Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problemy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą problemy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 lutego 2021

Anna Williamson - "I masz to pod kontrolą!"

 

Autor: Anna Williamson
Tytuł: I masz to pod kontrolą!
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 16.09.2020
Liczba stron: 174 
Wiek: 9-11 lat 
Ocena: 9/10

Opis:

Stres? Lęk? Depresja?
 
To, co dzieje się w twojej głowie, jest równie ważne jak to, co dzieje się z twoim ciałem… na szczęście Anna Williamson, kwalifikowana terapeutka, jest po twojej stronie! „I masz to pod kontrolą!" to inspirujący, praktyczny i pełen przydatnych wskazówek przewodnik, który pomoże ci zapanować nad emocjami, zanim one przejmą kontrolę nad twoim życiem. Naucz się zarządzać swoim zdrowiem psychicznym!
 
Anna Williamson, kwalifikowana terapeutka współpracująca z organizacją Childline i ambasadorka organizacji charytatywnej Mind ma za sobą dekadę doświadczenia w pomaganiu młodym ludziom zmagającym się z problemami zdrowia psychicznego.

Recenzja:

Zdrowie psychiczne człowieka jest równie ważne, jak zdrowie naszego ciała. Chociaż problemy natury psychicznej wśród dzieci i młodzieży (a nawet) dorosłych są tematem wstydliwym i bardzo trudnym, to jednak nie zmienia to faktu, że należy o nich rozmawiać. Trzeba umieć też dostrzec sygnały, które świadczą o tym, że coś z naszymi pociechami dzieje się nie tak. I masz to pod kontrolą!  to poradnik o zdrowiu psychicznym skierowany przede wszystkim do nastolatków. Czy pomoże im zrozumieć i okiełznać buzujące w nich emocje, wywołane na przykład stresem, lękiem, czy też presją społeczeństwa? Myślę, że warto wskazać swoim dorastającym podopiecznym ten tytuł,  bowiem zawiera wiele cennych informacji i pozwoli uporządkować natłok myśli w ich głowach, ponadto podnosi poczucie własnej wartości i nastraja optymistycznie. Autorka zapewnia, że z żadnym problemem nie powinno się zostawać samemu, a prośba o pomoc i rozmowa o swoich uczuciach może zdziałać cuda. I wtedy wszystko wyda się zdecydowanie łatwiejsze.

Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że każdy czynnik wpływający na psychikę człowieka ma swoje wady i zalety. Ucząc się rozpoznawać sygnały wysyłane przez ciało, można zapanować nad naszymi reakcjami i sprawić, że negatywne skutki stresu, czy lęku można zminimalizować, by nie siały spustoszeń w głowach i tym samym znacząco zaniżały dobrego samopoczucia. To właśnie ta książka pomoże dzieciom się z tym wszystkim uporać.

Mój starszy syn ma dziesięć lat i zamówiłam ten poradnik z myślą o nim, gdyż jest bardzo wrażliwym i mocno emocjonalnym chłopcem. Czasami trudno mu skontrolować swoje zachowanie i reakcje na różne niepowodzenia. Okazało się, że autorka w tej publikacji poruszyła szereg różnorodnych tematów dotyczących zdrowia psychicznego. Wydawałoby się, że na szczegółowe rozmowy o niektórych z nich jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie (jak na przykład seks), ale to zadziwiające jak dzieci szybko dorastają i zaczynają rozmawiać o tematach nazywanych często tematami tabu. Moim zdaniem wiek odbiorców tej książki można znacznie rozszerzyć i polecić ją nawet siedemnastolatkom. Młodszym dzieciom można wskazywać fragmenty poradnika, które czujemy, że im pomogą okiełznać swoje dojrzewanie, pod względem fizycznym, a także cielesnym.

"Wszyscy czasem jesteśmy zestresowani. Najważniejsze, aby stres nie zagościł w tobie na dłużej. Rozmowa, śmiech i nowe zajęcia to świetne sposoby na uwolnienie się od napięcia."

Książka jest podzielona na osiem rozdziałów, z których każdy wyczerpująco opisuje poruszony w nim problem. Znajdziemy w nich nie tylko teorię, ale także ćwiczenia praktyczne, listy od nastolatków z odpowiedziami autorki i szereg innych przydatnych informacji. Czytelnicy dowiedzą się co to jest lęk i depresja, poznają sposoby na zwalczanie zmartwień. Jeden rozdział poświęcony został trudnym tematom, takim jak seks i związki. Nie zabrakło tu miejsca na przeanalizowanie relacji z przyjacielem. W książce zawarto naprawdę wiele istotnych informacji dotykających problemów w kontaktach społecznych, a także samooceny. Autorka jest kwalifikowaną terapeutką, wiec można jej stuprocentowo zaufać i skorzystać z jej wiedzy i doświadczenia dla dobra swoich pociech.


