Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świat. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 13 czerwca 2021

Emma Roberts, Tomislav Tomić - „Wyprawa po smoki”

Autor: Emma Roberts
Ilustrator: Tomislav Tomić
Tytuł: Wyprawa po smoki. Dołącz do misji i ocal najbardziej niezwykłego smoka na świecie
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Data wydania: 19 maja 2021
Liczba stron: 75
Ocena: 1000/10

Opis:

Witaj w drużynie obrońców smoków! Właśnie wyruszamy na wielką wyprawę! Przepłyniemy wspaniałym okrętem setki mil morskich w poszukiwaniu niebiańskiego smoka. Przetrwanie tego gatunku zależy właśnie od ciebie.
Szukaj wskazówek i śladów, które zostawiły smoki w różnych miejscach kuli ziemskiej.
Wypłyń na mroźne wody Antarktyki. Tam czeka na ciebie lodowy smok o niebezpiecznie długich szponach i przeźroczystej krwi, która ma wyjątkowe właściwości.
Pokonaj ogromną amazońską dżunglę, gdzie w gąszczu drzew wytropisz smoki maleńkie jak motyle. Koniecznie weź ze sobą coś słodkiego, bo to straszne łakomczuchy.
Dowiedz się, czy smok z grobowca Tutanchamona istniał naprawdę, ile smoczej prawdy jest w azjatyckich legendach i czy smoki naprawdę mieszkają w wulkanach i w tunelach nowojorskiego metra.
Wyprawa po smoki to mnóstwo wiedzy i ogromna dawka przygody. Imponująco wydana książka z grafikami autorstwa Tomislava Tomicia odpowiedzialnego za ilustracje w serii o Harrym Potterze!

Recenzja:

Gdy Wyprawa po smoki trafiła w moje ręce to… odjęło mi mowę i przecierałam oczy ze zdumienia. Ta książka jest ogromna, a na dodatek tak zjawiskowo wydana, że od razu wskoczyła na pierwsze miejsce w moim serduszku – a zapoznanie się z jej treścią tylko mą miłość pogłębiło. To najprawdziwsze cudo, boskość w papierowej postaci, przesmoczysta pozycja. I na tych ochach i achach mogłabym zakończyć swój tekst, wszak jej ocena już mówi sama za siebie, ale… z pewnością chcielibyście zajrzeć do środka, co? A więc proszę bardzo!

W książce mamy przedstawione aspekty życia strażników smoków oraz wiele, wiele rozmaitych gatunków smoków. Co ciekawe, dowiadujemy się także o miejscach ich występowania, a są nimi prawdziwe kontynenty z naszego świata. Do fenomenalnych ilustracji smoczysk dochodzą więc przepiękne mapy oraz mnóstwo innych elementów – jak choćby różnorodne minerały czy zabytki, które przewijają się na rysunkach i treściach. Nasza główna przewodniczka, Curatoria Draconis, przeprowadza nas przez to wszystko nie tylko dzieląc się fachową wiedzą, ale i zabawnymi wpisami skierowanymi do nas – a humor jest to przedni! Wiele razy zachichotałam przy tej pozycji, a musicie wiedzieć, że do dziecka czy młodzieży mi już dalej niż bliżej.


Dawno się tak świetnie nie bawiłam przy żadnej książce, bo dopatrywanie się szczegółów na poszczególnych stronach to doprawdy nie lada gratka. Tomislav Tomić (ilustrator także przygód o Harry'm Potterze) zadbał tutaj nawet o najdrobniejsze detale, dzięki czemu za każdym spojrzeniem na daną ilustrację, odkrywa się na niej coś nowego. Kolorystycznie wykonanie także zachwyca – wiem, że już to pisałam i wybaczcie, że tylko wzdycham, ale inaczej nie mogę – książka jest przebajeczna i przez to wręcz się do niej ślinię. Na dodatek okładka oraz strona ostatnia wewnątrz (z niebiańskim smokiem, ale ciii, nie wiecie tego ode mnie) są delikatnie pozłacane, co daje epicki efekt. I jak tu dla tej książki nie stracić głowy?


Wyprawa po smoki. Dołącz do misji i ocal najbardziej niezwykłego smoka na świecie to najpiękniejsza, najcudowniejsza, najefektowniejsza książka, w której zakocha się każdy miłośnik smoków oraz przygód nietuzinkowych. Polecam ją z całego serca, bo grzechem byłoby takiego tytułu nie polecać – to pozycja idealna na prezent, a jako, że zbliża się zakończenie roku… koniecznie sprawcie tę perełkę pociechom! <3

sobota, 27 lutego 2021

Agnieszka Starok - Seria "Gabryś"

 


Autor: Agnieszka Starok
Zdjęcia: @mamazpowolania
Seria: Gabryś
Tytuły: Gabryś w lesie; Gabryś nad jeziorem; Gabryś na wsi; Gabryś w domu
Wydawnictwo: Tekturka
Rok wydania: 2017
Liczba stron: 14
Wiek: 1-3
Ocena: 9/10

Opis:
 

Czy wiesz, że dla małych dzieci to co nam wydaje się zwykłe i codzienne może być bajeczne i niesamowite?

Seria książek o Gabrysiu to zwyczajne, proste opowieści, ale dla małych dzieci właśnie zwykły, codzienny świat jest magiczny i niesamowity. Takie otoczenie  je fascynuje, dzięki czemu szybciej się uczą i poznają rzeczywistość. Dlatego seria o Gabrysiu jest ilustrowana prawdziwymi zdjęciami, pokazującymi świat w nieco magiczny, ale jednak rzeczywisty sposób. Książeczki są szczególnie polecane dla dzieci, które nie interesują się klasycznie ilustrowanymi książkami i nie przepadają za czytaniem.

