Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kolory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kolory. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 czerwca 2022

Mr Iwi - "Moja pachnąca książeczka z kolorami. Mój dzień" i "Moja pachnącą książeczka z kolorami. Ogród"

 

Autor: Mr Iwi
Tytuły: Moja pachnąca książeczka z kolorami. Mój dzień i Moja pachnąca książeczka z kolorami. Ogród
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 27.04.2022
Liczba stron: 10 i 10
Wiek: 0+
Ocena: 9/10

Opis:

Książeczka uczy kolorów, pokazuje przedmioty w danej brawie, a dodatkowo każda prawa strona po potarciu obrazka pachnie.

W Moim dniu mamy zapachy: świerku, truskawki, lodów waniliowych, pieczonego kurczaka, mydła i perfum lawendowych.

Książeczki edukacyjne pomagają w poznaniu otaczającego nas świata, wzbudzając ciekawość i zachwycając formą wydania. Wzmocnione strony są grube, zapewniając wytrzymałość i długie użytkowanie, a dzięki zaokrąglonym rogom, książeczki są bezpieczne.
***
W tytule Ogród przedstawiamy zapachy: lawendy, cytryny, jaśminu, róży, pomarańczy, mięty i kwiatów bzu.

Recenzja:

Serie dla najmłodszych dzieci od wydawnictwa HarperKids zawsze zaskakują nas swoim wyjątkowym i nietypowym wydaniem. Moja pachnąca książeczka z kolorami to kolejny cykl, który zachwyca małe dzieci, a także ich dorosłych opiekunów. Czy znacie jakieś zapachowe publikacje, które umożliwiają poznawanie świata za pomocą zmysłu węchu? Jeśli nie, to koniecznie zapoznajcie się z recenzowanymi tytułami, gdyż takie rewelacje są raczej rzadkością w propozycjach wydawniczych dla najmłodszych. Jednak realne zapachy to nie jedyny atut tychże książeczek. Co jeszcze zyskują nasze pociechy dzięki nim? Na pewno oryginalną w formie naukę kolorów i przedmiotów z otaczającego ich świata. To wspaniałe móc w tak niezwykły sposób odkrywać nowe przedmioty, ich barwy i zapachy. 


Mój dzień to książeczka, w której dzieci poznają nowe słownictwo oraz zapachy związane z: ogrodem, przedszkolem, parkiem, kuchnią, łazienką i pokojem. Wszystkie wyrazy są pogrupowane tematycznie oraz przypisane do jednego z kolorów, dzięki czemu dzieci mogą ćwiczyć rozpoznawanie barw. Dodatkowo na każdej rozkładówce znajduje się otwierane okienko, pod którym kryje się ilustracja oraz pachnąca strona. Wystarczy ją potrzeć, by poczuć zapach. Jeśli chodzi o słowa są one zróżnicowane, występują tu zarówno przedmioty używane w danym miejscu, jak i zabawki, czy też zwierzęta. Łączenie ich z danym kolorem jest świetną zabawą. Dodatkowo można pobawić się w rozpoznawanie zapachów, więc walory edukacyjne tej publikacji są jak najbardziej korzystne i pozytywnie wpływają na rozwój dzieci. 



Natomiast Ogród odkryje przed dziećmi siedem zapachów, które mogą spotkać w rzeczywistości, spacerując na świeżym powietrzu lub wypoczywając na podwórku wśród różnych roślin, krzewów i kwiatów. Tu również wszystkie wyrazy zostały pogrupowane według kolorów. Są to przedmioty nie tylko związane stricte z ogrodem, ale również z innymi dziedzinami. Jednakże najwięcej słów dotyczy właśnie owoców i różnych roślin. Te wielobarwne strony są więc źródłem nowych wyrazów i pomogą poszerzyć zasób słownictwa naszych pociech, jednocześnie stymulując ich zmysły. Ta seria to fantastycznie zrealizowany pomysł na dziecięce publikacje, wzbudzający u samych odbiorców wiele pozytywnych wrażeń. 




Oczywiście jakość wydania książeczek jest naprawdę jak najwyższa. Zapachy są zabezpieczone przed ulotnieniem folią, w którą jest owinięta książka, gdy ją kupimy. Wydania spełniają wszystkie wymogi bezpieczeństwa użytkowania dla małych dzieci, jak na przykład zaokrąglone rogi wszystkich kartek. Kartonowe, grube strony posłużą maluchom przez długi czas. Otwierane okienka i ukryte pod nimi zapachay sprawią im dużo radości. Czas spędzony z tymi publikacjami na pewno będzie udany i zaowocuje znajomością nowych słów, kolorów oraz zapachów. 

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids

niedziela, 24 kwietnia 2022

Opracowanie zbiorowe - "Bajki 5 minut przed snem 2. Bing" i Ted Dewan - "Bing. Czytajmy razem"

 

 
Autor: Opracowanie zbiorowe / Ted Dewan
Tytuły: Bajki 5 minut przed snem 2. Bing i Bing. Czytajmy razem
Wydawnictwo: HarperKids
Rok wydania: 2022
Liczba stron: 192 i 128
Wiek: 3-7 lat
Ocena: 8/10

Opis:

Sześć nowych, uroczych i pełnych radości opowiadań o przygodach Binga i jego przyjaciół to wielka rzecz! Tym razem króliczek poznaje nowego, młodszego kolegę, sprzedaje wraz z Sulą zabawki, których już nie potrzebuje, uczy się bawić z psem, wraz z Flopem ratuje żabę, która wpadła do ogrodowego basenu i odwiedza park, w którym grasuje złodziej żołędzi. To tylko część przygód, które czekają na młodych czytelników w tej książce! Każda opowieść została napisana przyjaznym, bardzo prostym językiem i stanowi punkt wyjścia do fascynujących rozmów z kilkulatkiem. Opowiadania z tego zbioru to świetna propozycja do wspólnej lektury dla całej rodziny - nie tylko przed snem!