Książka została napisana przystępnym językiem. Autorka zwraca się bezpośrednio do czytelników. Treść ma pozytywny wydźwięk,. chociaż opisuje dobre i złe strony każdego zagadnienia. Podoba mi się takaż styl jej wydania - tekst zapisany różną czcionka i wielkością, kolorowe ramki, pogrubienia, zabawne rysunki - sprawiają, że mamy warzenie jakbyśmy czytali zbiór myśli i porad, a nie fachową i nudną publikację. Oczywiście jest to książka napisana profesjonalnie, ale dostosowana stylem i sposobem przekazu do nastoletnich odbiorców. Autorka nawiązuje więź z adresatami swojej książki, dlatego mogą poczuć, że w swoich kłopotach nie są pozostawieni sami sobie. Może ten poradnik nie zmieni od razu życia zagubionych emocjonalnie dzieci, ale na pewno wesprze ich w najtrudniejszych chwilach i zachęci do działania i walki z problemami.

I masz to pod kontrolą! to wyjątkowy poradnik dla dzieci i młodzieży poruszający niezwykle ważną kwestię ich zdrowia psychicznego. Dostarcza merytorycznej i praktyczne wiedzy na ważne tematy związane z emocjami. Czytając go można wiele zrozumieć i wiele się nauczyć, a przede wszystkim poczuć się lepiej. To naprawdę wartościowa i pomocna książka, obalający mity o depresji, stresie, lęku i wielu innych tematach, istotnych w rozwoju psychicznym dzieci i nastolatków.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

sobota, 20 czerwca 2020

Aleksandra Granica, Anna Chromy, Agnieszka Skowron, Aniela Cholewińska-Szkolik, Marta Kawczyńska, Katarzyna Olbromska - "#nastolatka. Poradnik dla początkujących nastolatek"

Autorki: Aleksandra Granica, Anna Chromy, Agnieszka Skowron, Aniela Cholewińska-Szkolik, Marta Kawczyńska
Ilustracje: Katarzyna Olbromska
Tytuł: #nastolatka. Poradnik dla początkujących nastolatek
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 01.05.2019
Liczba stron: 256
Ocena: 10/10   
Wiek: 9-11 lat

Opis:

Już nie dziewczynka, a jeszcze nie kobieta – NASTOLATKA.

Chciałabyś wiedzieć wszystko, ale są rzeczy, o które nie pytasz? Nie wiesz, czy wierzyć w to, co czytasz w Internecie? W tej książce znajdziesz informacje, dzięki którym rozwieje się wiele z Twoich wątpliwości i przekonasz się, że bycie nastolatką to fajna sprawa!

Napisane przez dziewczyny dla dziewczyn, żebyś wiedziała:
- co zmienia się w Twoim ciele,
- jaki naprawdę masz charakter,
- kim jesteś,
- jak znaleźć swój cel,
- jak się ubierać,
- jak rozmawiać z rodzicami,
- jak dogadać się z rodzeństwem,
- czy to już miłość,
- jakie zagrożenia możesz spotkać na swojej drodze…
…i wiele, wiele innych. 


Recenzja:

Nastoletnie czasy zawsze będę wspominała z sentymentem. To okres w życiu każdej młodej kobietki pełen wrażeń, nowych wyzwań i zmian. Składa się on z lat, które przynoszą wiele radości, ale także smutków i... mnóstwo pytań. Niektóre z nich zawstydzają niedojrzałe jeszcze dziewczyny. W konsekwencji mają one trudności, aby zadać je nawet własnym mamom. Nie każda dorastająca osoba jest otwarta na szczere i intymne rozmowy, dlatego książka #nastolatka. Poradnik dla początkujących nastolatek jest tak bardzo im potrzebna. Czy wszystkie dziewczyny wchodzące w nastoletni wiek powinny po nią sięgnąć? Moim zdaniem: tak. I nie tylko one, ale ich rodzice, a zwłaszcza mamy też. 

Ten poradnik jest skarbnicą najpotrzebniejszej wiedzy o nastoletnim ciele, duszy i emocjach. Mając go w zasięgu ręki dziewczynki mogą poczuć się pewniej. Prawdopodobnie wówczas w ich myślach powstaje wiele niejasności. Treść tej książki pozwoli je rozwiać. Zebrane tam materiały są sprawdzone, przedstawione rzetelnie i jak najbardziej aktualne.
  

Ja sama wiek nastoletni pożegnałam już bardzo dawno temu. Jednak w swoim otoczeniu mam dziewczynki, którym ten poradnik na pewno się przyda i będzie dla nich niejednokrotnie niezawodną pomocą w zrozumieniu pewnych spraw i młodzieńczych dylematów. Skierowany jest on do dziewczynek od dziewiątego do jedenastego roku życia. Myślę jednak, że można przesunąć górną granicę tego przedziału i podarować tę publikację także starszym nastolatkom. Zawiera ona bowiem dużo informacji z różnych dziedzin życia, nie tylko samej anatomii, ale także funkcjonowania w społeczeństwie. Jeśli zatem szukacie trafionego prezentu dla dorastającej panienki, polecam właśnie tę książkę.

