Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łamigłówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łamigłówki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 marca 2022

Grzegorz Rejchtman - "Ubongo Lines"


 Autor: Grzegorz Rejchtman
Tytuł: Ubongo Lines
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 13.10.2021
Liczba graczy: 1-4
Wiek: 8+ lat
Ocena: 8/10

Opis:

Najnowsza wersja gry „Ubongo”.
Tym razem wszyscy gracze będą starali się rywalizować, budując jak najszybciej ten sam wzór pokazany na karcie, używając do tego trójwymiarowych, prostokątnych klocków.

W „Ubongo Lines” każdy gracz dostaje zestaw 8 różnych klocków w swoim kolorze. Na początku każdej rundy gracze odkrywają nową kartę, po czym muszą ułożyć z odpowiednich klocków figurę wskazaną przez kartę w taki sposób, by zapełnione zostały dokładnie dwie warstwy. Gracz, który ułoży ją jako pierwszy, woła „Ubongo!”, po czym obraca klepsydrę i reszta graczy ma minutę na ułożenie swoich klocków. Za ułożone figury gracze otrzymują klejnoty. Wygrywa gracz, który po 9 rundach zbierze najcenniejsze klejnoty. Gra posiada cztery poziomy trudności, które umożliwiają dostosowanie jej do wieku i doświadczenia graczy.
Po 9 rudach gracze sumują punkty. Wygrywa ten, kto zdobędzie ich najwięcej.

Liczba graczy: 1-4
Wiek: 8+
Czas gry: 25 minut

Elementy gry:
- 162 karty (z 324 różnymi zadaniami)
- 32 klocki (po 8 na gracza)
- 1 klepsydra
- 1 woreczek
- 1 tor rund
- 58 klejnotów (10 czerwonych rubinów, 19 niebieskich szafirów, 19 żółtych bursztynów, 10 zielonych szmaragdów)

„Ubongo” - gra sygnowana nazwiskiem genialnego informatyka, Grzegorza Rejchtmana - to jedna z popularniejszych gier świata. Swój spektakularny sukces zawdzięcza prostym zasadom i niepowtarzalności rozgrywek.



Recenzja:

Kolejna odsłona kultowej gry Ubongo zagościła w naszym domu. Jeśli lubicie wciągające łamigłówki i jeszcze nie poznaliście tej serii planszówek, to koniecznie musicie to zmienić. Tym razem zagraliśmy w Ubongo Lines. Na czym polega rozgrywka? Otóż, w jak najszybszym czasie, za pomocą wybranych klocków, trzeba odwzorować wzór z danej karty. Klocki są trójwymiarowe, a zadanie wcale nie jest takie łatwe jak z początku może się wydawać. Jest to bardzo dobra alternatywna dla gier komputerowych i doskonały pomysł na spędzenie wolnego czasu w gronie rodzinnym. Poza tym, można w nią zagrać także w pojedynkę. Z zadaniami poradzą sobie już nawet ośmiolatkowie. Wybór tego typu rozrywki zapewnia świetną zabawę, ćwiczy spostrzegawczość i korzystnie wpływa na rozwój naszyć pociech. Chyba nie trzeba nic więcej, by mieć poczucie, że wybraliśmy dla nich coś wartościowego. 


Muszę przyznać, że pudełko, w które zostały zapakowane elementy gry, jest dużych rozmiarów, a do tego wykonane zostało z grubej, wytrzymałej tektury. Karty też mają większy format niż te tradycyjne. Klocki również nie należą do najmniejszych. Wszystkie te komponenty mają wysoką jakość, a do tego prezentują się estetycznie. Jeżeli chodzi o sam przebieg rozgrywki to bardzo nam się podobał. Dwa poziomy trudności umożliwiły dostosowanie łamigłówek do naszych możliwości - zwłaszcza jeśli gramy pierwszy raz warto zacząć od zielonych kart. Podoba mi się także, że można w grę zagrać samodzielnie. Oczywiście jeśli bawimy się w więcej osób pojawia się presja czasu i duch rywalizacji. Początkowo bywa trudno ułożyć daną sekwencję, ale w miarę szybko nasz mózg zaczyna pracować i radzić sobie z danymi zadaniami. Mój dziesięcioletni syn niejednokrotnie wyprzedził mnie i zdobył nagrodę w postaci kryształków. Te pomoce służą do zliczania punktów i są ciekawym dodatkiem do zestawu. 

