Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bajki dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bajki dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 5 grudnia 2021

Ronan Badel - "Czerwony kapturek. Bajka dźwiękowa"

 


Autor: Ronan Badel
Tytuł: Czerwony kapturek. Bajka dźwiękowa
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 27.10.2021
Liczba stron: 24
Wiek: 3-7 lat
Ocena: 10/10

Opis:

Przepięknie zilustrowana bajka z 16 modułami dźwiękowymi, która uruchamia wyobraźnię. Naciskaj ukryte na obrazkach nutki i posłuchaj, jak mama nuci melodię z radia, smażąc naleśniki; jak całuje Czerwonego Kapturka na pożegnanie; jak dziewczynka podśpiewuje sobie, idąc przez las; jak wilk się oblizuje, kogut pieje, ktoś puka do drzwi i jak wszyscy tańcują na końcu.

„Czerwony Kapturek” w przekładzie Katarzyny Sroczyńskiej to unikalne połączenie książki i słuchowiska, jakiego na rynku dotąd nie było. Melodie i odgłosy zostały specjalnie skomponowane do tej bajki i nagrane przy pomocy aktorów, muzyków i prawdziwych instrumentów. Dźwięki tworzą trzeci wymiar - wzbogacają opowieść i pomagają rozwijać wyobraźnię. Dzięki znakomitym aranżacjom podobają się także dorosłym.

Cała seria Bajek dźwiękowych Harperkids, do której obok „Czerwonego Kapturka” należą: „Księga dżungli”, „Aladyn”, „Trzy małe świnki” i „Kot w butach”, powstała z myślą o dzieciach, które szybko się nudzą przy tradycyjnych książkach i mają wobec nich większe oczekiwania.

Atrakcyjna, nowoczesna formuła Bajek dźwiękowych zachęca do czytania i sprawia, że książki te mogą konkurować z telewizją. Na stronach dominują zabawne ilustracje, stworzone przez najwybitniejszych francuskich rysowników. Teksty zostały skrócone do minimum i przetłumaczone przez znanych polskich pisarzy dziecięcych. Resztę treści dopowiadają odgłosy i melodie. Dzieci same je uaktywniają, przyciskając ikony nutek ukryte na ilustracji, przy okazji ćwicząc spostrzegawczość i motorykę małą.

Bajki dźwiękowe działają na różne zmysły jednocześnie: wzrok, dotyk i słuch. Zapoznają dzieci z rozmaitymi dźwiękami, zachęcają do ich naśladowania, co z kolei rozwija aparat mowy, zachęca do mówienia i jest świetną zabawą logopedyczną.

Książki mają przyjemny, nieduży format, a dzięki miękkim kartkom są lekkie. Do każdej dołączono trzy zabezpieczone baterie, które uaktywnia się przełącznikiem on/off na tylnej okładce.

Recenzja:

Czerwony Kapturek to klasyczna bajka, która ciągle jest popularna i wzbudza zainteresowanie dzieci. Na rynku dostępnych jest wiele wydań tego tytułu i ciągle pojawiają się kolejne. W domu mamy już kilka książek opowiadających historię dziewczynki i groźnego wilka. Pomimo klimatu strachu, które wprowadza to zwierzę, mój synek lubi słuchać tej opowieści, chociaż jak dotąd woli przeglądać obrazki i nie zawsze potrafi w pełni skupić się na czytanym przeze mnie tekście. Jednak w przypadku owej opowieści zazwyczaj jest spokojny i z niecierpliwością czeka na rozwój wydarzeń, mimo że zna je już na pamięć. Gdy tylko zobaczyłam w zapowiedziach wydawnictwa HarperKids książkę z serii Bajka dźwiękowa, byłam pewna, że spodoba się moim pociechom. Efekty dźwiękowe to coś, obok czego, dzieci nie mogą przejść obojętnie. Przyznam szczerze, że były zachwycone tą publikacją i słuchały jej codziennie przez pewien czas. Zapewniła im dobrą zabawą i była zachętą do czytania. Jestem pod wielkim wrażeniem tego pomysłu i jego wykonania. Nic dziwnego, że książka zdobyła Nagrodę Rodziców 2021. W pełni na to zasłużyła. I nie tylko ona. Bowiem w serii jest dostępnych więcej tytułów, interpretujących znane utwory z klasyki bajek.

