Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poradnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą poradnik. Pokaż wszystkie posty

sobota, 6 lutego 2021

Anna Williamson - "I masz to pod kontrolą!"

 

Autor: Anna Williamson
Tytuł: I masz to pod kontrolą!
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 16.09.2020
Liczba stron: 174 
Wiek: 9-11 lat 
Ocena: 9/10

Opis:

Stres? Lęk? Depresja?
 
To, co dzieje się w twojej głowie, jest równie ważne jak to, co dzieje się z twoim ciałem… na szczęście Anna Williamson, kwalifikowana terapeutka, jest po twojej stronie! „I masz to pod kontrolą!" to inspirujący, praktyczny i pełen przydatnych wskazówek przewodnik, który pomoże ci zapanować nad emocjami, zanim one przejmą kontrolę nad twoim życiem. Naucz się zarządzać swoim zdrowiem psychicznym!
 
Anna Williamson, kwalifikowana terapeutka współpracująca z organizacją Childline i ambasadorka organizacji charytatywnej Mind ma za sobą dekadę doświadczenia w pomaganiu młodym ludziom zmagającym się z problemami zdrowia psychicznego.

Recenzja:

Zdrowie psychiczne człowieka jest równie ważne, jak zdrowie naszego ciała. Chociaż problemy natury psychicznej wśród dzieci i młodzieży (a nawet) dorosłych są tematem wstydliwym i bardzo trudnym, to jednak nie zmienia to faktu, że należy o nich rozmawiać. Trzeba umieć też dostrzec sygnały, które świadczą o tym, że coś z naszymi pociechami dzieje się nie tak. I masz to pod kontrolą!  to poradnik o zdrowiu psychicznym skierowany przede wszystkim do nastolatków. Czy pomoże im zrozumieć i okiełznać buzujące w nich emocje, wywołane na przykład stresem, lękiem, czy też presją społeczeństwa? Myślę, że warto wskazać swoim dorastającym podopiecznym ten tytuł,  bowiem zawiera wiele cennych informacji i pozwoli uporządkować natłok myśli w ich głowach, ponadto podnosi poczucie własnej wartości i nastraja optymistycznie. Autorka zapewnia, że z żadnym problemem nie powinno się zostawać samemu, a prośba o pomoc i rozmowa o swoich uczuciach może zdziałać cuda. I wtedy wszystko wyda się zdecydowanie łatwiejsze.

Musimy zdawać sobie sprawę z tego, że każdy czynnik wpływający na psychikę człowieka ma swoje wady i zalety. Ucząc się rozpoznawać sygnały wysyłane przez ciało, można zapanować nad naszymi reakcjami i sprawić, że negatywne skutki stresu, czy lęku można zminimalizować, by nie siały spustoszeń w głowach i tym samym znacząco zaniżały dobrego samopoczucia. To właśnie ta książka pomoże dzieciom się z tym wszystkim uporać.

Mój starszy syn ma dziesięć lat i zamówiłam ten poradnik z myślą o nim, gdyż jest bardzo wrażliwym i mocno emocjonalnym chłopcem. Czasami trudno mu skontrolować swoje zachowanie i reakcje na różne niepowodzenia. Okazało się, że autorka w tej publikacji poruszyła szereg różnorodnych tematów dotyczących zdrowia psychicznego. Wydawałoby się, że na szczegółowe rozmowy o niektórych z nich jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie (jak na przykład seks), ale to zadziwiające jak dzieci szybko dorastają i zaczynają rozmawiać o tematach nazywanych często tematami tabu. Moim zdaniem wiek odbiorców tej książki można znacznie rozszerzyć i polecić ją nawet siedemnastolatkom. Młodszym dzieciom można wskazywać fragmenty poradnika, które czujemy, że im pomogą okiełznać swoje dojrzewanie, pod względem fizycznym, a także cielesnym.

"Wszyscy czasem jesteśmy zestresowani. Najważniejsze, aby stres nie zagościł w tobie na dłużej. Rozmowa, śmiech i nowe zajęcia to świetne sposoby na uwolnienie się od napięcia."

Książka jest podzielona na osiem rozdziałów, z których każdy wyczerpująco opisuje poruszony w nim problem. Znajdziemy w nich nie tylko teorię, ale także ćwiczenia praktyczne, listy od nastolatków z odpowiedziami autorki i szereg innych przydatnych informacji. Czytelnicy dowiedzą się co to jest lęk i depresja, poznają sposoby na zwalczanie zmartwień. Jeden rozdział poświęcony został trudnym tematom, takim jak seks i związki. Nie zabrakło tu miejsca na przeanalizowanie relacji z przyjacielem. W książce zawarto naprawdę wiele istotnych informacji dotykających problemów w kontaktach społecznych, a także samooceny. Autorka jest kwalifikowaną terapeutką, wiec można jej stuprocentowo zaufać i skorzystać z jej wiedzy i doświadczenia dla dobra swoich pociech.


