Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa w chowanego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zabawa w chowanego. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 3 stycznia 2021

Opracowanie zbiorowe - "Masza i Niedźwiedź. Książeczka z okienkami"

 

Autor: opracowanie zbiorowe
Tytuł: Masza i Niedźwiedź. Książeczka z okienkami
Wydawnictwo: HarperKids 
Data wydania: 05.01.2021
Liczba stron: 10
Wiek: 3-6 lat
Ocena: 10/10

Opis:
 
Niedźwiedź lubi miód, wędkowanie i spokojne popołudnia spędzane we własnym domu. Niestety, bez względu na to, co robi i gdzie jest, Masza nie odstępuje go na krok. Gdzie ukryła się tym razem? Aby ją odszukać, trzeba otworzyć wszystkie okienka w tej książce, a jest ich ponad dwadzieścia! 

Ta zabawna książeczka aktywizująca to zaproszenie do świata Maszy i Niedźwiedzia. Można oglądać ją bez końca, otwierając na kolejnych stronach niewidoczne na pierwszy rzut oka kartonowe klapki, pod którymi kryją się najróżniejsze niespodzianki – postacie, przedmioty i zabawne komentarze. Książka została wykonana z wytrzymałej tektury i jest odporna na dziecięce eksperymenty, a poszukiwanie ukrytych elementów to świetna zabawa!
 
Recenzja:
 
Z pewnością wszystkie dzieci znają tę parę zabawnych przyjaciół - Maszę i Niedźwiedzia. Ich przygody oglądane w bajkach potrafią rozbawić do łez. Nic więc dziwnego, że również książki z tymi bohaterami przyciągają uwagę dzieci, a jeśli jeszcze mają otwierane okienka - to tym bardziej wzbudzają zachwyt maluchów. Wszyscy wiemy, że Masza to niezła psotnica, a Niedźwiedź chciałby od niej czasami odpocząć. Jednak dziewczynka zbyt często nie odstępuje go ani na krok. Tym razem chce się bawić w chowanego - ulubioną zabawę wielu dzieci. Dzięki otwieranym okienkom mamy wrażenie, że aktywnie uczestniczymy w tych poszukiwaniach. Czy zatem dzieci też bez problemu mogą poczuć ducha tejże zabawy? Niewątpliwie tak, a ponadto zaręczam, że pomysł na tę książkę przypadnie im do gustu aż do tego stopnia, iż nie będą chciały jej wypuścić z rąk.


Mój dwuletni synek uwielbia Maszę i Niedźwiedzia oraz książeczki z otwieranymi okienkami. Kiedy zobaczyłam tę publikację w zapowiedziach, wiedziałam, że musimy ją mieć. Nie myliłam się, że mój maluch przyjmie ją z wielkim entuzjazmem. Otwieranie okienek bardzo go zaabsorbowało, a szukanie Maszy było świetną zabawą. Zachęcony nią zaczął nawet opowiadać własne historie. Ta książka jest więc niezwykle inspirująca i ogromnie pobudza dziecięcą wyobraźnię. Ulubieni bohaterowie i forma wydania idealnie wpisują się w gusta młodych wielbicieli bajek i literatury. Nieważne, że jeszcze nie umieją czytać i tak wiele skorzystają, wystarczy że ją otworzą a to, co im oferuje wciągnie ich na długi czas.
 
"Niedźwiedziowi nie wolno przeszkadzać, gdy ogląda telewizję, jednak Masza nie może się powstrzymać. Cokolwiek Niedźwiedź, by robił, ona zawsze będzie tuż-tuż.
GDZIE JESTEŚ, MASZO?"

Książka nie zawodzi także pod względem fabularnym. Opowieść w niej opisana jest połączona tu z aktywnym w niej udziałem słuchacza, poprzez sprawdzanie, co znajduje się pod otwieranymi okienkami. Wiemy, że Masza to bardzo żywiołowa dziewczynka. Chciałaby pobawić się ze zwierzętami, ale one wyczerpane jej natarczywością, ukrywają się przed nią. I tak oto wywiązuje się zabawa w chowanego. Masza szuka niedźwiedzia, a na kolejnych stronach my szukamy Maszy. Jest to świetna i ekspresyjna zabawa, która wywołuje wiele emocji i radości u dzieci. Psotnica może ukryć się niemal wszędzie. Do dyspozycji mamy kilka sytuacji, w których będzie trzeba ją odnaleźć. Maluchom na pewno się to uda, ale co ważne nie następuje to od razu, przez co zabawa z tą publikacją okazuje się jeszcze bardziej fajniejsza.



