Pokazywanie postów oznaczonych etykietą picturebook. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą picturebook. Pokaż wszystkie posty

sobota, 15 maja 2021

Katarzyna Kołodziej - "Opowiem ci, mamo, co robią myszy"

 Autor i ilustrator: Katarzyna Kołodziej 
Tytuł: Opowiem ci, mamo, co robią myszy
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 28
Ocena: 9/10
Wiek: 0-6 lat 

Opis:

Poznaj rodzinę Wąsików – Freda i Melę oraz ich liczne potomstwo. Odwiedź z nimi pracownię plastyczną, spiżarnię, mysią szkołę, a także wesołe myszeczko! Weź udział w wyścigu, spędź miło czas na koncercie i odpocznij przy ognisku. Może nawet uda ci się wyruszyć na wyprawę w kosmos i posprzątać jezioro? Przy okazji sprawdzisz swoją spostrzegawczość, wyszukując ukryte szczegóły i rozwiązując zagadki.

Seria "Opowiem ci, mamo" to książki do czytania i oglądania dla dzieci w wieku od 2 do 6 lat (a nawet starszych!). Sztywne kartki, poręczny format, a przede wszystkim piękne i zabawne, pełne detali ilustracje to jej znak rozpoznawczy. Książki pomagają ćwiczyć spostrzegawczość, umiejętność opowiadania, pobudzają zainteresowanie światem, ale przede wszystkim są fantastyczną zabawą oraz sposobem na miłe i twórcze spędzenie czasu.

Recenzja:

Czy wiecie, że książki nie służą wyłącznie do czytania? Ależ, co to za pytanie! Na pewno zdajecie sobie z tego sprawę. Jednak być może zastanawiacie się teraz, co takiego dokładnie mam na myśli. Otóż nic nadzwyczajnego. Po prostu zachwyca mnie to, iż publikacje z tak niewielką, a wręcz śladową ilością tekstu, są aż tak znakomite i jednocześnie niezwykle zajmujące. Czy do tej grupy zalicza się także nowość od wydawnictwa Nasza Księgarnia, a więc Opowiem ci, mamo, co robią myszy? Oczywiście, że tak. Jest to książka-wyszukiwanka ze szczegółowymi obrazkami naszpikowanymi tyloma detalami, iż nie sposób nie zauważyć ich wyjątkowości i uroku. Dodatkowo sympatyczni bohaterowie zapraszają nas do swojego niewielkiego świata, w którym przyjemnie jest rozgościć się nie na chwilę ani dwie, lecz na znacznie dłużej.

 
Mój młodszy syn jest zwolennikiem książek z małą ilością tekstu, nie tylko takich typowych wyszukiwanek. Seria Opowiem ci, mamo liczy już wiele tytułów, ale recenzowana publikacja jest pierwszą z nich, którą posiadamy. W pierwszej kolejności, już po pobieżnym zapoznaniu się z nią, zachwycają jej ilustracje i kartonowe strony oraz duży format. To są trzy główne zalety tego wydania, które je wyróżniają i sprawiają, że spoglądając na nie od razu wiemy, że mamy do czynienia z najwyższej jakości publikacją. Z pewnością atuty te zostaną zauważone nie tylko przez rodziców, ale także przez dzieci. Tym razem wszyscy wyruszą w podróż z rodziną myszek i odwiedzą wiele fantastycznych miejsc, na które można patrzeć bez końca. Detale na ilustracjach są tak liczne, iż po samym spojrzeniu na nie mamy wrażenie, że trzymamy w rękach coś naprawdę wyjątkowego.

"Poznajcie moją mysią rodzinę.
Ja, Pusia Wąsik, z urody słynę.
Pix jest artystą, Chrap wielkim śpiochem,
Star co dzień w niebo ma patrzeć ochotę.
(...)
Kiedy słyszysz szlochy, to na pewno Łełe.
Ale pst! Nie będę wam zdradzać zbyt wiele..."

Rodzina Wąsików jest wyjątkowa i naprawdę warta poznania. Otwierając książkę Opowiem Ci, mamo, co robią myszy zobaczymy pięknie rozrysowane korzenie owej familii. Następnie odwiedzimy podziemny świat, w którym mieszkają jej członkowie. Pomożemy odnaleźć zagubione rzeczy w norze oraz w spiżarni. Te małe stworzonka zachowują się bardzo podobnie do ludzi, chodzą nawet do szkoły. Poznamy ich zwyczaje, ale także wrogów tej niezwyczajnej społeczności. Ta książka ma do zaoferowania naszym dzieciom wiele aktywności związanych ze spostrzegawczością i obliczeniami. Inspiruje także do opowiadania własnych historii, rozwijając wyobraźnię i. kreatywność najmłodszych. Zawiera niewiele tekstu, ale mimo to potrafi skutecznie zaciekawić sobą swoich odbiorców.