Książka została napisana przystępnym językiem. Autorka zwraca się bezpośrednio do czytelników. Treść ma pozytywny wydźwięk,. chociaż opisuje dobre i złe strony każdego zagadnienia. Podoba mi się takaż styl jej wydania - tekst zapisany różną czcionka i wielkością, kolorowe ramki, pogrubienia, zabawne rysunki - sprawiają, że mamy warzenie jakbyśmy czytali zbiór myśli i porad, a nie fachową i nudną publikację. Oczywiście jest to książka napisana profesjonalnie, ale dostosowana stylem i sposobem przekazu do nastoletnich odbiorców. Autorka nawiązuje więź z adresatami swojej książki, dlatego mogą poczuć, że w swoich kłopotach nie są pozostawieni sami sobie. Może ten poradnik nie zmieni od razu życia zagubionych emocjonalnie dzieci, ale na pewno wesprze ich w najtrudniejszych chwilach i zachęci do działania i walki z problemami.

I masz to pod kontrolą! to wyjątkowy poradnik dla dzieci i młodzieży poruszający niezwykle ważną kwestię ich zdrowia psychicznego. Dostarcza merytorycznej i praktyczne wiedzy na ważne tematy związane z emocjami. Czytając go można wiele zrozumieć i wiele się nauczyć, a przede wszystkim poczuć się lepiej. To naprawdę wartościowa i pomocna książka, obalający mity o depresji, stresie, lęku i wielu innych tematach, istotnych w rozwoju psychicznym dzieci i nastolatków.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

wtorek, 21 lipca 2020

Małgorzata Cieślak - "Gry i zabawy dla dzieci"


Autor: Małgorzata Cieślak
Tytuł: Gry i zabawy dla dzieci
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 336
Wiek: 18-100 lat
Ocena: 9/10

Opis:

Wspaniała książka, która pozwala uczyć dziecko kreatywności, a także odkrywać jego zdolności. Poradnik zawiera kilkaset zabaw, prostych i bardziej skomplikowanych, przeznaczonych dla dzieci już od pierwszego miesiąca życia. Autorka wymyśliła je dla własnych dzieci i wraz z nimi je przetestowała. To pozycja dla rodziców i opiekunów, która nie wymaga posiadania drogich zabawek i sprzętów. Przecież najlepsze zabawy to te, podczas których dziecko użyje swojej wyobraźni! Ile radości dają papierowy samolot, klocki z pudełek, instrumenty z misek i garnków, kukiełki z ziemniaka czy puzzle wycięte z kolorowego opakowania. Czasem niewiele potrzeba, by wyczarować świat, który zachwyci malucha. Ponadto każda z opisanych zabaw może być wykorzystana także w późniejszym wieku – to inspirujące, kiedy dziecko samo rozwija i udoskonala znaną już zabawę.

Recenzja:

Lubię książki z propozycjami zabaw dla dzieci. Już niejeden raz zainspirowały mnie one w pracy (gdy pracowałam w przedszkolu) oraz w domu, aby miło spędzić czas z córą. A ta publikacja skusiła mnie już napisem na okładce - że nie trzeba wielu zabawek, by twórczo bawić się z dzieckiem. Chociaż u nas zabawek nie brakuje, to bardzo często do zabaw używamy zwyczajnych rzeczy codziennego użytku, które są praktycznie w każdym domu. Zdecydowanie królują u nas rzeczy z kuchni - ciecierzyca, groch, fasola, kasze, mąki, oleje czy barwniki spożywcze. Bo wbrew pozorom przesypywanie, oddzielanie czy tworzenie mas sensorycznych to świetna zabawa, bardzo lubiana przez wiele dzieci, w tym moją córę. I właśnie dlatego z dużą dozą ciekawości podchodziłam do tej publikacji, która - zgodnie z moimi oczekiwaniami - miała poszerzyć wachlarz naszych domowych i podwórkowych aktywności.

Nie rozczarowałam się - ta książka to prawdziwa kopalnia pomysłów! Ale jak wiadomo, pewne zabawy nie będą nadawać się dla maluszków, a będąc rodzicem po raz pierwszy czasem mogą dopaść człowieka wątpliwości - czy to już pora, czy to bezpieczne? Tutaj autorka znacznie ułatwiła sprawę rodzicom, bo podzieliła zabawy na rozdziały według wieku dzieci - i to już od pierwszego miesiąca życia! Przechodzimy przez kolejne miesiące i propozycje, by trafić w końcu na zabawy dla pociech dwuletnich, a później tych od trzeciego roku - te właśnie zainteresowały nas najbardziej, bo córa we wrześniu skończy trzy latka. 

