Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krótka opowieść. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krótka opowieść. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 października 2024

Agnieszka Rautman-Szczepańska - "Formuła Elli. Czytam, bo lubię"

 


Autor: Agnieszka Rautman-Szczepańska
Tytuł: Formuła Elli. Czytam, bo lubię
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 15.05.2024
Liczba stron: 192
Wiek: 8+ lat
Ocena: 8/10


Ella wydaje się zwykłą nastolatką, a jednak, gdzie się pojawi, dzieją się dziwne rzeczy. W dzisiejszych czasach posądzenie kogoś o czary brzmi raczej niedorzecznie, ale… czy dziewczyna na pewno pochodzi z tego świata? Aby odkryć swoją tożsamość, dostrzec w sobie moc i nauczyć się żyć ze swoją odmiennością, Ella przemierzy krainy równoległe, pozna elfy i smoki, i przeżyje niezwykłe przygody, dzięki którym wreszcie zrozumie, że inny to znaczy wartościowy.
Świetnie napisana powieść fantasy o akceptacji samego siebie.

Recenzja:

Formuła Elli to najnowsza książka z serii Czytam, bo lubię, która porusza ważny temat bycia innym, tak ważny wśród dzieci. Ella to bohaterka wyróżniająca się na tle swoich rówieśników, jest bowiem półelfem i nie da się tego całkowicie ukryć. Jestem pewna, że wiele dziewczynek również czuje się odrzucona ze względu na różne, czasami błahe powody. Dzięki opowieści napisanej przez Agnieszkę Rautman-Szczepańską wszyscy zrozumiemy, że inna nie znaczy gorsza, ale wyjątkowa... i tego się trzymajmy! To bardzo ważne przesłanie, potrzebne młodzieży, mogące dać im wsparcie w trudnych chwilach.

Jest to historia fantastyczna, gdzie dobro walczy ze złem, gdzie istnieje podział na trzy światy. Jednym z nich rządzi bezwzględna pani Premier, której celem jest wytępienie tak zwanych hybryd, czyli półludzi. Ella jest właśnie pół człowiekiem, pół elfem i musi uciekać przed nagonką. Wkracza do innego uniwersum, poznaje swoją elficką rodzinę i zrozumie w czym tkwi jej wyjątkowość. Całość jest napisana przystępnym językiem i chociaż czasami niektóre zasady funkcjonowania fantastycznego świata wydają się trochę zawiłe to sens opowieści stale jest zrozumiały. Również opis elfów i ich bezemocjonalność ma swój ukryty przekaz i uświadamia nam, jak ważne są nasze uczucia, a przede wszystkim te pozytywne, takie jak na przykład, miłość.

Mimo że jest to krótka opowieść to bohaterowie są naprawdę szczegółowo opisani, oczywiście nie bezpośrednio, ale w sposób ujawniający ich cechy podczas rozgrywających się wydarzeń. Ich sytuacja rodzinna jest bardzo przejmująca, a zwłaszcza Elli. Ciekawą postacią jest również pewien Dragon, którego elfka spotka podczas swojej podróży. Ważne dla czytelnika jest to, że autorka umiejętnie buduje napięcie i wprowadza aurę tajemniczości, dlatego stale jesteśmy zainteresowani czytaną historią.

Historia Elli może być wsparciem dla wszystkich osób, które również czują się odrzucone i inne. Przez to tak bardzo jest ona wartościowa i dlatego tak bardzo mi się podoba. Na pewno na długo zapamiętam tę historię.

Wartka akcja i elementy fantastyczne świata przedstawionego sprawiają, że książkę czyta się z największą przyjemnością. Pomysł na fabułę uważam za rewelacyjny, główny wątek za niezwykle potrzebny, a jego przedstawienie wyszło autorce nad wyraz dobrze. Ella to bohaterka wyjątkowa w swej odmienności. Jak każdy z nas. Wszystkie dzieci i wszyscy ludzie są wyjątkowi. Pamiętajmy o tym.

Pomimo że jest to książka dla dzieci to świat przedstawiony jest bardzo rozbudowany. Wędrówka Elli choć krótka nie jest pozbawiona zaskakujących momentów i niesamowitych miejsc, których zasady funkcjonowania są dla nas jak nie z tego świata. Mam tu na myśli zwłaszcza bibliotekę w świecie elfów i sam sposób czytania przez nich książek. Naprawdę autorka wykorzystała fantastycznie rozwinięte pomysły, które tworzą ciekawą całość i na długo zapadają w pamięć.

Treść i problematyka tej książki jest uniwersalna i ponadczasowa, ponieważ w każdych czasach znajdzie się taki zły charakter, który nie będzie wykazywał się tolerancją dla innych osób, zwłaszcza tych, którzy wyróżniają się czymś z tłumu.

Uważam, że jest to ważna i potrzebna pozycja, z pozytywnym przekazem, podtrzymująca na duchu i zachęcająca do optymistycznego spojrzenia na świat mimo różnych przeciwności, które czyhają na nas i na nasze dzieci, zwłaszcza ze strony innych osób.

Formuła Elli ucieszy każde dziecko lubiące fantastyczne opowieści, które mają głębszy sens, a jednocześnie są interesująco i prosto napisane. A jakie stwory nie z tego świata Wasze dzieci lubią najbardziej? 🙂

Po więcej informacji zapraszamy na stronę internetową wydawnictwa HarperKids.
Książka została zrecenzowana w ramach współpracy reklamowej z wydawnictwem.

sobota, 2 kwietnia 2022

Opracowanie zbiorowe - "Bing. 3 bajeczki przed snem"

 


Autor: opracowanie zbiorowe 
Tytuł: Bing. 3 bajeczki przed snem
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 11.03.2022
Liczba stron: 72
Wiek: 3-7 lat
Ocena: 8/10

Opis:

Czym jest recykling i co można zrobić ze starych kaloszy? Jaką zabawkę kupi Bing za własne pieniądze? Jak się zakończyło czytanie bajek w wannie? Trzy urocze i mądre opowieści o przygodach Binga ukołyszą malucha do snu, a świecąca w ciemności okładka sprawi, że rytuał wspólnej wieczornej lektury nabierze wyjątkowej aury! Aby podziwiać efekt świecenia, wystarczy naświetlić okładkę książki pod lampą lub zostawić ją na chwilę w jasnym pomieszczeniu. Lakier użyty na okładce jest w pełni bezpieczny dla dzieci, a dzięki zaokrąglonym rogom książka nadaje się nawet dla kilkulatków. W zbiorze znalazły się niepublikowane wcześniej opowieści napisane na podstawie odcinków serialu o przygodach Binga – Kalosze, Wybór i Opowiadanie na dobranoc.