 
Oczywiście najbardziej zachwycająca w tej książce jest szata graficzna. Każda rozkładówka składa się z bardzo wielu pięknie i szczegółowo dopracowanych detali. Autorka stworzyła w ten sposób swoiste arcydzieło, które można podziwiać i analizować przez bardzo długi czas. Postaci są niezwykle charakterstyczne. Bez wątpienia mają  swój urok. Na ilustracjach dominuje brąz i zieleń. Trzeba przyznać, że z łatwością można wsiąknąć w świat myszy i nie chcieć go opuszczać. Duży format i kartonowe strony wpływają na wygodę i swobodę użytkowania książki. To idealna propozycja dla dzieci mających problemy ze skupieniem się na dłuższym tekście oraz wszystkich tych, którzy uwielbiają nietypowe i wyjątkowe publikacje. Kolejną jej zaletą jest duża rozpiętość wiekowa grupy docelowej - zarówno trzylatek, jak i sześciolatek znajdą w niej wiele interesujących dla siebie treści, a przede wszystkim aktywności. 

Opowiem ci, mamo, co robią myszy to świetna wyszukiwanka, od której można się uzależnić. Książki z tej serii na stałe goszczą w wielu domach i są użytkowane przez bardzo długi czas. Kryją przed nami wiele sekretów i  odkrywają wiele możliwości, z których korzystanie to czysta przyjemność. Niosą za sobą pozytywny wpływ na rozwój naszych pociech. Jeśli jeszcze nie znacie innych tytułów z serii, to warto się z nimi zapoznać. Już jesteśmy ciekawi, co będzie tematem kolejnej tego typu publikacji. Z pewnością wszystkie tytuły zaskarbią sobie uznanie rodziców i ich pociech.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Nasza Księgarnia

środa, 21 kwietnia 2021

Lizzy Stewart - "W moim ogrodzie jest tygrys"

Autor: Lizzy Stewart
Tytuł: W moim ogrodzie jest tygrys
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 40
Wiek: 4-5
Ocena: 10/10

Opis:

Mała Natka bardzo się nudzi, więc babcia proponuje jej, aby wyszła do ogrodu i poszukała mieszkającego tam tygrysa. Natka uważa, że jest już za duża, by wierzyć w zmyślone historyjki! Wszyscy przecież wiedzą, że tygrysy żyją w dżungli, a nie w ogrodzie starszych pań.

Recenzja:

Natka jest u babci i mimo całego stosu książeczek i zabawek na dywanie nudzi się jak mops. Babcia wysyła ją więc do ogrodu w poszukiwaniu…. tygrysa! A do tego ważek wielkości ptaków, gderającego niedźwiedzia polarnego i natkożernych roślin.

Dziewczynka jest absolutnie przekonana, że niczego takiego naprawdę nie ma w babcinym ogrodzie. Jest już w końcu zdecydowanie zbyt duża, by dać się nabrać na tego rodzaju opowieści. Mimo to bierze pod pachę swoją pluszową żyrafkę i postanawia przejść się po ogródku. A tam czeka na nią sporo niesamowitości.





Choć mamy tu już nieco dłuższe partie tekstu, to wciąż książka, którą wrzucam do kategorii picturebooków, bo malarskie, przekolorowe ilustracje zdecydowanie wiodą tu prym zmieniając babciny ogródek w zdecydowanie magiczne miejsce.

Bosko ilustrowana, super sympatyczna i całkiem zabawna historyjka o czarodziejskiej mocy babcinych pomysłów i sile wyobraźni zdolnej przegonić największa nawet nudę. Z odrobinę filozoficznym sznytem, bo w końcu w jaki sposób ocenić, czy coś istnieje naprawdę, czy tylko na niby?

Dziecięca wiara w czary to temat, który odmieniany był w literaturze już chyba na wszystkie przypadki, a wciąż potrafi zachwycić.

„Jeśli we mnie uwierzysz, to sprawi, że stanę się prawdziwy”.

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zielona Sowa.