Gra jest świetna to nie ulega wątpliwości. Zastanawiać może jednak jej cena, bo jest dość droga i potencjalny nabywca może mieć dylemat, czy warto tyle w nią zainwestować. Moim zdaniem, warto. To bowiem inwestycja na lata. Planszówkę kupujemy na dłuższy czas, a też swego rodzaju zabawka dla całej rodziny. Mnóstwo jest zalet tego typu rozrywki. Ubongo Lines składa się z zestawu wielu kart i stawia przed nami nie lada wyzwanie - do rozwikłania mamy ponad sto łamigłówek. Na pewno zatem szybko nam się nie znudzi. Nawet jak zgubimy jakiś komponent można sobie nadal poradzić i korzystać z tego zestawu. Wracać do niego co jakiś czas i czerpać z tego wartościową przyjemność. Grać samemu, we dwoje, w troje, a nawet w czworo. Jak najbardziej polecam więc ten tytuł. Oczywiście wolałabym by był on nieco tańszy, ale cóż lepiej wydać raz - więcej na coś lepszego niż kilkanaście razy - mniej na coś gorszego. Prawda? 




Grę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont. 

sobota, 25 września 2021

Opracowanie zbiorowe - "My Little Pony. 100 naklejek. Wydanie filmowe" i Karolina Marcinkowska - "My Little Pony. Opowieść filmowa"


 Autorzy: opracowanie zbiorowe i Karolina Marcinkowska 
Tytuły: My Little Pony. 100 naklejek. Wydanie filmowe i My Little Pony. Opowieść filmowa
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 15.09.2021
Liczba stron: 16 i 72
Wiek: 3-6 lat
Ocena: 9/10

Opis:

16 stron łamigłówek o zróżnicowanym stopniu trudności i ponad 100 naklejek z bohaterami nowego, fantastycznego filmu o przygodach kolejnego pokolenia kucyków. Część naklejek można wykorzystać do rozwiązywania zadań, a część – do zabawy. Łamigłówki w książce zostały dobrane tak, aby uwzględnić indywidualne różnice w rozwoju dzieci i pomóc w kształtowaniu umiejętności niezbędnych na pierwszym etapie edukacji. W rozwiązaniu tych trudniejszych z pewnością pomogą rodzice!
***
Opowieśc o filmowych przygodach nowego pokolenia kucyków – Sunny Starscout, Hitcha Trailblazera, Izzy Moonbow oraz sióstr Zipp Storm i Pipp Petals. Fantastyczna, mądra, pełna humoru i trzymająca w napięciu historia ilustrowana oryginalnymi klatkami z animacji pozwoli przeżyć filmową przygodę raz jeszcze! 

Akcja książki toczy się wiele lat po wydarzeniach znanych z serialu o przygodach Twilight Sparkle i jej przyjaciółek z Ponyville. W Equestrii nie ma już magii, a kucyki poszczególnych ras przestały się ze sobą przyjaźnić. Przesądy i uprzedzenia sprawiły, że przedstawiciele różnych gatunków żyją we własnych, zamkniętych społecznościach i nie tolerują obcych. W tym nieprzyjaznym świecie są jednak wyjątki! Należy do nich główna bohaterka książki, nieustraszona, pełna optymizmu, urocza i nieco zwariowana Sunny Starscout. Sunny, wychowana na opowieściach o przyjaźni i harmonii, które przed laty panowały w Equestrii, wierzy, że powrót do tych wartości jest możliwy. Wraz z kumplem z dzieciństwa Hitchem Trailblazerem i nowo poznanymi towarzyszkami wyrusza w pełną przygód podróż, u kresu której czeka ją niezwykła niespodzianka.