Recenzja:


Seria 3 bajeczki przed snem nie jest już nam obca. Niedawno pojawiły się w niej nowe tytuły, z ulubionymi przez dzieci postaciami - z seriali animowanych. Tym razem poznaliśmy przygody Binga. Jak się okazało nie są to tylko ciekawe historyjki, ale także pouczające - z zauważalnym przesłaniem. Czyli po prostu takie, do jakich przyzwyczaił nas mały króliczek. Jakie tematy zostały poruszone w tej publikacji? Recykling, wybór zabawki i czytanie książek podczas kąpieli. Zbiór tych trzech opowieści doskonale sprawdzi się na wieczorne, wspólne spędzenie czasu. Muszę przyznać, że mój czteroletni synek wysłuchał ich wszystkich do końca na raz, a nie zawsze wykazuje się taką cierpliwością, gdy chcę mu coś poczytać. 

Nie tylko treść tych bajeczek uważam za atut tej publikacji, gdyż jest ona wartościowa i porusza ważne tematy, ale zachwyca także wydanie owej książki. Wyróżnia się ona tym, że jej okładka ma elementy świecące w ciemności, co na pewno zainteresuje dzieci i stanie się dla nich swego rodzaju rewelacją. Twarda okładka i zaokrąglone rogi, jak zwykle w przypadku wydawnictwa HarperKids, spełniają swoje zadanie w kwestii wytrzymałości i bezpieczeństwa użytkowania. Wewnętrzne strony również mają zaokrąglone rogi. Ciekawy jest też sposób umieszczenia tekstu na stronach,  jest on otoczony różnokolorowymi chmurkami, co wygląda interesująco i ułatwia czytanie. Poza tym, wielkość czcionki też jest przystępna i dlatego tekst może być z powodzeniem przekazany najmłodszym przez starsze rodzeństwo, rozpoczynające przygodę z literkami. 



Jeśli uwielbiacie te chwile, gdy wasze dzieci  siedzą lub leżą obok was i wsłuchane w wasze słowa chętnie poznają nowe historie, to wybór tej książki będzie w tym przypadku odpowiedni. Bowiem z książeczką Bing. 3 bajeczki przed snem są one możliwe. Nie musicie już zatem szukać innych - prostych, ale wartościowych w przekazie opowieści dla najmłodszych dzieci do wspólnego poczytania, bo ta właśnie publikacja sprawdzi się w tej roli doskonale. Niewątpliwe każdy fan Binga będzie zainteresowany zarówno treścią, ilustracjami, jak i całością recenzowanego tytułu. I nie tylko wielbiciel owego króliczka. Bo te opowiastki są odpowiednie dla każdego malucha i zapewnią mu miły czas przed snem lub o innej porze dnia. 


Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids

czwartek, 28 października 2021

"Psi Patrol. Wydanie Specjalne. Oficjalny Magazyn 3/2021"

Tytuł: Psi Patrol. Wydanie Specjalne. Oficjalny Magazyn 3/2021
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 24.09.2021
Liczba stron: 32
Wiek: 4+ lat
Ocena: 9/10

Opis:
 
 Specjalne Wydanie magazynu o grupie nieustraszonych piesków, która jest zawsze gotowa, by ruszyć na ratunek wszystkim znajdującym się w potrzebie. Ryder i jego drużyna cieszą się ogromną sympatią widzów, którzy z zaangażowaniem śledzą przygody piesków w serialu telewizyjnym. Wydanie Specjalne to jeszcze więcej pomysłowych gier i zabaw oraz niesamowitych opowieści. Opracowane zadania pozwalają ćwiczyć rozpoznawanie liter, kształtów i liczb, rozwijać kreatywność i wyobraźnię. To doskonała propozycja na wspólne spędzenie czasu rodzica z dzieckiem. 

W tym numerze: 

Pieski podbijają Miasto Przygód 
Poznaj Liberty 
Opowieść na dobranoc: Chase w potrzebie 
Przygoda czeka! 
Bohaterzy w akcji 

A do tego: 

• ZRÓB: PSIASTYCZNA SCENA 3D 
• PLAKAT FILMOWY 


PREZENT: ZESTAW PSIEGO AGENTA 
 
Recenzja:
 
Psiego Patrolu nigdy za wiele. Z takim podejściem codziennie spotyka się mnóstwo rodziców. Dzieci kochają tę drużynę nieustraszonych superbohaterów i wszystko, co z nimi związane. Jeśli chcecie sprawić im radość, naprawdę nie potrzeba zbyt wiele. Wystarczy czasopismo z niespodzianką, która na pewno ucieszy waszych podopiecznych. Co oferuje im wydanie specjalne oficjalnego magazynu Psiego Patrolu numer trzy? Mnóstwo pomysłów na zabawę, ciekawe zadania, interesujące opowieści oraz, co dla niektórych najważniejsze, zestaw niespodziankowy, pochłaniający do reszty uwagę odbiorców. Nie spotkałam jeszcze malucha, który nie lubiłby Psiego Patrolu. Jestem więc przekonana, że taki prezent zadowoli każde dziecko. Jeśli zaś ktoś dopiero zapoznaje się z tym serialem animowanym, to czasopismo jest doskonałym rozwiązaniem na początek przygody z nim oraz dobrym pomysłem do zabawy z możliwością czytania oraz kreatywną zabawą.
 
Całkiem niedawno w kinach odbyła się premiera filmu Psi Patrol. Z pewnością wielu rodziców słyszało od swoich dzieci prośbę, by wybrać się do kina. Nawet jeżeli nie wszystkim udało się ją spełnić to i tak na pewno ich podopieczni ucieszą się, że choć trochę mogą być bliżej tego przedsięwzięcia i to za sprawą owego czasopisma. Natomiast ci, którzy film mają już za sobą z zainteresowanie będą oglądać każdą stronę gazety, by skojarzyć dany fragment z tym, co już widzieli na dużym ekranie. Ten numer jest bowiem poświęcony filmowi o Psim Patrolu i zapewnia nie tylko miłe spotkanie z ulubionymi bohaterami, ale także sposobność do nauki nowych umiejętności związanych z edukacją. Zatem i rodzice, i dzieci powinni być zadowoleni z takiego nabytku. Szczerze przyznam, iż zawsze jestem pod wrażeniem, że tak niewiele stron możne oferować nam tyle możliwości wykorzystania i tworzenia scenariuszy zabawy, pobudzając przy tym wyobraźnię i dostarczając mnóstwo pozytywnych emocji.

 
Co wydawcy przygotowali w tym specjalnym numerze? Kolorowanki, zadania, a przede wszystkim zachętę do działań kreatywnych. Dzieci za pomocą okładki będą mogły zbudować scenę 3D i tworzyć z jej pomocą własne scenariusze z ulubionymi bohaterami w rolach głównych. Poza tym poznają lepiej nowego pieska z Miasta Przygód, a więc Liberty. Na żądnych nowych opowieści czeka historyjka o Chase'ie, który znalazł się w potrzebie. Ćwiczenia z rysowania po śladzie i tym podobne wspierają rozwój dziecięcej motoryki. Czy wasze pociechy już wiedzą jak wyglądają nowe pojazdy piesków? Dowiedzą się tego waśnie z tego czasopisma oraz spędzą miłe chwile na zabawie z psią drużyną jakiej jeszcze być może nie znają. Kredki, nożyczki, ołówki w dłoń i wyruszajcie na przygodę. Dodatkowe atrakcje w postaci komunikatora oraz czterech kredek, odznaki czy telefonu oraz naklejek sprawią, że będzie podczas niej jeszcze fajniej. Z tymi czworonogami nie sposób się nudzić, to szczera prawda.

