Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzliwość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życzliwość. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 lipca 2020

Steven Butler - "Potwornie nieciekawy hotel"

 Autor: Steven Butler
Ilustrator: Steven Lenton
Tytuł: Potwornie nieciekawy hotel
Wydawnictwo: Zielona Sowa
Data wydania: 17.07.2019
Wiek: 6-8 lat
Ocena: 7/10 

Opis:

WITAJCIE!
POTWORNIE NIECIEKAWY HOTEL otwiera swe podwoje dla magicznych stworzeń!
Tj wszystko, co DZIWNE, jest zupełnie NORMALNE!
Frankie Banister z rodzicami zapraszają!
W hotelu zjawia się Szczena Manglejaw, posłaniec goblinów z rodu Baryły, ogłaszając rychłe przybycie księcia Grogbaha wraz ze świtą. Frankie i jego rodzice natychmiast rozpoczynają przygotowania do tej niecodziennej wizyty.
Wkrótce okazuje się, że znamienici goście są wyjątkowo kapryśni, a do tego książę ukrywa pewien brzydki sekret…


Recenzja: 

Różne potwory i wszelkie wymyślne, fantastyczne stworzenia skutecznie przykuwają uwagę dzieci. Po przeczytaniu opisu Potwornie nieciekawego hotelu chciałam odwiedzić i poznać to miejsce. Byłam także przekonana, że mój dziewięcioletni już syn będzie nim zachwycony. Ta wspólna literacka wycieczka zaowocowała w wiele niespodziewanych wrażeń, jednak nie czuliśmy się tam jak na wakacjach. Nie było tak przyjemnie, jak myśleliśmy, ale nasza ciekawość zwyciężyła i z niemałym zainteresowaniem odkrywaliśmy jego zakamarki. Czy Wam także polecam sięgną po tę książkę i wyruszyć w wyprawę do świata, gdzie królują magiczne stworzenia? Jeśli lubicie historie nie z tej galaktyki to owszem, zachęcam do jej przeczytania.

Od książek dla dzieci oczekuję przede wszystkim chwytliwego tematu oraz przystępnego stylu. Jednakże tyle nie wystarczy, by dana publikacja zrobiła na mnie większe wrażenie. Co prawda Steven Butler wykazał się kreatywnością stwarzając bohaterów Potwornie nieciekawego hotelu, ale cała przedstawiona nam historia pozostawiła po sobie pewien niedosyt. 


Autor postawił  tu na fantazję i dobry humor. Moim zdaniem dzieci rozśmieszyć miały pewne sceny, które nie do końca ja z perspektywy rodzica odebrałam jako śmieszne. Wiadomo, że młodsi czytelnicy mają inne poczucie humoru i to, co jest zabawne dla nich, niekoniecznie jest takie dla ich opiekunów. Niezbyt przypadło mi do gustu to rozwiązanie. Jakie? Mianowicie chodzi o to, że pomysłodawca serii użył w opisach zbyt wielu obraźliwych słów. Rozumiem, że z założenia miały one bawić, ale po prostu co za dużo to nie zdrowo. Gdyby było ich nieco mniej, nie stanowiłyby one dla mnie żadnego problemu. Pomimo to cała historia wciągnęła nas swoim niespodziewanym dość przebiegiem, więc wcale nie zniechęcajcie się do niej i czytajcie dalej.

Frankie Banister wraz z rodzicami i wiekową już babcią mieszka w niezwykłym, pełnym magicznych stworzeń hotelu. Codziennie roi się tam od fascynujących istot, które mają różne przyzwyczajenia i charaktery. Pewnego dnia właściciele tego nierealnego miejsca dowiadują się, iż mają gościć znakomitego księcia Grogbaha. Wizyta tej osobliwości wprowadzi niemałe zamieszanie w życie mieszkańców Potwornie nieciekawego hotelu. Książę okaże się niemiłym gburem chcącym przejąć kontrolę nad tą znamienitą budowlą. Wkrótce na jaw wychodzi jego sekret a do hotelu przybywa z odsieczą pewna młoda dama... ech to znaczy piratka. Jaką tajemnicę skrywa Grogbah i czy bohaterom  uda uratować się swój dobytek przed zagładą? Działając wspólnie wszystko jest możliwe.