Czy Sunny i jej przyjaciele zdołają zjednoczyć kucyki różnych ras? Czy moc przyjaźni okaże się silniejsza niż narosłe przez lata uprzedzenia i podziały? Czy magia ma szansę powrócić do Equestrii? Pięknie wydana opowieść z bogato zdobioną okładką to znakomity pomysł na prezent dla fanek i fanów kucyków. Duże litery i prosty język pozwolą na samodzielne czytanie dzieciom, które opanowały już tę umiejętność, a imponujące, pełne kolorów i filmowej magii ilustracje można oglądać bez końca! Książka ma zaokrąglone rogi, dzięki czemu jest bezpieczna również dla najmłodszych czytelników.

Recenzja:

My Little Pony to opowieść dobrze znana w dziecięcej popkulturze. Urocze kucyki potrafiły zaskarbić sobie uznanie wśród najmłodszych, dlatego doczekaliśmy się poznania losów następnego pokolenia tych przecudnych postaci. Wydawnictwo HarperKids od dawna ma na uwadze to, iż te postaci są lubiane przez młodych czytelników, więc bardzo często wypuszcza na rynek sprzedaży książki z nimi w rolach głównych. Czy My Little Pony. 100 naklejek. Wydanie filmowe i My Little Pony. Opowieść filmowa zadowolą fanów tej animacji? Jestem przekonana, że nie tylko ich. Bowiem nawet dzieci, które niezbyt dobrze znają te koniki, z pewnością zachwycą się owymi publikacjami, z których pierwsza zapewnia ciekawą rozrywkę, a druga wprowadza odbiorców do świata pełnego przygód, utraconej magii i wielkiej mocy przyjaźni. Na pewno są to książki warte uwagi, wartościowe i bardzo interesujące. 


Muszę przyznać, że kucyki z My Little Pony nie są w naszym domu jakoś szczególnie uwielbiane. Jednakże mam sześcioletnią bratanicę i pomyślałam, że takie książki byłyby dla niej ciekawym prezentem. Poza tym, w jednej z nich znajdują się naklejki, a tego moi synowie, jak i ich kuzynka, nigdy nie odmawiają. Oczywiście po rozpakowaniu przesyłki od razu przystąpili do wyklejania naklejkami książki, a także innych przedmiotów w naszym domu. Druga publikacja zaś zachwyciła ich swoim pięknym wydaniem, a przede wszystkim przepiękną okładką z brokatowymi zdobieniami. Myślę, że dzieci, które uwielbiają łamigłówki i naklejki oraz te, które uwielbiają czytać lub posłuchać ciekawych opowieści, będą bardzo zadowolone z takiego zestawu. Nieważne czy mają trzy, czy sześć lat, bo tutaj liczy się treść i wnętrze, a jest ono naprawdę bogate i interesujące dla młodszych wielbicieli książek.

My Little Pony. 100 naklejek. Wydanie filmowe to zbiór zadań, które nie tylko bawią, ale także doskonalą umiejętności już zdobyte przez dzieci. Stopień trudności poleceń jest zróżnicowany, więc z pewnością nikt nie będzie się nudził podczas wykonywania owych ćwiczeń. Znajdziemy tu klasyczne zadania wspierające motorykę naszych dzieci, jak na przykład łączenie kropek oraz wyzwania artystyczne, takie jak chociażby kolorowanki. Jednakże nie brakuje tu także innych nietypowych łamigłówek. Konikowe sudoku lub test znajomości kucyków to już nieco trudniejsze wyzwania. Szczególnie to drugie będzie sprawdzianem dla fanów magicznych kucyków. W środku publikacji umieszczono dwie wkładki z naklejkami. Nie wszystkie służą do użycia w książce, dlatego dzieci mogą wykorzystać je w dowolny sposób. Zbiór ten jest zatem ciekawą formą zabawy, umożliwiającą sprawdzenie swoich zdolności, ale także wspierającą kreatywny rozwój dzieci. Dodatek w postaci naklejek zadowoli każdego malucha i starszaka również.



