Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twarda oprawa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą twarda oprawa. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 kwietnia 2022

Opracowanie zbiorowe - "Bing. 3 bajeczki przed snem"

 


Autor: opracowanie zbiorowe 
Tytuł: Bing. 3 bajeczki przed snem
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 11.03.2022
Liczba stron: 72
Wiek: 3-7 lat
Ocena: 8/10

Opis:

Czym jest recykling i co można zrobić ze starych kaloszy? Jaką zabawkę kupi Bing za własne pieniądze? Jak się zakończyło czytanie bajek w wannie? Trzy urocze i mądre opowieści o przygodach Binga ukołyszą malucha do snu, a świecąca w ciemności okładka sprawi, że rytuał wspólnej wieczornej lektury nabierze wyjątkowej aury! Aby podziwiać efekt świecenia, wystarczy naświetlić okładkę książki pod lampą lub zostawić ją na chwilę w jasnym pomieszczeniu. Lakier użyty na okładce jest w pełni bezpieczny dla dzieci, a dzięki zaokrąglonym rogom książka nadaje się nawet dla kilkulatków. W zbiorze znalazły się niepublikowane wcześniej opowieści napisane na podstawie odcinków serialu o przygodach Binga – Kalosze, Wybór i Opowiadanie na dobranoc.

Recenzja:


Seria 3 bajeczki przed snem nie jest już nam obca. Niedawno pojawiły się w niej nowe tytuły, z ulubionymi przez dzieci postaciami - z seriali animowanych. Tym razem poznaliśmy przygody Binga. Jak się okazało nie są to tylko ciekawe historyjki, ale także pouczające - z zauważalnym przesłaniem. Czyli po prostu takie, do jakich przyzwyczaił nas mały króliczek. Jakie tematy zostały poruszone w tej publikacji? Recykling, wybór zabawki i czytanie książek podczas kąpieli. Zbiór tych trzech opowieści doskonale sprawdzi się na wieczorne, wspólne spędzenie czasu. Muszę przyznać, że mój czteroletni synek wysłuchał ich wszystkich do końca na raz, a nie zawsze wykazuje się taką cierpliwością, gdy chcę mu coś poczytać. 

Nie tylko treść tych bajeczek uważam za atut tej publikacji, gdyż jest ona wartościowa i porusza ważne tematy, ale zachwyca także wydanie owej książki. Wyróżnia się ona tym, że jej okładka ma elementy świecące w ciemności, co na pewno zainteresuje dzieci i stanie się dla nich swego rodzaju rewelacją. Twarda okładka i zaokrąglone rogi, jak zwykle w przypadku wydawnictwa HarperKids, spełniają swoje zadanie w kwestii wytrzymałości i bezpieczeństwa użytkowania. Wewnętrzne strony również mają zaokrąglone rogi. Ciekawy jest też sposób umieszczenia tekstu na stronach,  jest on otoczony różnokolorowymi chmurkami, co wygląda interesująco i ułatwia czytanie. Poza tym, wielkość czcionki też jest przystępna i dlatego tekst może być z powodzeniem przekazany najmłodszym przez starsze rodzeństwo, rozpoczynające przygodę z literkami. 



Jeśli uwielbiacie te chwile, gdy wasze dzieci  siedzą lub leżą obok was i wsłuchane w wasze słowa chętnie poznają nowe historie, to wybór tej książki będzie w tym przypadku odpowiedni. Bowiem z książeczką Bing. 3 bajeczki przed snem są one możliwe. Nie musicie już zatem szukać innych - prostych, ale wartościowych w przekazie opowieści dla najmłodszych dzieci do wspólnego poczytania, bo ta właśnie publikacja sprawdzi się w tej roli doskonale. Niewątpliwe każdy fan Binga będzie zainteresowany zarówno treścią, ilustracjami, jak i całością recenzowanego tytułu. I nie tylko wielbiciel owego króliczka. Bo te opowiastki są odpowiednie dla każdego malucha i zapewnią mu miły czas przed snem lub o innej porze dnia. 


Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids

sobota, 23 października 2021

Agnieszka Frączek - "Kap, cap, chlap i inne wierszyki logopedyczne"


 Autor: Agnieszka Frączek
Ilustracje: Artur Gulewicz
Tytuł: Kap, cap, chlap i inne wierszyki logopedyczne
Wydawnictwo: Wilga
Data wydania: 19.09.2021
Liczba stron: 96
Wiek: 3-5 lat
Ocena: 8/10

Opis:

Wierszyki wspomagające rozwój mowy dziecka. Zabawne łamańce językowe, rymowanki logopedyczne, teksty oparte na grze słów i humorystycznych skojarzeniach.
Agnieszka Frączek - polska językoznawczyni, specjalizująca się w językoznawstwie niemieckim oraz leksykografii, a także autorka książek dla dzieci.

Recenzja:
 
Nie wszystkie dzieci od razu, kiedy tylko zaczynają mówić, robią to pięknie i wyraźnie. Niektórym z nich trzeba pomóc w opanowaniu prawidłowej wymowy. Często rodzice korzystają z pomocy poradni logopedycznej, by wesprzeć je w rozwoju mowy. Obecnie na rynku wydawniczym dostępne są też publikacje, które mogą korzystnie wpłynąć na tę umiejętność. Co znajdziemy w książce zatytułowanej  Kap, cap, chlap i inne wierszyki logopedyczne autorstwa pilskiej językoznawczyni, czyli Agnieszki Frączek? Wiele zabawnych wierszyków, które są tak napisane, by ćwiczyć poprawną wymowę, a jednocześnie by było to dla naszych pociech ciekawą rozrywką. Sami dobrze wiemy jak wiele frajdy dostarczają łamańce językowe lub śmieszne wierszyki, takie jak na przykład "czarna krowa, kręcąc".... Autorka otwiera przed nami skarbiec podobnych utworów różnej długości i o różnym przekazie, ale łączy je jedno, a więc możliwość treningu wymowy w niezwykłej atmosferze. 


To radość dla rodzica, kiedy jego dziecko zaczyna mówić. Z moim trzylatkiem mogę już przeprowadzić naprawdę złożoną rozmowę, ale oczywiście nie wypowiada on poprawnie wszystkich literek i dwuznaków. Jest to jednak naturalne i wiem, że ma jeszcze czas by wszystko opanować. Być może sam nauczy się poprawnej wymowy, ale postanowiłam zamówić tę książkę przede wszystkim dla sprawdzenia jego umiejętności, a zwłaszcza dla fajnej zabawy językowej. Sama uwielbiałam łamańce językowe, dlatego pomyślałam, że fajnie by było poznać kolejne. Chociaż maluch na początku nie przy wszystkich wierszykach chciał współpracować to z radością powtarzał wyrazy dźwiękonaśladowcze i podziwiał ilustracje widniejące na stronach tej publikacji. Zatem możecie spokojnie zamówić ten tytuł nawet starszym dzieciom, ale trzylatkom także. Zabawa i powtarzanie różnych wersów na pewno da wam wszystkim dużo śmiechu. 
 
W książce znajdziemy kilkadziesiąt różnych wierszy. Niektóre mają tylko cztery wersy, inne są znacznie bardziej rozbudowane. Dzięki temu możemy dostosować dany tekst do zaangażowania naszych  pociech. Tematyka utworów jest także obszerna, a ich nastrój na ogół humorystyczny. Są rymowanki niemal abstrakcyjne, wykraczające poza granice rzeczywistości, a przez to intrygujące dla młodego czytelnika. Najważniejsze jednak, że czytanie ich na głos to świetne doświadczenie. Przekonałam się o tym sama. Wypowiadanie tych zdań angażuje niemal wszystkie mięśnie żuchwy, takie odniosłam wrażenie. Dźwięki wydobywające się z ust wydają się głośne, wyraźne i takie jakby twarde. Taka konstrukcja zdań ma swoje znaczenie w logopedii. Czytając te teksty niewątpliwie zapewniamy sobie i dzieciom dobrą zabawę oraz wsparcie w rozwoju mowy. 