Wiele nastolatek odpowiedzi na nurtujące je pytania szuka w Internecie. Nie jest to jednak najlepsze źródło informacji. Często dzieje się tak, że treści tam znalezione zamiast rozwiać wątpliwości, wprowadzają jeszcze większy mętlik w głowie, a potrafią nawet przestraszyć i popchnąć do nieracjonalnych zachowań. Jestem zatem zdania, że każdej dziewczynce przyda się ten poradnik, który zawiera tylko i wyłącznie merytoryczną treść. Dobrze jest go mieć w swojej biblioteczce. Poza tym jest napisany z takiej perspektywy, by nie zanudzić dziewcząt, ale rozbudzić ich ciekawość. Ponadto na żadnej stronie nie da się odczuć naukowego stylu, który mógłby zniechęcić do czytania. Wszystko opisane jest w sposób naprawdę bardzo ciekawy. Ponadto autorki zwracają się bezpośrednio do odbiorców tekstu, co też ułatwia jego przyswajanie. 

"Dojrzewanie to piękny i ciekawy czas w Twoim życiu, który z pewnością, gdy staniesz się już dorosłą kobietą, będziesz wspominać z uśmiechem, a nawet ze wzruszeniem."


 
Poradnik podzielony został na sześć części, a w każdej z nich poruszono ważne i istotne tematy dla wszystkich nastolatek. Najpierw dziewczynki mogą zgłębić tajniki własnego ciała. Następnie przejdą do poznawania swojego charakteru i temperamentu oraz problematyki dotyczącej relacji z różnymi grupami osób, a także z własnym ciałem. Kolejny dział autorki poświęciły funkcjonowaniu w szkole, po czym przeszły do pomocy w zidentyfikowaniu stylu dziewcząt, w tym także tego modowego. Ostatnia zaś część dotyczy życia pozaszkolnego, w tym organizacji czasu i innych wartościowych informacji. Autorki zebrały w jednym miejscu najważniejsze wiadomości, nowinki, cenne rady. Jestem pod wrażeniem tego poradnika. Wszystko opisane zostało przystępnym językiem, zrozumiale i bez zbędnych udziwnień. 

Jakość i sposób wydania poradnika także zachwyca. Przejrzysty układ treści, kolorowe śródtytuły i ciekawe rysunki umilają chwile spędzone z tą książką. Jest kolorowo, ale bez przesady. Całość graficznie zostaje utrzymana w dobrym i przyjemnym dla oka tonie. Na końcowych stronach poradnika znajdziemy ciekawe przepisy na przekąski, ale także na inne rzeczy, jak ozdoby, które z łatwością można wykonać samemu. Ponadto wyznaczono tam także miejsce na własne zapiski. Książkę zamyka spis przydatnych numerów i stron internetowych z wartościowymi materiałami. To publikacja, którą warto posiadać mając nastoletnią córkę lub bratanicę czy kuzynkę. Chociaż niedługo będę miała trzydzieści lat, sama z ciekawością przeczytałam ten poradnik.

#nastolatka. Poradnik dla początkujących nastolatek to książka, która pozwoli wiele zrozumieć i zaakceptować zmiany toczące się w organizmie i otoczeniu dorastającej dziewczynki. Doda jej otuchy, zmobilizuje i uczyni pewniejszą siebie. Już żadne pytanie nie pozostanie bez odpowiedzi a wstyd pójdzie w zapomnienie.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

niedziela, 7 czerwca 2020

Chelsea Pitcher - „To kłamstwo cię zabije”

Autor: Chelsea Pitcher 
Tytuł: To kłamstwo cię zabije 
Wydawnictwo: Zielona Sowa 
Data wydania: 25 marca 2020 
Liczba stron: 416 
Ocena: 9/10 

Opis: 

Na imprezie sprzed roku ktoś umarł – w płonącym samochodzie w lesie. Pięcioro nastolatków grało swoje role i do tej pory nikt nie powiedział prawdy. 

Przybywają do odizolowanej rezydencji na wzgórzach, oczekując, że wezmą udział w konkursie z główną nagrodą w wysokości 50 000 $. Nie zdają sobie sprawy, że zostali zwabieni przez osobę skłonną do zemsty, która chce wreszcie odkryć prawdę o tym, co się wydarzyło tamtej nocy. 

Przybyło pięcioro, ale nie wszyscy mogą odejść. Czy prawda ich uwolni? 
Czy kłamstwa zniszczą ich wszystkich? 

Recenzja: 

Dopóki nie sięgnęłam po To kłamstwo cię zabije, uważałam thrillery młodzieżowe za niezbyt ciekawe lektury. A tutaj proszę – całkowicie się zatraciłam i moje pięćdziesiąt stron lektury przed snem zamieniło się… w przeszło czterysta. Tak, zgadliście – pożarłam tę powieść jednej nocy i choć się nie wyspałam, niczego nie żałuję! 


Chelsea Pitcher stworzyła doprawdy nietuzinkową historię-tajemnicę, w której przeplata się pełna gama emocji, problemów nastolatków oraz kilka bardziej creepy elementów. Kilka scen jest tutaj pod tym kątem przesadzona, jednakże powieść nie jest całkiem oderwana od rzeczywistości i – wbrew pozorom – porusza doprawdy ważne tematy. Autorka bardzo obrazuje prześladowanie, przemoc w rodzinie, problem z akceptacją siebie (tutaj porusza również łagodnie temat orientacji seksualnej) oraz… kłamstwa, które – bądź, co bądź doprowadziło do tragedii. 

