niedziela, 8 maja 2022
Coralie Saudo & Jessica Das - "Czerwony Kapturek. Ty decydujesz" i "Trzy małe świnki. Ty decydujesz"
sobota, 14 sierpnia 2021
Thierry Culliford, Falzar i Antonello Dalena - "Smerfy i świat emocji. Smerf, który bał się ciemności. Tom 1"
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 24.03.2021
Liczba stron: 40
Wiek: 3+
Ocena: 8/10
Opis:
Pierwszy tomik zupełnie nowej serii o Smerfach. Przeznaczona jest dla najmłodszych czytelników i pomaga im w przezwyciężeniu wszelkiego rodzaju lęków i problemów. Każdy album jest uzupełniony zrozumiale napisanymi radami dla rodziców, jak mają rozmawiać z dzieckiem, aby pomóc mu w kłopotach emocjonalnych. Także same dzieci mogą korzystać z tych wskazówek. Strachuś boi się wszystkiego, jednak najgorzej jest nocą – nie może zasnąć, bo czuje obezwładniający strach przed ciemnością. W dodatku jego krzyki sprawiają, że cała wioska budzi się raz za razem. Na szczęście innym Smerfom i Papie nie brakuje pomysłów, jak pomóc biednemu przyjacielowi!
Seria komiksów „Smerfy i świat emocji” pomaga rodzicom rozmawiać z dziećmi o emocjach.
Smerfy wymyślił belgijski scenarzysta i grafik Pierre Culliford (1928–1992) używający pseudonimu Peyo. Seria dla najmłodszych jest współtworzona przez jego syna Thierry’ego.
Recenzja:
Smerfy to stworzenia, które już od bardzo dawna zabawiają swoimi perypetiami najmłodszych fanów komiksów, bajek i filmów animowanych. Z całą pewnością na świecie trudno by znaleźć taką osobę, która chociaż raz nie zetknęłaby się z tymi niebieskimi stworkami. Ich historie nie tylko są doskonałą rozrywką, ale bardzo często mają także edukacyjny wydźwięk. Tym razem nowa seria komiksowa zatytułowana Smerfy i świat emocji od wydawnictwa HarperKids pozwoli dzieciom oswoić się z różnymi sytuacjami w życiu codziennym, w których górę biorą emocje. Pierwszy tom nosi tytuł Smerf, który bal się ciemności i dotyczy nieprzyjemnego uczucia, jakim jest strach. Czego zatem boi się bohater owego komiksu i czy uda mu się przezwyciężyć swoje lęki? Z pomocą najbliższych wszystko jest możliwe. Młodzi czytelnicy poznają ciekawą opowieść, a jednocześnie uświadomią sobie, że strach wcale nie musi być taki... straszny, jak go malują.
Strach przed ciemnością jest mi znany z własnego doświadczenia, gdyż mój starszy syn, mimo iż ma już dziesięć lat to nadal się jej obawia i zapala światło, wychodząc nocą do toalety, a także trudno jest mu samodzielnie zasnąć. Oczywiście pozwalam mu na zapalenie lampki w pokoju, ale też chciałabym by stopniowo pozbywała się swoich lęków. Tak naprawdę nie istnieje jedno skuteczne antidotum na oswojenie się z ciemnością. Nawet historia Strachusia jest tego przykładem. Oswojenie strachu nie jest łatwym procesem i wymaga pomocy bliskich. Na szczęście to uczucie ma nie tylko wady, ale także zalety. Jakie? Otóż odczuwanie strachu sprawia, że stajemy się czujniejsi, przez co jesteśmy bardziej świadomi niebezpieczeństwa i możemy się przed im ochronić. W tej publikacji nie zapomniano o tej stronie lęku i jest to wyraźnie zaznaczone w jej drugiej części, zawierające porady napisane przez specjalistkę.