 
Książka ma twardą okładkę i format nieco większy od zwykłego zeszytu. Strony są wytrzymałe i lekko połyskujące. Na ich całości znajdują się ciekawe ilustracje o specyficznej kresce, ale idealnie pasujące do charakteru tekstu i całego wydania. Na końcu znajdziemy spis treści, więc bez trudu można odnaleźć interesujący nas wierszyk, jeśli jakiś szczególnie zapadnie dziecku w pamięć, a jestem niemal pewna, że taki się znajdzie i to może nawet niejeden. To wartościowa publikacja i niezwykły zbiór ponadprzeciętnych wierszy, mających swoją niezaprzeczalną funkcję w rozwoju mowy naszych dzieci. Umożliwia poznanie dźwięków za pomocą słów oraz wyjątkową zabawę ojczystym językiem. Nie zniechęcajcie się, jeśli dziecko z jakiegoś powodu nie zechce współpracować i nie każdy wierszyk je zainteresuje. Małymi krokami do celu to dewiza, którą warto pielęgnować, także jeśli chodzi o naukę poprawnej wymowy. 

Kap, cap, chlap i inne wierszyki logopedyczne to zbiór fantastycznych wierszyków, wyjątkowych w swojej formie i poprzez wartości rozwojowe dla aparatu mowy u dzieci. Połączcie przyjemne z pożytecznym i przeżyjcie miłe chwile, bawiąc się słowami i podejmując językowe wyzwanie na miarę geniusza mowy ojczystej. Dźwięki to nieodłączna część naszej codzienności, ale także świetna okazja i pretekst do wspólnego spędzania czasu i udanej zabawy. Będziecie posiadaczami dzieła literackiego z najwyższej póki przeznaczonej dla dzieci, czegoś oryginalnego i niecodziennego. Komentarz od psychologa i polecenie doświadczonej mamy niech przekonają was, że warto wzbogacić swoją biblioteczkę o ten tytuł. Język wam się nie raz przy niej poplącze, ale na pewno coś dobrego z tego wyniknie. Uwierzcie mi na słowo.



Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Wilga.

czwartek, 11 marca 2021

Opracowanie zbiorowe - "Masza i Niedźwiedź. 3 bajeczki przed snem"

 

Autor: Opracowanie zbiorowe
Tytuł: Masza i Niedźwiedź. 3 bajeczki przed snem 
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 24.02.2021
Liczba stron: 72
Wiek: 3-7 lat
Ocena: 8/10

Opis:
 
Masza i Niedźwiedź. 3 bajeczki przed snem to idealna książeczka dla maluszka. Została wydana w okładce świecącej w ciemności, aby rytuał codziennego czytania z dzieckiem stał się magiczny, a wieczór spędzony na lekturze - jeszcze bardziej wyjątkowy. 
Okładka świeci, jeśli naświetlimy ją odpowiednio długo w świetle dziennym lub pod lampą, a efekt, jaki można podziwiać po zgaszeniu światła, jest niesamowity! Świecąca okładka to jednak nie wszystko. 

W książce znalazły się urocze, niepublikowane dotąd opowieści o przygodach Maszy, Niedźwiedzia oraz ich leśnych przyjaciół. Wszystkie zostały napisane na podstawie odcinków serialu i ilustrowane oryginalnymi klatkami z animacji znanej wszystkim dzieciom. Tym razem Masza próbuje znaleźć potrawę, która zastąpi jej kaszę, wybiera się ze swym przyjacielem Niedźwiedziem na wielką wyprawę w góry i… uczy się naprawiać samolot, przeżywając przy tym bardzo zabawne perypetie. Każda z tych opowieści kończy się dobrze i jest doskonałym punktem wyjścia do rozmów z kilkulatkiem. Zaokrąglone rogi książki zapewnią bezpieczeństwo nawet podczas najbardziej szalonego czytania!
 
Recenzja:
 
Wieczorny rytuał czytania przed snem wnosi w codzienność dzieci harmonię i spokój. Warto więc go praktykować. Seria 3 bajeczki przed snem, w której znajdziemy opowieści ze znanymi bohaterami w rolach głównych, idealnie sprawdza się w takich sytuacjach. Masza i Niedźwiedź to bohaterowie uwielbiani przez maluchy i z pewnością wielu z nich lubi przed pójściem spać posłuchać o ich przygodach. Czy książeczka ze wspomnianej serii zachwyci najmłodszych wielbicieli tej zwariowanej pary? Z pewnością, bowiem do najprzyjemniejszych chwil na zakończenie dnia zalicza się wygodne zagrzebanie się w pościeli i przygotowanie na nowe perypetie dziewczynki i Misia. W "najgorszym" przypadku rozbudzą one nasze pociechy, zamiast wprowadzić je w senny nastrój, bo są jak zwykle zakręcone i pełne humoru.