Postaci, które poznajemy na kartkach tej książki są przedstawione nam z wszelkimi szczegółami. Poznajemy nie tylko ich aktualną sytuację, ale także przeszłość. Autor poświęcił ich wyglądowi dużą uwagę, tak samo jak opisowi całego hotelu. Wszystko to sprawia, że wyobraźnia młodego czytelnika pracuje na najwyższych obrotach. W postawie bohaterów zauważamy zarówno dobre, jak i złe cechy. Muszę przyznać, że początkowo myślałam, że ta książka nie ma w sobie wartościowego przekazu. Otóż jednak ma i to nie jeden. Pierwszy, który zauważyłam mogę wam już zdradzić a do reszty zapewne dojdziecie sami. Przekaz ten wiążę się z postawą mamy Frankie'go i jej podejściem do gości hotelu. Traktuje ich ona z szacunkiem i pragnie, by każdy pobyt w jej przybytku należał do najprzyjemniejszych. Ta dbałość o wygodę drugiego człowieka jest godna naśladowania.



Książka została ciekawie wydana. Rozdziały są dość krótkie, a narratorem w nich jest sam Frankie Banister. Zwraca się on bezpośrednio do czytelników podtrzymując z nimi kontakt i sprawiając, że czują się oni jakby opowiadał im całą historię siedząc obok. Myślę, że największą frajdę dzieci będą miały czytając tę opowieść samodzielnie. Pokażcie je zatem tym dzieciom, które lubią nietypowe i fantastyczne tytuły. Jeśli im się spodoba, warto wiedzieć, że w sprzedaży jest dostępny także drugi tom Potwornie nieciekawego hotelu.

Potwornie nieciekawy hotel przywita was jak członków królewskiej rodziny - z największymi honorami. Możecie poczuć się tu nieco zagubieni, ale właściciele zadbają o wasze dobre samopoczucie. Radzę jednak nie tracić czujności, bo w nim wszystko jest możliwe.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa  Zielona Sowa.

sobota, 8 lutego 2020

Sally Rippin - "Pola i Buster. Niesforna wiedźma i uczuciowy maszkaron"

Autor: Sally Rippin
Tytuł: Pola i Buster. Niesforna wiedźma i uczuciowy maszkaron
Wydawnictwo: Mamania
Data wydania: 22.01.2020
Liczba stron: 272
Ocena: 8/10
Wiek: 6-9 lat

Opis:
  
Poruszająca i zabawna opowieść o przyjaźni, która trwa wbrew przeciwnościom. Wiedźmy nie przyjaźnią się z maszkaronami, każdy to wie. Wiedźmy są wykształcone, bystre, wyrafinowane.

Maszkarony to nieokrzesane gbury, podobno nawet czasem bywają groźne. Ale Pola i Buster przyjaźnią się od zawsze. Jakimś cudem udało im się to utrzymać w sekrecie. Aż pewnego dnia, zupełnie niespodziewanie, spotykają się na szkolnej wycieczce. Pola musi podjąć najtrudniejszą decyzję w życiu. Zawsze chciała być taka jak inne wiedźmy. Ale od zawsze też kocha Bustera…

Recenzja:

Rola przyjaźni w życiu człowieka, a zwłaszcza dziecka, jest ogromna i nieoceniona. Wszyscy potrzebujemy bliskiej osoby, która bez względu na wszystko, zawsze stanie po naszej stronie i będzie kochała nas bezgranicznie, niezależnie od tego, czy jesteśmy piękni, albo wręcz przeciwnie - nie grzeszymy urodą; czy mamy wielkie bogactwa materialne, a może jednak sami potrzebujemy pomocy finansowej. Po prostu niezależnie od wszystkiego, będzie ceniła nasz charakter i to, co mamy w sercu. Książka Sally Rippin zatytułowana Pola i Buster. Niesforna wiedźma i uczuciowy maszkaron to historia przyjaźni dwóch zupełnie innych postaci, pochodzących z różnych sfer. Przyjaźni wielkiej i silnej. Czy jednak przetrwa ona próbę wynikającą z nacisku społeczeństwa? Bo przecież wiedźmy nie mogą przyjaźnić się z maszkaronami. Księżniczki z żebrakami także nie..  ale, dość takich stereotypów! Poznajcie Polę i Bustera!


Każde dziecko chce się z kimś przyjaźnić. Jednak zdobycie prawdziwego przyjaciela nie jest takie proste. Mój syn uczęszcza do drugiej klasy i czasami mogę obserwować zachowanie jego rówieśników, które naprawdę pozostawia wiele do życzenia. Zatem, jeśli wasze pociechy znajdą sobie bratnią duszę, należy pomóc im pielęgnować tę relację, gdyż jest ona na wagę złota. Historia opisana w recenzowanej książce dosadnie wam to uświadomi. Jest ona piękna, nieco mroczna, momentami smutna, ale także magiczna a jednocześnie prawdziwa. To się nazywa sztuka pisania!

"Przyjaciel to przyjaciel.Trzeba stawać po jego stronie, choćby niewiadomo co."

Pola to wiedźma, która nie jest zbyt lubiana w szkole, gdyż każde zajęcie, którego się podejmie kończy się katastrofalnie, szczególnie dla jej otoczenia. Skrycie przyjaźni się z Busterem - maszkaronem o specyficznym wyglądzie. Maszkarony i wiedźmy od lat nie darzą się sympatią. Pola nie może zdradzić, że przyjaźni się z jednym z nich, zwłaszcza, że po pewnym incydencie na wycieczce, najpopularniejsza wiedźma pragnie się z nią zaprzyjaźnić. Tylko czy jej intencje wobec Poli są szczere? I jak cała sytuacja wpłynie na Bustera oraz jego przyjaźń z wiedźmą? Ta intrygująca opowieść w ciekawy sposób uświadomi nam, że prawdziwa przyjaźń przetrwa każdą burzę. 


Bardzo podoba mi się kreacja bohaterów w tej książce. Buster to nieco komiczny i wzbudzający ciepłe uczucia, ale też trochę nieśmiały i zagubiony w sobie maszkaron, dla którego relacja z Polą to ogromne szczęście. Natomiast młoda wiedźma jest spragniona towarzystwa i nie potrafi do końca odnaleźć się w swoim świecie. Pragnie uwagi ze strony rówieśników, ale także uwielbia Bustera. Jest zatem rozdarta pomiędzy nim a koleżankami-wiedźmami. Autorka na jej przykładzie pokazała nam, że pod wpływem nacisku społeczeństwa można zmienić nastawienie do pewnych osób i spraw, ale wkrótce otwierają się oczy i prawdziwe dobro wyjdzie na piedestał, obroni się samo, pięknym sercem oraz sumieniem, które w końcu zbudzone z letargu będzie zachęcało do naprawienia swojego błędu. Magiczny świat Poli jest pełen sekretów, żyją w nim dobrzy i źli. Jasna strona musi zwyciężyć a magia jej w tym pomoże...



Książka w twardej oprawie, niewielkiego formatu prezentuje się fantastycznie. Jej treść wzbogacają piękne, czarno-białe rysunki, w których można się zakochać. Niech was nie przeraża duża liczba stron. Tekst jest napisany większą czcionką, niektóre wyrazy są wyróżnione poprzez pogrubienie, czy też inne zabiegi edytorskie. Dzięki temu tę opowieść czyta się szybko, przyjemnie i z wielkim zainteresowaniem. Polecam dzieciom uwielbiającym magiczne i wartościowe historie. Na pewno z chęcią poznają Polę i Bustera i z przejęciem będą im kibicować, by wygrali ze swoimi wrogami. Razem zawsze raźniej, jak mawiają nasi.