W książce znalazły się opowieści: Nowy przyjaciel Binga, Wyprzedaż u Suli, Cześć, piesku; Lody na patyku; Żołędzie; Oddech smoka.
Gra na instrumentach muzycznych, malowanie obrazu albo… zakładanie skarpetek to dla kilkulatka wielka rzecz! Doskonale wie o tym Bing - bohater ciepłych, mądrych i pełnych uroku opowieści Teda Dewana, na podstawie których powstał uwielbiany przez maluchy na całym świecie serial.
***
Bing. Czytajmy razem to książka, w której czarny króliczek poznaje świat i zdobywa doświadczenia będące udziałem wszystkich kilkulatków. Książka ma duże, piękne ilustracje stworzone przez Teda Dewana, a proste i pełne uroku teksty zrozumieją nawet najmłodsze dzieci. Każda opowieść to punkt wyjścia do rozmów z maluchem o jego (lub jej) własnych przygodach z ubieraniem się „twórczością artystyczną”, ulubionych lub znienawidzonych potrawach i wielu innych codziennych doświadczeniach!

Recenzja:


Bajek z Bingiem w roli głównej nigdy za wiele. Jeśli ktoś jest tego samego zdania, to ucieszą go dwie nowe publikacje od wydawnictwa HarperKids, dzięki którym dzieci mogą poznać kilka przygód wesołego króliczka i jego przyjaciół. Bajki 5 minut przed snem 2. Bing i Bing. Czytajmy razem to zbiory krótkich opowieści z codziennego życia znanych bohaterów, zawierających ważne przesłania, a nawet wspierających maluchów w zdobywaniu nowych informacji i umiejętności. Czy historyjki spełnią oczekiwania młodych wielbicieli książek? Myślę, że każdy z nich chętnie spędzi z nimi czas i będzie zadowolony, mogąc poznać nowe historyjki, pełne ciekawych wydarzeń. Już same okładki w energetycznych kolorach zapowiadają treść dostarczającą mnóstwo frajdy, obiecując przegonienie nudy w daleki kąt.

Bajki 5 minut przed snem to seria od wydawnictwa HarperKids, która liczy sobie już wiele tytułów. Tym razem, po raz kolejny, zebrano i opublikowano w jednej książce sześć opowieści o popularnym króliczku Bingu. Treść tych historii jest interesująca, pouczająca i nawet inspirująca. Dzieci będą mogły poznać nowego przyjaciela Binga i zrozumieć, że maluchy czasami wymagają specjalnego traktowania. Dowiedzą się także jak zorganizować wyprzedaż. Zrozumieją, że posiadanie pieska jest wymagające. Zaobserwują, do czego można wykorzystać żołędzie. Zatem mają wiele przygód do odkrycia. Oczywiście opowieści te niosą ze sobą przesłanie, a także pozwalają na analizę różnych emocji, takich jak tęsknota, złość, czy też cierpliwość. Takie pouczające i życiowe historyjki to doskonały pomysł na zakończenie dnia. Z pewnością dzieciom się one spodobają i będą oni z ochotą słuchali o tym, co znowu przydarzyło się Bingowi.





Czytajmy razem. Bing to również zbiór kilku opowieści o tytułowym bohaterze. Jednak jest on wydany w nieco inny sposób, gdyż zawiera mniej tekstu, ale kładzie nacisk na przekazanie małym odbiorcom ważnych informacji, jednocześnie zachęcając ich do aktywności i odpowiedzi - poprzez zadawanie różnych pytań. Oprócz poznania ciekawej historii dzieci mogą poćwiczyć umiejętność rozpoznawania kolorów, smaków jedzenia, wydawanych dźwięków przez różne przedmioty, czy też sprawdzenie znajomości kolejności zakładania ubrań. Informacje są przedstawione w ciekawej formie i zawierają niekiedy zaawansowane treści, wychodząc poza podstawowy zakres wiedzy. W szczególności jeśli chodzi o kolory, gdyż pokazane są nawet te o takich nazwach jak: cynober, fuksja, indygo, a nawet fuksja. Na pewno czas spędzony z tą książką zaowocuje znajomością nowych słow oraz miło spędzonym czasem.





Obie książki prezentują się bardzo ładnie. Mają nieco większy format oraz czcionkę o przystępnej wielkości. Nie jest ona jednorodna, zastosowano jej różne rozmiary, a nawet pogrubienie, co też jest ciekawym wizualnie urozmaiceniem. Okładki w barwnych kolorach przyciągają wzrok, a ich wykonanie również wzbudza pozytywne odczucia. Bajki 5 minut przed snem 2 mają miękką okładkę, lecz jest ona nieco grubsza niż standardowa i usztywniona. Zaś publikacja Czytajmy razem ma twardą obwolutę z miękkim wypełnieniem, nieco uginającym się pod naciskiem, to typ takiej niby poduchy, tak bym to nazwała. Polecam te książki wszystkim fanom Binga oraz tym, ktorzy lubią ciekawe, wartościowe historie, z których można czerpać wiedzę oraz radość z ich poznawania oraz odkrywania nowych informacji.

