czwartek, 3 marca 2022
Opracowanie zbiorowe - "Chcę się wykąpać! Akademia Mądrego Dziecka. Zwyczaje zwierząt"
sobota, 4 września 2021
Wojciech Rzadek - "Pierwsza gra. Przyjaciele"
sobota, 21 sierpnia 2021
Zofia Stanecka, Marianna Oklejak - "Basia, Franek i liczenie" i "Basia, Franek i ubieranie"
Basia, Franek i liczenie i Basia, Franek i ubieranie to dwie najnowsze książeczki ze znanej serii, które będą wspierały małe dzieci w zdobywaniu nowych umiejętności. Krótkie teksty i proste ilustracje oraz humorystyczne scenki z łatwością zaskarbiają sobie uznanie najmłodszych czytelników. Nauka z Frakiem i Basią okazuje się niezwykle przyjemna, a przede wszystkim owocna. Polecam zapoznać pociechy z tymi nieskomplikowanymi historyjkami.
środa, 9 czerwca 2021
Päivi Arenius - "Muminki i zima. Szukaj i znajdź"
Autor: Päivi Arenius
Tytuł: Muminki i zima. Szukaj i znajdź
Wydawnictwo: HarperKids
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 22
Ocena: 10/10
Wiek: sugerowany wiek to 3-7 lat, moim zdaniem raczej 1-3
Opis:
Mogłoby się wydawać, że zimą czas w Dolinie Muminków płynie leniwie, a Muminki zapadają w sen. Tego roku jest jednak inaczej. Dom Muminków odwiedzają niespodziewani goście, a na śniegu odbywają się harce i zabawy! Daj się zaprosić do pełnego ciepła świata Muminków i poczuj jego niezwykłą aurę. Pomogą w tym przepiękne ilustracje w stylu Tove Jansson, w których rozsmakują się zarówno najmłodsi, jak i trochę starsi odbiorcy.
Szukaj i znajdź to dopracowana graficznie i pięknie wydana kartonowa książka, którą można przeglądać bez końca, wyszukując na ilustracjach elementy wskazane w poleceniach. To doskonała zabawa, dzięki której dziecko ćwiczy spostrzegawczość, umiejętność liczenia czy znajomość kolorów i kształtów. Ilustracje zostały opracowane tak, by kilkulatek z łatwością poradził sobie z odnajdywaniem na nich wskazanych rzeczy, a polecenia w książce to tylko punkt wyjścia do wspólnej zabawy z maluchem! Towarzystwo Muminków oraz ich przyjaciół sprawi, że czas spędzony z książką będzie niezapomnianym przeżyciem, a mocne kartonowe strony wytrzymają wszystkie dziecięce eksperymenty!
Czy komuś dały już w kość wiosenne upały? Jeśli tak, to mam dla Was świetną pozycję na ochłodę – „Muminki i zima” to najnowsza część z serii wyszukiwanek „Szukaj i znajdź” inspirowanych przygodami bohaterów ulubionych bajek.
Odwieźmy Dolinę Muminków przysypaną śniegiem. Czy będzie tam co robić, skoro Muminki zapadają w sen zimowy? Oczywiście! W końcu Dolina pełna jest również innych mieszkańców. Co robią mała Mi, Too-Tiki, Paszczak i Ryjek, kiedy Muminki śpią? Znajdzie się też ktoś, kto zakłóci im zimowy odpoczynek, w końcu nie mogą ich ominąć zimowe zabawy! Będzie lepienie bałwanów (i Buki) ze śniegu, łowienie ryb na zamarzniętym jeziorze, spiżarnia pełna zimowych zapasów, narty, sanki i łyżwy. Wśród tylu atrakcji nasi bohaterowie ani się obejrzą, a wróci wiosna. A wraz z nią Włóczykij.
Barwne ilustracje wypełniające całe strony tej kartonówki nie są bardzo szczegółowe (są zdecydowanie mniej skomplikowane, niż na przykład ilustracje z serii „Ulica Czereśniowa”), dzięki czemu proponuję ta pozycję najmłodszym czytelnikom. Na każdej stronie zostały przedstawione po trzy szczegóły, które trzeba odszukać, ale każdej z ilustracji towarzyszy również krótki tekst, w którym zadane są pytania, na które należy odpowiedzieć przyglądając się obrazkowi. W związku z tym, poza spostrzegawczością, cierpliwością i skupieniem uwagi maluch ćwiczy również myślenie przyczynowo-skutkowe oraz umiejętność budowania zdań i całych wypowiedzi. Na końcu książki znajdują się odpowiedzi.
