Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczucia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uczucia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 sierpnia 2021

Grzegorz Kasdepke - "Kocha, lubi, szanuje... Czyli jeszcze o uczuciach"


Autor: Grzegorz Kasdepke

Tytuł: Kocha, lubi, szanuje... Czyli jeszcze o uczuciach

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 64

Wiek: 0-6

Ocena: 7/10

Opis:

Nowe wydanie bestsellerowej serii Grzegorza Kasdepke o uczuciach.

Bywają czasem dni, kiedy atmosfera w przedszkolu trochę się psuje... Na szczęście dzieci mają panią Miłkę. Ona potrafi dać sobie radę ze wszystkim – ułagodzi naburmuszonego Bodzia, zorganizuje przedstawienie teatralne, a nawet wypędzi duchy!

"Kocha, lubi, szanuje... czyli jeszcze o uczuciach" to zbiór zabawnych opowiadań poświęconych między innymi miłości, nienawiści, strachowi i poczuciu winy. Na końcu każdej historii znajdują się: opis konkretnej emocji oraz praktyczne rady dla dzieci i dorosłych.

Recenzja:

Długo nie znałam twórczości Grzegorza Kasdepkego, czym obecnie jestem szczerze zaskoczona. Owszem, nazwisko było mi znane, ale już żadna z jego książek nie. A kiedy już zaczęłam czytać utwory tego autora, to okazało się, że całkiem mi z nimi po drodze.

Tym, co podoba mi się w jego twórczości, jest poczucie humoru. Nie powinno go zabraknąć w książce, w której głównymi bohaterami są przedszkolaki. I rzeczywiści tak jest - gdy mamy do czynienia z grupą kilkuletnich ludzi, to cała paleta różnorodnych uczuć pojawia się sama. W tym konkretnym przedszkolu jest i pani Miłka - nauczycielka, która pomoże te wszystkie skomplikowane uczuciowe sprawy zrozumieć.

A o uczuciach będzie tu różnych, nie zawsze łatwych. Pojawią się miłość, nienawiść, pogarda, strach, smutek, poczucie winy i szczęście. No i - jak wspominałam - dużo humoru. 

Po każdym rozdziale pojawia się definicja danego uczucia, a także rady dla dzieci i dla dorosłych - bo nawet dorośli nie zawsze potrafią i chcą rozmawiać o uczuciach, co dowodzi, że to sprawa wcale niełatwa. Za to bardzo potrzebna, bo uczucia  towarzyszą nam przecież zawsze i wszędzie, przez całe życie. Dobrze jest zatem potrafić je rozpoznać, nazwać i wiedzieć, jak je okazywać. 


Książek o tej tematyce jest na rynku sporo, co dowodzi, jak bardzo popularna jest ta tematyka. "Kocha, lubi, szanuje... Czyli jeszcze o uczuciach" nie jest może moją ulubioną, niemniej przyjemnie się ją czyta. Myślę, że przypadnie do gustu wielu dzieciom. Mnie nie do końca przekonują ilustracje, ale to już kwestia bardzo subiektywna.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Nasza Księgarnia.

sobota, 8 maja 2021

Zbigniew Dmitroca - "Czy to jest moje? Akademia mądrego dziecka. A to ciekawe" i "Ja i moja mama. Akademia mądrego dziecka. A to ciekawe"


 Autor: Zbigniew Dmitroca 
Tytuły: Czy to jest moje? Akademia mądrego dziecka. A to ciekawe i Ja i moja mama. Akademia mądrego dziecka. A to ciekawe
Wydawnictwo: HarperKids 
Data wydania: 14.04.2021
Liczba stron: 22 i 22
Wiek: 0-3 lat
Ocena: 8/10 i 9/10

Opis:

"Ja i moja mama. Akademia mądrego dziecka. A to ciekawe” i "Czy to jest moje? Akademia mądrego dziecka. A to ciekawe” to książeczki, w których znalazły się sympatyczne wiersze Zbigniewa Dmitroca, polskiego poety i bajkopisarza. Krótkim tekstom towarzyszą kolorowe, proste ilustracje, znacznie umilające odbiór lektury.

Edukacyjne książeczki, których bohaterami są sympatyczne zwierzęta, zostały stworzona z myślą o dzieciach w wieku od 0 do 3 lat. Akademia Mądrego Dziecka to wspaniała zabawa, a zarazem rozwijanie sprawności manualnej i koordynacji wzrokowo-ruchowej, poszerzanie wiedzy o sobie samym, o świecie: tym najbliższym i tym dalszym, oraz rozwijanie podstawowych umiejętności i wartości społecznych. To doskonałe stopniowe przygotowywanie do nauki czytania i pisania oraz uczenia się matematyki, poradzenia sobie w przyszłości w szkole i w życiu!