Warto oczywiście patrzeć także na możliwości dzieci, bo każde jest inne. Moja córa, gdy miała jakiś rok, siedziała już w misce z fasolą (cały czas byłam przy niej), którą wsypywała do różnych pojemników, inne dzieci w tym wieku mogą wkładać wszystko do buzi, co sprawi, że zabawa przestanie być bezpieczna, za to stanie się źródłem stresu dla rodzica, a nie o to przecież chodzi. Każde dziecko jest inne, każde ma inne potrzeby, możliwości i zainteresowania i to przede wszystkim warto brać pod uwagę w zabawie - proponować różne aktywności, ale do nich nie zmuszać. Zresztą wachlarz propozycji w tej publikacji jest tak szeroki, że chyba każdy znajdzie tutaj coś dla siebie.

Znajdziemy tutaj naprawdę różne zabawy - manipulacyjne, konstrukcyjne, ruchowe, dydaktyczne, tematyczne, a to duża zaleta, bo wszystkie rodzaje zabaw rozwijają u maluchów określone umiejętności. Co więcej, znajdziemy tutaj także propozycje zabaw w różnych miejscach i okolicznościach - zabawy urodzinowe, te podczas jazdy samochodem, zabawy nad morzem, a nawet w wannie. 

To publikacja zdecydowanie warta polecenia - inspirująca i po prostu pomocna dla rodziców.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Nasza Księgarnia.

sobota, 20 czerwca 2020

Aleksandra Granica, Anna Chromy, Agnieszka Skowron, Aniela Cholewińska-Szkolik, Marta Kawczyńska, Katarzyna Olbromska - "#nastolatka. Poradnik dla początkujących nastolatek"

Autorki: Aleksandra Granica, Anna Chromy, Agnieszka Skowron, Aniela Cholewińska-Szkolik, Marta Kawczyńska
Ilustracje: Katarzyna Olbromska
Tytuł: #nastolatka. Poradnik dla początkujących nastolatek
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 01.05.2019
Liczba stron: 256
Ocena: 10/10   
Wiek: 9-11 lat

Opis:

Już nie dziewczynka, a jeszcze nie kobieta – NASTOLATKA.

Chciałabyś wiedzieć wszystko, ale są rzeczy, o które nie pytasz? Nie wiesz, czy wierzyć w to, co czytasz w Internecie? W tej książce znajdziesz informacje, dzięki którym rozwieje się wiele z Twoich wątpliwości i przekonasz się, że bycie nastolatką to fajna sprawa!

Napisane przez dziewczyny dla dziewczyn, żebyś wiedziała:
- co zmienia się w Twoim ciele,
- jaki naprawdę masz charakter,
- kim jesteś,
- jak znaleźć swój cel,
- jak się ubierać,
- jak rozmawiać z rodzicami,
- jak dogadać się z rodzeństwem,
- czy to już miłość,
- jakie zagrożenia możesz spotkać na swojej drodze…
…i wiele, wiele innych. 


Recenzja:

Nastoletnie czasy zawsze będę wspominała z sentymentem. To okres w życiu każdej młodej kobietki pełen wrażeń, nowych wyzwań i zmian. Składa się on z lat, które przynoszą wiele radości, ale także smutków i... mnóstwo pytań. Niektóre z nich zawstydzają niedojrzałe jeszcze dziewczyny. W konsekwencji mają one trudności, aby zadać je nawet własnym mamom. Nie każda dorastająca osoba jest otwarta na szczere i intymne rozmowy, dlatego książka #nastolatka. Poradnik dla początkujących nastolatek jest tak bardzo im potrzebna. Czy wszystkie dziewczyny wchodzące w nastoletni wiek powinny po nią sięgnąć? Moim zdaniem: tak. I nie tylko one, ale ich rodzice, a zwłaszcza mamy też. 

Ten poradnik jest skarbnicą najpotrzebniejszej wiedzy o nastoletnim ciele, duszy i emocjach. Mając go w zasięgu ręki dziewczynki mogą poczuć się pewniej. Prawdopodobnie wówczas w ich myślach powstaje wiele niejasności. Treść tej książki pozwoli je rozwiać. Zebrane tam materiały są sprawdzone, przedstawione rzetelnie i jak najbardziej aktualne.
  

Ja sama wiek nastoletni pożegnałam już bardzo dawno temu. Jednak w swoim otoczeniu mam dziewczynki, którym ten poradnik na pewno się przyda i będzie dla nich niejednokrotnie niezawodną pomocą w zrozumieniu pewnych spraw i młodzieńczych dylematów. Skierowany jest on do dziewczynek od dziewiątego do jedenastego roku życia. Myślę jednak, że można przesunąć górną granicę tego przedziału i podarować tę publikację także starszym nastolatkom. Zawiera ona bowiem dużo informacji z różnych dziedzin życia, nie tylko samej anatomii, ale także funkcjonowania w społeczeństwie. Jeśli zatem szukacie trafionego prezentu dla dorastającej panienki, polecam właśnie tę książkę.