Książki zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids

sobota, 9 kwietnia 2022

Nathalie Choux - "Zmysły. Akademia Mądrego Dziecka. Pierwsze słowa"

 

 Autor: Nathalie Choux
Tytuł: Zmysły. Akademia Mądrego Dziecka. Pierwsze słowa
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 11.03.2022
Liczba stron: 10
Wiek: 3-7 lat
Ocena: 9/10

Opis:

Seria dobrze znanych książeczek Moje pierwsze słowa po raz kolejny powiększyła się o nowe tytuły: Dzidziuś, Rodzina, Zmysły oraz Zabawki. Zmysły to kartonowa książeczka z której maluch, dowiaduje się, jakie są zmysły i do czego służą. Na przykład przy słuchu mówimy o różnych dźwiękach typu śpiew ptaka czy kapanie wody. Przy dotyku pokazujemy kłującą brodę taty i odczuciu jakie wywołuje po jej dotknięciu. Dzięki kolorowym obrazkom, dziecko uczy się nazywać przedmioty z którymi ma styczność na co dzień.

Kartonowe książeczki wykonane są z największą starannością, zaokrąglone strony sprawiają, że książeczka jest bezpieczna dla malucha, a ruchome elementy pozwalają ćwiczyć małą motorykę.

Recenzja:


Seria Pierwsze słowa skierowana jest do najmłodszych dzieci, ale wraz z pojawianiem się w niej nowych tytułów, można zauważyć, że dotyczą one coraz to bardziej zaawansowanej grupy tematycznej. Zmysły, bo tę książeczkę mam na myśli to temat omawiany szerzej w czwartek klasie szkoły podstawowej, ale dzięki wydawnictwu HarperKids możemy wprowadzić jego podstawy nawet trzylatkom. Cieszę się, że cykl ten tak pięknie się rozbudowuje i dotyka istotnych kwestii. Jesteśmy fanami niemal wszystkich publikacji z serii Akademia Mądrego Dziecka i tym razem również nie zawiedliśmy się, jeśli chodzi zarówno o temat, pomysł wykonania i jej jakość. Po prostu rewelacja. To najlepsza pomoc edukacyjna z jaką mogą mieć styczność wasze pociechy. Jestem o tym przekonana.



Oczywiście niezaprzeczalną zaletą tej serii, a tym samym recenzowanej książki są ruchome elementy, które tak bardzo uwielbiają małe dzieci. Układ treści pozostaje w tym samym stylu, więc jeśli ktoś zna już książki z tego cyklu wie, czego może spodziewać się w środku. Każda rozkładówka poświęcona jest jednemu ze zmysłów. Na jednej stronie widzimy ilustracje z nim związane, wraz z podpisami. Druga zaś - zawiera również rysunek, ale dodatkowo jest wzbogacona ruchomymi elementami oraz zawiera pytanie skierowane w stronę dzieci. Takie rozwiązanie angażuje nasze pociechy w poznawanie i zgłębienie tematu i pozwala lepiej zrozumieć to, co widzi. Najbardziej zaskakująca jest zawsze ostatnia rozkładówka. Nie jest, jak było dotąd, podsumowaniem tematu, ale dotyczy jednego ze zmysłów oraz zapewnia dzieciom świetną zabawę związaną z kolorami i ćwiczącą spostrzegawczość. To najlepsze strony ze wszystkich w tej publikacji! Mój synek był nimi zachwycony i chętnie angażował się w zadanie, które tam widnieje. 
 


Wykonanie  książeczki jest naprawdę wysokiej jakości. Przesuwane elementy działają sprawnie, grube kartonowe strony są zabezpieczone przed zabrudzeniem i łatwe w utrzymaniu w czystości, poza tym odznacza je wytrzymałość. Kolorowe ilustracje przedstawiają przedmioty z naszego otoczenia  i dzięki nim dzieci chętnie poznają nowe słowa oraz zdobędą wiedzę na temat zmysłów człowieka. Książeczka pomaga maluchom zrozumieć z czym są związane i jaką pełnią funkcję w życiu. To najbardziej zaawansowana książka pod względem wiedzy z tej serii. Ogromnie cieszę się, że pojawiają się w niej takie tytuły, bo skorzystać z tego mogą zarówno młodsze, jak i starsze pociechy.

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperKids.
Książka dostępna tutaj.

niedziela, 12 września 2021

Moja pachnąca książeczka z kolorami - „Pierwsze zapachy” i „Owoce”

Autor: Mr Iwi
Ilustracje: Mr Iwi
Tłumaczenie: Katarzyna Grzyb
Tytuły: Pierwsze zapachy, Owoce
Cykl: Moja pachnąca książeczka z kolorami
Wydawnictwo: Harper Kids
Data wydania: 1 września 2021
Liczba stron: 10 + 10
Ocena: 9/10

Opis:

„Moja pachnąca książeczka z kolorami” to niezwykła propozycja dla najmłodszych dzieci. Pachnące strony umożliwią maluchom poznawanie kolorów dzięki przyporządkowaniu barw do produktów i ich zapachów. Po potarciu palcem wybranych miejsc mały czytelnik będzie mógł poznać zapach rzeczy przedstawionych na ilustracjach. Każdy zapach ukryty jest pod otwieranym okienkiem, co sprzyja dobrej zabawie, rozwija sprawność rączki i nie pozwala się ulotnić zapachowi. Zabawa z książeczką dostarczy dziecku mnóstwa wrażeń i pobudzi ciekawość, a przy okazji pomoże w nauce podstawowych słówek czy nazw kolorów i zapachów w przyjazny sposób.