Książeczki są przeznaczone dla dzieci w wieku 1-3 lat.

 

Recenzja: 

 

Codzienność z dziećmi prawie nigdy nie bywa nudna. Jako mama wiem, że każdy maluch potrafi zachwycić się najprostszą z zbaw oraz ucieszy się ze znalezienia liścia, patyka lub biedronki. To wielka radość dla rodzica obserwować tę dziecięcą pasję odkrywania otaczającego go świata. Jest tyle możliwości spędzania z maluchami czasu i zarażenia się ich entuzjazmem, że aż żal z nich nie skorzystać. W tej zwyczajności i prostocie każdego dnia jest coś magicznego. Seria Gabryś to cztery krótkie opowieści wzbogacone zdjęciami przedstawiającymi dzień z życia chłopczyka w różnych miejscach. Czy nasze pociechy zainteresują się tymi historyjkami? Jestem przekonana, że tak, bowiem na zamieszczonych w nich fotografiach mogą ujrzeć świat ze swojego otoczenia, a realistyczność obrazów i fantastyczny bohater zainspirują ich do działania oraz... przeglądania i - w przyszłości - samodzielnego czytania książek.

 

Małe dzieci lubią oglądać się w lusterku, lubią także bawić się lalkami (nawet chłopcy!) a gdy zobaczą inne dziecko są tym faktem bardzo przejęte i zainteresowane. Po raz pierwszy za sprawą serii o Gabrysiu spotykam się z pomysłem wykorzystania wyłącznie prawdziwych fotografii w książce dla dzieci. Od razu muszę przyznać, że takie rozwiązanie bardzo mi się spodobało i nie tylko mi, ale także moim synom. Młodszy z nich z wielkim zaangażowaniem przyglądał się chłopczykowi z fotografii i słuchał o jego przygodach, a starszy początkowo myślał, że są to zdjęcia jego brata. Nic dziwnego, bowiem mając przed sobą te publikacje dla najmłodszych, mamy wrażenia jakbyśmy oglądali prawdziwy album lub foto książeczkę. Trzeba pogratulować pomysłodawcom tej serii oryginalności. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zostaną wydane kolejne tego typu tytuły. 



Najpierw dowiedzmy się, co porabiał Gabryś w lesie. Dzieci zobaczą, jakie ciekawe skarby można tam znaleźć, a nawet przekonają się, że zabawa w chowanego wśród drzew jest naprawdę fantastyczna. Jakie jeszcze ciekawe aktywności i intrygujące skarby czekają na nas w lesie? Pozwólcie dzieciom to odkryć. Może zainspirowani przeżyciami bohatera książeczki sami wybierzecie się na taki przyrodniczy spacer? To także sposobność na zaznajomienia dzieci z naturą i tym, co rośnie w lesie. Taka praktyczna lekcja przyrody z pewnością im się spodoba, a jeśli nie macie takiej możliwości to nic nie szkodzi - Gabryś wam wszystko pokaże, i to właśnie dzięki tej fenomenalnej książeczce.

 

Gabryś nad jeziorem to kolejna ciekawa historyjka, w której chłopiec wraz z mamą wybrał się nad wodę. Co będzie tam robił? Wiemy, że dzieci uwielbiają takie wycieczki, dostarczające im mnóstwa powodów do uśmiechu. Zabawa na plaży, czy łowienie rybek na pewno szybko im się nie znudzi. Można tam również spotkać ciekawe zwierzęta. Jeśli wasze maluchy jeszcze nie były nad jeziorem z pewnością zachwycą się przygodami Gabrysia, a i te, które już widziały takie miejsce z zainteresowaniem posłuchają o tym, co się tam działo.




Gdzie jeszcze warto pojechać? Gabryś na wsi to książeczka, która przybliży maluchom uroki wsi. Czy wasze dzieci wiedzą, ile ciekawych stworzeń i przygód tam na nich czeka? Zabawa na świeżym powietrzu i odwiedziny u zwierzątek mogą trwać cały dzień. Cieszę się, że ten tytuł znalazł się w serii i promuje wieś, jako miejsce atrakcyjne na wyjazd z dzieckiem. Zaś ostatnia książeczka, a więc Gabryś w domu pokaże dzieciom, jak chłopczyk spędza czas w swoich czterech ścianach. Rozkład jego dnia nie różni się niczym od tego, które wiedzie każde dziecko. Na pewno wasze maluchy z chęcią potowarzyszą mu podczas codziennej zabawy. Każda z tych publikacji przedstawia temat bliski naszym pociechom. Myślę, że maluchy polubią Gabrysia i zachwycą się jego historyjkami. Nawet te, które do tej pory stroniły od książek i czytania, czy też słuchania, jak czytają im rodzice.

 

Książeczki mają kartonowe strony, ale ich rogi nie zostały zaokrąglone. Osobiście ze względów bezpieczeństwa wolę te z zaokrąglonymi rogami. Na te z ostrymi rogami trzeba bardziej uważać no i szybciej ulegają one zniszczeniu, poprzez rozdwajanie się. Z tego też względu odjęłam z oceny publikacjom jeden punkt. Poza tym jestem zachwycona ta serią i sposobem jej wykonania. Proste historie i przede wszystkim prawdziwe i - co trzeba podkreślić - przepiękne zdjęcia, natychmiast przyciągają uwagę dzieci. Warto je mieć w swojej biblioteczce.




Gabryś w lesie, Gabryś nad jeziorem, Gabryś na wsi i Gabryś w domu to seria niezwykłych i jednocześnie wspaniałych książeczek dla najmłodszych dzieci, które zamiast ilustracji zawierają prawdziwe zdjęcia, dokumentujące dzień z życia małego bohatera. Krótkie i radosne historyjki ukazują świat dziecięcy z najlepszej perspektywy. Odkryjcie razem z Gabrysiem piękno dnia codziennego i wykorzystajcie możliwości, które wam daje. To idealne publikacje zaszczepiające w maluchach miłość do czytania i aktywnego spędzania czasu.