Książka ma twardą okładkę, ale jest strony są cienkie, choć wytrzymałe i o śliskiej strukturze. Tekstu nie ma tu zbyt wiele, jednak tyle w zupełności wystarczy by zainteresować historią młodego czytelnika, bądź też słuchacza. Ilustracje zajmują całą powierzchnię rozkładówki i są tłem dla poszczególnych zdań. To tworzy swoisty klimat i prezentuje się naprawdę wyjątkowo. Na poszczególnych stronach znajdziemy także specjalne oznaczone miejsca z obrazkiem głośnika. Jeżeli go naciśniemy, usłyszymy dźwięk adekwatny do danego momentu w czytanej opowieści. Na końcu znajdziemy zestawienie wszystkich dźwięków i rozwiązanie specyfiki tego mechanizmu. Za pomocą przełącznika umieszczonego z tyłu okładki istnieje także możliwość wyłączenia dźwięków. Jestem przekonana, że każdy maluch, a także starsze dziecko zakocha się w tej książce.

Mimo że większość dzieci zna już na pamięć historię Czerwonego Kapturka to ta publikacja dostarczy im także innych wrażeń. Dźwięki wzbogacające treść opowieści dostarczają sposobności do przyjemnej zabawy i korzystnie wpływają na zmysły odbiorców. Melodie, które usłyszą są wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju. Nie sposób nie poczuć ich w całym ciele i nie zauważyć jak pozytywnie wpływają na nasze zachowanie. Dotyczy to zarówno dorosłych odbiorców, jak i dzieci. Fantastyczne połączenie muzyki z tekstem, które zachwyca, angażuje i sprawia, że chcemy je słuchać i czytać bez końca.



Jeżeli chodzi o treść książki to każdy z rodziców musi zdecydować sam, czy jego dziecko jest gotowe na nieco drastyczny przebieg wydarzeń. Mój synek choć nieco się boi postawy wilka to ma już świadomość, że wszystko kończy się dobrze. O problematyce utworu można długo dyskutować, ale nie ma co zaprzeczać, że mimo wszystko historia ta jest ponadczasowa, interesująca i nieśmiertelna. Wydana w innej, oryginalnej formie jest warta poznania i otwiera dzieci na nowe doświadczenia. Książka z dźwiękami nie może nie wzbudzić zainteresowania u żadnego z dzieci. Jestem pewna, że nawet najzagorzalszy przeciwnik czytania będzie chciał sprawdzić, jak ona działa.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.

sobota, 17 kwietnia 2021

Beata Żmichowska, Marta Stochmiałek - "Masza i Niedźwiedź. Bajeczki Maszy. Bajki 5 minut przed snem"

Autorzy: Beata Żmichowska, Marta Stochmiałek
Tytuł: Masza i Niedźwiedź. Bajeczki Maszy. Bajki 5 minut przed snem
Wydawnictwo: HarperKids 
Data wydania: 24.03.2021
Liczba stron: 192
Wiek: 3-7 lat 
Ocena: 9/10

Opis:

 14 klasycznych bajek dla dzieci w interpretacji Maszy to nie lada gratka! Opowiadania zostały napisane na podstawie odcinków serialu „Opowieści Maszy”, w którym narratorką jest ulubiona psotnica znana z bajki „Masza i Niedźwiedź". W środku znalazły się oryginalne kadry z kreskówki, które w kapitalny sposób dopełniają treści. Daj się zaprosić do świata znanego z klasycznych bajek, gdzie w towarzystwie Maszy poznasz Jasia i Małgosię, Dzielnego Szewczyka, Czerwonego Kapturka, Kopciuszka i wiele innych wspaniałych postaci.

Recenzja:

Klasyczne bajki towarzyszą nam wszystkim już od bardzo dawna. To niesamowite, że te opowieści, którymi raczyli nas rodzice w dzieciństwie, mogą sprawiać przyjemność także naszym pociechom. Prawdą jest to, że mimo upływu czasu nie tracą one na swojej wartości i chociaż dzieci słyszeli je już wiele razy to i tak im się nie nudzą. Któż nie wie, kim był Czerwony Kapturek, Dziadek Mróz czy też Jaś i Małgosia? Czy Masza i Niedźwiedź. Bajeczki Maszy. Bajki 5 minut przed snem zadowolą wielbicieli znanych opowieści? Tutaj narratorem jest sama Masza, a wiadomo, że z tą psotną dziewczynką wszystko jest możliwe. Jak zinterpretowała owe historie? Zapewniam, że ta książka to skarbnica morałów idealna na zakończenie dnia dla dzieci, a dla dorosłych może stanowić sentymentalną podróż do wspomnień, do czasów, kiedy sami byli mali.