Recenzja:

Harper Kids od zawsze zaskakiwał mnie pomysłowymi pozycjami w serii Akademia Mądrego Dziecka, a ich najnowszy cykl - Moja pachnąca książeczka z kolorami to najprawdziwszy czad! W naszej kolekcji jeszcze nie mieliśmy lekturki, która pozwala poznawać otaczający świat poprzez zapachy, a to niejedyne, co oferuje ta nowość. Po prostu CUDO!


Zacznę może od opowiedzenia nieco o samym wydaniu. Jest ono naprawdę solidne i bezpieczne nawet dla najmłodszych użytkowników. Strony wykonane są grube, dzięki czemu nawet mały awanturnik nie zdoła takiej książeczki szybko zniszczyć, a zaokrąglone rogi sprawiają, że nie zrobi sobie on krzywdy. Troszkę mniej wytrzymałe zdają się okienka, które odkrywa się wewnątrz – to już jedynie wzmocniona strona, którą przy silniejszym pociągnięciu można wyrwać. Mój mały tester na szczęście nie interesował się taką destrukcją, bo był zafascynowany formą okienkową (uwielbia takie pozycje), więc być może inne pociechy także tak do tego podejdą – w najgorszym wypadku zawsze można je usunąć.


Jeśli chodzi o zapachy – bo pewnie to najbardziej Was interesuje – są naprawdę cudne i intensywne, jednak poczuć je można dopiero po potarciu, co uważam za ogromną zaletę – wonie się nie mieszają. W Pierwszych zapachach możemy poczuć wanilię, kiwi, maliny, winogrona, czekoladę, różę i morze, a w Owocach - truskawkę, pomarańcze, wiśnie, jabłko, kokos, brzoskwinię i banany. Troszkę szkoda, że w Pierwszych zapachach pojawiły się owoce, niemniej nie jest to jakaś wada, bo… naprawdę pięknie pachną!

Książeczki są także cudownie kolorowe i przyciągają wzrok dziecka sympatycznymi ilustracjami, bo mamy tutaj także przykłady, co ma przedstawiony kolor. I w tym przypadku seria Moja pachnąca książeczka z kolorami ma drobną wadę – kilka (bo nie wszystkie) przykładów się powtarza! Żałuję, że nie postawiono na większą różnorodność, niemniej – jak wspominałam wcześniej, nie popsuło nam to zabawy.

Moja pachnąca książeczka z kolorami to seria dla najmłodszych, która bez wątpienia jest warta każdej uwagi. To książeczki przepięknie wydane, wzmocnione, kolorowe i pięknie pachnące. Jestem przekonana, że każdy maluch będzie się z nimi świetnie bawił, gdyż jest to nie lada gratka! Polecam z całego serca!

sobota, 4 września 2021

Wojciech Rzadek - "Pierwsza gra. Przyjaciele"


 Autor: Wojciech Rzadek 
Ilustrator: Marzka Dobrowolska
Tytuł: Pierwsza gra. Przyjaciele 
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 21.04.2021
Liczba graczy: 2-4
Wiek: 2+ lat
Ocena: 9/10

Opis:

Gra dla najmłodszych 

Gracze po kolei rzucają kostką ze strzałkami wskazującą żeton zwierzątka domowego, który można zebrać. Zbieramy je do siebie, albo przekazujemy innym graczom – jeśli mają choć jeden żeton danego zwierzątka. Pod koniec gry, kiedy skończy się możliwość dobierania żetonów, gracze liczą punkty z posiadanych trójek kafelków. Ten który ma ich najwięcej, wygrywa grę.
Dwa poziomy trudności pozwolą dostosować grę do wieku i umiejętności graczy.

Recenzja:

Na rynku wydawniczym nie ma zbyt wielu gier dla najmłodszych do dzieci, ale od czasu do czasu, i to między innymi dzięki wydawnictwu Egmont, pojawiają się tytuły dedykowane nawet dwulatkom. Przyjaciele to już trzecia propozycja dla maluchów z serii Pierwsza gra. Recenzje dwóch poprzednich możecie sprawdzić pod tymi linkami: Mniam i Zwierzątka. Czego natomiast nauczy nasze pociechy najnowsza gierka z tego właśnie cyklu? Jej autor postawił przede wszystkim na rozwój i utrwalenie takich umiejętności jak: rozpoznawanie kolorów oraz zwierząt i naukę liczenia. Z tego też względu już dzieci w wieku dwóch lat mogą się poczuć nią zainteresowane, ale starsze również chętnie wezmą udział w tej nieskomplikowanej rozgrywce. Bo tam gdzie są zwierzęta nie sposób się nudzić.