Jeśli jednak macie ochotę zajrzeć do świata Muminków, ale niekoniecznie wśród zimowej aury, polecam inny tytuł z serii – „Muminki i morze”.
Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa HarperKids.
czwartek, 1 kwietnia 2021
Opracowanie zbiorowe - "Czekoladowe jajka. Bing"
sobota, 27 lutego 2021
Agnieszka Starok - Seria "Gabryś"
Opis:
Czy wiesz, że dla małych dzieci to co nam wydaje się zwykłe i codzienne może być bajeczne i niesamowite?
Seria książek o Gabrysiu to
zwyczajne, proste opowieści, ale dla małych dzieci właśnie zwykły,
codzienny świat jest magiczny i niesamowity. Takie otoczenie je
fascynuje, dzięki czemu szybciej się uczą i poznają rzeczywistość.
Dlatego seria o Gabrysiu jest ilustrowana prawdziwymi zdjęciami,
pokazującymi świat w nieco magiczny, ale jednak rzeczywisty sposób.
Książeczki są szczególnie polecane dla dzieci, które nie interesują się
klasycznie ilustrowanymi książkami i nie przepadają za czytaniem.
Książeczki są przeznaczone dla dzieci w wieku 1-3 lat.
Recenzja:
Codzienność z dziećmi prawie nigdy nie bywa nudna. Jako mama wiem, że każdy maluch potrafi zachwycić się najprostszą z zbaw oraz ucieszy się ze znalezienia liścia, patyka lub biedronki. To wielka radość dla rodzica obserwować tę dziecięcą pasję odkrywania otaczającego go świata. Jest tyle możliwości spędzania z maluchami czasu i zarażenia się ich entuzjazmem, że aż żal z nich nie skorzystać. W tej zwyczajności i prostocie każdego dnia jest coś magicznego. Seria Gabryś to cztery krótkie opowieści wzbogacone zdjęciami przedstawiającymi dzień z życia chłopczyka w różnych miejscach. Czy nasze pociechy zainteresują się tymi historyjkami? Jestem przekonana, że tak, bowiem na zamieszczonych w nich fotografiach mogą ujrzeć świat ze swojego otoczenia, a realistyczność obrazów i fantastyczny bohater zainspirują ich do działania oraz... przeglądania i - w przyszłości - samodzielnego czytania książek.
Małe dzieci lubią oglądać się w lusterku, lubią także bawić się lalkami (nawet chłopcy!) a gdy zobaczą inne dziecko są tym faktem bardzo przejęte i zainteresowane. Po raz pierwszy za sprawą serii o Gabrysiu spotykam się z pomysłem wykorzystania wyłącznie prawdziwych fotografii w książce dla dzieci. Od razu muszę przyznać, że takie rozwiązanie bardzo mi się spodobało i nie tylko mi, ale także moim synom. Młodszy z nich z wielkim zaangażowaniem przyglądał się chłopczykowi z fotografii i słuchał o jego przygodach, a starszy początkowo myślał, że są to zdjęcia jego brata. Nic dziwnego, bowiem mając przed sobą te publikacje dla najmłodszych, mamy wrażenia jakbyśmy oglądali prawdziwy album lub foto książeczkę. Trzeba pogratulować pomysłodawcom tej serii oryginalności. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś zostaną wydane kolejne tego typu tytuły.
Najpierw dowiedzmy się, co porabiał Gabryś w lesie. Dzieci zobaczą, jakie ciekawe skarby można tam znaleźć, a nawet przekonają się, że zabawa w chowanego wśród drzew jest naprawdę fantastyczna. Jakie jeszcze ciekawe aktywności i intrygujące skarby czekają na nas w lesie? Pozwólcie dzieciom to odkryć. Może zainspirowani przeżyciami bohatera książeczki sami wybierzecie się na taki przyrodniczy spacer? To także sposobność na zaznajomienia dzieci z naturą i tym, co rośnie w lesie. Taka praktyczna lekcja przyrody z pewnością im się spodoba, a jeśli nie macie takiej możliwości to nic nie szkodzi - Gabryś wam wszystko pokaże, i to właśnie dzięki tej fenomenalnej książeczce.