Na razie postanowiła założyć na twarz maskę obojętności i być jak porcelanowa lalka, czekając cierpliwie na bieg wydarzeń. Tylko dzięki temu mogła przeżyć. (…) Porcelanowe kończyny nie mogły drżeć, a plastikowe serce – boleć, boleć tak strasznie jak jej serce. Nie mogło zostać złamane. Nie mogło krwawić. Za to szklanymi oczami potrafiła dostrzec wszystko.

Powieść niesamowicie trzyma w napięciu, a z każdym rozdziałem atmosfera gęstnieje. Autorka często wodzi tutaj czytelnika za nos, nie brakuje tutaj licznych zwrotów akcji oraz wielu niespodzianek, a zagadka jest doprawdy misterna. Bardzo przypadło mi do gustu nawiązywanie do tworów popkultury, filmów takich jak Czarny łabędź czy Carrie, zarówno w rozmowach bohaterów, jak i ich przemyśleniach względem sytuacji, wydarzeń oraz – dość znacząca – rola porcelanowych lalek, które od zawsze uważam za przerażąjące Historia i intryga dopracowana jest przez autorkę w każdym calu i wszystko na końcu tworzy jedną, spójną całość, a jednocześnie nie zabrakło tutaj delikatnego niedopowiedzenia dla czytelnika. Nie mogę narzekać również na kreację bohaterów, bowiem są oni różnorodni, a ich motywacje doskonale przedstawione. Można ich lubić lub nienawidzić, ale… nie są nam obojętni, a to najważniejsze, prawda? 

To kłamstwo cię zabije to fenomenalna powieść dla młodzieży, która szokuje i budzi w czytelniku pełną gamę emocji. To historia przyjaźni i miłości, wielu miłości - skrytych, podnoszących na duchu i… destrukcyjnych. Jestem przekonana, że niejeden nastolatek i dorosły da porwać się w tej historii i przeczyta ją jednym tchem jak ja. Przepiękny język, poetycki i marzycielski w wielu miejscach sprzyja refleksji i pobudza doznania z lektury. Polecam z całego serducha – mocna rzecz! :)

sobota, 29 lutego 2020

Eve Ainsworth - "Strata. Gdy świat się kończy"

Autor: Eve Ainsworth
Tytuł: Strata. Gdy świat się kończy
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 26.02.2020
Liczba stron: 256
Ocena: 10/10
Wiek: 12+

Opis:

   Kiedy Alfie Turner traci matkę, jego świat rozpada się na tysiąc kawałków. Bez niej chłopak i jego ojciec nie potrafią już być rodziną. Nie umieją poradzić sobie z tą startą. I wtedy Alfie spotyka Alice. Dziewczyna ma swoje problemy, ale dopiero przy niej Alfie zapomina o własnych. Czy przyjaźń da tym dwojgu skrzywdzonych przez los młodych ludzi taką siłę, żeby mogli pomóc sobie nawzajem pozbierać się po trudnych doświadczeniach?

Recenzja:


Najbliższą osobą każdemu dziecku jest jego mama. To ona prowadzi go przez świat od najmłodszych lat. Jednak życie jest bardzo nieprzewidywalne i niektórym dzieciom zabiera tę najwspanialszą przewodniczkę po świecie, który właśnie z ciekawością poznaje. Jak młody człowiek ma sobie poradzić z taką niewyobrażalną tragedią? Tracąc matkę, traci także sens życia. Co ma zrobić, by na nowo go odnaleźć? Czy to w ogóle możliwe? Powieść Eve Ainsworth skierowana do starszych dzieci, zatytułowana Strata. Gdy świat się kończy to historia chłopca, który znalazł się w okropnej sytuacji i musi znieść ciężar utraty własnej mamy. Co uzmysławia nam jego opowieść? Przede wszystkim to, że po takiej tragedii potrzeba czasu na to, by na nowo odnaleźć w sobie siłę do dalszej życiowej wędrówki. Każdy inaczej przeżywa żałobę i trzeba pozwolić mu na swój sposób pożegnać bliską osobę, nawet jeśli wówczas postępuje wbrew sobie i ustalonym regułom.



Mój syn przeżył śmierć swojej babci i w związku z tym często zadawał mi pytania na ten temat. Był smutny, gdy dotarła do niego ta wiadomość i nieraz wspomina jej osobę. Chociaż ma dopiero dziewięć lat pomyślałam, że warto po części zapoznać go z historią bohatera owej książki. Sama jako osoba dorosła lubię czytać poruszające opowieści o trudnych a jednocześnie prawdziwych i życiowych sprawach. Strata. Gdy świat się kończy jest wartościową książką, piękną i wzruszającą, którą warto przeczytać samemu i podsunąć ją nastolatkom, aby zrozumieli, co w życiu jest najcenniejsze. Niektórzy z nich zbyt często zapominają, jak wiele mają szczęścia, że żyją w pełnej rodzinie.


"Mama przytuliła go odrobinę mocniej.
- Niedługo przestanie tak bardzo boleć. - Jej słowa były jak kojący balsam, a on zaczął się powoli odprężać w jej ramionach.
- Przekonasz się, Alfie. Ból zelżeje, obiecuję ci to.
Zamknął oczy, teraz już rozumiejąc. Wkrótce to przestanie tak boleć.
Po prostu trzeba było czasu."