Recenzja:

Rymowanki to wiersze, które szybko wpadają w ucho i są łatwe do zapamiętania, dlatego wiele dzieci je uwielbia. Za pomocą tego typu tekstów można sprawnie przyswajać sobie wiedzę o otaczającym nas świecie. Dzieci za ich pomocą rozbudzają swoją wyobraźnię oraz ciekawość o różnych aspektach życia. Jeśli nie wiecie, gdzie szukać wierszy rymowanych idealnych dla waszych pociech, to dobrze trafiliście, bowiem w tym poście zrecenzuję dla was dwie książki z serii A to ciekawe od wydawnictwa HarperKids. Jaką wiedzę zdobędą dzięki książeczce zatytułowanej Czy to jest moje?, a jaką z - Ja i moja mama? Pierwsza z nich skupia się na przedmiotach codziennego użytku małego dziecka, zaś druga na relacji między mamą a dzieckiem. Obie są ślicznie wydane i zilustrowane oraz warte przeczytania.

Przyznam szczerze, że ten cykl z serii Akademia Mądrego Dziecka dla najmłodszych czytelników, nie należy do ulubionych mojego trzyletniego syna. Oprócz tych dwóch nowości mamy w domu jeszcze tylko jedną podobną publikację, a mianowicie Owady i kwiaty, ale jakoś nie zainteresowała ona mojej pociechy i nie jest przez nas czytana zbyt często. Ze względu na to miałam wątpliwości, czy zamawiać kolejne tytuły, ale po szybkiej konsultacji z samym zainteresowanym stwierdziłam, że warto dać im szansę. Czy podjęłam dobrą decyzję? Oczywiście według mnie tak, bowiem dla mnie każda książka w moim domu jest ważna. A jakie wrażenie zrobiły one na moim trzylatku? Chętnie je przeglądał, ale jest chyba jeszcze zbyt mały, by docenić urok rymowanek. Myślę, jednak, że nie warto do końca sugerować się jego opinią, bowiem książeczki te mają swój niezaprzeczalny urok i są bardzo interesujące.

W publikacji Czy to jest moje? znajdziemy historyjkę pisaną wierszem, w której przedstawione są przedmioty z otoczenia dziecka oraz ich funkcje. Co składa się na dobytek malucha? Czego używa w codziennym życiu? Zobaczą tu kubeczek, buteleczka, kredki, zabaweczki, nocnik, pasta do zębów, skarpetki, budzik i wiele innych przedmiotów, bez których niemożliwe jest codzienne funkcjonowanie. Tak naprawdę w publikacji tej autor opisał za pomocą rymowanki typowy dzień z życia każdego malucha. To pomaga mu zrozumieć funkcjonowanie człowieka i powtarzalność pewnych codziennych schematów. Mycie zębów, zabawa, jedzenie, ubieranie się to zajęcia bliskie nam i naszym pociechom. Te wierszyki utwierdzają ich także w przekonaniu, że mają pewne obowiązki, ale także swoją własność, o którą powinni dać.


Natomiast Ja i moja mama nie skupia się już na przedmiotach, ale na uczuciach, a konkretnie miłości mamy do swojego dziecka i oczywiście dziecka do swojej mamy. Bohaterami tej części z serii są dwa misie, pokazane przez autora w różnych sytuacjach z życia codziennego od pierwszych chwil życia maluszka. Dzieci mogą zaobserwować jak rodzi się wzajemne uczucie matki i dziecka i że jest to całkowicie naturalne. Autor podkreśla autorytet i wspaniałość rodzicielki oraz wyjątkowość wspólnie spędzonego z nią czasu. Ta książeczka jest bardzo piękna, wzruszająca i dająca do myślenia, także rodzicom. Zbigniew Dmitroca zachwycająco oddaje piękno rodzicielskiej i dziecięcej miłości. Polecam ten tytuł każdemu rodzicowi, jest naprawdę wartościowy i przejmujący.


Obie książeczki maja kartonowe strony i niestandardowe wydanie, także pod względem formatu. Są szersze niż zeszyt A5 jednak wysokość mają podobną. Przyznam, że taki sposób wydania wpływa korzystnie na wygodę użytkowania. Dodatkową atrakcją są dziury w książce na każdej z ich stron. W Czy to jest moje? w kształcie koła zaś w Ja i moja mama w kształcie serca. Dziury z każdą kolejną kartką robią się coraz mniejsze, co stanowi ciekawea wrażenie wizualne. Zauważyłam, że mój syn używa ich do przekręcania kartek, więc mają także funkcję praktyczną, nie tylko estetyczną. Ilustracje także są tu piękne, duże i wyraźnie oraz kolorowe.