Z pewnością już nie raz wspominałam, że Masza to jedna z ulubionych postaci bajkowych moich synów. Jeżeli zaś chodzi o klasyczne opowieści, najbardziej znana i najczęściej czytana w naszym domu jest ta o Czerwonym Kapturku. Oczywiście najwięcej wrażeń dostarcza moim pociechom okrutny wilk. Masza w roli narratora opowiadającego tego typu bajki to doskonały pomysł, którego realizację koniecznie chcieliśmy sprawdzić w praktyce. Co prawda historie te można obejrzeć w telewizji, gdyż zostały opisane właśnie na podstawie serialowych wersji, jednak zdecydowanie wolę czytać książki i nie ustaję w próbach zaszczepienia tej miłości moim synom. Połączenie Maszy i klasycznych bajek wydawało mi się strzałem w dziesiątkę. Oczywiście tym razem także się nie pomyliłam, gdyż ta publikacja jest idealna nie tylko do czytanie przed snem, ale o każdej porze dnia, chociaż wiadomo, że wieczorny rytuał z książką jest wart pielęgnowania i trzeba go kultywować. Z takim książkami to czysta przyjemność. I dla rodziców, i dla dzieci.
 
"- Sami widzicie - mówi Masza do misia i lalki. - Ludzie czasem oceniają po ubraniu, ale kochają za bogactwo wewnętrznego piękna!"

W książce zebrano czternaście klasycznych bajek, które swoim zabawkom opowiada Masza. Na początku każdej z nich dziewczynka krótko wprowadza je w całą opowieść, po czym przechodzi do ich meritum, na zakończenie zaś podkreśla morały z nich płynące. Mimo tego, że przebieg większości z tych historii jest wszystkim raczej znany to nie są one pozbawione elementów mogących zaskoczyć czytelników i małych słuchaczy. Niekiedy Masza wtrąca coś od siebie lub nieznacznie zmienia treść, co sprawia, że dzieci są bardziej zaciekawione całą opowieścią. Tytuły tych opowiastek są popularne, ale niekoniecznie wszyscy muszą znać wydarzenia, które się pod nimi kryją. Jeżeli szukacie świetnie  napisanego przekazu klasycznych bajek specjalnie dla waszych pociech, warto zwrócić  uwagę na te w interpretacji małej psotnicy, gdyż są interesujące a zarazem pouczające oraz zachowują swoje ponadczasowe piękno.



Książka została pięknie i schludnie wydana. Przystępny format i nieco grubsza, choć miękka okładka sprawiają, że prezentuje się bardzo ładnie. Na początku znajdziemy spis treści, więc bez problemu możemy odszukać interesującą nas bajkę. Dość duża czcionka ułatwi czytanie dzieciom, które będą chciały same poznać opowiadane przez Maszę historie. Kolorowe ilustracje świetnie odzwierciedlają wydarzenia z bajek i są niezwykle barwne, więc pozytywnie wpływają na ich odbiór, jednocześnie pobudzając dziecięcą wyobraźnię. Szczególnie polecam ten zbiór baśniowych opowieści na wspólne czytanie, czy to przed snem, czy kiedy tylko zapragniecie. Z pewnością każde dziecko ucieszy się z możliwości spotkania na stronach tej publikacji swojej ulubionej postaci z kreskówki i wszystkich pozostałych bohaterów, którzy swoimi przeżyciami niosą im wartościowe rady dotyczące ważnych życiowych kwestii. 


Masza i Niedźwiedź. Bajeczki Maszy. Bajki 5 minut przed snem to zbiór klasycznych bajek w interpretacji najulubieńszej z serialowych psotnic, a więc przebojowej Maszy. Dziewczynka snuje swe opowieści niezwykle ciekawie, nie zapominając o podkreśleniu morałów z nich płynących. Niekiedy zaskakuje wprowadzanymi zmianami, jednak nie są one aż tak drastyczne, by cała opowieść znacznie odbiegała od znanej nam wszystkim wersji. To idealna publikacja do wspólnego czytania i wprowadzenia dzieci w bajkowy świat popularnych historii lub przypomnienia im o nich. 
 
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.