Wiele nastolatek odpowiedzi na nurtujące je pytania szuka w Internecie. Nie jest to jednak najlepsze źródło informacji. Często dzieje się tak, że treści tam znalezione zamiast rozwiać wątpliwości, wprowadzają jeszcze większy mętlik w głowie, a potrafią nawet przestraszyć i popchnąć do nieracjonalnych zachowań. Jestem zatem zdania, że każdej dziewczynce przyda się ten poradnik, który zawiera tylko i wyłącznie merytoryczną treść. Dobrze jest go mieć w swojej biblioteczce. Poza tym jest napisany z takiej perspektywy, by nie zanudzić dziewcząt, ale rozbudzić ich ciekawość. Ponadto na żadnej stronie nie da się odczuć naukowego stylu, który mógłby zniechęcić do czytania. Wszystko opisane jest w sposób naprawdę bardzo ciekawy. Ponadto autorki zwracają się bezpośrednio do odbiorców tekstu, co też ułatwia jego przyswajanie. 

"Dojrzewanie to piękny i ciekawy czas w Twoim życiu, który z pewnością, gdy staniesz się już dorosłą kobietą, będziesz wspominać z uśmiechem, a nawet ze wzruszeniem."


 
Poradnik podzielony został na sześć części, a w każdej z nich poruszono ważne i istotne tematy dla wszystkich nastolatek. Najpierw dziewczynki mogą zgłębić tajniki własnego ciała. Następnie przejdą do poznawania swojego charakteru i temperamentu oraz problematyki dotyczącej relacji z różnymi grupami osób, a także z własnym ciałem. Kolejny dział autorki poświęciły funkcjonowaniu w szkole, po czym przeszły do pomocy w zidentyfikowaniu stylu dziewcząt, w tym także tego modowego. Ostatnia zaś część dotyczy życia pozaszkolnego, w tym organizacji czasu i innych wartościowych informacji. Autorki zebrały w jednym miejscu najważniejsze wiadomości, nowinki, cenne rady. Jestem pod wrażeniem tego poradnika. Wszystko opisane zostało przystępnym językiem, zrozumiale i bez zbędnych udziwnień. 

Jakość i sposób wydania poradnika także zachwyca. Przejrzysty układ treści, kolorowe śródtytuły i ciekawe rysunki umilają chwile spędzone z tą książką. Jest kolorowo, ale bez przesady. Całość graficznie zostaje utrzymana w dobrym i przyjemnym dla oka tonie. Na końcowych stronach poradnika znajdziemy ciekawe przepisy na przekąski, ale także na inne rzeczy, jak ozdoby, które z łatwością można wykonać samemu. Ponadto wyznaczono tam także miejsce na własne zapiski. Książkę zamyka spis przydatnych numerów i stron internetowych z wartościowymi materiałami. To publikacja, którą warto posiadać mając nastoletnią córkę lub bratanicę czy kuzynkę. Chociaż niedługo będę miała trzydzieści lat, sama z ciekawością przeczytałam ten poradnik.

#nastolatka. Poradnik dla początkujących nastolatek to książka, która pozwoli wiele zrozumieć i zaakceptować zmiany toczące się w organizmie i otoczeniu dorastającej dziewczynki. Doda jej otuchy, zmobilizuje i uczyni pewniejszą siebie. Już żadne pytanie nie pozostanie bez odpowiedzi a wstyd pójdzie w zapomnienie.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zielona Sowa.

sobota, 8 czerwca 2019

Isabelle Filliozat, Fred Benaglia - "Strach - wróg czy przyjaciel? Akceptuję, co czuję"

Autorzy: Isabelle Filliozat, Fred Benaglia
Tytuł: Strach - wróg czy przyjaciel? Akceptuję, co czuję
Wydawnictwo: Egmont
Rok wydania: 2019
Liczba stron: 96
Ocena: 9/10
Wiek: 3-6 lat

Opis: 

Czego boi się twoje dziecko? Potwora pod łóżkiem? Sąsiadki z piętra niżej? Malutkiej mrówki? Bez względu na to, co to jest, warto strach dzieckapotraktować poważnie. Jak to zrobić? Jak pomóc dziecku zmierzyć się z tym, co budzi w nim lęk? Pierwszym krokiem może być wspólna zabawa z dowcipnie ilustrowaną książką „Strach – wróg czy przyjaciel. Akceptuję, co czuję”. 

Bohaterka książki „Strach – wróg czy przyjaciel. Akceptuję, co czuję” jest surykatka. Sympatyczny futrzak pokazuje dzieciom, jak oswoić swoje lęki. Okazuje się, że to nie takie trudne. Strach nie jest wcale zły, strachu nie trzeba się bać. Strach jest czasem wręcz pomocny - w ostrzeganiu przed niebezpieczeństwem i motywowaniu do działania.  