 

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Tekturka.

sobota, 13 czerwca 2020

Tristan Mory - "A to kto?"

Autor: Tristan Mory
Ilustracje: Tristan Mory
Tytuł: A to kto?
Wydawnictwo: Adamada
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 24
Ocena: 8/10
Wiek: 0+

Opis:

    Książka z ruchomymi obrazkami. Czy zgadniesz, kto zawsze nosi dom ze sobą? Kto kocha chrupać słodkie marchewki? Kto trąbi tak, że słychać go z daleka? Zajrzyj do środka, by się przekonać!

W tej książce znajdziesz: sowę, żabę, niedźwiedzia, żółwia, ślimaka, królika, lisa, słonia, kaczkę... i niespodziankę.

Recenzja:

Bardzo tęskniłam za ruchomymi obrazkami w książkach dla najmłodszych. Oczywiście mój dwuletni synek także. Myślałam, że znamy już je wszystkie, ale przeglądając ofertę wydawnictwa Adamada trafiłam na kolejną tego typu perełkę. Nie zastanawiając się zbyt długo, zamówiłam książeczkę zatytułowaną A to kto?, gdyż bardzo byłam jej ciekawa a i mojemu maluchowi brakowało nowych książek, które miałyby ruchome elementy. Czym tym razem zachwyciła nas publikacja w tym stylu? Przede wszystkim oryginalnymi ilustracjami oraz też - bez wątpienia: ukrywającymi się na wszystkich stronach ciekawymi zwierzątkami, odkrywanymi i wprawianymi w ruch dzięki naszej pomocy. Książka ta została wydana w 2019 roku i nie mam pojęcia, jakim cudem nie dowiedziałam się o niej wcześniej, ale co się odwlecze to nie uciecze i tak oto jesteśmy już jej szczęśliwymi posiadaczami w 2020 roku.




Małe dzieci uwielbiają zwierzątka, uwielbiają także je rozpoznawać na ilustracjach i naśladować ich odgłosy. Nie lubią za to (przynajmniej mój młodszy syn), słuchać długich opowieści, czytanych słowo w słowo z książeczki. Myślę, że jest on po prostu jeszcze zbyt mały i zbyt niecierpliwy, by skupić swoją uwagę na długich zdaniach, jednak jestem pewna, że z czasem to się zmieni i chętnie będzie słuchał czytanych przeze mnie bajek na dobranoc, a nie tylko tych opowiadanych pokrótce. W związku z tym najczęściej wybieram dla niego publikacje z małą ilością treści, bo swoją drogą, te skierowane w stronę najmłodszych dzieci tym właśnie się charakteryzują. A to kto? również jest książeczką ubogą w słowa, ale bogatą w pomysłowe ilustracje i inspirującą do różnych aktywności z dziećmi podczas jej przeglądania. Ruchome elementy sprawiają zaś, że ta książka  jest o wiele ciekawsza w oczach najmłodszych miłośników literatury, stawiających dopiero pierwsze kroki na swojej czytelniczej drodze.

"Chrup, chrup...
Kto tam chrupie marchewkę?

To ja, królik!"


Otwierając tę książeczkę należy spodziewać się udanego spotkania z różnymi zwierzątkami. Wśród nich znajdują się: sowa, żaba,  niedźwiedź, żółw, ślimak, królik, lis, słoń, kaczka oraz tygrysek, którego widać już na okładce, zaś na samym końcu czeka na was pewna niespodzianka, którą oczywiście musicie odkryć sami, a raczej powinny dokonać tego wasze dzieciaczki. Zauważyć zatem można, że stworzenia umieszczone w tej publikacji pochodzą z różnych środowisk i nie da się ich zakwalifikować do jednej grupy. Ta różnorodność ma swoje zalety, bowiem maluchy mogą poznać zwyczaje także mniej popularnych zwierzątek. 


Pomysł na książeczkę bardzo nam się spodobał, z przyjemnością przewracaliśmy jej strony, by spotkać tam kolejne interesujące zwierzaki. Ruchome elementy urozmaiciły czas spędzony przy tej książce i wzbudziły w maluszku zachwyt oraz wielką ciekawość. Przeglądając tę publikacje razem z nim naśladowałam odgłosy tych stworzonek, odkrywając ich zwyczaje i charakterystyczny wygląd. Była to ciekawa podróż przyrodnicza, pełna nowych informacji i widoków, zwłaszcza dla mojego dwulatka. Taka z pewnością będzie także dla waszych pociech.





Książka jest wykonana bardzo solidnie. Żółta okładka już z daleka przyciąga wzrok. Ruchome elementy działają bez większych zastrzeżeń, niektóre z nich ciężko wprawić w ruch małą rączką, trzeba więc uważać, aby niechcący nie uległy szybkiemu zniszczeniu. Ilustracje są dość specyficzne, stworzone tak, by cała strona była zapełniona wizerunkiem danego zwierzęcia. Nie spotkałam się wcześniej z takim rozwiązaniem i muszę przyznać, ze wygląda to bardzo ciekawie. Obrazki nie zawierają wielu szczegółów, ale dzieci nie powinny mieć większych problemów z rozpoznaniem przedstawionych na nich stworzeń. Ruchome elementy i tym razem zdały u nas egzamin, ciągle jesteśmy ich zagorzałymi fanami.



Książka ta inspiruje nas do zabawy, możemy na przykład zadawać maluchom zagadki, dotyczące tego jaki odgłos wykonuje dane zwierzę. Dzieciaczki na pewno będą bardzo zadowolone czasem spędzonym wspólnie z rodzicami, w ten właśnie sposób.