Gazeta ma format A4 i cienkie papierowe strony jak w standardowym kolorowym czasopiśmie. Układ treści jest przejrzysty, a ilustracje kolorowe i przyciągające wzrok. Podoba mi się to, iż pomysłodawcy przeznaczają niektóre strony także do innych celów niż tylko oglądanie czy czytanie, na przykład okładka jest potrzebna do stworzenia sceny i znajdują się na niej wizerunki piesków do stworzenia figurek. Oczywiście żeby je wzmocnić polecam przykleić je, na przykład, na tekturę. Również plakat angażuje dzieci do twórczości, gdyż mogą sami go pokolorować. Każda strona zachęca dzieci do działania i wywiera pozytywny wpływ na ich rozwój, nawet psychiczny, bowiem poczują się dumne i pewne siebie, że umieją zrobić coś, co ma jakieś znaczenie. Zestaw Psiego Agenta jest minimalistyczny, ale można go używać do zabawy i poczuć się jak członek Psiego Patrolu. Plastikowe elementy mają swoją wytrzymałość, ale sprawdzają się jako miła i przydatna niespodzianka dla każdego dziecka, które lubi kreatywne zabawy. 
 



Psi Patrol. Wydanie Specjalne. Oficjalny Magazyn 3/2021 to wydanie specjalne poświęcone pełnometrażowemu filmowi o psich agentach, uwielbianych przez wielu dzieci. Materiały w nim zawarte to okazja do świetnej zabawy, ćwiczenia swoich umiejętności, ale także lepszego poznania swoich ulubieńców. Jestem pewna, że zachwyci niejedno dziecko  i sprawi mu ogromną radość. Niewielkim kosztem można spowodować, że na dziecięcej buźce pojawi się szeroki uśmiech.

Magazyn zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.

sobota, 21 sierpnia 2021

Zofia Stanecka, Marianna Oklejak - "Basia, Franek i liczenie" i "Basia, Franek i ubieranie"

 

Autor: Zofia Stanecka 
Ilustrator: Marianna Oklejak
Tytuły: Basia, Franek i liczenie i Basia, Franek i ubieranie
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 11.08.2021
Liczba stron: 14
Wiek: 0-3 lat
Ocena: 9/10

Opis:

Franek jest jeszcze mały. Na szczęście ma starszą siostrę Basię, która jest dla niego wzorem i prawdziwą przyjaciółką. To ona objaśnia Frankowi świat. Tym razem Franek z pomocą Basi uczy się liczyć. Ile tu samochodów! Wyścigówka, karetka pogotowia, wóz strażacki… Czy da się je wszystkie policzyć? Ojej, piłek do wspólnej zabawy z Basią jest jeszcze więcej. Liczenie to wyzwanie, ale też duża przyjemność. Krótkie opowiastki o Basi i Franku zachęcają do wspólnej lektury, rozmowy i zabawy.
***
 Tym razem Franek z pomocą Basi uczy się ubierać. Czy skarpety mogą udawać rękawiczki? Jak zabrać się do wkładania bluzki? I kto zawiąże Frankowi sznurówki? Ubieranie to poważna sprawa, ale bywa też okazją do świetnej zabawy. 

Recenzja:
 
Kultowa seria dla dzieci o Basi od wydawnictwa HarperKids, która już dawno zyskała ogromną popularność, obecnie liczy sobie bardzo dużo tytułów. W końcu przyszedł czas na to, by książki z tego cyklu zagościły i w naszym domu. Liczenie i ubieranie to ważne umiejętności, które pojawiają się w pewnym etapie rozwoju naszych pociech. Czy tytułowa bohaterka wraz ze swoim młodszym braciszkiem umili najmłodszym trening owych czynności? Jestem przekonana, że każdy miłośnik książek będzie zachwycony poznaniem tego rodzeństwa, gdyż nauka i zabawa z tą parą jest nie tylko owocna, ale także pełna humoru. Podczas czytania i oglądania ilustracji można nawet wybuchnąć gromkim śmiechem. Zdecydowanie więc spodobało nam się pierwsze spotkanie z Basią i Frankiem.


Chociaż z liczeniem mój młodszy syn, który w czerwcu skończył trzy latka, nie ma już większych trudności, tak z samodzielnym ubieraniem już trochę tak. Nie chodzi tu oczywiście o brak zrozumienia do czego służą konkretne elementy garderoby, ale o ich założenie bez pomocy drugiej osoby. Obie książeczki będą zatem doskonałym prezentem dla dzieci młodszych, które nie do końca zdają sobie sprawę, że majteczek nie zakłada się na głowę. Tak, taką scenę zobaczymy w książeczce Basia, Franek i ubieranie. W tym miejscu muszę wspomnieć, że wzbudziła ona wielką radość u mojego syna i jego sześcioletniej kuzynki. Również publikację Basia, Franek i liczenie polecam grupie wiekowej podanej przez wydawcę, czyli 0-3 lata, ponieważ jej prostota z pewnością pomoże im w sprawnym utrwaleniu liczebników od jednego do pięciu. Oczywiście starsze dzieci też mogą miło spędzić czas przy tych dwóch tytułach.
 
Basia, Franek i liczenie jak już wyżej wspomniałam dotyczy tylko pięciu liczebników, czym byłam trochę rozczarowana. Jednak mimo to i tak jest to ciekawa książeczka, która okazuje się interesująca przede wszystkim dla młodszych dzieci. Jakie są ulubione samochody Franka, i ile ich w ogóle jest? Jakie piłki do zabawy może wykorzystać rodzeństwo, i ile ich jest? Między innymi na te pytania znajdziemy odpowiedź w tej publikacji. Nie zabraknie tu także wzmianki o zwierzętach, a także zadania polegającego na policzeniu konkretnych przedmiotów. Z pewnością nauka i zabawa z takimi fantastycznymi bohaterami będzie o wiele przyjemniejsza. Każdy, kto zna tę serię dobrze o tym wie, a ci, co jej nie znają w każdej chwili mają szansę to zmienić.


 
Basia, Franek i ubieranie zaś z pewnością poprawi humor waszym pociechom. Poza tym wprowadzi je w tajniki kolejności nakładania ubrań i tego, na jaką część ciała pasuje dany element garderoby. Czy ubieranie się to rzeczywiście taka prosta sprawa? Nie dla każdego. Podoba mi się, że w tej króciutkiej historyjce autorka zwróciła uwagę na to, że na wszystko przyjdzie czas i każde dziecko w swoim czasie będzie umiało samodzielnie ubrać się do przedszkola, czy po prostu na co dzień. W tej publikacji także nie zabrakło zadania do wykonania, tym razem trenującego dziecięcą spostrzegawczość.