Czy to jest moje? Akademia mądrego dziecka. A to ciekawe i Ja i moja mama. Akademia mądrego dziecka. A to ciekawe to książeczki, które pokazują w wierszowany sposób prawdę o otaczającej dziecko rzeczywistości oraz także o uczuciach. Z tych dwóch bardziej przypadła mi do gustu, jako rodzicowi, Ja i moja mama. Wzruszyłam się przy niej, gdyż piękno uczuć jest tu naprawdę bardzo widoczne. Nie sposób nie zauważyć urokylu tej książeczki. Pierwszy z wymienionych tytułów również jest interesujący, ale jako osobie wrażliwa bardziej doceniam ten z serduszkiem na okładce. Polecam obie dla dzieci lubiących wierszyki i dla rodziców lubiących książki dla dzieci. A co? Czasami one potrafią poruszyć nas bardziej niż niejedna publikacja dla dorosłych.

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids

wtorek, 30 marca 2021

Stanecka Zofia - "Basia. Wielka księga o uczuciach"

 


Autor: Zofia Stanecka

Tytuł: Basia. Wielka księga o uczuciach

Wydawnictwo: HarperKids

Rok wydania: 2021

Liczba stron: 144

Wiek: 3-7 lat

Ocena: 10/10

Opis:

Po „Wielkiej księdze słów”, „Wielkiej księdze pytań” i „Wielkiej księdze przedszkola” czas na… „Wielką księgę o uczuciach”! Basia jest szczęśliwa zawsze w dzień słodyczowy. Lula czuje tremę przed występami na scenie. Mały Franek we wszystkich dorosłych budzi czułość. Babcia Krystyna martwi się o Dziadka Henryka. A Misiek Zdzisiek jest bardzo ciekawy, jak otworzyć słoik z miodem. Życie Basi, jej rodziny i przyjaciół jest pełne uczuć – i takich, które wprawiają nas w dobry nastrój, i takich, które powodują, że aż gotujemy się od środka. Dowiedzcie się, co i o czym mówią nam uczucia, skorzystajcie też ze wskazówek Miśka Zdziśka, dzięki którym poradzicie sobie w każdej sytuacji. „Wielka księga o uczuciach” to nie tylko wspaniała literacka przygoda z bohaterami serii „Basia”, lecz także nieoceniony pomocnik każdego rodzica.

Recenzja:

Jak bardzo nie możecie się doczekać tej kwietniowej premiery? Zgaduję, że część z was już przebiera nóżkami. No bo nie dość, że Basia, nie dość, że "Wielka księga", a więc dużo czytania, to jeszcze o uczuciach. Do niedawna miałam podobnie, nie mogłam się doczekać, kiedy dostaniemy ją z córą w nasze ręce. I coś wam powiem - naprawdę warto po nią sięgnąć. Dla mnie to absolutny must have domowej biblioteczki dziecka!

We wstępie dowiadujemy się, że Basia ma kiepski dzień, taki naprawdę kiepski. Do tego stopnia, że po powrocie do domu kopnęła w ścianę i ją pobrudziła. Na szczęście z pomocą przychodzi mama, która cierpliwie tłumaczy, jak to jest z tymi uczuciami, bo to wcale nie taka prosta sprawa - ani dla małych, ani dla dużych. 

A po tym wdzięcznym i bardzo życiowym wstępie przechodzimy do części właściwej, czyli definicji różnych uczuć i stanów emocjonalnych. Nie spodziewajcie się jednak definicji encyklopedycznych, bo tworzyć je będą bohaterowie tej książki. To naprawdę świetny pomysł, bo przy okazji młody człowiek dowiaduje się, że dla różnych osób dane uczucie może oznaczać coś zupełnie innego. Basia jest szczęśliwa w dzień słodyczowy i kiedy zbliża się Boże Narodzenie, a Tata uwielbia się wyspać. Każdego człowieka może radować, smucić, złościć, zawstydzać coś innego i to całkowicie normalne - dla mnie to bardzo ważne przesłanie tej książki. Co ważne, wypowiadają się tutaj nie tylko Basia, jej rodzeństwo i rodzice, ale także choćby Dziadkowie czy Misiek Zdzisiek. Dzięki temu perspektywa staje się jeszcze szersza.




Jeśli chodzi o dobór emocji i uczuć, to przekrój jest bardzo szeroki - od tych podstawowych (smutek, radość, złość) po te, z którymi w książkach o uczuciach spotykamy się rzadziej (pogarda, żałoba, ekscytacja). Zresztą zrobiłam dla was zdjęcie spisu treści, abyście się mogli o tym przekonać.