Alfie Turner to uzdolniony chłopiec, który ma wspaniały kontakt ze swoją mamą. Niestety w wyniku choroby kobieta umiera a jego życie traci sens. Przestaje robić to, co do tej pory sprawiało mu przyjemność, pogorszeniu ulegają jego stosunki z rówieśnikami i tatą. Pewnego dnia spotyka tajemniczą dziewczynę, która również boryka się z niełatwymi problemami. Okazuje się, że nie tylko on cierpi a wspólnie można lepiej poradzić sobie z przeżywanymi nieszczęściami. Eve Ainsworth stworzyła wielopłaszczyznową historię o zmaganiu nastolatków z poważnymi problemami, na które bezpośrednio nie mają oni wpływu. Jest ona obrazem tego, że każda tragedia pozostawia w nas niezatarty ślad, jednak nie można się poddawać, bo pomimo straty wciąż czeka na nas jeszcze wiele pięknych chwil... Trudno jest to zrozumieć i przyjąć do świadomości, ale życie to naprawdę cenny dar, który trzeba doceniać nawet jeśli stawia przed nami tak okropne próby własnych sił.




Autorka pisze w ciekawy, przystępny dla współczesnej młodzieży sposób. Opowiada historię z dwóch perspektyw - czasu, kiedy mama Alfie'go żyła i okresu po jej śmierci. Nie brak tu wzruszających scen, poruszających za serce. Jednak zostały one poprowadzone w subtelny sposób, nie szokują i są dostosowane do wieku grupy docelowej opowieści. Książkę czyta się szybko, nieco większa czcionka jest ku temu dodatkową pomocą. Skromna okładka podkreśla wartość tematu opisanego w tej powieści i jak najbardziej z nim współgra. Mi wystarczył opis wydawcy, by wiedzieć, że muszę poznać historię Alfie'go. Wam też polecam ją przeczytać, gdyż chwila refleksji czasem potrafi zmienić na lepsze postrzeganie pewnych spraw i w pozytywny sposób zmienić nasze nastawienie do nich. Ta realistyczna historia jest naprawdę warta tego, by poświęcić jej swój czas.



Strata. Gdy świat się kończy to przejmująca opowieść o nieuniknionych kolejach życia, w której dowiemy się, w jaki sposób młody człowiek próbuje na nowo odnaleźć jego sens. Wartości w niej przedstawione zachęcają do refleksji nad własnym miejscem w świecie i nastawieniem do otoczenia. Prosty i przyjazny styl sprawi, że każdy nastolatek i dorosły nie będzie mógł się od niej oderwać. 

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa

poniedziałek, 11 listopada 2019

Jennifer L. Holm, Matthew Holm - "Trzymaj się, Sunny!"

Autorzy: Jennifer L. Holm, Matthew Holm
Tytuł: Trzymaj się, Sunny!
Wydawnictwo: Jaguar
Data wydania: 23 października 2019
Liczba stron: 224
Ocena: 9/10 

Opis: 

Drugi tom cyklu o dzielnej Sunny. Kończy się lato. Nadchodzi nieubłaganie pora, aby Sunny znowu pojawiła się w niemiłym i nieprzyjaznym miejscu czyli w szkole, i to w starszej klasie. Kiedy dziadek dzwoni do niej z Florydy I pyta, co u niej słychać, zawsze odpowiada, że wszystko w porządku. Ale to nieprawda, NIC nie jest w porządku! Nie tylko w szkole, gdzie czuje się nieswojo, ale i w domu, gdzie również czuje się nieswojo.
Sunny tęskni za swoim starszym bratem. Dale został wysłany do szkoły z internatem. Ale nawet kiedy Dale się pojawia, Sunny tęskni nadal. Bo jej brat bardzo się zmienił.
Szczęśliwie, Sunny może liczyć na wsparcie ze strony swojej najlepszej przyjaciółki oraz tajemniczego nowego sąsiada… NIE MOŻE I NIE CHCE pozwolić, żeby te wszystkie codzienne problemy ją przybiły! Wręcz przeciwnie, zamierza znowu chodzić z wysoko podniesioną głową!

Recenzja: 

Głowa do góry, Sunny! to komiks, który ogromnie mnie zaskoczył. Spodziewałam się zwyczajnej opowieści o dziewczynce, a otrzymałam niesamowicie prawdziwą i wzruszającą historię, w której bez wątpienia wiele osób znajdzie pociechę i rozgoni ciemne chmury. Dawno nie spotkałam się z tak mądrą i ciepłą serią, a drugi tom, Trzymaj się, Sunny! upewnił mnie w przekonaniu, że ta seria nie ma sobie równych! 

Sunny w tym tomie jest już w swoim domu. Spędza czas z przyjaciółką – m.in. razem przygotowują przebrania na Halloween i prezenty na święta dla najbliższych. Do domu obok wprowadza się również wspaniała nastolatka, która uczy Sunny żonglerki i rozjaśnia jej świat. Dziewczynkę odwiedza też ukochany dziadek i można by rzec, że wszystko jest w porządku, ale – niestety – jej brat, Dale, to ciemna plama, z którą nie potrafi sobie poradzić. Jednocześnie tęskni za bratem i nienawidzi tego, jaki się stał… 

- Tęsknię za nim! Ale nie za tym, jaki jest!