Oczywiście tę grę zamówiłam z myślą o moim młodszym synku, który w czerwcu bieżącego roku skończył trzy latka. Rozpoznaje on już kolory oraz zwierzęta i liczy sprawnie do dziesięciu, więc pomyślałam, że ta rozgrywka nie sprawi mu trudności i zaowocuje miłością do innych gier planszowych. Po otrzymaniu przesyłki zainteresowało go już samo opakowanie z wizerunkiem kota, a po jego otworzeniu był zadowolony, mogąc wyciągać żetony w trzech kolorach z grubych, tekturowych wykrojników. Chętnie nazywał kolory i zwierzęta na nich zobrazowane. Nie potrzebował nawet instrukcji, bo miał własną wizję, jak zagrać w tę planszówkę dla najmłodszych. Pozwoliłam mu na to, by później zapoznać go z właściwym przebiegiem zabawy, taki jaki proponuje nam autor owego tytułu. Starał się słuchać i skupić na zasadach, chociaż jest on zazwyczaj niecierpliwy i trudno mu skoncentrować się na tym, co w takiej sytuacji należy robić. Dlatego jeśli wasze dzieci chętniej będą układały żetony wedle własnego pomysłu, niż trzymały się sztywno reguł gry, wcale się tym nie przejmujcie. Pozwólcie im na to, jestem pewna, że w końcu przyjdzie moment na to, by zechcieli grać w nią zgodnie z instrukcją. Poza tym, taka spontaniczna zabawa dyktowana dziecięcą wyobraźnią też ma swoje zalety i również wpływa pozytywnie na rozwój naszych pociech.



Na elementy gry składają się żetony, kostka do gry ze strzałkami oraz instrukcja przebiegu rozgrywki. Za pomocą dostępnych elementów można przeprowadzić więcej niż jeden wariant zabawy, a każdy z nich został dokładnie opisany. Dokładnie jest ich dwa, pierwszy skierowany jest do dzieci powyżej drugiego roku życia, kolejny - do tych, co skończyły już trzy latka. Przed rozpoczęciem gry warto zapoznać dziecko z żetonami, porozmawiać o tym jakie mają kolory i co się na nich znajduje. Zasady rozrywki są bardzo proste. Wystarczy rzucić kostką tak, by nie przekroczyła okręgu stworzonego z żetonów i podążać palcem w kierunku, który wskazuje strzałka. Już podczas samego rzucania kostką dziecko dostaje konkretne zasady związane ze sprawnością rzutu, którym trzeba się podporządkować, co też ma swoje zalety i niekiedy bywa trudnym wyzwaniem. Celem gry jest zdobycie zestawu takich samych gatunków zwierząt. Utrudnienie polega na tym, że musimy oddawać innym graczom żetony obrazujące to zwierzątko, które już wcześniej zebrali. Wszystko jest zrozumiale opisane w instrukcji, więc nie będę zdradzać więcej szczegółów, ale zapewniam, że zabawa z grą Przyjaciele jest prosta, miła i przyjemna, a do tego wspiera edukację i rozwój naszych pociech.
 
Żetony są wykonane z grubego kartonu, mają zaokrąglony kształt, co ma wpływ na bezpieczeństwo i wygodę ich użytkowania. Kostka dostępna w zestawie jest duża, ma wyraźne oznaczenia, została wykonana z drewna i również ma zaokrąglone rogi. Zatem możecie być spokojni o bezpieczeństwo waszych pociech podczas zabawy, gdyż wydawca zadbał o szczegóły, które sprawiają, że w grze mogą uczestniczy już dwulatki. Zwierzęta zilustrowane na żetonach są nietrudne do rozpoznania. Ilustratorka postawiła na prostą kreskę i minimalizm kolorystyczny. Przebieg zabawy dostarcza ciekawych wrażeń. Najbardziej podoba nam się, iż można rozszerzać podstawową wersję, a nawet używać komponentów gry do wymyślonych indywidualnie aktywności. 



Pierwsza gra. Przyjaciele to zestaw idealny dla najmłodszych dzieci, które dopiero wkraczają w planszówkowy świat. To gra, która zapewnia fajną zabawę, ale również niesie za sobą walory edukacyjne. Rozpoznawanie zwierząt i kolorów oraz nauka liczenia z nią będzie o wiele przyjemniejsza. 

Grę zrecenzowałam dzięki  uprzejmości wydawnictwa Egmont.

środa, 28 lipca 2021

Przemysław Liput - "Wytęż wzrok. Rok w przedszkolu"

 

Autor: Przemysław Liput 
Tytuł: Wytęż wzrok. Rok w przedszkolu 
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia 
Data wydania: 2021
Liczba graczy: 2-5
Wiek: 5-105
Ocena: 10/10 

Opis:

Bohaterowie książki "Rok w przedszkolu" zapraszają do wspólnych poszukiwań kształtów i kolorów!
"Wytęż wzrok" to gra wymagająca niesamowitej spostrzegawczości. Gdzie ukrył się żółty przedmiot? A czerwony? Gdzie znajdziemy coś kwadratowego?
Każda z 48 kart to całkowicie nowe wyzwanie nie tylko dla fanów książki "Rok w przedszkolu". Ilustracje Przemka Liputa ponownie przenoszą nas do Słonecznego Przedszkola, które nieustająco tętni energią. Tylko jak w takich warunkach zachować spokój i wytężyć wzrok?

Recenzja:

Na rynku wydawniczym gier i książek ćwiczących dziecięcą spostrzegawczość jest naprawdę wiele. Oczywiście ten fakt bardzo mnie cieszy, bo są to zazwyczaj wartościowe tytuły, które zapewniają dobrą zabawę, a jednocześnie pozytywnie wpływają na rozwój naszych pociech. Seria Rok w... od wydawnictwa Nasza Księgarnia jest bardzo popularna i chociaż nie mieliśmy i nadal nie mamy żadnej z jej części w swoim domu to wiele dobrego o niej słyszałam i czytałam. Nawet na naszym blogu w recenzjach Anety. Mimo praktycznej nieznajomości kreski Przemka Liputa bardzo spodobał mi się opis gry Wytęż wzrok oraz jej mechanika, z którą już mieliśmy do czynienia i dobrze się u nas sprawdziła, a także jej atuty edukacyjne. Czego zatem nauczy nasze dzieci owa karcianka? Na pewno rozpoznawania kształtów i kolorów, zdrowej rywalizacji i sięgania po wartościowe zabawki.