Polecam, z całego serca polecam. Kupujcie, póki jest, bo coś mi się wydaje, że to taki tytuł, którego pierwszy nakład może szybko zniknąć.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.

piątek, 20 listopada 2020

Ewa Woydyłło-Osiatyńska - "Uczucia Alicji, czyli jak lepiej poznać siebie"

 


Autor: Ewa Woydyłło-Osiatyńska

Tytuł: Uczucia Alicji, czyli jak lepiej poznać siebie

Wydawnictwo: Mando

Rok wydania: 2020

Liczba stron: 74

Ocena: 9/10

Opis:

Czuję, więc jestem

Dlaczego bywamy smutni? Skąd biorą się radość i żal? Jak radzić sobie z gniewem i zazdrością? Czy ten, kto urodził się optymistą, zostanie optymistą do końca życia?

Instrukcja obsługi emocji − tak w skrócie można nazwać nową opowieść o losach Alicji. Tym razem mała bohaterka prowadzi czytelnika przez rozmaite stany uczuciowe, których codziennie doświadczamy. Doktor Ewa Woydyłło-Osiatyńska we wciągający – zarówno dla dzieci, jak i dla dorosłych sposób – opowiada o tym, jak nauczyć dziecko samodzielnie rozpoznawać emocje, zrozumieć siebie, swoich przyjaciół i otaczający nas świat. Bo dziecku, które zna swoje uczucia, łatwiej stać się szczęśliwym dorosłym.

Porada dla rodzica:

Czytanie z dzieckiem buduje relacje. Przeżyj razem z nim fascynującą podróż po uczuciach. Poznaj lepiej emocje swojego dziecka, a przy okazji własne.

Recenzja:

Uczucia i emocje to bardzo lubiany przeze mnie temat w książkach dla dzieci, co już niejednokrotnie podkreślałam. Mam już spore porównanie w tej tematyce, ale wiedziałam, że tutaj wszystko zostanie ujęte zupełnie inaczej. Czytałam kiedyś "Sen Alicji", więc domyślałam się, że poza wdzięcznymi definicjami i przykładami z życia znajdę w tej książce coś więcej, coś podanego z punktu widzenia nauki. I nie myliłam się, bo tej wiedzy jest tutaj sporo, przy czym od razu zaznaczę, że nie jest nudno - wszystko zostało podane w przystępny i ciekawy sposób!

Babcia zabiera Alicję na ferie w góry. Dziewczynka cieszy się, bo lubi spędzać czas z babcią, ale przede wszystkim uwielbia rozmowy z nią. Wcale się jej nie dziwię, bo starsza kobieta ma bardzo dużą wiedzę o emocjach, uczuciach i o tym, co się dzieje tam w środku człowieka pod wpływem różnych zdarzeń i doświadczeń. Alicja to dziewczyna zadająca bardzo dużo pytań, więc babcia musi się trochę wysilić, ale dzięki temu czytelnik otrzymuje porządną dawkę wiedzy.

Będzie to o emocjach, uczuciach, nastrojach, ale też o temperamentach, osobowościach i rodzajach inteligencji - szeroki przekrój tematyki, prawda? Ale przede wszystkim jest to tematyka ważna i potrzebna, tutaj ujęta w bardzo przyjemny sposób.


Świadomość własnych emocji i uczuć, tego, skąd się biorą, jest pierwszym krokiem ku ich akceptacji. A jeśli zaakceptujemy własne emocje, także te niekoniecznie pożądane, to będziemy w stanie wypracować sposób radzenia sobie z nimi, oswojenia ich. Dla mnie to tematyka bardzo istotna, bo uważam, że niestety wielu dorosłych nie radzi sobie z tym, dlatego wierzę, że warto tę umiejętność kształcić już od najmłodszych lat.

Zdecydowanie polecam tę książkę. Moja córka jest na nią jeszcze za młoda, ale dla starszych dzieci będzie to coś niesamowicie odkrywczego i budującego.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Mando.

poniedziałek, 10 sierpnia 2020

Paula Rawsthorne - "Nowy chłopak"

 

Autor: Paula Rawsthorne
Tytuł: Nowy chłopak
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 26.02.2020
Liczba stron: 384
Wiek: 15+ lat
Ocena: 10/10

Opis:

Czy wierzysz w to, że istnieją ludzie idealni? Kiedy nowy chłopak – Jack - pojawia się w szkole Zoe, wzbudza w dziewczynie nieufność.
Jest tak doskonały, że wydaje się nieprawdziwy. Ale Zoe wkrótce ulega jego urokowi. Zaczynają się spotykać i dziewczyna przez jakiś czas jest nim oczarowana.
Jednak z czasem z pozoru perfekcyjne zachowanie Jacka zaczyna wzbudzać niepokój. Czy Jack jest zbyt dobry, aby mógł być prawdziwy?