Na szczęście, wokół Sunny krąży wiele dobrych dusz. Dziewczynka ma także swoje pasje – komiksy oraz seriale. W telewizorze pojawia się również bioniczny człowiek i dziewczynka zaczyna wyobrażać sobie, że Dale zostaje naprawiony. I – choć mija naprawdę dużo czasu – zaczyna wskazywać na to, że jej brat naprawdę wraca do siebie. 


- Wiem, że trudno patrzeć, jak ktoś bliski się męczy. Chciałabyś mu jakoś pomóc. Ale nie wszystko da się naprawić.
- To co ja mogę zrobić?
- To, co teraz. Kochać go i trzymać za niego kciuki.

Trzymaj się, Sunny! to komiks przepełniony emocjami oraz mądrymi rozmowami. Nie można zapomnieć i o jego szacie graficznej, w której można się zakochać. Jest prosta, ale doskonale oddaje klimat i treść opowieści oraz to, co czują bohaterowie – widać to szczególnie w ich twarzach. Jestem absolutnie zakochana i w kolorystyce całości… po prostu jest magiczna! 

Dzieło Jennifer L. Holm i Matthewa Holm to doprawdy nietuzinkowy tytuł i jestem przekonana, że każde dziecko, nastolatek i dorosły się w nim zakocha. Tematy, które porusza są aktualne i mogą spotkać każdego z nas, uczy radzić sobie z emocjami oraz… rozmowy. Co więcej, część elementów w nim zawartych jest oparta na prawdziwych wydarzeniach w życiu autorów. To komiks dla każdego. Polecam z całego serducha!

poniedziałek, 26 sierpnia 2019

Jennifer L. Holm & Matthew Holm - "Głowa do góry, sunny!"

Autorzy: Jennifer L. Holm & Matthew Holm 
Tytuł: Głowa do góry, Sunny!
Wydawnictwo: Jaguar
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 224
Ocena: 8/10

Opis:

Sunny Lewin zostaje wysłana na lato do mieszkającego na Florydzie dziadka. Początkowo ma nadzieję, że będzie się dobrze bawić – ostatecznie właśnie na Florydzie mieści się Disney World. Jednakże miejsce, w którym mieszka dziadek, nie przypomina wesołego miasteczka. Jest pełne… starych ludzi. Ale takich naprawdę starych.
Na szczęście Sunny nie jest jedynym dzieciakiem w okolicy. Poznaje Buzza, chłopca mającego bzika na punkcie komiksów, i wraz z nim zaczyna przeżywać przygody. Będzie miała do czynienia z piłkożernymi aligatorami, zbiegłymi kotami i tajemniczo znikającymi sąsiadami. Pozostaje jednak najważniejsze pytanie: dlaczego Sunny w ogóle przyjechała na Florydę? Odpowiedź kryje się w rodzinnej tajemnicy, która niebawem przestanie być dla Sunny zagadką.

Recenzja:

Będąc dzieckiem, nie jesteśmy w stanie zrozumieć wszystkiego. Wszelkie uzależnienia są tematem ciężkim do pojęcia, budzą strach, a często nikt nawet nie rozmawia z nami o problemach. Nie jest to pomocne, bo i tak czujemy smutek, a przez niewiedzę jesteśmy dodatkowo zagubieni. Dokładnie taka sytuacja spotkała tytułową bohaterkę powieści Głowa do góry, Sunny!

Wakacje miały być dla Sunny czymś EKSTRA – wyprawa nad morze z przyjaciółką, mnóstwo wrażeń i zabawy. A jednak ląduje u dziadka, gdzie żyją głównie starsi ludzie. Dziewczynce ciężko uwierzyć, że spędzi tutaj dobrze czas, szczególnie z początku, bo jej opiekun za WSPANIAŁY plan uznaje m.in. wyprawę na pocztę. Na szczęście dziewczynka wkrótce poznaje rówieśnika, Buzza, który ma fioła na punkcie komiksów i swoją pasją zaraża Sunny. Niestety, bohaterka nie potrafi zapomnieć o gnębiącym ją problemie i poczuciu winy. Czy jeszcze kiedyś podniesie głowę do góry? 

Komiks autorstwa Jennifer L. Holm & Matthewa Holm zrobił na mnie ogromne wrażenie, ponieważ w bardzo przystępny dla dziecka sposób poruszył temat uzależnień oraz ich wpływ na postronne osoby. Sunny jest nieszczęśliwa z powodu brata, na którego nie może już liczyć - za sprawą rozmaitych świństw zamienia się w… Hulka. Dziewczynka nienawidzi też wszelkich tajemnic oraz wstydu, który czuje przez uzależnienie bliskiej osoby. Jednakże z czasem zaczyna rozumieć, że to nie jej wina i nie powinna wstydzić się tego, że w jej rodzinie pojawił się taki problem… 

- Spodobał Ci się potwór z bagien?
- To mój ulubieniec.
- Serio? Ale on nie ma żadnego kostiumu. Nawet peleryny!
- Dlatego go lubię. Widać, jaki jest. Żadnych przebrań i tajemnic.