Obie książeczki mają kartonowe strony i zaokrąglone rogi, czym są przystosowane do użytkowania przez najmłodszych "znawców literatury". Na początku każdej z publikacji znajdziemy kilka zdań opisujących bohaterów serii. W tym krótkim wstępie dostrzeżemy niezwykłą więź pomiędzy rodzeństwem, co też może być doskonałym punktem wyjścia do rozmowy na temat relacji z bratem lub z siostrą, o ile posiadamy więcej niż jedno dziecko. Ilustracje w serii o Basi są dość specyficzne, mało skomplikowane i niektórym mogą wydawać się nawet niezbyt ładne. Jednakże taki styl ma również swoje zalety, gdyż dzieci mogą przekonać się, że za pomocą kilku kresek można stworzyć fajny rysunek.

Basia, Franek i liczenie i Basia, Franek i ubieranie to dwie najnowsze książeczki ze znanej serii, które będą wspierały małe dzieci w zdobywaniu nowych umiejętności. Krótkie teksty i proste ilustracje oraz humorystyczne scenki z łatwością zaskarbiają sobie uznanie najmłodszych czytelników. Nauka z Frakiem i Basią okazuje się niezwykle przyjemna, a przede wszystkim owocna. Polecam zapoznać pociechy z tymi nieskomplikowanymi historyjkami. 

 
Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.

sobota, 12 czerwca 2021

Bartek Brosz - "Gdzie się zmieści żyrafa?" i "Przydałby mi się wieloryb"


Autor i ilustrator: Bartek Brosz
Tytuły: Gdzie się zmieści żyrafa? i Przydałby mi się wieloryb
Wydawnictwo: Adamada
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 28 i 28
Ocena: 8/10
Wiek: 3+ lat

Opis:   
 
Każde dziecko marzy o zwierzaku-przyjacielu, o psie, kocie, chomiku... A gdyby to była... bardzo wysoka żyrafa? Tylko gdzie ją zmieścić z tą długą szyją... W szałasie, w salonie czy może w ratuszowej wieży? W dziecięcych marzeniach wszystko jest możliwe.
***
Każde dziecko marzy o zwierzaku-przyjacielu, o psie, kocie, chomiku... A gdyby to był... ogromny wieloryb, niezwykle przydatny jako fontanna, góra do zjeżdżania na sankach czy wyspa piratów? W dziecięcych marzeniach wszystko jest możliwe.

Zabawna wierszowana historyjka do poczytania najmłodszym. A duże litery pomogą w nauce czytania.

Recenzja:

Dzieci kochają zwierzęta, dlatego często marzą, aby przyjąć jakieś stworzenie do własnego domu. Móc je karmić i opiekować się nim, a także spędzać wolny czas na wspólnej zabawie. Oczywiście niektórzy rodzice godzą się na pieska, kotka, świnkę morską. Ale co zrobić, jeśli maluch zamarzy o jakimś egzotycznym zwierzaku? Na przykład o żyrafie, lwie, czy słoniu? To już nie jest możliwe do zrealizowania, dlatego pozostaje nam pokazywać dzieciom świat tych stworzeń za pomocą, chociażby, książek. Czego zaś dotyczą publikacje Gdzie się zmieści żyrafa? i Przydałby mi się wieloryb napisane i zilustrowane przez Bartka Brosza? Ich bohaterami są zwierzęta, których nie możemy zaprosić do własnego domu. Autor w zabawny i nieco abstrakcyjny sposób opisuje, jak wyglądałaby wizyta takiegoż stworzenia w warunkach, w których przebywamy na co dzień. Dzięki takiemu przedstawieniu dzieci zrozumieją, że ich marzenie jest nierealne, a jednocześnie poznają ciekawe historyjki.

Egzotyczne zwierzęta wzbudzają zainteresowanie mojego syna, więc stwierdziłam, że seria tych czterech książek od wydawnictwa Adamada przypadnie mu do gustu. Oprócz interesujących bohaterów, na ich korzyść przemówiła niewielka ilość treści, gdyż mój syn jeszcze niezbyt chętnie słucha dłuższych opowieści. Oczywiście na samodzielne czytanie jest on jeszcze zbyt mały, gdyż ma dopiero niespełna trzy latka, ale te książeczki z pewnością zostaną z nami na dłużej i powrócimy do nich za kilka lat, gdyż już literki będą składały się w słowa, a słowa w całe zdania. Z pewnością każdy maluch doceni wierszowaną formę tekstu, gdyż przez to cała treść szybko wpada w ucho i naprawdę przyjemnie się jej słucha.

Narratorem w publikacji zatytułowanej Gdzie się zmieści żyrafa? jest dziewczynka, która chciałaby mieć w swoim domu żyrafę. Rozpoczęła nawet wielkie porządki w pokoju, by zrobić dla niej w nim miejsce. Jednak, czy posprzątanie biurka i szafy da jej tyle miejsca, by żyrafa się u niej czuła swobodnie? Czy to wielkie zwierzę z długą szyją zmieści się pod łóżkiem? Poszukiwania idealnej przestrzeni dla tego stworzenia to nie lada wyzwanie. Czy dziewczynce się to uda? Dzięki tej zabawnej historyjce dzieci nie tylko mają okazji przyjrzeć się z bliska ulubionemu zwierzęciu, ale także zrozumieją, że jego posiadanie nie jest możliwe. Autor przemycił w tekście także kilka istotnych spraw, jak sprzątanie, z czego wynika, że opieka nad jakimkolwiek czworonogiem wiąże się z licznymi obowiązkami. 


W książeczce Przydałby mi się wieloryb również narratorem jest dziewczynka, ale nie ta sama, gdyż nie da się nie zauważyć, iż wygląda całkiem inaczej, ma nawet inny kolor włosów niż ta, która marzy o żyrafie. Jej, można by napisać koleżanka, twierdzi, że chciałaby mieć wieloryba i opowiada nam, jak sobie wyobraża życie z nim. Gdzie by pływał i mieszkał? Jak wspólnie spędzaliby czas? Ta historia jest już dość abstrakcyjna, ponieważ przedstawia wieloryba w sytuacjach, w których nie mógłby brać udziału w rzeczywistości. Jednak wyobraźnia dziecięca nie zna granic, czego dowodem jest właśnie ta publikacja. Pozwólmy zatem snuć dzieciom podobne fantazje, bo tworzą one niezwykłe, piękne i fantastyczne opowiadania.