 
Recenzja:

Nikt z nas nie jest idealny. Wszyscy mamy jakieś wady, z którymi staramy się walczyć. Oczywiście posiadamy też różne uczucia i poddajemy się wszelakim emocjom. To wszystko sprawia, że podejmowane przez nas decyzje czasami są błędne a nasza codzienność dalece wybiega od obranych planów i wyobraźni. Nie możemy być mistrzami w każdej dziedzinie. W niektórych sprawach jesteśmy najlepsi a w innych nie dajemy sobie rady. I jest to zupełnie normalne, bo nie da się być perfekcyjnym w tysiącach aspektów życia. Nawet jeśli pewne osoby sprawiają takie wrażenie, to muszą mieć swój słaby punkt, który w końcu wychodzi na światło dzienne. Sięgając po powieść Nowy chłopak byłam zaintrygowana jej bohaterem - nieskazitelnym i wspaniałym nastolatkiem. Jaką tajemnicę skrywa chłopak za maską swej niezwykłości? Przekonajcie się, jak łatwo zostajemy poddani manipulacji, ślepo podążając za współczesnymi trendami. Zwłaszcza w świecie nastolatków budzi to szczególną uwagę, gdyż to właśnie oni naśladując innych zatracają przez to samych siebie. A to może mieć drastyczne skutki...


Książki z nastoletnimi bohaterami w rolach głównych skutecznie mnie do siebie przyciągają, a zwłaszcza te wydawane przez Zieloną Sowę. Najczęściej autorzy poruszają w nich naprawdę ciekawe i ważne tematy. Tym razem też tak było. Paula Rawsthorne dodatkowo prowadzi swoją historię w intrygujący sposób, który sprawia, że czyta się ją z wielkim zainteresowaniem. Nastolatki odnajdą w niej nie tylko romantyczny wątek, ale także rozważania nad psychologicznym aspektem ludzkiej natury. Powieść ta zachwyci także osoby lubiące nutkę tajemniczości i historie przesiąknięte niepewnymi rozwiązaniami. Muszę przyznać, że już dawno nie czytałam takiej wciągającej opowieści.

" (...) wszyscy mamy potencjał, aby przejąć kontrolę nad swoim życiem, ale wielu z nas za bardzo się tego obawia, więc rezygnujemy z wolności i pozwalamy, żeby naszym życiem rządzili inni ludzie, przypadek, ideologia polityczna, społeczeństwo (...)"

Zoe jest zwyczajną nastolatką, która właśnie rozpoczyna naukę w nowej szkole. Od lat przyjaźni się z Ethanem, Jodie i Sonią. Łączą ich bardzo dobre relacje i wszyscy oni świetnie się dogadują. Pierwszego dnia nauki poznają Jacka - na pozór idealnego chłopaka, który właśnie przeprowadził się do ich miasteczka. Każdy uczeń jest pod wrażeniem jego umiejętności i charakteru. Jednak ta doskonałość nie do końca przekonuje Zoe. Dziewczyna zbliżając się do Jacka zaczyna się w nim zakochiwać, ale jednocześnie jego zachowanie budzi w niej więcej podejrzeń. Nastolatka podejrzewa, że nowy kolega i jego rodzice ukrywają przed wszystkimi jakąś tajemnicę. Czy ma rację i czy uda jej się ją rozwiązać zanim komuś stanie się krzywda? Wraz z rozwojem akcji napotykamy na kolejne tajemnicze wydarzenia, które intrygują, zachęcają do ich analizy i przewidywania dalszej części historii. Jej nieco mroczny klimat zawraca w głowie i sprawia, że czytelnik żyję poznawaną powieścią.

Autorka wykreowała rozbudowany świat przedstawiony w swojej powieści wyróżniający się szczegółowymi opisami otoczenia bohaterów, ich wyglądu i osobowości, a także przeszłości i więzi rodzinnych. Wszystkie postaci są ciekawe i prezentują sobą odmienne style, co jest niezwykle interesujące dla czytelników. Paula Rawsthorne posługuje się wyszkolonym językiem, jednakże mimo to jest on nieskomplikowany i przyjemny w odbiorze dla nastoletnich czytelników. Cała historia okazała się dobrze przemyślaną, wszystkie wątki idealnie się ze sobą łączą sprawiając, że jej czytanie jest niczym słuchanie perfekcyjnie skomponowanej melodii. Z powieści płynie także ważny dla młodzieży przekaz o poddawaniu się wpływom innych osób i postrzeganiem rzeczywistości przez z góry założone uprzedzenia. Pojawiają się tu także romantyczne sceny, jednak ich klimat skłania się bardziej ku mrocznej stronie miłości. Świetna książka dla nastolatek, ale i dorosłych wielbicielek niebanalnych i nieoczywistych opowieści.