Pola i Buster. Niesforna wiedźma i uczuciowy maszkaron to przewrotna opowieść o magii przyjaźni. Pokazuje jej moc, uczy, że warto podążać za swoim sercem. Wskazuje na to, że nie tylko piękno i bogactwo liczy się w życiu, bo szczęście ma wymiar niematerialny i można je osiągnąć wspólnie z przyjacielem. Trwając u jego boku bez względu na wszystko.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Mamania.

sobota, 18 stycznia 2020

Kraina Lodu. Biblioteka bajek

Autorzy: opracowanie zbiorowe
Tytuł: Kraina Lodu. Biblioteka bajek
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 30.10.2019
Liczba stron: 304
Ocena: 9/10
Wiek: 3-7 lat

Opis:

Czy w komnatach Arendelle gości duch? Jakie skarby można znaleźć w pałacowej bibliotece? Czemu Elsa chce udać się na północ i kto dotrzyma jej towarzystwa w tej ryzykownej wyprawie? Dołącz do swych ulubionych bohaterów, by wziąć udział w ich zabawnych, szalonych, a czasem niebezpiecznych perypetiach.

W tej książce znajdziesz kilkanaście opowiadań prosto z Krainy Lodu – jest tu zarówno historia osnuta na kanwie pierwszego, jak i drugiego filmu, a do tego mnóstwo innych fascynujących opowieści o przyjaźni, magii i siostrzanej miłości.

Recenzja: 


Czy ktoś jeszcze nie wie, kim są Elsa i Anna? Szczerze w to wątpię, zwłaszcza, że niedawno w kinach miała miejsce premiera drugiej części Krainy Lodu. Jeszcze nie oglądaliśmy tej animacji, ale o historii, którą opowiada mogliśmy przeczytać w książce Kraina Lodu. Biblioteka bajek od wydawnictwa Egmont. Tę i jeszcze wiele innych opowiastek z wspomnianymi bohaterkami w rolach głównych. Czy bajki, które przeczytaliśmy nam się spodobały? Jednogłośnie orzekliśmy, że tak. Ten zbiór opowiadań to naprawdę fantastyczna wyprawa do świata królowej Elsy i księżniczki Anny. Zachęcam wszystkich, aby również wyruszyli w literacką podróż do królestwa Arendelle a nawet nieco dalej. Na pewno nie pożałujecie ani chwili tam spędzonej.


Jury w składzie: ja, mój ośmioletni syn i jego czteroletnia kuzynka przyznało książce ocenę dziewięć z plusem. Pomimo tego, że protagonistki są dziewczynkami to dzieci płci przeciwnej też znajdą w niej wiele interesujących dla siebie historii. Oprócz Elsy i Anny występują w nich także inne znane postaci, jak na przykład bałwanek Olaf, renifer Sven oraz jego opiekun Kristoff. Z takimi fantastycznie wykreowanymi postaciami nie sposób się nudzić. Każda bajka jest równie zajmująca i ma w sobie ważny przekaz skierowany w stronę dzieci, a także dorosłych, przekaz dotyczący istotnych w życiu sprawa. Ta publikacja to must have dla fanów Krainy lodu oraz wszystkich dzieci lubiących interesujące i wesołe opowiadania. Magia to potężna siła, którą możemy odkryć za pomocą czytania takich właśnie książek.


"- (...) To bardzo ważne, żeby mieć przyjaciół, na których możesz polegać. Zwłaszcza gdy jesteś mały.
Anna przytuliła Kristoffa.
- To jest ważne nie tylko wtedy, kiedy jesteś dzieckiem. Jak bardzo się cieszę, że mogę zawsze na was liczyć!"