 
Chociaż dolna granica wieku odbiorców tej gry, którą proponuje nam wydawca, wynosi pięć lat to mogę polecić ją nawet młodszym dzieciom, nawet czterolatkom. Mój syn, który w czerwcu skończył trzy latka okazał się nią bardzo zainteresowany. Zna już kolory, więc bez problemu je nazywa, także na tym zestawie kart. Co więcej, to dzięki niemu zaczął uczyć się kształtów, z wielką ochotą powtarzając za mną nazwy figur geometrycznych, takich jak: koło, trójkąt, kwadrat i prostokąt. I chociaż dla niego jeszcze prostokąt i kwadrat jest tym samym, to na pewno za jakiś czas z pomocą tej właśnie gry nauczy się jaka jest różnica pomiędzy nimi. Starsze dzieci zaś z zaangażowaniem mogą wyszukiwać danych barw oraz kształtów na niezwykle szczegółowych ilustracjach autorstwa Przemka Liputa, oczywiście dobrze się przy tym bawiąc.


Na elementy gry Wytęż wzrok. Rok w przedszkolu składają się: tylko czterdzieści osiem dwustronnych kart oraz instrukcja przebiegu rozgrywki, mająca format takiej samej karty, jak te przeznaczone do zabawy. Muszę przyznać, że po raz pierwszy spotykam się z tego typu instrukcją i bardzo mi się ona podoba - jest poręczna, przejrzysta i ma niewielkie rozmiary. Pudełko mogłoby być nieco mniejsze, ale i tak nie zajmuje zbyt dużo miejsca na półce. Teraz przejdźmy do zasad gry. O co zatem tutaj tak naprawdę chodzi? Reguły są banalnie proste i nietrudne do zrozumienia. Wystarczy potasować wszystkie karty i ułożyć je w jeden stos, ilustracjami do dołu. Osoba rozpoczynająca grę odkrywa jedną kartę i wszyscy uczestnicy patrzą na to jaki kształt lub kolor wskazuje następna ze stosu. Takiego symbolu szukają na odkrytym obrazku. Komu uda się ta sztuka jako pierwszemu, ten zdobywa punkt, zabierając dla siebie daną kartę. Wygra osoba, która na koniec rundy zdobędzie najwięcej kart. Zatem jest to nie tylko gra ćwicząca spostrzegawczość, ale także refleks.



Karty są duże, nawet dwa razy większe niż te tradycyjne. Mają zaokrąglone rogi i są na tyle sztywne, by wygodnie się je użytkowało. Ilustracje z wieloma detalami dotyczą przeróżnych sytuacji bliskich każdemu dziecku. Ujrzymy na nich, na przykład: upadek chłopca, kłótnię o zabawkę, zabawę w teatr, mycie zębów i wiele innych, przeróżnych scenek, które same w sobie są niezwykle interesujące. Dzieci chętnie będą je przeglądać. Warto także zachęcić je do opowiadania o tym, co znajduje się na danym obrazku. To dodatkowa forma zabawy z tymi kartami, której wydawca nam nie zaproponował, ale bardzo dobrze się sprawdza podczas spędzania czasu z dziećmi. Naprawdę warto pokusić się o posiadanie tego fantastycznego zestawu kart, który bawi, uczy i rozwija.


Wytęż wzrok. Rok w przedszkolu to gra karciana idealna dla przedszkolaków, dzieci w wieku szkolnym, a nawet dorosłych. Uczy rozpoznawania kolorów i kształtów. Sprawdza dziecięcy refleks oraz spostrzegawczość. Z pewnością graczom nie umknie żaden detal i z chęcią przystąpią do zaciętej rozgrywki, by przekonać się o tym, kto spośród towarzystwa może poszczycić się sokolim okiem i zwinnością lisa. Grajcie i bawcie się po prostu wyśmienicie!

Grę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Nasza Księgarnia.

wtorek, 18 maja 2021

Vincent Mathy - "Moje pierwsze memo. Kolory"

 


Autor: Vincent Mathy

Tytuł: Moje pierwsze memo. Kolory

Wydawnictwo: Adamada

Rok wydania: 2020

Liczba elementów: 10

Wiek: 0+ 

Ocena: 10/10

Opis:

Zabawa i nauka kolorów w jednym!

• Ilustracje z nazwami przedmiotów

• Zabawne zadania z kolorami: memo, odszukiwanie, chowanie i zgadywanki

• Plansze z przesuwanymi okienkami

Recenzja:

Pamiętam pierwszą część tej serii - o zwierzętach. Długo była u nas jedną z ulubionych książek. Córa sięgała po nią, odkrywała okienka, starała się zapamiętywać położenie poszczególnych zwierząt pod przesuwanymi okienkami, później znała je już na pamięć. Tym razem wydawnictwo Adamada postawiło na temat równie ważny i lubiany przez maluchy - kolory!