A to kto? w nietypowy sposób wprowadza dzieci w niezwykły świat zwierząt. Poznając ich odgłosy i zwyczaje z radością można bawić się jej ruchomymi elementami, bez końca. Ta książka zawładnie malutkimi rączkami, które nie będą jej chciały wypuścić przez długi, długi czas.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Adamada.
Książka jest chwilowo niedostępna w ofercie wydawnictwa. Kupić możecie ją na przykład tu

poniedziałek, 27 stycznia 2020

Ben Handicott, Lucy Letherland - "Atlas cudów świata"

Autor: Ben Handicott 
Ilustracje: Lucy Letherland 
Tytuł: Atlas cudów świata 
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia 
Premiera: 29 stycznia 2010 
Liczba stron: 88 
Ocena: 9/10 

Opis: 

Uruchom wyobraźnię i wyrusz w pełną przygód podróż dookoła świata. 

Na każdym kontynencie zobaczysz oszałamiające cuda przyrody bądź wytwory ludzkiego geniuszu. Poznasz 31 niezwykłych miejsc na Ziemi. Zdobędziesz Mount Everest, opuścisz się na dno Rowu Mariańskiego, przemierzysz Dolinę Śmierci i zwiedzisz Zakazane Miasto – wystarczy, że pozwolisz tej książce pobudzić twoją fantazję. 

"Atlas cudów świata" jest bogato ilustrowany i zawiera setki faktów oraz ciekawostek. 

Recenzja: 

Uwielbiam edukacyjne książki obrazkowe, które ilustrować miała przyjemność Lucy Letherland. Zakochałam się w Atlasie przygód zwierząt i w Atlasie przygód dinozaurów – nic dziwnego, że i Atlas cudów świata ogromnie przypadł mi do gustu. Co tu dużo mówić, tytuł nie kłamie - ta pozycja po prostu przepełniona jest najprawdziwszymi cudami

Podobnie jak inne książki z tej serii, tak i ta jest ogromnych rozmiarów. Chociaż już niejedną pozycję tego formatu goszczę na swojej półce, tak wciąż robi on na mnie duże wrażenie! Uwielbiam się z nimi kłaść na podłodze i powoli zapoznawać z ich treścią oraz zagłębiać się w ilustracje, bowiem Lucy Letherland naprawdę dba o szczegóły – w Atlasie cudów świata można to zauważyć szczególnie! 


Krajobrazy, budowle, mapy – wszystko tutaj jest dopracowane w detalach. Rysunki są barwne, przyjemne dla oka i prezentują się doprawdy profesjonalne, co czyni tę pozycję atlasem z prawdziwego zdarzenia. Największą uwagę pragnę zwrócić tutaj właśnie na mapę, która pozwala lepiej zorientować się dziecku, gdzie cuda zabytki się znajdują. Bardzo się cieszę, że tak zostały one przedstawione! 

Oczywiście, nie można zapomnieć i o treści oraz jej wartości edukacyjnej. Ben Handicott zasypuje czytelnika wiedzą i ciekawostkami, które dla malucha mogą być nieco zbyt trudne, ale dla nieco starszego dziecka okażą się fascynujące. Szczególnie, że są doprawdy różnorodne – podróżujemy na wszystkie kontynenty, do wielu państw i poznajemy ich kulturę, cuda rodzimej natury oraz ludzkich rąk. Jak sam autor podsumowuje – w książce przedstawionych jest 31 najbardziej oszałamiających miejsc i zjawisk na Ziemi


To wciąż nie wszystko! W Atlasie cudów świata jest również miejsce na zabawę w wyszukiwanie poszczególnych elementów. Na ostatnich stronach mamy ukazane rozmaitości, a naszym zadaniem jest znalezienie ich na rysunkach Lucy Letherland. Świetnie się przy tym z siostrzenicą bawiłam i jestem przekonana, że każde dziecko doceni ten rozrywkowy element książki! 

Atlas cudów świata to kolejna fenomenalna propozycja edukacyjna od Naszej Księgarni. Budzi w dziecku ciekawość poznawania świata, zachwyca różnorodnością i bawi. Jestem absolutnie zachwycona tą pozycją – aż brakuje mi słów, aby swój zachwyt opisać! To książka idealna dla małych podróżników i miłośników przygód. Polecam z całego serducha!

sobota, 14 grudnia 2019

Barbara Taylor - "Czy ta książka umie znikać?"

Tekst: Barbara Taylor
Ilustracje: Marcus Oakley
Tytuł: Czy ta książka umie znikać?
Wydawnictwo: Wilga
Data wydania: 24.04.2019
Liczba stron: 96
Ocena: 9/10

Opis: 

Wykorzystaj strony tej książki, aby przeprowadzać ciekawe doświadczenia naukowe.

Wyrywaj strony, zgniataj je, składaj i wycinaj, pisz po nich i wkładaj je do wody. Spraw, aby książka znikała, poruszała się, rosła... - odkrywaj sekrety nauki i poczuj jej moc. Znajdź odpowiedzi na naukowe pytania. Jak rozprzestrzenia się dźwięk? Jak działa znikający tusz? Na czym polega iluzja optyczna? Jak odczytać czas bez zegarka? 