Obie książki mają niewiele stron, ale zapewniają czytelnikom ciekawe przygody w sferze marzeń o egzotycznych zwierzętach. Mają twarde oprawy i przystępny format. Kolejny ich plus to duża czcionka i tekst zapisany w formie liter drukowanych. Takie rozwiązanie wspomaga naukę czytania u dzieci, które rozpoczynają próby samodzielnego czytania. Muszę przyznać, że niezbyt często można się spotkać z tego typu zapisami w książkach dla najmłodszych, ale jest to fajne ułatwienie i warto przekonać się, jak nasze dzieci sobie z tym poradzą. Ilustracje mają formę rozkładówek, to znaczy że dwie sąsiadujące strony łączą się w jeden duży rysunek. Są bardzo ładne, wyraźne i kolorowe. Przyjemnie się je ogląda. Polecam tę serię nie tylko dzieciom powyżej trzech lat, ale też nieco młodszym, uwielbiającym zwierzęta, których na co dzień nie spotkają na swojej drodze, a przede wszystkim żyrafę i wieloryba. Dostępne są jeszcze dwa tytuły o słoniu i gorylu. 

Gdzie się zmieści żyrafa? Przydałby mi się wieloryb to świetne publikacje dla najmłodszych z oryginalnymi fabularnymi pomysłami. Snują abstrakcyjną wizję niepozbawioną jednak chumoru i wartościowego przekazu. Pozwól dzieciom wkroczyć w świat niezwykłych marzeń o posiadaniu egzotycznych zwierząt.

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Adamada.

czwartek, 1 kwietnia 2021

Opracowanie zbiorowe - "Czekoladowe jajka. Bing"

Tytuł: Czekoladowe jajka. Bing
Autor: opracowanie zbiorowe 
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 10.03.2021
Liczba stron: 12
Wiek: 3-7 lat 
Ocena: 9/10

Opis:

„Czekoladowe jajka” to wesoła wiosenna historyjka o przygodach Binga i jego przyjaciół, a jednocześnie znakomity punkt wyjścia do tego, by rozmawiać z kilkulatkiem o trudnej sztuce dzielenia się rzeczami z innymi. Oryginalny kształt jajka, poręczny format, solidne, odporne na dziecięce eksperymenty karty, a przede wszystkim pełna ciepła treść sprawią, że książeczka będzie niezapomnianym prezentem dla malucha.

Recenzja:

Dzielenie się to bardzo ważny temat, zwłaszcza z perspektywy rodziców, którzy mają pod opieką kilkulatków. Z pewnością większość z nich, wychowując swoje pociechy ma problemy związane z wytłumaczeniem im, że warto pozwalać bawić się komuś innemu swoimi zabawkami lub wspólnie zjeść jakąś przekąskę. Bowiem w życiu niemal każdego malucha przychodzi taki moment, gdy krzykiem egzekwuje wszystko, co należy do niego i nie wyraża pragnienia, by drugie dziecko z tego korzystało. Często same tłumaczenia nie pomagają, dlatego pomocy warto szukać w konkretnych przykładach, także tych dostępnych w literaturze. Bing to oczywiście znana postać z animowanych bajek. Króliczek ten skradł serca wielu kilkulatkom, którzy z chęcią poznają jego przygody, dotyczące istotnych dziecięcych spraw. Czy Czekoladowe jajka uświadomi im, iż trzeba dzielić się tym, co posiadają i będą z chęcią naśladować swojego ulubieńca? Dobre wzorce zawsze warto wykorzystywać, a ten naprawdę sprawdza się doskonale.

 
Mój niespełna trzyletni synek zazwyczaj nie pozwala dotykać innym swoich rzeczy. Zawsze, gdy ktoś weźmie coś pierwszy, zaczyna się karczemna awantura, której wyrazem jest przejmujący krzyk i rozdzierający płacz. Widząc w zapowiedziach książkowych Czekoladowe jajka i po przeczytaniu opisu tej publikacji wiedziałam, że musimy ją mięć. Przyznam, że pokładałam w niej wielkie nadzieje i liczyłam na to, że rozwiąże w pewnym stopniu nasz problem związany z niechęcią syna do dzielenia się czymkolwiek. I wiecie co? Wcale się nie przeliczyłam. Wystarczyło raz przeczytać tę historyjkę, aby maluch zrozumiał wynikające z niej przesłanie. Od tego momentu, gdy zbliża się awantura spowodowana nieprzyzwoleniem na użycie jego rzeczy przez innych, od razu wspominam mu o sytuacji Binga i Suli, a synek szybko zmienia swoje stanowisko i udostępnia drugiej osobie to, o co ona prosi. Zatem odnoszenie się do dobrych przykładów naprawdę działa!

Przechodząc teraz do samej fabuły tej kartonowej książeczki wspomnę, że jest ona bardzo prosta i w pełni zrozumiała nawet dla trzylatka. Otóż Bing z Sulą pod opieką Flopa wyruszają na plac zabaw, aby szukać ukrytych tam czekoladowych jajek. Króliczkowi udaje się je odnaleźć, Suli po pewnym czasie też. Jednak, gdy chce je rozwinąć, niespodziewanie wymyka jej się z rąk i upada na ziemię, roztrzaskując się na drobne kawałki. Młoda słonica bardzo się zmartwiła zaistniałą sytuacją. Jak postąpił Bing, by poprawić jej humor, czy podzielił się z nią swoim jajkiem? Ta nieskomplikowana historyjka wywołuje wiele emocji u naszych pociech. Mogą poczuć smutek - taki sam jak Sula, z powodu utraty jajka. Oczywiście zauważą w niej także idealne wzorce do naśladowania, związane właśnie z dzieleniem się. Poszukiwanie jajek uwolni z nich entuzjazm i umożliwi poćwiczyć spostrzegawczość. Ponadto, przy okazji poznają Wielkanocne zwyczaje z innych krajów - przecież wiemy, że ukrywanie i szukanie jajek to tradycja kultywowana w Wielkiej Brytanii. Tak wiele dobrego dla naszych dzieci odnajdziemy w tej zaledwie kilkunastostronicowej książeczce.

Publikacja ta ma kartonowe strony w kształcie jaja, co wpływa na jej wytrzymałość i bezpieczeństwo użytkowania przez najmłodszych - taki kształt pozbawia ją ostrych krawędzi. Historyjka jest dość krótka, ale bardzo wymowna w swoim przekazie. Ilustracje zaś są kolorowe, dlatego cieszą dziecięce oczy i nie pozwalają im nudzić się podczas zabawy z książeczką. Fabuła opowieści i całe jej wydanie idealnie pasują do wiosennej aury oraz klimatu nadchodzących Świąt Wielkiej Nocy. Oczywiście jej przesłanie jest ponadczasowe, dlatego niezależnie od tego, kiedy ją zakupicie, na pewno sprawi radość waszym pociechom. Jest to jednocześnie pomoc wychowawcza dla rodziców, którzy  rozkładają ręce, gdyż ich dzieci nie chcą się dzielić rożnymi rzeczami z innymi. Z pewnością Bing ich do tego zachęci i zmienią swoje zachowanie. U nas tak się stało, chociaż czasami nadal trzeba interweniować i przypomnieć o prawidłowym postępowaniu, ale to przecież całkiem normalne, bowiem nawet nie od razu Rzym zbudowano - wszystko przyjdzie z czasem.