Książka ta wykonana jest z twardych i grubych kartek, dlatego małe rączki z łatwością będą się nią posługiwały. Taki sposób wykonania wpływa także na jej wytrzymałość i estetykę. Okienka są łatwe w obsłudze, gdyż przy ich otwarciu widnieje rowek ułatwiający odchylenia kartonu i sprawdzenie, co znajduje się w danym miejscu. Jest ich dość dużo, są one umieszczone w różnych miejscach, ale bez problemu można je znaleźć, chociaż na pierwszy rzut oka bywają trudno dostrzegalne, bowiem zostały idealnie wkomponowane w całość ilustracji. Są po prostu pewną wydzieloną z nich częścią Mają różną wielkość, a na wewnętrznej stronie odchylanego kartonu widnieje także tekst, angażujący czytelników w zabawę. Również główny tekst jest tak skonstruowany, by zachęcić pociechy do poszukiwań. Pytania i zdania rozkazujące umieszczone na końcu wypowiedzi, sprawiają, że szukanie Maszy jest świetną zabawą, idealnie odwzorowującą właściwy przebieg tejże gry. Ogólnie treści nie ma tu zbyt wiele, jednak w niczym to nie przeszkadza, gdyż największymi atutami tej publikacji są otwierane okienka i to, co się pod nimi znajduje. Jestem przekonana, że zabawne sytuacje z udziałem Maszy i Niedźwiedzia na pewno wprawią wszystkich w doskonały humor.


Masza i Niedźwiedź. Książeczka z okienkami pozwala aktywnie spędzić czas z dziećmi, nawet siedząc w domu. To książka, która daje zaspokojenie dziecięcej żywiołowości i ciekawości. Nikt nie powstrzyma małych rączek przed otwieraniem znajdujących się w niej okienek. Po prostu fantastyczna publikacja, spełniająca największe oczekiwania i zapewniająca mnóstwo frajdy.
 
 Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.

sobota, 29 sierpnia 2020

David Melling - "Miś Tuliś bawi się w chowanego"



 Autor: David Melling
Tytuł: Miś Tuliś bawi się w chowanego
Wydawnictwo: Amber
Data wydania: 27.08.2020 
Liczba stron: 40
Wiek: 3-5 lat 
Ocena: 9/10
Patronat Bajkowiru
 
Opis:
  
Tego Misia kochają dzieci w 30 krajach!

Tuliś po raz pierwszy bawi się w chowanego.

Co z tego wyniknie? Wiele niezwykłych, nieoczekiwanych i przezabawnych przygód, a nawet nie obędzie się bez dreszczyku emocji.
To dopiero będzie zabawa!
I wspaniała lekcja dla dziecka – co ma robić, kiedy naprawdę się zgubi.

Siódmy tom kultowej, cudownie ilustrowanej serii o Misiu Tulisiu, sprzedanej w 1,5 milionie egzemplarzy! 
 
Recenzja:
 
Miś Tuliś to stały bywalec naszego bloga. Przy okazji wydania polskiej wersji siódmego tomu bestsellerowej serii dla dzieci autorstwa Davida Mellinga możemy po raz kolejny pochwalić się, iż mamy przyjemność mu patronować. Jednak ja osobiście gościłam go w moim domu po raz pierwszy (wcześniej prezentowała go wam inna recenzentka). Muszę przyznać, że byłam bardzo ciekawa tego dziecięcego bohatera i chciałam sprawdzić, za co tak bardzo kochają go dzieci w różnych krajach na świecie. Ja mogłabym pokochać go za samo jego imię - Tuliś - brzmi tak uroczo, aż chce się właściciela tego imienia wziąć w ramiona i nigdy z nich nie wypuścić. Oczywiście sam przydomek nie wystarczy młodym czytelnikom, by ten konkretny bohater wyróżniał się w ich mniemaniu spośród innych książkowych postaci. Czy zatem kolejna przygoda Misia Tulisia może rozkochać w sobie tych maluchów, którzy spotkają się z nim pierwszy raz czytając o zabawie w chowanego? Ależ tak, to tylko kwestia przewrócenia kilku pierwszych stron tej książki, potem - zostaną kupieni jego humorem, mądrością oraz całokształtem i z pewnością będą zadowoleni z pierwszego lub może kolejnego już spotkania z nim.