Przechodząc do samej historii, trzeba napisać, że nie jest ona jakaś szczególnie wyjątkowa, czy ponadprzeciętnie interesująca. Wszystko dzieje się w wiosce Smerfów, a głównym fabularnym problemem jest oczywiście obawa jednego z bohaterów przed ciemnością i jego trudności w zasypianiu. Te kłopoty mają druzgocący wpływa na wszystkich mieszkańców osady. Przeszkadzają im w spokojnym zasnięciu i bezproblemowym przespaniu całej nocy. Czy Smerfom uda się pomóc swojemu towarzyszowi i wesprzeć w pokonaniu nieprzyjemnych lęków? Oczywiście są na to sposoby, ale jak się szybko okazuje wszystko ma swoje złe strony... Liczyłam na ciekawsze rozwiązanie problemu Strachusia, niestety zakończenie okazało się mało zaskakujące i niezbyt rewolucyjne, chociaż zapewne nieco pomocne w przezwyciężaniu lęków. Niemniej jednak sam fakt zwrócenia uwagi na ten problem i jego dalsze opracowanie staje się przydatne dla dzieci, które się z nim borykają, ponieważ ukazuje go jako coś zupełnie naturalnego, z czym można się zmierzyć i osiągnąć jeszcze z tego korzyści. To zdecydowany plus całej publikacji.
Komiks wydano w miękkiej, ale nieco usztywnianej i zalaminowanej okładce. Całość ma mały, wygodny w użytkowaniu format. Historyjka jest krótka i niezbyt skomplikowana, dlatego już trzylatki powinny w skupieniu wysłuchać jej do końca. Ilustracje są kolorowe i wyraźne, trochę w innym stylu niż te znane nam z właściwej serii komiksów o Smerfach. Dostosowane zostały do preferencji młodszych odbiorców. Na końcowych stronach znajdziemy dodatek opracowany przez psycholożkę dziecięcą i psychanalityczkę dotyczący oczywiście różnych stron strachu i porad na temat tego, jak go oswoić. Niewątpliwie publikacja ta jest wartościowa i potrzebna. Pozwala spojrzeć na strach z innej strony, a dla rodziców jest pomocą i skarbnicą inspiracji do rozmów z dziećmi o odczuwanych przez nich lękach.
Smerfy i świat emocji. Smerf, który bał się ciemności. Tom 1 to ciekawa propozycja z gatunku komiksów o emocjach dla najmłodszych. Krótka historyjka chociaż zwyczajna ma w sobie swój urok oraz szczyptę humoru tak charakterystyczną dla owych niebieskich stworków. Dodatek napisany przez specjalistę pomaga lepiej zrozumieć, czym jest strach i rozpocząć walkę z jego oswojeniem. Warto zapoznać się z tym i kolejnymi tomami z serii, bo są one wartościowymi tytułami wspierającymi rozwój emocjonalny naszych dzieci.
Komiks zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Egmont.
piątek, 21 maja 2021
Kenneth Grahame - "O czym szumią wierzby"
Autor: Kenneth Grahame
Tytuł: O czym szumią wierzby
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Rok wydania: 2016
Liczba stron: 272
Wiek: 6+
Ocena: 9/10
Opis:
Pewnego dnia na wiosnę Kret zaczyna robić porządki w swoim mieszkaniu, gdy nagle opanowuje go nieprzeparta chęć, by rzucić wszystko i wyjść na zewnątrz. Tak oto poczciwy futrzak odkrywa otaczający go świat, a także poznaje pozostałych bohaterów: dzielnego Szczura, dla którego najlepsze pod słońcem jest podróżowanie łodzią, statecznego i nieco opryskliwego Borsuka oraz bardzo niesfornego Ropucha, który co rusz pakuje siebie i swoich przyjaciół w kłopoty.
O czym szumią wierzby to wspaniała, pełna ciepła i humoru historia o prawdziwej przyjaźni, harcie ducha i tajemnicy natury. Niesamowite przygody czwórki przyjaciół wzruszają i bawią kolejne pokolenia czytelników.
Książka od lat cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem czytelników. Na liście The Big Read BBC, obejmującej dwieście książek wszech czasów, znalazła się na wysokim 16. miejscu. Wielokrotnie wydawana i przekładana na różne języki. Doczekała się wielu adaptacji filmowych (m.in. w wytwórni Walta Disneya), teatralnych (po raz pierwszy przeniesiona na scenę przez A.A. Milne'a) i radiowych.
Recenzja:
"O czym szumią wierzby" to tytuł pewnie znany wielu z was, jeśli nie w postaci książki, to być może adaptacji filmowych. Dziś chciałabym pokazać wam przepiękne wydanie tego klasyka!