Recenzja: 

Wszyscy, niezależnie od wieku jesteśmy spragnieni nowej wiedzy. Jednakże,  chęć poznania nowych faktów bez wątpienia najbardziej da się zauważyć u dzieci, gdyż to one zadają najwięcej pytań. Niekiedy dziwnych, ale zawsze potrzebnych. Wraz z upływem lat te pytania stają się bardziej przemyślane i ukierunkowane na konkretne tematy, w zależności od zainteresowań dziecka. Z pewnością nikt nie ma wątpliwości, że to książki są największą skarbnicą wiedzy. Zwłaszcza książkowe laboratoria są niezwykle ciekawe i inspirujące. Czy ta książka umie znikać? to publikacja pełna doświadczeń naukowych, odkrywająca przed nami wiele tajemnic. Mając ją w domu nie sposób się nudzić, gdyż każda jej kolejna strona to wielka niewiadoma a jej odkrywanie będzie niezapomnianą i  fascynującą przygodą dla każdego, kto zdecyduje się w nią wybrać. Czego zatem możemy się dzięki niej dowiedzieć?

Nie tylko dowiedzieć, ale przede wszystkim sprawdzić pewne fakty i prawidłowości ze świata nauki. Wiadomo, że większość dzieci to niedowiarki, dlatego, aby im coś wytłumaczyć najlepiej im to pokazać, a więc przeprowadzić stosowne doświadzenie. Recenzowana książka od wydawnictwa Wilga jest pełna przeróżnych doświadczeń, które zafascynuja młodych odkrywców a także tych starszych. Sama jako osoba dorosła byłam niezwykle ciekawa ich efektów. Jeśli więc wasze pociechy lubią kreatywność i poznawanie rozległego świata nauki, to jest to dla nich propozycja idealna. Przecież nikt nie powiedział, że książki są przeznaczone tylko do czytania, jak się okazuje z ich pomocą można także przeprowadzać eksperymenty a strony takiej publikacji wykorzystywać do niebywałych procesów naukowych.


Książka składa się z dziesięciu części a każda z nich zawiera wiele niezwykłych i cennych informacji. Dziewięć rozdziałów poświęcono na opis doswiadczeń, które wiele wytłumaczą ciekawskim dzieciom. Ostatni zaś zawiera słowniczek trudniejszych pojęć, dzięki temu rozwiązaniu z łatwością możemy zrozumieć ich istotę. Ta książka jest niezwykła. Nie służy tylko do czytania, ale przeprowadzania wielu eksperymentów. Dzieci mogą zatem sprawdzić, czy może ona znikać, poruszać się, rosnąć, grać w szachy, ale nie tylko. Niesamowite, prawda? Byłam bardzo ciekawa pomysłów autorów i chciałam je wszystkie jak najszybciej odkryć. Czujemy się nieco zawiedzeni, bo syn myślał, że to będą jakieś magiczne szcztuczki. Jednak nic tu nie ma z magii i w konsekwencji okazało się, że rzeczywistość jest także magiczna na swój sposób. Jeżeli w to wąpicie ta książka wam to udowodni!  Nic nie stoi na przeszkodzie ku temu. Trzeba tylko otworzyć tę magiczną księgę pełną faktów naukowych i przystąpić do działania! Nic prostszego. Wykorzystajmy zatem możliwości, które oferują nam autorzy tego laboratorium książkowego.



Podaję jeden przykład, który z pewnością zachęci was do poznania kolejnych wspaniałych doświadczeń: otóż dzięki tej publikacji dowiecie się, jak pisać niewidzialnym tuszem. Wystarczy przygotować do tego celu miseczkę i pół cytryny. Za pomocą patyczka i soku z cytryny piszemy tajemną wiadomość. Jak można ją odczytać? Wystarczy podgrzać papier na kaloryferze lub w innym ciepłym miejscu. Tadam! Niewidzialny tekst się pojawia. Wniosek:

"Sok cytrynowy jest początkowo przezroczysty, ale po podgrzaniu staje się brązowy. To, co niewidzialne, staje się widoczne."



Każdy eksperyment jest opisany jasno i klarownie. Wszystko jest precyzyjnie wytłumaczone. Autorzy dokładnie tłumaczą co mamy zrobić, co wykorzystać i w jaki sposób przeprowadzić doświadczenie. Tlumaczą także jego efekty. Zachęcają do aktywności i odkrywania tajemnic ukrytych w otaczającym nas środowisku. Materiały do wycięcia i użycia są oznaczone, nie mieliśmy problemów z ich zastosowaniem. Ciekawe ilustracje i schematy idealnie odzwierciedlają istotę danego zjawiska. Ta książka jest po prostu fantastyczna! Nie mam, co do tego żadnych wątpliwości.

Czy ta książka umie znikać? to pełna naukowych ciekawostek i niezwykłych doświadczeń publikacja, zachęcająca do kreatywności i działania. Dostarcza cennej wiedzy i mnóstwa dobrej zabawy. To książkowe laboratorium, które wciąga i zachwyca aż do ostatniej strony. Dzieci, które chcą odkrywać tajemnice świata i różne fakty naukowe mogą zaspokoić dzięki niej swoją ciekawość w stu procentach.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Wilga.

wtorek, 29 października 2019

Mireia Trius - "Ja i świat. Informacje w obrazkach"


Autor: Mireia Trius
Tytuł: Ja i świat. Informacje w obrazkach
Wydawnictwo: Adamada
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 64
Wiek: 10+ lat
Ocena: 10/10

Opis:

W Dhace rzeczywiście jest tak ciasno? Gdzie leży miasto, w którym nie wychodzi się z domu bez czapki? Najchętniej czytana książka świata to Władca pierścieni? W którym państwie je się zupę na śniadanie? Jakie warzywo najczęściej wrzucają do garnka Wietnamczycy?

Nawet ciekawe informacje łatwiej zapamiętać, kiedy można je zobaczyć. Od tego są infografiki, czyli informacje zamienione w obrazki.

Recenzja:

Jestem wzrokowcem, otwarcie to przyznaję. Ucząc się, od zawsze stawiałam na kolory, ładne odręczne pismo, podkreślenia, zakreślacze i tym podobne. I nie jestem wyjątkiem, wiele osób najlepiej przyswaja wiedzę, patrząc na obraz. Nie bez powodu inforgrafiki stały się w ostatnich latach tak popularnym nośnikiem treści. I tutaj właśnie z czymś takim mamy do czynienia, tyle że grupą docelową są nieco starsze dzieci.