Nowy chłopak potrafi manipulować, zawładnie waszym umysłem i nie pozwoli byście o nim szybko zapomniały. Miłość ma różne oblicza, lubi zaskakiwać, czasami bywa też zaborcza. W tej historii odnajdziecie całą gamę uczuć wplecionych w intrygującą fabułę i odzwierciedlających pragnienia współczesnego społeczeństwa. Pamiętajcie, że nikt nie jest idealny, nie możecie o tym zapomnieć. 

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

piątek, 12 kwietnia 2019

Susanna Isern - "Uczuciometr inspektora Krokodyla"


Autor: Susanna Isern
Tytuł: Uczuciometr inspektora Krokodyla
Wydawnictwo: Dwukropek
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 96
Ocena: 10/10

Opis:

Poznajcie inspektora Krokodyla, który pomoże wam zrozumieć, zmierzyć i poznać sposoby na kontrolowanie emocji.
„Uczuciometr inspektora Krokodyla” to niezwykła książka zarówno dla dzieci, jak i ich rodziców. Poznamy dziesięć podstawowych emocji, po których meandrach oprowadzi nas inspektor Krokodyl. Przy pomocy skonstruowanego przez siebie przyrządu, jakim jest uczuciometr, wyjaśni nam, co czujemy w określonych sytuacjach i dlaczego. Wspaniałe ilustracje, wzbogacone o czytelną instrukcję rozpoznawania uczuć oraz niezwykle ciekawe opowiadania będą zachętą do rozmowy o emocjach, które przeżywamy każdego dnia.

Recenzja:


Wiedziałam. Ja po prostu wiedziałam, że ta książka będzie genialna, gdy tylko spojrzałam na okładkę. Ale nawet genialne książki mają swoją wewnętrzną skalę - dla tej trzeba by ją jeszcze rozszerzyć. Przeczytałam, zakochałam się i przepadłam - to najfajniejsza książka o takiej tematyce, z  jaką kiedykolwiek się spotkałam!

Inspektor Krokodyl pasjonuje się uczuciami, ich źródłem, przyczynami w konkretnych codziennych sytuacjach. Jest przy tym świetnym obserwatorem, ale nawet on nie zawsze potrafi zrozumieć kontekst czegoś, co się wydarzyło bez rozmowy na temat uczuć towarzyszących osobom biorącym udział w zdarzeniu. Dodatkowo na potrzeby swojej pracy wymyślił genialne urządzenie, które pomaga rozpoznawać emocje oraz stopień ich natężenia - to właśnie uczuciometr. Sądzę, że przyda się on w niejednym domu, by pomóc uporać się z trudnymi niekiedy emocjami.




Strasznie podoba mi się sam pomysł na książkę i układ treści. Tutaj nie ma miejsca na nudę! Poznamy początki pracy inspektora Krokodyla, emoludki odzwierciedlające różne uczucia oraz objawy w ciele im towarzyszące, będziemy świadkami spraw rozwiązywanych przez głównego bohatera, a nawet zajrzymy do jego prywatnych notatek z obserwacjami! No i oczywiście zakręcimy kołem uczuciometru. Tu naprawdę dużo się dzieje!

Cudowny pomysł i wykonanie. Jestem naprawdę pod ogromnym wrażeniem tej publikacji - jednej z najlepszych książek dla dzieci, z jakimi spotkałam się nie tylko ostatnio, ale w całym moim życiu. Zdecydowanie polecam!

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Dwukropek.

środa, 25 lipca 2018

Anna Obiols, Joan Subirana - "Maja i jej świat. Uczucia"


Autor: Anna Obiols, Joan Subirana
Tytuł: Maja i jej świat. Uczucia
Wydawnictwo: Adamada
Rok wydania: 2015
Liczba stron: 36
Ocena: 10/10
Wiek: 5+

Opis:

Wycieczka. Byłam szczęśliwa, widząc pole słoneczników. Byłam wolna, kiedy wiatr muskał mi buzię. Byłam przerażona, kiedy zgubiłam rodziców. Byłam spokojna, kiedy usłyszałam tatę. Ile różnych emocji!

Książka porusza temat skomplikowanych dziecięcych emocji. Pomaga je zrozumieć i okiełznać. Na końcu zamieszczone zostały dodatkowe materiały - poradnik dla rodziców oraz ćwiczenia, które można wykonać razem z dzieckiem.

Seria Maja i jej świat została wyróżniona w konkursie Świat przyjazny dziecku zorganizowanym przez Komitet Ochrony Praw Dziecka.