 
Czekoladowe jajka to niewielkich rozmiarów kartonowa książeczka zawierająca krótką historyjkę, poruszającą temat dzielenia się. Głównym bohaterem jest znany i lubiany przez dzieci króliczek Bing. Maluchy z chęcią będą go naśladować i postępować tak jak on. Ta publikacja nie tylko bawi, ale także uczy dobrego zachowania i wspiera rodziców w wychowywaniu swoich pociech. I to wszystko może dziać się "niedaleko stąd, tuż za zakrętem...".
 
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids

czwartek, 25 marca 2021

"Psi Patrol. Oficjalny Magazyn" nr 3/2021

Tytuł: Psi Patrol. Oficjalny Magazyn 3/2021
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 12.03.2021
Wiek: 3-5 lat 
Ocena: 9/10

Opis:

Grupa nieustraszonych piesków jest zawsze gotowa, by ruszyć na ratunek wszystkim znajdującym się w potrzebie. Ryder i jego drużyna cieszą się ogromną sympatią widzów, którzy z zaangażowaniem śledzą przygody piesków w serialu telewizyjnym. Nowa porcja opowieści, pomysłowe gry i zabawy czekają w każdym numerze czasopisma. Tu dzieci poznają, jak cenna jest przyjaźń i jak wiele może pomóc współpraca i sprawne działanie w zespole. „Psi Patrol” to magazyn pomocny w ćwiczeniu umiejętności przydatnych w edukacji wczesnoszkolnej. Specjalne przygotowane zadania pozwalają ćwiczyć rozpoznawanie liter, kształtów i liczb, rozwijać kreatywność i wyobraźnię. To doskonała propozycja na wspólne spędzenie czasu rodzica z dzieckiem. 

W tym numerze: 

Licz razem z Rubble’m 
Przygoda Psiego Patrolu: Pieski i problem śmierdzących baniek 
Pora na napój 
Opowieść do poduszki: Pieski ratują małe strusie 
Zagadki i łamigłówki 

A do tego:

ZESTAW DO ZĘBÓW: Umyj zęby pieskom 
 SUPERPLAKAT: Czas zabawy 
PREZENT: ZESTAW MAJSTERKOWICZA

Recenzja:

"Patrol nasz radę da...". Z pewnością niemal w każdym domu, w którym są małe dzieci codziennie słychać piosenkę rozpoczynającą się od tych słów. Drużyna odważnych piesków skradła serca wielu dzieciom. Ich przygody są niezwykle ciekawe i ekscytujące. Faza na Psi Patrol ciągle jest w rozkwicie. Pasta do zębów z ich wizerunkiem, serki, talerze, pościel... - dosłownie wszystko na rynku, co jest z nim powiązane sprzedaje się bardzo dobrze. Dziecko, widząc swojego ulubionego pieska, chociażby na koszulce od razu odczuwa wielką radość. Także w literaturze można znaleźć mnóstwo książek z tymi niezwykłymi czworonogami w rolach głównych. Czy Psi Patrol. Oficjalny Magazyn 3/2021 zadowoli ich najmłodszych wielbicieli? Aj, co to za pytanie! Oczywiście, że tak. Zwłaszcza dodatek w postaci narzędzi majsterkowicza wywoła u nich niespotykaną na co dzień euforię.


Psi Patrol i każda rzecz z nim związana jest idealna dla dzieci w każdym wieku, no dobrze ustalmy górny pułap wiekowy na jakieś jedenaście, czy też dwanaście lat. Zarówno mój młodszy syn, który ma prawie trzy latka, jak i ten starszy niemal dziesięciolatek z chęcią przyjmuje każdą rzecz z wizerunkiem tych sławnych piesków. Oczywiście magazyn od wydawnictwa Egmont zamówiłam z myślą o młodszym z chłopców, gdyż proponowany wiek jego odbiorców to minimum trzy lata. Jednakże dodatkiem w postaci plastikowych narzędzi i komunikatora zainteresował się też starszy z braci, a nawet moja bratanica. Zatem pismo to przypadnie do gustu i dziewczynkom, i młodym dżentelmenom. Każde z nich, niezależnie od tego, ile dokładnie ma lat, znajdzie w nim coś dla siebie. Maluchy - zadania, starsze dzieci - opowieści z Chase'm, Marshall'em, Sky, Zumą Rocky'm i Rabble'm w rolach głównych.

RYSUJ W ZATOCE PRZYGÓD

Wykonaj zadania z mieszkańcami Zatoki Przygód. 


Za sprawą marcowego numeru na dzieci czeka wiele ciekawych możliwości zabawy. Będą mogli stworzyć zestaw do mycia zębów dla... piesków i na sucho przeprowadzić tę czynność, mając za podopiecznych Rabble'a i Sky. Poza tym znajduje się w nim dużo ćwiczeń na spostrzegawczość, a także takich związanych z rysowaniem, kolorowaniem, wycinaniem, naklejaniem i liczeniem, w tym dodawaniem. Oczywiście nie brakuje tu też ciekawych historyjek. W jednej z nich pieski zmierzą się z problemem śmierdzących baniek. Maluchom na pewno spodoba się również labirynt z zadaniami. Dodatkowe atrakcje, takie jak: test na to, w jakim dziecko jest nastroju, czy plakat do samodzielnego pokolorowania oraz mapa ze zwariowanymi zadaniami do zaznaczania, sprawią, że czas spędzony z tym magazynem zaowocuje świetnym nastrojem i będzie doskonałym lekarstwem na nudę. Ta gazetka to skarbnica inspirująca do mnóstwa aktywności wspierających rozwój naszych pociech. Jestem pewna, że ten numer bardzo  im się spodoba.




Wydanie ma oczywiście format A4, a układ znajdujących się w nim treści jest przejrzysty i ciekawy. Treść zadań jest prosta i łatwa do zrozumienia. Czcionka zaś wyraźna i przystępna w odbiorze. Jej wielkość nie sprawi trudności w samodzielnym czytaniu przez starsze dzieci. Zabawne i kolorowe ilustracje z łatwością przeniosą dzieci w ciekawy i zabawny świat Psiego Patrolu. Przy każdym zadaniu jest ukryte prawidłowe rozwiązanie, więc starsze dzieci lub rodzice mogą sprawdzić, czy dobrze je wykonali. Zestaw majsterkowicza jest dobrej jakości. Narzędzia są małe, ale wywołują radość u każdego fana tej niezwykłej drużyny czworonogów. Dzieci chętnie będą używali ich w swojej zabawie, odgrywają rożne scenki. Jeśli macie w domu wielbicieli tych sześcu gadających piesków o ponadprzeciętnych umiejętnościach, ten magazyn dla dzieci na pewno ich zachwyci i zajmie na dłuższy czas.

Psi Patrol. Oficjalny Magazyn 3/2021 to to niemalże obowiązkowa gazetka dla każdego, kto kocha Psi Patrol i wszystko co z nim związane. Zawiera mnóstwo zadań i stwarza okazje do wielu aktywności korzystnie wpływających na rozwój maluchów. Jest idealny zarówno dla trzylatków, jak i kilka lat starszych dzieci. Nie przejmujcie się, że miesiąc marzec już się kończy, bowiem magazyn pozostaje ciągle w sprzedaży. Naprawdę polecam, ten numer wraz z dodatkami jest po prostu świetny!