W książce „Strach – wróg czy przyjaciel. Akceptuję, co czuję” za pomocą zadań, ćwiczeń poznajemy praktyczne i skuteczne techniki przeciwlękowe – mogą m.in. samodzielnie przygotować spray na potwory! Dowiadują się, że odrobina strachu jest w życiu niezbędna do podjęcia wyzwań, a jego brak może zamknąć oczy na niebezpieczeństwo. 

Książka, pełna psychologicznej wiedzy będzie znakomitym wsparciem dla dzieci do lat 6 oraz ich opiekunów. Książka zawiera zeszyt z poradami dla rodziców, z którego czytelnicy czerpią użyteczną wiedzę garściami. 

Autorka publikacji „Strach – wróg czy przyjaciel? Akceptuję, co czuję” apeluje: „Aby pomóc dziecku zmierzyć się z tym, co budzi w nim lęk: zmniejsz presję, daj mu więcej czasu wolnego, żeby mogło się bawić, bawić i jeszcze raz bawić, najlepiej na łonie przyrody. I poświęć mu czas!”.

Recenzja:

Kontrolowanie emocji i radzenie sobie z nimi bywa często trudnym zadaniem, zwłaszcza dla dziecka. Warto poświęcić większą uwagę na tę kwestię, która jest niezwykle istotna w rozwoju naszych pociech. Wówczas można w miarę szybko zareagować, jeśli zauważymy w tym względzie jakieś problemy, by móc je w porę skutecznie wyeliminować. Tym samym zapobiegając ich destrukcyjnemu wpływowi na samopoczucie i funkcjonowanie w społeczeństwie młodego człowieka. Jedną z trudnych do okiełznania emocji jest strach. To często wielka zmora małych i bezbronnych dzieci. Boją się one naprawdę przeróżnych rzeczy: ciemności, wilków, pająków, krzyków, potworów. Wydawnictwo Egmont w serii Akceptuję, co czuję wydało trzy części. Pierwszą z nich – Moje emocje – recenzowała Aneta, a mi przypadła w udziale książka dotycząca właśnie strachu, zatytułowana Strach – wróg czy przyjaciel? Czy na moim synu i na mnie jako na świadomym rodzicu zrobiła równie dobre wrażenie jak poprzednia część na koleżance z ekipy Bajkowiru? Oczywiście, że tak!


Przyznam szczerze, że mój syn jest dość ostrożny i nieśmiały w kontakcie z tym co nowe i nieznane. Boi się przede wszystkim ciemności i samotności. Są to sytuacje wywołujące u niego strach, z którym wspólnie próbujemy sobie poradzić. Ta książka pozwoliła pomóc mu odróżnić dobry strach od złego i oswoić ten potrzebny, by nie dominował nad jego zachowaniem a zbędnego mógł pozbyć się całkowicie. Jeszcze do końca nam się to nie udało, ale naprawdę zauważyłam poprawę. Również sama zyskałam cenne informacje, które są zamieszczone w poradniku na końcowych stronach książki. Główna atrakcja tego wydania to kreatywne zadania będące jego motywem przewodnim. Za przewodnika będziemy mieli przyjazną bohaterkę, którą jest surykatką. Chociaż książka jest dedykowana maluchon do szóstego roku życia to naprawdę nic nie stoi na przeszkodzie, by zapoznali się z nią także starsze dzieci. Na naukę bowiem nigdy nie jest za późno.



Książka wydana została w przyjaznym formacie i stonowanej kolorystycznie grafice, dzięki czemu prezentuje się bardzo dobrze. Dostarcza zarówno wiedzy teoretycznej jak i zachęca do praktycznych ćwiczeń związanych z oswajaniem i pozbawianiem się różnych lęków. Ciekawe zadania skupiają uwagę dziecka, które chętnie przyswaja nowe informacje. Z ich pomocą pociecha poznaje reakcje ciała na zbliżające się zagrożenie i sposoby pomocne przy kontrolowaniu strachu z nim związanego. Różnego rodzaju prace i zadania, a nawet gry to najlepsze rozwiązanie stosowane w celu efektywnej nauki. Umieszczenie tylu atrakcji z wartościową treścią w jednej publikacji okazuje się niezwykle przydatne dla rodzica i jest również inspiracją do rozmów oraz skutecznie pobudza dziecięcą wyobraźnię ukierunkowując ją w stronę radzenia sobie ze swoimi strachami. Krótkie opisy i ciekawe rysunki to cechy charakterystyczne tego wydania.


Przydatny poradnik dla rodziców, który możemy wyciąć i złożyć w książeczkę jest niezwykle istotnym elementem publikacji. Jego autorka w przystępny sposób pokazuje błędy i alternatywne sposoby postępowania, konieczne do wprowadzenia w życie, by dziecko poczuło się lepiej i więcej zrozumiało w zakresie odczuwania emocji.