Recenzja:

Cykl o przygodach Mai to cztery książki, każda w innym kolorze i o odmiennej tematyce. Żółta książeczka zabiera czytelników w skomplikowany świat uczuć i emocji. 

Kilkuletnie Maja szykuje się na pełną wyzwań rodzinną wycieczkę. Tego jednego dnia towarzyszyć jej będzie cały wachlarz emocji – od podekscytowania, przez zdenerwowanie, radość aż po euforię, czy strach ale również te nieco mniej doceniane w dziecięcej literaturze, jak poczucie wolności, duma z własnych osiągnięć, a nawet tak prozaiczne jak głód, pragnienie i zmęczenie. 

Każde z uczuć zostało dokładnie opisane, również ze strony fizycznej (jako mrowienie w żołądku, potrzeba gwizdania, biegania, stawania na głowie, czy szybsze bicie serca), dzięki czemu łatwo odnieść je do własnych odczuć.

Inteligencja emocjonalna to, jak czytamy w poradniku dla rodziców zajmującym kilka ostatnich stron książki, nie tylko znajomość i odpowiednie reagowanie na własne odczucia, ale również umiejętność rozpoznawania emocji u innych. Zarówno sama lektura przygód Mai, jak i rekomendowane ćwiczenia pomagają maluchowi w rozwijaniu tych umiejętności.

Poza samymi uczuciami znajdziemy tu również przestrogi i mądrości dotyczące codziennych sytuacji – konieczności pilnowania się rodziców, nie poddawania się nawet jeśli góra jest bardzo stroma i doceniania małych przyjemności, jakimi jest zbieranie kwiatów, powiew wiatru we włosach, czy chłodna lemoniada na języku. 







Na szczególną uwagę zasługuje sposób, w jaki ta opowieść została zilustrowana – są to delikatne, schematyczne rysunki czarnym tuszem na kartonie lub tzw. „szarym papierze” (który tak naprawdę jest brązowy – nigdy tego nie rozumiałam), ożywione czerwonymi rumieńcami bohaterki, muśnięciami białej kredki tu i ówdzie i żółcieniem, który jest kolorem przewodnim tej części cyklu. Aż miło cieszyć nimi oczy, a i sama mimika Mai jest dzięki nim wyraźnie rozpoznawalna.

Ciekawa i wartościowa historia przybliżająca dzieciom niełatwy do okiełznania świat emocji, a dorosłym niełatwy do zrozumienia świat dzieci. Z pewnością sięgniemy po kolejne części serii.  

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Adamada.

wtorek, 15 maja 2018

Libby Walden, Richard Jones - "Uczucia"

Tytuł: Uczucia
Autor: Libby Walden
Ilustracje: Richard Jones
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Liczba stron: 32
Ocena: 9/10
Wiek: 4+

Opis:

Wyjątkowa książka z pięknymi, całostronicowymi ilustracjami, dzięki której dziecko odkryje niezwykły świat uczuć. Przepiękny i poetycki tekst sprawi, że łatwiej mu będzie zrozumieć emocje, których doświadcza.
Dzięki krótkim, rymowanym tekstom dziecko nie tylko pozna poszczególne emocje, które towarzyszą nam na co dzień, ale też zobaczy, że w sercu jest miejsce na wiele różnych ich odcieni.
W podróży po zakamarkach duszy i serca towarzyszy dziecku mały chłopiec, który pojawia się na każdej stronie książki.

Recenzja:

Dużo czasu spędzam z dziećmi i często muszę im różne rzeczy tłumaczyć. Czasami zadają banalne pytania, na które odpowiadam od razu, ale niekiedy wprawiają mnie w zakłopotanie – np. przy wytłumaczeniu uczuć. Z pozoru wydaje się to proste zadanie, ale zaufajcie mi – wcale proste nie jest. Nie zawsze wyjaśnienia były dla moich podopiecznych satysfakcjonujące, a i ja nie zawsze wiedziałam, jak ubrać myśli w słowa, by maluchy je zrozumiały. Uratowała mnie książeczka Uczucia autorstwa Libby Walden. 

Już na wstępie muszę napisać, że wydana jest ona przepięknie i zarówno ja, jak i dzieci, nie mogliśmy oderwać od niej oczu. Przede wszystkim posiada na środku niebanalne wycięcie konturów chłopca, który zdaje się być narratorem całości. Te wycięcie nadaje mocy jego poetyckim wypowiedziom i sprawiło (a przynajmniej mam takie wrażenie), że moi podopieczni z większym zainteresowaniem zasiedli do Uczuć. Nie mamy bowiem w swojej kolekcji żadnej tak zaprojektowanej książeczki, ale mogę się mylić – całostronicowe ilustracje i tekst są równie fascynujące! 