Magazyn zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa  Egmont

sobota, 27 lutego 2021

Agnieszka Starok - Seria "Gabryś"

 


Autor: Agnieszka Starok
Zdjęcia: @mamazpowolania
Seria: Gabryś
Tytuły: Gabryś w lesie; Gabryś nad jeziorem; Gabryś na wsi; Gabryś w domu
Wydawnictwo: Tekturka
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 14
Wiek: 1-3
Ocena: 9/10

Opis:
 

Czy wiesz, że dla małych dzieci to co nam wydaje się zwykłe i codzienne może być bajeczne i niesamowite?

Seria książek o Gabrysiu to zwyczajne, proste opowieści, ale dla małych dzieci właśnie zwykły, codzienny świat jest magiczny i niesamowity. Takie otoczenie  je fascynuje, dzięki czemu szybciej się uczą i poznają rzeczywistość. Dlatego seria o Gabrysiu jest ilustrowana prawdziwymi zdjęciami, pokazującymi świat w nieco magiczny, ale jednak rzeczywisty sposób. Książeczki są szczególnie polecane dla dzieci, które nie interesują się klasycznie ilustrowanymi książkami i nie przepadają za czytaniem.

Książeczki są przeznaczone dla dzieci w wieku 1-3 lat.

 

Recenzja: 

 

Codzienność z dziećmi prawie nigdy nie bywa nudna. Jako mama wiem, że każdy maluch potrafi zachwycić się najprostszą z zbaw oraz ucieszy się ze znalezienia liścia, patyka lub biedronki. To wielka radość dla rodzica obserwować tę dziecięcą pasję odkrywania otaczającego go świata. Jest tyle możliwości spędzania z maluchami czasu i zarażenia się ich entuzjazmem, że aż żal z nich nie skorzystać. W tej zwyczajności i prostocie każdego dnia jest coś magicznego. Seria Gabryś to cztery krótkie opowieści wzbogacone zdjęciami przedstawiającymi dzień z życia chłopczyka w różnych miejscach. Czy nasze pociechy zainteresują się tymi historyjkami? Jestem przekonana, że tak, bowiem na zamieszczonych w nich fotografiach mogą ujrzeć świat ze swojego otoczenia, a realistyczność obrazów i fantastyczny bohater zainspirują ich do działania oraz... przeglądania i - w przyszłości - samodzielnego czytania książek.

 

Małe dzieci lubią oglądać się w lusterku, lubią także bawić się lalkami (nawet chłopcy!) a gdy zobaczą inne dziecko są tym faktem bardzo przejęte i zainteresowane. Po raz pierwszy za sprawą serii o Gabrysiu spotykam się z pomysłem wykorzystania wyłącznie prawdziwych fotografii w książce dla dzieci. Od razu muszę przyznać, że takie rozwiązanie bardzo mi się spodobało i nie tylko mi, ale także moim synom. Młodszy z nich z wielkim zaangażowaniem przyglądał się chłopczykowi z fotografii i słuchał o jego przygodach, a starszy początkowo myślał, że są to zdjęcia jego brata. Nic dziwnego, bowiem mając przed sobą te publikacje dla najmłodszych, mamy wrażenia jakbyśmy oglądali prawdziwy album lub foto książeczkę. Trzeba pogratulować pomysłodawcom tej serii oryginalności. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zostaną wydane kolejne tego typu tytuły. 



Najpierw dowiedzmy się, co porabiał Gabryś w lesie. Dzieci zobaczą, jakie ciekawe skarby można tam znaleźć, a nawet przekonają się, że zabawa w chowanego wśród drzew jest naprawdę fantastyczna. Jakie jeszcze ciekawe aktywności i intrygujące skarby czekają na nas w lesie? Pozwólcie dzieciom to odkryć. Może zainspirowani przeżyciami bohatera książeczki sami wybierzecie się na taki przyrodniczy spacer? To także sposobność na zaznajomienia dzieci z naturą i tym, co rośnie w lesie. Taka praktyczna lekcja przyrody z pewnością im się spodoba, a jeśli nie macie takiej możliwości to nic nie szkodzi - Gabryś wam wszystko pokaże, i to właśnie dzięki tej fenomenalnej książeczce.

 

Gabryś nad jeziorem to kolejna ciekawa historyjka, w której chłopiec wraz z mamą wybrał się nad wodę. Co będzie tam robił? Wiemy, że dzieci uwielbiają takie wycieczki, dostarczające im mnóstwa powodów do uśmiechu. Zabawa na plaży, czy łowienie rybek na pewno szybko im się nie znudzi. Można tam również spotkać ciekawe zwierzęta. Jeśli wasze maluchy jeszcze nie były nad jeziorem z pewnością zachwycą się przygodami Gabrysia, a i te, które już widziały takie miejsce z zainteresowaniem posłuchają o tym, co się tam działo.




Gdzie jeszcze warto pojechać? Gabryś na wsi to książeczka, która przybliży maluchom uroki wsi. Czy wasze dzieci wiedzą, ile ciekawych stworzeń i przygód tam na nich czeka? Zabawa na świeżym powietrzu i odwiedziny u zwierzątek mogą trwać cały dzień. Cieszę się, że ten tytuł znalazł się w serii i promuje wieś, jako miejsce atrakcyjne na wyjazd z dzieckiem. Zaś ostatnia książeczka, a więc Gabryś w domu pokaże dzieciom, jak chłopczyk spędza czas w swoich czterech ścianach. Rozkład jego dnia nie różni się niczym od tego, które wiedzie każde dziecko. Na pewno wasze maluchy z chęcią potowarzyszą mu podczas codziennej zabawy. Każda z tych publikacji przedstawia temat bliski naszym pociechom. Myślę, że maluchy polubią Gabrysia i zachwycą się jego historyjkami. Nawet te, które do tej pory stroniły od książek i czytania, czy też słuchania, jak czytają im rodzice.

 

Książeczki mają kartonowe strony, ale ich rogi nie zostały zaokrąglone. Osobiście ze względów bezpieczeństwa wolę te z zaokrąglonymi rogami. Na te z ostrymi rogami trzeba bardziej uważać no i szybciej ulegają one zniszczeniu, poprzez rozdwajanie się. Z tego też względu odjęłam z oceny publikacjom jeden punkt. Poza tym jestem zachwycona ta serią i sposobem jej wykonania. Proste historie i przede wszystkim prawdziwe i - co trzeba podkreślić - przepiękne zdjęcia, natychmiast przyciągają uwagę dzieci. Warto je mieć w swojej biblioteczce.