"Ja i świat. Informacje w obrazkach" to prawdziwa kopania informacji, w dodatku na wiele różnych tematów. Na pewno nie jest monotematycznie, to ostatni z zarzutów, jakie by można postawić tej publikacji. Jest tu i o imionach, i o zwierzętach, o językach, populacji ludzi, zawodach, miastach, jedzeniu - to tylko kilka przykładów, bo przekrój tematyczny jest o wiele, wiele szerszy.

Na uwagę zasługują też ilustacje. Bardzo się cieszę, że nie potraktowano ich po macoszemu, bo w przypadku inforafik pełnią one bardzo ważną rolę. I w tej książce zrobiono to po mistrzowowsku - jest pięknie, ale nie nazbyt bajkowo, już raczej wektorowo, a w przypadku takiego rodzaju publikacji w ten sposób własnie powinno się zagospodariwać przestrzeń, by było czytelnie.



Jedynym, do czego mogę się przyczepić, jest okładka. Zbyt niepozorna jak na taką książkę. W moim odczuciu powinna lepiej odzwierciedlać to, co zastaniemy w środku, bo środek jest naprawdę genialny, a oprawa nie rzuca się w oczy, więc po prostu może umknąć w gąszczu innych książek. A naprawdę szkoda by było. Mam też trochę obawy odnośnie do czarnego koloru, który zwykle ochoczo przyjmuje wszelkiego rodzaju rysy i zadrapania. No ale na chwilę obecną to czyste spekulacje, nie wiem, czy w tym przypadku reguła się potwierdzi.

"Ja i świat. Informacje w obrazkach" to książka, która zrobiła na mnie olbrzymie wrażenie - zarówno pod względem doboru treści, jak i jej wyeksponowania. Wspaniała, naprawdę warto mieć w swoich zbiorach.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Adamada.

wtorek, 20 sierpnia 2019

Encyklopedie: "Niebo" i "Świat wokół nas"



Autor: Opracowanie zbiorowe
Tytuł: Niebo + Świat wokół nas
Wydawnictwo: Wilga
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 144 + 160
Ocena: 9/10

Opis:

Encyklopedia to świetne źródło wiedzy dla małych, ciekawych świata czytelników, którzy koniecznie chcą wiedzieć, co mają nad głowami. Chmury, gwiazdy, zjawiska atmosferyczne - w encyklopedii znajdziecie odpowiedzi na pytania, które zawsze chcieliście zadać, patrząc w niebo. 

Jak to działa? Dlaczego tak się dzieje? Dzieci zadają niezliczoną ilość pytania, na które dorośli nie zawsze znają odpowiedź. Z pomocą przychodzi encyklopedia Świat wokół nas, która w przystępny, dopasowywany do wieku dzieci sposób tłumaczy funkcjonowanie świata.

Recenzja:

Wiem, że nie każdy lubi pozyskiwać wiedzę przy pomocy encyklopedii. Mnie osobiście kojarzą się one z odtwórczym przepisywaniem definicji w ramach prac domowych za dzieciaka. Myślę, że wiele osób z mojego pokolenia może mieć takie doświadczenia. Ale trzeba też przyznać, że za "naszych czasów" encyklopedie wyglądały zupełnie inaczej. O obrazkach czy zdjęciach można było pomarzyć, podobnie jak o ciekawostkach - hasło, jego wyjaśnienie, koniec i kropka. Dziś pokażę wam dwie książki, które dowidzą, że można lepiej, ciekawiej.

Wydawnictwo Wilga wydało w ostatnim czasie encyklopedie przeznaczone dla dzieci. "Niebo" to prawdziwa kopalnia wiedzy o ciałach niebieskich, o wszystkim tym, co poza Ziemią. Znajdziemy tu informacje o gwiazdozbiorach, układzie słonecznym, o człowieku na Księżycu - o wszystkim, co tylko przyjdzie nam na myśl w tej tematyce. Ilustracje i zdjęcia w publikacji są naprawdę świetnej jakości, w dodatku duże, więc na młodym człowieku najprawdopodobniej zrobią duże wrażenie - zresztą nie tylko na nim, dorosły też znajdzie tu wiele wiadomości, które stanowić będą dla niego nowość. Ze względu na ilość tekstu, jest to raczej publikacja dla starszych dzieci.



Po "Świat wokół nas" z powodzeniem sięgnąć mogą już rodzice z młodszymi dziećmi. Tematyka jest tak zróżnicowana, że każdy znajdzie tutaj coś dla siebie. Jest o świecie, o ciele, kosmosie i konkretniej - naszej planecie, o ludziach, zwierzętach, roślinach czy kulturze. O prehistorii też. Inny jest też tutaj układ treści - tekstu jest mniej, za to ułożono go w niewielkie porcje, często ciekawostki, ramki i tym podobne. Dzięki temu jest i przejrzyście, i ciekawie. Można czytać wybiórczo lub cały temat od razu. Można się skupić na tym, co w otoczeniu dziecka, można spróbować je zainteresować czymś, czego jeszcze nie zna. Ta publikacja jest w moim odczuciu jeszcze lepsza od "Nieba", choć pewnie na moją ocenę wpływa fakt, że jestem mamą malucha, więc do tej książki nam po prostu bliżej. Duża ilość zdjęć i realistycznych ilustracji wpływa na atrakcyjność i dużą wartość poznawczą.



Takie publikacje warto mieć w domu i sięgać do nich nie tylko wtedy, gdy wymaga tego praca domowa. Zdecydowanie polecam!