Mój synek jest fanem Maszy i Niedźwiedzia, ale ostatnio ma taki czas, że trudno mu skupić się na słuchaniu dłuższej ilości tekstu. Oczywiście początek bajek bardzo go zainteresował, a dalej musiałam skracać zdania - taki zrobił się z niego niecierpliwiec. Za to moja sześcioletnia bratanica z zainteresowaniem przysłuchiwała się całym opowieściom i pytała o możliwość pożyczenym tej książeczki. Myślę zatem, że jeśli wasze dzieci lubią słuchać jak im czytacie, z pewnością nie zawiodą się tymi historyjkami, a ci co dodatkowo lubią Maszę i jej towarzysza z całą pewnością będą zadowolone z takiego prezentu. Fantastyczną atrakcją tego wydania jest świecąca okładka. Mieliśmy dużo frajdy, testując ją. Pamiętajcie tylko, aby osiągnąć efekt świecenia należy dostatecznie długo naświetlić ją poprzez, na przykład, trzymanie dłuższy czas w świetle dziennym. To świetnie zrealizowany pomysł, którym można się zachwycać bez końca. Efekt "wow" macie więc zagwarantowany.

W książeczce znajdziemy trzy bajeczki, jak wskazuje na to tytuł. Najpierw poznamy gusta kulinarne Maszy i jesteśmy świadkami  prowadzonych przez nią poszukiwań różnych przysmaków. Nic jej oczywiście nie smakuje, a najciekawsze jest zakończenie tej przygody. Okazuje się bowiem, że nie taka kasza paskudna, jakby się wydawało... Następnie wyruszymy z bohaterami w niebezpieczną podróż w góry. Oj będzie trochę groźnie. Czy wszystko skończy się szczęśliwie? Z Maszą przecież nigdy nic nie wiadomo. Ostatnia historyjka to przygoda dziewczynki z majsterkowaniem. Czy naprawa sprzętu to jej powołanie? Jakich kłopotów znowu narobi ta mała psotnica? W tej bajeczce pojawi się także Pingwinek, więc na pewno nie okaże się ona nudna dla waszych dzieci. Wszystkie historyki są zabawne, z tym, że nieco mniej... dla Niedźwiedzia. Można z nich wyczytać pewne przesłania, zarówno skierowane do rodziców jak i dzieci, dlatego przez to ich wartość nieco wzrasta. Jak dla mnie mogłyby być one nieco głębsze, ale trzeba przyznać, że rozrywka z książka też jest dla naszych pociech niezwykle ważna. Wiadomo, że i tak maluchom raczej trzeba wytłumaczyć morał wynikający z tych bajek, ale dla nas to przecież żaden problem, prawda? Bowiem rozmowy z dziećmi o przeczytanych opowieściach zbliżają i zachęcają do wspólnej dyskusji.



Książka w twardej okładce z zaokrąglonymi rogami zapewnia bezpieczeństwo nawet najmłodszych użytkownikom. Świecąca okładka pomoże dzieciom oswoić się z ciemnością i jest dla nich ciekawym eksperymentem. Pamiętajmy tylko, aby w pomieszczeniu było zupełnie ciepło, by zyskać zadowalający efekt świecenia. Tekst ma dość dużą czcionkę, więc starsze pociechy mogą spróbować swoich sił w samodzielnym czytaniu. Świetne Ilustracje, które są prawdziwymi klatkami z animowanego serialu, przyciągają uwagę  maluchów. Historyki te są opublikowane po raz pierwszy, więc na pewno zaspokoją ciekawość fanów o dalszych przygodach bohaterów. Nie bez znaczenia jest także przystępny format książki, dzięki któremu jest ona wygodna w użytkowaniu. Bajki dla dzieci z Maszą w roli głównej to doskonały pomysł na zakończenie dnia pełnego wrażeń i pobudzenia dziecięcej wyobraźni, by rano wstały pełne energii i nowych pomysłów oraz chęci do kreatywnych działań.