Natomiast My Little Pony. Opowieść filmowa to historia, która jest pokrzepiająca i niezwykle wartościowa. Nawet ci, którzy do tej pory nie mieli styczności z kucykami, na pewno dostrzegą jej niezaprzeczalny urok. Wszystko dzieje się długi czas po wydarzeniach z poprzedniej części. Główną bohaterka jest Sunny - ziemska klaczka, pragnąca zjednoczyć kucyki ziemskie, jednorożce i pegazy. Niestety tylko ona jest przyjaźnie nastawiona do tej idei. Reszta społeczności robi wszystko, by walczyć z innymi rasami. Jednak Sunny nie poddaje się tak łatwo i wyrusza w podróż do krainy latających kucyków. Czy uda się jej znaleźć kryształy i sprawić, by trzy grupy stworzeń znowu razem współpracowały? To historia z morałem nastawionym na dobroć, jedność i wspólnotę oraz przede wszystkim przyjaźń. Nie zabraknie tu niespodziewanych zwrotów akcji, dlatego nie raz zadrżymy o losy bohaterów. Na pewno ta opowieść jest warta poznania. Sama jako osoba dorosła uznaję ją za wyjątkową i bardzo ciekawą.




Jeżeli chodzi o jakość wydania obu publikacji to nie mam im nic do zarzucenia. Oczywiście każda książka należy do innej serii, a łączą ją bohaterowie animacji My Little Pony. Pierwsza z nich, czyli 100 naklejek. Wydanie filmowe ma format A4 i miękką okładkę. Zawiera też znacznie mniej stron, a co za tym idzie jest także tańsza. Zadania w niej są proste i łatwe do zrozumienia. Poza tym wygodnie się ją użytkuje, dlatego tak dobrze ją oceniam. Opowieść filmowa zaś ma mniejszy format i twardą oprawę. Brokatowe zdobienia to świetny pomysł, ale uważajcie na najmłodsze pociechy, bo mogą zechcieć je pozdrapywać. Czcionka jest dość duża, więc  starsze dzieci mogą przeczytać je same. Książka jest dość długą, dlatego młodzi czytelnicy na pewno nie będą czuli niedosytu. Kolorowe ilustracje na pewno bardzo ich zainteresują. Mam też niewielką podpowiedź dla osób, które niezbyt znają bohaterów tej bajki, by najpierw przeczytać, a później wykonać niektóre zadania z publikacji z łamigłówkami. Jedno jest pewne tyle wystarczy, by pokochać kucyki, pegazy i jednorożce.


My Little Pony. 100 naklejek. Wydanie filmowe i My Little Pony. Opowieść filmowa to świetne książki dla każdego dziecka, bez względu na płeć i zainteresowania. Myślę, że zarówno chłopcy, jak i dziewczęta pokochają tą magiczną opowieść, a chwile spędzone na rozwiązywaniu łamigłówek będą wartościowym i przyjemnym wypełnieniem czasu w ciągu całego pełnego wrażeń dnia. Nawet jeśli nie są fanami My Little Pony. 
 
Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.

czwartek, 8 lipca 2021

Opracowanie zbiorowe - "Przygody Misia Paddingtona. Moje pierwsze zadania do wyklejania" i "Przygody Misia Paddingtona. Moje pierwsze zadania do wyklejania. Podróże"

 

Autor: opracowanie zbiorowe 
Tytuł: Przygody Misia Paddingtona. Moje pierwsze zadania do wyklejania i Przygody Misia Paddingtona. Moje pierwsze zadania do wyklejania. Podróże 
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 16.06.2021
Liczba stron: 24 każda 
Ocena: 8/10
Wiek: 3-7 lat

Opis:

Zadania do wyklejania to nowa, fantastyczna seria pełna prostych łamigłówek i kolorowych naklejek! Z wykonaniem zadań poradzą sobie nawet młodsze dzieci, a towarzystwo misia Paddingtona i jego przyjaciół sprawi, że zabawa będzie jeszcze lepsza. Łamigłówki, do których rozwiązania można wykorzystać naklejki, zostały opracowane z myślą o maluchach obdarzonych różnymi talentami i znajdujących się na różnych etapach rozwoju. Są tu zarówno prościutkie zadania, których szybkie rozwiązanie przyniesie dziecku frajdę, satysfakcję i poczucie sukcesu, jak i nieco trudniejsze aktywności, w których wykonaniu mogą pomóc rodzice. Łamigłówki pozwalają kształtować sprawność manualną, zdolność logicznego myślenia i koncentrację dziecka – wszystkie te umiejętności przydzadzą się maluchowi na pierwszym etapie edukacji.