Nikt z pewnością nie lubi się bać, ale bywają takie sytuacje, które wskazują, że strach czasami jest potrzebny a nadmierna śmiałość i zaufanie mogą doprowadzić do przykrych sytuacji. Ta książka pokazuje i takie oblicze tej emocji. Jej autorzy zrobili to w sposób aktywny, gdyż nie dostarczają samej suchej wiedzy, ale zachęcają do jej przyswojenia w kreatywny sposób. Należy wcześniej zaopatrzyć się w kilka przyborów niezbędnych do pracy z tą książką, wśród nich powinny znaleźć się: nożyczki, pisaki, ołówek, klej. Pozwolą one w pełni korzystać z jej dobrodziejstw. Bardzo lubimy tego typu zajęcia, które dają mnóstwo radości a przy okazji pozwalają oswoić się ze strachem i pozbyć się tego zupełnie niepotrzebnego, zapanować nad nim lub nawet zdusić go już w zalążku.


Stach – wróg czy przyjaciel to świetna propozycja od wydawnictwa Egmont ukazująca wszystkie oblicza tego uczucia. Można przy niej kreatywnie spędzić czas. Zarówno dzieci jak i rodzice znajdą tu wartościową treść a jej wydanie zauroczy i stanie się na pewien czas niezbędnym elementem czasu spędzanego z dzieckiem. Niekwestionowaną atrakcją są także naklejki dołączone do publikacji. Przed wami wiele godzin wartościowej zabawy.


Książę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.

środa, 21 marca 2018

Francis Fredrick von Taschlein - "Co? Jak? Zilustrować"


Tytuł: Co? Jak? Zilustrować
Autor: Francis Fredrick von Taschlein
Wydawnictwo: Egmont ART
Rok wydania: 2018
Liczba stron: 96
Wiek: 8+
Ocena: 5/10

Opis:

Czy wiecie, że można narysować WSZYSTKO, korzystając tylko z CZTERECH figur geometrycznych – KOŁA, KWADRATU, OWALU i TRÓJKĄTA?! Na taki pomysł wpadł Frank Tashlin – autor komiksów, kreskówek, a także reżyser i scenarzysta wielu filmów animowanych, w tym tych dobrze Wam znanych z wytwórni Walta Disneya. Swoją metodę Tashlin nazwał SCOTArt – od pierwszych liter angielskich słów oznaczających koło, kwadrat, owal i trójkąt – a korzystać z niej możemy wszyscy, co zdecydowanie ułatwi ta książka. Powodzenia!
„Co? Jak? Zilustrować” to kolejna obok „Co? Jak? Narysować”, „Co? Jak? Napisać” i „Chińskich cieni” w cyklu aktywnościowych książek imprintu ART Egmont.

Recenzja:

Nie potrafię wyleczyć się z entuzjazmu do książek pisanych przez ekspertów w danej dziedzinie. Również tym razem naprawdę uwierzyłam, że Frank Tashlin nauczy mnie rysować. W końcu kreskówki o wiecznie nienajedzonym kocie Sylwestrze w dzieciństwie mogłam oglądać godzinami. A skoro jego twórca może pochwalić się tak imponującym dorobkiem artystycznym, to na pewno ma na ten sukces jakąś magiczną sztuczkę. 

Ale zacznijmy od początku. Książka „Co? Jak? Zilustrować” jest przewodnikiem dla każdego, komu marzy się kariera ilustratora, lub po prostu chciałby nauczyć się rysować komiksowe postacie. Jak każdy poradnik najpierw punktuje jakie narzędzia należy przygotować, a następnie przedstawia samą metodę i krok po kroku prowadzi czytelnika przez kolejne etapy pracy.

Metoda Tashlina polega na budowaniu komiksowych ludzików w pięciu (pozornie) prostych krokach, gdzie punktem wyjścia jest jedna z figur geometrycznych – kwadrat, koło, owal lub trójkąt. Wszystkie kolejne elementy owych pięciu kroków są wytłumaczone i pokazane na kilku przykładach już na 10 i 11 stronie, a resztę książki wypełniają propozycje, do narysowania czego właściwie można ową metodę zastosować. A że według autora można w ten sposób narysować prawie wszystko, mamy przegląd przez głowy, oczy, nosy, usta, uszy, włosy i poszczególne elementy sylwetki oraz sposoby ich łączenia i umieszczania względem siebie. Później pojawiają się trudniejsze sprawy, takie jak mimika, sposoby na przedstawienie dynamicznego ruchu, kilka słów o cieniach i perspektywie, aż do prawidłowego używania cierni, planowania komiksów i komponowania scen zbiorowych.