środa, 14 kwietnia 2021

Bethan Stevens - "Kapryśne wróżki"

Autor: Bethan Stevens
Tytuł: Kapryśne wróżki
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 32
Wiek: 4-5
Ocena: 10/10

Opis:

Daleko, w głębi lasu, pod szeleszczącymi liśćmi żyją wróżki. Zapewne myślicie, że wróżki są dobre, uprzejme i słodkie, cóż, wiele z nich tak. Te pomocne wróżki opiekują się lasem. Musicie jednak wiedzieć, że niektóre wróżki, szczególnie te najmniejsze, są kapryśne.

Recenzja:
 
Czy wiedzieliście, że na świecie istnieją wróżki? Pewnie tak, dobrze jest wierzyć we wróżki, niejedna bajka Wam o tym powie. Większość z Was kojarzy jednak wróżki z delikatnymi, uśmiechniętymi i zawsze skorymi do pomocy uroczymi istotkami. Takie oczywiście też się zdarzają, to opiekunki lasu. Ale czy wiedzieliście, że istnieją również bardzo niepomocne, tupiące nogami, krzyczące i odmawiające pomocy bardzo kapryśne wróżki? Poznacie je w tej książce. Dowiecie się również, co najbardziej na świecie lubią jeść gobliny i dlaczego małe kapryśne wróżki powinny trochę lepiej słuchać.





Cudnie ilustrowany, zaskakujący i całkiem zabawny picturebook o wróżkach (zarówno tych słodkich, jak i słodko-kwaśnych) oraz skomplikowanych emocjach, z którymi trzeba się od czasu do czasu uporać – o frustracji, złości, tupaniu nóżkami, zniechęceniu, nudzie, złych humorkach i muchach w nosie. A wszystko to w małych ciałkach nie tak dużych wróżek.

Konia z rzędem temu, kto nie zna takich stanów emocjonalnych – zarówno ze swojego własnego doświadczenia, jak i z doświadczeń swoich kapryśnych dzieci. W końcu któż z nas nie bywa czasami bardzo kapryśną wróżką? I nie ma w tym nic złego, póki potrafimy być również mdłosłodkimi pomocnymi wróżkami. Nie tylko wtedy, kiedy grozi nam zjedzenie przez goblina ;)

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Zielona Sowa.  

środa, 7 kwietnia 2021

Scott Stuart - "Mój cień jest różowy"

 

Autor: Scott Stuart
Tytuł: Mój cień jest różowy
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Rok wydania: 2021
Liczba stron: 32
Wiek: 3+
Ocena: 10/10

Opis:

Cień taty mojego niebieski jest cały –
i wszystkie chłopaki w rodzinie tak miały.
Lecz mój cień jest inny – od stóp aż do głowy –
bo nie jest niebieski… Mój cień jest RÓŻOWY!

Recenzja:

Łał, ile w tej książce jest emocji. I ile wzruszenia wzbudza w czytelniku!

Główny bohater doskonale widzi, że jest inny niż wszyscy – jego cień powinien być niebieski i lubić chłopięce rzeczy. A ten nie dość, że jest całkiem różowy, to jeszcze najbardziej na świecie lubi nosić spódniczkę i tańczyć do utraty tchu. Mimo strachu i poczucia niedopasowania wciąż próbuje być sobą i pierwszego września wybiera się do szkoły w spódniczce. Możecie sobie wyobrazić jak to się kończy.

Jest to jednak również opowieść o fantastycznym ojcu, który mimo całej gamy swoich własnych emocji – od trudności w zrozumieniu, przez niepokój aż po strach o synka – staje na wysokości zadania i staje się najlepszym wsparciem, jakie tylko można sobie wymarzyć. 




Ten rymowany picturebook to pełna mądrości opowieść inspirowana prawdziwą historią syna autora i miłości jego rodziców, którzy decydują się być obok i wspierać go w jego własnych wyborach. To książeczka o odwadze, akceptacji siebie i innych oraz o tych drobnych różnicach, które choć czasami niesłusznie wydają się być kolosalnymi, świadczą o naszej tożsamości i wyróżniają nas z tłumu. Bo przecież nie ma nic złego w odmienności.

Szalenie wzruszająca, świetna pod względem wizualnym i podnosząca na duchu. A do tego bardzo dobrze przetłumaczona przez Michała Rusinka, dzięki czemu rymowany tekst zarówno wpada w ucho, jak i niesie ze sobą mnóstwo treści.

I w sumie nie wiem, czy to bardziej książka dla dziecka, czy dla rodzica. Nie mam jednak najmniejszych wątpliwości – w swoim czasie powinien po nią sięgnąć każdy.

Recenzja powstałą dzięki uprzejmości Wydawnictwa Znak Emotikon.