Recenzja:

Naklejki. Które dziecko ich nie lubi? Przyznam szczerze, że jeszcze takiego nie spotkałam. Tym razem nasze pociechy będą mogły pobawić się nimi wspólnie z Misiem Paddingtonem. W tym miejscu powinnam wam coś zdradzić. Otóż, w naszym domu ten miś nie jest zbyt dobrze znany. Jednak dodatek w postaci naklejek zachęcił nas do tego, byśmy poznali owego bohatera i miło spędzili z nim czas, wykonując różne zadania. Czy książki z serii Zadania do wyklejania skutecznie skupiają na sobie uwagę maluchów? Oczywiście, bo zabawa z naklejkami zawsze wywołuje pozytywne wrażenia. I tak też było w przypadku tych dwóch publikacji. Łamigłówki w nich umieszczone nie są zbyt trudne, więc nawet trzylatek chętnie zabierze się za ich rozwiązywanie i z pomocą opiekuna zakończy je z sukcesem, a przede wszystkim z uśmiechem na twarzy. Starsze zaś dzieci na pewno poradzą sobie ze wszystkim same.

 
Czasami zabawa z naklejkami może się wymsknąć spod kontroli. Mój trzyletni synek niejednokrotnie chce przyklejać je gdzie popadnie, niezależnie od tego, co zawarte jest w treści danego zadania. Czasami mu na to pozwalam, ale staram się hamować go w owych poczynaniach, by powoli uczył się szkolnej dyscypliny. Jednak nie jestem w tym zbyt rygorystyczna. Zatem, jeśli wasze dzieci mają ochotę wykorzystać nalepki w inny sposób niż do rozwiązywania zadań w tych książeczkach, to pozwólcie im na to. Z doświadczenia wiem, że starsze są już bardziej konsekwentne w ich zastosowaniu. Niezależnie od tego, jakie podejście do naklejek mają wasze pociechy na pewno recenzowane publikacje przypadną im do gustu.

Przygody Misia Paddingtona. Moje pierwsze zadania do wyklejania to książka zapoznająca nas z samym Misiem Paddingtonem i jego rodziną. Dowiemy się z niej także, kto jest jego sąsiadem, a kto najlepszym przyjacielem. Czy wiecie, co należy do ulubionych rzeczy owego bohatera? Na to pytanie także znajdziecie tutaj odpowiedź. To oczywiście nie wszystko. Będziecie mu także towarzyszyć w różnych aktywnościach i zabawach dnia codziennego. Przy tym nie zabraknie zadań na spostrzegawczość, wynajdywanie różnic pomiędzy obrazkami, kolorowania, rysowania oraz wielu innych ciekawych czynności, w tym oczywiście przyklejania naklejek. Czy z taką książką można się nudzić? Wydaje mi się, a wręcz jestem przekonana, że nie.




Przygody Misia Paddingtona. Moje pierwsze zadania do wyklejania. Podróże to druga książeczka z nowej serii wydawnictwa HarperKids. Lato to doskonały czas na wycieczki. Do wyjazdu jednak trzeba się dobrze przygotować, o czym przypomni nam ta książeczka. Zabawy na świeżym powietrzu w wakacje są obowiązkowe. Podczas nich dzieci poćwiczą także liczenie, a nawet czytanie. Jakie hobby mają bliscy Misia Paddingtona? Publikacja dostarcza także pomysłów do przeprowadzenia ciekawych rozmów z pociechami. Chociaż nie jest to zbiór historyjek z typowych wakacyjnych podróży, ale raczej album dokumentujący, jak spędzać wolny czas letnią porą, to i tak zawiera wiele fantastycznych sytuacji z życia Misia, które sami z chęcią wprowadzilibyśmy w życie.


