Pętelka idzie na spacer
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Daty wydania: 18.09.2019; 26.06.2019; 26.02.2020
Liczba stron: 24
Ocena: 10/10
Wiek: 1-3 lata

Opis:

„Jadzia Pętelka” to seria dedykowana najmłodszym czytelnikom. W każdej części maluchy oraz ich rodzice mają szansę rozpoznać sytuacje z własnej codzienności. Podążając za tytułową bohaterką, odkryją więc sposoby na wyciszenie przed snem, oswoją temat kąpieli, mycia zębów czy siusiania do nocnika, wspólnie przygotują się do wyjścia na spacer. Dzięki prostemu językowi, krótkim tekstom, elementom aktywizującym oraz czytelnym, zabawnym ilustracjom lektura przyciągnie uwagę dziecka i wesprze je w stawianiu czoła codziennym maluszkowym wyzwaniom.
Warto również poznać Stasia Pętelkę, starszego brata Jadzi – bohatera serii dedykowanej przedszkolakom!

Jadzia dostała prezent! Ale co to? Coś na głowę, coś do przechowywania zabawek? Nie, to nocnik do robienia siku! Staś – brat Jadzi – o tym wie, ale Jadzia dopiero uczy się, do czego służy nowy przedmiot. Czy malutkiej dziewczynce uda się z nim oswoić? 
***
Wszystkie leniwce na piżamce małej Jadzi już ziewają ze zmęczenia, tylko Jadzia jakoś nie chce iść spać. Jest jednak na to pewna rada – mama Jadzi zna sztuczki, które pomogą dziewczynce zapaść w puchaty i milutki jak kocyk sen. Co to za magia? 
***
Trzecia część serii dla najmłodszych o małej siostrze Stasia Pętelki – Jadzi.
Jadzia uwielbia chodzić na spacery! Od rana pyta mamę, kiedy wreszcie wyjdą z domu. Ale za oknem dmucha wiatr i mama mówi, że muszą się ciepło ubrać. Jadzia zabiera się więc do pracy i nie chce pomocy. Przecież umie już ubrać się SAMA.

Recenzja:

Jeszcze nie tak dawno pisałam o tym, że większość niespełna dwuletnich dzieci ma trudności ze skupieniem uwagi na czytanym przez dorosłego tekście. Zamiast tego maluchy wolą przeglądać ilustracje, nazywać je  po swojemu i szybko przewracać strony danej książeczki. Oto jednak doczekałam się chwili, dzięki której hipotezę te mogę wysłać daleko w las. Wszystko za sprawą pojawienia się w naszym domu serii trzech książek o Jadzi Pętelce od wydawnictwa Zielona Sowa. Otóż okazało się, że mój dwuletni syn wysłuchał dwóch historyjek w całości i dopiero przy trzeciej zaczął robić się nieco niecierpliwy. Co sprawiło, że potrafił na dłuższy czas wsłuchać się w czytane słowa? Z pewnością tematy mu bliskie, jak wyjście na spacer oraz także niezwykle ciekawa główna bohaterka.


Seria o Jadzi Pętelce stała się tą, do której już zawsze będę miała pewien sentyment. W przyszłości na pewno wiele razy wspomnę te chwile, gdy mój synek wygodnie usadowiony na moich kolanach razem ze mną poznaje przygody tej małej dziewczynki. Muszę przyznać, że byłam bardzo zadowolona i nieco zdziwiona, że przysłuchiwał się mi przez tak długi czas, zupełnie nie marudząc. Niejednokrotnie wracamy do tych książeczek a na samo imię Jadzi mój synek reaguje uśmiechem. Stała się ona jego małą przyjaciółką, którą polubił całym swoim serduszkiem. Ja również cieszę się, że trafiła ona do naszego domu.

Jadzia Pętelka robi siku to opowieść, która może być tą wprowadzającą nas w świat dziewczynki i jej rodziny. Jednak tak naprawdę niezależnie od tego czy przeczytamy ją jako pierwszą, czy sięgniemy najpierw po inną część, to i tak nic nie stracimy, gdyż można je czytać nie po kolei. Występują one bowiem jako samodzielne historyjki, których mianownikami są bohaterowie, a więc Jadzia i członkowie jej rodziny. 

Wracając do  tego o czym opowiada pierwsza część, należy zaznaczyć, że jest to temat bardzo ważny dla każdego dziecka noszącego jeszcze pieluchy. Otóż tata Jadzi pewnego dnia sprezentował jej nocnik. Po pierwszym niepowodzeniu z nim związanym, dziewczynka nie poddaje się i nadal skutecznie stara się pozbyć pieluch. Nie jest to wcale łatwe. Ta książeczka pomoże naszym dzieciom w tym wyzwaniu a Jadzia stanie się najlepszym  przykładem tego, że korzystania z nocnika można się nauczyć, nawet jeśli na początku sprawia to wiele trudności. Pomoże także przełamać niechęć do pierwszych prób. Wniosek jest jeden: robienie siku to temat ważny dla każdego malucha, skupiający na sobie jego uwagę. Nie może on być zatem przemilczany, a Jadzia Pętelka odkrywa przed naszymi pociechami wszystkie jego tajniki.



Kolejną część, zatytułowaną Jadzia Pętelka idzie spać autorka poświęca rytuałowi zasypiania i przygotowaniom do niego. Okaże się, że z zasypianiem też można mieć trudności. Mama Jadzi niezrażona brakiem chęci snu swojej córki, mimo wszystko stara się, by jak najszybciej zapadła ona w sen. Zaręczam, że wasze maluchy z wielkim zainteresowaniem posłuchają przed snem, ale także w ciągu dnia, o tym jak wygląda przedsenny wieczór dziewczynki. To kolejny istotny temat poruszony w tej serii, który może być inspiracją dla rodziców, w jaki sposób mogą pomóc swoim dzieciom w bezsenności i utwierdzą w przekonaniu, że warto być wiernym rytuałom związanym z zasypianiem, gdyż umacniają one rodzinne więzi.

Na koniec czeka na nas fascynująca wyprawa na świeże powietrze. Jadzia Pętelka idzie na spacer to historia o przygotowaniach do wyjścia na dwór ze swoją pociechą, o zabawie w parku i wspólnym spędzaniu czasu przez rodzinę. Po wysłuchaniu tej historii dzieci zrozumieją, że odpowiedni ubiór dostosowany do pogody panującej na zewnątrz jest niezwykle ważny dla naszego zdrowia i komfortu. Każda z tych książeczek porusza ważny temat zarówno z perspektywy dziecka, jak i rodzica. Autorka przekazuje je w ciekawy i wartościowy sposób sprawiając, że nie da się nie polubić tych historyjek. 




Jadzia Pętelka to seria w twardych okładkach z pięknymi ilustracjami, które dziecko chętnie obserwuje i rozpoznaje umieszczone na nich szczegóły. Cechują ją wartościowy tekst o długości odpowiedniej dla dzieci w wieku od dwóch lat. Nawet starsze pociechymogą być zainteresowane Jadzią Pętelką. Polecam zaprosić tę dziewczynkę do waszych domów, na pewno miło razem spędzicie czas.

Jadzia Pętelka robi siku, Jadzia Pętelka idzie spać i Jadzia Pętelka idzie na spacer to książeczki idealne dla najmłodszych dzieci. Maluchy z ciekawością będą poznawać jej przygody z życia codziennego. Musicie je mieć.


Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.