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Wilga.

sobota, 11 maja 2019

Derib + Job – “Yakari i Wielki Orzeł. Tom 1”, “Yakari i Biały Bizon. Tom 2”

Scenariusz: André Jobin
Rysunki: Claude de Ribaupierre
Tytuły: Yakari i Wielki Orzeł. Tom 1; Yakari i Biały Bizon. Tom 2
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 48; 48
Ocena: 8/10

Opis:

Pierwszy album słynnej przygodowo-humorystycznej opowieści o małym Indianinie. Cykl ukazuje się od pięćdziesięciu lat, a mimo to nadal bawi i wcale się nie zestarzał, gdyż zawiera treści uniwersalne i ważne w każdej epoce. Obecnie liczy prawie czterdzieści tomów. Yakari, kilkuletni chłopiec z plemienia Siuksów, marzy, aby zostać mężczyzną i wejść do grona wojowników. Nie wie, jak tego dokonać, na szczęście w jego snach pojawia się Wielki Orzeł, duch opiekuńczy, który krok po kroku będzie kierował poczynaniami Yakariego. Od tej pory bohatera czekają pełne magii i niebezpieczeństw przygody. Pozna też Małego Pioruna, szybkiego jak wiatr konika, który zostanie jego przyjacielem i wiernym towarzyszem. A że Yakari jest odważny i rozumie mowę zwierząt, wyjdzie cało z każdego zagrożenia!
***
Drugi tom znakomitej przygodowo-humorystycznej opowieści o najsłynniejszym komiksowym Indianinie. Kończy się zima, ale wiosna nie chce nadejść, przez co na prerii wciąż nie pojawiły się bizony. Myśliwi z plemienia Siuksów wyruszają na polowanie, jednak nie znajdują zwierząt. Indianom grozi głód. Na szczęście mały Yakari znów ma prorocze sny zesłane przez Wielkiego Orła – dzięki nim wie, gdzie musi się udać, aby uratować swój lud. Wyrusza na długą wyprawę, podczas której odnajdzie niezwykłe miejsce pośrodku pustyni... Czy uda mu się przywrócić równowagę w przyrodzie i sprawić, że preria znów stanie się pełna bizonów?
***
Cykl stworzyli pod koniec lat 60. dwaj Szwajcarzy – scenarzysta Job (André Jobin) oraz rysownik Derib (Claude de Ribaupierre). Za tomy 6 i 31 Yakariego (odpowiednio w latach 1982 i 2006) dostali nagrody Festiwalu Komiksowego w Angoulême w różnych kategoriach komiksu dziecięcego.

Recenzja:

Pamiętam, że kiedyś jedną z ulubionych rozrywek małych chłopców była zabawa w Indian. Z pióropuszem na głowie, z twarzą wymalowaną w barwy wojenne, wydając serię dzikich okrzyków biegali w kółko bez ładu i celu, ale z ogromnym uśmiechem na twarzach. Mam wrażenie, że wraz z rozwojem technologii, taka forma spędzania wolnego czasu sukcesywnie zanika, a szkoda... Również w świecie popkultury temat tego plemienia nie jest ostatnio zbyt chętnie przedstawiany. Być może wkrótce ten stan rzeczy zmieni bohater o imieniu Yakari – protagonista serii komiksowej autorstwa dwóch Szwajcarów znanych pod pseudonimami Derib i Job, która po francusku wydawana jest już od 1973 roku. W Polsce do tej pory zostały opublikowane tylko dwie z czterdziestu części przygód młodego Indianina. Wydawnictwo Egmont postanowiło wznowić tę serię, tym razem nie poprzestając tylko na dwóch początkowych tomach. Czy warto po nie sięgnąć?


Na początek napiszę kilka słów o samej fabule komiksów. Jak już wcześniej wspominałam, ich głównym bohaterem jest młody chłopiec z plemienia Siuksów. Czytelnicy będą mieli okazję poznać jego niepozbawione niejakiej magii przygody, bowiem posiada on dar porozumiewania się ze zwierzętami. Oczywiście nikt z dorosłych nie jest w stanie uwierzyć mu w tę rewelację. Dzięki tej umiejętności mały Indianin będzie mógł wykazać się w niejednej trudnej sytuacji i zyskać tym samym uznanie starszych. Podczas realizacji różnych celów czyhają na niego niebezpieczeństwa, które trzeba z odwagą pokonać. Za sprawą opowieści z życia Yakariego możemy wraz z dziećmi przenieść się do krainy, w której na nowo odnajdziemy piękno indiańskich zabaw. Myślę, że najbardziej ta czytelnicza wycieczka spodoba się chłopcom. Prawdopodobnie chcieliby mieć podobnego przyjaciela jak nasz mały bohater. Zachęcam więc do zapoznania ich z dwiema początkowymi odsłonami jego historii. To zapewne tylko przedsmak tego, co czeka na nas w kolejnych.


Pierwszy tom zatytułowany Yakari i Wielki Orzeł miał już swoją premierę w Polsce w 2001 roku. Po tylu latach w wasze ręce znowu może trafić pierwsza z przygód młodego Indianina, który bardzo chce zostać uznanym wojownikiem. To dość trudne zadanie, jak na dziecko, ale z pomocą przychodzi mu Wielki Orzeł. Jego rady okazują się niezwykle cenne. To nie wszystkie fantastyczne zwierzęta pojawiające się w opowieści – poznamy również sprytnego konika zwanego Małym Piorunem. Czy z takimi przyjaciółmi chłopiec może liczyć na spełnienie swojego marzenia? Ta przewrotna historia pokazuje, że nasze starania zawsze zostają docenianie, chociaż różne bywają środki do osiągnięcia zamierzonego celu. W postawie człowieka niezwykle cenna jest odwaga i dobre serce. Ten chłopiec jest tego przykładem! Dzieci z pewnością go polubią.