W Krainie Lodu. Bibliotece bajek znajduje się osiemnaście ciekawych historyjek. Pierwsza to opowieść filmowa znana już niemal każdemu. Miło było przypomnieć sobie tę historię i poznać także wiele innych perypetii ulubionych bohaterów. Każda z bajek jest szczególna. Podczas ich czytania można miło spędzić czas oraz zwrócić uwagę na wiele istotnych kwestii, jak istotę przyjaźni czy miłości oraz opiekuńczości. Są to przeważnie radosne opowieści. Z zaciekawieniem poznawaliśmy opisane w nich wydarzenia. Braliśmy udział w urodzinach Anny, opiekowaliśmy się niesfornymi trollątkami, poszukiwaliśmy sposobu na przywrócenie blasku kamieniowi Buldy a nawet startowaliśmy w Lodowych Igrzyskach. Wkroczenie, chociażby tylko mentalne, w ten świat fantastycznych przygód było naprawdę fascynujące i wcale nieprzereklamowane. 




Osobiście jestem zachwycona tymi bajkami, w trakcie czytania nie mogłam doczekać się poznania następnej opowiastki. Opowieści nie są zbyt długie, czyta się je szybko, dlatego nawet niecierpliwe dzieci bez problemu dotrwają do ostatniego zdania każdej z nich. Z książką spędziliśmy kilka minionych dni i wspominam ten czas jako niezwykle przyjemny. Ostatnią historią w niej zawartą jest opowieść filmowa Kraina Lodu 2. Pewnie jesteście ciekawi o czym ona jest, ale tego niestety nie mogę wam zdradzić... Będzie trochę mrocznie i niebezpiecznie, ale zapewne wszystko skończy się szczęśliwie, jak to w bajkach bywa.


Przyznam, że po raz pierwszy trzymałam w rękach książkę z serii Biblioteka bajek i jestem pełna podziwu dla jakości jej wydania. Przystępny format, błyszcząca, sztywna okładka i szyty grzbiet sprawdzają się w praktyce rewelacyjnie. Publikacja nie tylko pięknie się prezentuje, ale charakteryzuje się wytrzymałością i wygodą w użytkowaniu. Tekst został napisany większą czcionką, dlatego starsze dzieci bez problemu mogą czytać opowiadania same a ich oczy nie poczują się zbyt szybko zmęczone. Dodatkowo wspaniałe ilustracje na każdej stronie pobudzają wyobraźnie, by pracowała na najwyższych obrotach. Każdego malucha powinny zainteresować te zaczarowane opowieści, w których wszystko może się zdarzyć a na pierwszym miejscu w nich zawsze stoją pozytywne uczucia, w tym bardzo ważna przyjaźń. Nie możemy doczekać się kolejnych wydań z tego cyklu, już z innymi bohaterami.

Kraina Lodu. Biblioteka bajek to zbiór ciekawych, wesołych a jednocześnie pouczających opowiadań. Popularni bohaterowie z wielkiego ekranu przeniosą nas w swój magiczny świat i sprawią, że nie będziemy chcieli stamtąd wracać.


Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.

poniedziałek, 6 maja 2019

Kuba Sosnowski – „Wuj Krasnolud i Brama Opowieści”

Autor: Kuba Sosnowski
Tytuł: Wuj Krasnolud i Brama Opowieści
Wydawnictwo: Solis
Data wydania: 15.04.2019
Liczba stron: 144
Ocena: 7/10

Opis:

WUJ KRASNOLUD I BRAMA OPOWIEŚCI Kuby Sosnowskiego opowiada o przyjaźni, pomocy innym i wzajemnej akceptacji; zachowaniu w szkole, ochronie przyrody, odróżnianiu dobra od zła. Dorosły czytelnik znajdzie w niej również bardzo ważny przekaz: „czas dzieciństwa to najpiękniejszy okres w naszym życiu, dlatego warto przeżyć go tak, by zachować jak najwięcej pozytywnych i pięknych wspomnień ”. Książka zachęca dzieci do spojrzenia na świat w inny sposób, niż promują go dziś media. Autor wskazuje, że odłożenie na bok komórki oraz pada do konsoli może być początkiem ciekawej zabawy. Wystarczy tylko uruchomić pokłady wyobraźni.