Książka zaciekawia czytelnika już od pierwszego rozdziału, kiedy poznajemy bohaterów - Kreta, Szczura, Borsuka i Ropucha. Każdy z nich jest inny, każdy z nich ma zarówno zalety, jak i wady, każdy jest wyjątkowy, tak jak wyjątkowa jest ich znajomość. A trzeba przyznać, że za sprawą nieroztropnego Ropucha ta przyjaźń jest wystawiana na różne próby, mimo wszystko zwierzęta czują się za siebie odpowiedzialne.
I to jest jedna z uniwersalnych wartości, jakie spotkamy w tej książce. Aż ciężko uwierzyć, że "O czym szumią wierzby" po raz pierwszy wydano w... 1908 roku! Po ponad stu latach książka wciąż cieszy się niesłabnącą popularnością. Wcale się temu nie dziwię.
Warto przez chwilę skupić uwagę na samym wydaniu książki, tym konkretnym. Ja wiem, że o gustach się nie dyskutuje, są różne i nie zawsze dla nas zrozumiałe. Coś, co jednego zachwyci, dla kogoś innego może wydawać się co najwyżej przeciętne. Ale mam jakieś dziwne wrażenie, że... ta książka wymyka się temu - konia z rzędem temu, kto znajdzie osobę, która powie: nie, ta książka, te ilustracje mi się nie podobają. Jakoś trudno mi sobie to wyobrazić. Ta subtelna, ale jakże piękna i efektowna kreska dla mnie jest prawdziwym dziełem sztuki.
Zapowiedź tego, co czeka nas w środku, spotykamy już na okładce. I później, na kolejnych stronach, te obrazy będą za każdym razem nas zachwycać i dopełniać lektury.
Z racji tego, że jest to książka dość długa, polecam dla trochę starszych dzieci, niemniej i dorosły znajdzie przyjemność w czytaniu jej!
Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Zysk i S-ka.
sobota, 12 grudnia 2020
Jan Madejski, Agata Zarzycka - "Dziadek do orzechów" (gra)
sobota, 12 września 2020
Astrid Lindgren i Ingrid Vang Nyman - "Pippi w parku"
Ilustracje: Ingrid Vang Nyman
Tytuł: Pippi w parku
Wydawnictwo: Zakamarki
Rok wydania: 2020
Liczba stron: 20
Ocena: 8/10
Wiek: 3+ lat
Opis:
niedziela, 14 czerwca 2020
George Orwell, Odyr - "Folwark zwierzęcy"
Kreska tego swoistego komiksu jest po prostu nieziemska – rysunki przypominają malowidła, nieco rozmyte wizualnie, lecz wyraźne w odbiorze. Na wielu stronach musiałam się zatrzymać, bowiem niektóre kadry to małe arcydzieła, a dobór kolorów jest nieziemski. Bardzo spodobało mi się również to, że ilustratorowi, Odyrowi, udało się oddać klimat miejsca akcji, wiejskie tło oraz zwierzęta zostały doprawdy wspaniale przedstawione. W niektóre kadry wkradło się nawet nieco humoru, choć – prawdę mówiąc – głównie z tego tworu płynie groza oraz przestroga…
sobota, 11 kwietnia 2020
Marta Galewska-Kustra - "Pucio. Domino"
Pudełko zawiera 28 dwustronnych kartoników. Na jednej stronie znajdziemy prostsze domino obrazkowe dla młodszych dzieci (z podpisami, które mogą wesprzeć pierwsze kroki w nauce czytania), na drugiej zaś klasyczne (wspomagające ćwiczenie umiejętności liczenia) dla starszych.
Dzięki pięknym ilustracjom Joanny Kłos zabawka ucieszy każdego małego fana Pucia.
Pucio. Domino to fantastyczna wersja klasycznej gry, stworzona z myślą o dzieciach. Pozwala powrócić do znanych im już bohaterów i razem z nimi uczyć się nowych słówek, a nawet trenować liczenie. To w dużej mierze od nas samych zależy, jak wykorzystamy jej możliwości. Nawet jeśli dzieci nie będą jeszcze gotowe, by grać w nią zgodnie z instrukcją, można znaleźć inny sposób na zabawę nią. Natomiast fani Pucia na pewno będą nią zachwyceni, bez względu na wszystko...














