Nauka kolorów przybiera różną postać - pokazujemy, nazywamy, pytamy o to, co z bliskiego otoczenia jest w danym kolorze, czytamy książeczki o takiej tematyce i pewnie każdy ma jeszcze kilka ulubionych zabaw, w których maluszek może nabywać i doskonalić umiejętność rozpoznawania i nazywania różnych barw. Bardzo polecam tę publikację, bo mamy tu do czynienia nie tylko z kolorami, ale także doskonaleniem różnych innych umiejętności - z rozwijaniem motoryki małej, gdy dziecko przesuwa okienka, z ćwiczeniem pamięci, gdy stara się zapamiętać, co ukryte jest pod okienkami, z rozwojem mowy, gdy nazywa poszczególne elementy. Bardzo, naprawdę bardzo lubię i doceniam takie połączenia, zwłaszcza że nauka zupełnie nie przypomina tutaj nauki w klasycznym rozumieniu, to po prostu dobra zabawa!

Na pewno warto wspomnieć o samym wykonaniu. Ilustracje może nie rzucają na kolana, niemniej są czytelne i dziecku łatwo odgadnąć, co przedstawiają. Cała reszta jednak robi już nieprzeciętne wrażenie - arcypancerny karton, z którego wykonano tę publikację, przetrwa niejedno, nawet w starciu z ciekawymi jego wytrzymałości małymi rączkami.


Bardzo polecam tę książkę, jak i drugą z serii - tę o zwierzętach. Tematyka bardzo ważna i atrakcyjna dla maluszka, pomysł na jej ujęcie wspaniały, wpływający na rozwój maluszka na różnych płaszczyznach, ruchome elementy, wykonanie solidne i trwałe - to książki, które dzieci pokochają! Rodzice zresztą także!

Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa Adamada.

poniedziałek, 19 kwietnia 2021

"Muminki. Bardzo ważne sprawy. Moja pierwsza biblioteczka"

Tytuł: Muminki. Bardzo ważne sprawy. Moja pierwsza biblioteczka
Wydawnictwo: HarperKids
Data wydania: 24 marca 2021
Liczba stron: 40 (10x4)
Ocena: 10/10

Opis:

„Muminki. Bardzo ważne sprawy. Moja pierwsza biblioteczka” to 4 wdzięczne kartonowe książeczki w pięknym etui. Każda książka, której format pasuje w sam raz do małych rączek, poświęcona jest innej tematyce - kolorom, rodzinie i przyjaciołom, emocjom oraz porom roku.

Wszystkim tym ważnym tematom towarzyszą przepiękne ilustracje w klimacie Tove Jansson.

Recenzja:

Muminki w wersji dla maluszków? To musiało się po prostu udać! Te przesympatyczne istoty skradają niepostrzeżenie serca każdego – i czytelnika, i oglądacza (gdyż z doświadczenia wiem, że większość osób zna je z ekranu telewizora). Gdy w moje ręce trafiło etui z książeczkami na bardzo ważne tematy, od razu się w nim zakochałam. Najprawdziwsze cudo!

Każda książeczka jest cudnie wydana i bardzo kolorowa. Barwy od razu wpadają w oko i sprawiają, że maluch chętnie się z ich treścią zapoznaje (a raczej ilustracjami – moja współrecenzencka ma niecałe dwa latka i naukę czytania ma dopiero przed sobą). Więc ja jej czytałam, a ona słuchała i przy okazji rozdawała buziaki wybranym bohaterom (no tak, oczywiście, że Włóczykij musiał otrzymać ich najwięcej) oraz pokazywała mi niektóre elementy – m.in. kota (miau) czy jedzonko (am am).


Treść jest prosta i przyjemna – mamy tutaj książeczkę o emocjach, porach roku, rodzinie i przyjaciołach oraz kolorach. Mała słuchała mnie z uwagą, a teraz, gdy piszę recenzję, zajęła się ochoczo przeglądaniem Bardzo ważnych spraw. Może to robić sama dzięki tekturowym stronom, które bez trudu może przekładać, a i jest już na tym etapie, że nie próbuje pożreć tektury (kiedyś naprawdę wgryzła się mocno w książkę…). Co więcej, przewidziano tutaj dodatkową rozrywkę dla dzieci – książeczki można ułożyć w spójny wzór. Prawdziwy czad, prawda? Szkoda tylko, że nie mają one bardziej kwadratowych zakończeń, aby prezentował on się idealnie, ale rozumiem ten zabieg – to zapewne dla bezpieczeństwa młodego mola książkowego, wszak ostrym końcem mógłby się zranić.

Muminki. Bardzo ważne sprawy. Moja pierwsza biblioteczka to kapitalna pozycja dla maluszków. Jestem absolutnie, ABSOLUTNIE przekonana, że każde dziecko zakocha się w muminkowych bohaterach oraz barwności tych ksiażek. My polecamy z całego serca – każdemu milusińskiemu! :)

sobota, 5 września 2020

Amy Oliver, Aimée Chapman, Natalie Munday - "Moja pierwsza książka o kolorach"

 

Autorzy: Amy Oliver, Aimée Chapman, Natalie Munday 
Tytuł: Moja pierwsza książka o kolorach. Akademia mądrego dziecka. Odkrywaj i baw się 
Wydawnictwo: HarperCollins Polska 
Rok wydania: 17.06.2020 
Liczba stron: 12
Wiek: 3-7 lat 
Ocena: 9/10 
 
Opis: 
 
Dzięki tej książce Wasze dziecko pozna nazwy kolorów, a zabawa otwieranymi okienkami pomoże w rozwoju sprawności grafomotorycznej.
 