 
Jedną z ulubionych gier aktywnościowych uwielbianych przez wszystkie dzieci jest zabawa w chowanego. To ponadczasowy i sprawdzony sposób na ciekawe spędzenie czasu na świeżym powietrzu lub nawet w domu, jeśli są ku temu odpowiednie warunki. Mój dwulatek już zapałał entuzjazmem do tej rozrywki, chociaż jeszcze nie potrafi do końca zrozumieć jej zasad i nie postępuje w zgodzie z nimi. Jednak daje mu ona dużo frajdy, tak jak starszym dzieciom. Cieszę się i doceniam to, że David Melling poruszył w swojej opowieści ten właśnie temat. Dzięki temu odkrywamy na nowo jej fenomen i możemy skutecznie zachęcić dzieci do wyjścia z domu, oderwania się od telewizora, czy też tabletu lub telefonu. Jeśli zatem jeszcze nie nauczyliście wasze dzieci zabawy w chowanego, koniecznie weźcie przykład z Misia Tulisia i zaproponujcie im udział w tej fantastycznej grze.

Miś Tuliś bardzo polubił zabawę w chowanego, ale po pewnym czasie zauważył, że zawsze jest odnajdywany jako pierwszy. Spróbował więc swoich sił w szukaniu. Okazało się, że całkiem dobrze mu idzie odnajdywanie owieczek. Jednak, kiedy myślał, że już wszyscy ukrywający się zostali znalezieni, podczas liczenia towarzyszy zabawy wydało się, że gdzieś zagubiła się ostatnia owieczka. Czy Misiowi Tulisiowi i reszcie zwierzątek uda się ją odnaleźć? Jest to bardzo prawdopodobne, bo zostawiła pewne ślady, a także istnieje szansa, że owieczka wykaże się swoim rozsądkiem... Oprócz poruszenia tematu zabawy w chowanego i dostarczeniu nam wszystkim ciekawego, znanego, choć nieco już zapomnianego sposobu na spędzanie czasu przez dzieci, autor także podpowiada, co młody czytelnik powinien zrobić, gdy zgubi się i niespodziewanie odłączy od swoich towarzyszy. Zatem także w tej części David Melling połączył ciekawą opowieść, z łatwością skupiającą na sobie uwagę dzieci, z wartościowym przesłaniem.
 
Format książeczki jest niestandardowy, duże strony sprzyjają małym czytelnikom, którzy bez problemu samodzielnie mogą przekręcać jej strony i podziwiać piękne i wyraźne ilustracje na nich przedstawione. Twarda oprawa sprawia, że publikacja prezentuje się elegancko i jest solidna oraz wytrzymała. Najbardziej w tekście urzekły mnie sceny humorystyczne, które sprawiły, że uśmiech pojawił się na naszych twarzach. Wiek odbiorców książki jest w tym przypadku określony idealnie. Wasze trzylatki z pewnością będą zainteresowane tą częścią a starsze dzieci z chęcią podejmą się analizy treści i zapamiętają sobie przesłanie z niej płynące. Dodatkowo na końcowych stronach znajdziemy zabawne i pomocne rady, które dotyczą... zabawy w chowanego oraz propozycję innej zabawy aktywnościowej. Nie zapominajmy o nich i bierzmy przykład z fantastycznego Misia Tulisia.
 
Miś Tuliś bawi się w chowanego to kolejna ciekawa opowieść o popularnym w dziecięcym świecie bohaterze. Jeśli wasze dzieci jeszcze go nie znają, koniecznie musicie to zmienić. Jeśli już mieli okazję go polubić, na pewno jego przygody podczas zabawy w chowanego wywołają u nich wiele pozytywnych emocji, pozostawiając cenne rady i inspirując do kolejnych, wspaniałych zabaw z dala od komputera, telewizji i wszechobecnego Internetu.


Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Amber.
Książka została wydana pod patronatem medialnym Bajkowiru.