Mówiąc krótko – jest to najzupełniej typowy podręcznik do nauki rysowania. A przynajmniej bardzo podobny do tych wszystkich, które wpadły mi w ręce zanim wreszcie pogodziłam się z faktem, że do rysowania nie mam ani talentu, ani cierpliwości. Metoda Tashlina nie wydaje mi się niczym odkrywczym, choć nie wykluczam, że to cała reszta jest wobec niego wtórna. Jakby nie patrzeć wszystko to opisują liczne internetowe memy w stylu „Krok 1. Narysuj dwa kółka; Krok 2. Narysuj resztę tej nieszczęsnej sowy.”. A jak jesteś beztalenciem, to żadna książka Ci nie pomoże. 

Co było fajne? Prosty język ograniczający „pouczanie” do przekazywania niezbędnych informacji i cennych wskazówek. A ponadto dystans i poczucie humoru autora oraz odejście od ścisłych reguł proporcji. 

Moim zdaniem jednak wciąż jest to ładnie wydana, ale całkiem zwyczajny podręcznik dla początkującego rysownika. A za sławnym nazwiskiem nie kryją się żadne magiczne sztuczki. Więc bez samozaparcia, odrobiny talentu i wielu godzin mozolnych ćwiczeń jednak się nie obędzie.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Egmont.

wtorek, 17 stycznia 2017

Małgorzata Cieślak - "Gry i zabawy dla dzieci"

Autor: Małgorzata Cieślak
Tytuł: Gry i zabawy dla dzieci
Wydawnictwo; Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 336
Ocena: 8/10

Opis:

Wspaniała książka, która pozwala uczyć dziecko kreatywności, a także odkrywać jego zdolności. Poradnik zawiera kilkaset zabaw, prostych i bardziej skomplikowanych, przeznaczonych dla dzieci już od pierwszego miesiąca życia. Autorka wymyśliła je dla własnych dzieci i wraz z nimi je przetestowała. To pozycja dla rodziców i opiekunów, która nie wymaga posiadania drogich zabawek i sprzętów. Przecież najlepsze zabawy to te, podczas których dziecko użyje swojej wyobraźni! Ile radości dają papierowy samolot, klocki z pudełek, instrumenty z misek i garnków, kukiełki z ziemniaka czy puzzle wycięte z kolorowego opakowania. Czasem niewiele potrzeba, by wyczarować świat, który zachwyci malucha. Ponadto każda z opisanych zabaw może być wykorzystana także w późniejszym wieku to inspirujące, kiedy dziecko samo rozwija i udoskonala znaną już zabawę.

Recenzja:

Często dorabiam sobie jako opiekunka dla dzieci, animatorka zabaw lub zwyczajnie przesiaduję z potomstwem rodzeństwa, doskonale więc zdaję sobie sprawę, jak ciężkie potrafi być notoryczne wymyślenie nowych zabaw. Przy opiece nad dziećmi ważne jest, aby nie pozwolić się im nudzić. To istoty pełne energii i ciekawości, których potencjał należy rozwijać od najwcześniejszych chwil życia. Gry i zabawy dla dzieci Małgorzaty Cieślak to wspaniały poradnik, fundujący czytelnikowi mnóstwo interesujących pomysłów na spędzenie czasu z dziećmi oraz rad z życia wziętych. Autorka udowadnia w nim, że aby urozmaicić dziecku dzień, nie potrzeba drogich zabawek i sprzętów.

W książce znajdziemy gry i zabawy dla dzieci od 1 miesiąca życia. Rozrywki podzielone są nie tylko ze względu na wiek malucha, ale także okazje i miejsca zabaw. Spotkamy tutaj między innymi pomysły na urozmaicenie urodzin oraz takie, które możemy zrealizować na wakacjach, np. nad morzem lub w lesie. Nie brakuje tutaj również kreatywnych zabaw plastycznych, które najmłodsi uwielbiają.

Gry i zabawy zawarte w książce uczą dzieci kreatywności, pobudzają i rozwijają ich wyobraźnię oraz sprawiają im nie lada frajdę. Co prawda, nie przerobiłam jeszcze z maluchami wszystkich (jest ich naprawdę wiele, autorka bardzo się postarała), ale na tych już przetestowanych, bawiliśmy się przednio. Uczestnictwo w nich i dla mnie, mimo ponad dwudziestu lat na karku, było czystą przyjemnością. Posiadamy z dziećmi nawet kilka swoich ulubionych (np. wyścig zakrętek), które chętnie powtarzamy i wcale nam się nie nudzą.

Na korzyść książeczki wpływa również styl autorki. Małgorzata Cieślak już od krótkiego wstępu zdobyła moje serce, ponieważ odnosi się do czytelnika z niespotykaną serdecznością. Prostym i życzliwym językiem opisuje swoje doświadczenia oraz inspiracje, którymi są między innymi własne dzieci, znajome mamy i pisma dla rodziców. Tym sposobem nawiązuje swoistą więź z czytającymi, dzięki czemu czyta się tę książkę nie jako zwykły poradnik, a rady przyjaciółki.