środa, 25 września 2019

Wojciech Widłak - "Figiel i Psikus. Między nami chochlikami"

 
Autor: Wojciach Widłak
Tytuł: Figiel i Psikus. Między nami chochlikami
Ilustracje: Elżbieta Wasiuczyńska
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 32
Wiek: 6-10 lat
Ocena: 10/10

Opis:

Czy Figiel może być smutny? Jaki tajemniczy złoczyńca zmniejsza ubrania Psikusa? Czy dawniej było lepiej? Gdzie się podziało wiosenne natchnienie? Wszystko to i wiele więcej w nowej książce o Figlu i Psikusie.

Wspaniały duet twórców książek o Panu Kuleczce – Wojciech Widłak i Elżbieta Wasiuczyńska – opowiada słowem i ilustracją o leśnych chochlikach, przyjaźni i o tym, że śmiech jest dobry na wszystko.

    

Recenzja:

Ta niedługa książeczka to zbiór pięciu króciutkich, bardzo pozytywnych chochlikowych opowiadań z których dowiemy się co smuci Figla, jak to możliwe, że psikusowe ubranka zmniejszają się z powodu czającego się w spiżarni, skąd czerpać poetyckie natchnienie wiosną, czy pradziadkowe przepisy na fligle i psoty mają rację bytu w dzisiejszych czasach, czy chochliki lubią gąsienice i gdzie Licho zgubiło Apsika.

Kilkustronicowe, bogato ilustrowane historyjki są idealne „na dobranoc”, chociaż my wieczorami spokojnie dajemy radę przeczytać całość. Nie tak łatwo bowiem tą książeczkę przerwać i odłożyć na później. Chociaż sugerowany wiek odbiorcy jest określony jako 6-10 lat, moim zadaniem spokojnie można czytać maluszkom nawet od urodzenia, bo to niedługie i po prostu urocze opowieści. 
 





Choć chochliki są przesympatyczne, i moje i bobasowe serducho kompletnie skradło zielone jak pasikonik Leśne Licho i jego kot Apsik.

I prawdę mówiąc nie miałam pojęcia, że to już druga część przygód tych psotnych chochlików. Spokojnie można więc czytać bez znajomości pierwszej części. Ale koniecznie musimy ją nadrobić, bo jakoś nam leśnych psotników mało. I Licha też! A sposób pisania spodobał mi się tak bardzo, że przy najbliższej wizycie w bibliotece wezmę tez na próbę „Pana Kuleczkę” tego samego autora, bo czyta się świetnie!

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Nasza Księgarnia.

piątek, 10 listopada 2017

Jadwiga Roszkowska - "Bajki ze starej szafy. Opowieści prababci"


Autor: Jadwiga Roszkowska
Tytuł: Bajki ze starej szafy. Opowieści prababci
Wydawnictwo: Novae Res
Rok wydania: 20176
Liczba stron: 64
Ocena: 7/10

Opis:

Była raz sobie mama, która układała dla swoich dzieci bajki i różne historyjki. Potem dzieci dorosły, a opowieści mamy trafiły na dno szuflady. Wiele lat później odnalazł je syn autorki, który sam był już dziadkiem. 

„A gdyby tak wydać te powiastki, żeby je poznały inne dzieci?” – pomyślał. Te historie nie dzieją się dawno temu, i nie za górami, za lasami. Baśniowość wnika tu w świat bliski dziecku, dobrze mu znany. Ale świat dobrze znany małemu człowiekowi z pierwszej połowy zeszłego wieku dla współczesnych dzieci jest równie niezwykły, co najbardziej fantastyczna opowieść. 

Recenzja:

"Bajki ze starej szafy" - kto z nas przeczytawszy te słowa, nie wróci myślami do kultowych "Opowieści z Narnii"? Idąc dalej tym tokiem rozumowania - trudno nie skusić się  na ten tytuł, zwłaszcza gdy widnieje przy nim dopisek "Opowieści prababci". Wszyscy przecież wiedzą, że babcie opowiadają najlepsze bajki na świecie. A co dopiero prababcie! Otwierając książkę, przekonujemy się, że nie była to przenośnia - Jerzy Roszkowski postanowił opublikować nieznane dotąd utwory swojej matki, które przez lata leżały zapomniane...w starej szafie.

Bajek w książeczce znajdziemy dziewięć, z czego trzy zyskały u mnie szczególne uznanie - o Jasiu sierotce, który pomimo posiadania jednego z rodziców nigdy nie zaznał ojcowskiej miłości i troski, o dwóch braciach mających wyruszyć w góry po śmierci ojca na poszukiwanie ukrytego skarbu oraz o małym chłopcu, co uwięził żabkę w słoiku i śnie, który sprawił, że pożałował swojej decyzji. Pozostałe historyjki również można zaliczyć do kategorii "przyjemnych dla ucha", nie na tyle jednak, by tu o nich opowiadać.