 
Masza i Niedźwiedź. 3 bajeczki przed snem to trzy krótkie i zabawne historyjki, idealne do przeczytania przed snem lub kiedy tylko tego zapragniecie. Masza jak zwykle zaskakuje i rozbawia swoimi niezwykłymi przygodami. Fani tej psotnicy będą zachwyceni, mogąc poznać jej najnowsze perypetie. I z pewnością się czegoś wartościowego od niej nauczą. Bezpieczne i przyjazne dla dzieci wydanie umożliwi swobodę podczas czytania i zaowocuje miłymi przeżyciami z książką, nawet pod kocem!

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids

sobota, 6 marca 2021

Madlena Szeliga - "Rodzina sztućców"; "Rodzina sztućców 2"

Autor: Madlena Szeliga
Ilustracje: Sławomir Zatorski
Tytuły: Rodzina sztućców; Rodzina sztućców 2
Wydawnictwo: Aromat słowa
Rok wydania: 2017; 2018
Liczba stron: 40
Wiek: 3+
Ocena: 7/10

Opis:
  
Przedstawiamy pierwszą część nowej serii kolorowych, niebanalnie ilustrowanych książek o wyjątkowej rodzinie Sztućców. Znajdziemy w nich ciepłe i zabawne historie, o tym, co dzieje się w naszej kuchni, kiedy z niej wychodzimy. Opowieści o perypetiach rodziny Sztućców rozbudzają wyobraźnię i pomagają wprowadzić dzieci w zaczarowany świat kuchni.

Część pierwsza zawiera trzy opowieści. Sztućce przeprowadzają się do nowej szuflady, Dziadek Nóż szuka nowej żony,a mały Widelczyk podgląda Tatę przy pracy. W żadnej z tych historii nie brakuje ani przygody, ani humoru. Następne części już wkrótce!

***

W drewnianej szufladzie mieszka pięcioosobowa rodzina. Dziadek Nóż o ciętym języku, Tata Widelec z potężną szczęką, Mama Łyżka o opływowych kształtach oraz dzieci: Łyżeczka i Widelczyk. Nie da się powiedzieć, że żyją zgodnie. Ale na pewno żyją ciekawie. Przedstawiamy kolejną część nowej serii kolorowych, niebanalnie ilustrowanych książek o wyjątkowej rodzinie Sztućców. Znajdziemy w nich ciepłe i zabawne historie, o tym, co dzieje się w naszej kuchni, kiedy z niej wychodzimy. Opowieści o perypetiach rodziny Sztućców rozbudzają wyobraźnię i pomagają wprowadzić dzieci w zaczarowany świat kuchni.

Recenzja:

Doczekałam się właśnie niebanalnego zaskoczenia spowodowanego pomysłem na książki dla dzieci, a konkretnie na jej bohaterów. Były zwierzęta, samochody, prawdziwi ludzie, więc przyszedł czas na coś oryginalnego. Na co? Na sztućce! Poznanie tej rodziny może wzbudzić niemałą sensację. Z pewnością dzieci zainteresuje ta nietypowa społeczność. Czy Rodzina Sztućców zapewni im fantastyczną czytelniczą przygodę? Na pewno ich perypetie okażą się dla nich interesujące - zwłaszcza, że są oparte na doświadczeniach człowieka i praw rządzących w realnym świecie. Niektóre wydarzenia będą zrozumiałe tylko dla starszych dzieci, potrafiących dostrzegać i zrozumieć ironię płynąca z czytanego tekstu. Posiadając tę umiejętność odbiorą te historyjki jako bardzo ciekawe i zabawne.