Recenzja:

Dzieciństwo to bardzo ważny etap w życiu człowieka. Jest okresem kształtowania jego osobowości, który powinien składać się z momentów bezgranicznej radości. Tylko maluchy potrafią szczerze cieszyć się nawet z drobnych rzeczy. W tej kwestii dorośli powinni brać z nich przykład. Często mając już kilkadziesiąt lat z sentymentem wspominają te beztroskie chwile, kiedy nie straszna im była proza dnia codziennego i przytłaczająca rutyna. Niestety, wraz z upływem czasu trzeba zmierzyć się z inną rzeczywistością. Starajmy się więc, by nasze pociechy czerpały z przywileju bycia dzieckiem jak najwięcej przyjemności. Autor Kuba Sosnowski w swojej książce Wuj Krasnolud i Brama Opowieści podkreśla jego znaczenie. Zabierzmy, więc dzieci w pełną niezwykłych stworzeń przygodę, gdzie wielką rolę odgrywa dziecięca wyobraźnia. To dzięki niej wszystko jest możliwe – nawet szukanie złota w piwnicy, latanie na smokach i wiele innych fantastycznych sytuacji, rodem z sennych marzeń. Wystarczy tylko mocno w nie uwierzyć! 


Emka to na pozór niewyróżniająca się niczym szczególnym, zwyczajna dziewczynka. Jednak w jej rodzinie niespodziewanie pojawia się dziwna postać, która okazuje się być Krasnoludem, a na dodatek – jej wujem. Karol – bo tak ma on na imię, zamieszka u niej w domu. Od momentu jego przybycia wokoło zaczynają dziać się dziwne rzeczy. Bohaterka spotyka też inne niezwykłe stworzenia. Tak właśnie rozpoczyna się przygoda pełna niespodzianek, ale także niebezpieczeństw. Na szczęście nieodłącznym pomocnikiem i przewodnikiem dzewczynki będzie niezawodna dziecięca wyobraźnia. Przed nią stoi bowiem do wykonania trudna misja. Czy wszystko zakończy się szczęśliwie? Na pewno będzie musiała wykazać się wielką odwagą. Pytanie, czy wasze dzieci też są gotowe zmierzyć się z zupełnie inną, niepozbawioną niebezpieczeństw rzeczywistością? Jednak bez obaw – nawet w prawdziwym świecie może zdarzyć się coś niemiłego. Powinni więc mieć oni świadomość, że zło istnieje, ale trzeba się go wystrzegać a czasami z nim walczyć. Pokonując bowiem swój strach stajemy się silniejsi!


Książka jest napisana prostym stylem, który powinien przypaść do gustu najmłodszym czytelnikom. Jest to historia typowo skierowana do dzieci. Nie ma w niej rozbudowanych i zbyt szczegółowych opisów. Myślę, że najbardziej spodoba się uczniom ze starszych klas podstawówki. W świecie wykreowanym przez autora spotkają oni wiele fantastycznych stworzeń, które z pewnością ich zaintrygują.


Kuba Sosnowski w swojej opowieści zawarł także niejedno przesłanie. Mianowicie, wspomina o potrzebne ochrony środowiska oraz powinności dobrego zachowania. Czytając, dziecko z pewnością je dostrzeże i zapamięta. Lektura tej książki może więc być dobrą okazją, by porozmawiać z pociechą na te tematy. Historia zawiera sceny walki a jej klimat jest momentami przerażający, dlatego nie polecam czytać jej przed spaniem młodszym dzieciom, aby nie uległy negatywnym emocjom. Jedyne czego mi w niej zabrakło to bariej szczegółowego opisu uczuć bohaterów, by można maksymalnie zaangażować się w ich los. Sądzę jednak, że dzieciom nie będzie to zbyt przeszkadzało (ta uwaga nasuwa mi się z punktu widzenia osoby dorosłej). Wuj Krasnolud i Brama Opowieści może być idealną propozycją na pierwsze samodzielne czytelnicze przygody. Do jej rozpoczęcia potrzeba odrobiny odwagi a przede wszystkim chęci i z pewnością minie ona niespodziewanie szybko oraz pozostawi po sobie miłe wrażenia.