Gdybym miała oceniać jedynie bajki wymienione powyżej, byłaby to dziewiątka, nawet z rodzaju tych mocnych dziewiątek. Im dalej brniemy jednak w książkę, tym opowieści stają się krótsze. Momentami odnosiłam wrażenie, że jeszcze się dobrze nie zaczęły, a już natrafiałam na ich koniec. Trochę szkoda, bo niektóre zapowiadały się dość oryginalnie. Plus za ilustracje, minus za to, że jest ich tak mało, zwłaszcza w dłuższych bajeczkach, które aż prosiły się o więcej. 




Biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki, "Bajki ze starej szafy. Opowieści prababci" to dla mnie klasyczna siódemka - sporo zalet, ale też trudne do przeoczenia braki. Dzieciom zapewne spodobają się takie, jakimi są. Ja jednak spojrzałam na nie "dorosłym okiem", które oceniło: jest dobrze, ale mogło być lepiej.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Novae Res.

piątek, 15 września 2017

Barbara Szymanek (red.) - "Bajki na dobranoc"


Autor: Barbara Szymanek (red.)
Tytuł: Bajki na dobranoc
Wydawnictwo: Wydawnictwo Olesiejuk
Rok wydania: 2014
Liczba stron: 184
Ocena: 6/10

Opis:

Pięknie zilustrowany zbiór adaptacji znanych klasycznych baśni – wspaniała lektura dla najmłodszych!
Księżniczka na ziarnku grochu
Czerwone trzewiczki
Świniopas
Nowe szaty cesarza
Słowik i cesarz
Dziewczynka z zapałkami
Śnieżka i Różyczka
Mleczarka
Jaś i Małgosia
Król o Haczykowatym Nosie
Titelitury
Szewc i chochliki

Recenzja:

Komu przyszło w życiu usypiać małego człowieka, ten wie, jak pomocne mogą okazać się w tym przedsięwzięciu bajki czytane na dobranoc. Sami pewnie też mieliśmy w dzieciństwie ulubione historie, które opowiadali nam bliscy. Osobiście, wybierając książki na taką okazję, kieruję się dwoma zasadami. Nadrzędną jest ta, że bajki na dobranoc nie mogą być w moim odczuciu zbyt długie. Lepiej przeczytać dwie krótsze, niż długi utwór, który czasem trudno jest przerwać w środku, nawet z obietnicą powrotu do niego nazajutrz. Druga zasada to ilustracje. Mogłoby się wydawać, że w przypadku bajek kończących dzień malucha nie są one istotne, ja jednak uparcie twierdzę, że książki przeznaczone dla najmłodszych ilustracje muszą mieć.

W opracowaniu Wydawnictwa Olesiejuk pod redakcją Barbary Szymanek nie brakuje klasyki, którą wszyscy znamy i mniej lub bardziej lubimy. Znajdziemy tu "Księżniczkę na ziarnku grochu", smutną opowieść o "Dziewczynce z zapałkami", pośmiejemy się z naiwności monarchy w "Nowych szatach cesarza" i będziemy kibicować sympatycznemu rodzeństwu, które trafiło do słodkiej chatki czarownicy. Nie zabrakło także pozycji, które niekoniecznie wszystkim będą znane. Mi nie były. Tak więc poznamy opowieść o karle, który za pomoc przyszłej księżniczce zażądał pierworodnego potomka, o czym przypomniał jej po latach. Przeczytamy o tym, jak poniżony przez królewnę "Król o Haczykowatym Nosie" postanowi dać jej nauczkę i przy okazji rozkochać w sobie. 




Bajek w książce jest dwanaście. Wszystkie spełniają warunki, o których pisałam powyżej - są odpowiedniej długości i posiadają ilustracje. W większości z nich nie brak także morału, piętnującego rozmaite zachowania i pokazującego, że dobro wraca.

Tym, co uważam za wadę publikacji, jest jej format - zbyt mały jak na 184 strony tekstu, a przez to nieporęczny. Im bliżej środka książki jesteśmy, tym bardziej musimy ją wykrzywiać, przez co dość szybko przestanie wyglądać na nowy egzemplarz. Biorąc jednak pod uwagę jej cenę, nie ma co narzekać. Zagięcia i drobne zniszczenia nie zniszczą przecież tego, co najważniejsze - dobrze dobranego zestawu bajek, które kochają dzieci.