W tym samym czasie wydany został drugi tom owej serii komiksowej – Yakari i Biały Bizon. Plemię Siuksów znalazło się w poważnych tarapatach, bowiem opóźnia się czas nadejścia wiosny, co oczywiście grozi brakiem możliwości zdobycia pożywienia. Nasz bohater nie stoi z założonymi rękami, ale wraz z Małym Piorunem wybiera się na poszukiwanie bizonów. Czy dobrze zrobił decydując się wykonać to heroiczne zadanie? Na pewno będzie mógł liczyć na pomoc Wielkiego Orła i swoje prorocze sny. Opowieść ta jest obrazem trudnych czasów i zależności człowieka od natury oraz przykładem na to, iż trzeba wierzyć w swoje siły a przemoc to raczej nie najlepszy sposób na osiągnięcie sukcesu. Ta część jest bardziej ekspresyjna, z pewnością dzieci skupią się na samej akcji, która dostrczy im wielu emocji. Ponadto sceny przedstawiające dokonywanie bohaterskich czynów i przezwyciężanie trudnych przeszkód z łatwością pobudzą dziecięcą wyobraźnię.


Historie Yakariego wzbudzają zainteresowanie młodych słuchaczy. Mój syn z jeszcze większą uwagą oglądał ilustracje, a zwłaszcza te, które bez żadnego tekstu przedstawiają rozgrywające się sceny. W obu tomach autorzy kilkakrotnie zastosowali takie rozwiązanie, co pobudza odbiorców do myślenia i tworzenia własnego tekstu, chociażby "w samej głowie". Rysunki są kolorowe i wykonane w sposób szczegółowy, poprzez nie można podziwiać niecodzienne krajobrazy i sytuacje. Obie opowieści wywołują dużo emocji, od smutku przez radość po stysfakcję z ciekawej lektury. Są jednowątkowe, więc nie trudno zrozumieć ich sens. Jedynie początek pierwszego tomu wymaga dłuższego rozeznania w fabule, ale później wszystko staje się klarowne. Nie dostrzegamy większych wad w tej serii i z czystym sumieniem polecamy fanom komiksów, a także tym chcącym rozpocząć z nimi przygodę. Przed nami długa wyprawa z Yakarim na czele!


Dwa pierwsze tomy zapowiadają wspaniałą czytelniczą przygodę, z której można wynieść niejedno wartościowe przesłanie, przy okazji poznająć inną kulturę i symaptycznych bohaterów. Ciekawe, co czeka na nas w kolejnych częściach...

Komiksy zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.

środa, 9 stycznia 2019

Orianne Lallemand, Éléonore Thuillier - "O Wilku, który podróżował po świecie"


Autor: Orianne Lallemand, Éléonore Thuillier
Tytuł: O Wilku, który podróżował po świecie
Wydawnictwo: Adamada
Seria: Przygody Wilka
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 32
Ocena: 10/10
Wiek: 3+

Opis:

Zimą Wilkowi trochę się nudzi. Nawet zabawy z przyjaciółmi nie sprawiają mu radości. Co tu robić? Wyruszyć w podróż dookoła świata! W Egipcie Wilk o mały włos nie stanie się obiadem krokodyla, na Madagaskarze spotka się pysk w pysk z rekinem, a w Nepalu będzie musiał salwować się ucieczką przed zalotami panny Yeti. Czy Wilkowi uda się wrócić do domu w jednym kawałku?
Przygody Wilka poznały już 2 000 000 dzieci na całym świecie, w 20 krajach stały się bestsellerem, a we Francji weszły nawet do kanonu lektur szkolnych.

Recenzja:

„Przygody Wilka” to jedna z najulubieńszych serii mojej córki już od niemal roku. A biorąc pod uwagę fakt, że lada moment moja Maja skończy trzy lata, to jest to całkiem imponujące osiągnięcie! Nie wiem więc jak to się właściwie stało, że zupełnie przegapiłam jedną z wcześniejszych części – o podróżach po świecie. Jednak nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło, bo ta niepozorna książeczka z szalonym wilkiem w roli głównej jest mi w ostatnich dniach niesamowitą pomocą. Nie wiem, jak udałoby mi się bez niej wytłumaczyć prawie trzylatce, która nigdy dotąd nie była dalej od domu, niż godzinę drogi samochodem, delegację taty na drugi koniec świata. 
 








A wyprawa Wilka jest zdecydowanie bardziej zakręcona, niż kilkadziesiąt godzin podróży i noc, kiedy w porze dnia. Pełen zimowej melancholii Wilk postanawia wyruszyć w podróż dookoła świata – poznaje bliższe i dalsze miejsca – podziwia wierzę Eiffela w Paryżu, pływa gondolą w Wenecji, pije herbatkę z angielską królową, ignoruje ostrzeżenia wielbłądów nad Nilem, wspina się na jedną z najwyższych gór świata i na chiński mur, nurkuje, surfuje, bierze udział w safari i szuka wytchnienia w Kanadzie. A wszystko po to, by na własnej skórze odkryć tak bardzo oklepane prawidło – wszędzie dobrze, ale w domu, w przyjaciółmi najlepiej!

Jak zwykle przekomiczna i zwariowana przygoda. A ulubiony bohater okazuje się być całkiem dobrym przewodnikiem po dalekim świecie i potrafi świetnie zaznajomić maluszka już z samą koncepcją podróżowania i różnorodności świata.

Super pomysłem jest wklejka z mapą z kolorowymi kontynentami, na których oznaczono trasę Wilka wraz z symbolami jego przygód. 

No i w końcu wiemy w jaki sposób Panna Yeti znalazła się w Dalekim Lesie!

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Adamada.