Dzieci, które sięgną po tę książkę mogą liczyć na baśniową a momentami mroczną opowieść z ciekawymi, wzbudzającymi ich zainteresowanie bohaterami. Tekst napisany jest czcionką o odpowiedniej wielkości, dzięki czemu jego odczytywanie nie powoduje znużenia i nie męczy oczu. Dodatkowo w książce umieszczono jednokolorowe rysunki, które pobudzają wyobraźnię dziecka i przybliżają wygląd większości występujących w niej postaci. Nie jest to zbyt obszerna historia, podzielona została na krótkie rozdziały zakończone w intrygujący sposób, zachęcający do jej dalszego poznawania. Finał podsuwa czytelnikowi sugestie dotyczące dalszej części przygód Emki i Krasnoluda Karola. Z pewnością będą równie ciekawe i wartościowe w swoim przekazie, jak te opisane w pierwszej części.


Wuj Krasnolud i Brama Opowieści to napisana nieskomplikowanym stylem opowieść dla najmłodszych czytelników, która zabierze ich w krainę wyobraźni, gdzie nie sposób nie dostrzec piękna dziecięcych lat. Poprowadzona w umiejętny sposób rozbudza ciekawość naszych pociech i sprawia, że jej bohaterowie stają się im bliscy. Młodzi miłośnicy literatury powinni być zadowoleni z tej lektury.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Solis.

środa, 27 marca 2019

Nanacy Parent - "Kubuś i przyjaciele. Kubuś i kaczątko"


Autor: Nancy Parent
Tytuł: Kubuś i Przyjaciele. Kubuś i Kaczątko
Seria: Opowieści o życzliwości
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2019
Liczba stron: 48
Ocena: 10/10

Opis:

Przyjaciele ze Stuwiekowego Lasu nieoczekiwanie znajdują malutkie, puchate kaczątko! Zanim odszukają jego mamę, okażą Maluchowi wiele życzliwości.
Przedstawiamy nowe opowiadania o przygodach ukochanego przez dzieci i rodziców Misia, który nie raz i nie dwa zaskakuje swoją mądrością.


Recenzja:

Kubuś Puchatek to jedna z ukochanych bajek mojego dzieciństwa, dlatego już od małego przekazałam tą sympatię w spadku mojej córce. Znamy już oryginalną książkę A.A. Milnego, przygody łakomego niedźwiadka to też jedne z niewielu bajek, które pozwalam oglądać w telewizji (a dokładniej na DVD). Moja córka ma więc trzy lata, a kubusiowe opowieści zna już dość dobrze. Dlatego też wybierając książkę z jej ulubionym bohaterem, szukam nowych historii – na dublowanie najbardziej znanych przygód w wersji drukowanej po prostu nie mamy miejsca na półkach. 

„Kubuś i Kaczątko” to znane i lubiane postacie w zupełnie nowej, ale jakże sympatycznej odsłonie. Wprowadzając nowego bohatera – zagubioną i zapomnianą kaczuszkę – autorka wydobywa z ukochanych postaci ich najlepsze cechy: dobroduszną prostotę Puchatka, troskliwość Prosiaczka, czy niewyczerpane pokłady cierpliwości Kłapouchego. W pełnej ciepła opowieści o pomocy nieznajomemu i opiece nad słabszym sprawują się wyśmienicie, bezbłędnie wpisując się w pełen życzliwości klimat Stuwiekowego lasu. 