Muszę przyznać, że tacy nietypowi bohaterowie od razu zwrócili uwagę moich synów. Z zainteresowaniem przyglądali się nieco dziwnym i specyficznym ilustracjom z książek. Młodszy z nich - niespełna trzylatek - nazywał sztućce i szybko zapamiętał rolę jaką każdy z nich pełni w tych opowieściach, to znaczy że Dziadek jest Nożem, Tata to Widelec, mama - Łyżka, a dzieci - Łyżeczka i Widelczyk. Chociaż akurat jemu trudno było skupić się na czytanym przeze mnie tekście, więc zdecydowanie wolał przyglądać się obrazkom. Z tego też względu książki polecam nieco starszym dzieciom, a my z pewnością jeszcze za jakiś czas do nich wrócimy. Jak myślicie, co się dzieje w kuchni pełnej sztućców? Niech wasze dzieci przekonają się same, bowiem ta publikacje to także dowód na to, że nasza wyobraźnia nie ma granic i warto tworzyć i opowiadać niemożliwie niemożliwe historie. Niech Rodzina Sztućców zachęci ich do takich twórczych działań i rozbudzi w nich kreatywność.

Pierwsza część tej serii składa się z trzech krótkich, zabawnych opowieści. Oczywiście najpierw zapoznany się z członkami Rodziny Sztućców oraz będziemy świadkami ich przepychanek dotyczących poszukiwania nowego miejsca zamieszkania. A co się może zdarzyć, gdy Dziadek Nóż zacznie szukać żony? Na pewno nie obędzie się bez pewnych komplikacji. Na koniec poznamy historyjkę o małym Widelczyku, który będzie poszukiwał własnej tożsamości. Perypetie tej specyficznej społeczności dają powody do uśmiechu i w ciekawy sposób odnoszą się do rzeczywistości prawdziwych ludzi. Dzieci przekonają się, że każdy potrzebuje własnej przestrzeni oraz też towarzystwa oraz jak ważne są więzi rodzinnie, zwłaszcza taty z synem. Poruszono tu zatem ciekawe tematy i ukazano je w niestandardowy j i nieco symboliczny sposób, co zachęca czytelników do własnej analizy i rozmyślania nad treścią publikacji.


Druga część, a więc Rodzina Sztućców 2 także zawiera trzy krótkie rozdziały, z których każdy wprowadza czytelników w niezwykłe przygody tej specyficznej społeczności. Co tym razem im się przydarzy? Zrobi się nieco niepokojąco, bowiem zaginie Łyżeczka, a później cała rodzina stanie oko w oko, a raczej metal w plastik ze sztucznymi sztućcami. Na koniec dowiemy się, czy Widelec pamięta o rocznicy ślubu i jakim prezentem uraczy swoją małżonkę. Perypetie te są przedstawione w sposób humorystyczny mimo ich pozornej powagi. Takie rozwiązanie może nauczyć dzieci dystansu do pewnych spraw oraz wspierać w nich rozwój dobrego poczucia humoru. Niewątpliwie historyjki te wzbudzają radość, a autorka zadziwia swoją pomysłowością.



To, co od razu rzuca się w oczy to niestandardowy format wydania tych książek i specyficzne ilustracje. Książki są naprawdę duże, do tego wydane w twardej oprawie. Na pewno nie jest wygodnie dziecku trzymać je samemu, ale można z tym sobie poradzić. Ilustracje zaś nie skradły mojego serca, są dość chaotyczne i nie mają w sobie uroku, ale najważniejsze jest to, że można rozpoznać członków Rodziny i nie ma z tym problemu nawet dwulatek. Jeśli lubicie nietypowo wydane książki, nietypowe historyjki i nietypowych bohaterów, na pewno będziecie zadowoleni ze znajomości z Rodziną Sztućców. Dla mnie jest w niej nieco za dużo tej nietypowości, ale pomysł na serię uważam za dość intrygujący. Przyjemnie było być obserwatorem tych wydarzeń, które zdecydowanie wprawiają w dobry nastrój.

Rodzina sztućców i Rodzina sztućców 2 to wyróżniająca się pod wieloma względami seria dla dzieci o przygodach tytułowej społeczności. Opowieści te bawią, w ironiczny sposób odzwierciedlając życie zwykłych ludzi. Z pewnością wszystkim czytelnikom nie będzie trudno utożsamić się z bohaterami i po prostu ich polubić. Spodziewamy się kolejnej części i z chęcią po nią sięgniemy.

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Aromat Słowa