Choć ścieżka uczuć kręta jest, nie warto iść na skróty. 

Uczucia są bardzo poetyckim przedstawieniem kłębiących się w każdym z nas uczuć. Mi spodobało się to ogromnie, poezja od zawsze mnie ujmuje, a i dzieci rozumiały tekst i świetnie się przy nim bawiły – wersy się rymują i automatycznie podśpiewywaliśmy go. Główny bohater nie tylko opowiada ogólnie o uczuciach, ale i o konkretnych emocjach – odwadze, smutku, złości, radości, zazdrości, samotności, wstydzie, ekscytacji, strachu i spokoju. Cudowne ilustracje Richarda Jonesa podkreślają tekst, podobnie jak wcześniej wspomniane wycięcie i pomagają zrozumieć – a nawet poczuć – te uczucia, o których mówi chłopiec . 


Pierwszy raz spotykam się z książeczką, która tak wspaniale opisuje to, co dzieje się w naszej głowie i sercu. Uczucia są pełne uroku, pięknych słów i cudownych ilustracji – to wydanie jest zjawiskowe! Polecam tę książeczkę z całego serca!

środa, 4 kwietnia 2018

Orianne Lallemand, Éléonore Thuillier - "O Wilku, który miał humory"


Autor: Orianne Lallemand, Éléonore Thuillier
Tytuł: O Wilku, który miał humory
Wydawnictwo: Adamada
Seria: Przygody Wilka
Rok wydania: maj 2018
Liczba stron: 32
Ocena: 10/10
Wiek: 3+

Opis:

Od jakiegoś czasu Wilk nie radzi sobie z własnymi emocjami może to przez tę pogodę?). Radośnie pogwizduje, gadając do drzew, żeby za moment zwiesić nos na kwintę albo co gorsza wpaść bez powodu we wściekłość. Co może mu pomóc odzyskać wewnętrzną harmonię i spokój? Gimnastyka, węglowodany, architektura? Przed Wilkiem bardzo wiele pracy. Auuuu!

Przygody Wilka to kolekcja wzruszających i zabawnych historyjek, doskonałych do wspólnego spędzania czasu. W towarzystwie sympatycznego Wilka można słuchać i opowiadać, dzielić się emocjami oraz rozwijać wyobraźnię. A przy okazji… jaki to świetny pomysł na prezent!

 
Recenzja:

Kontrola nad emocjami nie jest prostą sprawą nawet dla dorosłego (coś o tym wiem…), a co dopiero dla maluszka, który dopiero poznaje skomplikowany świat uczuć i u którego ta sfera osobowości wciąż się rozwija. Całe szczęście, że jest Wilk, który po raz kolejny spieszy z pomocą. On również jest bardzo emocjonalnym stworzeniem – wystarczy małe niepowodzenie by wyprowadzić go z równowagi, a jego dobry humor potrafi zmienić się we wściekłość w mgnieniu oka - prawdziwa huśtawka emocjonalna. I to jest super, bo dziecko od samego początku wie, że nie dzieje się z nim nic nadzwyczajnego, a każda z targających nim emocji jest jak najbardziej normalna i naturalna. 

Na przykładzie przygody głównego bohatera mały czytelnik uczy się rozpoznawać i nazywać doświadczane emocje – zazdrość, strach, smutek, duma, zawstydzenie – każda z nich staje się zdecydowanie bardziej uchwytna, gdy możemy przyjrzeć się jej z boku. 








 W kryzysowej sytuacji, jak za każdym razem, Wilk może liczyć na pomoc oddanych przyjaciół. A każdy z nich ma odmienny pomysł na złagodzenie jego charakterku i zyskanie większej kontroli nad gniewnymi wybuchami. Nasz bohater po kolei próbuje jogi, intensywnego wysiłku fizycznego i budowy domku na drzewie diy. Ale dopiero kompilacja wszystkich opcji pogłębiona o refleksję nad własnym zachowaniem przynosi skutek. Wspaniale, że wszystkie znajome wilki dzielnie go dopingują i są przy nim i w lepszych i w gorszych momentach, a na pocieszenie uroczej panny Yeti i dobrą radę pana Puchacza zawsze można liczyć.

Pełna ekspresji i wyjątkowo wybuchowa podróż po zdumiewającym świecie emocji w poszukiwaniu spokoju i opanowania. Historia o empatii, pracy nad własnym charakterem i niesamowitej sile przyjaźni. Moja dwulatka uwielbia.

Ponadto mam wrażenie, że każda kolejna część jest jeszcze ładniejsza niż poprzednie! 

Znacie jakiegoś małego złośnika, któremu przydałaby się ta lektura? 

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Adamada.