Gabryś w lesie, Gabryś nad jeziorem, Gabryś na wsi i Gabryś w domu to seria niezwykłych i jednocześnie wspaniałych książeczek dla najmłodszych dzieci, które zamiast ilustracji zawierają prawdziwe zdjęcia, dokumentujące dzień z życia małego bohatera. Krótkie i radosne historyjki ukazują świat dziecięcy z najlepszej perspektywy. Odkryjcie razem z Gabrysiem piękno dnia codziennego i wykorzystajcie możliwości, które wam daje. To idealne publikacje zaszczepiające w maluchach miłość do czytania i aktywnego spędzania czasu.

 

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Tekturka.

sobota, 23 stycznia 2021

Barbara Supeł - "Jadzia Pętelka zostaje z nianią"

 

Autor: Barbara Supeł 
Ilustracje: Agata Łuksza
Tytuł: Jadzia Pętelka zostaje z nianią
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 30.10.2020 
Liczba stron: 24
Wiek: 1-3 lat
Ocena: 9/10 

Opis:

Rodzice Jadzi wybierają się wieczorem do kina i dziewczynka po raz pierwszy zostaje pod opieką niani. Jadzia nie rozumie, dlaczego nie może pójść z rodzicami i jest jej smutno, że musi zostać w domu. Na szczęście niania ma mnóstwo pomysłów na wspólne spędzenie czasu i już po chwili Jadzia zapomina o swoich zmartwieniach.

„Jadzia Pętelka” to seria dedykowana najmłodszym czytelnikom. W każdej części maluchy oraz ich rodzice mają szansę rozpoznać sytuacje z własnej codzienności. Podążając za tytułową bohaterką, odkryją więc sposoby na wyciszenie przed snem, oswoją temat kąpieli, mycia zębów czy siusiania do nocnika, wspólnie przygotują się do wyjścia na spacer. Dzięki prostemu językowi, krótkim tekstom, elementom aktywizującym oraz czytelnym, zabawnym ilustracjom lektura przyciągnie uwagę dziecka i wesprze je w stawianiu czoła codziennym maluszkowym wyzwaniom.

Warto również poznać Stasia Pętelkę, starszego brata Jadzi – bohatera serii dedykowanej przedszkolakom!

Recenzja:

W życiu każdego dziecka przychodzi taki dzień, w którym po raz pierwszy musi zostać w domu pod opieką kogoś innego niż jego rodzice. To dla niego stresujące a jednocześnie intrygujące doświadczenie. Z jednej strony maluchy w takiej sytuacji są zlęknione, ponieważ muszą rozstać się na pewien czas z najbliższymi osobami, z drugiej zaś - czują podekscytowanie na myśl o tym, że to będzie zupełnie inny dzień. W książce Jadzia Pętelka zostaje z nianią autorka poruszyła ten właśnie temat. Po raz kolejny opisała ważną życiową sytuacji z perspektywy kilkulatka, za co mogą być jej wdzięczni rodzice chcący przygotować swoją pociechę na pozostawienie jej pod opieką sąsiadki, cioci czy innej opiekunki. Czy ta krótka historyjka pomoże maluchom zrozumieć, że dzień bez rodziców nie musi być wcale taki straszny? Tak, a co więcej ukaże niezaprzeczalne i ekscytujące uroki przebywania z nianią, oczywiście do czasu, bo tęsknota w końcu dopada nawet najdzielniejsze dzieci.

 
Czasami, gdy zostawiam swojego niespełna trzyletniego synka pod opieką babci lub cioci, mam wrażenie, że przeżywam to bardziej niż on. Będąc poza domem dopadają mnie myśli, jak on się czuje i czy czegoś nie potrzebuje ode mnie. Ponadto zawsze staram się wracać do domu jak najszybciej. To nie jest dobra postawa, ale trudno wyzbyć się takich uczuć i takiego postępowania.  Wiadomo, że rozłąka matki z dzieckiem jest czymś trudnym dla obu stron, ale niekiedy bywa ona wręcz niezbędna. Jeśli podejdziemy do niej w odpowiedni sposób i skupimy się na korzyściach płynących z tej sytuacji, wszyscy będą zadowoleni. Jadzia Pętelka pokazuje nam, jak fajnie można spędzać czas z nianią. Po takiej przygodzie z niecierpliwością czeka się na kolejne z nią spotkanie. Mimo, że najcieplejsze są ramiona mamy i taty, warto zacieśniać relacje maluchów z innymi osobami. 

"Natka musi już wracać do swojego domu.
Jadzi jest trochę smutno. 
Świetnie się razem bawiły!"

 

Staś Pętelka - starszy brat Jadzi wraz z ich rodzicami wyrusza na szkolne przedstawienie. Podczas nieobecności rodziców dziewczynką będzie opiekowała się sąsiadka o imieniu Natka. Po początkowej nieśmiałości, Jadzia pozbywa się lęku i szybko nawiązuje kontakt z opiekunką. Wspólnie doskonale się bawią, ale po pewnym czasie Jadzia zaczyna tęsknić za rodzicami. Czy przytulas Natki coś na to pomoże? Mimo to, że rewelacyjne zabawy pochłonęły na dłuższy czas uwagę Jadzi, w końcu zapragnęła czułości. Na szczęście rodzice wkrótce wracają i może ich przytulać do woli. Podoba mi się fabuła tej opowieści. Ma pozytywny przekaz i kończy się szczęśliwie. Dzięki niej można wytłumaczyć dzieciom, że nawet, jak będzie im smutno, niania też może dodać im otuchy i nie powinny się martwi, bowiem rodzice na pewno do nich wrócą. 


Pod względem formatu wydania, ta część nie różni się od poprzednich. Jeżeli jeszcze nie czytaliście poprzednich książeczek o Jadzi Pętelce, koniecznie przeczytajcie tę recenzję. Oczywiście okładka książki ma inny kolor niż pozostałe, co jest już standardem w tym cyklu. Niech nie zwiedzie was różowiutki, mocno łososiowy kolor, pomimo tego, że prezentuje się uroczo, a bohaterka publikacji to dziewczynka, to książka ta jest odpowiednia  również dla chłopców. Ilość tekstu  dostosowano do wieku dzieci, ale jest go dość sporo jak na zniecierpliwionego dwulatka. Ilustracje nie są skomplikowane, a ich przejrzystość ułatwia dzieciom skupienie się na tym, co jest w nich najważniejsze. Zarówno przekaz jak i formę wydania publikacji oceniam bardzo dobrze i stwierdzam, że to kolejna część serii, która sprosta czytelniczym, jak i zaspokajającym naturalną dziecięcą ciekawość oraz ułatwiającym funkcjonowanie w codziennym życiu, potrzebom malucha.



Jadzia Pętelka zostaje z nianią to historyjka, która pokazuje, że warto stawiać czoła niecodziennym sytuacjom. Uświadamia dzieciom, iż rozłąka z rodzicami to nic strasznego oraz to, że czasami jest ona naprawdę konieczna. Jadzia po raz kolejny pomaga swoim rówieśnikom zrozumieć i zaakceptować konkretne sytuacje, które w końcu dotykają każdego dziecka. Tym razem przekona ich, że dzień spędzony z nianią to fantastyczne sprawa.
 
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.