Gabryś nad jeziorem to kolejna ciekawa historyjka, w której chłopiec wraz z mamą wybrał się nad wodę. Co będzie tam robił? Wiemy, że dzieci uwielbiają takie wycieczki, dostarczające im mnóstwa powodów do uśmiechu. Zabawa na plaży, czy łowienie rybek na pewno szybko im się nie znudzi. Można tam również spotkać ciekawe zwierzęta. Jeśli wasze maluchy jeszcze nie były nad jeziorem z pewnością zachwycą się przygodami Gabrysia, a i te, które już widziały takie miejsce z zainteresowaniem posłuchają o tym, co się tam działo.
Gdzie jeszcze warto pojechać? Gabryś na wsi to książeczka, która przybliży maluchom uroki wsi. Czy wasze dzieci wiedzą, ile ciekawych stworzeń i przygód tam na nich czeka? Zabawa na świeżym powietrzu i odwiedziny u zwierzątek mogą trwać cały dzień. Cieszę się, że ten tytuł znalazł się w serii i promuje wieś, jako miejsce atrakcyjne na wyjazd z dzieckiem. Zaś ostatnia książeczka, a więc Gabryś w domu pokaże dzieciom, jak chłopczyk spędza czas w swoich czterech ścianach. Rozkład jego dnia nie różni się niczym od tego, które wiedzie każde dziecko. Na pewno wasze maluchy z chęcią potowarzyszą mu podczas codziennej zabawy. Każda z tych publikacji przedstawia temat bliski naszym pociechom. Myślę, że maluchy polubią Gabrysia i zachwycą się jego historyjkami. Nawet te, które do tej pory stroniły od książek i czytania, czy też słuchania, jak czytają im rodzice.
Książeczki mają kartonowe strony, ale ich rogi nie zostały zaokrąglone. Osobiście ze względów bezpieczeństwa wolę te z zaokrąglonymi rogami. Na te z ostrymi rogami trzeba bardziej uważać no i szybciej ulegają one zniszczeniu, poprzez rozdwajanie się. Z tego też względu odjęłam z oceny publikacjom jeden punkt. Poza tym jestem zachwycona ta serią i sposobem jej wykonania. Proste historie i przede wszystkim prawdziwe i - co trzeba podkreślić - przepiękne zdjęcia, natychmiast przyciągają uwagę dzieci. Warto je mieć w swojej biblioteczce.
Gabryś w lesie, Gabryś nad jeziorem, Gabryś na wsi i Gabryś w domu to seria niezwykłych i jednocześnie wspaniałych książeczek dla najmłodszych dzieci, które zamiast ilustracji zawierają prawdziwe zdjęcia, dokumentujące dzień z życia małego bohatera. Krótkie i radosne historyjki ukazują świat dziecięcy z najlepszej perspektywy. Odkryjcie razem z Gabrysiem piękno dnia codziennego i wykorzystajcie możliwości, które wam daje. To idealne publikacje zaszczepiające w maluchach miłość do czytania i aktywnego spędzania czasu.
Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Tekturka.
sobota, 3 października 2020
Anna Salamon - "Alfabet. Puzzle'
Opis:
poniedziałek, 14 września 2020
Barbara Supeł, Ewelina Kolk - cykl "To zwierzaki!"
środa, 24 czerwca 2020
Dorota Suwalska - "Cień w błękicie"
Opis:
Ptaszek patrzył na przesuwające się w Błękicie cienie
i zdawało mu się, że nie ma na świecie nic piękniejszego.
Niezwykle poetycka opowieść o dorastaniu, miłości rodzicielskiej i poczuciu bezpieczeństwa, ale także o potrzebie odkrywania świata i odwadze, by ruszyć własną drogą.
Książka wypełniona pięknymi, artystycznymi ilustracjami będzie doskonałym prezentem zarówno dla dziecka, jak i dla dorosłego.
Recenzja:
Tekstu nie ma zbyt wiele (co nie znaczy, że nie ma dużo treści!), a spore, pastelowe, nie za bardzo skomplikowane ilustracje są równie ważne w opowiadaniu tej historii.
Nie jestem tylko przekonana, czy sposób wydania jest adekwatny do wieku odbiorcy. Bo choć książka jest piękna – w dużym formatem i twardą oprawą pasuje do wcześniejszych picturebooków wydawnictwa, na przykład zwierzęcej serii z „Koala, który się trzymał” – to jednak ostre rogi okładki i delikatne, papierowe strony sprawiają, że osobiście polecałabym ją raczej dla dziecka od 2/2,5 lat, takiego, które już trochę opanowało ślinienie i gniecenie stron. A i tak raczej do wspólnego czytania z rodzicem, niż samodzielnego przeglądania.
Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zielona Sowa.