 
Obie książki zostały wydane w formacie A4 i mają zalaminowane okładki, chroniące je przed szybkim zniszczeniem i zabrudzeniem. Układ treści na środkowych stronach jest czytelny, zrozumiały i schematyczny. Każda scenka nosi swój tytuł, opis i dodatkowo polecenie do wykonania. Naklejki również są pogrupowane tematycznie, co ułatwia dzieciom odnalezienie tych właściwych, pasujących do danego zadania. Środkowe strony z nalepkami można z łatwością wyrwać ze środka książeczek, by wygodniej z nich korzystać. Oprócz naklejek służących do wykonywania łamigłówek są też te motywujące, nagradzające za każde rozwiązane ćwiczenie. W sumie stron z naklejkami jest aż cztery. Ilustracje i kolory w publikacjach są ciekawie wykonane i przyjemnie się na nie patrzy. Zabawa z Paddingtonem i samoprzylepnymi obrazkami  musi więc być udana.


Przygody Misia Paddingtona. Moje pierwsze zadania do wyklejania i Przygody Misia Paddingtona. Moje pierwsze zadania do wyklejania. Podróże to dwa zbiory ciekawych zadań do wykonania przy użyciu naklejek, kredek, ołówka, czy też długopisu. Warto poznać przygody tego sympatycznego Misia, doskonalić umiejętności artystyczne, ćwiczyć spostrzegawczość i wiele innych przydatnych zdolności. Bo w takim towarzystwie to czysta przyjemność. 
 
Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.

niedziela, 18 kwietnia 2021

"Minecraft Dungeons. Księga naklejek"

Autor: Craig Jelley
Ilustrator: Ryan Marsh
Tytuł: Minecraft Dungeons. Księga naklejek
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 24 marca 2021
Liczba stron: 32
Ocena: 9/10

Opis:

Kolejna fantastyczna propozycja dla fanów jednej z najpopularniejszych gier wszech czasów! Dzięki tej niezwykłej książce pełnej zadań i łamigłówek wszelkiego rodzaju przeniesiesz się do świata gry Minecraft: Dungeons. Tu czeka na ciebie masa atrakcji i niebezpiecznych przygód: walka z mobami, wyzwania związanez ochroną niewinnych osadników, a może nawet starcie z samym Arcyzłosadnikiem!

Rozwiązuj sudoku, układaj wyrazy z rozsypanych liter, szukaj dróg w labiryntach, przyklejaj naklejki i baw się dobrze w świecie Minecrafta!

Recenzja:

Oj, jak to mawia mój chrześniak – naklejek z Minecrafta nigdy za wiele! Młody uwielbia kreatywne książeczki z naklejkami od HarperKids (a wcześniej od EGMONTu), dlatego bez wahania postanowiłam zapoznać się z pozycją Minecraft Dungeons. Księga naklejek, najnowszym tytułem tego typu. I – powiem Wam szczerze – że z każdą takim zeszytem zadań jestem coraz milej zaskoczona (i nie tylko ja – jak zapewne się domyślacie).


Zawarte 32 strony w opisie dotyczą stricte części zadaniowej – naklejki zajmują drugie tyle miejsca. Znajdują się tutaj nalepki mniejsze i większe, przeznaczone zarówno do wykonywania zadań, jak i wykorzystania na własną rękę. Mamy tutaj elementy ekwipunku, lokacje, moby i inne stwory oraz bohaterów, którzy dzielnie muszą walczyć na niektórych planszach zadaniowych. A misji dla miłośnika Minecrafta jest tutaj wiele – czeka na niego między innymi szukanie różnic, wypełnianie kart potworów, odcyfrowywanie anagramów, sudoku oraz wiele innych wyzwań. Znalazło się miejsce także na bardziej twórcze zadania – jak przyklejanie choćby bohaterów do walki z mobami na większych planszach. Brzmi fantastycznie, prawda?

Zadania są zróżnicowane pod względem trudności, a i wiele można się w nich dowiedzieć. Jak wspomniałam wcześniej, w tej książeczce są i zadania kreatywne, jak i bardziej logiczne – a wszystkie w jakiś sposób rozwijające. Wygląda też na to, że nadmiar naklejek jest dość duży, dzięki czemu maluch, nawet gdy skończy zadania w tym zbiorku, dalej może się świetnie bawić, bo pozostanie mu mnóstwo barwnych nalepek z ulubionej gry. Czad!