Poza bardzo mądrą treścią, nie zabrakło tutaj również mnóstwa humoru, przygód oraz – naturalnie – superbohaterów. Na stronach spotykamy między innymi Supermana, Spidermana, Batmana… szczególnie Batmana, o bycie którym dziewczynka rywalizuje z Buzzem (nikt nie chce być pomocnikiem). Najbardziej ulubionym jej bohaterem jest jednak Potwór z Bagien, bo… nic nie ukrywa. Nie mogą zapomnieć również o sympatycznym dziadku oraz pozostałych starszych wiekiem bohaterach – każdy coś wnosi do całości i stopniowo sprawia, że głowa Sunny jest coraz wyżej. 

Głowa do góry, Sunny! to nie tylko cudowna opowieść oparta na doświadczeniu autorów. To również znakomity komiks, o pięknych barwach oraz prostych rysunkach, w których zakocha się każdy młody czytelnik (i nie tylko!). Jeśli macie jakiś problem – porozmawiajcie o nim z bliskimi. Jak wspominają autorzy w swoich słowach na końcu książeczki: oni pomogą wam i podpowiedzą, co zrobić, by trzymać głowę w górze. Polecam serdecznie!

wtorek, 5 marca 2019

Elisa Puricelli Guerra - "Papierowe serca"

Autor: Elisa Puricelli Guerra
Tytuł: Papierowe serca
Wydawnictwo: Akapit Press
Data wydania: 28 lutego 2019
Liczba stron: 238
Ocena: 9/10
Patronat Bajkowiru

Opis: 

Witaj, kimkolwiek jesteś — tak zaczyna się pełna zagadek korespondencja Dana i Uny. Oboje trafili do szkoły, w której pozornie wolno robić wszystko, ale szybko odkrywają mroczne oblicze tego miejsca. Odizolowani od świata i pozbawieni własnych imion, chowają listy w zapomnianej bibliotece i z każdym słowem są bliżej ujawnienia wielkiej tajemnicy. Jak działa podawane wszystkim uczniom Lekarstwo? Co skrywa się za jedynymi zamkniętymi drzwiami w samym sercu szkoły? I z jakiego powodu musieli tutaj trafić?
W rzeczywistości, w której młodym ludziom chce się wszystko odebrać, poruszająca historia Dana i Uny okazuje się zbawienna. I wyzwala wszystkich.

Recenzja:

Książki młodzieżowe wypełnione emocjami i tajemnicami są niezwykle atrakcyjnymi kąskami. Sięgając po Papierowe Serca spodziewałam się wzruszającej i interesującej lektury, nic nie przygotowało mnie jednak na to, co rzeczywiście otrzymałam. Ta książka to istna petarda w niepozornej formie, którą czyta się jednym tchem! 

Zacznę od tego, że opowieść Dana i Uny podana jest w nietypowy sposób. Zamysł książki opiera się na korespondencjach pomiędzy głównymi bohaterami, ale i nie brakuje tutaj wiadomości od postaci pobocznych, które również są tutaj kluczowe. Z początku historia dwojga nastolatków wydaje się być sielska-anielska, jednakże z kolejnymi ujawnionymi informacjami, przybiera ona klimat dystopii, a atmosfera staje się coraz gęstsza. W szkole każdy ma swój kod, nie ma imion, a młodzież łyka lekarstwa, które wymazują im z pamięci traumatyczne wspomnienia i – jak się okazuje – także osobowości… 

Wiesz, Dan, chciałabym mieć serce z papieru, bo mogłabym je włożyć między strony książki, by mogło do Ciebie dotrzeć. Wtedy mógłbyś przeczytać, co jest tam napisane, ponieważ ja nie umiem Ci tego przekazać.
Ale być może moje serce jest naprawdę z papieru, tak kruche, że wszystko mu zagraża. Może zostać podarte, spalone, wyrzucone do kosza, poszarpane na wiele kawałków, może odlecieć.
Wiem, że tak jest. To się już zdarzyło.
Una

Autorka nietuzinkowo podeszła do problemów nastolatków oraz przykrych wspomnień. Historia każdego z bohaterów podszyta jest smutkiem, a w wielu przypadkach to zachowanie rodziców miało na nich największy negatywny wpływ. Brak zrozumienia, zero zainteresowania, obarczanie własnymi problemami lub ogromne wymagania – to ma ogromny wpływ na młodzież. Niestety, jak można zaobserwować na kartach powieści Papierowe Serca, rodzice o wszystko zdają się obwiniać pociechy i… pragną idealnych dzieci. Poświęcają ich dobro dla eksperymentu, aby je zmienić, nie widząc swoich błędów. 