Gry i zabawy dla dzieci to naprawdę świetna pozycja dla osób mających kontakt z dziećmi. Małgorzata Cieślak nie tylko proponuje zabawy rozwijające potencjał dziecka, ale pomaga rodzicowi indywidualnie spojrzeć na postępy malucha i dobrać uciechy specjalnie dla niego, niekoniecznie korzystając z podziału wiekowego, który zastosowała. Udowodniła również, że nie trzeba wielu zabawek, aby twórczo bawić się z dzieckiem. To najlepszy poradnik jaki dotychczas przeczytałam.

Ta książka została zrecenzowana dla portalu Papierowy Pies. :)

niedziela, 6 listopada 2016

Pokémon GO. Nieoficjalny podręcznik trenera

Tytuł: Pokémon GO. Podręcznik trenera
Wydawnictwo: EGMONT
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 208
Ocena: 7/10
Wiek: 8+

Opis: 

Daj się wciągnąć do zabawy! Złap pokemona na swoim podwórku! Poznaj chwyty ekspertów i sam zostań mistrzem Pokémon Go! Pierwszy przewodnik po grze Pokémon Go przeniesie cię do niesamowitego świata z pogranicza fikcji i rzeczywistości. Podpowie ci, jak wyśledzić i schwytać stworki, które strategie są najlepsze i jak zdobywać odznaki. Zawiera cenne wskazówki dotyczące treningów, a także ciekawostki i profile postaci. Przechodź na wyższe poziomy, ułatwiaj sobie rozgrywki, zdobywaj doświadczenie. Ta książka nauczy cię wszystkiego, co musisz wiedzieć, żeby zostać mistrzem Pokémon Go w przeciągu jednej nocy!

Recenzja: 

Myślę, że każdy z Was zderzył się już z aplikacją Pokémon GO i bez wątpienia równie wielu nie do końca rozumie jej fenomen. Dla mnie jest on oczywisty, ponieważ w dzieciństwie byłam ogromnie zakochana w Pikatchu i pozostałych wesołych stworkach. Jest to dla mnie swoisty powrót do lat młodzieńczych, gdy z niecierpliwością wyczekiwałam nowych odcinków i płakałam, gdy rodzeństwo lub rodzice chcieli w tym czasie obejrzeć coś innego. Miałam nawet parasolkę z Pikatchu! Teraz, mając ponad dwadzieścia lat, dzięki aplikacji Pokémon GO w końcu zyskałam szansę na zostanie prawdziwym trenerem! Z okazji oczywiście skorzystałam. ;)

Nieoficjalny podręcznik trenera już na start zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Jest bardzo kolorowy, dominują w nim zrzuty ekranu z aplikacji Pokémon GO, treści jest tu definitywnie mniej. Mniej nie znaczy gorzej - autorzy krok po kroku wyjaśniają wszystkie aspekty gry, przedstawiając je w sposób prosty i zrozumiały nawet dla najmłodszych użytkowników. Ponadto roi się tutaj od ciekawostek, o z których nie każdy trener Pokémon GO zdaje sobie sprawę i których nie spotkałam nawet w internetowych poradnikach. 


W podręczniku znajdują się rozdziały o początkach grze, zdobywaniu Pokémonów, taktykach bitewnych, nagrodach za zdobywanie poszczególnych lvli oraz wiele innych. Mnie spodobały się krótkie rozdziały dotyczące samego fenomenu aplikacji Pokémon GO. Możemy przeczytać w nim, jak ta aplikacja wpłynęła nie tylko na graczy i zdobywanie nowych przyjaźni, ale także i zyski lokalnych biznesów. Nie sądziłam, że splendor tej gry jest tak ogromny! Ważnym elementem owego przewodnika-poradnika jest również to, że autorzy już na wstępie zwracają uwagę na bezpieczeństwo podczas szukania Pokémonów. Już wiele razy natknęłam się w sieci na artykuły, gdzie owa aplikacja doprowadziła do poważnego wypadku lub nawet śmierci... 

Miłym zaskoczeniem Nieoficjalnego podręcznika trenera okazał się również niemal 100-stronicowy rozdział Pokeprofile, gdzie przedstawione są wszystkie Pokémony oraz interesujące informacje na ich temat. Niektóre z nich nie posiadały zrzutu ekranu, ponieważ nie zostały jeszcze widziane. 


Pokémon GO. Nieoficjalny podręcznik trenera to nie lada gratka zarówno dla początkującego użytkownika owej aplikacji, jak i zaawansowanego trenera. Znajdziecie tutaj wiele rad ekspertów, które nie tylko ułatwią i wspomogą waszą grę, ale również ją urozmaicą. Polecam serdecznie miłośnikom Pokémon GO, również tym kilkuletnim. Złapcie je wszystkie! :)

Ten podręcznik zrecenzowałam dla Was dzięki Wydawnictwu EGMONT. :)