Króciutko podsumowując, Minecraft Dungeons. Księga naklejek to must have dla każdego młodego miłośnika Minecrafta. Jestem przekonana, że każdy mały poszukiwacz przygód zakocha się w łamigłówkach oraz naklejkach tu zawartych. Polecamy! :)

wtorek, 8 września 2020

Thomas Flintham - "Labirynty i łamigłówki nie z tej ziemi"


 Autor: Thomas Flintham

Tytuł: Labirynty i łamigłówki nie z tej ziemi

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 192

Wiek: 0-6 lat

Ocena: 8/10

Opis:

Książka Thomasa Flinthama to zbiór zabaw na papierze znanych już niektórym czytelnikom z "Labiryntów nie z tej ziemi" i "Łamigłówek nie z tej ziemi".  Znajdziecie tu mnóstwo zadań ćwiczących koncentrację, spostrzegawczość oraz umiejętność logicznego myślenia, a będziecie je rozwiązywać w nie byle jakim towarzystwie: z Astropiotrkiem zwiedzicie sąsiednie galaktyki, poznacie latające królikowęże i może nawet uratujecie króla przed okrutnym czarnoksiężnikiem? Przed wami świat labiryntów, w których przyjemnie się zgubić, i łamigłówek, nad którymi miło się głowić!

Recenzja:

Labirynty to aktywność, którą lubi wiele dzieci. Ta forma zabawy uczy spostrzegawczości, logicznego myślenia, ale także tego, że nie zawsze uda się za pierwszym razem, że warto spróbować raz jeszcze.

Zazwyczaj książeczki z labiryntami mają niewielkie gabaryty - kilka czy kilkanaście stron, czasem w kolorze, czasem czarno-białych. Tym, co wyróżnia tę książkę, jest ilość labiryntów, ich różnorodność oraz to, że w jednej publikacji zebrano labirynty o różnym poziomie trudności. Warto zaznaczyć, że niekiedy naprawdę skomplikowane! Gdy zobaczyłam labirynt, w którym wspinamy się po futrze niedźwiedzia, miałam poważne wątpliwości, czy sama podołałabym temu zadaniu. Inne z kolei są prostsze, więc będzie to gratka nie tylko dla starszych dzieci.

Kolorystyka w książce jest czarno-biała, z odcieniami szarości, więc warto postawić na kolorowe pisaki lub kredki, dzięki czemu ścieżka będzie się wyróżniać. W ogóle w moim odczuciu ta książka aż się prosi, by dodać jej kolorów, w wielu miejscach jest taka możliwość, więc kredki w dłoń i uczyńmy ją bardziej kolorową! 




Znajdziemy tu także inne zadania, na przykład łączenie punktów, wyszukiwanki, szukanie takich samych elementów. To zdecydowanie uatrakcyjnia zawartość, bo zawsze im więcej różnorodności w zadankach, tym większa frajda.

Książka ma broszurową oprawę i całkiem spory format jak na książkę aktywnościową. Zadania do wykonania znajdują się na ponad stu dziewięćdziesięciu stronach, więc naprawdę jest w czym wybierać i myślę, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.

Polecam tę książkę dla starszych przedszkolaków i dzieci wczesnoszkolnych, można oczywiście próbować wcześniej i później, dla mnie 5-7 lat to taka optymalna grupa docelowa tej publikacji.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Nasza Księgarnia.

czwartek, 20 lipca 2017

Opracowanie zbiorowe -"Gru, Dru i Minionki. Superalbum z naklejkami"


Autor: Opracowanie zbiorowe
Tytuł:
Gru, Dru i Minionki. Superalbum z naklejkami
Wydawnictwo:
EGMONT
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 32
Ocena: 8/10
Wiek: 3-7 lat

Opis:


Czy masz ochotę na pojedynek w rytmie disco? Jeśli tak, to chwyć ten superalbum i przenieś się do kolorowych lat 80.! Z tą książką na pewno nie będziesz się nudzić, ponieważ czekają na ciebie niesamowite łamigłówki, kolorowanki, labirynty i tajne akta, dzięki którym jeszcze lepiej poznasz bohaterów najnowszego filmu "Gru, Dru i minionki"! Pamiętaj, że nieprzewidywalny Balthazar Bratt nie cofnie się przed niczym, by wykonać swój arcyłotrowski plan i przejąć władzę nad światem. Dlatego tak ważna jest twoja spostrzegawczość! Miej się na baczności, bo ten nikczemnik jest naprawdę gotowy na wszystko. Twojej czujności nie mogą także uśpić minionki – choć wyglądają na potulne stworzenia, to prawdziwi siewcy chaosu…
Szukaj kawałków sera, podążaj za freedońskimi świnkami i pomóż Agnes znaleźć jednorożca! W tej książce znajdziesz także fantastyczne naklejki, z którymi ta zabawa okaże się jeszcze fajniejsza!

Recenzja:
Jeśli głęboko pragniecie, żeby wasze dziecko było bardzo zajęte przez przynajmniej pół godziny, podczas gdy Wy choć przez chwilę będziecie cieszyć się wakacjami w ciszy i spokoju, to ten album będzie waszym zbawieniem.
Bo jest w nim wszystko, czego mały odkrywca mógłby sobie zażyczyć. To przede wszystkim supertajna szpiegowska przygoda – z teczkami agentów pełnymi arcyważnych informacji do uzupełniania, odjechanymi gadżetami i misjami do wypełnienia. Ale znajdziemy tu również magiczne jednorożce, hawajskie wieńce, poczciwe świnki i naprawdę dużo sera. No i minionki. Minionki są wszędzie.
Nie ma za to miejsca na nudę, bo można przebierać i wybierać spośród wachlarza zadań i możliwości – naklejki, labirynty, kolorowanki, zgadywanki, matematyczne łamigłówki, zadania ćwiczące pamięć i spostrzegawczość, a nawet takie, które wymagają użycia kleju i nożyczek. I wielkie poszukiwanie sera.

Książeczka jest bardzo ciekawa wizualnie – sceny z filmu przeplatają się z rysunkowymi przedstawieniami bohaterów, a sama atmosfera zmienia się jak w kalejdoskopie – kilka stron utrzymanych zostało w nowoczesnych, szpiegowskich klimatach, potem nagle mamy słodkie i różowe strony serduszkowo-jednorożcowe, by już za chwilę przenieść się do szalonych lat 80., skąd ruszamy na podbój sielskiej wsi i rajskiej plaży. To praktycznie cały świat w zasięgu ręki.
A poręczna forma albumu pozwoli zabrać go ze sobą praktycznie wszędzie – miękkie okładki i niewielka liczba stron sprawiają, że całość jest bardzo lekka, a wygodny format A4 zapewnia komfort dziecięcej pracy.


Jeśli już miałabym się do czegoś przyczepić, to na stronie czwartej wyłapałam błąd, który musiał umknąć podczas korekty: zdanie „Valerie bardzo działa na Gru onieśmielająco” zgrzyta mi niczym piasek w zębach. Według mnie znacznie lepiej brzmiałoby „Valerie działa na Gru bardzo onieśmielająco”. Chociaż Mistrz Yoda z pewnością by się ze mną nie zgodził ;)
I dodałabym jeszcze trochę naklejek, bo naklejek nigdy zbyt wiele!

A poza tym album jest ekstra, jako już nieco podstarzała fanka minionków sama z przyjemnością zmierzyłabym się z co trudniejszymi zadaniami. Za to moja półtoraroczna córka nie może się oderwać od naklejek i kolorowanki. Dobra zabawa łączy pokolenia.


UWAGA! Jeśli (podobnie jak ja) planujecie zabawę z dzieckiem młodszym niż 3 lata, powinna się ona odbywać pod bardzo uważną opieką osoby dorosłej. Naklejki są jednak małymi elementami, którymi łatwo się zakrztusić, a takie bąble miewają tego rodzaju głupiutkie pomysły.
Superalbum polecam raczej dla dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym, młodsze nie poradzą sobie z większością zadań (co oczywiście nie wyklucza dobrej zabawy).


Książeczkę zrecenzowałam dla Was dzięki uprzejmości wydawnictwa EGMONT.