Stosunkowo dużej ilości tekstu (wystarczającej na dobre 20 minut wieczornego czytania) towarzyszą wyjątkowo urokliwe ilustracje – disneyowskie, a jednak w delikatniejszej, bardziej subtelnej, wręcz nieco „romantycznej” formie. A te są duże i czytelne, niekiedy wypełniające całe strony.

Tak, to nie jest oryginalna historia o Kubusiu. Mimo to sięgamy po nią z prawdziwą przyjemnością i całkowicie spełniła moje oczekiwania. Jest mądra, pełna pozytywnej energii i dodatkowo ładnie wydana. A klimat przywodzi wspomnienia z dzieciństwa, cudownie, że mogę przeżywać je ponownie przedstawiając córce moich ulubieńców.

Ponadto wykluwające się z jajek żółciutkie kaczuszki idealnie pasują do, nareszcie ogarniającego nas wokół, wiosennego nastroju.Idealny prezent od "Zajączka".

Recenzja powstała dzięki uprzejmości Wydawnictwa Egmont.


wtorek, 19 marca 2019

Nancy Parent - "Kubuś i Przyjaciele. Kubusiowa lekcja życzliwości"


Autor: Nancy Parent
Tytuł: Kubuś i Przyjaciele. Kubusiowa lekcja życzliwości
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2019
Liczba stron: 48
Ocena: 8/10

Opis:

Przyjaciele ze Stuwiekowego Lasu lubią sobie pomagać, dlatego gdy pewnego dnia Kubuś wymyśla grę w życzliwość, wszyscy ochoczo dołączają do zabawy. Ciekawe, kto wygra! Przedstawiamy nowe opowiadania o przygodach ukochanego przez dzieci i rodziców Misia, który nie raz i nie dwa zaskakuje swoją mądrością.

Recenzja:

Kubuś Puchatek to jedna z tych postaci, o których książki można brać w ciemno, zakładając, że spodobają się dzieciom. Tak będzie w zdecydowanej większości przypadków. Bo kto, nawet wśród nas, dorosłych, nie lubi sympatycznego misia o dużym apetycie na łakocie i małym rozumku? To połączenie już od wielu, wielu lat skrada serca dzieci i to się już raczej nie zmieni. Tym bardziej, że Kubuś nie jest jedyną fajną postacią w tej bajce. Jego przyjaciele także posiadają wszelkie przymioty, by stać się dziecięcymi ulubieńcami.

Tym razem Kubuś i spółka wzięli na warsztat ważny temat, jakim jest życzliwość wobec innych. Akcja zaczyna się, gdy trzeba pomóc Kłapouchemu, bo wielki kamień wylądował na jego ogonie, unieruchamiając jednego z moich ulubionych bohaterów tej bajki. Przyjaciele śpieszą na pomoc, a później zaczynają tworzyć istny łańcuch życzliwości - okazuje się bowiem, że w Stuwiekowym Lesie wsparcia potrzebują także inni mieszkańcy. Jak zawsze w przypadku Kubusia Puchatka jest ciepło, miło i sympatycznie. Opowieść urzeka swoją prostotą i relacjami, jakie występują między bohaterami. 



Czcionka jest sporych rozmiarów, więc to doskonała propozycja dla dzieci, które właśnie rozpoczynają przygodę z samodzielnym czytaniem - tekstu nie jest dużo. Na plus można zaliczyć także ilustracje - jest kolorowo i miło dla oka, a przede wszystkim tych ilustracji jest dużo, co zawsze bardzo doceniam w książkach dla dzieci. Dobrym uzupełnieniem jest twarda okładka, dzięki której książka posłuży dzieciom na dłużej, nawet gdy będą z niej korzystać samodzielnie.

Porządna pozycja do biblioteczki zarówno przedszkolaka, jak i dziecka nieco starszego. Warto na nią zwrócić uwagę, przeglądając księgarniane półki.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości Wydawnictwa Egmont.