W tej całej niepokojącej wizji kwitnie sporo dobra. Młodzieńcza miłość, poświęcenie dla przyjaźni, wsparcie rówieśników. Pomiędzy mrokami szkoły prześlizguje się wspaniałe wiadomości i przygody, które pomagają skuteczniej poradzić sobie z przeszłością niż zapomnienie. Nastolatkowie odwołują się do literatury (m.in. stąd znamy ich pod postacią imion, nie symboli – nadają je sobie na cześć danych bohaterów), piszą o ważnych dla nich sprawach, emocjach, ale i zwyczajnych sprawach lub… planowaniu. Pragną poznać prawdę o miejscu, w którym się znaleźli… 

Powieść jest cudowna w pełnej krasie. Zaskoczyła mnie pięknym stylem, przemyślaną konstrukcją oraz fabułą, która stale mnie zaskakiwała. Papierowe Serca zrobiły na mnie ogromne wrażenie i jestem przekonana, że na każdym czytelniku takie wywrze. Piękne słowa, wspaniale rodzące się uczucie, przepysznie dystopiczny charakter i nietuzinkowa forma sprawiają, że jest to lektura jedyna w swoim rodzaju. Polecam z całego serca zarówno młodzieży, jak i dorosłym. Daje do myślenia.

czwartek, 14 czerwca 2018

Katarzyna Ryrych - "Bajdy Barbary"

Autor: Katarzyna Ryrych
Ilustracje: Małgorzata Wysocka
Tytuł: Bajdy Barbary
Wydawnictwo: Literatura
Data wydania: 4 maja 2018
Liczba stron: 152
Wiek: 8+
Ocena: 6/10

Opis:

Mam na imię Barbara, ale wszyscy w szkole nazywają mnie Bajbarą, i to nie dlatego, że piszę bajki, ale dlatego, że notorycznie kłamię. Kłamstwo to jedyne, co mi naprawdę wychodzi… – tak pisze o sobie Barbara w swoim sekretniku. Zapisuje w nim wszystkie swoje kłamstwa, bo już się w nich gubi. Kłamie jak z nut i nie widzi w tym nic złego. Do czasu aż poznaje Maćka i na własnej skórze odczuwa, że kłamstwo ma krótkie nogi…
Jak długo jednak można żyć w kłamstwie? Co się stanie, gdy wszystkie kłamstwa Bajbary wyjdą na jaw?

Recenzja:

Wybujała wyobraźnia, drobne koloryzowanie, niewinne kłamstewka - dość często mijamy się z prawdą. Kłamiemy ze strachu lub w dobrej wierze, szczególnie w wieku młodzieńczym - wtedy często wolimy być kimś innym, ukryć problemy i błędy - być fajnym. Barbara - albo raczej Bajbara - lubi być w centrum zainteresowania, dlatego też często wymyśla niestworzone historie na temat swojego życia - np. czyni swojego ojca cyrkowcem, a tak naprawdę... nie poznała go nigdy. Kłamstwo ciągnie kolejne kłamstwo, ale... czy można żyć samą nieprawdą? Gdzie w tym wszystkim miejsce dla prawdziwej Bajbary? Dziewczynka zakłada SEKRETNIK, w którym obiecuje sobie pisać prawdę i tylko prawdę.

(...) niektóre z moich kłamstw stały się tak prawdziwe, że sama w nie uwierzyłam. Naprawdę bardzo trudno mi było sobie przypomnieć, co wydarzyło sie naprawdę, a co zmyśliłam.

Bajdy Bajbary ogromnie mnie zaskoczyły - pozytywnie oczywiście. Spodziewałam się opowieści o kłamiącej dziewczynce z morałem i - choć to również faktycznie otrzymałam - tak historia ta ma głębsze dno. Powieść Katarzyny Ryrych porusza wiele problemów nie tylko nastoletniego życia, ale też rodzin nie do końca ten tego. Główna bohaterka wychowuje się bez ojca, z mamą zakupoholiczką, co skutkuje tym, że często w ich lodówce mieszka tylko światło i pingwiny. Odwiedza je też kuratorka. Na szczęście zarówno Bajbara, jak i jej matka, mają w swoim otoczeniu osoby, na które mogą liczyć...

- Młoda damo - powiedział Stary Piernik, kiedy wróciłam ze szkoły - czy ktokolwiek kiedykolwiek wróżył ci karierę polityczną?

Opowiastka o niepoprawnej nastolatce naszpikowana jest także humorem, który ogromnie przypadł mi do gustu. Podobnie jak zróżnicowane postacie i ich oryginalne pseudonimy. Bajbara ma prawdziwą śmietankę towarzyską, jeśli chodzi o charaktery i upodobania. Ale nawet i oni, z pozoru szczęśliwi, mają swoje problemy, których... nie ukrywają za kłamstwami. Bajbara ich podziwia i chciałaby być taka jak oni, lecz... czy starczy jej odwagi?

O ile wygodniej byłoby po prostu mówić prawdę... 

Katarzyna Ryrych stworzyła zabawną i wzruszającą opowieść z morałem, która bez wątpienia trafi do niejednej młodej dziewczyny. Bajdy Barbary oczarowały mnie, a narracja głównej bohaterki oraz jej relacje z innymi bohaterami okazały się doprawdy przekonujące. Nastolatka nie prawi czytelnikowi moralizatorskich kazań, a - na podstawie swojej historii - pozwala wyciągnąć wnioski. Ponadto, przy Bajbarze nie da się nudzić, jej przygody wciągają od pierwszych stron, a urocze ilustracje Małgorzaty Wysockiej uprzyjemniają lekturę (szkoda, że jest ich tak niewiele). Książeczkę polecam z całego serca. :)