Seria składa się z pięciu tytułów: „Moja pierwsza książka o kolorach”, „Moje pierwsze 100 słów”, „Moje pierwsze 100 pojazdów”, „Moje pierwsze 100 słów na wsi”, „Moje pierwsze 100 zwierząt”. Każda z książek ma kartonowe strony i mnóstwo otwieranych okienek.
 
Recenzja:

Odkrywanie świata przez najmłodszych to proces długotrwały, dający zarówno dzieciom, jak i ich rodzicom wiele radości i satysfakcji ze zdobycia nowej wiedzy, czy też opanowania nowych umiejętności. Dla malucha każdy szczegół ma znaczenie, wszystko niezmiernie go ciekawi i cieszy. Tą radością warto się od niego zarazić i wprowadzić ją do dorosłego życia. Dorośli zatem także mogą nauczyć się czegoś od swoich pociech. Czego takiego? Przede wszystkim bezgranicznego szczęścia zapoczątkowanego nawet zwykłą błahostką, jak widok latającego nad trawą motyla. To jest takie piękne. Obserwowanie dziecięcej radości to czysta przyjemność. Doskonałą skarbnicą nowych widoków i informacji są dla nich książki. Dzisiaj przybliżę wam tę o barwach, a więc Moją pierwszą książkę o kolorach z serii Akademia Mądrego dziecka. Odkrywaj i baw się. Czy wspomniany tytuł sprawia, że nawet w szare dni najmłodsi czytelnicy myślą także o innych kolorach? Oczywiście. W końcu to one malują świat kolorowymi kredkami nawet wtedy, gdy pada deszcz ciesząc się przeżytymi doświadczeniami z każdego swojego dnia.


Bawiąc się z moim najmłodszym synkiem, który w czerwcu skończył dwa latka, staram się przekazać mu jak najwięcej nowych informacji. Oglądając książeczki nie skupiam się wyłącznie na ich treści, ale także na ilustracjach i przedmiotach na nich widocznych, a przede wszystkim na liczbach i kolorach, w których tam występują. Taki maluch ma niezwykłą zdolność przyswajania nowych słów, a sukcesywne ich powtarzanie zaowocuje w przyszłości lepszą koncentracją i sprawniejszą nauką. Niekiedy jestem zdziwiona, gdy sam wypowie słowo, które powtarzałam mu jakiś czas temu i ja już o nim zapomniałam, a on po takim długim czasie je sobie przypomina. Praca z recenzowaną książką zapewnia przyjemne chwile, ułatwia proces poznawania kolorów, ale także liczenia i zapamiętywania. W tej niezwykłej przygodzie będą towarzyszyć dzieciaczkom kolorowe zwierzęta, jak szara myszka, czy brązowy piesek. Znane i lubiane przez dzieci stworzenia oraz przedmioty zachęcą je do pracy i utrwalania nazw kolorów.
 
"Spójrz na kolorowe balony!
Czy umiesz je policzyć?"
 
W Moich pierwszych kolorach szczególną uwagę poświęcono siedmiu barwom, a są to: czerwony, żółty, zielony, niebieski, pomarańczowy, fioletowy i różowy. W dalszej części maluchy mogą także zapoznać się z nazwami kolejnych pięciu kolorów. Jakich? Tego już wam nie zdradzę. Dzieci przeglądając książeczkę mogą zaobserwować jak wiele rzeczy ma dany kolor. Połowa stron jest poświęcona pytaniom ćwiczącym liczenie, ale także spostrzegawczość oraz wielu innych ważnych w rozwoju dziecka umiejętnościom. Prawdziwą gratką dla młodych odkrywców świata i jego barw są otwierane okienka, które wzbudzają ich ciekawość. Pod nimi są umieszczone odpowiedzi na widniejące na ich zewnętrznej stronie pytania. Na jednej ze stron znajdziemy zabawę typu memory utworzoną właśnie z takich otwieranych okienek. Ta fantastyczna książka otwiera przed dziećmi wiele różnych możliwości i zapewnia im doskonałą zabawę. Z korzyściami dla ich rozwoju intelektualnego.


Książka w twardej okładce o nietypowym formacie ułatwiającym zabawę z nią dzieciom dostarcza im wiele ciekawych wrażeń i wspomaga proces nauki. Wyraźne, proste i uporządkowane obrazki sprawiają, że dzieci nie mają trudności z rozpoznaniem i znalezieniem konkretnego przedmiotu. Ponadto pod każdym z nich umieszczono podpisy, dlatego starsze dzieci mogą nawet potrenować przy okazji czytanie. Nauka nazw kolorów z tą publikacją na pewno będzie udana. Wielką rolę w tym, aby tak było spełniają otwierane okienka, których jest aż czterdzieści siedem. Dodatkowe pytania, zadania i gry zapewniają dzieciom mnóstwo uśmiechu, zachęcają do nauki i motywują do działania w odkrywaniu otaczającej je rzeczywistości. Co prawda wydawca określił dolną granicę wieku odbiorców na trzy lata, ale spokojnie możecie pokazać ją także rok młodszym maluchom.
 
Moja pierwsza książka o kolorach. Akademia mądrego dziecka. Odkrywaj i baw się to niezawodna pomoc w pokazywaniu dzieciom wszystkich barw świata. Nauka kolorów z nią jest o wiele przyjemniejsza. Odkryjcie, co ma wam do zaoferowania i dobrze się przy tym bawcie. Na pewno nie jest to publikacja, którą maluchy szybko się znudzą.


Książkę zrecenzowałam dzięki uprzejmości wydawnictwa HarperCollins Polska.